Mnie się ogólnie nie chce już śledzić tego tematu (a jest jeszcze drugi, w którym musiałbym czytać pewnie z 10 kolejnych stron), więc się raczej wypowiadać już nie będę, nic nowego zresztą już nie napiszę, ale sorry, jak się widzi falę oburzenia, bo części osób się pomysł dodruku nie spodobał i argumentację, która bezpośrednio uderza w te osoby, bo to na pewno wszystko snoby i źli handlarze, a jednocześnie zupełnie ignoruje drugą stronę medalu, czyli słowa wydawcy, to aż ciężko nie skomentować.
Przebrnąłem przez dzisiejsze 4 czy 5 nowych stron w temacie (drugiego nie wiem czy już mi się będzie chciało) i akurat na końcu najsensowniejszy post. @starcek, @michal81, @Popiel i inni (z trudniejszymi do zapamiętania nickam

) bardzo łatwo wylewają pomyje na mnie i innych co kupili w preorderze. Tacy nowocześni, do przodu, ale jak trzeba zgnoić tego co ma inne zdanie to się odzywa typowy "polaczek".
Napiszę ze swojej perspektywy, kupiłem tą nieszczęsną Drogę w wersji cz-b jedynie dlatego, że BR wkręcał, że to jedyna okazja. Wahałem się, którą wersję wybrać, ale stwierdziłem, że jak komiks mnie powali to kolor zawsze sobie dokupię, a cz-b już nie będę miał szansy w normalnej cenie. A teraz Pan wydawca nakręca "dyskusję" (choć decyzja już dawno podjęta), gdzie się pojawi z doskoku, a jego "poplecznicy" jadą po osobach, które mu zaufały (tak wiem, zaraz będzie, jakie to wielkie słowa używam). Brawo Panie Bartku, za to, że kupiłem wydawany przez Ciebie komiks jeszcze dowiaduje się jakim to jestem niegodziwcem (bo zabraniam innym przeczytać wersję cz-b, bo kolorowa wersja to chyba oczy wypala), spekulantem itd.