Tak czytam tą gó.... burzę, i zauważyłem jedną rzecz, a mianowicie, iż występuje swoista podwójna moralność - jak ktoś czegoś nie kupił, i pada pytanie o dodruk to jest po nim jazda, beka, jak zaś pojawiają się wypowiedzi o blokowaniu zakupu przez osoby wykupujace więcej egzemplarzy (bo inna okładka, czy też spekulacji), to wówczas czytamy prawilne wypowiedzi o wyższości kolekcji czy też prawach ekonomii. Ja mam prostą zasadę jak mi się podoba, to kupuje, jak się spóźnię to trudno, bo jest tak wiele na rynku, że w życiu tego nie przeczytam. Jechanie jednak po osobach które coś przegapiły z tego, czy innego powodu i chciałby dodruk jednak jest słabe. To taki wyraz snobizmu, i wyższości "ha ja mam, a inni nie". Uważam, że jak najwięcej osób powinno mieć dostęp do komiksów, bo dzięki temu rynek komisów będzie się powiększał, jak zaś sami będziemy się blokować to tak naprawdę będzie to nisza, podążająca w niewłaściwą stronę. Decyzja o ewentualnych dodrukach powinna należeć do wydawcy. Reasumując ból d... to mają Ci, co boją się, że inni mogą mieć to co oni, a wypowiedzi z sprawy mandioci to już był dla mnie szczyt żenady.