Produkt za 5 stówek, a błędów co niemiara (opieram się na tym co wcześniej wklejał @Pinto).
Tytusopedia to publikacja zbierająca wszystkie pozaksiążeczkowe komiksy z Tytusem, Romkiem i A'Tomkiem, publikowane przede wszystkim w czasopiśme „Świat Młodych”, ale też w innych gazetach, a także w innych publikacjach. Tytusopedia to również zbiór setek tytusowych ilustracji, w tym wielu dotąd niepublikowanych. Całość uzupełniamy wywiadami, ciekawostkami i artykułami przybliżającymi poszczególne składniki komiksowego fenomenu, jakim był i nadal jest Tytus, Romek i A’Tomek.
Czy w albumach brakuje jakiegokolwiek komiksu z Tytusem? Z tego co wiem, to nie.
Czy w albumach brakuje jakiejś ważnej ilustracji? Znanej, publikowanej, której przez pomyłkę nie umieściliśmy? Z tego co wiem, to nie.
Czy w albumie brakuje wywiadu z jakimś ważnym współpracownikiem Papcia Chmiela, którego świadomie lub przez pomyłkę pominęliśmy? Z tego co wiem, to nie. Kilka osób odmówiło rozmowy, ale na to nie mamy wpływu.
Wszystkie zamieszczone odcinki komiksu oraz wszystkie zamieszczone ilustracje są opisane informacją skąd pochodzą. Tych informacji są tysiące. Czy są w nich błędy? Na pewno. Przede wszystkim dlatego, że nie da się wyciągnąć z szafy na biurko wszystkich numerów Świata Młodych z lat 1957-1992 i sprawdzić wszystkich opisów. Nikt na świecie nie ma wszystkich tych numerów. Konsultowaliśmy się z największymi kolekcjonerami w Polsce. W trakcie przygotowania Tytusopedii wyłapaliśmy kilkadziesiąt różnych pomyłek w opisach czy odnośnikach. Są też takie, które zostały zauważone dopiero po wydrukowaniu. Na pewno są też i takie, które na razie nie zostały zauważone.
Powiedzcie w jakiej publikacji przed Tytusopedią każdy odcinek jest opisany numerem gazety, w której był opublikowany? Może w Złotej Kolekcji KiK? Może w "Kajtku i Koku w kosmosie"? Może w jubileuszowym Kleksie? Nie. Były w "Witku Sprytku" lub w "Filutku". Czy mamy wyciągąć wnioski z Waszych komentarzy, że lepiej olać takie opisy niż zaryzykować błąd?
Każdy z takich opisów dodatkowo zaopatrzony jest w tabelkę w której wyszczególniono wszystkie wydania. I tutaj niestety jest prawdziwa tragedia, większość takich tabelek zawiera okropne błędy.
Żeby była jasność, uwaga dotyczy wydań Prószyńskiego z lat 2009-2024, które w stopkach redakcyjnych nie miały ani numeru, ani roku, nic. Oto trzy takie wydania:

Widać, że każde jest inne, ale życzę powodzenia w odgadywaniu roku.
Zresztą, jestem przekonany, że tych wydań było znacznie więcej. Na przykład między 2009 a 2014. Ja mam dwie sztuki różniące się ceną, więc opisaliśmy je jako wydania IX i X, ale jestem przekonany, że było ich więcej, tylko albo się niczym nie różniły, albo tak drobnymi szczegółami, że nikt nie zwrócił uwagi.
Tytusopedia w takim stanie jest bezużyteczna jako źródło wiedzy o wydaniach Tytusa. Udostępnienie PDF-a? Partacze powinni wydrukować felerne strony i dostarczyć osobiście w zębach. 
Uważam, że każde zestawienie wydań "Tytusa", "Kajka i Kokosza" czy "Thorgala" zawiera pełno błędów, bo te albumy miały tak dużo wydań, że nikt nie jest w stanie zrobić 100% dokładnego spisu. Czy to oznacza, że nie powinno się w ogóle robić zestawień wydań tych serii, żeby uniknąć łatki partacza?
Podsumowując - jestem przekonany, że przed Tytusopedią nie było takiej, tak starannie przygotowanej i sprawdzonej publikacji na polskim rynku komiksowym. Mimo to zdarzyły się błędy. Ja uważam, że to nieuniknione. Pisanie o Tytusopedii jako o publikacji pełnej błędów, to według mnie taka sama sytuacja, jak relacjonowanie że radziecki zawodnik zajął zaszczytne drugie miejsce, a amerykanin był przedostatni. W zasadzie to prawda.
Produkt za 5 stówek, a błędów co niemiara (opieram się na tym co wcześniej wklejał @Pinto).
Zastanawiam się dlaczego nie mówi się o Tytusopedii jak o czymś, gdzie kilkadziesiąt osób, które o starych Tytusach wie najwięcej, połączyło wysiłki i podzieliło się swoją wiedzą, tylko wolicie mówić o publikacji pełnej błędów. Ale skoro tak wolicie, nie mogę nic na to poradzić.