Autor Wątek: Honor czy biznes?  (Przeczytany 51130 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Popiel

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #240 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 13:26:52 »
Zadałeś pytanie, czy księgarnia to też spekulant.

Not a single fuck was given.

Więc sam wrzucasz z góry przygotowaną odpowiedź, żeby udowodnić... co?

Księgarnia ma zarabiać. Wydawnictwo ma zarabiać. Którego z tych słów nie rozumiesz?

Jakoś nie widzę, żeby Taurus - mając może kilka sztuk na stanie - produkował się dziko zakazując dodruku, zasłaniał honorem, socjalizmem i wymyślał inne piramidalne bzdury.

Mają to sprzedają. I nie bronią dodrukowywać.

Wiesz może, o co Ci chodzi, czy etam?

Offline michał81

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #241 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 13:28:45 »
I druga sprawa, to wlasnie spoznieni i wykluczeni (~200 "zamowien" jak dobrze kojarze) byli powodem checi dodruku przez wydawnctwo, no i okazja, ze dodruk jest mozliwy.
Przecież wydawca pisał, że jakby to było 200 to by machnął na to ręką.

Offline xanar

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #242 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 13:54:02 »
Zadałeś pytanie, czy księgarnia to też spekulant.

Not a single fuck was given.

Więc sam wrzucasz z góry przygotowaną odpowiedź, żeby udowodnić... co?

Księgarnia ma zarabiać. Wydawnictwo ma zarabiać. Którego z tych słów nie rozumiesz?

Jakoś nie widzę, żeby Taurus - mając może kilka sztuk na stanie - produkował się dziko zakazując dodruku, zasłaniał honorem, socjalizmem i wymyślał inne piramidalne bzdury.

Mają to sprzedają. I nie bronią dodrukowywać.

Wiesz może, o co Ci chodzi, czy etam?


Pytanie zadałem parę postów wyżej a to, że Taurus spekulant sprzedaje to dopiero później znalazłem, gdyż wcześniej nawet nie szukałem.

Czyli księgarnia spekulant dobrze a nie księgarnia spekulant niedobrze - no to mamy jasność :)

Ja nie wiem o co tobie chodzi bawisz się w jakiegoś psychologa co ci zupełnie nie idzie, zadałem ci parę pytań na żadne nie odpowiedziałeś.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline komiks

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #243 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 14:12:36 »
Nie wiem czemu wojujesz z ludźmi, którzy kupili a nie z tymi, którzy wymyślili ten ekskluzywny produkt ?

Wydawca napisał "limitowana", ot zwykły zabieg marketingowy, których stosuje się wiele:

Kolekcjonerskie,
Ekskluzywne,
Delux,
Limitowane,
Gallery edition,
Artist edition,
Delux,
Noir,
Library,
Absolute,
Special,
Master,
Oversize,
Complete,
Definitive,
Collected,
Collectors,
Essential,
Resketched,
Anniversary,
i wiele innych.

Nigdzie nie ma standaryzowanej definicji, co one tak naprawdę oznaczają, każdy wydawca sam definiuje, o co mu chodzi, a często w ogóle tego nie robi, na tym polega marketing, żeby konsument wyobrażał sobie niestworzone rzeczy, dlatego przy produktach często jest napisane "najwyższa jakość".

Można wydać komiks Oversize, a potem wydać kolejną wersję, która będzie jeszcze bardziej Oversize, a potem można wydać Artist edition, która będzie jeszcze większa, bo najczęściej jest rozmiaru 1:1.
Można wydać Judge Dredd: The Complete Case Files, które wcale nie są kompletne.
Można wydać Complete edition, a potem Definitive edition, albo na odwrót, a potem jeszcze Anniversary.

Jeszcze trochę i założycie kościół wyznawców wersji limitowanej.
Proponuję zluzować gacie.

No nie. Wydawca pompował sprzedaż właśnie tej wersji komiksu poprzez informowanie o % ilości zamówień względem nakładu. I o dziwo! Sprzedało się! W całości. Po dacie premiery.

Pisanie o pompowaniu sprzedaży, jest w tym wypadku niedorzeczne, bo kolorowa wersja nie była "pompowana" a sprzedało się jej 2 albo 3 razy więcej niż czarno-białej. Więc twierdzenie, że gdyby nie dopisek "limitowana", to wersja B&W by się nie sprzedała, jest błędny. Komiks jest hitem sprzedażowym i sprzedaje się w większej ilości, niż przewidział wydawca.

Brak dodruku spowdował, że wydawca obecnie pytał już na facebooku o kwestie wydania komiksu poprzez crowfounding, więc blokowanie dodruku przynajmniej odniosło jakiś skutek.

Tylko, że teraz prawdopodobnie komiks będzie droższy, wydawca o tym pisał, że jakby wydali sami to 150 zł. Więc automatycznie zasięg mniejszy, co przekłada się na gorszy marketing, co przekłada się na niższą sprzedaż. Pamiętajcie, że w komiksowie, marketing jest głównie szeptany, nie ma reklama w TV, komunikacji miejskiej czy na bilboardach, no może oprócz Hachette. Jak produkt jest tani, to więcej osób kupi, a jeśli im się spodoba, to polecą innym. Jeśli produkt jest drogi, mało osób kupi, mniej będzie polecajek.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Sędzia

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #244 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 14:43:39 »
Wydawca napisał "limitowana", ot zwykły zabieg marketingowy, których stosuje się wiele:
[snip]

Pomijasz fakt, że wydawca dokładnie w ten sposób rozumiał słowo "limitowana" jak xanar, tj. że nie będzie dodruku. Gdyby było inaczej, to by Mandioca nie pisała, że miał być limitowany, ale teraz pojawiła się opcja dodruku i co dotychczasowi nabywcy (i nie tylko) na to.

