Mnie się podobało. Widziałem wszystkie jego filmy, ale nie jestem jakimś mega fanem Nolana, najlepiej chyba oceniam "Dunkierkę" (choć powinienem powtórzyć "Memento" i "Bezsenność", bo oba oglądałem bardzo dawno).
Obsada w czasie seansu mi nie przeszkadzała. Helena jest na ekranie przez chwilę, generalnie żadnego z bohaterów za bardzo nie obchodzi, a dla jej męża spełnia raczej funkcję przedmiotową. Jasno jest powiedziane, że dla Agamemnona jej porwanie było tylko pretekstem do wypowiedzenia wojny, aby poszerzyć swoją strefę wpływów. Spotkałem się z interpretacją, że w tej wersji to taka branka, którą król Sparty wziął sobie właśnie jako taką egzotyczną ozdobę domu. Ja tam jestem w stanie to kupić.
Page występuje w bodajże dwóch scenach i nawet nie gra Achillesa. Miał to być cherlawy żołnierz, którego obecność w armii jest trochę przypadkowa i dla każdego jest jasne, że się tam nie nadaje. Do tej roli pasuje.
Zresztą to nie jest ekranizacja realnych wydarzeń historycznych, tylko adaptacja poematu, gdzie występują potwory, magia, bohaterowie to potomkowie bogów, itp. Nolan opowiada to w swoim stylu, trochę bawiąc się chronologią, część wydarzeń pokazuje z różnych perspektyw, w formie np. opowiadania któregoś z bohaterów. Jest trochę fajnych scen, momentami idzie to nawet w horror.
Od castingów bardziej zgrzytały mi niektóre wybory wizualne, ale nie na tyle, żeby zepsuć seans.