Autor Wątek: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN  (Przeczytany 5600 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline donT

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #15 dnia: Nd, 26 Luty 2023, 14:02:36 »
Fajny temat, z przyjemnoscia napisze jak to jest z mojej strony czyli osoby, ktora od 16 lat mieszka w kraju anglojezycznym. Moja kolekcja to w wiekoszosci komiksy oryginalne (choc od jakiegos czasu biore takze sporo rodzimych wydan), bo zyjac w Irlandii, do czytania po angielsku jestem nieco zmuszony. Po tylu latach nie sprawia mi to jednak wiekszych problemow. Problemow? Ktos moglby zapytac. Tak, bo to nie jest moj pierwszy jezyk i nigdy nim nie bedzie. Chociaz (mowiac nieskromnie) english mam obcykany, obczajam co nieco irlandzki slang i potrafie rozroznic akcenty, to nigdy nie poznam wszystkich slowek, idiomow, skrotow, zwlaszcza tych mniej popularnych itd. To jest po prostu niemozliwe. Powiedzmy, ze rozumiem jakies 95 procent i tylko czasem zagladam do slownika, na ogol jednak nie jest to potrzebne. Oczywiscie komiks komiksowi nierowny, dlatego tez tytuly pewnych autorow wole po polsku, bo lubie plynna lekture. Tacy autorzy jak Gaiman, Moore i czy DeMatteis w Monshadow potrafia dac w kosc. Komiksy po polsku zawsze bedzie mi sie czytac latwiej i co tu ukrywac - przyjemniej. A co kupuje po polsku? Przede wszystkim frankofony i rzeczy po angielsku dotad nie wydanie. Amerykanskie oczywiscie tez od czasu to czasu wpadna do koszyka. Czasem dlatego, ze polskie wydania sa ladniejsze (np. Sin City, Hellblazer), czasem - po prostu chce je w takim wlasnie wydaniu posiadam. To czego nie lubie, to umilowanie naszych wydawcow do drogich, eksluzywnych wydan dla srednich tytulow czy typowo mejnstrimowych. W takim wypadku zawsze wezme wydanie angielskojezyczne, bo wychodza taniej, a jesli nie - to przynajmniej zajmuja mniej miejsca na polkach. Jak juz wpomnialem - jakies 2/3 mojej kolekcji to oryginaly i nie mam z tym problemu, nie czuje tez potrzeby wymiany. Te 95% caly czas rosnie, jak rowniez i plynnosc lektury w jezyku Szekspira.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline skil

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #16 dnia: Nd, 26 Luty 2023, 14:51:56 »
Jeśli mam możliwość sięgam po wydanie oryginalne, tzn. po angielsku i hiszpańsku, frankofony czytam po polsku. Nieraz wychodzi taniej, choć fakt - trudniej potem komiks sprzedać. Cena nie jest jednak decydująca, patrzę głównie na sposób wydania, bo często w oryginale jest to zrobione lepiej. U polskich wydawców najbardziej irytuje mnie sztuczne pompowanie objętości gramaturą papieru, pakowanie niemal wszystkiego w twarde okladki, zmienianie formatów, a czasem skopana typografia czy skład tekstu (u nas czasem robią to amatorzy czy domorośli graficy i to widać). Zdarza się, że wybieram polskie wydanie, np. uważam, że nasz Hellboy jest fajniejszy od library edition, podobnie nowe wydanie Sandmana jest lepsze niż 30th anniversary.
A poza tym uważam, że Rosja powinna być zniszczona.

Offline starcek

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #17 dnia: Nd, 26 Luty 2023, 15:00:35 »
Ja wychodzę z założenia, że skoro mam w oryginale, to już niepotrzebne polskie wydanie, bo zazwyczaj niestety to etranżerskie wydanie o wiele bardziej cieszy oko.
Czytanie jest najprostszą formą obcowania z językiem obcym więc osobiście uznaję, że gdy zna się jakiś język, to nie powinno mieć się oporów w czytaniu w tym języku. Zajmie trochę więcej czasu? Może i tak, ale satysfakcja większa.
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Castiglione

