Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Dział ogólny => Wątek zaczęty przez: Bazyliszek w Nd, 14 Grudzień 2025, 08:34:25
-
Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że w tym roku kupiłem grubo ponad 200 komiksów. Z tego ponad 80 jest z trzech dotychczasowych Kolekcji, z jednej nowej i jeszcze trzy pierwsze tomy Żbika z testu. Szaleństwo. Mam nadzieję, że w przyszłym roku, skoro wygasi się BiZDC a w MMH będą duble, uda mi się to ograniczyć.
Restart MMH i test Kolekcji Żbika uważam za najlepsze wydarzenia komiksowe tego roku. Dobrze jest mieć poczucie, że Hachette nie odpuszcza i nie zostawia nas tylko z Egmontem.
Najlepszym komiksem w stosunku cena/jakość był moim zdaniem "Batman: Tajemnica Czerwonego Kaptura". Kiedyś Eaglemoss wykiwało nas, dając nam tylko połowę tego całego wątku. Dopiero teraz dostaliśmy całość po polsku. I to za jedyne 42.50-50 zł. 400-stronnicowy komiks na twardo. Coś wspaniałego.
Na pewno mogę pochwalić że dostaliśmy wreszcie wznowienie All Star Superman, oraz Mroczne Zwycięstwo i Rzymskie Wakacje. Te komiksy powinny być dostępne na naszym rynku. Ale sam nie wiem który komiks fabularnie uznałbym w tym roku za najlepszy. Nic mi się tak nie wbiło w głowę. Może całość Ziemi Niczyjej? Tylko musze tą sagę skończyć czytać.
Zawiodła Kobieta Jutra i Lois Lane: Wróg Publiczny. Liczyłem na zdecydowanie lepsze fabuły. Spider-Man Wellsa okazał się taką kaszaną jak wszyscy mówili - szkoda. Nie podoba mi się też droga na jaką Marvel wpuścił Bena Reillego.
-
Najlepszym komiksem w stosunku cena/jakość był moim zdaniem "Batman: Tajemnica Czerwonego Kaptura". Kiedyś Eaglemoss wykiwało nas, dając nam tylko połowę tego całego wątku. Dopiero teraz dostaliśmy całość po polsku. I to za jedyne 42.50-50 zł. 400-stronnicowy komiks na twardo. Coś wspaniałego.
Zabawne, ale wydanie zbiorcze DC zawiera jeszcze więcej materiału, którego Hachette nie opublikowało.
-
jak już lecimy z podsumowaniami 2025 roku to Otwarte komiksy zrobiły sensowne
-
Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że w tym roku kupiłem grubo ponad 200 komiksów. Z tego ponad 80 jest z trzech dotychczasowych Kolekcji, z jednej nowej i jeszcze trzy pierwsze tomy Żbika z testu. Szaleństwo. Mam nadzieję, że w przyszłym roku, skoro wygasi się BiZDC a w MMH będą duble, uda mi się to ograniczyć.
Restart MMH i test Kolekcji Żbika uważam za najlepsze wydarzenia komiksowe tego roku. Dobrze jest mieć poczucie, że Hachette nie odpuszcza i nie zostawia nas tylko z Egmontem.
Najlepszym komiksem w stosunku cena/jakość był moim zdaniem "Batman: Tajemnica Czerwonego Kaptura". Kiedyś Eaglemoss wykiwało nas, dając nam tylko połowę tego całego wątku. Dopiero teraz dostaliśmy całość po polsku. I to za jedyne 42.50-50 zł. 400-stronnicowy komiks na twardo. Coś wspaniałego.
Na pewno mogę pochwalić że dostaliśmy wreszcie wznowienie All Star Superman, oraz Mroczne Zwycięstwo i Rzymskie Wakacje. Te komiksy powinny być dostępne na naszym rynku. Ale sam nie wiem który komiks fabularnie uznałbym w tym roku za najlepszy. Nic mi się tak nie wbiło w głowę. Może całość Ziemi Niczyjej? Tylko musze tą sagę skończyć czytać.
Zawiodła Kobieta Jutra i Lois Lane: Wróg Publiczny. Liczyłem na zdecydowanie lepsze fabuły. Spider-Man Wellsa okazał się taką kaszaną jak wszyscy mówili - szkoda. Nie podoba mi się też droga na jaką Marvel wpuścił Bena Reillego.
Ale wiesz że są inne wydawnictwa niż Hachette?
-
jak już lecimy z podsumowaniami 2025 roku to Otwarte komiksy zrobiły sensowne
Fajne podsumowanie. Kilka pozycji cały czas mam na liście, ale TK zachęcił mnie do sięgnięcia po "Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem" i "Projekty Manhattan", z których nad pierwszym już się zastanawiałem, a drugie jak dotąd mnie raczej nie przekonywało.
-
No nie, co roku zaczynamy od spięcia o topkę magazynu "Książki" i liczbę pozycji Kultury Gniewu na niej. Taka piękna świąteczna tradycja 😃, a tu na początek prywatna opinia, a potem topka jakiegoś youtubera 😉. E, skiepściliście.
-
Restart MMH i test Kolekcji Żbika uważam za najlepsze wydarzenia komiksowe tego roku.
Prędzej bym tytułem określił sukces Studia Lain pod względem wydawania LainUSA i komiksów Top Cow - rekordowa sprzedaż Darkness gdzie cały nakład wyprzedał się w parę godzin.
I przede wszystkim wydawanie Spawnów, które nie raz doprowadziły do awarii Gildii - gdzie również w ciągu paru godzin schodziły setki sztuk. I oczywiście zapowiedź głównej serii i pierwszych stu zeszytów w wydaniach zbiorczych które będą sprzedawane na raz.
Są do zdecydowanie lepsze wydarzenia komiksowe niż start kolejnej kolekcji, szczególnie Must Have - błagam, naprawdę staryt kolejnej kolekcji Marvela twoim zdaniem jest największym najlepszym komiksowym roku? ;D Wybacz, ale twoje wąskie pole względem komiksów mało rzetelnie może ocenić co było najlepszym wydarzeniem komiksowym ;)
-
No nie, co roku zaczynamy od spięcia o topkę magazynu "Książki" i liczbę pozycji Kultury Gniewu na niej. Taka piękna świąteczna tradycja 😃, a tu na początek prywatna opinia, a potem topka jakiegoś youtubera 😉. E, skiepściliście.
spokojnie jeszcze do tego dojdziemy
-
spokojnie jeszcze do tego dojdziemy
To się w tym roku nie wydarzy, bo w nowym numerze magazynu „Książki” niestety nie ma listy najlepszych komiksów roku. Książki są, debiuty są, okładki są, komiksów nie ma. Więc musicie się pokłócić o coś innego tym razem :-)
-
Potrzebna petycja :) od zaniepokojonych czytelników.
-
W Tygodniu Powszechnym pojawiło 60 najlepszych książek roku 2025. Wśród nich kilka komiksów i okołokomiksowa książka:
https://www.tygodnikpowszechny.pl/szescdziesiat-najlepszych-ksiazek-roku-2025-wedlug-tygodnika-powszechnego (https://www.tygodnikpowszechny.pl/szescdziesiat-najlepszych-ksiazek-roku-2025-wedlug-tygodnika-powszechnego)
- Dum-Dum, Kultura Gniewu
- Sezon spadających gwiazd, Kultura Gniewu
- Ilustrator. Przygody ojca Koziołka Matołka. Tylko dla dorosłych, Znak
- Arab przyszłości. Ja, Fadi, porwany brat, Kultura Gniewu
- Seconds. Drugie szanse, Nagle Comics
- Do poprawki, Kultura Gniewu
- El Borbah, Kultura Gniewu
-
Tutaj jest coś nie tak z tytułem tematu. Podsumowanie aszet, plus lekkie wspomnienie o Egmoncie.
Czy założyciel tego tematu jest aż tak zamknięty umysłowo w swojej głowie, że nie przyjmuje do wiadomości, że są też inne wydawnictwa komiksowe w Polsce?
Już lepiej obejrzeć nowy film na kanale Otwarte komiksy, o podsumowaniu 2025 roku.
-
Niby zamknięty, a i tak uzbierało mu się ponad 200 komiksów, więc trudno go winić, że selekcjonuje.
-
To się w tym roku nie wydarzy, bo w nowym numerze magazynu „Książki” niestety nie ma listy najlepszych komiksów roku. Książki są, debiuty są, okładki są, komiksów nie ma. Więc musicie się pokłócić o coś innego tym razem :-)
Omasz, Kultura Gniewu przestała przesyłać red. Czyżowi egzemplarze recenzenckie i ten nie miał z czego ulepić TOP10? ;)
-
Ale za to chyba wysłali te egzemplarze do Tygodnika Powszechnego. Dubel El Borbah jednym z najlepszych komiksów (ba, książek) 2025 roku. To jakiś żart?
