Autor Wątek: Jakich komiksów nie czytam  (Przeczytany 16385 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Yorik

Odp: Jakich komiksów nie czytam
« Odpowiedź #120 dnia: Pn, 17 Listopad 2025, 17:58:50 »
Forum jest na narkotyk, czasem nie chcesz już zaglądać, lecz dalej kusi.
"Go ahead....I've had to deal with worse."

Ave Bazyliszek. W naszych sercach zostaniesz nieważne ile banów dostaniesz.

Offline Castiglione

Odp: Jakich komiksów nie czytam
« Odpowiedź #121 dnia: Wt, 18 Listopad 2025, 10:53:58 »
Coraz bardziej niestabilni ci użytkownicy ;D

Offline Alexandrus888

Odp: Jakich komiksów nie czytam
« Odpowiedź #122 dnia: Cz, 05 Luty 2026, 21:31:11 »
Odkopałem wątek z czeluści "nieprzeczytanych postów", to się wypowiem  ;D

Nie trawię komiksów, które:
 - szkalują/wypaczają/poniewierają/ośmieszają wiarę chrześcijańską - to akurat mi się wyklarowało podczas lektury niniejszego wątku. I nie chcę być źle zrozumiany. Żarty są okej. Piętnowanie fanatyzmu (w tym satyrą i sarkazmem) jest okej. Ale jeżeli autor zabiera się za temat religijny musi do niego podchodzić ostrożnie, z poszanowaniem, by nie przekroczyć granicy - nazwijmy to - dobrego smaku*.
 - z takich kontrowersyjnych to jeszcze BL (Boys Love; innymi słowy: gejozy). I tu też nie chcę być źle zrozumiany. Romantyczne relacje panów (choć częściej po prostu chłopców), czy to platoniczne, czy to fizyczne mnie nie kręcą. W życiu przeczytałem zdaje się 2 BLki: 1) doujin FMA oraz 2) Gej, który stał się potworem.
Ad1. Wyparłem z pamięci szczegóły >_< Pamiętam tylko która postać której pakowała w tyłek i że było to w deszczu.
Ad2. Ciekawy pomysł na fabułę i miałem nadzieję, że jakoś przejdę do porządku dziennego nad orientacją protaga. Niestety, jak zaczął licealista zaczął przystawiać się do nauczyciela, zrobiło się niesmacznie.
Co ciekawe: nie przeszkadza mi inna konfiguracja homo, tj GL (girls love).
Dodatkowe uwagi:
- nie mam problemu z bohaterami gejami jeżeli ich relacje romantyczne są wątkami drugoplanowymi
- z cyklu dawno i nieprawda: czytałem mangę No bra i uznałem ją za fajną. Rzecz jest o licealistach. Jeden z głównych bohaterów (Yuki) jest gejem i transwestytą (chłopak, identyfikujący się jako chłopak, ale lubiący się ubierać w spódniczki). Zakochuje się w koledze z klasy, a ten ma nie lada dylemat: czy wybrać na swoją "drugą połówkę" rzeczonego geja, czy piękną koleżankę z klasy. Lekki styl + moje małe (na tamten czas) oczytanie = dobra zabawa. Ciekawe jak odebrałbym ten tytuł teraz...?


Czego jeszcze nie lubię?
- Westernów - po prostu nie przemawia do mnie ta konwencja.
- Raczej nie przepadam za komiksem historycznym - kojarzy mi się z nudnymi lekcjami w szkole. Nie mam raczej parcia na poznawanie przeszłości, wolę poznawać wyobraźnię, vide fantastykę (fantasy i SF)
- Z podobnych przyczyn stronię od tematyki realistycznej wojennej.
- jak rzekłem, preferuję bujną wyobraźnie i zmyślone światy - mają pomóc się oderwać od nudnej, szarej rzeczywistości - siłą więc rzeczy nie po drodze mi z obyczajówkami bez nadprzyrodzonych plot-twistów.
- Rzeczywistość, szara i nudna - co zostało już wspomniane - ma jeszcze jedną cechę: ogólnie jest smutna. Szukając więc oderwania od niej stronie od dramatów, melodramatów i pokrewnych smutów
- Gore mnie obrzydza.
- No i są jeszcze mangopolo, znane także pod nazwą "manple", a więc ogólnie mówiąc komiksy polskie stylizowane na mangi. Graficznie są to potworki, a scenariuszowo... spuśćmy na to zasłonę milczenia ;)

Iiii... to chyba tyle :)



______________________
*Na marginesie: czy Śledziu tę granicę w OS przekracza nie wiem - (jeszcze) nie czytałem. Komiks stoi na półce i czeka na swoją kolejkę. Jeżeli autor przegiął, too najwyżej je**ę tomikiem o ścianę. Ktoś może podać mniej-więcej gdzie znajduje się problematyczna scena?
+ czasem się przełamuję i przeczytam coś, co wiem, że mi nie podejdzie, by mieć argumenty do dyskusji dlaczego uważam, iż jest to złe, a nie mowa "nie, bo nie".

Offline GoNzO

Odp: Jakich komiksów nie czytam
« Odpowiedź #123 dnia: Pt, 06 Luty 2026, 04:46:51 »
Czarno białych! Tak, tak, są wyjątki, ale ogólnie pozbyłem się większości cz.-b., mając do wyboru kolor - wybieram kolor :P.

