Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 764548 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline jotkwadrat

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1410 dnia: Nd, 02 Lipiec 2023, 22:57:05 »
Czyli dobrze zrobiłem, że nie zamówiłem. Wahałem się i czekałem na czyjąś opinię.

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1411 dnia: Pn, 03 Lipiec 2023, 11:40:42 »
Ziemia, niebo, kruki

Lubie tematyke wojenna, ucieczki z wiezienia, poscigi i strzelaniny. Zakup tego tytulu byl dla mnie zatem pewna oczywistoscia, wiedzialem, ze predzej czy pozniej komiks ten trafi na moje polki. No i nie zawiodl. A moze raczej - zawiodl ale tylko troszke, bo generalnie podobal mi sie i nie uwazam czasu z nim spedzonego za stracony. To bardzo meska, brutalna i szczera opowiesc, gdzie drogi 3 przypadkowych osob krzyzuja sie ze soba nierozerwalnie. Trzech zolnierzy staje sie dla siebie towarzyszami w walce o przetrwanie, a my przygladamy sie ich nierownej walce. Otoczeni przez wrogie oddzialy, w ekstremalnie nieprzyjaznych warunkach srodowiskowych, probuja przedostac sie poza pole bitwy, gdzies gdzie jest relatywnie bezpiecznie. Autor zastosowal fajny patent z pomieszaniem jezykow, jakim posluguja sie nasi bohaterowie - niemiecki, rosyjski oraz wloski (narrator opowiesci). Ma to imitowac poczucie wzajemnego niezrozumienia i udaje sie to osiagnac. Oczywiscie, dzieki kontekstowi jestesmy w stanie zrozumiec o co chodzi. Nie w 100%, ale jednak i chyba taki wlasnie byl zamysl. Podobaly mi sie takze, retrospekcje z mlodosci glownego bohatera, pozbawione narracji slownej czy dialogow, przedstawione za pomoca samych obrazow. Stanowia mila odskocznie od dzialan wojennych. Dowiadujemy sie z nich, ze jego przedwojenne zycie nie bylo idylla i od wczesnych lat dalo mu w kosc. To co mi sie nie podobalo, nuzylo i momentami zniechecalo do lektury - to poetyckie opisy i wewnetrzne monologii. Podejrzewam, ze autor chcial dzieki nim ukazac romantyczna nature Wlocha, ale prezentowany poziom to level potyckiego kolka gospodyn domowych pod patronatem gminnego osrodka kultury. To najwiekszy minus, bo jest tych fragmentow duzo i nie wnosza one nic, a jedynie irytuja. Szata graficzna - pelen sztos. Zawsze mialem slabosc to komiksow malowanych akwarelkami, wiec Ziemia, Niebo, Kruki od razu skradl moje serce! Te plansze oglada sie fantastycznie! Pejzaze, fauna & flora to niewatpliwa uczta dla oka. Kazdy lubiacy taki styl (olowek & farbki, z pominieciem tuszu) bedzie z cala pewnoscia usatysfakcjonowany. A zatem czy warto? Moim zdaniem tak. Przymykajac oko na calkowicie zbedne elementy poezji, dostajemy bardzo solidny, madry komiks, do ktorego chce sie wracac.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1412 dnia: Pn, 03 Lipiec 2023, 11:52:44 »
W zasadzie to się zgadzam całkowicie z Twoją opinią, tylko właśnie ten pretensjonalny pseudopoetycki bełkot, mimo że jest tylko jednym z elementów, tak bardzo mnie wybijał z rytmu, że przeszkadzał mi dużo bardziej niż Tobie.

Offline Popiel

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1413 dnia: Pn, 03 Lipiec 2023, 12:57:12 »
Miałem w planach, ale jestem poniekąd komiksowym debilem, więc najpiękniejsze rysunki nie obronią  bełkotliwego tekstu. Przyjąłem zabójczą dawkę grafomanii w "Hellblazerach" Delano i wystarczy mi na pół roku najbidniej, więc dzięki za opinię i z mojej strony pas.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1414 dnia: Pn, 03 Lipiec 2023, 22:13:43 »
Miałem w planach, ale jestem poniekąd komiksowym debilem, więc najpiękniejsze rysunki nie obronią  bełkotliwego tekstu. Przyjąłem zabójczą dawkę grafomanii w "Hellblazerach" Delano i wystarczy mi na pół roku najbidniej, więc dzięki za opinię i z mojej strony pas.

No, ja przyjąłem tę dawkę tylko w tomie pierwszym Delano i przypominającej już nie wziąłem, nawet dusza komplecisty tu nie wygrała.

