To są zapowiedzi na pierwsze półrocze czy na cały rok?Tą są zapowiedzi na cały rok. Widać to np. po zapowiedzi Amazing Spider-man Spencera, ale.... tak jak było wspominane podczas w prezentacji, będą też niespodzianki, czyli pojawić się też powinny dodatkowe rzeczy. Niektóre z nich były już wspominane (brak ich na slajdach), czyli ostatnie tomy Kapitana Ameryki Brubakera, Daredevil w 3 tomach Charles Soule'a, event w Star Wars oraz że niektóre serie dostaną po dwa tomy (Spider-man Straczynskiego, na prezentacji jest tylko jeden tom, a mają być dwa) plus te rzeczy które spadły z poprzednich lat jak Spider-man Noir, czy też finał DCAESED (tego nie było potwierdzone, to jest tylko moje przypuszczenie).
Tą są zapowiedzi na cały rok. Widać to np. po zapowiedzi Amazing Spider-man Spencera, ale.... tak jak było wspominane podczas w prezentacji, będą też niespodzianki, czyli pojawić się też powinny dodatkowe rzeczy. Niektóre z nich były już wspominane (brak ich na slajdach), czyli ostatnie tomy Kapitana Ameryki Brubakera, Daredevil w 3 tomach Charles Soule'a, event w Star Wars oraz że niektóre serie dostaną po dwa tomy (Spider-man Straczynskiego, na prezentacji jest tylko jeden tom, a mają być dwa) plus te rzeczy które spadły z poprzednich lat jak Spider-man Noir, czy też finał DCAESED (tego nie było potwierdzone, to jest tylko moje przypuszczenie).
Ja o tych zapowiedziach Marvela mogę powiedzieć tylko jedno: "NIE O TAKIE WYDANIA X-MEN WALCZYŁEM" ;) zarówno tych klasycznych (nawet padł pytanie o epiki, które klasycznie zostało zbyte, że nie ma w prezentacji to o nich nie mówimy) jak i nowych z ery Hickmana.To co Egmont zrobił z mutantami, to się w głowie nie mieści...
Czyli epic Wolverine będzie tylko jeden przez cały rok? To słabe tempo trochę.
W sumie ciekawe jak oni te epiki Wolverine będą wydawać bo tam jest sporo dziur i na przykład po trzech tomach potem jest dopiero szósty.
Strzelam, że Weapon X zajmuje jeden "slot" Wolverine. Gdy startował Epic Punisher, też wyszedł jeden bo poprzedzał go jeszcze ostatni Marvel Knights, a teraz są dwa rocznie.W zeszłym roku wyszedł tylko jeden Epic nie dlatego, że był zajęty slot, tylko linia ruszyła dopiero w październiku. 2022 był zresztą wyjątkiem, bo dostaliśmy aż trzy Punishery (2x MK i 1x Epic), gdzie od dawna standardem były dwa tomy rocznie.
@michal81Resztę wrzucę jak wrócę z drugiego dnia festiwalu. Wrzuciłem te którymi najbardziej żyje forum.
dzięki za grafiki w dobrej jakości.
W poście z Gwiezdnymi Wojnami masz dwa razy tę samą fotkę, a brakuje tej z Darth Maulem ;)Dlatego że szybko wrzucałem rano posty, przed wyjazdem na festiwal. Zabawne po grafikę wrzuciłem na serwer, ale źle wkleiłem link, więc wrzucam tą zaległą poniżej.
(https://i.imgur.com/C6CgP64.jpg)Co jak co, ale bardzo fanie rozwijają uniwersum Mignoli. Chciałbym, żeby w podobnym stylu zabrali się za uzupełnianie świata "Sandmana".