-
Niby zamknięty, a i tak uzbierało mu się ponad 200 komiksów, więc trudno go winić, że selekcjonuje.
Jedna rzecz mnie zastanawia, skoro główny zainteresowany pisze o swoich zakupach:
Szaleństwo. Mam nadzieję, że w przyszłym roku, skoro wygasi się BiZDC a w MMH będą duble, uda mi się to ograniczyć.
To skąd te ciągłe jęki w stronę jednego wydawnictwa, że za mało!/za późno!/powinno już być!/ile będziemy czekać!
Hmm...
-
Ale za to chyba wysłali te egzemplarze do Tygodnika Powszechnego. Dubel El Borbah jednym z najlepszych komiksów (ba, książek) 2025 roku. To jakiś żart?
I nie jest wydany na kredzie!! :o
-
Ale za to chyba wysłali te egzemplarze do Tygodnika Powszechnego. Dubel El Borbah jednym z najlepszych komiksów (ba, książek) 2025 roku. To jakiś żart?
Prosty mechanizm. Jak nie nominujesz El Borbah do topki każdego kolejnego roku, to bohater zapodaje ci kopa w mazak. Lepiej przemyśleć swoje wybory. :)
-
Tutaj jest coś nie tak z tytułem tematu. Podsumowanie aszet, plus lekkie wspomnienie o Egmoncie.
Czy założyciel tego tematu jest aż tak zamknięty umysłowo w swojej głowie, że nie przyjmuje do wiadomości, że są też inne wydawnictwa komiksowe w Polsce?
Już lepiej obejrzeć nowy film na kanale Otwarte komiksy, o podsumowaniu 2025 roku.
To jest jego podsumowanie. Każdy wrzuca swoje, chyba o to w tym wątku chodzi?
-
To tylko moja opinia. Ja tam wspominam o tych komiksach które sam czytam/przeczytałem w tym roku. Studia Lain nie czytam, więc nie wiem co oni tam wydają. Nikomu nie narzucam swojego zdania, to jest dla mnie coś dużego w tym roku. MMH na 2025 na razie dało nam tylko jednego dubla za 15 zł a poza tym całkiem fajne tytuły. Oba niewydane wcześniej w Polsce DD to są dobre komiksy, reszta też mi się podobała.
-
Ale za to chyba wysłali te egzemplarze do Tygodnika Powszechnego. Dubel El Borbah jednym z najlepszych komiksów (ba, książek) 2025 roku. To jakiś żart?
Wysyłamy tam, gdzie uważamy że przyniesie to promocyjną korzyść. Redaktor Czyż też regularnie dostaje. A co recenzenci z tymi komiksami robią to już ich sprawa :-)
-
Jak to nie będzie świątecznej imby z nadreprezentacją komiksów Kultury Gniewu w corocznych rankingach? To tak jakby nie było Kevina w telewizji. :(
-
Tradycyjnie przed świętami ranking J. Demiańczuka z Polityki:
Autorskie podsumowanie 2025 r.
1.Sezon spadających gwiazd, Marcin Podolec, Kultura Gniewu. O koszykówce, przyjaźni i trudach dorastania w małomiasteczkowej Polsce lat 2000. Z nostalgią i humorem, ale bez czułostkowości. W bonusie jeden z najpiękniejszych portretów psio-ludzkiej relacji w polskiej literaturze.
2. Samotność w centrum wszechświata, Zoe Thorogood, Nagle! Comics. Zapis życia w permanentnym kryzysie zdrowia psychicznego; stany depresyjne i lękowe przetłumaczone na język komiksu. Wnikliwy, bolesny, lecz również autoironiczny album, a zarazem emocjonalny rollercoaster – tak dla autorki, jak i dla czytelników.
3. Nausicaä z Doliny Wiatru, Hayao Miyazaki, Studio JG. Klasyka japońskiego komiksu wreszcie doczekała się polskiego przekładu. Mistrzowsko narysowana przez Miyazakiego – jeszcze u progu międzynarodowej sławy – opowieść o świecie spustoszonym przez katastrofę ekologiczną. Z upływem czasu tylko zyskuje na aktualności.
4. Brzask, Jacek Świdziński, Muzeum Karykatury. Nowy komiks laureata Paszportu POLITYKI. Grupa nieznajomych spotyka się w ruinach powojennej Warszawy. Ich rozmowy to nie tylko wymiana doświadczeń, ale także mały krok w stronę normalności i odbudowy zniszczonego świata.
5. Zamieszki przeszłe i przyszłe, Joe Sacco, Timof Comics. Amerykański mistrz komiksu non fiction znów bierze na swoje barki rolę sumienia świata. Tym razem przybliża historię starć religijnych, do których doszło w indyjskim Muzaffarnagarze w 2013 r. Lekcja mistrzowska komiksowego reportażu.
6. Come Prima, Alfred, Kultura Gniewu. Wspólna podróż skłóconych braci staje się okazją do przepracowania błędów przeszłości. Perfekcyjnie poprowadzony komediodramat w nostalgicznej atmosferze włoskiej prowincji lat 50.
7. Tu., Will McPhail, Mandioca. Debiutancki album rysownika „New Yorkera”. Słodko-gorzka opowieść o trudnej sztuce życia i budowania relacji we współczesnym świecie, a zarazem inteligentna satyra na nowojorskich hipsterów.
8. Rysunki wawelskie, Marcin Maciejowski, Zamek Królewski na Wawelu + (ex aequo) Rzyć, Bolesław Chromry, Kultura Gniewu. Dwa albumy stworzone przez artystów, dla których komiks jest raczej inspiracją niż podstawowym środkiem wyrazu. Impresyjne, eksperymentalne (zwłaszcza „Rysunki wawelskie”, bo „Rzyć” ma bardziej zwartą formę fabularną), ale bogate w znaczenia i ciekawe nie tylko jako próba innego spojrzenia na komiksowe medium.
9. Dum-Dum, Łukasz Wojciechowski, Kultura Gniewu. Fikcyjna biografia weterana Wielkiej Wojny, który podejmuje pracę w berlińskim studiu architektonicznym, jako metafora traumy, lęku, konsekwencji postępu i zderzenia tradycji z nowoczesnością. Na dodatek w fascynującej formie graficznej: komiks powstał z użyciem programu do projektowania AutoCAD.
10. Strange Adventures, scenariusz: Tom King, rysunki: Mitch Gerards, Egmont. Historia Adama Strange’a, jednego z klasycznych, choć nieco zapomnianych herosów, opowiedziana na nowo. Tom King udowadnia, że jest jednym z najlepszych współczesnych scenarzystów, a komiks superbohaterski może na serio rozliczać się z trudnymi tematami, od kolonializmu po nadużycia władzy.
I uzupełniająco komentarz autora podsumowania:
Jak co roku podsumowałem dla "Polityki" komiksowy rok wybierając dziesięć (no jedenaście, ale komiksowość jednego z albumów jest dyskusyjna) ulubionych nowych (na naszym rynku) tytułów.
Celowo piszę "ulubionych", bo nie ma siły, żeby przerobić wszystkie ważne komiksy wydawane co roku w Polsce, więc w sumie nie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to albumy najlepsze, nawet jeśli w ten sposób (co zrozumiałe) ogłasza je "Polityka". Ale każdy z nich jest bardzo, bardzo dobry.
-
4 miejsca dla Kultury gniewu i żadnego dla Hachette? Przypadek?
-
4 miejsca dla Kultury gniewu i żadnego dla Hachette? Przypadek?
Nie ma przypadków. Są tylko znaki.
-
Akurat Hachette w tym roku zasłużyło na kilka wyróżnień. Może nie do końca w kategorii najlepszy komiks, ale na pewno w kategorii np. najlepsza inicjatywa/projekt chociażby za kontynuacje rewelacyjnej kolekcji Marvel Origins, wydanie w ramach BiZ klasycznego Batmana z lat 70 i pierwszej połowy lat 80-tych, a także za wydanie Thorgala w najlepszej dotychczasowej formie (patrząc na wydania w wersji niskobudżetowej)
-
@UP
No za Thorgala to im się należy nagroda za 2024 r.
Już druga osoba chwali komiks o Strange'u, więc mi się pewnie nie spodoba. :) Ale zanim to przeczytam, mam jeszcze zaległy komiks Kinga z Mr Terryfic'iem.