Online Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1415 dnia: Pt, 07 Lipiec 2023, 19:16:06 »


Mike Baron, Whilce Portacio, Erik Larsen i inni – "Punisher: Epic Collection – tom 2: Kingpin rządzi"


Po dość długim oczekiwaniu – za długim moim zdaniem – w końcu ukazał się u nas drugi (lub trzeci, w zależności od interpretacji) tom Epic Collection zbierającej klasyczne przygody Punishera. "Kingpin rządzi" to następne 500 stron komiksów z Frankiem Castlem w roli głównej, które stanowią dla mnie jeden z bardziej interesujących punktów oferty Egmontu, cieszy mnie więc, że regularnie otrzymujemy kolejne wydania. Zwłaszcza teraz, kiedy na Zachodzie Frank jest na cenzurowanym, a pomysły pojawiające się w Marvelu są w mojej ocenie bliższe zabiegom z końca lat 90., kiedy kazano Punisherowi zwalczać demony jako posłaniec aniołów, niż najlepszym historiom z jego udziałem, warto docenić możliwość zapoznania się ze starszymi opowieściami, które ukształtowały tę postać.

Znaczną większość tomu stanowią zeszyty serii "Punisher" z 1987 roku. Tym razem dostajemy numery #11-25, które wszystkie wyszły spod pióra Mike’a Barona. Fajnie jest móc zobaczyć, jak rozwijał się jego run, poznać pierwsze dłuższe historie oraz pewną ciągłość fabularną, która zaczęła rozwijać się na łamach serii. Scenariuszowo to fajny serial sensacyjny, w którym czuć klimat dawnych lat. Akcja w zdecydowanej większości trzyma się przyziemnych klimatów i osadzona jest na dalekich obrzeżach uniwersum Marvela – mimo że oczywiście dalej jest jego częścią. Pod względem fabularnym jest dosyć różnorodnie. Baron sięga po szereg tematów i dba o to, żeby przebieg poszczególnych historii nie był do siebie zbyt podobny. Pomimo objętości ja nie poczułem przesytu, a takie zeszyty jak "Second Sight" (doskonałe rozpoczęcie tomu!) czy "The Boxer" wyróżniają się oryginalnym podejściem i w ogóle nie widać po nich upływu lat. Trzeba zaznaczyć, że na przestrzeni całej publikacji pojawia się trochę zabiegów, które wynikają z czasów, kiedy to było pisane, realiów wydawania regularnej serii (no bo jednak musiało to być dostosowane do młodszego odbiorcy) czy po prostu zwykłych głupotek, jak np. zabójca odkrywający lokalizację kryjówki Punishera dzięki zdolności jasnowidzenia (serio? Nie dało się wymyślić czegokolwiek mądrzejszego?), które są zbędne i psują odbiór. Natomiast nie ma tego aż tak dużo i przez większość czasu scenarzysta dba o to, żeby fabuły były składne, a przebieg akcji logiczny. Obawiałem się zbytniego przerysowania, Punishera obwieszonego bronią itp., co sugeruje okładka, ale na szczęście tego typu stylistyka ograniczaja się właśnie do okładek i raczej nie występuje w samej treści. Cieszy mnie, że zachowany jest pewien umiar – co nie przeszkadza, by Frank był nadal cool jak cholera. Trzeba też przyznać, że Baron pisze całkiem dobrze i odbiór całości był dla mnie bardzo satysfakcjonujący. Lektura jest płynna, narracja fajnie prowadzona, a Castle dobrze napisany jako postać.

Uzupełnieniem dla runu Barona są dwa annuale, które przypominają czytelnikowi, że akcja toczy się w świecie Marvela. Annuale składały się z kilku historii, z których główna dotyczyła aktualnych eventów. Dostajemy więc w nich bardziej komiksowe motywy – ludzi w bojowych pancerzach, mutacje, team-up z Moon Knightem (całkiem zresztą zabawny), a w pewnym momencie pojawia się nawet wzmianka o Conanie (wątek z nim dostajemy jedynie w formie streszczenia, ale tak samo jest w oryginalnym Epiku – zapewne kwestia praw lub tego, że nie pojawia się w niej Punisher). Fabularnie są to najsłabsze momenty tego zbioru, ale warto zauważyć, że Baron (który był też autorem obu głównych historii) dalej trzyma poziom, Frank w tych opowieściach to nadal ten sam Frank, co w głównej serii i całość jest napisana tak, że w dalszym ciągu dostarcza rozrywki i czyta się dobrze – fajnie wypadła chociażby relacja z Moon Knightem. Pozostałe, stosunkowo krótkie historie (m.in. solowe komiksy z Micro) to dzieła już innych twórców – te są bardziej zapychaczem, ale na tyle niewielkim, że nie wadzi w trakcie lektury.