A tak z ciekawości: istnieją jakieś epiki Star Treka? Bo tak patrzę na te vintage okładki i stwierdzam, że brałbych żech.Epici nie ale IDW zaczęła wydawać coś takiego:
Liczyłem że mnie Egmont zaskoczy wydaniem Mureny w integralu ale dobrze że chociaż Orły Rzymu będąMurena to nie Marini więc może chociaż to zostawili Taurusowi ;D
Przecież Arizona była już wydana.Pewnie miał być Lucky Luke - 45 - Cesarz Smith, ale pomylili okładki. :D
Pierwsze 23 zeszyty Sagi nie były rysowane przez Berniego Wrightsona. Saga to tak naprawdę vol. 2. Bernie rysował Swamp Thing vol.1 #1–10 + House of Secrets #92.Ok, chodzi mi o to, że choćby ze względu na Wrightsona to jeszcze mogłoby być ciekawe.
Saga została wydana bo napisał ją Alan Moore i dlatego że wywalczyła ją Małgosia, która co spotkanie z Egmontem męczyła o to Kołodziejczaka.Ktoś też walczył o Snydera (bo?) i Lemire'a (bo?), chociaż do wyboru są ciekawsze pozycje.
Ktoś też walczył o Snydera (bo?) i Lemire'a (bo?), chociaż do wyboru są ciekawsze pozycje.Małgosia cały czas walczy o wydawanie większej ilości DC, co było słychać na spotkaniu w sobotę oraz w niedziele na stoisku.
Ok, chodzi mi o to, że choćby ze względu na Wrightsona to jeszcze mogłoby być ciekawe.Ktoś też walczył o Snydera (bo?) i Lemire'a (bo?), chociaż do wyboru są ciekawsze pozycje.
Pewnie nikt nie walczył, ale Egmont ma kiepskich doradców. Tak jak z tym kosmosem Marvela na który mocno naciskali pewni redaktorzy a który potem okazał się sprzedażową porażką. Albo jak doradzali im żeby Egmont za bardzo nie wchodził w klasykę bo lata 90-te to kicz i się nie sprzeda a jak już weszli to jednak im się najlepiej sprzedaje z superhero. Przecież to nie Kolodziejczak zajmował się doborem tytułów z DC i Marvela bo on to się na tym w ogóle nie znał.Wybacz ale to fani chcieli większej ilość DC tanio oraz na miękko i Egmont im to wydał. I co się stało? Do tej pory zalega im w magazynach. Po za tym to nie klasyka z lat 90 się sprzedaje tylko sentyment do Tm-Semic. Widziałeś jakieś zapowiedzi z Avengers? Z Iron Manem? Z Kapitanem Ameryką? Z Ligą Sprawiedliwości? Z Daredevilem? Z Wonder Woman? itd. Są tylko wznowienia tego co wydawał semic, więc to jest takie zaklinanie rzeczywistości że lepiej się sprzedają pozycje z lat 90. Tak, wiem jeszcze jest Wolverine, którego wydała Mandargora.
Ok, chodzi mi o to, że choćby ze względu na Wrightsona to jeszcze mogłoby być ciekawe.No ja już to pisałem, więc się powtórzę. Wydać Roots of the Swamp Thing jak DC Limited i tak nikt więcej tego nie kupi poza garstką fanów Wrightsona.
Tak jak z tym kosmosem Marvela na który mocno naciskali pewni redaktorzy a który potem okazał się sprzedażową porażką.
No ja już to pisałem, więc się powtórzę. Wydać Roots of the Swamp Thing jak DC Limited i tak nikt więcej tego nie kupi poza garstką fanów Wrightsona.Dokładnie, to idealna propozycja do Limited.
Co do wydania po polsku, to owszem, zasługują te zeszyty na powiększony format, ale dlaczego zaraz Limited? Albo czy nie można w ramach tej serii wydać taniej, z miękką okładką? Bo ostatnie ceny tych tomów są kosmiczne. A ceny kartonu na okładki stanowią już sporą część ceny, a nie jak kiedyś niewielki procent. Wydanie tego w dwóch lub trzech tomach na miękko, nawet w standardowym formacie, będzie droższe od innych tytułów, ale po co windować cenę, która odstraszy nawet zainteresowanych?Tylko problem polega na tym, że niższa cena tomów w miękkiej okładce, a wyższa cena tomów z DC Limited nie wynika tylko z formatu i okładki, ale też z nakładu. A co zostało wskazane wcześniej - raczej nie ma zbyt wielkiego zapotrzebowania na klasycznego "Swamp Thinga", szczególnie u czytelników nie hardcorowych, którzy szczególnie zwracają uwagę na cenę.
