A, na koniec (koniec-koniec
) zupełnie oderwany od powyższego wniosek, a wracający do filmiku z OK: w tych 40% rynku (cokolwiek to znaczy) sprzedają się przede wszystkim komiksy tanie, jak ktoś zauważył (Moreroms bodajże; dzięki za tę uwagę
). Jaki wniosek? A taki, że w tych 40% rynku sprzedają się właśnie komiksy tanie
czyli może jednak dla rynku komiksu (niekoniecznie mangi) to żadne 40% rynku, bo biznes na grubych drogich rzeczach is... elsewhere? Tak sobie oczywiście dywaguję, bo przecież mogę 
[Już udowodniłam, że żeby uzyskać ten sam obrót - stanowiący podstawę do wyliczenia udziałów RYNKOWYCH = liczonych od wartości - przy X egzemplarzach komiksu drogiego, należy sprzedać jakieś X razy 10 komiksu taniego --> zaczynamy wchodzić ze sprzedażą w grube tysiące, pewnie z pierwszej dwudziestki "tabeli dla 40%", jak pozwolę sobie ją sympatycznie nazwać).
Przecież ten ranking od samego początku mówi tylko i wyłącznie o sprzedaży ilościowej, a nie o wartości obrotu. Wniosek jest taki, że sztukowo więcej sprzedaje się komiksu za 20 zł niż za 200. Co sugeruje, że w tych punktach nie sprzedają się też komiksy droższe? Mogą się sprzedawać, a nawet i robić większe obroty, ale nie wchodzić do topki ilościowej. To nie wymaga udowadniania, że większy przychód da 5 szt. książki za 200 zł niż 40 szt. za 20.