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #18 dnia: Nd, 26 Luty 2023, 15:32:02 »
Ja oglądam dużo angielskiego youtube'a, czytam anglojęzyczne strony, czasami oglądam coś z angielskimi napisami (jak nie ma dostępnych polskich) - ale zazwyczaj nie są to rzeczy bardzo wymagające językowo. Z komiksów w zeszłym roku przeczytałem cały run w "Venomie" Daniela Waya - ponownie rzecz raczej prosta. W gruncie rzeczy ograniczam się jednak tylko do polskich wydań. Podstawowy powód jest bardzo prosty: bardzo daleko mi do zapoznania się ze wszystkim, co jest dla mnie interesujące z polskiego podwórka, a z nowościami od dawna nie jestem na bieżąco, więc bez sensu dla mnie dodatkowo sięgać po zagraniczne edycje - no chyba, że byłoby to coś, co bardzo chciałbym poznać już teraz, a nie zanosiłoby się na to, żeby miało się kiedyś u nas pojawić. Natomiast sama lektura zawsze jest dla mnie przyjemniejsza po polsku (podobnie jak np. odbiór filmu), powodów raczej nie wskażę innych od tych, które już padły, m.in. ładnie opisał to donT.

Offline freshmaker

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #19 dnia: Nd, 26 Luty 2023, 15:41:11 »
z tego co pamietam to tłumaczył kreczmar. kupiłem np lobo od egmontu na wizytę granta i bisleya, tłumaczenie fatalne, ciężko przeczytać. w wydaniu tmsemic było to zrobione dużo lepiej.

Offline isteklistek

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #20 dnia: Nd, 26 Luty 2023, 16:08:17 »
Na początek nie trzeba wydawać po kilkaset złotych na omniaka, aby dowiedzieć się, że czytanie w oryginale jest nie dla Ciebie. Na ATOM, czy MVM można w promocjach za niewielkie sumy kupić jakiś trejd i próbować z nim się zmierzyć. Nie wiem, ile razy próbowałeś podejść do oryginalnego wydania. Nic się nie stanie jak uda Ci się za nastym razem, bo tu nie ma mowy o porażce, możesz podejmować tyle prób, ile potrzebujesz, jeżeli czytasz i lubisz sh, to zyskasz bardzo dużo, w zasadzie cały rynek. Dobrze, że się nad tym zastanawiasz, teraz pozostaje  spokojnie podejmować małe kroki w swoim własnym tempie.

Offline Kandor

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #21 dnia: Nd, 26 Luty 2023, 17:29:11 »
Ciekawa sprawa z tymi przekładami, że nierzadko łatwo rozpoznać kiepski nie znając oryginału. Tłumacz często jest nierozgarnięty i subtelny niczym jakiś automatyczny translator internetowy. Przykładowo: czytam sobie powieść fantastyczną niejakiego Johna Twelve Hawks a tam na pierwszej stronie mowa o "komiksach w książkach", a chodziło oczywiście o banalny "comic book" czyli należało po prostu przetłumaczyć jako "komiks". Wcześniej w pierwszym polskim wydaniu "Szatańskich wersetów" wciąż napotykałem na "program telewizyjny" bo tłumacz nie mógł pojąć że podług kontekstu historii bohater powieści grywa w serialach telewizyjnych. Jednak nie przekreślałbym sztuki translacji z powodu złych i nieporadnych przekładów bo nie brak świetnych tłumaczy, którzy wzbogacają naszą rodzimą kulturę pięknymi przekładami. Na niwie kultury popularnej świetnym przykładem są przekłady Piotra W. Cholewy, który w ogóle tłumaczem został z przypadku, bo z wykształcenia jest matematykiem (ponoć na spacerze natknął się na jakąś rzadko dostępną książkę i to zdarzenie skierowało ku swemu przeznaczeniu :-)). W ogóle zdarzały się nierzadko przypadki, że "nadgorliwy" tłumacz sprawił że z kiepskiego oryginału wyszła całkiem niezła książka (np. kiedyś jakiś Rosjanin wyznał że ich rodzimy pisarz co prawda u nich uchodzi za kiepskiego prozaika, ale po prostu polskie przekłady były lepsze, stąd cieszyły się większą popularnością w Polsce). Negując w ogóle konieczność powstawania przekładów można wręcz popaść w pewien snobizm w ten sposób powoli ruguje się z polskiej kultury ważną jej część i zarazem zubaża rynek wydawniczy, bo skoro coś jest tylko w oryginale to się tego nie wydaje na innym rynku, pozostaje tylko eksport/import. Kiedyś znałem gościa który olewał przekłady  z zasady, wręcz czułeś od niego pogardę. Wiele powieści młodzieżowych w Polsce ma zachowane angielskie tytuły (ale tylko angielskie!) ale książka jest przełożona, z drobnym komentarzem po polsku na okładce. Zapytałem, przy okazji rozmowy o Calvino, czy zna włoski, czy czyta w oryginale. Oczywiście nie znał. Jednak jak już trochę "liznęliśmy" angielskiego to już przekład jest "passe". Dodam jeszcze, że Anglicy i Amerykanie tworzą przekłady swoich powieści i komiksów na swoje własne dialekty. Poza tym istnieje zjawisko odwrotne: kraje gdzie wszystko musi być przełożone, widać to po królowaniu dubbingu np. w Niemczech i daje to nie do końca prawdziwe odczucie szychom w Hollywood że w Europie nikogo nie obchodzi oryginalna ścieżka dialogowa (takie wypowiedzi czytałem). Reasumując: lubię poczytać w oryginale (czasem fajnie mieć oboe wersje językowe), ale mam też szacunek do dobrego (czy chociaż w miarę przyzwoitego) polskiego przekładu.
« Ostatnia zmiana: Nd, 26 Luty 2023, 17:58:37 wysłana przez Kandor »