Wiem, że nakład swoje tu robi. Ale przy małym nakładzie dodawanie twardej okładki jednak podbija i tak wysoką cenę.Tylko wtedy to nie jest atrakcyjne dla kolekcjonerów, którzy chętniej kupią wydanie hyper-duper-extra-size niż jakieś miękko okładkowe, co położy całkowicie sprzedaż.
Tylko wtedy to nie jest atrakcyjne dla kolekcjonerów, którzy chętniej kupią wydanie hyper-duper-extra-size niż jakieś miękko okładkowe, co położy całkowicie sprzedaż.
Jonah Hex szedł tylko dlatego, że pan Kołodziejczak lubił ten tytuł.
Co do klasycznego Potwora z bagien, to uwielbiam te wczesne zeszyty. Scenariusz nie jest zły, a rysunki to 10 na 10. Historie tworzone w stylu trochę Eerie i Creepy.
A jakieś przykłady, kiedy wydali coś w niskich nakładach na miękko, a na twardo lepiej się sprzedało?Pytaj Egmont. Ale myślę, że nie bez powodu wydawali Mistrzów komiksu na twardo w nakładzie 1000 sztuk i nie bez powodu wydają te wywalone w kosmos Marvel i DC Limied.
Dokładnie. Bo E zależało. I wydali 11 tomów słabo sprzedającej się, ponoć, serii. Swoją drogą genialnej. Tutaj będą dwa lub trzy tomy.To nie E zależało tylko Kołodziejczakowi.
To nie E zależało tylko Kołodziejczakowi.
Ja jestem za jak najtańszymi komiksami z dużą dystrybucją
Tak? Wydaje mi się, że jeśli chodzi o Nieskończoność, Rękawica Nieskończoności oraz Wojna Nieskończoności miały kilka dodruków.
W Egmoncie serio tak mają wywalone na swoje premiery na kolejny rok, że nie ma nikogo kto zrobiłby dla nich normalny film z tej prezentacji, tylko udostępniają czyjś prywatny stream z fb?
Niestety jestem świadomy tego, że jestem jedną z nie wielu osób, które tego chcą w Polsce. Ale E pokazał nie raz, że mogą sobie pozwolić na ryzyko. A jeśli gdzieś ktoś będzie marudził, to może coś się z tego wykluć.Też bym chciał. Tak samo jak wiele innych tytułów z Vertigo, których nadal nie otrzymaliśmy, no ale widać to jednak nie na tyle mocna marka, żeby z automatu wszystko u nas szło. A szkoda, bo dalej z chęcią kupiłbym po polsku "Swamp Thinga", "The Books of Magic", "The Dreaming", "Sandman Mystery Theatre" i inne. Fajnie, że teraz zaczynają Shade'a, szkoda tylko, że zaraz skończą "The Invisibles" i "Jack of Fables", a kolejnych zapowiedzi na razie brak.
To jest fanowski fanpage także tego - zamiast przypierdolki lekki blamaż...
kurcze uboga jesli chodzi o komiks europejski...
Jakoś się dowiedzieliśmy o tych planach, więc co za różnica?
Tylko po co ta zabawa w chowanego - na pierwsze półrocze planujemy wydać to i to, a po drodze może coś jeszcze wskoczy - kropka. Komiksiarze są trochę inni, trochę dziwni, ale bez przesady.
Wezme pewnie pierwsze pare tomów zbiorczej XIII, chociaż znów, jak przy Tintinie, projekt okładek nie powala.
Tną koszty :D
1629 albo przerażająca historia rozbitków z Dżakarty. Aptekarz diabła.Dwa tomy łącznie. Drugi tom jeszcze nie powstał.
Ktoś coś wie więcej o tej publikacji ile tomów , czy to skończone czy jeszcze się rysuje idp.