-
A to czasem nie to samo ;D
-
Hachette to powinno dostać nagrodę w kategorii "od lat powtarzamy te same błędy, i nadal nie uczymy się na nich" czy coś w tym stylu ;) Pojawiło się Must Have, miało być takie dobre pod względem jakości jak to mówiła tutaj jedna osoba - i co? Już mieliśmy tom z rozjechanym tekstem w dymkach ;D Czekam jeszcze na tom z inną kolejnością stron, albo źle zapisanym tytułem i będę miał już pełne bingo ;)
-
Przynajmniej na razie nie pomylili rozkładówek , nie zapomnieli o jakis stronach komiksu, nie wydali komiksu typowego pod kredę na offsecie, ani nie przetłumaczyli komiksu w taki sposób, że nadawałby się tylko na przemiał…
-
Egmont przynajmniej jak pomylił tą rozkładówkę, to wycofał ten komiks i oddał ludziom za niego kasę. Hachette jak w Aquamanie były strony nie po kolei czy jak w Young Avengers tekst był poza dymkiem to wycofał te komiksy i umożliwił ludziom jego zwrot i odzyskanie pieniędzy? Tak się składa, że nie zrobił tego ;).
A co do papieru, to każdy ci tłumaczył jak to było z Punisherem, widzę twardo uważasz swoje, miło, że ci pokazaliśmy, że się mylisz.
Zamieniasz się Pestak w drugiego Bazyla, a wręcz czasami bredzisz gorzej niż on.
-
Ja przynajmniej jestem obiektywny. Owszem besztam egmont za jego babole (vide: Punisher War Journal , nota bene chyba przeoczyłeś końcówkę dyskusji bo inni przyznali mi de facto rację, że to powinno być na kredzie, a już na pewno wydanie mogło być dostosowane gabarytowo i kolorystycznie do Knights i Max), ale potrafię też pochwalić za dobre decyzje, nawet gdy sami egmontowcy plują jadem na swoje ukochane wydawnictwo (vide: Batman Zabójczy Żart, gdzie nota bene okazało się finalnie , że też miałem rację co do papieru, który powinien tu być i został przez Egmont zastosowany).
-
bo inni przyznali mi de facto rację, że to powinno być na kredzie
To... chyba była jakaś ukryta końcówka dyskusji, którą przegapiłem ;)
ani nie przetłumaczyli komiksu w taki sposób, że nadawałby się tylko na przemiał…
"Wolverine" z kolekcji SBM? Ten, którego potem dodrukowywali z poprawionym przekładem?
-
Przynajmniej na razie nie pomylili rozkładówek , nie zapomnieli o jakis stronach komiksu, nie wydali komiksu typowego pod kredę na offsecie, ani nie przetłumaczyli komiksu w taki sposób, że nadawałby się tylko na przemiał…
a do tego dają czytelnikom po 4 strony w jednym ;)
-
Przynajmniej na razie nie pomylili rozkładówek , nie zapomnieli o jakis stronach komiksu, nie wydali komiksu typowego pod kredę na offsecie, ani nie przetłumaczyli komiksu w taki sposób, że nadawałby się tylko na przemiał…
Ale pięknie zrąbali tom New X-men Z jak Zagłada przestawiając strony w jednym z zeszytów, zrąbali całkowicie tłumaczenie tłumaczenie tomu Wolverine w KSM oraz jak dobrze pamiętam rozjechali się na jednym tomie z panoramą w WKKM, więc sprawdzamy najpierw czy czegoś nie odwalili bo później wychodzimy na dubla umieszczając taki wpis. Możecie sobie podać ręce z bazylem, bo widać że orbitujecie w tym samym świecie.
-
No to jedziemy z odpowiedziami (nie po kolei):
1.Mam całe WKKM i mi jakoś wszystko do siebie pasuje. Poza tym przypominam że ta kolekcja ma blisko 200 tomów więc ciężko żeby coś się nie omsknęło o milimetr czy dwa. Ale na takim dystansie to żaden błąd. Zwróć lepiej uwagę na zrąbane grzbiety Egmontu, gdzie tytuły nagminnie są źle wyśrodkowane a w takim Spidermanie - Marvel Fresh na przykład potrafili powtórzyć tę samą graficzkę (mimo, że w założeniu na każdym grzbiecie komiksu powinna być inna). Do tego dochodzi fioletowy grzbiet jednego z Invincibla (tak wiem, tak było w oryginale, ale czy zrobili coś żeby spróbować u nas wydać to poprawnie? Raczej nie, lepiej bezmyślnie i bezrefleksyjnie powtórzyć babola), przykłady „złych” grzbietów można w egmoncie wymieniać w nieskończoność. Jeszcze gorzej wygląda to u Muchy z ich nagminnie wykrzywionymi grzbietami. Na tym więc polu akurat Hachette bije konkurencję na głowę.
2. O zrąbanym tomie New X-Men czy tłumaczeniu Wolverina nic mi nie wiadomo, więc się nie wypowiem. Proszę rozwinąć temat lub dać odnośniki do odpowiednich materiałów.
-
2. O (...) tłumaczeniu Wolverina nic mi nie wiadomo, więc się nie wypowiem. Proszę rozwinąć temat lub dać odnośniki do odpowiednich materiałów.
EDIT: [tu był niepotrzebny docinek, usunięty po namyśle - proszę zignorować]
Większość opinii o tłumaczeniu Wolverine'a (drugi tom kolekcji "Superbohaterowie Marvela") zniknęła po wyłączeniu forum Gildii, ale jego krytyka była bardzo ostra. Jeśli dobrze pamiętam, jakieś oczywiste literówki (nie takie, jak zwykłe, tylko takie, które walą po oczach), nienaturalne zdania, dziwny slang (osławiona "gościnka" - tak Wolverine mówi o Mystique) i błędy rzeczowe - np. "howitzer" ("haubica") w polskiej wersji przełożono jako... "howitzer". Nieprzychylne głosy były tak mocne, że Hachette się ugięło i zrobiło coś, czego nie robi chyba prawie nigdy - dodrukowało ten tom z poprawionym tłumaczeniem (chyba była mowa, że prenumeratorzy dostali już poprawioną wersję w porównaniu z kioskową).
Z tego, co pamiętam zresztą, tłumaczenie pierwszego tomu kolekcji, Spider-Mana, też szału nie robiło i wydawało mi się nienaturalne. Te dwa tomy były jedną z przyczyn, dla której zrezygnowałem później ze zbierania tej kolekcji.
-
@Pestak jakbyś miał tą kolekcje to byś takich bzdur nie pisał poniżej zdjęcie jak ładnie tą panoramę wydawca zrąbał. To nie jest małe ucięcie to powtórzenie jej fragmentu.
(https://i.imgur.com/O3XXAN5.png)
Kłamstwo ma krótkie nogi, zarówno w przypadku New X-men jak i panoramy dla WKKM jak i tłumaczenia tomu Wolverine'a z KSM.
Do tego dochodzi fioletowy grzbiet jednego z Invincibla (tak wiem, tak było w oryginale, ale czy zrobili coś żeby spróbować u nas wydać to poprawnie? Raczej nie, lepiej bezmyślnie i bezrefleksyjnie powtórzyć babola), przykłady „złych” grzbietów można w egmoncie wymieniać w nieskończoność.
Tak jest w oryginale, sam to napisałeś. To nie jest błąd Egmontu, nie to co powyżej pokazałem w przypadku panoramy. Oryginalna takiego przesunięcia/zdublowania fragmentu nie ma.
I proponuje ci trzymać się tematu dotyczącego podsumowania roku 2025, a nie bazylować odnośnie Egmontu.
-
Może mam coś ze wzrokiem, ale ja tu żadnego błędu na tej Panoramie nie widzę:) a jeśli nie widać błędu na pierwszy rzut oka (a nawet na wiele kolejnych) to chyba szukasz po prostu dziury w całym. Aha, tu jest ten fragment w mojej kolekcji jakby co:
(https://i.ibb.co/pB1qLkqq/IMG-0963.jpg) (https://ibb.co/fzXJxTJJ)
-
czyli jesteś prenumeratorem który dostał poprawionym tom po tym jak wypłynęło, że nakład w kioskach miał zrąbaną panoramę
nadal jednak proponuje trzymać się tematu, a nie robić bazylowy śmietnik z kolejnego tematu o Egmoncie
-
Też jestem przeciwny zaśmiecaniu tego tematu. Moje racje są porozrzucane po innych. Wystarczy dobrze poszukać. Więc nie kontynuuje dyskusji. Jednak jeszcze muszę dodać ostatnie zdanie tytułem podsumowania: wychodzi na to, że Hachette nawet jeśli rzekomo coś spierdzielił to potem wszystko pięknie naprawił w odpowiedni sposób, a nie bawił się jak Egmont w jakiś dodatek zeszytowy z poprawionymi rozkładówkami:)
-
nadal jednak proponuje trzymać się tematu, a nie robić bazylowy śmietnik z kolejnego tematu o Egmoncie
Uwzględniając autorstwo wątku obecną aktywność w nim można uznać za kwintesencję i największy hołd dla forumowej twórczości założyciela tego tematu - poza tym od czasu do czasu można dać komuś posmakować własnego lekarstwa. 8)
-
to jest gadka o podsumowaniu,czy o żalach ? moderator proszony na scenę. chciałem poczytać co ,kto kupił i a nie czytać 3 strony jojczenia nie na temat wątku.
