Autor Wątek: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi  (Przeczytany 3776 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline drop

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #15 dnia: Nd, 10 Sierpień 2025, 18:46:00 »
Drodzy,

Mam pytanie dotyczące komiksu Saga i mangi Fullmetal Alchemist. Niestety ze względu na ograniczenia budżetowe mogę zdecydować się tylko na jeden wariant. Co według was jest bardzie warta kupienia no i przede wszystkim przeczytania? Aktualnie jest całkiem fajna promocja na stronie Muchy, a FMA doczekał się wydania w formie Deluxe. Dzięki z góry za odpowiedź!


Nie wiem czy pomagam, ale mi komiks Saga się bardzo nie podobał i przerwałem czytanie po pierwszym tomie, który zmęczyłem w bólach.
Wiem, że wygrał jakieś nagrody (najlepszy komiks dla kobiet?), ale kompletnie nie podchodził mi ani scenariusz, ani dialogi.

FMA nie czytałem, więc nie wiem, to chyba jakieś popularne anime.

Sagę bym sobie darował, a anime obejrzał ;-)

Offline OokamiG

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #16 dnia: Nd, 10 Sierpień 2025, 18:46:30 »
Saga jest przyjemną space operą, ale FMA to wg. mnie kanon mangi.

Offline Danio

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #17 dnia: Nd, 10 Sierpień 2025, 18:54:49 »
Z tych dwóch serii przeczytałem tylko 5 pierwszych tomów Sagi od Muchy i też mi się bardzo nie podobało (ładne rysunki, ale fabuła durna i dużo taniej erotyki, głupiego szokowania) więc w ciemno szedłbym w FMA. Widziałem tylko parę odcinków anime (Brotherhood) i było dobre. :)

Offline maxim1987

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #18 dnia: Nd, 10 Sierpień 2025, 19:00:55 »
Nie wiem, czy to pomoże, ale Saga to ongoing i wg zapowiedzi, jeszcze teoche tomów będzie. FMA to skonczona seria

Offline Raveonettes

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #19 dnia: Nd, 10 Sierpień 2025, 19:19:11 »
Zdecydowanie Saga. Dla mnie, jeden z najlepszych komiksów/historii jakie czytałem w życiu. Połączenie Romea i Julii i Space Opery z masą seksu, przemocy i szokujących zwrotów akcji. A przede wszystkim jest to historia o rodzinie i jej wartościach jak miłość, przywiązanie czy szacunek.

Offline bababatman

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #20 dnia: Pt, 19 Wrzesień 2025, 08:15:30 »
Hej,

Mam kolejne pytanie. Tym razem a propos komiksu Marvel Zombies. Czy warto sięgnąć po wszystkie tomy wydane na naszym rynku żeby poznać całość historii? Czy pierwszy komiks kończy się tak, że nie trzeba koniecznie czytać kolejnych? Czy kolejne części stanowią bardziej antologię, a może składają się na ściśle powiązaną ze sobą fabułę? Z ocen wiem, że tom II i III są dużo gorzej oceniane i zastanawiam się, czy nie wynika to z faktu, że Marvel po komercyjnym sukcesie poczuł piniądz i postanowił kontynuować teoretycznie zakończoną już serię.

Dzięki z góry za pomoc!

Offline zarombisty

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #21 dnia: Pt, 19 Wrzesień 2025, 10:26:13 »
Hej,

Mam kolejne pytanie. Tym razem a propos komiksu Marvel Zombies. Czy warto sięgnąć po wszystkie tomy wydane na naszym rynku żeby poznać całość historii? Czy pierwszy komiks kończy się tak, że nie trzeba koniecznie czytać kolejnych? Czy kolejne części stanowią bardziej antologię, a może składają się na ściśle powiązaną ze sobą fabułę? Z ocen wiem, że tom II i III są dużo gorzej oceniane i zastanawiam się, czy nie wynika to z faktu, że Marvel po komercyjnym sukcesie poczuł piniądz i postanowił kontynuować teoretycznie zakończoną już serię.

Dzięki z góry za pomoc!

