Powiem Wam, że komiks jest rewelacyjny. Świetna obyczajowa historia ubrana w sci-fi. Dużo jest tajemnic do odkrycia, postacie mają swoje sekrety, dlatego ciągle chce się czytać dalej licząc, że wkrótce wszystko się wyjaśni. Fajnie jest też to, że historia rozwija się dwutorowo. Raz pokazują fragment z teraźniejszości, a raz sprzed pięciu lat. Jestem w połowie.
Tak się zastanawiam... skoro u nas wszystko wzięło się od Dukaja, to znaczy, że w Ameryce tak nie mówią i komiks jest napisany "normalnie"?