Też mam takie wrażenie. Pewnie Pani Martyna chce pokazać, że słupki teraz chociaż trochę wzrosną, a przynajmniej nie spadną. Zobaczymy w których obszarach będzie to jeszcze odczuwalne, ale powiew zmian już widać i raczej nie będą to zmiany na lepsze.Ja nie mam wrażenia że brak firmowego zapisu ze spotkania jest wynikiem cięcia kosztów. Po prostu wydawcy takich rzeczy nie praktykowali i nie praktykują (książkowi również l.
Ja nie mam wrażenia że brak firmowego zapisu ze spotkania jest wynikiem cięcia kosztów. Po prostu wydawcy takich rzeczy nie praktykowali i nie praktykują (książkowi również l.
No dla mnie to oczywiste, że skoro są bilety, żeby wejść na festiwal, to transmisji oficjalnej z tego nie ma (przecież darmowych transmisji z koncertów też nie ma...). Oficjalne darmowe zapowiedzi są w kwietniu, jak można za free pobrać katalog.
Wszyscy marudzą, że nie ma oficjalnej transmisji, a ja raczej bym pochylił czoła, że nie wywalają ludzi, którzy robią PIRACKIE streamy. Nie potępiam - sam oglądam, bo na festiwal nie jeżdżę, ale ludzie weźcie się trochę ogarnijcie w tym marudzeniu....
Ale niektóre koncerty są transmitowane, większość meczów lub wydarzeń sportowych też.Tylko co do wydarzeń sportowych to (na pewno w przypadku meczów piłki nożnej) TV płaci za możliwość transmisji (a sama TV zarobi na reklamach), a dodatkowo na stadionie na bocznych banerach są wyświetlane reklamy sponsorów. Sytuacja win-win.
Można powysyłać dziesiątki (jak nie setki) rzeczy, które mógłby Egmont zrobić na łódzką prelekcje ale nie zrobił. Takie wyliczanki nie mają końca (i w większości sensu).
Tną koszty :D
btw. nie powinny już się pojawić zapowiedzi na grudzień?
Mam pytanie, może ktoś się orientuje czy jest szansa, że Egmont wyda komiks Witchfinder - sir E.Greya? Skoro wydają Baltimore to może i ten tytuł także. Podobne klimaty i współautor także.
Komuś udało się kupić? Ciekaw jestem czy w ogóle trafił do księgarń (skoro piszą "wstrzymane").
W necie opisano taką sytuację - ktoś może potwierdzić, czy to w ogóle prawda? Wydaje się mało prawdopodobne.
https://forum.komikspec.pl/komiksy-polskie/kajko-i-kokosz/msg250529/#msg250529
No ale to ja nie rozumiem. Czyli wersja oficjalna jest taka, że któryś podwykonawca sobie stwierdził, aby skrócić i przeredagować tekst oraz poprzerabiać obrazki, a Egmont niby o niczym nie wiedział?Dokładnie tak było.
Dokładnie tak było.
Zatrudniasz malarza żeby pomalował przedpokój a on burzy kilka ścian i dobudowuje pięto.
Standardowa procedura.
W Egmoncie niedasię.
WTEM! Smerfy z 30 na 35 zł. Wow.Lucky Luke też. Dobrze że obie serie zbliżają się już do końca.
Znowu podwyżki.
No dobra, czegoś takiego jeszcze nie grali - bardzo mało premier w styczniu. Pytanie czy to nowy trend (żeby jednak wydawać trochę mniej) czy zakładają, że ludzie wyprani po świętach z gotówki i tak nie kupią za wiele w styczniu :) Przyznam, że nie pamiętam, jaka była tendencja w poprzednich latach.Od lat styczeń był chudy, jako odpoczynek po masywnych świątecznych zakupach
Od lat styczeń był chudy, jako odpoczynek po masywnych świątecznych zakupachI jak co roku to samo narzekanie ;D
Osoba decyzyjna mówiła z miesiąc temu, że nie zwalniają i mają wydać ok. 350 tytułów w przyszłym roku.Pytanie tylko jak zmienią się proporcje pomiędzy komiksami dla dorosłych, a komiksami dla dzieci :) Bo to, że będzie ich tyle samo, nie znaczy, że nie będą zwalniać np. z DC i Marvelem.