Offline sad_drone

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #22 dnia: Nd, 26 Luty 2023, 17:49:37 »
@xanar Tak, sprzedawałem, aczkolwiek gość się zarzekał sam z siebie że kupuje na własny użytek bo ma sentyment do tych tytułów z semika. Jak sprzedał drożej na ebayu to na zdrowie, sam sprzedałem 2x drożej niż kupiłem i nie ogarniam sprzedaży poza Polskę więc nie czuje się oszukany ;).
If I Had More Time, I Would Have Written a Shorter Letter.

Offline Koalar

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #23 dnia: Nd, 26 Luty 2023, 18:07:13 »
z tego co pamietam to tłumaczył kreczmar. kupiłem np lobo od egmontu na wizytę granta i bisleya, tłumaczenie fatalne, ciężko przeczytać. w wydaniu tmsemic było to zrobione dużo lepiej.

Nie wiem, do czego się odnosisz.
Jednak co do tłumaczenia Lobo, to w TM-Semic robił je Michał Zdrojewski, a w Egmoncie... ten sam tłumacz, tylko część zmienił (poprawił, co mu zgrzytało), o czym mówił w wywiadzie. Część zapewne zmieniła jeszcze korekta i redakcja. Tak czy siak z tym dużo lepiej to raczej Twoje odczucie (kiedyś to było). No chyba że porównywałeś te tłumaczenia?

Co do głównego wątku, to zawsze czytałem po polsku i nie zamierzam tego zmieniać. Wygodnie, lubię czytać po polsku. Część może tracę (np. nieprzetłumaczalne elementy), ale część bym stracił, czytając w oryginale (bo nie zrozumiałbym czegoś, nie wyłapał itp.). Nie wchodzę w oryginały, bo to ocean bez końca, a obecnie nie ogarniam nawet tego, co jest wydawane u nas. Selekcję robią mi polscy wydawcy (a obecnie ja jeszcze robię selekcję tego, co wydają). Kupuję po polsku z poczuciem, że dzięki temu jakoś tam wspieram rynek komiksu w Polsce; dzięki temu jest większy rynek, komiks jest dostępniejszy (fizycznie i językowo) i powoli może się to przekładać na wzrost popularności komiksu.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline starcek

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #24 dnia: Nd, 26 Luty 2023, 18:28:53 »
Skoro w polskich wydaniach robisz selekcję, to to samo mógłbyś robić w oryginałach i nie groził by Tobie ocean możliwości. :) Zacny jest oczywiście argument o wspieraniu polskich wydawców.
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline freshmaker

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #25 dnia: Nd, 26 Luty 2023, 18:29:53 »
porównywałem tłumaczenie w momencie zakupu, wiec konkretów nie pamietam. to co mnie dobiło to jak przetłumaczyli „then again…” w drugim zeszycie czarnianina.

inny przykład to wydanie bloodborne - czcionki i tekst na okładce i stronach tytułowych jak przygotowany przez 5 latka.

kolejny to spectacular sm muchy który był wyglądał gorzej niż zeszyty z kiosków.

