Również nie pamiętam nic z tej kolacji WKKM, jakieś niestrawne dania serwowali. Bardziej chodzi o postać Ghost Ridera, horrorową i mistyczną otoczkę, trochę inną galerię szwarccharakterów. Nie wszystkie postaci muszą być friendly ścianołazem czy rozchwianym emocjonalnie gościem przebierającym się za rękoskrzydłe.
Może i tak, ale pamiętaj o najważniejszym credo polskiego komiksiarza powtarzanym niczym mantrę przez dziesięciolecia, a nawet milenia. W Polsce nie sprzedają się komiksy superbohaterskie, no może jeden Batman rocznie. Czasem jednak warto zaryzykować.
Tylko to nie jest ryzykownie, wydajecie pewniaka, który się sprzeda chyba, że cena będzie gruba to te zachwyty opadną.
Ryzykowanie to jest wydawanie czegoś czego nigdy nie było w Polsce, z takie Marvela np. taki Thor Simonsona.
Bzdury piszesz. Nie wie czy to było coś "fantastycznego", ale było fajne i pewnie wciąż jest dobre, miało przyzwoity scenariusz i fajne rysunki, kojarzone z Texeirą (który był de facto tylko inkerem w pierwszych zeszytach, ale bardzo charakterystycznym i diablo dobrym). "Miał 10 lat i koleś z płonącą czaszką" - nie mówię że to nie ma znaczenia, ale i tak obrażasz mnie i pewnie sporo osób, bo jednak pewne rzeczy były wtedy dobrze napisane/narysowane a inne nie (widzieliśmy różnicę między tym GH a tskimi "Aktami zemsty" z końca 1995 roku). Może ty nie pamiętasz dobrze tego komiksu, ale wiele osób tak i wciąż chcemy do niego wrócić, w pełniejszej wersji. Nieprzypadkowy jest też entuzjazm Amerykanów na wznowienie tego komiksu w ramach Epic Collection (choć domagają się wciąż omnibusa), jak również to że Mucha chce w to zainwestować. WKKM? Myślisz, że jakość komiksu była tam jedynym kryterium? Wiesz jak wiele świetnych komiksów pominięto? Jak wiele dobrych runów z daną postacią nie użyto, a posłużono się innym,pośledniejszym? I w końcu, jak wiele komiksów wydano w WKKM tylko dlatego że to były serie z ostaniej dekady, chociaż nierzadko jakościowo to są śmieci, w porównaniu z tym GR od Semica (a teraz Muchy)? Wiesz ile w samych stanach dobrych rzeczy wciąż czeka na uwzględnienie w planach wydawniczych w formie np. omnibusów czy jakichś tam kompendiów? Także nie pisz mi tu, proszę, takich bzdur w stylu "jakby było dobre to by już wydali w "klękajcie narody" kolekcjach kioskowych" czy "miałeś tylko 10 lat a koleś wyglądał czadowo".
No tak bzdury pisze, bądźmy poważni, jakby to było uber nie wiadomo co, to miałoby z pięć reprintów w omnibusie a takie wydania na miękko byłby cały czas dostępne, no ale pewnie korporacja Marvel nie chce zarobić.
Przecież teraz taka moda, że oni wszystkiego domagają się w omnibusie, jest nawet kanał, który z tego żyje.

A jaki był klucz w WKKM, pierwsza sześćdziesiątka to jak była ? No pominięto na pewno tego Ghost Riadera

Ten Ghost Rider to taka wspaniała postać, że ani Egmont ani Mucha nic nie wydała aż do teraz, bo takie czasy nastały, że nagle zaczęto wydawać to co już było wydane, ale to na pewno przypadek a nie pewny pieniądz.
I z dwoma rzeczami się zgodzę, że jakość tego komiksu nie jest jedynym kryterium jego wydania

i jest dużo lepszych rzeczy, których nie wydano.

Ale ja nie mam pretensji do firmy, że chce zarabiać, gorzej by było jakby nie zarabiała.