Nevada wzięta, regularna bo w sumie najbardziej mi przypadła do gustu. Już nie mogę się doczekać 
Zastanawia mnie natomiast co ludzie widzą w tej limitce B, przecież tam jest w zasadzie tylko chmura... Albo za prosty ze mnie chłop i nie dostrzegam czegoś głębszego.
Właśnie z tego powodu warianty okładkowe są super. Dla mnie regularna okładka jest obrzydliwa, wolałbym nie mieć tego komiksu niż mieć w tej okładce: symetryczna kompozycja, motor wklejony jak onegdaj przez amatorów Photoshopa, niezachowana stylistyka kreski, oczywiste kolory, przypomina mi jakąś amatorską próbę wklejenia obiektu na pocztówkę.
A limitka B niesie jakieś emocje, ta przytłaczająca czarna chmura i samochód jadący w jej stronę to już forma narracji, super kompozycja, na jej tle logo Nevada też wygląda tajemniczo.
Super więc, że każdy z nas mógł znaleźć okładkę, a jednocześnie nie rozumie uwielbienia tej drugiej. Gorzej kiedy wszystkie okładki są na jedno kopyto - goła dupa