Autor Wątek: Honor czy biznes?  (Przeczytany 51116 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline death_bird

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #105 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 21:18:52 »
Czy limitowaną edycją jest 2009 egzemplarzy zegarka Oris Aquis DAT WATT (numer referencyjny 01-743-7734-4197) czy może Zenith El Primero Revival G381 limitowane do 50 egzemplarzy? A może 3000 egzemplarzy Citizen Promaster Flyback Chrono (nr referencyjny AV0075-70E)? Czy jeszcze inna liczba?

A tego pytania to w sumie nie rozumiem. Limitowana edycja to zdaje się taka, która ma zamkniętą/skończoną liczbę egzemplarzy. Nieważne czy ich jest 50, 500 czy 5k. Ważne, że dana edycja po wyprzedaniu danej ilości nie jest już wznawiana. To dla mnie oznaczałaby edycja limitowana.
Kurczę. Niedawno zamówiłem sobie winyla w wersji "Limited edition". Droższy od standardowego. I tak teraz patrzę w Google co to w zasadzie znaczy i co ja u licha zamówiłem.
Widzę coś takiego:

"Co to jest limitowana edycja?
Popularna taktyka sprzedaży w branży modowej – limitowane edycje, czyli krótkie serie produktów – polega na wypuszczaniu na rynek limitowanych edycji lub niewielkich kolekcji produktów, które nie będą nigdy wznawiane"

Definicja w sumie na zasadzie ignotum per ignotum...
P.S. I teraz muszę sobie te zegarki pooglądać.  ::)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline HugoL3

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #106 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 22:12:33 »
Ale album na płycie winylowej, jeśli to muzyka popularna, zawsze będzie w sprzedaży. Teraz będzie zwykły czarny LP, za rok zrobią kolorowe, za dwa lata zrobią kolorowe z dodatkami, za 5 lat zrobią czarne z dodatkami, później znowu kolorowe z dodatkami. Co jakiś czas będą wypuszczone wersje z niepublikowanymi wcześniej materiałami, zdjęciami, smaczkami i co 5-10 lat wytwórnia ponowi to zagranie. Żeby zarobić.

Offline Castiglione

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #107 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 22:21:22 »
ale jak rozbijacie na atomy to co było napisane i powiedziane, to rozbijajmy
Mnie się ogólnie nie chce już śledzić tego tematu (a jest jeszcze drugi, w którym musiałbym czytać pewnie z 10 kolejnych stron), więc się raczej wypowiadać już nie będę, nic nowego zresztą już nie napiszę, ale sorry, jak się widzi falę oburzenia, bo części osób się pomysł dodruku nie spodobał i argumentację, która bezpośrednio uderza w te osoby, bo to na pewno wszystko snoby i źli handlarze, a jednocześnie zupełnie ignoruje drugą stronę medalu, czyli słowa wydawcy, to aż ciężko nie skomentować.

Online Leyek

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #108 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 22:45:58 »
Mnie się ogólnie nie chce już śledzić tego tematu (a jest jeszcze drugi, w którym musiałbym czytać pewnie z 10 kolejnych stron), więc się raczej wypowiadać już nie będę, nic nowego zresztą już nie napiszę, ale sorry, jak się widzi falę oburzenia, bo części osób się pomysł dodruku nie spodobał i argumentację, która bezpośrednio uderza w te osoby, bo to na pewno wszystko snoby i źli handlarze, a jednocześnie zupełnie ignoruje drugą stronę medalu, czyli słowa wydawcy, to aż ciężko nie skomentować.

Przebrnąłem przez dzisiejsze 4 czy 5 nowych stron w temacie (drugiego nie wiem czy już mi się będzie chciało) i akurat na końcu najsensowniejszy post. @starcek, @michal81, @Popiel i inni (z trudniejszymi do zapamiętania nickam ;) ) bardzo łatwo wylewają pomyje na mnie i innych co kupili w preorderze. Tacy nowocześni, do przodu, ale jak trzeba zgnoić tego co ma inne zdanie to się odzywa typowy "polaczek".