-
Już się właśnie jojczenie skończyło, co powinieneś zauważyć jesli faktycznie przeczytałeś wszystkie 3 strony tematu. Wszystko zaczęło się od tego, że Bazyliszek zgodnie z założeniem podsumował rok ze swojego punktu widzenia i napisał co kupił, lecz niestety niektórym się to nie spodobało bo było sprzeczne z jedyna słuszną perspektywą i gustem. Trzeba było zatem wziąć w obronę kolegę i wydawnictwo Hachette.
-
W mijającym roku przeczytałem sporo, lecz ciężko zrobić podsumowanie, gdyż były to w dużej mierze komiksy wydane przed 2025 albo kontynuacje ulubionych serii (Usagi, Hellblazer, Blacksad, Corto Maltese). Ale oto najgorętsze tytuły w kolejności alfabetycznej:
451 Fahrenheita (Rebis) – jak nie widzę sensu adaptacji literatury na komiks, tak tutaj ten sens widzę. Duszna historia, ucieczka, świat, który robi się ciasny. Najlepsze motywy z crime stories użyte w historii o zachowaniu literackiej pamięci.
Brzask (Muzeum Karykatury) – „ze świata czterech stron, z jarzębinowych dróg” wracają ludzie do zburzonej Warszawy i opowiadają. Lektura na kilka razy, bo i opowieści jest wiele. I się splatają.
Come Prima (Kultura Gniewu)– mimo że Włosi, to świetnie sprzedali mi historię braci skłóconych w cieniu totalitaryzmu. Reżim Mussoliniego upadł, ich więź się rozpadła. Co teraz?
Czasem (Kultura Gniewu)– nowe wydanie jednego z najlepszych polskich komiksów. Nic się nie zestarzał. Zupełnie, jakby w jakiejś komórce był zamknięty.
Dum-Dum – (Kultura Gniewu) - komiks w AutoCadzie to jak powieść w wordzie…. Oh, wait. Nieoczekiwane narzędzie, wspaniale wykorzystane do opowiedzenia przejmującej historii z czasu I Wojny Światowej.
El Borbah (Kultura Gniewu) – też nowe wydanie. Komu trzyma się w kupie nierozklejone to stare z Postu? Filip Marlowe w stroju meksykańskiego zapaśnika – trzeba znać z przyjemnością!
Epopeja hiszpańska (Timof Comics) – to taki w zasadzie trzon, główny pień, drzewo, na którym potem Paco Roca i inni artyści doklejali liście i malowali kwiaty. Historia hiszpańskiej wojny domowej, podlana sosem osobistych traum.
Fadi (Kultura Gniewu) – spin-off „Araba przyszłości”. O tym małym bracie, blondynku tym, co go porwał ojciec, które to wydarzenie było jednym z najbardziej przejmujących w oryginalnej serii. Która jest znakomita.
Parker: Gorzkie porachunki (Nagle) – nieodżałowany Darwyn Cooke nie żyje, ale ma się dobrze, bo duch jego zstąpił w kontynuatorów przygód najtwardszego gangusa wszech czasów.
Petar & Liza (Timof Comics) – miłość w czasach powojennych. Puste domy, zrujnowane mieszkania, spalone ogrody, odbudowująca się społeczność. Czy warto kochać? A jeśli nie, to co warto? I po co? Liryczne i pięknie namalowane post apo.
Piękna ciemność (Kultura Gniewu) – jest w tym komiksie coś lepkiego i śliskiego. To nie pazury. To jakby ktoś miękko dotknął was w miejsce, w które nie lubicie, a skąd on wie, ze nie lubicie? Historia o manipulacji. O przetrwaniu. O dominacji. Nie wiem. Przeczytałem raz, wrócę bankowo, ale boję się. Brzydzę. Nie wiem.
Pod drzewami, gdzie nikt nie widzi (Shock Comics) – coś dla sierot po pikujących jakościowo Blacksadzie i Usagim, czyli gdzie misiowie puszyści ukrywają poćwiartowane zwłoki swoich ofiar?
Przez noc – (Książkowe Klimaty) „od jednego baru do baru”. Bo kto nie chodził z kumplem przez noc, rozprawiając o życiu i kobietach, niosąc nadzieję „ej, ja wiem, tam u Jóźwiakowej na bank będzie otwarte!” Suchość w gardle podczas czytania gwarantowana.
Rashomon (Taurus Media)– znacie tę historię? To posłuchajcie. I przeczytajcie. Jest crime, samuraje, pan zabija pana a kilka osób ma odmienne zdanie w tym temacie.
Sezon spadających gwiazd (Kultura Gniewu)– babcia, pies i koszykówka. No i kumple, którym chciałoby się dać w pysk, ale innych nie ma, poza tym są silniejsi. Komiks roku. Napisano o nim tyle, że czuję się za krótki.
Stachanowiec in space (sumpt własny) – zaskoczenie roku, polisz-dżapaniz fantazja z fajnymi bohaterami, ciekawym światem i przygodą, która dla mnie mogłaby trwać przez 25 tomów (a mają być tylko trzy, #smuteczek).
Vaclav Drakulic jedzie do urzędu (Kultura Gniewu) – panie Kafka, mogło być gorzej, mógł się pan urodzić Drakulicem. (Nie taki mały) człowieczek w starciu z biurokratyczną machiną. Jak on pięknie jedzie przez góry i jak pięknie odbija się od okienek!
WREligion (sumpt własny) - Simon Bisley już nie musi przyjeżdżać do Polski, skoro mamy Pawła Mączewskiego, opowiadającego o gladiatorach w pre-apokaliptycznym świecie. Mam wypasione wydanie i nie zawaham się go na półce zostawić!
Władca much (Nonstopcomics) – kolejna adaptacja, doskonała narracyjnie i rysunkowo. Prosiaczek już nigdy nie będzie kojarzył się z Puchatkiem, a William Golding gdyby to przeczytał to w sumie nie wiem co by zrobił, ale chyba byłby zadowolony.
Zbłąkane kule 3 (Mucha Comics)– dokończenie mojej ulubionej serii obyczajowo/neo-noir, w której zła decyzja pozostaje złą decyzją, jakbyśmy nie chcieli temu zaprzeczyć.
20 tytułów, więc musi dojść oczko – „Projekt Rust” (Bum Projekt), kapitalna książka, świetnie opowiedziana, odpytana, złożona i wydana historia jak, dlaczego i dzięki komu Batman z Punisherem wpadli do Polski.
-
Subiektywne podsumowanie roku 2025 w Egmoncie ;)
-
-
Ciekawe wnioski wychodzą w kwestii podsumowania najpopularniejszych kategorii komiksów wydanych w 2025:
1. Fantasy
2. Komedia
3. Przygodowe
4. Romanse
5. Obyczajowe
6. Akcja
7. Horror
Brakuje superbohaterskich, które wychodzi że są nisko w tym zestawieniu. A jeden z trolli cały czas wyśmiewał że Egmont wydaje fantasy.
-
Sh jest na pierwszym miejscu. Wszystkie gatunki, które wymieniłeś, definiują sh. Po prostu rozbili to, żeby nie było, że tylko sh ;D
-
Ilość komiksów wychodzących w 2025:
- komiks zachodni (komiks europejski + amerykański + reszta która nie jest komiksem azjatyskiem) - 891 pozycji; 42% rynku komiksowego 2025 (ogólnie to mniej więcej po 14% wchodzi na poszczególne typy komiksu)
- komiks azjatycki 798 pozycji; 37,5% rynku komiksowego 2025
- komiks polski 437 pozycji; 20,5% rynku komiksowego 2025
w sumie do przewidzenia taki udział procentowy, który panuje od kilku lat na polskim rynku
-
Sh jest na pierwszym miejscu. Wszystkie gatunki, które wymieniłeś, definiują sh. Po prostu rozbili to, żeby nie było, że tylko sh ;D
No właśnie nie.
Możesz na komiksopedii sortować sobie wg gatunku. Superbohaterowie mają wydzieloną swoją kategorię i bardzo rzadko zdarza się, aby mieli dopisane inne. Są takie przypadki np. komiksy z mignolawersum są w superbohaterach i też w fantasy czy horrorze, ale tacy bohaterowie z Marvel czy DC mają przypiętą kategorię "superbohaterowie". Jakbym tego wcześniej nie sprawdził to bym powyższego komentarza nie umieszczał. Tak naprawdę to manga głównie robi fantasy, ale w mandze też są superbohaterowie, ale nie daje to i tak im przewagi, aby załapać się do podsumowania.
