Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 760769 razy)

0 użytkowników i 13 Gości przegląda ten wątek.

Offline burberry

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2460 dnia: Śr, 29 Maj 2024, 11:33:22 »
Droga do Armilii jest faktycznie słaba.

Offline Death

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2461 dnia: Śr, 29 Maj 2024, 12:20:55 »
Absolutnie się nie zgadzam. Chodziłem wokół tego albumu jak pies wokół jeża i czytałem inne Mroczne Miasta, a tego nie. Ale jak już zacząłem czytać, to bardzo się wciągałem. To nie jest komiks (chodzi o główną historię), więc może odrzucać komiksiarzy, ale czytało mi się to bardzo dobrze. Jak nowa książka Juliusza Verne'a. Mogę się zgodzić, że to album należący do słabszych odsłon Mrocznych miast, ale nie słabych.

Offline komiks

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2462 dnia: Cz, 30 Maj 2024, 21:20:35 »
Miasto Ricardo Barreiro, Juan Giménez
Komiks czarno-biały, 180 stron na offsecie, 12- stronicowe zeszyty. Każdy zeszyt opowiada osobną historyjkę, ale wszystkie razem tworzą zwartą fabułę, która zmierza do finału.

Mamy dwójkę głównych bohaterów, mężczyznę, który zostaje wrzucony w wir wydarzeń i silną postać kobiecą, która pełni role przewodniczki. Niektóre przedstawione w komiksie sytuacje mogą wydawać się naiwne, bohaterowie bowiem mają dużo szczęścia. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że ta sympatyczna dwójka jest tylko nośnikiem opowieści, wtedy przestaje to być problemem.

Całości chyba najbliżej do gatunku postapo w krajobrazie miejskim. Są jednak liczne wątki fantastyczne, a nawet sci-fi, horroru i mitologii. Dorzućmy do tego nawiązania do dzieł kultury i doprawmy złamaniem czwartej ściany, ale nie tak oczywistym, jak myślicie. Całość określiłbym jako wariacja Alicji w krainie postapo z przesłaniem filozoficznym.

Wątek filozoficzny skupia się na temacie ludzkiej wyobraźni, miasto jest jej metaforą. Autorzy stawiają tezę - wyobraźnia jest celem, parafrazując słynne „droga jest celem". Zaraz jednak pojawia się wątpliwość, czy aby wyobraźnie nie jest pułapką, która ma nas odwieść od poznania prawdy?

Rysunki na pierwszych planszach nieco ciężkawe, ale z kolejnymi zeszytami jest coraz lepiej, nabierają lekkości i czytelności. Wszystkie wątki zgrabnie połączone, czyta się szybko, płynnie i przyjemnie. Ogólnie jestem zadowolony, nie jest to jakieś arcydzieło, ale myślę, że mogę dać 8/10. Wątek filozoficzny zachęca do powrotu za jakiś czas.

Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2463 dnia: Pt, 31 Maj 2024, 13:54:12 »
Wolverine tom 1

Wolverine składa się z 3 historii napisanych przez Grega Rucke. Pierwsza opowieść, która według mnie jest najlepsza, to dość mroczny thriller. Rosomak próbuje odnaleźć zaginioną dziewczynę i trafia na trop sekty, która odpowiada za porwania młodych kobiet. W kolejnej historii Logan robi porządek z tzw. "Kojotami", którzy zajmują się przemytem ludzi i handlem narkotykami. Z kolei ostatnia opowieść to powrót do projektu "Weapon X''. Wolverine na zlecenie swojego dawnego wroga, próbuje odszukać pewną mutantkę, z która łączyła go przeszłość.

Według dwie pierwsze historie są rewelacyjne. Trzecia jest wyraźnie słabsza, ale nadal stanowi ciekawą lekturę. Za rysunki odpowiada Darick Robertson i Leandro Fernandez. Ich prace są w mojej opinii solidne. Bardzo podoba mi się to jak Robertson rysuje Wolverina, który w jego interpretacji jest niski, krępy i ma coś ze zwierzęcia. Fernandez z kolei rysuje go jako postać wyższą i bardziej smukłą. Generalnie warstwa graficzna jest według mnie dobra i przyjemna w odbiorze, a sceny akcji są rysowane dynamicznie.

