Jakie wygibas, przecież ty dokładnie to piszesz, jak ktoś ci napisał, że w UK jest nie za dobrze to ty piszesz, ze u nas jest gorzej bo coś Pis czy Po zrobiło.
Gdzie w moich wypowiedziach znalazłeś teksty, że u nas jest gorzej?
Napisałem BARDZO WYRAŹNIE, że u nas jest inaczej, różnimy się cywilizacyjnie od UK czy Francji, mamy bardziej transfobiczne i homofobiczne społeczeństwo, mamy poważne problemy społeczne z równością płci (nie tylko w sferze językowej). To oczywiste oczywistości.
Gdzie znalazłeś w moich wypowiedziach coś o lepszy/gorszy?
Właśnie dlatego mówię o wygibasach, bo ludzie tacy jak ty, kompletnie nie rozumieją tego co się do nich pisze. Wymyślają jakieś nadinterpretacje, wyciągają wszystkie swoje lęki i fobie, a potem się całymi dniami „prują” bez większego sensu.
W efekcie dyskusja wygląda tak jak wygląda.
Dziewczyna piszę, że jej się nie podobają te cyborżki czy gościnie a ty piszesz, że ona nie wie co mówi bo ma syndrom sztokholmski
Bo ty wiedz lepiej co ona ma myśleć 
To było to racjonalnie odnoszenie
Bo może ja lepiej wiem, dlaczego ona tak myśli. Może trochę bardziej zastanowiłem się, z jakich naleciałości historycznych i kulturowych wynika jej opinia?
Nie narzucam jej, jak ma myśleć. To jest z twojej strony kolejne bezczelne kłamstwo i manipulacja.
Kolejny wygibas w twoim wykonaniu

Czego to człowiek się dowiaduje...
Cyborg to zawsze był dla mnie robot. Takie urządzenie, jak to ktoś już tutaj określił.
Jak cyborg miał udawać chłopa, to naciągano na niego skórę, doklejano wąsik - i voila! Wszyscy dali się oszukać.
A wystarczyłoby, żebyś na jakimś w miarę wczesnym etapie swojego życia, sprawdził czym różni się robot od cyborga, a po drodze uzupełnił sobie informacją, dlaczego jedne roboty nazywamy androidami a inne nie.
A zamiast tego mamy tutaj kolejny elaborat o nieogarnięciu.
Ech…