Życie i czasy Charliego Chan Hock Chye - niesamowicie bogaty w pomysły komiks. Sama idea, jak opowiedzieć o historii Singapuru jest zaskakująca i niezwykle oryginalna. Ale wymusza ona na autorze mnóstwo pomysłów na wiele komiksów pisanych w ramach tego jednego. I proszę - Sonny Liew podołał temu zadaniu! Efektem jest metakomiks w ramach, którego historia Singapuru jest przedstawiana na najróżniejsze sposoby. Wielu autorów mogłoby wziąć jeden z komiksów z "Życia..." i stworzyć osobny. Co ważne, "Życie..." jest nie tylko oryginalne i pomysłowe, ale też ciekawe. Bardzo fajnie się czyta o historii w ten sposób. Co więcej, wiele razy nie mogłem się powstrzymać, żeby podczas lektury nie wygoogle'ać sobie niektórych elementów (głównie osób), o których opowiada. Wciągająca, pouczająca i oryginalna lektura pełna pomysłów.
Osobne słowo należy się wydawnictwu, które świetnie wydało komiks. Genialna okładka i offsetowy papier idealnie dopasowany do opowieści o starych komiksach. Super, że wydawnictwo nie uległo pokusie bezmyślnego wrzucenie komiks w kredę, bo mnóstwo by stracił.