Autor Wątek: Scenariusz czy rysunki?  (Przeczytany 34536 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Bender

  • Gość
Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #60 dnia: Pt, 21 Sierpień 2020, 22:12:36 »
Naprawde uwazasz, ze rysunki w Sadmanie sa swietne? Moim zdaniem jest calkowicie odwrotnie - rysunki sa w wiekszosci ledwie poprawne, a momentami nie nadazaja za scenariuszem - np. taka Zabawa w Ciebie, gdzie niektore zeszyty sa wrecz szkaradne.

Rysunki są głównym powodem, dla którego finalnie sprzedałem Sandmana.
Niektóre były wręcz okropne, a ciągłe zmiany stylu podczas pierwszej lektury powodowały, że czasem sie gubiłem kto jest kto.

Offline amsterdream

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #61 dnia: Pt, 21 Sierpień 2020, 23:41:29 »
Dobrze wiedzieć, że nie tylko mi Sandman nie podszedł. Dla mnie to jest najbardziej przeceniany komiks w historii komiksowego medium. Rysunki szkaradne a scenariusz w większości tomów to jeden wielki bełkot i grafomania.
Czas nas zmienił, chłopaki...

Offline Jigsaw

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #62 dnia: Pt, 21 Sierpień 2020, 23:47:11 »
Poza tym idealnym przykładem komiksu gdzie scenariusz idzie w parze z rysunkiem i tworzy świetną całość jest seria Sandman
Również nie powiedziałbym. Mnie tam ani gawędzenie Gaimana nie urzekło, ani rysunki, chociażby Kieth'a, ale to rzecz gustu, co do kogo przemawia.

 Za idealny przykład komiksu, natomiast, gdzie scenariusz idzie w parze z rysunkiem i miałby tworzyć doskonale współgrającą całość powinna być sytuacja, gdzie scenarzystą i artystą zarazem jest ta sama osoba. Nie dochodzi tu do sytuacji, że wizja narracyjna może nie pokrywać się z wizualną, chyba, że artysta nie jest tak dobrym scenarzystą i vice versa, a znowu często tak bywa.
 I tu za najlepszy przykład dałbym niezłomne Weapon X, gdzie ciężko do czegoś się przyczepić. Mamy też "Torment" McFarlane, gdzie urzeka rysunek, sposób budowy kadru i ogółem cała kompozycja - fabuła schodzi tu jednak na drugi plan i służy nijako do wykreowania sytuacji, na której budowany jest obraz.

Offline LordDisneyland

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #63 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 00:54:19 »

Oto oczętami łez pełnemi wejrzałem na forum i ujrzałem upadek cywilizacji, jaką znamy  8-0
Sandman się nie podoba....

,, - Eeeeech.''

Offline roj

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #64 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 01:19:29 »
Dla mnie liczy się całokształt. Im lepsza historia w połączeniu z równie dobrą stroną wizualna tym lepiej. Zawsze jednak najpierw patrzę na rysunek czy namalowany obraz.
Może być to skrzywienie, gdyż bardzo lubiłem rysować.
Co do scenariusza to jest podstawowy problem - nigdy nie czytałem żadnego scenariusza do komiksu.
Pojawia się pytanie jak ocenić pracę scenarzysty na podstawie komiksu?
Recenzenci chyba robią to nagminnie.

Dla takiego laika jak ja pracę rysownika i kolorysty od razu widać, ale nie scenarzysty. To, że jest genialny komiks to nie musi być w każdym przypadku zasługa również scenarzysty.
Myślę, że scenariusz może być:
-napisany rewelacyjnie o znaczeniu przełomowym dla narracji komiksowej
-od dobrego do świetnie napisanego
-taki sobie
-napisany bez pojęcia o sztuce pisania scenariusza (np.ktoś może okazyjnie napisał z powodu
jakiejś rocznicy itp.). Mam tu na myśli osoby bez doświadczenia, które napracują się przy komiksie, a ostatecznie dla czytelnika taki komiks jest porażką. 
-jakimś może opowiadaniem z dialogami gdzie rysownik odwala całą pracę ciągnąc do góry poziom i prawie nikt o tym nie wie. Tu scenarzysta zbiera niezasłużoną chwałę.
-nie ma scenariusza bo autor robi wszystko i ma całą historię w głowie lub tylko luźne notatki czy szkice (chociaż scenariusz autor ma w głowie :) )
-autor wszystko sobie pięknie rozpisał, rozszkicował i wykonał
-i pewnie jeszcze kilka wersji i wiele kombinacji  z rysownikami różnego pokroju i stylów
 
Wydaje mi się, że najprościej przynajmniej dla mnie jeżeli chodzi o scenariusz to gdy autor
wykonuje wszystko tzn. od pomysłu, scenariusza do kolorów lub bez gdy komiks czarno-biały.