Poza tym jeśli superbohaterowie są zaliczani do komiksu amerykańskiego który ma tylko 14% rynku (przy czym tam też są zaliczane komiksy niesuperbohaterskie) to nie ma takiej opcji aby mogli wpłynąć znacząco na zestawienie dotyczące gatunku, jeśli mieli by dopisane inne kategorie.
-
komiks dziecięcy (komiks zachodni w tym Kaczor Donald + polski) 348 sztuk; 16% rynku komiksowego 2025
komiks młodzieżowy (young adult + mangi Shōnen i Shōjo) 562 sztuk; 25% rynku komiksowego 2025
-
pod kątem ilości wydanych tytułów (nie nakładów) na pierwszym miejscu Egmont, Waneko oraz Studio JG (od 300-350 rocznie) co powoduje, że za połowę wydanych tytułów w Polsce odpowiadają tylko 3 firmy
-
TK: "Możecie przeczytać wszystkie komiksy napisane i narysowane przez Carla Barksa"
A jakbyście chcieli je sobie powtórzyć, to teraz drukujemy je jeszcze raz w "Wielkich Bohaterach Disneya". :) No i oczywiście jak ktoś nie kupił wtedy "Na Dalekiej Północy" to już sobie nie przeczyta.
Dodanie Daisy do topki, to jakiś żart. Po lekturze wiem, że nie warto.
Przy omówieniu "Chrobrego" TK nie dodał, że komiks powstał za nasze, publiczne, ministerialne pieniądze. A mimo to trzeba za niego jeszcze płacić Egmontowi.
Strange'a jeszcze nie czytałem ale czy ja wiem, czy to najważniejszy komiks Egmontu z tego roku? Mnie bardziej interesowało wznowienie "All Star Superman" oraz Batman i Catwoman duetu Loeb/Sale i nawet jeszcze Pogromcy Nieznanego się załapali. Czyli wszystkie pozycje z dodatków BiZDC #39. Ogólnie co w TOP 25 Otwartych Komiksów było od Egmontu, to tutaj TK powtórzył jeszcze raz.
Hachette w tym roku wydało 92 różnych tytułów komiksowych. Jeśli zrestartują Żbika w przyszłym roku, może przekroczą setkę.
-
No i oczywiście jak ktoś nie kupił wtedy "Na Dalekiej Północy" to już sobie nie przeczyta.
A to wina Egmontu?
Przy omówieniu "Chrobrego" TK nie dodał, że komiks powstał za nasze, publiczne, ministerialne pieniądze. A mimo to trzeba za niego jeszcze płacić Egmontowi.
Po raz kolejny nie sprawdzasz danych, zanim coś napiszesz. To się robi naprawdę przykre. Czy czytałeś w ogóle ten komiks albo sprawdziłeś, co jest napisane w stopce?
"Chrobry" ma dwóch wydawców: Egmont oraz Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie.
Muzeum jest instytucją kultury samorządu województwa wielkopolskiego. O ile mi wiadomo, nie mieszkasz w tym województwie, więc ewentualne dotacje samorządowe na pewno nie pochodzą "z Twoich pieniędzy". Oczywiście jednostki kultury mogą też otrzymywać dotacje z budżetu centralnego, z właściwego ministerstwa - celowe na konkretne projekty bądź ogólne na działalność bieżącą. W stopce "Chrobrego" nie ma nic o tym, że dofinansowano go z dotacji celowej.
Innym sposobem, w jaki muzea zdobywają pieniądze na funkcjonowanie, jest działalność własna - sprzedaż biletów, pamiątek... i na przykład też współpraca z dużym wydawnictwem komiksowym w Polsce, w ramach którego muzeum i wydawnictwo razem wydają komiks i zapewne dzielą się przychodami z jego sprzedaży (nie znam szczegółów umowy, ale skoro oba podmioty są wpisane jako wydawca i komiks można nawet kupić w sklepie z pamiątkami muzeum, to uważam, że to prawdopodobne założenie).
Więc właśnie wydanie tego komiksu może sprawić, że muzeum samo zarobi na swoją działalność i będzie potrzebowało mniej "Twoich, publicznych, ministerialnych pieniędzy" - tym bardziej, że inicjatywa okazała się sukcesem, nakład 3000 egzemplarzy wyprzedał się w około dwa miesiące, był dodruk i będą następne komiksy w tej serii: https://www.national-geographic.pl/historia/boleslaw-chrobry-jak-superbohater-komiks-bije-rekordy-popularnosci/ (https://www.national-geographic.pl/historia/boleslaw-chrobry-jak-superbohater-komiks-bije-rekordy-popularnosci/).
A niestety Twój post brzmi trochę, jakbyś miał pretensje, że Egmont i Muzeum nie rozdają tego komiksu za darmo.
-
To taka logika w której na filmy finansowane przez PISF powinniśmy wszyscy dostawać bilety za darmo ;)
-
@Kadet
A tak - muzealne. Przepraszam - pieniądze samorządowe. Tylko, że to też publiczne środki i nie wiemy ile to muzeum dostaje dotacji z budżetu centralnego. Spoko że się sprzedało. Ciekawe ile z tego biblioteki i inne tego typu instytucje zakupiły, a ile osoby prywatne? No i TK nie wspomniał słowem o współpracy z instytucją publiczno-samorządową. No dobra, możemy się tego w sumie domyślić, bo wiadomo, że Egmont nic tego typu sam z siebie by nie wydał. Ale mimo to - wspomnieć byłoby można.
@Dracos
Bo powinniśmy. Państwo nie powinno być głównym producentem komercyjnych filmów fabularnych w całym kraju. Ten przemysł sam się powinien finansować ze środków prywatnych. A nie że 50% dokłada PISF, a potem jeszcze Mazowiecki Fundusz Filmowy i Warszawski Fundusz Filmowy. Koszty ze środków publicznych, zyski do prywatnej kieszeni.
-
No dobra, możemy się tego w sumie domyślić, bo wiadomo, że Egmont nic tego typu sam z siebie by nie wydał.
Wybacz, ale po tym, jak okazało się, że nie wiedziałeś, że Egmont pierwszy wydawał w Polsce "Asteriksa" i myślałeś, że przejęli go od kogoś innego "bo przecież Egmont tak robi", niezbyt ufam Twojemu osądowi w kwestiach "wiadomo, że Egmont by tego nie wydał".
Od Egmontu wyszły albo wychodzą publikacje z takich serii jak "Adaptacje literatury", "Papieże w historii" czy "Mity" - wszystkie, moim zdaniem, nakierowane mniej lub bardziej na edukację (o walorach poszczególnych tomów z serii można dyskutować), wszystkie, z tego, co mi wiadomo, wydawane "same z siebie" (adaptacje dawno temu próbowało Hachette, ale odpuściło po serii próbnej).
-
@UP
No właśnie. Hachette testowało adaptacje, im się nie spięło finansowo, albo test nie trafił w lubelskim na podatny grunt i teraz wydaje to Egmont. Hachette próbowało też Kolekcji Asterixa z dodatkami - też im nie wyszło, teraz wydaje to Egmont. Hachette wydaje książki z Mitologią Nordycką i przedłuża tą Kolekcję. Egmont wydaje komiksy o mitach. Ciekawi mnie czy widzisz tutaj wzorzec postępowania? ;)
Jeszcze raz przepraszam za tego Asterixa z Darguard Przedstawia. Byłem przyzwyczajony w latach 90-tych że wszystkie komiksy Egmontu miały ich logo w rogu okładki (Donald, Królik Bugs itd.) Ten nie miał.
-
Ciekawi mnie czy widzisz tutaj wzorzec postępowania? ;)
Ludzie wolą porządne wydania od Egmontu bez panoramy niż pełne błędów, literówek, tekstem poza dymkami i z panoramą wydanie Hachette? ;)
-
Ciekawi mnie czy widzisz tutaj wzorzec postępowania? ;)
Nie, nie widzę, i obawiam się, że sam wymyślasz sobie taki wzorzec przez swoją stronniczość wobec Egmontu. Tworzysz naciągnięte powiązania (książki o mitologii nordyckiej i komiksy o mitach - głównie - grecko-rzymskich), pomijasz to, co nie pasuje do Twojej narracji (wspomniani wcześniej "Papieże w historii) i naginasz fakty - bo wydanie "Asteriksa" z dodatkami Egmontu nie jest tym, co w serii próbnej wydawało Hachette Collections i nie zostało stworzone przez Hachette (pisałem o tym jakiś czas temu bardzo obszerne posty w temacie o jednej z kolekcji Hachette i jeśli dobrze pamiętam, nie skomentowałeś ich ani nie zakwestionowałeś w żaden sposób podanych tam danych).
