No właśnie, E wydaje sporo serii dla dzieci i młodzieży, ale taki Cubitus, Sprycjan, czy wiele innych podobnych frankofońskich serii humorystycznych jakoś nie może się doczekać przekładu na nasz język. Wyjątkiem jest chyba Clifton i Cedryk. Ale jeśli po wydaniu czterech albumów Cedryka (seria liczy aż 35 tomów) zastanawiają się, czy jej nie zakończyć, to musi niestety się słabo sprzedawać. Yakari też złapał zadyszkę. Jakoś ten segment nie ma u nas szczęścia.... Oby Gaston chwycił.