Więc tak... mam problemy z czytaniem - vide 600 nieprzeczytanych maili, zaległości na forum sięgające już w lata, kupka wstydu.
Od jakiś 10 lat występuje u mnie awersja do przyswajania kultury (czy to książki, czy filmy, czy wreszcie komiksy). To problem z utrzymaniem koncentracji. Jak "muszę wysiedzieć" to udaje się (np. kino), ale jeżeli mam siąść w zaciszu domu i obejrzeć film to co 15-30min mam przymus wyłączenia go, zrobienia przerwy, zmiany aktywności. Z czytaniem komiksów jest jeszcze gorzej.
Do tego dochodzi "styl" czytania. Zamiast rozpoczynać n serii i czytać na bieżąco preferuję dozbierać ją do końca i zapoznać się z nią jednym ciągiem. A że mam sporo serii trwających... I tak to sobie przez lata zakupów narastało
~50% Kolekcji to serie mangowe. Stosunkowo szybko się je czyta łykając tomik w 60-90 min. Jak seria siądzie to nawet szybciej. Nie zapomnę 3-dniowego maratonu Berserka 1-27. Dalej patrząc: ~25% to ziny, które czyta się jeszcze szybciej. Najdłużej zajmują komiksy zachodnie.
Dobra, dobra, ja tu gadam i gadam, a trzeba wrzucić jakieś konkretne info... No więc kupka wstydu to +/- 3500 szt. Stanowi to 80% kolekcji liczącej 4400 pozycji. Najlepszy wynik jest w mangach na 2200 pozycji mam "zaliczone" 700, czyli prawie 1/3. Komiksy zach. i ziny* idą równo: jakieś 110/1000 (po 11%). Do tego dochodzą jeszcze anime na płytach DVD ale to pomijalne przy tych ilościach, bo stanowią raptem 2,3% kolekcji (100 płyt).
Jak to wygląda przyszłościowo. Na pewno zwolniłem z zakupami, co ogranicza "przyrost". Udało się przełamać barierę i zacząć czytać. Może nie w tempie pozwalającym nadrobić zaległości, ale się rozpędzam. Planuje dobić do końca roku do 25% przeczytanych, co jest możliwe jeżeli nadrobię ziny, może się nawet uda przekroczyć 30%. Potem tempo spadnie, jednak powinienem wtedy już wskoczyć w tryb tomik/dzień by zacząć na serio zmniejszać ilość nieprzeczytanych mang.
A potem? Potem się zobaczy. Jak to mawiał Beppo Zamiatacz Ulic (z książki Momo) trzeba patrzeć tylko na następny krok. Jak masz całą ulicę do zamiecenia - dłuży ci się ona nie miłosiernie, ale jeżeli zamiatasz tylko do następnej latarni, a potem do następnej, i następnej... to nim się obejrzysz, a już cała ulica jest zamieciona.
_____________________
* podejrzewam, że wynik zinów jest w praktyce "lepszy" bo jak ostatnio robiłem modernizację arkusza Excel to sporo pozycji na pewno przeczytanych nie było jako takie oznaczone.