Nie spodziewałem się tak dobrej lektury. Komiks kupiłem w ciemno i zakupu nie żałuję. Bardzo podoba mi się to jak został wydany - powiększony format, dobry papier i bajerancka okładka robią swoje. Jestem ukontentowany i zaraz zabieram się za kolejny tom, tym razem ze scenariuszem Marka Millara.

8/10

Batman: Ziemia Niczyja - Kataklizm

Pierwszy tom Ziemi Niczyjej to opowieść o katastrofie i jej skutkach. Obserwujemy losy zwykłych mieszkańców Gotham, którzy stracili bliskich i dach nad głową, a także naszych herosów, którzy usiłują im pomóc. Batman, Nightwing, Robin czy Huntress bez względu na zmęczenie, nie są w stanie się poddać. Niestety nie każdego można uratować i z tym muszą borykać się nasi główni bohaterowie.

Historie, w których obserwujemy jak bohaterowie udzielają pomocy poszczególnym mieszkańcom Gotham są przejmujące, momentami wzruszające, ale i szalenie smutne. Ten aspekt uważam za najciekawszy. Niestety tom uważam za bardzo nierówny i zdecydowanie więcej w nim opowieści słabych i nieprzemyślanych niż tych wybitnych.

Podobnie jest pod kątem graficznym. Oprócz legend branży, komiks ilustruje kilku mniej uzdolnionych artystów. Niektóre prace wyglądały na robione w pośpiechu. Według mnie warstwa wizualna zdecydowanie nie jest zaletą tego tomiszcza.

Pierwszy tom Ziemi Niczyjej to solidne otwarcie i wprowadzenie do kilkutomowej sagi. Po cichu liczę, że poziom kolejnych części będzie tylko lepszy.

6,5/10

Wonder Woman. Historia: Amazonki

„Wonder Woman. Historia: Amazonki” to wizualne arcydzieło. Rysunki są kapitalne i wielokrotnie zatrzymywałem się na poszczególnych stronach, szukałem ukrytych detali i analizowałem każdy kąt. Szkoda, że całości nie zilustrował Jimenez bo to jego prace uważam za najlepsze.

Fabuła też jest mocnym punktem komiksu. Historia jest bardzo ciekawa i ma mocny feministyczny wydźwięk, z którym trudno się nie zgodzić. Rola kobiet jest marginalizowana, a Bogowie bywają wobec nich bardzo okrutni. Nie dziwi fakt, że w końcu postanawiają się zbuntować.

„Wonder Woman. Historia: Amazonki” to według mnie jeden z najlepszych komiksów spod szyldu DC Black Label i istna uczta dla oczu.

8/10

Planetary

Na początku czułem lekkie rozczarowanie. Pierwsze zeszyty stanowiły dla mnie lekki bełkot, były przegadane i momentami po prostu nudne. Planetary wolno się rozkręca, ale w pewnym momencie następuje kulminacja, po której akcja nabiera tempa. Od końcówki pierwszego tomu nie mogłem oderwać się od lektury. Historia mocno mnie zaangażowała, bohaterowie w końcu zaczęli obchodzić i nie mogłem doczekać się jak to wszystko się skończy! Sam finał uważam za poprowadzony odrobinę zbyt pośpiesznie, ale droga do niego rekompensuje wszystko.

Graficznie jest dobrze. Cassaday znany z Astonishing X-Men daje radę. Dobrze ilustruje sceny akcji, często bawi się stylami i wielokrotnie zaskakuje genialnymi kadrami.

Planetary to dość wymagający komiks. Czasami cofałem się do poprzednich zeszytów żeby poukładać sobie w głowie całą fabułę. Raczej nie polecam go jako odmóżdżacza po ciężkim dniu w pracy.

8/10
« Ostatnia zmiana: Pt, 31 Maj 2024, 14:40:51 wysłana przez bababatman »

Offline perek82

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2464 dnia: Pt, 31 Maj 2024, 15:38:50 »
To mój wybór na weekend i się sprawdza.
Rising stars (1-2) **
w0rldtr33 (1-2) **
Astronom ***
The Woods (2) *
Locke & Key (Keyhouse compendium) ***

