Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 760398 razy)

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2400 dnia: Pn, 13 Maj 2024, 08:37:15 »


Kat Howard, Tom Fowler – "Sandman Uniwersum: Księgi Magii – tom 1: Dobór składu"
Kat Howard, Tom Fowler – "Sandman Uniwersum: Księgi Magii – tom 2: Drugie quarto"
Kat Howard, David Barnett, Simon Spurrier, Tom Fowler – "Sandman Uniwersum: Księgi Magii – tom 3: Rozważanie możliwości"



Kolejna odsłona "Sandman Uniwersum" powtórzona. Dwie z trzech "Ksiąg Magii" przeczytałem już ponad dwa lata temu i zabierając się za nie ponownie, sam się sobie dziwiłem, dlaczego tak długo zwlekałem z zakończeniem. Później sprawdziłem daty publikacji i okazało się, że na następny tom trzeba było czekać właśnie prawie dwa lata, także brawo Egmont. W każdym razie przypomnienie sobie poprzednich części przed zabraniem się za finał było na miejscu, więc w ostatnim czasie przerobiłem wszystkie zeszyty serii, której pisanie powierzono Kat Howard.

Niestety scenarzystka jest słaba. Co prawda powtórka dwóch pierwszych tomów to była chwila, bo przez kolejne rozdziały dosłownie się płynie, jednak nie jest to kwestia jej umiejętności scenopisarskich, a tego, że bardzo mało w nich treści. W komiksie jest niewiele tekstu, praktycznie jakakolwiek słowna narracja nie istnieje, a dialogi to zazwyczaj pojedyncze zdania. Mogłoby to być oczywiście świadome zagranie autorki, natomiast raczej bym tego nie podejrzewał, a efekt był taki, że beznamiętnie przerzucałem kolejne strony. Tempo zdecydowanie tu nie zagrało i akcja za szybko pędzi do przodu.

Od strony fabularnej fajerwerków nie uświadczymy, w sumie do niczego to zbytnio nie prowadzi, a poszczególne wątki są rozplanowane tak sobie. Akcja jest dość przewidywalna, zachowania sztampowe, a niektóre rozwiązania wręcz głupie – np. w jednym odcinku okazuje się, że aby wydostać się z więzienia, w którym pewien bohater miał spędzić wieczność, wystarczyło jedynie odpowiednio mocno pociągnąć za kraty, na co widać nigdy nie wpadł skazany. Są oczywiście pojedyncze wątki, które odebrałem na plus – wizyta w Magicznym Królestwie, krwawiący las czy epizodyczna postać żyjącego drzewa – jednak to zdecydowanie za mało, żeby uznać cały komiks za interesujący. "Księgi Magii" w wykonaniu Howard to takie czytadło, którego lektura mija szybko, ale napisane jest dennie. Do pewnego momentu przeszkadzało mi również to, że całość wydawała się stać w sprzeczności z oryginałem Gaimana, mimo że przedstawia się jako jego kontynuacja, aczkolwiek tu muszę zwrócić honor, że wraz z rozwojem wydarzeń ta kwestia zostaje wyjaśniona.

Główny bohater jest irytujący. Naburmuszony, wiecznie obrażony i wściekły na cały świat, a przy tym naiwny, impulsywny i niezbyt myślący o konsekwencjach swoich działań. Ok, to dzieciak, więc pewnie ma do tego prawo, ale komiks jest jednak adresowany do dorosłego odbiorcy, więc jako centralna postać mógłby być nakreślony trochę lepiej, bo w obecnej formie ciężko mu kibicować. Pozostali bohaterowie też nie zrobili na mnie wielkiego wrażenia, choć drugi plan już prędzej idzie polubić. Najlepiej wypadają Rose i Szalona Hettie – a najfajniejsze "postacie" to chyba gołębie tej drugiej. Antagoniści są raczej nijacy, na czele z kultem Zimnego Płomienia, który teoretycznie jest kreowany przez Howard na główne zagrożenie, podczas gdy jego członkowie tylko stoją w jakimś zaułku i grzeją ręce nad ogniem z beczki jak menele.