Graficznie to bardzo dobra klasyka. Za ilustracje w większości tomu odpowiadają Whilce Portacio i Erik Larsen, którzy obaj spełniają się w tej roli wyśmienicie, a Frank spod ich ołówków prezentuje się przednio. Jeśli chodzi o rysunki, to ten zbiór bardzo mi się podoba – co prawda ci dwa panowie zdecydowanie grają pierwsze skrzypce, ale pojawia się też kilka innych nazwisk i w przeciwieństwie do poprzedniego Ekipa, tym razem raczej nie mam większych uwag i nawet te mniej zapadające w pamięć zeszyty zbytnio nie odstają. Za to warty odnotowania jest jeszcze krótki występ Jima Lee, który pozytywnie wyróżnił się w drugim annualu – choć to zaledwie kilka stron.

W kwestii dodatków jest dużo bardziej ubogo niż poprzednim razem, aczkolwiek wszystko, co było zawarte w oryginalnym wydaniu, jest też obecne w Egmoncie – jedyna zmiana jest taka, że część galerii z końca tomu zostało przeniesionych wcześniej i jest poprzetykana pomiędzy zeszytami. Nie bardzo wiem, co to miało wnieść, ale w gruncie rzeczy jest nieistotne. Część grafik faktycznie robi wrażenie, szczególnie te spod ręki Joego Jusko – jedna z jego prac zdobi zresztą tylną okładkę, a osobiście chętnie zobaczyłbym ją z przodu. Poza galerią jedynym dodatkiem jest posłowie Ralpha Macchio.

Jakkolwiek pierwszy Epic oceniłem finalnie pozytywnie, to jednak był to komiks, co do którego miałem trochę zastrzeżeń i nie czułem się do końca przekonany. Po lekturze drugiego tendencję oceniam jako zwyżkową i zaliczam jako kolejnego udanego "Punishera" od Egmontu. Już czekam na następny tom, który może okazać się znów trochę bardziej różnorodny, bo poza główną serią zawierać będzie też trzy powieści graficzne. No i zastanawia mnie, jakie są plany na przyszłość, skoro Epików w oryginale wyszło tylko pięć (bo ewentualnych problemów z dalszymi publikacjami mam nadzieję, że w Polsce nie uświadczymy).

Offline Xmen

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1416 dnia: Pt, 07 Lipiec 2023, 19:57:20 »
Fajnie że poświęciłeś kilka slów okładką XD
Teraz zupełnie serio pytanie, czy w tym tomie tak jak w poprzednim prawie każdy zeszyt rozpoczyna się tym że Frank przypomina kim jest i co spotkało jego rodzinę? Strasznie było to irytujące. Czekałem na pierwszego epika z punisherem ale po lekturze było mocne rozczarowanie. Zastanawiam się nad kupnem drugiego tomu, ale nie zachecileś tym jasnowidzeniem.
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline 79ers

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1417 dnia: Pt, 07 Lipiec 2023, 20:13:50 »
Sporo materiału było w TM-Semicach - trochę jestem zaskoczony tym zdziwieniem. Punisher z tego epica, podobnie jak Jigsaw Puzzle to jedne z ciekawszych historii z tą postacią.

Online Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1418 dnia: Pt, 07 Lipiec 2023, 20:32:33 »
Zastanawiam się nad kupnem drugiego tomu, ale nie zachecileś tym jasnowidzeniem.
To był raczej jednorazowy motyw. Zakłuł, bo poza tym zeszyt fajny, wystarczyłoby przepisać praktycznie jedną stronę, żeby uniknąć tej głupoty.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1419 dnia: Nd, 09 Lipiec 2023, 10:54:36 »
Ballada dla Sophie i Skowronek
Piszę o tych komiksach razem, bo mają istotną cechę wspólną (nie mam na myśli wydawcy ;)) i musiałbym się powtarzać, pisząc osobno. Są bardzo filmowe. Co nie dziwi, jako że ich twórcy mają bardzo dużo związków z filmem. Ethana Hawke'a (tak, to jest ten Hawke) chyba każdy zna, a Filipe Melo również zajmował się tą dziedziną sztuki (jego krótkometrażówka O Lobo Solitário jest aktualnie dostępne na HBO Max). I to widać w obu tych komiksach bardzo wyraźnie, zarówno w zastosowanych środkach wyrazu, jak i w samej fabule. Co dość istotne, gdyby te historie zostały opowiedziane jako filmy oceniłbym je niżej. Takich filmów było już bardzo dużo i prawdopodobnie nadal byłyby warte uwagi gdyby były dobrze zrobione, ale tylko tyle. Dzięki temu, że to są komiksy mają solidny posmak świeżości. Nie, że takich komiksów nie było w ogóle, ale były to raczej wyjątki, szczególnie opowiedziane na tak wysokim poziomie.