Offline deFranco

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2465 dnia: Śr, 05 Czerwiec 2024, 19:19:08 »
Miasto (Lost in Time)
Para bohaterów i ich "perypetie" w tytułowym mieście. Z każdego mrocznego zakątka
wygląda tajemnica i złowroga aura. Można przejechać się metrem donikąd, wpaść pod lufy
zakapiorów rodem z "Ucieczki z Nowego Jorku", trafić do katedry dziwnych mnichów czy
spotkać samego . . . hrabiego Draculę.
To trochę taka antologia historyjek z bardzo fajnym (mocnym) zakończeniem. Komiks przypadł mi do gustu.
180 stron, a ja czułem niedosyt. Chętnie pozostałbym jeszcze na jakiś czas w "mieście",
a może i nawet pokusił się o wyjaśnienie . . . (bez spojlerów)
Całość kojarzy mi się z Heavy Metalem, tym amerykańskim. Nie z Metal Hurlant. Dla mnie
całość jest właśnie mało francuska, a bardziej  amerykańskie (ewentualnie Hiszpania, Włochy, te rejony komiksu).
Przyszło mi do głowy, że w czasach VHS, za ekranizację Miasta mogli by wziąć się do spółki Albert Pyun (Cyborg, Nemezis)
z Alexem Proyasem (Kruk, Mroczne miasto). Albo inaczej, ponieważ mamy do
czynienia z osobnymi historyjkami, każdy z nich + jeszcze kilku reżyserów, mogli by nakręcić po jednej.
Tych mniej wyrobionych czytelników uspokajam, że nie ma tu nadmiaru jakiegoś ciężkiego czytania,
filozoficzno surrealistycznego bełkotu. Mimo pokręconego świata, czyta się to dosyć łatwo i przyjemnie.
Sięgając po Miasto miałem pewne obawy czy nie będzie to coś w stylu Mazeworld (Lain). Na szczęście okazało się, że nie.
Planowałem lekturę na dwa dni, ale tak mnie wciągnęło, że połknąłem na raz.
Ocena: 4/5

Dieter Lumpen (Lost in Time)
Kolejna pozycja od Lostów. Tym razem lżejsza waga. Trochę przygody, trochę sensacji, trochę dramatu.
Przeżycia dość sympatycznego Dietera, awanturnika i tułacza. Od razu unosi się nad nim duch
Corto Maltese (być może zaistniała tu jakaś inspiracja). Są podobieństwa ale na szczęście nie 1 do 1.
Dla przykładu, Lumpen, kiedy trzeba nie unika mokrej roboty.
Znów mamy do czynienia z czymś na kształt antologii krótkich szortów z przygodami naszego obieżyświata.
(widać Lost in Time lubi tą formę - Burton&Cyb, Kuba Rozpruwacz, Hombre, Miasto). Historyjki, jak
to historyjki, lepsze i gorsze. Całość wychodzi na plus, ale bez większych uniesień. Ot, jest miło i sympatycznie.
Ocena 2,5/5

Przy okazji, cieszę się, że wydawca wsłuchuje się w głos czytelników (albo to przypadek) i wydał oba
powyższe komiksy w standardowym formacie A4. Zdecydowanie dla takich komiksów to format
optymalny i czyta się dobrze. Powiększenie mogło by dać gorszy efekt.

Kroniki barbarzyńców (Studio Lain)
Krótko. Infantylny scenariusz, masa durnych scen, nielogiczności. Bohaterowie, których
za nic nie da się polubić. A mimo to . . . . jakoś to się dobrze czytało. Paradoks.
Na pewno pomogły w tym dobre rysunki.
O treści tu i ówdzie sporo się pisze, więc nie dodam nic ponad to (bo i za bardzo nie ma o czym  :D).
Zwykle mam problem z komiksami od Studia Lain. Kupuję co któryś tytuł, a i większość z tego
i tak ląduje na OLX. To niezrozumiałe i dziwne, ale Kroniki sobie zostawię. Głupi komiks,
który dał mi trochę frajdy.
Ocena: 3/5
Ciekawym czy w momencie powstania komiksu, jakieś środowiska skandynawskie,
wikińskie czy podobne instytucje nie próbowały protestować przeciwko sposobowi w jaki ukazano
wikińską kulturę  :) A idzie na ostro.