Właśnie jestem w połowie 1-go tomu.
Kiedyś to czytałem i mi się nie podobało (możliwe, że było dla mnie za brutalne).
Teraz to czytam po przeczytaniu całej serii The Walking Dead i ... zaczyna mi się to podobać :)

Fajnie jest pokazane jak herosi marvela cięgla są głodni i szukają kolejnych ofiar: chcieliby zjeść Silver Surfera nawet, który zapowiada nadejście Galactusa.
Jest też Fantastyczna Czwórka-zombie, która dostała się na Ziemię normalnej Fantastycznej Czwórki i herosów i chcą się uwolnić, by się najeść.

Nie no, robi się ciekawie, na razie mogę polecić.
Sądzę że tom 2 i 3 to po prostu szukanie kolejnych ofiar.

Jest ciekawie bo jest inne, tzn herosi są inni, nie ratują już ludzi ale na nich polują :)
Jest też zapowiedź, że parę znanych osób z marvela zostało zjedzonych i ma to być pokazane, ale nie wiem czy to jest w tomie 2 lub 3 (nie chcę spojlerować o kim mowa).

Na razie oceniam połowę tomu 1 na ocenę 4 (w skali 2-5, gdzie 5 bardzo rzadko daję).
Zobaczę co będzie dalej.
Wymarzone:
1. Nemesis the Warlock
2. Zenith
3. Solomon Kane



Offline panAeL

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #22 dnia: Wt, 28 Październik 2025, 08:48:53 »
Nie znalazłem odpowiedniejszego tematu.
Stałem wczoraj w korku, przyszło mi do głowy poniższe pytanie i nie chce jej opuścić.

Nie mam problemu, by w Marvelu wskazać moment, od którego komiks jest dla mnie "współczesny". Spider-Man Straczynskiego, New X-Men Morrisona, Daredevil od historii Kevina Smitha, Captain America Brubakera.

Ale w wypadku DC?

Tu bez problemu jestem w stanie wskazać najbardziej mięsistych przedstawicieli hadkorowych lat 90-tych, ale później jakoś się to u mnie rozmywa. Może wynika to z wieloletniej nadreprezentacji Marvela i dziury, którą dopiero powoli zaczyna się zapełniać. A może takiego przełomowego momentu nie było?

Offline HugoL3

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #23 dnia: Wt, 28 Październik 2025, 12:51:06 »
Czytam mniej DC, ale jakbym miał coś wskazać, to byłby to dla mnie Batman: Hush, ale co dokładnie masz na myśli gdy pytasz o współczesność? Chodzi o jakiś reset? W Marvelu czymś takim byłby dla mnie również Ultimate Spider-Man.

Offline michał81

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #24 dnia: Wt, 28 Październik 2025, 12:51:44 »
@panAeL ja bym powiedział że od Nieskończonogo Kryzysu. Może trochę przed. Kiedy serie Batmana przejął Brubaker i Rucka, a Zielone Latarnie Geoff Johns. Kiedy wyszło 52 czy Gotham Central.

Offline panAeL

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #25 dnia: Wt, 28 Październik 2025, 13:48:08 »
(...) ale co dokładnie masz na myśli gdy pytasz o współczesność? Chodzi o jakiś reset? W Marvelu czymś takim byłby dla mnie również Ultimate Spider-Man.
Ultimate Spider-Man jak najbardziej. Ale nie, nie mam na myśli resetu (chociaż oczywiście najczęściej taki moment można pewnie znaleźć przy resecie numeracji i starcie nowego runu).
Inaczej. Czytając amerykańskie superhero dzielę go sobie na własne okresy, nie odpowiadające złotej, srebrnej czy brązowej erze. Im bliżej początków, tym większe ramoty przeznaczone dla dzieci, których na dłuższą metę obecnie nie da się już czytać. Komiksy "czytalne", nie traktujące czytelnika jak czterolatka, pojawiają się gdzieś w latach 70-tych, rozwijają w 80-tych, w 90-tych dochodząc do swojej najbardziej extreme formy. W latach zerowych mamy odbicie od pełnej mięśni, ultrapoważnej (na swój śmieszno- żałosny sposób) formy w rzeczy bardziej współczesne. Gdyby ktoś prosił o poradę od czego powinien zacząć "na poważnie" czytać Pająka- Straczynski. X-Men- Morrison. Potem można już kontynuować aż do 2025.

