Z jednej strony szkoda, że to nie Buddy Longway czy Bouncer, ale z drugiej wydaje mi się, że jest bardzo dobrym pomysłem wydawanie polskich komiksów na festiwal, autorzy mogą zrobić czytelnikom rysunki, podpisać egzemplarze, więcej się sprzeda, wszyscy będą zadowoleni, a zagraniczne komiksy to sobie można wydawać w pozostałych miesiącach, kiedy nie ma największej komiksowej imprezy w Polsce. Tak, to ja, Captain Obvious.