A komiksy DC i Marvela wpadają do której kategorii? Dla dzieci, czy dorosłych?Te z logiem DC Black Label do kategorii dla dorosłych.
i jeszcze jutro wpadną 3 tytuły
Zapowiedzi na styczeń od Egmontu (https://filmozercy.com/wpis/pierwsze-komiksy-egmontu-na-2024-rok-mamy-zapowiedzi-na-styczen)
Od lat styczeń był chudy, jako odpoczynek po masywnych świątecznych zakupach
i jeszcze jutro wpadną 3 tytuły
Niby ostatnia prosta Barksa (oprócz tego tomu chyba jeszcze z 7 czyli dwa lata), a dłuży się ten czas niemożebnie.Trochę tak, ale już w styczniu pierwszy komiks z Magiką. Więc ja czekam.
Ciekawe czy pozostałe 7 tomów będzie trzymać poziom, czy też to już najsłabsze części, do tego w większości ze scenariuszami innych twórców.To już zależy od indywidualnej opinii, ale według mnie obecnie "Kaczogród" wychodzi z najgorszego okresu w karierze Barksa, czyli przełomu lat 50. i 60., gdzie w dużym stopniu robił krótkie komiksy i historie pisane do scenariuszy innych twórców. W 8 tomach, które pozostały do wydania jest zaledwie parę komiksów, których Barks nie napisał, a w późniejszych tomach będą dominować przygodowe historie z Sknerusem, ponieważ Barks stopniowo zaczął rezygnować z tworzenia ten-pagerów.
Niby ostatnia prosta Barksa (oprócz tego tomu chyba jeszcze z 7 czyli dwa lata), a dłuży się ten czas niemożebnie.Ech, ja mam takie zaległości z tą kolekcją, że dla mnie to i tak chyba za duże tempo ;D
- Batman. Wojna cien"Wojna cen" lepiej by poszła.
Tak jak pisał wcześniej misiokles, styczeń zawsze był miesiącem, kiedy wychodziło mniej komiksów. Nie ma się co dziwić. Tu i tak jest moim zdaniem całkiem dużo, jak na styczeń. Dawno, dawno temu, gdy na świecie żyły smoki i nikt jeszcze nie wiedział, co to jest Instagram, bywały takie stycznie, że Egmont kompletnie nic nie wydawał :)
Zapewne masz rację. Po prostu po Egmoncie spodziewałem się więcej.Sprawdź pierwsze strony z roku 2023. Jest takie samo narzekanie jak teraz. Ta sytuacja powtarza się co roku.
Sprawdź pierwsze strony z roku 2023. Jest takie samo narzekanie jak teraz. Ta sytuacja powtarza się co roku.Jeżeli wtedy narzekanie nie było zasadne, tak teraz już teoretycznie może być zasadne. Ale tylko teoretycznie.
Jeżeli wtedy narzekanie nie było zasadne, tak teraz już teoretycznie może być zasadne. Ale tylko teoretycznie.
I to wszystko? :o Jak dla mnie tylko kolejny Knightfall. Uff, portfel odpocznie :)
Sprawdź pierwsze strony z roku 2023. Jest takie samo narzekanie jak teraz. Ta sytuacja powtarza się co roku.
Egmont się gdzieś wypowiadał czy wydadzą kontynuację Savage Avengers w postaci serii autorstwa Pepose'a? Jest luźno powiązana z pierwszą Duggana, ale ma tylko 10 zeszytów, więc akurat zmieściłaby się w trzeci tom.
I dlaczego mieli by to wcisnąć do tomu 3, jak on ma zawierać #20–28, co daje podobną ilość stron jak poprzednie tomy ~230 str. Jak już to te 10 zeszytów wydadzą osobno.Pomyliłem się, chodziło o kolejny tom po zamknięciu serii Duggana.