Graficznie jest mocno średnio. Na przestrzeni całej serii mamy do czynienia z ilustracjami Toma Fowlera (wspieranego czasami przez inne nazwiska), którego styl jest dosyć kreskówkowy i w moim odczuciu mało urodziwy. Postacie w jego ujęciu na każdym kroku stroją obrażone miny, przez co stają się jeszcze bardziej irytujące niż wynikałoby to z samego scenariusza. Za to tym, co faktycznie zagrało, są naprawdę udane okładki autorstwa Kaia Carpentera – chyba jedyna rzecz w tym komiksie, na której można zawiesić oko.

Czarę goryczy przelał dla mnie zeszyt #14, którego współtwórcą jest Simon Spurrier, piszący wówczas solowy tytuł o Constantinie. Pojawia się w nim właśnie John, a odcinek choć sam w sobie nie jest jakiś wybitny, to zdecydowanie wybija się ponad resztę. Wyróżnia się zarówno pod kątem stylu pisarstwa i prowadzenia narracji, co można by jeszcze uznać za robotę gościnnego autora, ale rysunki i kolorowanie – które również stoją w tym numerze na dużo wyższym poziomie, a za które odpowiadają te same osoby, co przy reszcie komiksu – zdają się już świadczyć o niestaranności twórców na przestrzeni pozostałych zeszytów.

Na tym właściwie można by skończyć ocenę tej serii, jednak nieoczekiwanie następuje mały przełom, o którym warto wspomnieć osobno. Na krótko przed finałem znika główna scenarzystka, a przy ostatnich 5 numerach stery przejmuje David Barnett. Nie wiem, co stało za tą decyzją, natomiast jest to najlepsze, co spotkało tę wersję "Ksiąg Magii". Nowy autor musi oczywiście działać na tym, co wypracowała poprzedniczka, a ta stylistyka niekoniecznie mi się podoba (chociażby Tim wymachujący śrubokrętem zamiast różdżką), ale jakościowo komiks bardzo zyskał. Końcowe rozdziały są dużo lepiej napisane, a historie nareszcie robią się interesujące. Okazuje się, że mogą pojawić się nowe i całkiem sympatyczne postacie, a bohaterowie i wątki wprowadzone przez Howard nareszcie zostają do czegoś wykorzystane. Nawet wspomniany wcześniej Zimny Płomień staje się ostatecznie ciekawy. A przy tym całość zgrabnie porusza się po uniwersum, czerpiąc z dorobku Gaimana – tak z oryginalnej miniserii, jak i szerszego świata Sandmana.

Muszę przyznać, że na tym etapie zacząłem widzieć w tym komiksie jakiś potencjał i w sumie było mi nawet szkoda, że Barnett nie kontynuował tego tytułu dalej, bo zaczynało to wyglądać obiecująco i gdyby popracować nad tym jeszcze trochę, być może powstałoby coś wartego uwagi. A tak dostajemy przynajmniej całkiem udany finał (pod względem logiki wydania, ewidentnie trzeci tom powinien być podzielony na dwa), jednak dobre wrażenia z końcówki nie równoważą miałkości całej reszty i ogólny poziom nowych "Ksiąg Magii" pozostaje z dosyć nisko zawieszoną poprzeczką.


Zeszyty Howard 4/10, zeszyt ze Spurrierem 6/10, zeszyty Barnetta 6/10 – 6 wyróżniających się zeszytów na 23 średniej aż tak nie podnosi, więc dla całości nadal 4/10.

