Autor Wątek: Tłumaczenia komiksów  (Przeczytany 117642 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online xanar

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #405 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 15:47:48 »
No super, tylko ja żyje dłużej niż te feminatywy zaczęły powszechnie ponownie występować, także mogę mieć lekki zgrzyt.
Dla manie to sobie to mogą tłumaczyć jak chcą, ja po porostu tego nie kupie, wezmę sobie po angielsku i mój mózg przetłumaczy na moje.
Jeżeli to bieżące tłumaczenie wpływa na większa sprzedaż to nic tylko się cieszyć.

Na marginesie, nie bardzo wiem czym różni się twoje krwawienie oczu przy neozaimkach od mojego krwawienie o feminatywach - twoje krwawienie jest lepsze niż moje ?

Za parę lat ktoś ci napisze - dziwienie się naturalnym i dość powszechnie występującym neozaimkją jest dla mnie zwyczajnie śmieszne.
Takze ten.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Listopad 2023, 15:53:24 wysłana przez xanar »
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Reverith

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #406 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 16:01:35 »


Przecież widać czarno na białym, że ktoś się machnął. Tam miał być gościniec ;) Jest mowa o uświetnionym oprowadzaniu :D A na poważnie, dzięki za cynk, pieniążki pójdą na inny komiks.

Offline misiokles

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #407 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 16:05:55 »
Za parę lat ktoś ci napisze - dziwienie się naturalnym i dość powszechnie występującym neozaimkją jest dla mnie zwyczajnie śmieszne.

Ale też jeszcze kilka lat temu było śmieszne i raziło w oczy siermiężne spolszczanie angielskich słów. Mnie dość razi 'destynacja'. Zawsze się wzdrygam, jak je czytam. A za 10 lat neozaimki będą powszechne, język będzie dalej ewoluował i młode pokolenia będą nadawać mu ton, czy się będzie starszyźnie podobało czy nie.

Online xanar

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #408 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 16:13:01 »
Jeszcze jest kwestia kto kupuje te komiksy z lat 80/90, i czy to nie są przypadkiem ci ludzie co czytali Semici i te nowości mogą im się przypadkiem nie spodobać i po takim jednym komiksie mogą już następnego nie kupić i co za tym idzie Egmont mniej zarobi, mniej pozycji wyda itd.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline bibliotekarz

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #409 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 16:14:43 »
To w ogóle jest ciekawy zwrot akcji w społeczeństwie. Środowisko ideologiczne, które w latach 90-ych było za ujawnieniem wszystkich teczek SB dziś najgłośniej przeciwko temu protestuje. Okazuje się, że mało tego. Środowisko, które wykrzykuje hasła przeciwko komunizmowi i nowomowie okazuje się najostrzej występować przeciwko przywracaniu feminatywów, święcących wielkie tryumfy choćby w okresie dwudziestolecia, i pada Rejtanem aby zabetonować w polszczyźnie ideologiczną komunistyczną nowomowę okresu PRL-u, która język polski sprymitywizowała m.in. pozbawiając go feminatywów.  :D
Batman returns
his books to the library

Offline starcek

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #410 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 16:18:53 »
Chyba czytałem inne pozycje z Dwudziestolecia, bo nie przypominam sobie feminatywów święcących triumfy. Gdzieś zabrakło  dopisku, że te triumfy to były w określonych kręgach, czyli tak jak i teraz. Albo czytałem samych prawilnych szowinistów pomiatających kobietami, kurka wodna...
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline horror

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #411 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 16:39:46 »
Jak już zaglądamy do Szekspira to niech ci, którzy chcą pierwotnych wersji postarają się przeczytać to co William stworzył oryginalnie. Gwarantuję, że będą się zastanawiać czy to aby na pewno dalej jest język angielski. I bardzo dobrze, że został uwspółcześniony bo inaczej ciężko byłoby go czytać.

Ale przecież jest także projekt jeszcze bardziej uwspółcześnionego Szekspira zrozumiały dla nastolatków i nie jest to również jakimś problemem w Anglii, z takimi wersjami można zaznajomić się tutaj na przykład:

https://www.litcharts.com/shakescleare/shakespeare-translations

z chęcią przeczytam uwspółcześnionego Christę i wydaje mi się, że nie ma z tego powodu co robić dramatu. Trzeba by po prostu zrobić dwa wydania.