Archie, jak oceniasz tą serię? Warto w to wejść?Zależy czego się oczekuje. Ta seria to prosty akcyjniak gdzie wszystko rozwiazuje się mieczem. Seria sprowadza Conana do głównego universum Marvela gdzie spotyka Venoma, Wolverine’a, Doctora Dooma, Strange’a i inne znane postacie. W dobrym promo uważam, że warto jak sie rozumie konwencję serii, szczególnie że Marvel nie ma już praw do Conana, więc zakładam że reprintów nie będzie.
Nie jestem ostatnio na bieżąco - czy podawali w Egmoncie kiedy 4 tom Niewidzialnych oraz 2 tom Shade'a?W 2024, tylko tyle podali.
skonczylem wlasnie 12 tomow Hellblazera i stwierdzam, że jedynie Delano i Ennis świetni. Potem to już niestety megasłabizna z absolutnie slabym Azzarello...
Ciekawe co wydadzą z Dawn of DC. Najlepiej byłoby ograniczyć tytuły do minimum, bo szału nie ma.
Najlepsze są World's Finest, Superman, Action Comics, The Brave and Bold, Batman & Robin, Stargirl oraz Justice Society of America. Do tego kontynuacja Nightwniga + pewnie Titans. Niestety pewnie dorzucą Batmana Zdarsky'ego, który słabizną.
Oby chociaż omineli Knight Terrors bo to wtopa straszna, która tylko przystopowała serie na kilka miesięcy.Nie pominą Knight Terrors tak samo jak Lazarus Planet. To są eventy/crossovery kształtujące uniwersum DC, więc nie ma takiej opcji, żeby tego nie wydali. Oba wydarzenia najprawdopodobniej na podstawie wydań Urban Comics.
Przecież zapowiedzi już co będzie:Z Dawn of DC to na tym zdjęciu jest tylko Batman Zdarsky'ego.
Nie pominą Knight Terrors tak samo jak Lazarus Planet. To są eventy/crossovery kształtujące uniwersum DC, więc nie ma takiej opcji, żeby tego nie wydali. Oba wydarzenia najprawdopodobniej na podstawie wydań Urban Comics.Z Lazarus Planet się zgodzę, ale jesteś mi wstanie wyjaśnić jak ukształtowało DC Knight Terrors jak całe wydawnictwo odcięło się od tego zaraz po domknięciu eventu? Nawet Williamson, który był autorem nie robi do tego odwołań.
Z Dawn of DC to na tym zdjęciu jest tylko Batman Zdarsky'ego.OK, ale obstawiam że mogę podciągnąć Batman: Detective Comics 1 pod to, bo ludzie i tak się gubią jak są dwie serię Detective Comics z Uniwersum DC, a tak zawsze łatwiej jest powiedzieć "zacznijcie od 1 z Dawn of DC"
Z Lazarus Planet się zgodzę, ale jesteś mi wstanie wyjaśnić jak ukształtowało DC Knight Terrors jak całe wydawnictwo odcięło się od tego zaraz po domknięciu eventu? Nawet Williamson, który był autorem nie robi do tego odwołań.Zakończenie jest podbudową pod kolejny crossover Beast World.
Zakończenie jest podbudową pod kolejny crossover Beast WorldTo jest nadużycie. Origin Doctora Hate’a nie jest potrzebny do czytania „Beast World”. Na tej zasadzie Egmont chcąc wydać „Lazarus Planet” powinien wydać całą serię „Robin” Williamsona (która akurat jest fajna więc w sumie warto, hehe).
Wydanie Urban Comics ma takieLiczę, że ludzie w Egmoncie pójdą po rozum do głowy bo to są jedne z najgorszych okładek w tym evencie.