Czytam: Sci-Fi, superhero, klasyki EU, westerny, donaldy, dredy, slainy, alieny, spawny itp.
Nie czytam: Fantasy, historycznych, religijnych, politycznych, horrorów, ze słabymi obrazkami, niezaleznych i niszowych wydan, nieznanych autorow pojedynczych wydan (też sa wyjatki), ale raczej zbieram klasyków.

Te mniej znane, a dobre, kupuję z list podsumowań roku na tym forum i mam co chcę :).
« Ostatnia zmiana: Pt, 06 Luty 2026, 06:19:03 wysłana przez GoNzO »
https://comicgang.com - internetowy katalog komiksowy.

Offline rzodkiew

Odp: Jakich komiksów nie czytam
« Odpowiedź #124 dnia: Pt, 06 Luty 2026, 09:27:56 »
Gdybym miał szukać jakichs prawidłowości w swoich decyzjach, to wygląda to tak:
1. Nie przepadam za wchodzeniem w jakieś tasiemce, które w chwili, gdy o nich sie dowiaduję., mają juz sporo tomów wydanych (ale np Dorohedoro czy Samotnego wilka kupuje od startu serii, więc nie ma problemu 8))
2. Z podobnego powodu nie za często siegam po superbohaterów. Sam koncept mi nie przeszkadza, jak chcę realizmu to czytam litarature faktu, natomiast zniechęcaja mnie rozbudowane i zakręcone uniwersa, z których trzeba sie doktoryzować. Sa pojedyncze historie, które są bardzo fajne i duże stężenie kalesonów na stronę w ogóle mi nie przeszkadza.
3. Nie siegam po komiksowe adapatacje literatury, jeżeli czytałem oryginał. Po prostu wychodzę z założenia, że już znam historię. Działa to też w druga stronę - po przerobienu całych "Chłopaków" nie miałem ochoty na serial.
4. Nie przapadam za jakaś eseistyka udającą komiks, za którą bardzo często chodzą opinie typu "ważny komiks". Z mojego punktu widzenia często jest tak, że wyszedłby z tego swietny reportaż/dokument, natomiast jako komiks to słabizna (mnóstwo tekstu i gadające głowy).

Offline skil

Odp: Jakich komiksów nie czytam
« Odpowiedź #125 dnia: Pt, 06 Luty 2026, 12:54:21 »
Nie czytam komiksów wydawanych przez Krzyszofa Garulę, bo nie lubię cwaniaków i oszustów.
A poza tym uważam, że Rosja powinna być zniszczona.

Offline eyesore

Odp: Jakich komiksów nie czytam
« Odpowiedź #126 dnia: Pt, 06 Luty 2026, 13:15:43 »

3. Nie siegam po komiksowe adapatacje literatury, jeżeli czytałem oryginał. Po prostu wychodzę z założenia, że już znam historię. Działa to też w druga stronę - po przerobienu całych "Chłopaków" nie miałem ochoty na serial.

Sporo tracisz bo serial różni się dość mocno od komiksu, według mnie jest bardzo dobry.

Żeby jednak było w temacie, czytam ale męczę się zazwyczaj przy obyczajówkach/dramatach, mam dość własnego życia żeby jeszcze "przeżywać" czyjeś dramaty.

Offline nocny

Odp: Jakich komiksów nie czytam
« Odpowiedź #127 dnia: Pt, 06 Luty 2026, 13:32:33 »
Ja nie czytam komiksów superhero poza BARDZO mocno wybranymi Batmanami / Jockerami /Harley oraz komiksów z rysunkami, które mi się nie podobają.
W doborze komiksów kieruję się raczej opisem fabuły i rysunkami a nie gatunkiem.

A tu graficzka pokazująca co czytam w jakim natężeniu ;)


Offline Lou

Odp: Jakich komiksów nie czytam
« Odpowiedź #128 dnia: Nd, 08 Luty 2026, 12:26:08 »
Co ciekawe: nie przeszkadza mi inna konfiguracja homo, tj GL (girls love).

Czemu mnie to nie dziwi.

Nie czytam komiksów religijnych, bo nie po drodze mi z takimi tematami. Odrzucam też komiksy patriotyczne, martyrologii mówię nie.
Never trust the friendly ones.
Yuri Daily Twoja codzienna dawka informacji o mangach yuri
LouTheEmpress O grach wideo i dziwnych komiksach

Odp: Jakich komiksów nie czytam
« Odpowiedź #129 dnia: Nd, 08 Luty 2026, 12:56:08 »
  O murzynach, o Arabach, o gejach, lesbijkach i reszcie literek, wykwitów polskiej myśli i umiejętności (a raczej ich braku), Ekofiejuka, mangi.

Offline Nawimar III

Odp: Jakich komiksów nie czytam
« Odpowiedź #130 dnia: Pn, 09 Luty 2026, 17:00:06 »
Lou: "(...) martyrologii mówię nie".
 
Czemu mnie to nie dziwi ;)
 
A wracając do tematu nie czytuję m.in. komiksów kaczogrodzkich. Nie dlatego abym ich nie doceniał, ale pech chciał , że ich polskie edycje trafiły do nas, gdy już po przysłowiowe kokardki zafiksowałem się na punkcie konwencji superbohaterskiej. W tzw. międzyczasie rozpoznałem nieco twórczość m.in. Dona Rosy, ale jakoś nie pykło. Natomiast z dobrze pojmowaną zazdrością spoglądam na powszechną dostępność "Gigantów", bo życzyłbym sobie analogicznej (a przy tym w kieszonkowym formacie) np. wybranych tytułów DC.