Tu nie trzeba robić k***y z logiki i tłumaczyć że limitowana to jednak może znaczyć wiele różnych rzeczy, tylko wystarczy popatrzeć na to, jak sama Mandioca to rozumiała. To zamyka kwestię tego, co znaczyło "limitowana".

Offline komiks

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #245 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 15:05:48 »
Tylko pomijasz jeden ważny szczegół, limitowana do ilu sztuk?

Tego wydawca nie podał w opisie oferty, a bez tego można sobie o kant dupy potłuc to "limitowana".
Wydawca wygadał się z liczbą sztuk dopiero w mediach społecznościowych, ale wtedy niektóre osoby mogły być już po złożeniu zamówienia.

Mało tego, wydawca zamówił 500 sztuk, a przysłali 560.
500 szt. B&W wydało nam się idealne. Dostaliśmy nawet 560

Idąc tokiem rozumowania ekstremistów, to te 60 sztuk można traktować jak dodruk.
Tutaj jest pełno niejasności i niespójności, a niektóre osoby traktują ten dopisek "limitowana" jak źródło jakiegoś prawa.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline xanar

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #246 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 15:20:02 »
Niektórzy to lubią negować rzeczywistość i być oszukiwani, no ale co zrobić.

Wersja książki limitowana nie jest limitowana, chociaż wydawca spamował tym co chwilę na facebooku, no ale nie była limitowana  ::) ;D
A na koniec pytał się czy zrobić dodruk i że nie wiedział co to znaczy limitowana, naprawdę  ::)  ;D
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Castiglione

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #247 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 15:39:28 »
Wydawca napisał "limitowana", ot zwykły zabieg marketingowy, których stosuje się wiele:

Kolekcjonerskie,
Ekskluzywne,
Delux,
Limitowane,
Gallery edition,
Artist edition,
Delux,
Noir,
Library,
Absolute,
Special,
Master,
Oversize,
Complete,
Definitive,
Collected,
Collectors,
Essential,
Resketched,
Anniversary,
i wiele innych.
Tylko, że te słowa mają różne znaczenia i różną moc.

Żeby było uczciwie, to edycja "complete" powinna być jednak kompletna, tymczasem wszelkie "master", "special", itd. pozostawiają raczej dowolne pole interpretacji.

Offline parsom

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #248 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 16:20:46 »
Pomijasz fakt, że wydawca dokładnie w ten sposób rozumiał słowo "limitowana" jak xanar, tj. że nie będzie dodruku. Gdyby było inaczej, to by Mandioca nie pisała, że miał być limitowany, ale teraz pojawiła się opcja dodruku i co dotychczasowi nabywcy (i nie tylko) na to.

Tu nie trzeba robić k***y z logiki i tłumaczyć że limitowana to jednak może znaczyć wiele różnych rzeczy, tylko wystarczy popatrzeć na to, jak sama Mandioca to rozumiała. To zamyka kwestię tego, co znaczyło "limitowana".

No k... nie. Przecież wyraźnie pisali że nie będzie dodruku, bo to kooperacja.

Offline starcek

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #249 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 16:22:56 »
Użyliby słowa "deluxe" lub "eksluzywne" i by mogli jechać z dodrukiem tak jak z Scream z wykopaliskami w piwnicy.
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Szekak

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #250 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 16:39:17 »
Księgarnia ma zarabiać. Wydawnictwo ma zarabiać. Którego z tych słów nie rozumiesz?
Księgarnia ma zarabiać sprzedając powyżej okładkowej, wydawnictwo ma zarabiać dodrukowując limitowane komiksy, tylko komiksiarz kolekcjoner co sobie kupił limitowany album ma nic nie robić oprócz zamknięcia mordy i kupowania wszystkie jak leci z księgarń i wydawnictw.

To jest mega proste. Wydawca robi limitkę, ludzie wykupują limitkę, na rynku pozostaje normalna wersja komiksu. To się nazywa normalność.
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline Popiel

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #251 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 16:58:40 »
Księgarnia ma zarabiać sprzedając powyżej okładkowej, wydawnictwo ma zarabiać dodrukowując limitowane komiksy, tylko komiksiarz kolekcjoner co sobie kupił limitowany album ma nic nie robić oprócz zamknięcia mordy i kupowania wszystkie jak leci z księgarń i wydawnictw.

Ma bardzo dobry komiks, wzbogacony o dodatki i inną okładkę. Chciał? Chciał. Kupił? Kupił. Ma? Ma. Ktoś mu go zabierze przy dodruku? Nie.

To o co jeszcze chodzi poza byciem sobkiem, januszem i "ale jak to, że somsiad tez ma poloneza?!"

Offline Itachi

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #252 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 17:00:56 »
Ma bardzo dobry komiks, wzbogacony o dodatki i inną okładkę. Chciał? Chciał. Kupił? Kupił. Ma? Ma. Ktoś mu go zabierze przy dodruku? Nie.

To o co jeszcze chodzi poza byciem sobkiem, januszem i "ale jak to, że somsiad tez ma poloneza?!"

Ty jesteś jak Żukowska z lewicy, argumenty innych są dla Ciebie zbędnym balastem, typ niepokorny normalnie XD
https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?

Offline parsom

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #253 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 17:12:36 »
Oczywiście ci "inni" przyjmują argumenty innych, nie tak jak inni.

Offline Popiel

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #254 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 17:22:55 »
Ty jesteś jak Żukowska z lewicy, argumenty innych są dla Ciebie zbędnym balastem, typ niepokorny normalnie XD

Ej no jeśli są to argumenty z dupy i nastawione wyłącznie na januszowską, prymitywną chciwość i potrzebę dowartościowania się "ekskluzywnością", to tak, to zbędny balast. Głównie psychiczny tych osób.