Ja się martwię, bo Lain to wydawnictwo, które można nazwać nietuzinkowe, choć Michał miał pretensje, że tak nie było, to raczej każdy miał wywalone na jego opinię. Również można nazwać wydawnictwo Lain jako Edgelord polskiego komiksowa, bo wspaniałych komiksów z pogranicza mroku, brutalności i erotyki to bez problemu znajdziemy u Lain. Ale jeśli po Krzyrżniętych pojawi się kolejny bubel językowy, to Lain nie będzie już miało opinii jakiegoś wyjątkowego wydawnictwa, a bardziej będzie kojarzone śmiechowo. Lain - wydawnictwo z głupimi tłumaczeniami. A tego żaden psychofan i sekciarz przecież nie chce.
Dlatego bądźcie ostrożni. Dawać głupią nazwę bo pasuje do loga tej angielskiej, to według mnie nie jest właściwa droga. Najlepiej byłoby wymyślić jakiś polski odpowiednik wchodzących gwiazd. Młode Wilki to żart, ale pokazuje myślenie w dobrym kierunku. Nawet bym się nie obraził gdybyśmy poszli w stronę Szklanej Pułapki, pod warunkiem, że fabularnie by pasowało i tytuł by brzmiał dobrze. "Na przekór niebiosom".