Na marginesie, ciekawe czy komuś jeszcze, podczas czytania pierwszego albumu, przyszła na myśl ta scena:

Czekam na: Bob Morane, Ric Hochet, Vampirella, Tomb of Dracula, Den, Indiana Jones, Xenozoic, Barb Wire, Alpha, Estelle

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2466 dnia: Pt, 07 Czerwiec 2024, 13:19:41 »
Colt & Pepper - nic wybitnego, ale przyjemne, ladnie wydane czytadelko, takie na jedna posiadowe. Rzecz dzieje sie w alternatywnej Ameryce u zarania jej dziejow, gdzie magia i roznorakie istoty oraz zjawiska paranormalne sa czyms codziennnym i normalnym. Autorzy kresla niewymagajaca, choc ciekawa intryge, ktora nie nuzy, ale dla rownowagi - dupy rowniez nie urywa. Rysunkowo jest bardzo dobrze czyli szczegolowo, dynamicznie i kolorowo. Za kreche odpowiada Igor Kordey, ten sam co rysowal pare zeszytow New X-Men Morrisona, ale tutaj w niczym nie przypomina dawnego bazgrolenia. Ogladajac jego prace nie raz i nie dwa widzialem w nich "inspiracje" Corbenem, co jak dla mnie jest duzym plusem. Zakupu nie zaluje, jednak po lekturze czulem lekki niedosyt ze wzgledu na dosc pospieszne i bardzo otwarte zakonczenie. Komiks z gatunku mozna, ale nie trzeba.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2467 dnia: Pt, 07 Czerwiec 2024, 22:38:51 »
MARVELS

Marvels miałem okazję poznać dobrych kilka lat temu przy okazji wydania WKKM. Lekturę wspominałem bardzo dobrze, a w pamięci najbardziej utkwiły mi przepiękne ilustracje Rossa. Z racji tego, że dopiero wdrażałem się w komiksowy świat, scenariusz nie trafił do mnie tak, jak warstwa graficzna. Do lektury Marvels musiałem dojrzeć. Z okazji wznowienia tego dzieła postanowiłem do niego powrócić i zweryfikować jak tym razem wypadnie w moich oczach.

Na samym wstępie chciałbym zaznaczyć, że Marvels to kapitalny album. Z jego kart bije ogromna miłość autorów do złotej i srebrnej ery komiksu. Bohaterów obserwujemy z perspektywy zwykłych ludzi. Główny bohater, którym jest Phil Sheldon, pracuje jako fotograf. Mężczyzna ma okazję obserwować na własne oczy ludzi obdarzonych supermocami od samego początku ich istnienia. Phil rejestruje wszystkie wydarzenia związane z ich obecnością za pomocą aparatu fotograficznego. Jest świadkiem walki Namora z Ludzką Pochodnią, pojawieniem się Mutantów, atakiem Galactusa, ślubu Reeda Richardsa i Susan Storm, czy śmierci Gwen Stacy. Pierwotnie tak jak inni mieszkańcy Nowego Jorku, czuje wobec nich strach i przerażenie, który w raz z upływem czasu zmienia się w fascynację.

W wydaniu jubileuszowym lwią część zajmują dodatki, które uważam za fantastyczne. Po przeczytaniu każdego rozdziału sięgałem po komentarz, w którym kadr po kadrze opisane są przeróżne smaczki. Poznajemy osoby, które służyły za inspiracje, a nawet modele do poszczególnych postaci, liczne camea (czy wiecie, że w komiksie pojawia się nawet Clark Kent i Lois Lane?),koncepty, wywiady i przepiękne okładki. Poznawanie tych wszystkich ukrytych drobiazgów dostarczyło mi niesamowitej frajdy.

O rysunkach nie ma sensu się rozpisywać. Są po prostu genialne. Jestem fanem Alexa Rossa. Jego prace w Kingdom Come, Justice, Shazam!, a także okładki do Astro City i Hulka uważam za istne dzieła sztuki. Kadr z drugiego rozdziału w którym widzimy Angela z rozpiętymi skrzydłami najchętniej oprawiłbym sobie w ramki i powiesił w salonie (niestety najprawdopodobniej nie uzyskam zgody ze strony swojej małżonki).

Komiks to według mnie "musisz mieć". Jestem zafascynowany lekturą, oczarowany rysunkami i bardzo zadowolony z przepięknego wydania. Arcydzieło.

