Autor Wątek: Mucha Comics  (Przeczytany 1494852 razy)

0 użytkowników i 5 Gości przegląda ten wątek.

Online xanar

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8700 dnia: Pn, 22 Wrzesień 2025, 12:35:43 »
To przecież oczywiste, że tam nikt tego nie sprawdza, jakby ktoś to z raz przejrzał to nie wydaliby tego egzemplarza z rozjechanymi rozkładówkami, to raczej łatwo zobaczyć niż literówki czy nawet pikseloze.

Strasznie dużo tego "niechcący", "nie nasza wina", "absolutnie tego się nie spodziewałam". Jednak co najbardziej mnie dobiło to "sprawdzałam pierwsze ileś stron". Często pracuje z raportami finansowymi wielkich korporacji i gdybym komuś napisał, że po 50 stronie już nie sprawdzałem to bym się zapadł po ziemię.
Żenada.
Nie popłakała się na koniec, bo jak ta to już na pewno nie byłaby jej wina  ::)

Specyfiką pracy w komiksach jest też praca w biegu, bo często dostajemy pliki w ostatnim możliwym momencie, by zdążyć z drukiem na festiwal - a to nie da się tego ogarnąć, to takie wydawnictwo istnieje od wczoraj i przygotowuje się pierwszy raz na festiwal  ::)

Ktoś niechcący,
Niefart chciał,
lekko nieostrych
Niby nie nasza wina
błąd jest leciutki

Aczkolwiek po reakcji ludzi, która mnie dotknęła, kocham ją trochę mniej.- No widzicie to wasza wina, że źle wydali  ;D ;D ;D I jeszcze dziewczyna przez waz źle się czuje  ::)

Serio, ktoś stwierdził, że ten kawek w tym wywiadzie o wydawnictwie to będzie dobry pomysł, przecież to pokazuje, że jest jeszcze gorzej niż myślałem, to jest totalna amatorka i zero odpowiedzialności za cokolwiek.

No, ale wiecie Christine jest najukochańszą osobą, także luz.

Ukradłem coś tam ze sklepu, złapała mnie policja i jest sprawa w sądzie.
- Ukradł pan towar na znaczną kwotę.
- Ale wysoki sądzie, to był małe leciutkie przedmioty, niefart chciał, że akurat włączył się alarm, także niby nie nasza wina, że daliśmy się złapać, no i przez ten incydent ze złapaniem coraz mniej kocham swoją "pracę"  no i mam horom curke.
- A nie, jak tak to jest pan wolny.
 ::)
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline HugoL3

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8701 dnia: Pn, 22 Wrzesień 2025, 17:55:56 »
Ja mam nadzieję, że tak ludzie w innych branżach się nie tłumaczą...
Gdyby było tak, jak opowiedziała ta Pani, to podejrzewam, że jakieś 50% wszystkich komiksów wydawanych u nas byłoby do śmietnika, bo a to ten zapisał w taki sposób, wysłał koledze któremu się coś zawiesiło więc otworzył inaczej, poszło do zdzicha a on nie zauważył i tak wydrukował, jeszcze poprzestawiał strony bo nie zauważył tego w jeszcze innym programie.

Online xanar

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8702 dnia: Pn, 22 Wrzesień 2025, 18:58:57 »
To domena kobiet takie tłumaczenie, tam z tego wynika, że nikt nie jest winny bo nikt nie zauważył  ;D ;D ;D
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Takesh

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8703 dnia: Pn, 22 Wrzesień 2025, 19:44:31 »
Skoro szefowa jest tak wspaniałą osobą, to dlaczego robią jej firmie taki zły PR?

Czy też szefowa jest tak zła, że się jej boją i robią szybko, byle jak na złość, lub ta zła szefowa tak goni terminów?

Ciekawe o co w tym chodzi?

Ciekawe jak ta Pani pracuje u innych wydawców? Też sprawdza tylko ileś stron? Ktoś wie dla kogo pracuje? Bo lepiej poczekać z kupowaniem ich komiksów dopki ktoś z czytelników ich nie sprawdzi...

Online xanar

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8704 dnia: Pn, 22 Wrzesień 2025, 20:23:00 »
Szefowa jest taka wspinała bo nie wyciąga żadnych konsekwencji, dlatego to wygląda tak jak wygląda, ja to mam wrażenie, że jest coraz gorzej.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline LukCook

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8705 dnia: Pn, 22 Wrzesień 2025, 20:32:38 »
Cytuj
Od razu przyznam się tu, że to ja składam dla wydawnictwa Mucha ten sławetny lekko nieostry Na wschód od zachodu.

Lekko nieostry, mistrzyni niedopowiedzeń  :D  :D  :D chociaż to bardziej straszne niż śmieszne.