Napiszę ze swojej perspektywy, kupiłem tą nieszczęsną Drogę w wersji cz-b jedynie dlatego, że BR wkręcał, że to jedyna okazja. Wahałem się, którą wersję wybrać, ale stwierdziłem, że jak komiks mnie powali to kolor zawsze sobie dokupię, a cz-b już nie będę miał szansy w normalnej cenie. A teraz Pan wydawca nakręca "dyskusję" (choć decyzja już dawno podjęta), gdzie się pojawi z doskoku, a jego "poplecznicy" jadą po osobach, które mu zaufały (tak wiem, zaraz będzie, jakie to wielkie słowa używam). Brawo Panie Bartku, za to, że kupiłem wydawany przez Ciebie komiks jeszcze dowiaduje się jakim to jestem niegodziwcem (bo zabraniam innym przeczytać wersję cz-b, bo kolorowa wersja to chyba oczy wypala), spekulantem itd.
« Ostatnia zmiana: Nd, 07 Kwiecień 2024, 22:48:04 wysłana przez Leyek »

Offline stempel

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #109 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 22:56:21 »
A mi się wydawało, że generalnie najważniejsze jest, aby komiks trafił do jak największej liczby odbiorców. Poza tym chyba kupujemy dla komiksu, jego treści, rysunku,a nie tego jak go zwą. Chyba, że ktoś się jara sama myślą, że ma coś,.czego inni nie mają (to już zaburzenie, więc proponuję konsultację u odpowiedniego specjalisty). Ja mam różne wersje komiksów i nikomu nie zazdroszczę, co i w jakiej wersji ma. Niech każdy ma wszystko


Online Leyek

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #111 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 23:03:23 »
Poza tym chyba kupujemy dla komiksu, jego treści, rysunku,a nie tego jak go zwą.

Jak to nie??!!
Ja tego do wczoraj nie wiedziałem, ale mi kolega @Popiel uświadomił, że kupiłem limitowaną Drogę tylko dlatego, żeby być wyjątkowym, elitarnym i śmiać się z tych co jej nie mają.

Ma być 500 (no dobra 560) Dróg bez koloru i ani sztuki więcej!

Offline komiks

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #112 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 23:03:37 »
Przecież ja przyznaję rację przedpremierowcom, że Mandioca skopała temat. Tylko, że jednocześnie można zachować swoją rację i ustąpić, jeśli jest to z pożytkiem. Może jestem naiwny, myślałem, że komiksowo to jest taka subkultura, ludzie mają wspólne zainteresowania, paliwem napędowym małych wydawców jest często pasja do komiksu. Teraz się okazuje, że to bardzie przypomina walkę o karpia, w markecie na święta.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline death_bird

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #113 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 23:09:04 »
Ale album na płycie winylowej, jeśli to muzyka popularna, zawsze będzie w sprzedaży. Teraz będzie zwykły czarny LP, za rok zrobią kolorowe, za dwa lata zrobią kolorowe z dodatkami, za 5 lat zrobią czarne z dodatkami, później znowu kolorowe z dodatkami.

Aha.
No cóż. Bywa. W biznesie winylowym nie siedzę toteż nie wiem na jakich zasadach i z jaką częstotliwością wypuszcza się takie edycje a zakup i tak był bardziej na zasadzie "wsparcia" (korzystam z CD) i ew. jakiejś tam pamiątki.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Online Leyek

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #114 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 23:09:49 »
Przecież ja przyznaję rację przedpremierowcom, że Mandioca skopała temat. Tylko, że jednocześnie można zachować swoją rację i ustąpić, jeśli jest to z pożytkiem. Może jestem naiwny, myślałem, że komiksowo to jest taka subkultura, ludzie mają wspólne zainteresowania, paliwem napędowym małych wydawców jest często pasja do komiksu. Teraz się okazuje, że to bardzie przypomina walkę o karpia, w markecie na święta.