9/10

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2468 dnia: So, 08 Czerwiec 2024, 15:15:02 »
  Bardzo lubię ten komiks, aczkolwiek o bycie arcydziełem bym go nie posądzał. Sęk w tym, że wszystkie cztery rozdziały, to cztery bardzo klasyczne zeszyty Marvela opisane (w sensie nie zeszyty a to co się w nich działo) z punktu widzenia zwykłego człowieka, więc to rzecz raczej dla koneserów gatunku co znają oryginały, niż dla czytelników spoza światka. Komiks bardziej oddziałuje na emocje niż opowiada jakieś konkretną historię, więc ktoś kto nie przepada za superbohaterami, to z wyjątkiem może malunków Alexa Rossa, niekoniecznie znajdzie tutaj coś dla siebie, także te "musisz mieć" to niekonieczne dla każdego.
   Ja wiem, że komiks od zawsze funkcjonuje pod oryginalną nazwą, ale wolałbym aby był przetłumaczony. Jakoś tak mocniej brzmi i o wiele więcej mówi.

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2469 dnia: So, 08 Czerwiec 2024, 17:44:06 »
Az wzialem swoj zakurzony tpb z 2004 roku i przekartkowalem... dawno nie mialem go w rekach. Przychylam sie do posta Skandalisty - Marvels zadnym arcydzielem nie jest. To pozycja wazna i z pewnoscia wybijajaca sie ponad przecietnosc (zwlaszcza na tle obecnie wydawanej papki), ale nic nadzwyczajnego. To co wyroznia go na tle innych to pokazanie marvelowych mile stones z perspektywy zwyklego czlowieka, ale na tym konczy sie przelomowosc. To tytul raczej dla fanow uniwersum, a szczegolnie dla fanow rysownika. Ja nie jestem ani jednem, ani drugim, a Ross przy dluzszym obcowaniu jest dla mnie, mowiac delikatnie - zbyt oszalamiajacy. Wole go raczej jako autora okladek niz w dlugich formach. Marvels warto znac i miec na polce, ale must have bym go nie nazwal.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2470 dnia: So, 08 Czerwiec 2024, 20:50:12 »
Mnie się najbardziej podobał pierwszy rozdział i fajny klimat ukazanych w nim czasów, a później już jakoś to po mnie spłynęło. Chyba zrobił się w tym zbyt duży natłok wątków i postaci, no ale taki już urok tego uniwersum.

Online xanar

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2471 dnia: So, 08 Czerwiec 2024, 21:16:54 »
To jest jedna z lepszych rzeczy jakie zrobili w tym Marvelu, tam są historię Silver Age i chyba jedną łapie się na Bronze, rozumiem, że po kimś może to spływać bo ich nie czytał/nie zna.
Jakby zrobili takie coś z historiami, które wydawał Semic to wtedy byłoby arcydzieło.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Online Xmen

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2472 dnia: So, 08 Czerwiec 2024, 21:36:44 »
Nic nie poradzimy na to, że najlepsze rzeczy sh wydał semic, innym zostało już tylko dublowanie najlepszego wydawnictwa.
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2473 dnia: So, 08 Czerwiec 2024, 22:01:35 »
To jest jedna z lepszych rzeczy jakie zrobili w tym Marvelu, tam są historię Silver Age i chyba jedną łapie się na Bronze, rozumiem, że po kimś może to spływać bo ich nie czytał/nie zna.
Jakby zrobili takie coś z historiami, które wydawał Semic to wtedy byłoby arcydzieło.
Sporo z tych historii znam, ale jakimś ogromnym fanem uniwersum nie jestem, także pewnie nie robiło to na mnie takiego wrażenie, jakby mogło.

Online xanar

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2474 dnia: So, 08 Czerwiec 2024, 22:58:22 »
Tylko widzisz, jakbyś to przeczytał w 93/94 r. jak wychodziło, no to już podejrzewam, że robiłoby różnice.

Wszystkie te historie nazywane - przełomowe/rewolucyjne należałoby rozpatrywać patrząc na czas kiedy powstały, bo teraz to się przeczyta i będzie eee słabe, albo myślałem, że będzie lepsze.

Ogólnie "problem" z tym cały uniwersum jest taki, że należałoby to czytać od początku, wtedy jest inny odbiór tego wszystkiego.
Taki przykład - bierzesz taki tom z kolekcji i czytasz o śmierci Stacy, no i po przeczytaniu - no umarła i co z tego.
Trzeba by przeczytać ze sto zeszytów, w których się pojawiła, żeby to miało jakiś wpływ na czytelnika.
Twój komiks jest lepszy niż mój