Offline Saruto

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8706 dnia: Pn, 22 Wrzesień 2025, 20:58:32 »
Przynajmniej spoko, że się przyznała do tego publicznie.
Czasami mam wrażenie, że tylko Egmont jest u nas wydawnictwem. Reszta, to działa jak biedny student łatający prezerwatywy ;)

Offline death_bird

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8707 dnia: Pn, 22 Wrzesień 2025, 23:39:39 »
Przypomina mi się "rebelia" z pseudotrylogii Di$neya. Konwent Julek siedzi, debatuje i udaje, że jest stłasznie głoźną ołganizacją (pała)militałną. Ale jak trzeba rozstrzelać niesubordynowanego pilota to jedna Julka szepcze drugiej, że w sumie to stłasznie lubi tego łobuza.
 
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Szekak

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8708 dnia: Wt, 23 Wrzesień 2025, 00:13:29 »
"Christine jest najukochańszą osobą i to ona jest tym wydawnictwem, to nie jest jakieś wielkie korpo."
Najukochańsza bo toleruje fuszerkę i traktuje klientow jak frajerow z których trzeba zdzierać kasę. A jak cos beda sie buntować to banik na fb i pora na csa.

Dobra osoba by przeprosiła i wydała jak trzeba. A tutaj za błąd faktyczna cene płacą klienci, ktorzy zostają z dziurawa seria, lub beda sie męczyć z bublem. Mucha to syf.
« Ostatnia zmiana: Wt, 23 Wrzesień 2025, 00:15:58 wysłana przez Szekak »
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline Horyzont Snu

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8709 dnia: Wt, 23 Wrzesień 2025, 01:07:22 »
Od razu przyznam się tu, że to ja składam dla wydawnictwa Mucha ten sławetny lekko nieostry Na wschód od zachodu. Proszę, nie wińcie wydawnictwa. Christine jest najukochańszą osobą i to ona jest tym wydawnictwem, to nie jest jakieś wielkie korpo. Ona mi wybaczyła i mam nadzieję, że wy też mi kiedyś wybaczycie. Jak to się stało? Ktoś niechcący wysłał nam pliki programu do składu, które miały osadzone w środku pliki programu do wektorowych tekstów. W środku miały osadzone pliki obrazków, które w środku ktoś skompresował. Każdy kolejny program miał ustawioną poprawną rozdzielczość strony, więc żaden nie krzyknął błędu. Kompresja była nałożona tak głęboko, że nikt tam normalnie nie kompresuje, więc absolutnie się tego nie spodziewałam. Pewnie komuś komputer wysiadał podczas pracy nad tekstami, więc chciał wczytać lżejsze wersje na czas pracy i potem nie podmienił, wysłał nam złe pliki. Może program do przesyłu plików skompresował sam, to się zdarza.

Niefart chciał, że komiks miał aż 500 stron, a przy tak grubych rzeczach wklejam teksty na obrazki w trybie podglądu, bo inaczej mój komputer zawiesza się, jak ma wczytać tyle ciężkich obrazków na raz. Było to więc normalne, że komiks był nieostry podczas pracy. Widziałam go dokładnie dopiero po eksporcie. Sprawdziłam PDF, pierwsze ileś stron, wszystko było ok i puściłam do druku. Błąd znajdował się dalej, niż sprawdziłam. Nie zauważyła go też redakcja i drukarnia. Szczerze mówiąc, na digitalowych proofach ta kompresja jest ledwie widoczna, trzeba by wiedzieć, czego się szuka, aby to znaleźć. No i stało się. Robiliśmy komiks miesiąc i puściliśmy z częścią lekko nieostrych stron.

Niby nie nasza wina, nie my to skompresowaliśmy, ale też nie zauważyliśmy błędu. Nie odstanie się. Komiks da się czytać, błąd jest leciutki, więc mam nadzieję, że nie zepsuł wszystkim lektury. Jak widzicie, praca przy składzie jest skomplikowana i niewdzięczna, robią ją zwykli ludzie i wypadki się zdarzają. Nie znaczy to, że się nie staramy, czy że nie kochamy swojej pracy. Aczkolwiek po reakcji ludzi, która mnie dotknęła, kocham ją trochę mniej.
Fajnopolska gadka, od fajnopolki dla fajnopolskich czytelników.

Kilka słów na temat sławetnego Na wschód od zachodu. Awantura niepotrzebnie rozdmuchana, bo tylko lekko nieostry. Wydawnictwo jest niewinne, nikt winy nie ponosi. Nie obwiniamy, bo pasywnej agresji w komiksowej rodzinie się wystrzegamy. Christine jest kochana. To nie jest jakieś korpo, my tu fajni jesteśmy. Christine dogląda wydawniczego ogniska, tak właściwie to ona jest tym wydawnictwem, każdego przytuli, utuli, pocieszy. Proszę doceńcie to.