Offline rapr

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2401 dnia: Pn, 13 Maj 2024, 09:29:52 »

Laowai - dziś zaczynamy od komiksu dorwanego z drugiej ręki. Gdy był jeszcze w normalnej sprzedaży, przegrał rywalizację z innymi pozycjami, ale na szczęście udało się znaleźć później na OLX. Pisząc "na szczęście" zdradzam nieco mój sentyment do tego komiksu, więc pozwólcie doprecyzować. Laowai to komiks umieszczony w XIX wieku we Francji/Chinach. Jest to dość ciekawe miejsce i czas, o którym nie miałem zbyt wiele wiedzy. Z wojnami opiumowymi spotkałem się przy okazji innych komiksów, choć głównie z europejskiej perspektywy, tu można było zobaczyć wpływ opium na chińskie społeczeństwo. Warstwa fabularna przemyślana, komiks ewidentnie dobrze wpasowuje się w kategorię "Sensacyjne i thrillery" na Gildii. Czyta się go błyskawicznie i jest angażujący. Rysunkowo jest bajka! Duży format pozwala cieszyć się naprawdę pięknymi rysunkami. Kadrowanie jest również pomysłowe, nie pozwalające się nudzić.


Amazing Spider-Man Epic Collection - 9 - Łowcy bohaterów - Mam ambiwalentne uczucia związane z Epicami Spider-Mana, przeczytałem kilka świetnych (Ostatnie łowy, Venom), jak i kilka fatalnych (Kosmiczne przygody, Każdy z każdym). W przypadku Łowców bohaterów jest o tyle łatwiej, że nie muszę zaszufladkować go do żadnej z tych dwóch kategorii - jest po prostu w porządku. Powiedziałbym nawet, że pierwsza historia z Carnagem jest na dość wysokim poziomie, czytało mi się ją świetnie. Również przebitki z rodzicami są interesujące. Co obniża notę tego tomu? Fatalny Annual. Nie dałem rady przez niego przebrnąć, przerzucałem tylko strony. Gdyby ten tom był o te 100(?) stron chudszy, to nikt by nic nie stracił. Za to historia "Amazing Spider-Man: Soul of the Hunter" była naprawdę w porządku.


Kapitan Ameryka - 9 - Stare rany, nowe porządki - Finałowy tom Kapitana Ameryki w wykonaniu Eda Brubakera, scenarzysty do którego mam mnóstwo sympatii. Scenariuszowo jest bardzo dobrze (z wyjątkiem ostatniego story arca, nie siadł mi zupełnie), widać, że Ed czuje Kapitana. Pod kątem rysunków - prace Chrisa Samnee to zawsze przyjemność do oglądania, absolutnie warto dla niego przeczytać ten tom. Sentyment budzi też ostatni zeszyt Steve'a Eptinga, przypominający początkowe tomy całego runu. Zrobił mi ochotę na powtórkę tychże! Z ciekawością wyczekuję Zimowego Żołnierza!


Murderabilia - to mój drugi komiks Alvaro Ortiza, pierwszym były Popioły. W tym komiksie bardzo podobały mi się rysunki: są one dość gęste (zwłaszcza na takim formacie komiksu), ale sprawiają wiele przyjemności w obcowaniu. Historia przedstawiona jest... dziwna? Głównemu bohaterowi trudno mi było kibicować, lecz jednocześnie szło się dalej z ciekawości. I gdyby tylko ten komiks skończył się z 15 stron wcześniej, to byłaby to naprawdę dobra lektura. Niestety końcówka sprawiła, że komiks w mojej opinii spadł do "średniawki". Być może nie zauważałem motywacji bohatera, która do tego doprowadziła, albo przegapiłem jakąś ważną część, ale finałowy akt był dla mnie niespodziewany w złym znaczeniu. Z komiksów Ortiza zostały mi Rytuały, ale czuję, że musze od tego autora odsapnąć.


