Po pierwsze zapomniałem dodać, że tak samo jak zmiana koloru białego bohatera na czarnego przeszkadza mi zmiana koloru czarnego bohatera na białego.
Dokładnie tak samo to widzę. Dziala to w dwie strony. Wkurzylbym sie tez gdyby ktos na przyklad z Czarnej Pantery zrobil bialego (chociaz dziwne, ze w tym kierunku jednak autorzy jednak nie idą. Czy zamienili kiedys jakiegos Czarnego bohatera w Bialego? Nie kojarze.)
Czy przeszkadza mi zmiana koloru oczu? Tak. Zdecydowanie. Pamietam ze w jakichs wczesnych Thorgalach kolorysta nie mogl sie zdecydowac i raz dawał glownemu bohaterowi niebieskie oczy a raz zielone. Strasznie mnie to wkurzało.
W tym konkretnym przypadku Batmana nie chodzi nawet o kolor skory (gdyz fizycznie tej zmiany nawet nie widac) ale o to, ze zmienia sie de facto origin postaci, jego pochodzenie, spuscizne. Zmienia sie glowne zalozenia ktore poczynili tworcy tj. ze ma byc on potomkiem bogatych bialych a nie ze jego ojciec jest bekartem ktorego ojcem jest
. Gdyby Kane i Finger chcieli aby Batman był czarny (albo raczej ze wywodzi sie z ich spolecznisci) to na pewno by o tym wspomnieli. To tak jakby nagle objawix swiatu ze Superman nie pochodzi z Kryptona ale dajmy na to z Kazachstanu.
Pól biedy jesli to faktycznie elseword. Ale nawet wtedy bylo to bezsensowne zagranie pod publiczke, bo na sama historie pozostaje raczej bez wplywu.
Reasumujac wkurzaja mnie wszystkie zmiany w wygladzie postaci (szczegolnie stałe jak kolor skory). Tak samo nie zaakceptowalbym bym stalej zmiany np. koloru gaci supermana z czerwonego na zielony. Wkurzalo mnie np. calkowite zrezygnowanie z tych gaci w New 52. Na szczescie ta zmiana nie okazala sie stala.