No biali też zabijają, gwałcą itd. dramat.
W sumie spoko, co tam jacyś biali redukujący programowo, przez setki lat czarnoskórych do służebnej funkcji podludzi, ważne, że obrazek zabawny.
Ale ty widzisz że to są przytoczone leksemy z innych języków, a nie z polskiego?
A ty widzisz, że Andrzej Bańkowski, prowadząc swoje badania, nagiął rzeczywistość jak mu pasowało? Jest XIV wiek, masz tłumacza, który przekłada psałterz, człek niewątpliwie wykształcony, bo pisać umie, zna łacinę itd. W psałterzu ma napisane jak byk "Maurus" i musi wykombinować jak to przełożyć na polski. "Maur" nie napisze, bo dla niego to czarno/ciemnoskóry muzułmanin, więc nijak mu do czasów Chrystusa.
I tutaj u Bańkowskiego zaczyna się kombinacja alpejska, bo zamiast dokonać prostej analizy, że tłumacz wykoncypował słowo z czegoś co znał (czyli z murzać), zaczyna snuć dywagacje o leksemach hiszpańskich, francuskich czy czeskich.
Moro, morus, mour zmieniło się w głowie tłumacza na "Murzyn"?
Czy może jednak w pełni zasadne (dla tłumacza) "murzać"?
Piękne, zamiast w pełni logicznej ale podpadającej etymologii, mamy kombinację z leksemami