Offline Piterrini

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #26 dnia: Nd, 26 Luty 2023, 18:59:32 »
Kupuję polskie wydania ze względu na ich dostępność. To jest główny argument, bo jak jestem gdzieś typu jarmark czy inny kraj to przeglądam lokalne sklepy itp. i jak cena mi pasuje to sięgam po anglojęzyczne wydania, tyle że największa dostępność (i przez ostatnie kilka lat cena) jest lepsza polskich wydań.
Drugim argumentem, który uważałem za najistotniejszy, ale patrząc ogółem to plasującym się za dostępnością, jest to, że polscy wydawcy przeprowadzają 'za mnie' wstępną selekcję tytułów, po które względnie warto sięgnąć (wiadomo - masa wyjątków, ale ogółem...). Nie przeznaczam czasu na przeczesywanie nieograniczonej biblioteki wydań oryginalnych, szukania opinii, rankingów czy innych źródeł, po prostu wybieram co mnie może interesować z tego co już ktoś wybrał jako 'warte' obecności na naszym rynku :)

english mam obcykany, obczajam co nieco irlandzki slang i potrafie rozroznic akcenty, to nigdy nie poznam wszystkich slowek, idiomow, skrotow, zwlaszcza tych mniej popularnych itd. To jest po prostu niemozliwe. Powiedzmy, ze rozumiem jakies 95 procent i tylko czasem zagladam do slownika, na ogol jednak nie jest to potrzebne.
Chciałbym rodzimy język znać w takim stopniu, jaki wskazujesz wobec języka obcego ;) Nie uważam że słabo posługuję się językiem polskim, ale bez korekty, edytora itp. książki bym w żaden sposób nie napisał (hipotetyczna sytuacja). Także jeśli mnie brakuje sporo do umownych 100%, to nie chcę myśleć jak wiele brakuje dużej części społeczeństwa, która ma problem z wypowiadaniem się ogółem (także z samym rozumieniem) ;)
Także spokojnie, nie poznasz "wszystkich slowek, idiomow, skrotow" rodzimego języka, ale znając jakąś ich część z czytaniem komiksów z mojej perspektywy nie ma problemu (prawda, po Moore'a w oryginale nie sięgałem :P ).

Co do tłumaczeń to czasem jest koślawo, najgorzej kiedy widać z kontekstu, że tłumacz przetłumaczył coś, co w oryginale ma inny sens (czołowy przykład 100 Naboi, tylko nie mogę sobie przypomnieć co to za słowo było, slang przetłumaczony dosłownie). Ale w żaden sposób nie jest źle, źle było na początku TM-Semic (ale tam tłumaczyli ze szwedzkiego z tego co kojarzę), też wcześniej w Komiks Fantastyka i pewnie w innych publikacjach były nienaturalne zwroty, ale teraz poza wybiórczymi błędami jest ok, sięgam po różne tytuły i najgorzej jest z książkami 'budżetowymi', dołączanymi do gazet czy tanimi 'opracowaniami' różnych mediów (np. książki o filmach itp.), wiem z kontekstu co autor oryginału napisał, mimo że po polsku są 'krzaki' bo tłumacz nie był zaznajomiony z tematyką tytułu jaki tłumaczył...

Są i minusy kupowania w oryginale. Trudniej sprzedać.
Chciałem się pozbyć oryginalnych zeszytów, które mam już przedrukowane w polskich wydaniach - wyceniałem na ebayu, w pol-bayu wystawiałem połowę taniej i zero zainteresowania.
Tyle że niekoniecznie trudniej sprzedać, powiedziałbym że łatwiej, bo rynkiem jest cały świat, ale dla nas (ja, @perek82,...) jest trudniej, bo, mówiąc za siebie, nie chcę narażać się na zagraniczne warunki obsługi zakupów itp., w Polsce akurat jest w miarę porządek w zakupach/sprzedaży online, na zachodzie wiele rzeczy nie jest uregulowane, a dodatkowe ryzyko to koszty wysyłki (w przypadku problemów z transakcją itp.). Także nam trudniej, bo pewnie sporo komiksów schodzi tak jak ww. historia Punisherów - mając praktycznie pewność zysku w przebitce trzykrotnej, a jedyny koszt to czas przygotowania przesyłki to ciężko żeby osoba znająca ebaye itp. tego nie wykorzystywała, czyli część ofert kupują 'handlarze', część wisi miesiącami, a przypuszczam że nie największą część kupują komiksiarze dla siebie.
Powyższe jeszcze z tym mogę połączyć:
Europie nikogo nie obchodzi oryginalna ścieżka dialogowa (takie wypowiedzi czytałem)
Bo jw. relatywnie mało jest u nas klientów na wydania oryginalne, świetnym przykładem filmy, gdzie zbycie wydań fizycznych (np. DVD) bez polskiego lektora graniczy z niemożliwością (a jak do tego nie ma polskich napisów to ten film, który normalnie jest pożądany, w wydaniu 'niepolskim' jest nic niewarty).