Trzymając się takich porównań, Ballada dla Sophie to taki film Oscarowy. Uroczy, odpowiednio wygładzony, "ku pokrzepieniu serc", wszystkie błędy można odkupić, bezdomni o wielkich sercach, mały ptaszek opiekujący się człowiekiem przez całe życie, tak wspaniała gra na pianinie, że aż unosi się ono w powietrze i "nie trać nadziei, wszystko będzie dobrze nawet jeśli trzeba będzie zastosować zupełnie niewiarygodne deus ex machina". Ale te klisze nadal działają, szczególnie jak ma się taki talent do robienia komiksów jak Melo i Cavia. Co wrażliwsi na pewno łezkę uronią, estetykę rysunków, kolorystykę i płynną narrację doceni chyba każdy, kto nie ma alergii totalnej na coś tak ładnego, że o krok dalej mogłoby już być za ładnie. Ale tego decydującego kroku, moim zdaniem, autorzy nie wykonują i chwała im za to.

Skowronek zaś to "niezależne, niskobudżetowe, kino gatunkowe z ambicjami". I takich filmów też jest bardzo dużo, szczególnie na streamingach. Ale znowu, komiksów już mniej. Mi estetyka bardziej trafiła do gustu niż w przypadku Ballady, ale to kwestia gustu. Jest bardziej surowo, mocniej, ale nadal to bajka z przesłaniem. Ludzie są pogubieni, popełniają błędy w dobrej wierze, nie oceniajmy zbyt krytycznie, tego typu klimaty. I tutaj też to płynie pięknie - zaczynasz czytać i ani się obejrzysz a to już koniec. Dzięki takiej sprawności narracyjnej przymknięcie oka na jakieś nieścisłości czy banały nie jest specjalnie trudne.

Oba te komiksy szczerze polecam, jestem wielkim fanem tej odnogi wydawniczej Muchy, trzymam kciuki za więcej.

Twarz
Solidna, zwarta, mocna historia. Pulpowa z natury, ale dzięki rozkminom Milligana o sztuce nabiera dodatkowej wartości. Twist fabularny był dla mnie dość przewidywalny (nawet zanotowałem sobie w pamięci stronę, na której się go domyśliłem, bo byłem ciekawy, czy będę miał rację, to była strona 32, nie było na niej żadnej poszlaki, ale akurat wtedy połączyłem kropki), ale traktuję go tylko jak nie niezbędną, ale również nieprzeszkadzającą przyprawę do reszty, dużo istotniejszych składników. Plus, pozostałe elementy fabularne potrafiły być zaskakujące. Kolejny bardzo dobry komiks gatunkowy bez pretensji, który z czystym sumieniem polecam.

A tutaj jeszcze z innych tematów:
Aberzen https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/studio-lain/msg237313/#msg237313
Celestia https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/kultura-gniewu/msg236574/#msg236574
Bomba https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/kultura-gniewu/msg236998/#msg236998

Offline PJP

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1420 dnia: Pn, 10 Lipiec 2023, 17:32:12 »
Czytam nowego Wujka Sknerusa (Niezwykłe losy) i podchodzi mi o wiele lepiej niż Pamiętniki Korhonena - młody nie był zły, ale łyknąłem go i tyle.

Offline Alexandrus888

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1421 dnia: Pn, 10 Lipiec 2023, 19:42:45 »
Übel Blatt

Właśnie czytam. Niestety tylko skanlację :-X Ale żeby nie było - nadrabiam tym to co jest na półkach, bo mam wydanie japońskie, więc niejako "zaliczam" kupkę wstydu.

Manga ma 23 tomy + tom 0. Właśnie zaczynam #13, czyli połowa za mną.
Dawno tak dobrze mi się nie czytało. Co prawda te 13 pochłoniętych tomów to historia mi znana z poprzednich lektur. Nie czytałem dalej z prostego powodu: nie było dalszej polskiej wersji :( Teraz jest całość więc można się radować ciągłością akcji.