Contrition - Na zakończenie komiks z Nagle! Zbierałem się do jego zakupu kilkukrotnie, zawsze coś go wyrzucało z koszyka. Jak się okazało, popełniałem wtedy błąd, bo komiks jest naprawdę świetny! Fabuła opowiada o dziennikarskim śledztwie w sprawie pożaru w którym zginął pedofil. Im dalej w fabułę, tym więcej rzeczy zaczyna się odkrywać, prowadząc do (moim zdaniem) niezasłużonego "happy endu".
Spoiler: PokażUkryj
Nie mogę zrozumieć, jak ta dziennikarka mogła odrzucić wszytko, co ważne - dom, rodzinę. I po co? Ostatecznie nic nie osiągnęła. Pracę za nią wykonał ojciec skrzywdzonego dziecka i podesłał jej pocztą.

Rysunkowo jest bardzo mrocznie, czarno-białe obrazki robią świetną robotę w tworzeniu ponurej, gęstej atmosfery. Polecam!

Offline bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2402 dnia: Pn, 13 Maj 2024, 09:56:51 »
W weekend pochłonąłem dwa komiksy:



Daredevil. Znowu w czerni

Jestem fanem Daredevila i czytam praktycznie wszystko ze Śmiałkiem, co ukazuje się na polskim rynku. Dlatego nie mogłem odpuścić sobie tego dzieła. Bawiłem się dobrze, ale odczuwam lekki niedosyt. Jest on związany raczej z mało ciekawymi przeciwnikami naszego głównego bohatera. Daredevil mierzy się z pewnym mężczyzną mającym więcej palców niż przeciętny człowiek, a także pewnym artystą, którego sztuka raczej nie każdemu przypadnie do gustu.

Lepiej od naszych adwersarzy wypada na szczęście nowy towarzysz i uczeń Daredevila o ksywce Blindspot. Fajnie obserwuje się ich współpracę.

Nie mam powodów żeby narzekać na rysunki. Moim zdaniem są poprawne i stanowią mocną stronę komiksu. Ciekawie wygląda kolorystyka, w których mocny nacisk kładziony jest na czerń i czerwień.

Daredevil to raczej typowy akcyjniak, który może nie jest szczególnie ambitnym dziełem, ale czyta się to całkiem dobrze. Nie jest to poziom Bendisa i Brubakera, jest mroczniej niż u Waida, ale ja czekam na więcej i na pewno sięgnę po kolejne tomy ze scenariuszem Soule’a.

7/10



Osiem miliardów dżinów

Osiem Miliardów Dżinów to fantastyczne dzieło. Komiks zaintrygował i zaciekawił mnie już od pierwszych stron i ani na moment nie mogłem oderwać się od lektury. Dzieło Soule’a i Browne’a jest czymś świeżym i szalenie kreatywnym.

Twórcy wpadli na bardzo ciekawy pomysł przydzielając każdemu człowiekowi własnego Dżina, który może spełnić ich dowolne życzenie. Niestety większość ludzi kierowała się egoistycznymi pobudkami i zamiast myśleć altruistycznie i skupić się na naprawie świata, doprowadziła do chaosu. Uważam, że twórcy mając tak szerokie możliwości, mogli w pewnym momencie nie wykorzystać potencjału takiej historii. Na szczęście udało im się stworzyć wspaniałą opowieść i zaserwować nam satysfakcjonujący finał.

Warto wyróżnić również prace Ryana Browne’a. Rysownik zaprojektował i stworzył ciekawy świat, fantastyczne postacie, a wymyślone przez niego Dżiny kompletnie łamią ich wizerunek znany z popkultury. Bardzo podobała mi się warstwa graficzna komiksu.

Osiem Miliardów Dżinów okazał się bardzo dobrym zakupem. Cieszę się z lektury, która dostarczyła mi masy frajdy. Komiks ma doczekać się serialowej adaptacji, więc to też może posłużyć niezdecydowanym za odpowiednią rekomendację.

8,5/10

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2403 dnia: Pn, 13 Maj 2024, 12:13:19 »
Murky World Corbena.

