To niech nie mieli nakładu, tylko wydrukuje komiks na nowo. Sorry, ale nie odchodzi mnie, że teraz Egmont może stracić. Ktoś tak chyba sprawdza te wydruki sygnalne, a w tym przypadku to nie jest literówka, którą można przeoczyć. To raz. Dwa, mówimy o produkcie z ceną okładkową 210zł. Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie to jednak spora kwota i żałosne jest to, że chcąc kupić ten tytuł, muszę godzić się na jakiś zgniły kompromis tj. dodatki, luźne strony itp.
Natomiast, co do Mikołaja, przestałem go traktować poważnie, bo co by się nie działo i tak będzie bronić Egmontu.