Tytuł opowiada o Köinzellu - mieszańcu elfiej krwi, który przybył do imperium w jednym celu. Wywrzeć zemstę na swoich mordercach. Ale od początku: 20 lat temu 14 herosów ruszyło naprzeciw armii mrocznej, nieprzyjaznej nacji potworów (Wishtech). 3 z nich poległo i nazwano ich "Szlachetnymi Zmarłymi", 4 porzuciło misję i stanęło po stronie wroga. Odtąd są zwani "Lancami Zdrady". Pozostałych 7, wykonawszy misję, wróciło w glorii i chwale do imperium przynosząc mu pokój i dobrobyt. Znani są jako "Siedmiu bohaterów".
Lecz prawda nie jest tak wspaniała...

Obecnie zaczyna się pojawiać coraz więcej polityki, ale dalej to akcja gra pierwsze skrzypce. Köinzell jest bardzo silny, ma jednak też swoje ograniczenia. Z początku prze do przodu jak taran, wciąż pchany żądzą zemsty, lecz coraz częściej musi powstrzymywać swe ostrze, lub kierować je w inny cel by pozostać w zgodzie z sumieniem.

Początkowo sporo było erotyki. Köinzell co chwila miał "zaliczyć", co w połączeniu z jego aparycją dzieciaka było creepy. Na szczęście autor już zrezygnował z soft hentaiowych zagrywek pozostając przy lekkim ecchi w dobrych proporcjach.

Graficznie jest bardzo dobrze. Całostronicowe kadry często mnie wgniatają w ziemię, aż żałuję, że nie powstał artbook do serii. Jak jeszcze pojawia się (od czasu do czasu) kolor, to tylko chylić czapek. Nie ma typowych dla mangi zabiegów super-deformed, czy to mimiki, czy całych sylwetek. Mamy do czynienia z dar fantasy i psułoby to klimat (jak np. Puck w Berserku).

Offline sad_drone

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1422 dnia: Pn, 10 Lipiec 2023, 22:26:14 »
Lekcje aktorstwa

Myślę że to jeden z lepszych jeżeli nie najlepszy komiks który przeczytałem w tym roku, thriller/horror psychologicznych po którym mam ciarki na całym ciele mimo że w sumie nie wydarzyło się w nim nic drastycznego. Drnasso ma niesamowitą zdolność do tworzenia suspensu z pozornie normalnych wydarzeń, jestem też pod wielkim wrażeniem jego talentu do naturalnych dialogów i wiarygodnego oddania charakteru i zachowań "przeciętnych" ludzi. Zazdroszczę autorowi jego zmysłu obserwacji i analizy ludzkiej psychiki, sam chciałbym kiedyś osiągnąć taki poziom wnikliwości.
If I Had More Time, I Would Have Written a Shorter Letter.

Offline KHonczak

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1423 dnia: Wt, 11 Lipiec 2023, 12:14:51 »
No, ja przyjąłem tę dawkę tylko w tomie pierwszym Delano i przypominającej już nie wziąłem, nawet dusza komplecisty tu nie wygrała.

Czyli nie tylko ja tak mam, że mnie zmęczył.... W sumie to dobrze, bo pomimo mojej duże sympatii do postaci - ciężko mi się czytało i się zastanawiałem czy to ze mną tylko coś nie tak ;)

Offline Leyek

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1424 dnia: Śr, 12 Lipiec 2023, 00:10:32 »


Wyselekcjonowane tytuły zabrane na wakacyjny wyjazd. Jak ogarnę z połowę to będzie dobrze :) Pod Wilqiem leżą jeszcze najnowszy Akt wraz darmowym numerem.

W pierwszej kolejności idzie Invincible. Bo trzeba wreszcie skończyć tą epopeję. Przed końcowymi 2 tomami po raz kolejny doszło do sporych przetasowań na szachownicy. Ale w tej serii to zupełnie nie nudzi, a jest jednym z głównych elementów jej genialności. Lepszego superhero nie czytałem i nie sądzę, żebym przeczytał. Nawet genialny Miracleman Moore'a chyba postawię minimalnie niżej, bo jednak u Kirkamana rozmach jest olbrzymi. 120 przeczytanych numerów i ani jednego słabego (no może początkowe 6 czy 12 przy dalszych akcjach to jest jak przedszkole :) ).

Geiger po 3 pierwszych zeszytach kompletnie mi nie podszedł, ale może z doskoku jakoś dokończę. Dziwne, bo Johns to solidny rzemieślnik z przebłyskami i raczej wszystko od niego mi wchodziło.

Spotkanie po latach od 2 tygodni "rozgrzebane", ale jutro-pojutrze planuję skończyć i coś więcej napisać.