Krotko. To moje trzecie podejscie do tej nieskomplikowanej, nieco schematycznej, choc bardzo fajnej historii. MW to czysty fun, szalona akcja, ktorej biegu nie da sie w zaden sposob przewidziec i twist, poganiajacy twista. Nawet nie probuje byc czyms wielkim czy powaznym. Komiks ten to przygoda pelna piersia. Brutalna, straszna, jak rowniez karykaturalna i smieszna. Jest nakoksowany bohater, bijatyki, duzo juchy, dziwaczne potwory i powykrecane, jakze charakterystyczne temu tworcy, mordy. Kto czytal jakiekolwiek autorskie rzeczy Corbena, ten wie czego mozna sie spodziewac. A jesli ktos nie czytal, to podpowiem - mozna spodziewac sie absolutnie wszystkiego. 
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Sędzia

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2404 dnia: Cz, 16 Maj 2024, 12:52:44 »
raport z placu boju:

Raz i na zawsze 1-5 - w dalszych tomach przekombinowane, ale fajny pomysł wyjściowy i nieźle się czyta. Dużo lepsze niż Die. Nie pamiętam już zbyt dobrze The Wicked + The Divine, ale wydaje mi się, że byłem nieco bardziej zadowolony ze scenariusza. Niemniej nie jest to zbyt ambitna lektura, po prostu zabawa pewnymi motywami.

Jazz Maynard 1-3 - bardzo przeciętny tytuł. Z wprowadzenia wynika, że pierwotny wydawca chciał tylko rysownika, a ten się uparł żeby zabrać kolegę scenarzystę. Wydaje mi się, że lepiej by zrobił, gdyby zaufał wydawcy, bo od strony wizualnej jest w porządku. Od strony scenariusza wieje nudą plus trochę absurdalnych pomysłów, np. ktoś zabija na Islandii ludzi zrzucając ich z helikoptera. No przecież to w ciągu kilku godzin każda Policja by ustaliła kto i gdzie latał. W sumie szkoda czasu.

Sfar - Aspirine, Mały Wampir, Ostatki - Sfar jak do tej pory mnie zawodzi, a już szczególnie w tej serii (Wampira czytałem wcześniej). Te historie nie wywołują cienia zaciekawienia, rozbawienia czy innych emocji lub rozważań. Jedyne co jest ciekawe, to warstwa wizualna. Ostatki to już tylko dla psycho-fanów Sfara.

Online misiokles

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2405 dnia: Cz, 16 Maj 2024, 13:33:46 »
Murky World Corbena.
To moje trzecie podejscie do tej nieskomplikowanej, nieco schematycznej, choc bardzo fajnej historii. MW to czysty fun, szalona akcja, ktorej biegu nie da sie w zaden sposob przewidziec i twist, poganiajacy twista.

Czyli finalnie to skomplikowana historia (pełna twistów) i mało schematyczna (gdyż nie da się przewidzieć braku akcji)?

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2406 dnia: Cz, 16 Maj 2024, 15:06:36 »
Cwany gapo, czepiasz sie. Zwroty akcji nie czynia historii skomplikowanej, a schematy dotycza bardziej rozwiazan fabularnych niz przewidywalnosci nastepujacych po sobie wydarzen. Jak KG to wyda, przeczytasz i ocenisz sam.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Death

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2407 dnia: Cz, 16 Maj 2024, 19:46:54 »

Festiwal upokorzeń i krępujących sytuacji. Czytając ciągle miałem - nazwijmy je - wahania nastroju, to się śmiejąc, to wstydząc wraz z autorem tego autobiograficznego komiksu. Jeśli miałeś (a miałeś, bo każdy miał) w życiu sytuacje, które nagle przypomniane po latach w środku nocy sprawiają, że czujesz wszechogarniające zażenowanie, to właśnie tak wygląda czytanie tego komiksu. Adrian Tomine budzi cię w środku nocy kilkanaście razy i każe ci być zawstydzonym. Obok Samotności komiksiarza nie można przejść obojętnie, z pewnością wzbudza w czytelniku duże emocje. Z tego właśnie powodu może niektórych od tego dzieła odrzucić. Mnie się bardzo podobał 8/10.

