@Brvk, szczególnie, że dodruk też będzie limitowany

A mówiąc trochę bardziej serio, jesteśmy bardzo malutkim ryneczkiem jeśli chodzi o nakłady komiksów (chociaż wybór tytułów jest wręcz przytłaczający). Każdy zysk dla tak małego wydawcy przekłada się na jego rozwój, zakup kolejnych licencji, sprowadzenie jakiegoś autora itp.
I chyba wszyscy (?) mamy tego świadomość, bo możemy to zweryfikować organoleptycznie.
To nie jest akcja mająca na celu napełnienie wanny wydawcy szampanem.
I tak „trzysta” razy.
„… przechodziliśmy. Z tragarzami.”
Tia, „pićset razy”.
Kiedy Bartłomiej mówi o różnicy kosztów druku, to nie jest żart i wiesz o tym doskonale.
Ale jeden i ten sam komiks. Nie manipuluj.
To dwie różne wersje komiksu (dokładnie tak napisałem), jeśli chcesz mi zarzucać manipulację, to nie próbuj tego samemu manipulując.
Nie dotykam wersji kolorowej „Szninkla”, kompletnie mi nie podchodzi, chociaż, jak Ty sugerujesz, to „ten sam komiks”.
Wyżej sobie cenię „Achtung Zelig” w wersji cz-b.
Bez zastanowienia wybieram „Zabójczy żart” z pierwotnymi kolorami.
Naprawdę chcesz tutaj udowadniać, że to jedno i to samo?
Na forum maniaków komiksowych?