(...)jakbym miał coś wskazać, to byłby to dla mnie Batman: Hush (...)
O, faktycznie. Hush to dobry przykład. Też wyznaczyłbym tu granicę.

@panAeL ja bym powiedział że od Nieskończonogo Kryzysu. Może trochę przed. Kiedy serie Batmana przejął Brubaker i Rucka, a Zielone Latarnie Geoff Johns. Kiedy wyszło 52 czy Gotham Central.
To też bardzo dobre tropy. Chociaż w mojej głowie taki 52 jest już komiksem dużo świeższym niż wymienione przeze mnie (jak przed chwilą sprawdziłem: niesłusznie :) ).
« Ostatnia zmiana: Wt, 28 Październik 2025, 15:34:02 wysłana przez panAeL »

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #26 dnia: Wt, 28 Październik 2025, 15:34:24 »
Zdecydowanie Hush, październik 2002 (rany, miałem wtedy 7 miesięcy, aż jakoś dziwnie pisać o tym, w sumie o komiksie który ma tyle co ja praktycznie  :o ) - pierwszy tego typu komiks z DC który właśnie pod względem kreski był tym co można nazywać kreską współczesną, ale to w sumie nawet nie robota Jima Lee, a bardziej Scotta Williamsa i Alexa Sinclaira (szczególnie tego drugiego który zastosował takie kolory, a nie inne).
Ale też właśnie Green Lantern Johnsa, a konkretnie początek Green Lantern: Rebirth jego datowane na październik 2004.
Ja bym też dał do tego Wonder Woman Rucki, sierpień 2003.
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Offline michał81

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #27 dnia: Wt, 28 Październik 2025, 16:35:56 »
Nie patrzyłbym na Husha jako wyznacznik współczesnego komiksu pod kątem kreski Jima Lee. Przecież on tworzył od lat 80 w Marvelu, lata 90 to jego pik w Image. Zresztą Hush jest bardzo bezpieczną historią dlatego wychodziła w serii głównej. To już Długie Halloween czy Mroczne Zwycięstwo były bardziej historiami na serio, skierowane do starszego czytelnika.

Offline bibliotekarz

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #28 dnia: Wt, 28 Październik 2025, 16:42:59 »
W Batmanie takim okresem przejściowym należałoby chyba traktować okres Brubakera. Od Morrisona zaczął by się ten Batman już współczesny.

Wonder Woman chyba od pierwszego runu Rucki.

Green Lantern i Flash od Johnsa.

Green Arrow od Meltzera lub Smitha.

JLA run Morrisona byłby znów okresem przejściowym. Na pewno od Kryzysu tożsamości (Meltzer) to byłby okres współczesny.
Batman returns
his books to the library

Odp: Krótkie pytania i krótkie odpowiedzi
« Odpowiedź #29 dnia: Wt, 28 Październik 2025, 16:51:25 »
Nie patrzyłbym na Husha jako wyznacznik współczesnego komiksu pod kątem kreski Jima Lee. Przecież on tworzył od lat 80 w Marvelu, lata 90 to jego pik w Image. Zresztą Hush jest bardzo bezpieczną historią dlatego wychodziła w serii głównej. To już Długie Halloween czy Mroczne Zwycięstwo były bardziej historiami na serio, skierowane do starszego czytelnika.
Pod względem scenariusza to tak, całkowicie się zgodzę, że Hush jest bezpieczny i Długie Halloween czy Mroczne Zwycięstwo bije go na głowę.
Ale właśnie pod względem rysunków, czy bardziej właśnie pod względem kolorów i tuszu Hush przełamał w DC ten schemat tej starej szkoły rysowniczej i tuszowniczej. Nawet w latach 90 w X-Men które rysował Jim Lee, mimo, że również uważam ten okres za pik u niego i te rysunki są piękne, to nadal pod względem tuszu i kolorystyki to nadal ta stara szkoła która jest od lat 60. Hush pod względem względem to właśnie to co widzimy w Image i Top Cow właśniie w ostatnich paru latach lat 90 w Darkness i u Silvestriego.
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
https://malopowaznyblog.blogspot.com/
Co jakiś czas, jako gość:
https://youtube.com/@comixxy?si=bq1ChjvybdESO-vD

Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