Offline burberry

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2408 dnia: Pt, 17 Maj 2024, 13:43:12 »
Dni Piasku, 5/10.

Miałem ten komiks na radarze już od kilku miesięcy i gdy trafiła się okazja do zakupu, to nie zwlekałem zbyt długo. Skąd to zainteresowanie? Przede wszystkim chodzi o tematykę - historia Stanów Zjednoczonych to dla mnie fascynujący temat, a wciąż jest tak wiele zagadnień do odkrycia, i to było jedno z nich. Z zaciekawieniem więc zasiadłem do lektury. Dni Piasku czyta się szybko i płynnie. Wręcz za szybko. Autorka korzysta z flow, jakie byłoby właściwe filmom. Momentami filmowość historii jest tak uderzająca, że nim przejdę do kolejnego kadru wiem już, co się na nim znajdzie. Czy to wada? Pod względem narracji udało się osiągnąć płynność przekazu, to zaleta. Pod względem treści zabrakło mi angażującej historii. Tak naprawdę ten komiks nie jest o Dust Bowl w latach 30. w Oklahomie. Ten komiks jest o generycznym protagoniście, który jest żywcem wyjęty ze wszystkich podobnych obyczajowych historii - fotograf, który jest napalony na rządowe zlecenie, przechodzi przemianę i dostrzega, że w przedstawianiu historii za pomocą zdjęcia nie chodzi o zdjęcie, ale o ludzi, których ono przedstawia. Rzecz w tym, że przemiana - jeśli można w ogóle użyć tego słowa - głównego bohatera jest obojętna, miałka. Sama historia zresztą jest podobnie nudna. Pomimo ludzkich dramatów, niezwyczajnych okoliczności, ciekawej lokacji (a więc składników skazujących przepis na sukces) autorce udało się stworzyć historię, o której zapomina się po przeczytaniu, a w jego trakcie nie da się zaangażować, pomimo chęci. Czegoś niestety zabrakło. Rysunki też takie se.
Na plus tematyka, dodatki, kolory oraz śliczne wydanie.

Offline Itachi

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2409 dnia: Nd, 19 Maj 2024, 20:31:33 »
W poszukiwaniu ptaka czasu

W końcu łyknąłem to ogromniaste wydanie od Libertago. Musiałem odpowiednio się ułożyć, bo trzymanie takiego formatu przez kilka godzin za wygodne nie jest, ale się udało. Kadry zrobiły robotę, nie ma co ukrywać. Death polecał mi ten tytuł, argumentując że to topka zakończeń ever. Przyznaję rację, ostatni tom powoduje wstrzymanie oddechu. To że na początku ta dobra, stanie się tą złą można szybciutko wyczuć, ale zabieg scenarzysty z Pelissą totalnie mnie zaskoczył. Finał jest sprzeczny, z jednej strony świat zostaje ocalony, z drugiej niezwykle przejmujący. Czytelnik wręcz odczuwa ból głównego bohatera, jego zawód, niedowierzanie. Mocny punkt, ogólnie jestem osobą którą zakończenia raczej zawodzą. Przyznam, że pierwsza historia jakoś mocno mnie nie przekonała, zabawa zaczęła się od "Świątyni zapomnienia". 75% albumu przeczytałem już bez przerw, nie mogąc doczekać się kolejnego etapu podróży.

Ptak kupił mnie bohaterami z charakterem, każda postać jest tutaj ważna, dostaje swoje momenty, ma znaczący wpływ na fabułę. Wszystko jest ładnie przemyślane. Miejsca akcji są różnorodne. Nie lubię w seriach fantasy, jak co chwilę czytelnik bombardowany jest nową postacią, potworem itp. przez co trudno realniej spojrzeć na historię. Tutaj wszystko jest odpowiednio wyważone, dzięki czemu można obstawiać co wydarzy się za kilkanaście stron. Będę wracał do tej serii.

