Co do Storma, to Kurc ma jednak bardzo dobrą wymówkę. Wydali całość głównej serii. Jedyne, co pozostało, to osobny tomik, tzw. zerowy, ktory był inaczej stworzony. On nie wchodzi w serię dyptyków, ktore u nas wyszły. Na to muszą zdobyć osobną licencję. Z dwa lata temu ich pytałem o to i powiedzieli, że chcieliby wydać.
Do tego zostaje już nowa seria z nowym artystą. Maluję on jak Don, ale dodaje Rubensowskie kształty i trochę bajkowości. Nie wiem jak lepiej to opisać. Z tego co wiem, to też nie wchodzi w serię dyptyków. I też osobna licencja.
I tu pytanie: czy finalnie sprzedaż do końca była dobra, czy też mamy sie cieszyć, że wogóle wydali do końca główną serię...?