Autor Wątek: Honor czy biznes?  (Przeczytany 51056 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online Leyek

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #15 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 22:25:42 »
8. To dwie różne wersje. Argument, że kolorowa wciąż jest dostępna, jest zwyczajnie słaby.

Ale jeden i ten sam komiks. Nie manipuluj.

Jednak już wiem po co była wydawcy potrzebna "dyskusja". Teraz wychodzi, że to nabici w butelkę klienci źli (zabraniają innym poznać komiks), a wydawca chciał dobrze, ale słowa mu się kilkanaście razy z rzędu pomyliły.

Offline Xmen

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #16 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 22:28:11 »
Coś nazywa się "limitowanym" żeby zarobić na jelonkach. Jeżeli ktoś 300 razy tego nie zrozumiał, no cóż...
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline Midar

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #17 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 22:30:42 »
Światem rządzi biznes.

Słaby ten Twój świat. Może teraz takie czasy. Dla mnie w biznesie ważne jest jeszcze, żeby słowo miało wartość, żeby marka była solidna i żeby obowiązywała przyzwoitość w zawartych umowach. Swoje podejście przenieś na inny towar lub usługę i zobaczymy, czy na wszystko tak machniesz ręką.

Offline Midar

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #18 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 22:33:11 »
Coś nazywa się "limitowanym" żeby zarobić na jelonkach. Jeżeli ktoś 300 razy tego nie zrozumiał, no cóż...
Nie zrozumiał, bo są jeszcze ludzie, wydawnictwa, firmy, do których człowiek ma (miał) zaufanie. Ale, jak raz się sparzy …

Offline Castiglione

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #19 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 22:33:23 »
Oburzenie mogą czuć jedynie osoby nastawione za handel
Bardzo ograniczone spojrzenie. Choć na pewno wygodne.

Online Popiel

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #20 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 22:34:25 »
nabici w butelkę klienci źli

Jacy "nabici w butelkę"? W jaki sposób nabici? Masz komiks w wersji czarno - białej, z dodatkami i płóciennym grzbietem? No masz. Tak było obiecane? No tak było. Masz jakieś zarzuty co do tej edycji? Chyba nie. Zatem kto i w co Cię nabił? Serio tak szczypidupa, że ktoś też taki będzie miał? Jak słabe ego trzeba mieć, by pimpować się faktem własnej wyjątkowości z faktu kupienia czegoś wcześniej niż wszyscy?

Serio, bez złośliwości - masz wersję b&w, możesz się nią cieszyć, napawać, nikt Ci jej nie zabierze. Czemu chcesz odebrać tę możliwość innym? Co Ci to da?
« Ostatnia zmiana: So, 06 Kwiecień 2024, 22:39:41 wysłana przez Popiel »

Offline turucorp

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #21 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 22:37:21 »
@Brvk, szczególnie, że dodruk też będzie limitowany ;)
A mówiąc trochę bardziej serio, jesteśmy bardzo malutkim ryneczkiem jeśli chodzi o nakłady komiksów (chociaż wybór tytułów jest wręcz przytłaczający). Każdy zysk dla tak małego wydawcy przekłada się na jego rozwój, zakup kolejnych licencji, sprowadzenie jakiegoś autora itp.
I chyba wszyscy (?) mamy tego świadomość, bo możemy to zweryfikować organoleptycznie.
To nie jest akcja mająca na celu napełnienie wanny wydawcy szampanem.

I tak „trzysta” razy.

„… przechodziliśmy. Z tragarzami.”

Tia, „pićset razy”.
Kiedy Bartłomiej mówi o różnicy kosztów druku, to nie jest żart i wiesz o tym doskonale.

Ale jeden i ten sam komiks. Nie manipuluj. 

