Mnie poinformowali, że Kolejny Largo w tym roku, może nawet w listopadzie. Być może jeszcze zdążą na koniec roku z kolejnym Vasco, ale na pewno nie będzie w tym roku Bernarda Prince’a. Padło jeszcze niepokojące stwierdzenie, że „zwalniają”. Na pytanie dlaczego, padła odpowiedź: „Widzi Pan przecież co się dzieje?” Z dalszej rozmowy odniosłem wrażenie, że chodzi o „przegrzanie rynku”.