Zgadza się.
Czasami trzeba poczekać ale najistotniejsze tytuły (np. pierwsze trzy tomy Invincible) dodrukowuje.
Przy całej sympatii do Hachette i ich zdolności do dostarczania mało popularnych ale bardzo dobrych tytułów (np. Kroniki
Atlantydy) dodruki zdarzają się u nich bardzo rzadko.
Hachatte jak już zrobi dodruk to dla prenumeratorów, tak jak ktoś kupuje kolekcję w Empikach i nie kupi danego tomu to guzik dostanie.
I ja sam lubię Hachatte, jestem dużym fanem BiZ, właśnie z powodów który wymieniłeś, ale również bardzo dobrych dodatków.
Ale to nadal jest Hachatte - tutaj dostaniemy pomniejszony format zeszytu jakiegoś, tutaj pomieszane dymki, tutaj błędy w tłumaczeniu na poziomie szkolnym, przekręcone słowa i wiele wiele innych.
Egmont zawsze będę stawiał wyżej, bo po prostu ich wydania są lepsze, często bardziej dokładne, i są po prostu ładniejsze.
I przede wszystkim dzięki nim dostajemy wielkie cegły takie jak Knightfall czy No Man's Land. Kto inny by wydał nam No Man's Land w 7 tomach wielkich który mają 400-600 stron? Hachatte?

Hachatte to by co najwyżej wydało w jakiś dwóch tomach po 250 stron 1/10 materiału tego, Egmont nam da całość.
Ale no Bazyl to jest po prostu Bazyl, nie ważne dla niego są te rzeczy, Hachatte to jego miłość, a Egmontu nienawidzi w imię nienawiści, nie przemawiają za tym żadne sensowne argumenty.