Błędy się wszystkim zdarzają, to normalne. Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. Kto jest bez błędu niech pierwszy rzuci kamieniem. Ktoś niechcący wysłał pliki, które ktoś skompresował bardzo głęboko, bo komputer mu wysiadał. To tylko złośliwość rzeczy martwych, okażcie proszę trochę empatii, intencje były dobre. Było to absolutnie niespodziewane, możliwe też, że program sam sobie tak skompresował. To się zdarza, ostatnimi czasy nawet całkiem często, różne rzeczy, się same dzieją, to także jest niespodziewane, w sumie nawet fascynujące.

Niefart chciał, że komiks miał aż 500 stron, a mój komputerek z Windowsem XP się na takich zawiesza, więc sprawdziłam tylko pierwsze pięć stron.

Niby nie nasza wina, błąd jest leciutki, malutki, komiks da się czytać, cena też jest leciutka, malutka i  skromniutka. Praca przy składzie ciężka,  niewdzięczna i wyczerpująca, mimo to kochamy ją. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie czytelnicy, którzy nie pierwszy już raz zawiedli, pasji włożonej w pracę nad komiksem nie docenili, a reakcje niektórych zabiły radość i zmazały uśmiechy z wielu twarzy. Nielojalni i niewdzięczni ci czytelnicy. 😕
« Ostatnia zmiana: Wt, 23 Wrzesień 2025, 01:11:04 wysłana przez Horyzont Snu »

Offline Crono

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8710 dnia: Wt, 23 Wrzesień 2025, 01:14:43 »
A to oni nie otrzymują z drukarni próbnych wydruków, które się powinno sprawdzić? 🤨

Online Xmen

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8711 dnia: Wt, 23 Wrzesień 2025, 01:40:54 »
Że ta osoba składająca nie ma wstydu czegoś takiego powiedzieć. Opisuje cały proces fuszerki od początku do końca xddd Oni w tej muszce faktycznie są oderwani od rzeczywistości. Czyja to wina, że im się nie chce i pracują na komputerach które dostali na komunię?
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline perek82

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8712 dnia: Wt, 23 Wrzesień 2025, 07:55:09 »
A to oni nie otrzymują z drukarni próbnych wydruków, które się powinno sprawdzić? 🤨
Ototo!
Przez miesiąc ileś osób przygotowuje komiks i nikt go nie weźmie później do ręki, żeby zobaczyć jak wygląda na danym papierze z danej drukarni? Nikt go nie przeczyta wydrukowanego, żeby zobaczyć, czy wszystko wygląda jak w plikach? Od razu drukujemy tysiąc czy ile tam egzemplarzy i wysyłamy? Szczególnie, że to nie pierwsza taka sytuacja u nas?
Sporadyczna literówka, nietrafione tłumaczenie danego zwrotu czy pomylony dymek w grubym tomie to są pomyłki. Nieostry wydruk, czy rozbite rozkładówki to zaniedbanie. Powtarzające się tego typu sytuacje to już partactwo.

Pamiętam z filmików, że TK miał czasami na biurku wydrukowany komiks bez okładki. Takie luzem kartki, więc widać chyba można sobie zagwarantować jakieś próbne materiały.
Sandman. Teatr tajemnic (3) **
Kajtek i Koko: Chybiony strzał ****
Rising stars (1-2) **
w0rldtr33 (1-2) **
Astronom ***

Offline Castiglione

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8713 dnia: Wt, 23 Wrzesień 2025, 09:03:19 »
No nie wiem, na jaki grunt ta pani liczyła trafić ze swoim tłumaczeniem ;D Mnie też w robocie zawiesza się komputer, ale nie wpadłbym na to, żeby usprawiedliwiać się tym przed klientem, bo raz, że gówno go to obchodzi, a dwa, że taka firma wyglądałaby w jego oczach na śmieszną... Jak szefowa taka super, to może niech kupi lepszy ;D

Kocham swoją pracę mniej, bo ludzie zauważyli, że wydałam bubel xD

Offline komiks

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #8714 dnia: Wt, 23 Wrzesień 2025, 16:33:22 »
Ototo!
Przez miesiąc ileś osób przygotowuje komiks i nikt go nie weźmie później do ręki, żeby zobaczyć jak wygląda na danym papierze z danej drukarni? Nikt go nie przeczyta wydrukowanego, żeby zobaczyć, czy wszystko wygląda jak w plikach? Od razu drukujemy tysiąc czy ile tam egzemplarzy i wysyłamy? Szczególnie, że to nie pierwsza taka sytuacja u nas?

Serio myślisz, że wysyła się materiały do drukarni, drukuje proof całości, a następnie ktoś to czyta od deski do deski i dopiero wtedy daje zielone światło drukarni?
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness