Chodziłem kiedyś do Multiversum na drzwi otwarte i tam to nic się nie zgadzało. Wielkość, grubość, loga, kolory, napisy... Jedno wydawnictwo i dziesiątki różnych wydań. Amerykanie nie przywiązują do tego żadnej wagi. Jedynie jak ktoś zbiera omnibusy to jest wszystko mniej więcej tak jak powinno. Nie znaczy to oczywiście, że Polskie wydawnictwa nie mają się starać. Sądzę, że w ramach jednej serii powinno być równiutko i spójnie. Jeśli wyjdzie kolejny Spectakular i będzie niedopasowany, to oczy będą mi krwawić.