Kupione. KG to w ogóle mi zaimponowali, bo prócz akcji z Klezmerami ofiarują też swoje nieme komiksy dla dzieciaków z Ukrainy. Piękna sprawa, pełna - nomen omen - kultura.
A co do Klezmerów to bardzo ciekaw jestem tej serii, bo czytam o nim same ochy i achy. Wielkim fanem Sfara nie jestem ("Sokrates" i "Donżon" super, "Kot rabina" ok, choć poza integral 1-5 mnie nie ciągnie, ale już "Nie musisz" i całe uniwersum "Wampira" ledwo przeżyłem). Dlatego podchodzę do tematu raczej bez wygórowanych oczekiwań - najwyżej przyjemnie się zaskoczę.