To dwie różne wersje komiksu (dokładnie tak napisałem), jeśli chcesz mi zarzucać manipulację, to nie próbuj tego samemu manipulując.
Nie dotykam wersji kolorowej „Szninkla”, kompletnie mi nie podchodzi, chociaż, jak Ty sugerujesz, to „ten sam komiks”.
Wyżej sobie cenię „Achtung Zelig” w wersji cz-b.
Bez zastanowienia wybieram „Zabójczy żart” z pierwotnymi kolorami.
Naprawdę chcesz tutaj udowadniać, że to jedno i to samo?
Na forum maniaków komiksowych?
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Online Leyek

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #22 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 22:46:17 »
Jacy "nabici w butelkę"? W jaki sposób nabici? Masz komiks w wersji czarno - białej, z dodatkami i płóciennym grzbietem? No masz. Tak było obiecane? No tak było. Masz jakieś zarzuty co do tej edycji? Chyba nie. Zatem kto i w co Cię nabił? Serio tak szczypidupa, że ktoś też taki będzie miał? Jak wywalone ego trzeba mieć, by pimpować się faktem własnej wyjątkowości z faktu kupienia czegoś wcześniej niż wszyscy?

Serio, bez złośliwości - masz wersję b&w, możesz się nią cieszyć, napawać, nikt Ci jej nie zabierze. Czemu chcesz odebrać tę możliwość innym? Co Ci to da?

@Popiel, ale mi to by było wszystko jedno czy inni będą mieć czy nie. Byłbym jak najbardziej za dodrukiem jakby to było jedyne wydanie. Ale cały czas jest wydanie kolorowe. Niech je Mandioca dodrukowuje w nieskończoność. Chcesz poznać komiks masz taką możliwość. Było 500+ egzemplarzy cz-b. Dostępnych przez 3 miesiące. 95% tych, którzy byli zainteresowani mogło je nabyć (bo zawsze ktoś tam przegapił, miał inne sprawy na głowie). Przegapiłem jakieś wydanie, albo nie doceniłem że się tak szybko sprzeda to kupuję drożej albo czekam na okazję i nie płaczę, że już teraz na gwałt potrzebny dodruk. A tutaj kilkanaście-kilkadziesiąt osób robi dramę, a Wydawcy w to graj. No i jak pisałem w 2 wątku, sam rozdrapuje rany. Wiadomo, że chce dodruk to to ogłasza, a nie bawi się w jakieś "dyskusje".

To dwie różne wersje komiksu (dokładnie tak napisałem), jeśli chcesz mi zarzucać manipulację, to nie próbuj tego samemu manipulując.
Nie dotykam wersji kolorowej „Szninkla”, kompletnie mi nie podchodzi, chociaż, jak Ty sugerujesz, to „ten sam komiks”.
Wyżej sobie cenię „Achtung Zelig” w wersji cz-b.
Bez zastanowienia wybieram „Zabójczy żart” z pierwotnymi kolorami.
Naprawdę chcesz tutaj udowadniać, że to jedno i to samo?
Na forum maniaków komiksowych?


No Ty przynajmniej odpowiadasz argumentami i to takimi, które trudno zbić ;) Ale tak jak wyżej - był komiks dostępny 3 miechy w tej wersji, było info, że to jedyna okazja. Kto chciał mógł nabyć, a nie teraz chlipać.

Offline Death

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #23 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 22:56:06 »
Nie wiem czemu służą takie tematy. Oburzenie mogą czuć jedynie osoby nastawione za handel, a z taką grupą kompletnie mi nie po drodze. Światem rządzi biznes. Jeśli wydałeś komiks, który okazał się hitem i cały nakład został sprzedany to oczywiste, że planujesz dodruk. 
Ej, ale dlaczego biznes osób nastawionych na handel jest gorszy od biznesu wydawnictwa, które chce zrobić dodruk, bo jest nastawione na handel? :)
To światem rządzi biznes czy jednak nie jest Ci z biznesem po drodze?

Online xanar

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #24 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 23:07:45 »
Jeżeli wydawca jasno określił się, że tej wersji więcej nie będzie, to nie powinien jej dodrukować, jeżeli jego słowo ma coś znaczyć w przyszłości.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Rodrigues

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #25 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 23:19:14 »
Szykuje się prawdziwy wysyp tematów:
- Kalendarz Borgii czy inny?
- Manara czy Nowomanara?
- Rozkładówki na sąsiednich stronach czy po obu stronach kartki?
 :) ;) :D ;D >:( :( :o 8) ??? ::) :P :-[ :-X :-\ :-* :'(
Z jakiego komiksu jest ten kadr? Edycja 19 - START 06.12.2025 o godzinie 20:00

Online Popiel

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #26 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 23:20:44 »
Powiedz proszę, randomowy i oburzony Czytelniku komiksów jedną rzecz. Wytłumacz ją proszę jak krowie na rowie, bo naprawdę nie chwytam.