Adaptacje literatury Egmont podjął cztery lata po zakończonej niepowodzeniem próbie Hachette i najwyraźniej potrafi wydać to, czego Hachette nie było w stanie. Jest to seria wydawnictwa Glenat, które współpracuje z Egmontem także przy innych tytułach (np. komiksach z Mikim). Jeżeli będziesz dalej posuwał się w takiej logice argumentacji, to może się okazać, że Egmont nie jest nic w stanie wymyślić, bo wydaje komiksy, a ktoś przecież wcześniej w historii też komiksy wydawał, więc od nich ściągają. Nie wspominając o tym, że Hachette w tej logice też kopiuje np. po Egmoncie, TM-Semic i Mandragorze, bo wydaje komiksy superbohaterskie, które wcześniej wydawały te firmy.
-
U nas całkiem sporo komiksów się wydaje mając za zaplecze dodatkowe pieniądze z różnych instytucji, np. ambasad, dla których jest to promowanie kultury z ich krajów. Dla przykładu timof wydał Upadek Mikaela Rossa z grantu Instytutu Goethego. Nie bardzo widzę, dlaczego takie mechanizmy mogą być powodem do jakiejkolwiek krytyki.
-
Jeśli dobrze pamiętam, pierwsze wydanie "Comanche" od Wydawnictwa Komiksowego też miało wsparcie od Belgów w ramach promocji komiksu frankofońskiego.
-
Subiektywne podsumowanie roku 2025 w Egmoncie ;)
Generalnie mogę się zgodzić jedynie z kilkoma wyborami pana Tomasza.
1.Na pewno ważnym wydarzeniem było zakończenie kolekcji Barska - wielkie brawa za tę inicjatywę.
2. Dc compact rzeczywiście zacny projekt chociaż akurat nie dla mnie, wolę bardziej prestiżowe wydania - najlepiej na twardo i na dobrej kredzie.
3. Zapowiedź Kajtka i Koka w kosmosie to tez słuszny wybór w kategorii wydarzenia. Dla mnie tym bardziej istotne że uczestniczyłem w tym spotkaniu w Łodzi i byłem naocznym świadkiem tego ogłoszenia. Mała uwaga dla pana Tomasza - skoro nadal trwają rozmowy na temat tego jak ma wyglądać ta kontynuacja to proszę (wręcz zadam;) aby przeforsować założenie że to nadal będzie się dziać w czasach PRL-u, nie wyobrażam sobie tych bardziej przyziemnych przygód KiK gdzie np. zamiast milicji będzie policja, a bohaterowie zamiast do domow wczasowych czy kempingów będą jeździć do spa i wellness.
W zestawieniu pana Tomasza brakuje mi wspomnienia o ostatecznym (absolutnym) wydaniu zabójczego żartu. Jest to super pozycja wydana na odpowiednim papierze i formacie. Cudeńko.
Bardzo mnie cieszą z kolei dwa inne pominięcia w zestawieniu:
1. Momokoversum (rzeczywiście najlepiej pominąć te dwa komiksy wydane w jego ramach milczeniem)
2. Punisher dziennnik wojenny (tu z kolei zabrakło mi kilku słów zbesztania przez
Pana Tomasza swoich następców za sposób wydania tego komiksu choć rozumiem że nie za bardzo mu wypadało, szczególnie że planuje dalszą współpracę z Egmontem)
-
Ach, i postscriptum (dość znamienne, sądzę):
No i TK nie wspomniał słowem o współpracy z instytucją publiczno-samorządową.
12:24 (https://youtu.be/EocEzO8Sfeg?list=PLbe149eaHKvg5qDWsGdO0eYxM9dj7SOH0&t=744)
-
Co to jest za typ xD Weźcie to w końcu zbanujcie...
-
Ktoś czytał Pralnię, którą tak zachwala TK?
-
Ja mam ochotę to kupić choćby dla samej szaty graficznej
-
Ktoś czytał Pralnię, którą tak zachwala TK?
Czytałem. Skusiłem się, bo mam nawet w posiadaniu inny komiks tego autora - Beartice, który kupiłem sobie podczs wizyty w Holandii, bo był jednym niemym komiksem jaki znalazłem w księgarni, a chciłem sobie sprawić jakąś komiksową pamiątkę.
Pralnia komiksem niemym nie jest ale jest tu trochę podobieństwa. Po pierwsze - styl graficzny. Dość charakterystyczny i specyfczny, jakby "bazgrany" lekko kredkami, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Skromna, ale dobrze oddająca zamierzony efekt paleta barw - wszystko kręcić się wokół ciemnych barw nocy i czerwono-niebieskiego blasku neonów.
W obu komiksach dostaliśmy niezbyt skomplikowaną historię z ciekawym finałowym plot twistem. Na myśl przychodzą tutaj komiksy Thomasa Otta.
W pralni poznajemy historię pracownika tego typu zakłądu, który zajmuje się rozwożeniem gotowego do odbioru prania. Wiedzie szablonowe, nudne i samotne życie, a jedynym światełkiem są wizyty w barze oraz odwiedziny w kiosku w celu kupienia biletu na loterię (i zamienieniu kilku zdań ze sprzedawczynią, której obiecuje złote góry kiedy już jego los się odmieni). Bohater obstawia zawsze ten sam numer licząc, że los w końcu się do niego uśmiechnie. No i w końcu przychodzi ten dzień, w którym wszystkie zmienia się o 180 stopni...
Komiks uważam za bardzo w porządku - jest klimatyczny graficznie, a i sama opowieść dowozi. Szału tu wielkiego jednak nie ma - solidny komiks na raz, bo całe "wow" leży tu właśnie w dwóch fabularnych "twistach".
Ja dałem mocne 6/10 (po czasie myślę, że może i zasługuje na 7/10) czyli polecam przeczytać, ale na półce mieć nie muszę. Po lekturze poszedł w świat.
-
Zacząłem słuchać tego podsumowania roku na Otwartych Komiksach. I bardzo spodobało mi się, że pan prowadzący Komiksopedię powiedział że czyta komiksy od 35 lat. I dla mnie to jest jedynie słuszny staż, choć ja sam mam go 5 lat krótszy. Ale z miejsca widać, że facet zna się na rzeczy. Choć grupowanie frankofonów i amerykanów w jeden zbiór komiksów "zachodnich" do mnie nie przemawia.
-
Choć grupowanie frankofonów i amerykanów w jeden zbiór komiksów "zachodnich" do mnie nie przemawia.
Masz tam zrobiony podział tych zachodnich na frankofońskie, amerykańskie i resztę komiksów, więc nie wiem co do ciebie nie przemawia, to że każdy z nich wychodzi po 14% rynku komiksowego?
-
I kolejne podsumowanie komiksowe 2025 polskich tytułów.
-
Podsumowanie Łukasza Chmielewskiego dla Culture.pl i jego topka polskich lub półpolskich komiksów:
https://culture.pl/pl/artykul/rok-2025-w-polskim-komiksie-wielkie-przemiany-i-jeszcze-wieksze-dziela
-
https://blogokomiksach.pl/top-11-najlepszych-komiksow-2025-roku-podsumowanie/
-
Odsłuchałem całą rozmowę z panem Pawłem na Otwartych Komiksach. I pan Tomasz trochę tłumił gościa swoimi rozbudowanymi opiniami na omawiane tematy. Jak prowadzący zadaje pytania na które najpierw sam odpowiada, to mnie to razi.
Poza tym powróciły stare zdania (w dorozumieniu) "Po co ta konkurencja Egmontu tyle wydaje" i "To się nie sprzeda" :) No a jednak te małe wydawnictwa to drukują i jakoś sprzedają, co pokazuje tylko kolejny raz jak zachowawcze i mało energiczne było kierownictwo Egmontu. Z nowych rzeczy doszło jeszcze (w dorozumieniu) że jak to jest, że tak dużo ludzi teraz robi treści youtubowe o komiksach? A komu to potrzebne? Przecież jest jeden jedynie słuszny kanał, którego autor sam zbudował rynek komiksowy w Polsce. :) XD Po co więc jeden youtuber siada z drugim i nawzajem do siebie gadają o komiksach? :)
-
Nie masz pojęcia, co to jest ekspiacja, prawda? Usłyszałeś gdzieś i uznałeś, że brzmi mądrze, ale nie wiesz co to znaczy?
-
@UP
Tak - niepotrzebnie tego użyłem, bo tu zupełnie nie pasuje.
-
Wiesz, 95% twoich postów jest o rzeczach których nie znasz, nie zrozumiałeś, nie wiedziałeś lub ci się wydawało.
Nikt tu raczej nie czerpie satysfakcji z jechania po tobie i bzdurach, które wypisujesz, bo to trochę jak kopanie szczeniaczka. Ale też nikt nie ma przyjemności ich czytania.
Po prostu zastanów się czasem zanim klikniesz "wyślij wiadomość".
