Czy ty chociaz zajrzałeś w linki które wrzuciłem? Może jak przewietrzysz swoją głowe to wróci ci logiczne myślenie a nie narzucanie wydawcy do jakiego sklepu ma odstawiać swoje komiksy. Bo zaraz sie okaże, że nie tylko Centrum komiksu podwyższa ceny na jego towary, a nie moment inne sklepy jak pokzałem powżej tez tak robią. To teraz jak Komiksolandia zwróci się do niego to ma nie sprzedać im swoich komiksów rezygnując tym samym z jednego ze źródeł dystrybucji? To ty nie rozumiesz i kolejny raz płaczesz bo jakiś sklep śmiał sprzedać powyżej okładkowej. Sklep miał prawo to zrobić. I chociaż taki sklep po sprzedaży w podwyższonej cenie odprowadzi od tego podatek, a nie jak co niektórzy z tego forum, którzy jeszcze będą się tym szczyć że sprzedali drożej niż kupili, a potem udzielać rad jak wydawca powinien wydawać swoje komiksy.
Przeczytajcie dokładnie, bo nie będę 10 razy tłumaczyć. Michał nie zrozumiał i nie zrozumie, co do reszty jestem spokojny. Centrum Komiksu ma wiele pozytywnych opinii, sprzedawca daje dużo rabatów na nowości, jest miły i komunikatywny. Jednak część userów zwraca uwagę także, że nie jest do końca prawdomówny i ma „szemrany” sklepik na Allegro – jednak co do tej gałęzi biznesu nie będę się wypowiadać.
Problem
zrobił się przy The Darkness i o tym jest temat, nie chcę wychodzić poza niego, np. w działalność wydawniczą. Otóż sklep Centum Komiksu to oficjalny partner wydawnictwa – Studia Lain.
http://www.studiolain.pl/gdzie-kupicDostają od niego do sprzedaży świeżo wydrukowane komiksy. I część z nakładu The Darkness, a konkretnie 25 sztuk, trafiła do tego sklepu. Sklep ten wykorzystał fakt, że nakład się wyczerpał i ceny na OLX zaczęły wystrzeliwać w górę. Zrobił post na FB, gdzie chwalił się, że ma jeszcze egzemplarze na sprzedaż. Nawet ja napisałem na forum żeby nikt nie kupował u skalpelów, bo Centrum Komiksu ma jeszcze na stanie The Darkness. Poczułem się jak frajer gdy zobaczyłem, że promuję sklep, który sprzedaje komiks za 600 zł.
Jak wytłumaczył właściciel,
podobno tylko 3 sztuki z 25 sprzedał drożej i nie za 600, ale za 550. Czy tak było? Nie wiem, bo jego wiarygodność jest tu podważana, ale nawet przyjmując że tak było, to
sprzedawca dla trzech sztuk, które sprzedał drożej, postawił na szali renomę swojego sklepu. Gdyby sprzedał je po cichu drożej, to pewnie nawet byśmy się nie dowiedzieli. Ale pochwalił się na FB, że ma komiksy i nie widział nic kontrowersyjnego, że sprzedaje je drożej, prawo rynku.
Cały czas mówimy tu o komiksach z nakładu premierowego – 800 sztuk. Jest tu marża ze sprzedaży nowego komiksu, jak i bonusowa marża ze skalpingu, czyli 150-200 zł. To nie jest przypadek, że po czasie ktoś zbywa komiks i Centrum Komiksu czy inny sklep sprzedaje go drożej, bo jak wiemy tak sklepy właśnie robią i ustalają cenę rynkową w zależności od dostępności tytułu.
To przypadek gdy premierowy nakład jest już wykorzystywany do większego zarobku. Jakie to ma konsekwencje? Czy następny komiks wydany w 800 sztukach, np. Tablica Venus jeśli się wyprzeda na Gildii, to inne sklepy z którymi współpracuje wydawnictwo zobaczą, że mogą i mają prawo sprzedać go drożej niż cena okładkowa. I czy to zrobią? To właście pytanie z cyklu biznes czy honor.
Michał konfabuluje, że zabraniam sklepom sprzedawać drożej komiksy i wydawcy coś narzucam, ale on mówi już o rynku wtórnym, a ja o premierowym nakładzie. Jak widzicie nie zrozumiał totalnie o czym mówię i gdzie jest problem. Dobrze, że o tym rozmawiamy. Przynajmniej właściciele sklepów dobrze przemyślą czy dla kilku złotych warto psuć sobie renomę.