Użylem zlego slowa, przeprosilem, zedytowalem, sprawa zamknieta
Tylko widzisz, sprawa nie jest zamknięta bo minie parę dni o ty znów coś napiszesz podobnego co jest kłamstwem żeby pasowało pod twoją tezę, bzdurą której nie sprawdziłeś i tego typu rzeczy. Wałkujemy to z tobą od lat, ty się zwyczajnie nie uczysz, nie wiem czy przez jakieś ograniczenia, albo robisz to z czystą premedytacją - ale prędzej to drugie, bo już przykład Daredevila i zeszytów z tomu 0 pokazał, że bredziłeś na filmie Mikołajka, też wtedy przeprosiłeś - po czym niedawno znów pisałeś, żeby ci wydali je w Must Have bo myślałeś, że zeszytów z Echo nie było u nas wydanych. Wystarczyło sięgnąć po ten tom z półki i zobaczyć, ale to już za dużo prawda? Lepiej właśnie pisać bzdury i kłamstwa.
A no tak zapomniałem, ten tom ci się rozpadł i zamiast go wymienić to od rugasz za to Egmont.
Więc serio weź ogarnij się, albo zwyczajnie nie pisz tutaj nic, bo na 10 twoich wiadomości 9 jest pozbawiona sensu, bo zwyczajnie robisz to co wymieniłem więcej.
I tak, możesz teraz mówić, że jest wolność słowa - spoko, skoro jest taka wolność słowa to czemu mnie zablokowałeś na swoim Instagramie jak ci tam właśnie pokazywałem, że pleciesz bzdury takie jak tutaj? Nagle skończyła się wolność słowa?