-
Up
Opisales wiekszosc osòb na forum tutaj. Sam moze zastosuj sie do swojej rady jak uwazasz ze jest taka świetna. Ja nikomu na forum dyskusyjnym nie odbieram prawa do glosu, choc nie ze wszystkimi sie zgadzam. Bo wszyscy zgodni byc nie moga. Użylem zlego slowa, przeprosilem, zedytowalem, sprawa zamknieta
-
Ale tu nie chodzi o "zgadzanie się". Z wieloma osobami na forum można polemizować odnośnie opinii czy interpretacji. Ty po prostu (świadomie lubi nie) zwyczajnie przekręcasz fakty, nie sprawdzasz ich, nie weryfikujesz tego co piszesz z rzeczywistością. A kiedy ktoś prostuje twoje kocopoły to nabierasz wody w usta lub - jak teraz - zasłaniasz się wolnością słowa.
Z faktami się nie polemizuje - takimi jak cena, ilość stron, sposób wydania czy dostępność na rynku. Ty je naginasz, żeby były zgodne z twoimi urojonymi tezami. To jest już najzwyczajniej w świecie męczące. Ogarnij się, plis.
-
Ogarnij się, plis.
Na to już jakieś kilkanaście (dziesiąt?) lat za późno.
-
Użylem zlego slowa, przeprosilem, zedytowalem, sprawa zamknieta
Tylko widzisz, sprawa nie jest zamknięta bo minie parę dni o ty znów coś napiszesz podobnego co jest kłamstwem żeby pasowało pod twoją tezę, bzdurą której nie sprawdziłeś i tego typu rzeczy. Wałkujemy to z tobą od lat, ty się zwyczajnie nie uczysz, nie wiem czy przez jakieś ograniczenia, albo robisz to z czystą premedytacją - ale prędzej to drugie, bo już przykład Daredevila i zeszytów z tomu 0 pokazał, że bredziłeś na filmie Mikołajka, też wtedy przeprosiłeś - po czym niedawno znów pisałeś, żeby ci wydali je w Must Have bo myślałeś, że zeszytów z Echo nie było u nas wydanych. Wystarczyło sięgnąć po ten tom z półki i zobaczyć, ale to już za dużo prawda? Lepiej właśnie pisać bzdury i kłamstwa.
A no tak zapomniałem, ten tom ci się rozpadł i zamiast go wymienić to od rugasz za to Egmont.
Więc serio weź ogarnij się, albo zwyczajnie nie pisz tutaj nic, bo na 10 twoich wiadomości 9 jest pozbawiona sensu, bo zwyczajnie robisz to co wymieniłem więcej.
I tak, możesz teraz mówić, że jest wolność słowa - spoko, skoro jest taka wolność słowa to czemu mnie zablokowałeś na swoim Instagramie jak ci tam właśnie pokazywałem, że pleciesz bzdury takie jak tutaj? Nagle skończyła się wolność słowa? ;)
-
Bardziej to wy się nie uczycie. Jemu o to chodzi, żeby wałkować różne tematy, w sumie to nie różne, tylko wciąż te same.
-
Częściej, niż posty Bazyliszka, czytam posty o nim. O kim to gorzej świadczy? Jeśli was tak kolega drażni to może zacznijcie ignorować.
-
fajne zestawienie Yatta/Studio JG dotyczące rynku mangi
https://yatta.pl/podsumowanie_roku.html
-
Chciałbym jeszcze raz przypomnieć, pomimo burzliwych forumowych dyskusji na ten temat (XD), że w 2025 odznaczono dwóch komiksiarzy Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Laureaci to Przemysław Truściński oraz Marcin Bałczewski.
Przyznano też dwa Złote Medale dla osób, których sztuka w znaczący sposób przenika do naszego komiksowego świata - rysowników, satyryków i ilustratorów - Henryka Sawki oraz Andrzeja Mleczko.
Warto też odnotować Złoty Medal dla Andrzeja Sapkowskiego - twórcy Wiedźmina, który chyba już na stałe zadomowił się na komiksowym polu, zarówno jeżeli chodzi o nowe przygody, jak i adaptacje.
(https://i.ibb.co/JVNJfJx/powr-ci.jpg)
-
Mangi w roku 2025
Udział wydawnictw:
(https://dc596.4shared.com/img/ge6Fmkf7jq/s24/19b861d5560/udzia_wydawnictw_2025?async&rand=0.40364725513430044)
Ilość wydanych mang:
(https://dc728.4shared.com/img/5HfbdD9Ofa/s24/19b861d4d90/ilo_mang_2025?async&rand=0.6059439479583049)
Dodatkowo manhwy:
(https://dc728.4shared.com/img/sfK1SKkJjq/s24/19b861d5178/ilo_manhw_2025?async&rand=0.7065219196229207)
https://anime.com.pl/Rynkowe_podsumowanie_roku_-_Mangi_w_roku_2025,news,read,7116.html
-
Zawsze przy tych zestawieniach mang dziwie się że JPF zajmuje taki mały procent rynku. Przeto kiedyś mieli 100%. Co się stało?
-
Oni już jakoś w okolicach 2015 roku oddali palmę pierwszeństwa plus wydają dużo zbiorczych co w takich zestawieniach działa na ich niekorzyść.
-
Dodam jeszcze, bo kiedyś ktoś zadał podobne pytanie Andrzejowi Kownackiemu, że nie zamierzają już bardziej się rozrastać i gonić SJG oraz Waneko, bo wiązałoby się z zatrudnianiem nowych redaktorów, tłumaczy, magazynierów.
Co do powyższych danych to zastanawia mnie jaki jest "sufit" mangi w Polsce bo jak na rynku komiksowym od jakiegoś czasu jest stagnacja (a w Egmoncie ten rok był nawet słabszy niż poprzedni) tak tutaj widać rok do roku wzrosty.
-
https://culture.pl/pl/artykul/rok-2025-w-polskim-komiksie-wielkie-przemiany-i-jeszcze-wieksze-dziela
-
Też sobie podsumowałem:
https://mezotyda.blogspot.com/2026/01/top-lista-komiksow-za-2025-r.html
-
Studio JG - podsumowanie serii mangowych zamkniętych w minionym roku.
Komiksiarzom niemangowym polecam z zestawienia przede wszystkim dwa komiksowe thrillery/horrory - Alice in Borderland i Gannibal!
-
Mangi w roku 2025
Udział wydawnictw:
(https://dc596.4shared.com/img/ge6Fmkf7jq/s24/19b861d5560/udzia_wydawnictw_2025?async&rand=0.40364725513430044)
Ilość wydanych mang:
(https://dc728.4shared.com/img/5HfbdD9Ofa/s24/19b861d4d90/ilo_mang_2025?async&rand=0.6059439479583049)
Dodatkowo manhwy:
(https://dc728.4shared.com/img/sfK1SKkJjq/s24/19b861d5178/ilo_manhw_2025?async&rand=0.7065219196229207)
https://anime.com.pl/Rynkowe_podsumowanie_roku_-_Mangi_w_roku_2025,news,read,7116.html
Zastanawia mnie, czy rynek mangi tak urósł, czy też urósł ale jest też i przegrzany?
800+ tytułów to bardzo dużo.
Jeśli przyjmiemy że średnio mamy powiedzmy nakładypo:
500 sztuk -> to by było 400 000 tysięcy wydanych tomików
po 1000 sztuk -> 800 tysięcy
Możemy oczywiście mnożyć: 1,6 miliona tomików? 3 miliony?
Czy to jest powrót do liczb z czasów TM semic?
Jeśli jakaś manga o potworze ze szkolnej toalety podobno sprzedała 100 tysięcy stuk jednego tomu (inne pytanie jak to się przekłada na sprzedaż kolejnych)
Zakładam, że to zestaw wielu efektów: manga ma historie, lepsze lub gorsze, ale zazwyczaj prowadzące od wstępu, do zakończenia + wydania są dobrej jakości.
Stosunek jakośc cena / cena za stronę, też raczej na korzyść mangi - co z tym może konkurować oprócz DC Compact?
Sam musiałbym zastanowić się nad tym co dobrego wyszło w 2025 roku, był to dla mnie trudny rok z różnych powodów - przez co mam ogromną liczbę nieprzeczytanych pozycji. Ale z każdym rokiem wydaje mi się, że czytam więcej mangi.
Chociaż w tym roku czytałem też sporo z Kultury Gniewu (fajny pomysł mieli z tym katalogiem, pokazał mi ile ich komiksów mam), uzupełniałem komiksy o których istnieniu nie wiedziałem - ale na razie się nie wypowiadam, bo nie przeczytałem.
Z perspektywy całego rynku:
-manga 20 do 1 także w Polsce?