Reasumując, odczuwałem przyjemność z lektury. Komiks tworzy spójną całość, broni się warstwa graficzna, zarys fabuły, bohaterowie, zakończenie. Czego chcieć więcej? Moja ocena to mocna 9. Piotruś Pan, Skład Główny, W poszukiwaniu ptaka czasu - Regis Loisel robi robotę, w sumie tylko Wielki Martwy jakoś mi nie siadł. Ze swojej strony polecam z czystym serduchem, chociaż pewnie większość z Was już dawno tę pozycję ma zaliczoną :)

https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2410 dnia: Nd, 19 Maj 2024, 21:33:57 »
  Zakończenie kompletnie zryło mi banię. Co dosyć śmieszne, poznałem je sporo później niż resztę serii. Rodzice kupowali mi Komiks Fantastykę a z jakiegoś powodu tego numeru nie kupili, nie pamiętam dlaczego. Później w 97 przestałem komiksy kupować i przerwę miałem do pierwszego WKKM w międzyczasie, przeczytałem kilka komiksów na krzyż i jednym z nich było akurat Jajo Mroków tom 2. Kupiłem je za parę złotych w antykwariacie, nie pamiętam kiedy, ale to już napewno pracowałem. Nie musiałem nawet czytać wtedy poprzedników (trzymam do dzisiaj komplet KF), bo doskonale je pamiętałem, tak samo jak i swoją reakcję "że co ku...?". Tam są dwa twisty na koniec o ile ten pierwszy jest całkiem przewidywalny, to ten drugi kompletnie nie. Byłem zawiedziony chyba jeszcze bardziej niż Bragon, ale tak to jedno z najlepszych zakończeń w historii komiksu (przynajmniej tych które czytałem).

Offline perek82

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2411 dnia: Nd, 19 Maj 2024, 21:40:41 »
Dieter Lumpen - czasami mam tak, że od pierwszej strony komiks mi się podoba. Tutaj nawet pierwszy kadr już mnie pozytywnie nastroił. W sumie to przeczytałem raptem parę stron ale z bananem na twarzy. Poczułem się jakbym oglądał Indiane Jonesa pierwszy raz. Liczę na mnóstwo przygód, intryg, pościgów, humoru. I tylko czasu brakuje, żeby przysiąść.
Rising stars (1-2) **
w0rldtr33 (1-2) **
Astronom ***
The Woods (2) *
Locke & Key (Keyhouse compendium) ***

Offline Brvk

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2412 dnia: Nd, 19 Maj 2024, 21:49:43 »
  Zakończenie kompletnie zryło mi banię. Co dosyć śmieszne, poznałem je sporo później niż resztę serii. Rodzice kupowali mi Komiks Fantastykę a z jakiegoś powodu tego numeru nie kupili, nie pamiętam dlaczego. 
Tej drugiej części ostatniego albumu to chyba nikt nie miał.Ja go nie miałem, jedyny kolega z dzieciństwa, który czytał komiksy, też nie miał.

Offline Takesh

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2413 dnia: Nd, 19 Maj 2024, 21:56:27 »
Tej drugiej części ostatniego albumu to chyba nikt nie miał.Ja go nie miałem, jedyny kolega z dzieciństwa, który czytał komiksy, też nie miał.

Też pamiętam jaki byl problem z 2 częścią 4 części. Po kilku latach zdobyłem 1 część, a drugiej to się strasznie długo naszukalem. Kogo pytałem, to nie miał. Nawet pożyczyć do czytania nie było od kogo. Albo dziwnie mniej wydrukowali, albo gdzieś przepadły te egzemplarze. To był chyba najmniej dostępny numer KF.

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2414 dnia: Nd, 19 Maj 2024, 22:08:43 »
  A, to dlatego. A ja przez tyle lat podejrzewałem, że rodzice chcieli zniszczyć mi dzieciństwo.