U mnie to już jest kontrolowane. Najczęściej dużo czytam w ciepłych miesiącach, bo lubię światło słoneczne i świeże powietrze. W zimie często zamykają mi się oczy, jestem zmęczony po pracy, kaloryfer grzeje, na zewnątrz deszcz lub śnieg, a żółte światło żarówki nie pomaga. Więc zimą więcej gram w gry, których dla odmiany prawie w ogóle nie odpalam latem. Ja uwielbiam zmieniać media, w lecie jechałem ostro z komiksami, ale później miałem 2 miesiące kryzysu, więc obejrzałem serial Sherlock Holmes z Berettem, parę filmów Hasa, przeszedłem dodatki do Cyberpunka i Horizona 2 oraz całą grę Metro Exodus. Oglądałem też Primal i Alfa na HBO. I parę innych rzeczy.
Przedwczoraj sięgnąłem po RIP 4, który był pierwszym komiksem od dawna, a wczoraj przeczytałem Tunele Rutu Modan. I oba komiksy były znakomite, a odbiór był jeszcze podkręcony faktem, że dawno nie obcowałem z komiksem. Tak samo świetnie czyta mi się książkę, jeśli dawno nie miałem z żadną literaturą do czynienia. To samo gry, filmy, seriale... To są fazy. Kontrolowane. Jeśli mi się nudzi, to zmieniam medium i jest genialnie.