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #412 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 16:58:27 »
  Mam w domu parę książek z okresu dwudziestolecia, co się w oczy tam rzuca to odmienna ortografia, bo napewno nie jakieś dziwnie brzmiące formy żeńskie.
  Kajtek i Koko nie został uwspółcześniony, tylko chamsko pocięty.

Offline parsom

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #413 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 17:03:56 »
Jak już zaglądamy do Szekspira to niech ci, którzy chcą pierwotnych wersji postarają się przeczytać to co William stworzył oryginalnie. Gwarantuję, że będą się zastanawiać czy to aby na pewno dalej jest język angielski. I bardzo dobrze, że został uwspółcześniony bo inaczej ciężko byłoby go czytać.

Ale przecież jest także projekt jeszcze bardziej uwspółcześnionego Szekspira zrozumiały dla nastolatków i nie jest to również jakimś problemem w Anglii, z takimi wersjami można zaznajomić się tutaj na przykład:

https://www.litcharts.com/shakescleare/shakespeare-translations

z chęcią przeczytam uwspółcześnionego Christę i wydaje mi się, że nie ma z tego powodu co robić dramatu. Trzeba by po prostu zrobić dwa wydania.

No to już odleciałeś. Szekspir pisał językiem będącym fazą przejściową miedzy średnioangielskim a angielskim współczesnym. Na upartego można powiedzieć, że te jego przekłady z angielskiego na angielski to jakiś odpowiednik np. uwspółcześniania Kochanowskiego (co zresztą ostatnio zrobił Libera). Gdzie tu podobieństwo do inwencji nadredaktorskiej Egmontu?

Offline Popiel

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #414 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 17:04:21 »
No super, tylko ja żyje dłużej niż te feminatywy zaczęły powszechnie ponownie występować, także mogę mieć lekki zgrzyt.

Wiesz, ja żyję dłużej, niż istnieją telefony komórkowe, a jakoś nie mam zgrzytu z obsługą i związanym z nimi nazewnictwem.

Język polski jest absolutnie fantastyczny. Giętki, precyzyjny, przede wszystkim ŻYWY.

Tłumacząc niedawno najnowsze "Czary - Zjary" tym bardziej zdałem sobie z tego sprawę - powtarzalność "fucków", "dicków" i "bitchów" była wręcz zamulająca, podczas gdy Fredro i Boy-Żeleński wysoko postawili poprzeczkę wulgarności i miło było z nich czerpać.

Mogę absolutnie zrozumieć ludzi, którzy zżymają się na wplatanie do mowy potocznej angielszczyzmów (wcześniej rusycyzmów, jeszcze wcześniej słówek francuskich, a dawno, dawno temu łacińskich).

Ale nie zrozumiem ludzi, którzy odmawiają językowi ewoluowania. Feminatywy były zawsze. A że teraz jest na nie zapotrzebowanie? Takie czasy - język musi się do nich dopasować, bo to on jest od opisywania rzeczywistości, a nie odwrotnie.

Leśmiana weźcie zabijcie jeszcze.

A ostatnia kwestia - jeśli dziewczyna chce, żebyś nazywał ją dajmy na to Misiówą, to chyba nie strzelisz jej plaskacza, że nie, bo poprawne jest "pani Miś" i już!

Poza tym ej - "She-Hulk" to komiks w swej wymowie bardzo feministyczny. "Hulczyca". Gdzie feminatywy, jeśli nie w nim?




Offline parsom

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #415 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 17:08:24 »
Tak jest zawsze, jak się z rzeczywistości robi oręż ideologiczny. Największą szkodę formom żeńskim robią te aktywiszcza, co najbardziej drą z tego powodu mordyszcza.

Offline Popiel

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #416 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 17:17:06 »
Największą szkodę formom żeńskim robią te aktywiszcza, co najbardziej drą z tego powodu mordyszcza.

Jeśli mówisz o użytkownikach tego forum, to może doprecyzuj proszę, którego "aktywiszczę" masz na myśli.

