Ogólnie, w firmach które "robią" to komercyjnie, to błędy się zdarzają i jak widać, mają prawo się zdarzać, a klient nie może się odezwać, że mu się to nie podoba, bo wtedy to to on jest ten zły.
Szkoda, że nie wiedzą o tym grupy translacyjne, które też zazwyczaj na jeden tytuł mają 1-3 korektorów, i owszem, też się zdarzają błędy, ale jak już, to naprawdę od święta. Ale tam nie robi się tego komercyjnie, więc panują zapewne inne zasady.