Offline Koalar

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #65 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 02:19:02 »
Ocena scenarzysty jest prosta, oceniasz fabułę, postaci, dialogi, sposób prowadzenia historii i inne elementy typu twisty, humor, ciekawe zdarzenia, nawiązania i pozostałe składowe komiksu, na które rysownik ma wpływ raczej znikomy. Oczywiście, jak napisałeś, współpraca scenarzysty z rysownikiem może wyglądać różnie, np. scenarzysta przesyła scenariusz i prosi rysownika o zaplanowanie planszy. Czasem też rysownik zaproponuje coś od siebie i scenarzysta to włączy do komiksu. A czasami scenarzysta jest szczególarzem i opisuje nawet kolor czapki dziecka w tle. Widzisz pracę rysownika, ale nie wiesz, na ile jest to jego inwencja, a na ile jest to po prostu dostosowanie się do założeń scenarzysty (nie chcę nic odbierać rysownikom w takim przypadku, dobra robota to dobra robota).
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Pawel.M

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #66 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 07:28:25 »
Jeśli ktoś stawia wyżej trykociarzy od Sandmana...

Offline gashu

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #67 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 07:40:39 »
Za idealny przykład komiksu, natomiast, gdzie scenariusz idzie w parze z rysunkiem i miałby tworzyć doskonale współgrającą całość powinna być sytuacja, gdzie scenarzystą i artystą zarazem jest ta sama osoba. Nie dochodzi tu do sytuacji, że wizja narracyjna może nie pokrywać się z wizualną, chyba, że artysta nie jest tak dobrym scenarzystą i vice versa, a znowu często tak bywa.

Mi wystarcza sytuacja, w której 1 historia ma 1 rysownika. Strasznie irytują mnie np. współczesne Marvele, gdzie często rysownicy zmieniają się z zeszytu na zeszyt i ciężko mówić w tym przypadku o jakiejkolwiek artystycznej spójności.

Tak samo było zdaje się zresztą w Sandmanach. 1 TPB i 4 rysowników.

Offline Arion Flux

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #68 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 09:28:28 »
Sandman, wiadomo, scenariusz ssie, rysunki do dupy. Ale przeciez dzieki temu scenariusz idzie w parze z rysunkiem, wszystko ładnie się zazębia - że powtórzę postulat przedmówcow definiujący dobry komiks.

Tak samo było zdaje się zresztą w Sandmanach. 1 TPB i 4 rysowników.
Zmiany rysowników i, co za tym idzie, stylu rysowania stoja w zgodzie z ogólnym konceptem Sandmana:  świat snu ze wzgledu na amorfizm przynalezny jego istocie i ja definujacy moze byc wizualizowany/materializowany jedynie za sprawą psychicznej ektoplazmy śniącego, w tym przypadku - rysownika, i dlatego, z definicji, jest zawsze subiektywna projekcja. Zatem w dazeniu do pełnego oddania istoty snu, zmieniaja sie rysownicy.

Oto oczętami łez pełnemi wejrzałem na forum i ujrzałem upadek cywilizacji, jaką znamy  8-0
Sandman się nie podoba....
To nie upadek cywilizacji tylko zmiana paradygmatu. Nie wiem, czy mi się to podoba, ale na pewno jest interesujące. 

Offline tuco

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #69 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 10:31:51 »
taa, jak ja nie znoszę tego parszywego sandmana, tylko bałem się odezwać, zaszczuty przez tą ideologię tę.
To nie upadek cywilizacji tylko zmiana paradygmatu. Nie wiem, czy mi się to podoba, ale na pewno jest interesujące. 
nie sądzę, nie poznałem nigdy dotąd np. macierzy dyscyplinarnej poprzedniego. poza tym nie możemy być pewni, że (jak zauważył już sam Kuhn) nowy paradygmat zaprowadzi nas bliżej prawdy.

Offline Arion Flux

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #70 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 11:11:57 »
Ależ w tym przypadku możemy być pewni, że prowadzi nas bliżej prawdy, tylko że bedzie to prawda trzeciego rodzaju (w kategoryzacji prawdy wg Tischnera).

brvk

  • Gość
Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #71 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 12:01:05 »
Ja was pogodzę - Sandman mi się podobał, zwłaszcza rysunki (ich różnorakość), ale nie doczytałem z powodu życia. Jakoś inne rzeczy wydały się ważniejsze.

Czyli to jest dobry komiks, ale nie taki znów dobry.

Offline tuco

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #72 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 12:30:49 »
widzisz Kuki? chyba nadinterpretowałeś, zbudowałeś już w mózgu całą strukturę, a tu padł pierwszy aksjomat.
Ależ w tym przypadku możemy być pewni, że prowadzi nas bliżej prawdy, tylko że bedzie to prawda trzeciego rodzaju (w kategoryzacji prawdy wg Tischnera).
filozofia góralska jest bezsprzecznie prawdą trzeciego rodzaju.
« Ostatnia zmiana: So, 22 Sierpień 2020, 12:34:25 wysłana przez tuco »

Offline NuoLab

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #73 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 13:32:52 »
A takie komiksy jak Storm czy Najemnik ? Przecież to się kupuje wyłącznie dla rysunków. Feralnego majora i inne Moebiusy też pewnie puścilibyście na sprzedaż bo przecież tam jest bełkot zamiast scenariusza. O Druillecie ktoś tu już wspominał (Salambo), ja nawet nie próbuje tego czytać po raz drugi a przecież z przyjemnością się to ogląda.

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #74 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 13:46:22 »
Dla mnie musi być jedno i drugie na choćby przyzwoitym poziomie. Chociaż prędzej przeczytam coś z dobrą fabułą i słabą oprawą graficzną, niż odwrotnie.