Offline horror

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #417 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 17:18:11 »
No to już odleciałeś. Szekspir pisał językiem będącym fazą przejściową miedzy średnioangielskim a angielskim współczesnym. Na upartego można powiedzieć, że te jego przekłady z angielskiego na angielski to jakiś odpowiednik np. uwspółcześniania Kochanowskiego (co zresztą ostatnio zrobił Libera). Gdzie tu podobieństwo do inwencji nadredaktorskiej Egmontu?

nigdzie nie odlatywałem.

co najwyżej wiem co piszę, a ty piszesz z pozycji kogoś kto potrzebuje mnie oświecić w kwestii o której się wypowiadam, a tego nie potrzebuje. czytałem w oryginale Szekspira na studiach i wiem kiedy pisał i również całkiem sporo wiem o historii języka angielskiego. i również wiem, że może to być ciężkie do czytania dla kogoś kto zna współczesną angielszczyznę ze szkoły albo kursów. można sprawdzić jak Szekspirowi się drzewiej pisało tutaj:

https://shakespeare.mit.edu/

i może ci się wydawać, że nie rozumiem różnicy między jednym, a drugim a jednak to chyba ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

jakbyś przeczytał dokładnie to byś zauważył w mojej wypowiedzi link do wersji z językiem zrozumiałym dla nastolatków - jeśli już do czegokolwiek to do tego porównałbym uwspółcześnionego Christę a nie do Kochanowskiego.

jakbyś czytał uważnie to co chcę powiedzieć, a nie potrzebował się wyzłośliwiać to na pewno byś to zauważył. pozdro.

Online xanar

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #418 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 17:33:12 »
Wiesz, ja żyję dłużej, niż istnieją telefony komórkowe, a jakoś nie mam zgrzytu z obsługą i związanym z nimi nazewnictwem.

Język polski jest absolutnie fantastyczny. Giętki, precyzyjny, przede wszystkim ŻYWY.

Tłumacząc niedawno najnowsze "Czary - Zjary" tym bardziej zdałem sobie z tego sprawę - powtarzalność "fucków", "dicków" i "bitchów" była wręcz zamulająca, podczas gdy Fredro i Boy-Żeleński wysoko postawili poprzeczkę wulgarności i miło było z nich czerpać.

Mogę absolutnie zrozumieć ludzi, którzy zżymają się na wplatanie do mowy potocznej angielszczyzmów (wcześniej rusycyzmów, jeszcze wcześniej słówek francuskich, a dawno, dawno temu łacińskich).

Ale nie zrozumiem ludzi, którzy odmawiają językowi ewoluowania. Feminatywy były zawsze. A że teraz jest na nie zapotrzebowanie? Takie czasy - język musi się do nich dopasować, bo to on jest od opisywania rzeczywistości, a nie odwrotnie.

Leśmiana weźcie zabijcie jeszcze.

A ostatnia kwestia - jeśli dziewczyna chce, żebyś nazywał ją dajmy na to Misiówą, to chyba nie strzelisz jej plaskacza, że nie, bo poprawne jest "pani Miś" i już!

Poza tym ej - "She-Hulk" to komiks w swej wymowie bardzo feministyczny. "Hulczyca". Gdzie feminatywy, jeśli nie w nim?
Dobre, licytacja a ja pamiętam jak jeszcze nie miałem telefonu na kablu a komórek to jeszcze nie wymyślono  :)

Jakie zapotrzebowanie, jakieś petycje są czy co, ja to widzę, że cały czasz lewica kreuje zapotrzebowanie, wcześniej na brak femintaywów jak były, (chociaż już ktoś napisał, ze były, ale jednocześnie nie było) a teraz chcą bo nie ma.

A czemu niby mam strzelić z plaskacza jakąś dziewczynę, co sobie wymyśliła jak się chce nazywać  ::) Co to ma w wspólnego z tłumaczeniem  ::)

Ale nie ma HE-Hulk.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Listopad 2023, 17:35:38 wysłana przez xanar »
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Takesh

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #419 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 17:35:19 »
A młodzi to wogóle zupełnie inaczej już mówią. Starzy jesteście i nie wiecie jak teraz mlodzi się komunikują....

https://www.wiocha.pl/1775242,Kiedy-gwiazda-udaje-Angielke