Kupiłeś sobie komiks. Bo chcesz go mieć, bo lubisz autora, jego rysunki i scenariusze. Bo interesuje Cię tematyka. Bo chcesz mieć alternatywną wersję czarno białą, by w skupieniu śledzić niuanse rysunków, podziwiać precyzję piórka/mazaka/czegoś. Zapoznać się z dodatkami. Napawać oko płóciennym grzbietem.

No i ją masz. Tę wersję.

I teraz co? DODRUK! Obrzydliwy i paskudny DODRUK!!!

I kiedy już ochłoniesz i wyjmiesz spoconą głowę spod kołdry powiedz proszę - co na tym dodruku straciłeś?

Rozmazały się obrazki? Kreska straciła na ostrości i zamaszystości? Scenariusz popłynął i stracił pazura? Materiałowy grzbiet zmiękł, spuchł, posiwiał? Rozcieńczyła się wartość posiadanego przez Ciebie komiksu, jak dwudziesta kopia na taśmie VHS? Nie możesz już cieszyć się fabułą, nie przeżywasz przygód bohaterów jak dawniej? Pytka nie bryka, bo kolega też sobie kupił, a dotąd głaskał laminowaną okładkę na Twojej półeczce?

Proszę, Czytelniku komiksów, napisz chociaż krótki list, co tak bardzo boli Cię w dodruku i w fakcie, że ktoś inny też posiądzie ten komiks - w identycznej wersji jak Twoja. I w którym miejscu Twojemu egzemplarzowi ubędzie.

Poproszę. Dziękuję. Pozdrawiam.

Offline komiks

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #27 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 23:26:31 »
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Szekak

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #28 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 23:34:17 »
Powiedz proszę, randomowy i oburzony Czytelniku komiksów jedną rzecz. Wytłumacz ją proszę jak krowie na rowie, bo naprawdę nie chwytam.

Kupiłeś sobie komiks. Bo chcesz go mieć, bo lubisz autora, jego rysunki i scenariusze. Bo interesuje Cię tematyka. Bo chcesz mieć alternatywną wersję czarno białą, by w skupieniu śledzić niuanse rysunków, podziwiać precyzję piórka/mazaka/czegoś. Zapoznać się z dodatkami. Napawać oko płóciennym grzbietem.

No i ją masz. Tę wersję.

I teraz co? DODRUK! Obrzydliwy i paskudny DODRUK!!!

I kiedy już ochłoniesz i wyjmiesz spoconą głowę spod kołdry powiedz proszę - co na tym dodruku straciłeś?

Rozmazały się obrazki? Kreska straciła na ostrości i zamaszystości? Scenariusz popłynął i stracił pazura? Materiałowy grzbiet zmiękł, spuchł, posiwiał? Rozcieńczyła się wartość posiadanego przez Ciebie komiksu, jak dwudziesta kopia na taśmie VHS? Nie możesz już cieszyć się fabułą, nie przeżywasz przygód bohaterów jak dawniej? Pytka nie bryka, bo kolega też sobie kupił, a dotąd głaskał laminowaną okładkę na Twojej półeczce?

Proszę, Czytelniku komiksów, napisz chociaż krótki list, co tak bardzo boli Cię w dodruku i w fakcie, że ktoś inny też posiądzie ten komiks - w identycznej wersji jak Twoja. I w którym miejscu Twojemu egzemplarzowi ubędzie.

Poproszę. Dziękuję. Pozdrawiam.
Może poproś wydawców czemu tak podkreślają niskie, limitowane nakłady i w jaki sposób wpływa to na sprzedaż i dlaczego, wtedy też i czytelnika powinieneś siłą rzeczy bardziej zrozumieć.
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline Death

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #29 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 23:34:30 »
Ja myślę, że oprócz osób, które kupiły na handel (i miały do tego pełne prawo, a przy okazji wydawnictwo sprzedało szybciej cały przewidziany nakład) prawie nikogo nie boli dodruk sam w sobie. Ludzie po prostu nie lubią jak się ich okłamuje.