-egmont widzę jest już na 3500+ albumie, ale chyba trochę zwalnia z nakładami
-Jest MASA polskich artystów, niestety mocno nierównych (mocno brakuje recenzji ich komiksów, nie ma wątków nawet na forum)
Na szybko, na plus:
Powrót "Produktu", niestety bardzo nierównego. Zamiast ustawania rynku, wyszła antologia. Ale dla mnie to nadal powrót na plus - pokazali też coś fajnego "Futuro Darko"
Tanabe Gou - te mangi to po prostu klasa i powinny być o wiele bardziej dyskutowane
-
Żeby Produkt chciał ustawiać rynek, musiałby pójść w mangę, co zresztą dowodzisz :)
-
Zastanawia mnie, czy rynek mangi tak urósł, czy też urósł ale jest też i przegrzany?
800+ tytułów to bardzo dużo.
Jeśli przyjmiemy że średnio mamy powiedzmy nakładypo:
500 sztuk -> to by było 400 000 tysięcy wydanych tomików
po 1000 sztuk -> 800 tysięcy
Możemy oczywiście mnożyć: 1,6 miliona tomików? 3 miliony?
Czy to jest powrót do liczb z czasów TM semic?
Jeśli jakaś manga o potworze ze szkolnej toalety podobno sprzedała 100 tysięcy stuk jednego tomu (inne pytanie jak to się przekłada na sprzedaż kolejnych)
Te liczby są całkiem realne. Jeżeli jakaś manga sprzedała się w nakładzie 100 tysięcy sztuk to co najmniej na tyle można oszacować liczbę potencjalnych odbiorców (a według mnie spokojnie można przemnożyć ją co najmniej x2). Czyli mamy 200 tysięcy osób. Przeciętny nakład mangi nie jest znany, ale Kownacki z JPFu na ich niestety już zamkniętym forum z 5-10 lat temu pisał że nakłady ich mang to średnio 2-3 tysiące. Więc przy 200 tysiącach czytelników i średnim nakładzie dajmy te 3 tysiące wystarczy że każdy czytelnik kupi zaledwie 12 mang rocznie przy 800 tytułach. Sam w 2025 roku kupiłem około 100 mang a znam ludzi co biorą po 200-300 rocznie. Zresztą te liczby w moich wyliczeniach są bardzo zachowawcze. Osobiście sądzę że zarówno liczba czytelników mang, wliczając okazjonalnych, jest w Polsce wyższa niż 200 tysięcy jak i średni nakład jest wyższy niż 3 tysiące, podbijany właśnie przez takie tytuły co mają nakłady powyżej 20-30 tysięcy (jak np. Hanako, Zapiski zielarki, Jujutsu Kaisen).
-
Żeby Produkt chciał ustawiać rynek, musiałby pójść w mangę, co zresztą dowodzisz :)
ja bym bardzo mocno rozróżnił rynek mangi od rynku komiksu w Polsce, ja nawet nie wiedziałem że aż tyle wydawnictw mangowych jest w PL ;) już o liczbie 800+ ilości tomów nie wspomnę, myślę że działa to w druga stronę, pewnie z 80% osób czytających mangę nie ma za bardzo pojęcia o polskim rynku komiksowym
co do Produktu to tez myślałem że będzie małym gamechangerem ale wyszła lekka wydmuszka, drugi tom jeszcze leży nie skończony, cześć felietonów to takie lanie wody trochę, kilka szortów to tragedia ogólnie nic nie urwało, mocno czuje się tym powrotem zawiedziony :(
-
No bo po obu stronach funkcjonuje jakieś dziwne przekonanie, że manga nie jest komiksem i z zasady jak ktoś interesuje się jednym, to nie uznaje się za część większej całości, tylko odcina od reszty.
-
Jeśli jakaś manga o potworze ze szkolnej toalety podobno sprzedała 100 tysięcy stuk jednego tomu (inne pytanie jak to się przekłada na sprzedaż kolejnych)
Dodaję poszerzone dane z innego wątku:
(https://cache1.yatta-static.pl/cache/size910/border345/es9/zoom0/pi0/img=b/n_1768820099.jpg)
-
Też sobie podsumowałem:
https://mezotyda.blogspot.com/2026/01/top-lista-komiksow-za-2025-r.html
Fajne podsumowanie!
-
No bo po obu stronach funkcjonuje jakieś dziwne przekonanie, że manga nie jest komiksem i z zasady jak ktoś interesuje się jednym, to nie uznaje się za część większej całości, tylko odcina od reszty.
Wielokrotnie było tłumaczone, że wspólne analizowanie rynkowe mangi i komiksów, jest błędne. Te dwa segmenty różnią się pod względem kulturowym, produkcyjnym i dystrybucyjnym, co powoduje, że ich rynki wymagają oddzielnego podejścia.
-
Tylko, że ja nigdzie nie napisałem, że jest inaczej.
-
Miesięcznik "Nowa Fantastyka" nominowała "fantastyczne" komiksy z 2025 do własnej nagrody:
(https://i.postimg.cc/ZKrzRD7T/top2025fantastyka.png)
-
Co Ty @Rodri lajkujesz, przecież to jest farsa kolejny rok z rzędu.
Wychodzi tych polskich komiksów około fantastycznych garstka przez rok, a wielcy znafcy z NF nawet do nominacji czyli top8 nie są w stanie zmieścić Zardzewiałego tankowca (bo pewnie nie czytali), czyli jednego z najlepszych i najdojrzalszych polskich komiksów fantastycznych ostatnich lat. Który biorąc pod uwagę i komiksy zagraniczne to jedynie może lekko z Tablicą Wenus przegrywa (dobrze, że chociaż ten Roosvelt został dostrzeżony, bo to też nie było oczywiste). A co mamy np. w polskich nominacjach - Nawet nas tu nie ma - przyzwoity, ale jak to debiut nierówny komiks, Vaclava Drakulica - sympatyczną i super narysowaną, ale jedynie nowelkę z w sumie pretekstową fabułą.
No i jeszcze jedna wisienka na koncie - głupsze nawet niż superhero Punk Rock Jesus z nominacją w komiksach zagranicznych. Domyślam się, że te nominacje to idą po okładkach, ew. nazwiskach twórców i większość głosujących to pewnie nawet tych 10 komiksów w roku nie przeczytała. Bo czytając PRJ to się można tylko do komiksów zrazić, a ten komiks to idealny przykład, że świetni rysownicy za scenariusze się nie powinni brać (co Murphy sam potwierdził potem w średniawym Białym rycerzu i dla potwierdzenia reguły wyszedł mu całkiem sympatyczny Zorro)
-
Brak Tankowca to dla mnie rozczarowanie. Ale Punk Rock Jesus uwielbiam od momentu, kiedy tylko wyszedł i przeczytałem to lata temu. Graficznie cudeńko, ale scenariusz też bardzo dobry. Ja polecam.
-
Wychodzi tych polskich komiksów około fantastycznych garstka przez rok, a wielcy znafcy z NF nawet do nominacji czyli top8 nie są w stanie zmieścić Zardzewiałego tankowca (bo pewnie nie czytali), czyli jednego z najlepszych i najdojrzalszych polskich komiksów fantastycznych ostatnich lat.
Kurde, muszę w końcu przeczytać. Ale ile razy wrzucam do koszyka, to patrzę na przykładowe strony i jakoś mi nie pasuje, więc odpuszczam. Ale się poprawię. :)
No i jeszcze jedna wisienka na koncie - głupsze nawet niż superhero Punk Rock Jesus z nominacją w komiksach zagranicznych (...) i dla potwierdzenia reguły wyszedł mu całkiem sympatyczny Zorro)
Jak dla mnie "Punk Rock Jesus" to tytuł solidny (chyba nic ciekawszego Egmont w zeszłym roku nie wydał), ale już "Zorro" to kicha.
-
Kurde, muszę w końcu przeczytać. Ale ile razy wrzucam do koszyka, to patrzę na przykładowe strony i jakoś mi nie pasuje, więc odpuszczam. Ale się poprawię. :)
Do kreski Ottoicha trzeba się przekonać. Jest ona nietypowa i pewnie nie każdego przekona, natomiast nadrobi to fabuła i koncepty jakie w niej porusza.
-
Jak dla mnie "Punk Rock Jesus" to tytuł solidny (chyba nic ciekawszego Egmont w zeszłym roku nie wydał), ale już "Zorro" to kicha.
Zorro od początku nie udawał, że jest czymś więcej niż pulpą i akcyjniakiem i jako taki sprawdza się świetnie.
PRJ ma świetny pomysł wyjściowy, pierwszy zeszyt jest ok, ale potem już Murphy'emu się skończyły pomysły i dalej już tylko sieczka i głupotki na każdym kroku. A Egmont pewnie, że wydał z amerykańców w zeszłym roku lepsze rzeczy, np. Niepisane czy Strange Adventures.