+1

Ale niech to wydawca rozegra fair i grając w otwarte karty, a nie poprzez antagonizowanie preorderowców i "obrońców dobra ogółu". Już wcześniej napisałem co można było zrobić:

Ale byś napisał, że "pojawiła się okazja, jest zapotrzebowanie, będzie dodruk, przepraszam tych, których wprowadziłem w błąd, nie było to moją intencją, w zamian obiecuję, że za extra kasę wydamy to i to"

 Każdy student marketingu by pewnie podpowiedział jak to lepiej zrobić, niż poprzez "dyskusję" zaproponowaną przez wydawcę.

Offline Koalar

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #115 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 23:20:38 »
Nie ma podanej liczby sztuk, równie dobrze Mandioca mogła na dzień dobry zlecić druk 1000 egzemplarzy B&W i nie podawać tego do wiadomości publicznej i wtedy byłoby cacy? Nadal mogliby legalnie pisać, edycja limitowana.

No to byłoby 1000 egzemplarzy wersji limitowanej. Nie wiem, w czym rzecz. Po prostu byłoby więcej, ale też byłaby to edycja limitowana. I gdyby wydawca napisał "Hej, sprzedaż wersji limitowanej idzie świetnie (sprzedane 6/10 nakładu), we Francji też, jest więc szansa na dodruk. Co o tym myślicie?", to tak samo ktoś by mógł uznać, że to nie jest w porządku, bo to miała być wersja limitowana.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline komiks

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #116 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 23:21:45 »
Mandioca według mnie nie potrafi w marketing i komunikację. Czytałem właściwie wszystko na FB dotyczące tej sprawy, czasami aż bolało, z resztą tutaj na forum też. Całą sytuację można było tak zakomunikować, że ludzie okazaliby więcej wsparcia, po prostu forma ma znaczenie, nie tylko przekaz. Z drugiej jednak strony, to jest malutka firma, nie mają profesjonalnego marketingu i działu komunikacji, robią wszystko sami, dlatego mam  dużo wyrozumiałości.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline turucorp

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #117 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 23:32:21 »
Aha.
No cóż. Bywa. W biznesie winylowym nie siedzę toteż nie wiem na jakich zasadach i z jaką częstotliwością wypuszcza się takie edycje (…)

Ja „trochę” siedzę, ostatni projekt przy którym grzebałem to na winylu 100 egz. czerwone, 200 przeźroczyste i 200 czarne. Wydawca tak się nachapał na tym kasy, że od tygodnia siedzi w wannie pełnej wegańskiego majonezu i wcina kaszę gryczaną łyżkami.
Świetny biznes XD
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Offline komiks

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #118 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 23:36:35 »
No to byłoby 1000 egzemplarzy wersji limitowanej. Nie wiem, w czym rzecz. Po prostu byłoby więcej, ale też byłaby to edycja limitowana.
W tym rzecz, że według mnie, wyszłoby na to samo, bo cały czas rozchodzi się o liczbę sztuk. Gdyby było odpowiednio więcej, to komiks nadal byłby w sprzedaży i czy kogoś by to wtedy bolało? Czy komiks straciłby na wartości? No chyba nie, ale przy natychmiastowym dodruku już traci, tego nie rozumiem.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Midar

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #119 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 23:42:13 »
Chyba, że ktoś się jara sama myślą, że ma coś,.czego inni nie mają (to już zaburzenie, więc proponuję konsultację u odpowiedniego specjalisty). Ja mam różne wersje komiksów i nikomu nie zazdroszczę, co i w jakiej wersji ma. Niech każdy ma wszystko
Socjalizm już przerabialiśmy, wszystkim po równo i każdemu to samo. Co z tego wyszło, wielu pamięta.