Offline Kandor

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #27 dnia: Nd, 26 Luty 2023, 20:57:13 »
"Bo jw. relatywnie mało jest u nas klientów na wydania oryginalne, świetnym przykładem filmy, gdzie zbycie wydań fizycznych (np. DVD) bez polskiego lektora graniczy z niemożliwością (a jak do tego nie ma polskich napisów to ten film, który normalnie jest pożądany, w wydaniu 'niepolskim' jest nic niewarty)." - chodziło mi dokładnie o to, że w wielu państwach takich jak Niemcy (zdaje się że również Francja, Włochy i wiele innych) i państwa hiszpańskojęzyczne w kinach dostępne są głównie wersje z dubbingiem, gdzie - dla jasności - każdej postaci podkłada głos rodzimy aktor. Nawiązałem przy tym do pewnej plotki sprzed kilku lat podług której decydenci w Warnerze dyskutowali o dialogach w filmie (mógł to być The Batman, nie pamiętam dokładnie), a pewnym momencie któryś z nich miał powiedzieć "kogo to obchodzi, i tak w większości miejsc na świecie nie usłyszysz głosu naszych aktorów". Stąd wniosek że praktyki wielu państw na świecie i przyzwyczajenia widzów (jak widać dość odmienne od naszych, gdzie widzowie są co najmniej podzieleni co do swoich preferencji w tej materii) rzutują na to jak to postrzega "centrala" w amerykańskich wytwórniach. Co do tego co napisałeś nierzadko film wydany w zachodniej dystrybucji ma jakieś polskie wersje językowe. Parę lat temu kupiłem z drugiej ręki Ant-Mana i to nieszczęsne FF Josha Tranka na BlueRay i wprowadzono mnie w błąd informując o braku polskich wersji - one były, po prostu nic o tym nie było (może poza tajemniczymi oznaczeniami) wspomnaiane na opakowaniach :-)

Offline Chmielu

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #28 dnia: Pn, 27 Luty 2023, 09:38:09 »
Skil napisał jak jest.

Jak dla mnie tylko oryginały. Idiotyczna praktyka wydawania wszystkiego/prawie wszystkiego w HC to ograniczenie popytu (nie każdego stać), żerowanie na hardcore'owcach (frajer kupi, bo uzależniony) i dodawanie statusu exclusive całkiem przeciętnym projektom. Do tego zabieranie przestrzeni życiowej komiksomaniakom, generowanie konfliktów rodzinnych [jak powiedzieć żonie, że trzeba domówić mebli?].

Czytać po angielsku nauczyłem się na komiksach i filmach. Nawet najlepszy tłumacz (Robert Lipski, Paulina Braiter, Krzysztof Sokołowski) nie odda idealnie tego co napisał taki Brian M. Bendis czy Garth Ennis. Slang, maniera postaci, itd. brzmią dobrze TYLKO w oryginale. Nie chcę tu wyjść na rafałka (że myślę po angielsku), ale Maciej Kozłowski miał rację w "Psach"; "(...) niech się bambus języków uczy, k...a, niech się uczy". ;) Najlepiej na komiksach.

I przede wszystkim. To debilne tłumaczenie napisów w kadrach - na nagrobkach, tytułach w prasie, czasem tablicach na budynkach. Naprawdę? W czasach gdy każdy wpisuje znajomość angielskiego gdzie bądź. Jak miałem dziesięć lat, to dodatkową radochę dawało mi tłumaczenie napisów z "Funky Kovala". "Keep smilin'" na krążowniku. Ha!

A czytania run nauczyłem się z "Wiedźmina" Parowskiego i Polcha.  ;D
To nie pandemia, to test IQ.

"Żadna ilość dowodów nigdy nie przekona idioty" /
„Łatwiej jest oszukać ludzi niż przekonać ich, że zostali oszukani” Mark Twain

Offline nayroth

Odp: Komiksy wydane w języku PL vs oryginalne EN
« Odpowiedź #29 dnia: Pn, 27 Luty 2023, 14:25:47 »
Ja kupuję polskie żeby móc pozgrzytać zębami na dialogi. Np. omnibus Thora Straczyńskiego w wersji org i naszej:
"He's mu uncle Ezra. He hasn't been the same since the flood hit, and then some."
"To mój wujek Ezra. Zmienił się podczas tej powodzi, a po niej jeszcze bardziej."


« Ostatnia zmiana: Pn, 27 Luty 2023, 15:25:33 wysłana przez nayroth »