To jest nadużycie. Origin Doctora Hate’a nie jest potrzebny do czytania „Beast World”. Na tej zasadzie Egmont chcąc wydać „Lazarus Planet” powinien wydać całą serię „Robin” Williamsona (która akurat jest fajna więc w sumie warto, hehe).Teoretycznie tak, jednak widziałem już pytania o mniej ważne rzeczy dotyczące Marvel czy DC, więc ta geneza ma znaczenie co dla niektórych, a są też tacy co muszą przeczytać każdy kryzys/crossover (nawet tu na forum są takowi krzykacze co zarzucają Egmontowi, że nie wydaje im eventów DC). Druga sprawa to jednak część Dawn of DC i patrząc, że od pewnego czasu wszystkie eventy DC (jak chociażby Kryzys Bohaterów czy Lewiatan) są wydawane, więc Knight Terrors też pewnie zostanie wydane. A co do Robina, to coś tam wiem a moich źródeł, ale nie będzie tej serii, bo jednak DC się u nas nie sprzedaje poza Batmanem.
A co do Robina, to coś tam wiem a moich źródeł, ale nie będzie tej serii, bo jednak DC się u nas nie sprzedaje poza Batmanem.To akurat jest mocno powiązane, więc można to zgrabnie przeplatać i spiąć dwa pierwsze tomy w jeden:
To akurat jest mocno powiązane, więc można to zgrabnie przeplatać i spiąć dwa pierwsze tomy w jeden:3 będzie, bo jest w zapowiedziach na styczeń.
1. BATMAN VS ROBIN ROAD TO WAR (prequel do serii wyjaśniający skąd konflikt Damiana z ojcem)
2. ROBIN VOL 01 THE LAZARUS TOURNAMENT + ROBIN VOL 02 I AM ROBIN
3. BATMAN SHADOW WAR (ważny event z perspektywy Robina i al Ghulów)
4. ROBIN VOL 03 SECRETS AND SHADOWS
5. WORLD'S FINEST VOL 1 THE DEVIL NEZHA
6. BATMAN VS ROBIN
7. LAZARUS PLANET
W mojej ocenie wydanie tylko 6 i 7 da niekompletny i niezrozumiały obraz sytuacji (brak wyjaśnienia skąd konflikt w rodzinie, kim jest Mother Soul, a także kto jest głównym przeciwnikiem). A patrząc w jakiej formie jest teraz ongoing Batmana autorstwa Zdarsky'ego to powyższe komiksy są dobrym jakościowo superhero z gatunku akcji.
To ja oficjalnie: poproszę o zapowiedzi na luty 😎Też bym chciał ale chyba się pojawią w przyszłym tygodniu
plany wydania serii z Kapitan MarvelPo wtopie filmowej czas na wtopę komiksową? A później podwyżki żeby sobie odbić strzał w stopę.
Po wtopie filmowej czas na wtopę komiksową? A później podwyżki żeby sobie odbić strzał w stopę.
pani Alicja napomknęła też o wartościowych historiach z Czarną Wdową do wydania, ale też bez konkretówZ tych naprawdę wartych wydania na pewno jest Black Widow Edmondsona (całość zebrana w Black Widow Modern Era Epic Collection: Chaos), ale to warto wydać razem z Punisherem Edmondsona, ze względu na dwuzeszytowy crossover pomiędzy seriami, który jest tak napisany, że każdy z zeszytów opowiada tą samą historię, ale z perspektywy jednego z bohaterów i nawet jak nie zna się tego drugiego zeszytu to i tak rozumie się całą historię, nie mając wrażenie, że coś zostało pominięte.
(https://i.imgur.com/epsZByu.jpg)
Where zapowiedzi?
Tak z ciekawości - sam robię jakieś wstępne isty zakupowe na kolejne miesiące. W miarę pojawiania się kolejnych informacji aktualizuję ich liczbę, cenę, datę itd. ale nie rozumiem skąd takie ciśnienie na te zapowiedzi?
Zamawiacie komiksy od razu w przedsprzedaży na stronie sklepu egmontu? O co chodzi?
Opowieść „Chibi Usagi” jest tworzona przez supergwiazdę komiksu amerykańskiego, scenarzystę i rysownika Stana Sakaiego („Usagi Yojimbo”), oraz jego żonę Julie.
Drugi tom Batman: No Man's Land już po dwóch miesiącach i do tego 20 zł tańszy! Juhu :)
Poproszę o opinie na temat Jenny Finn.Wiktoriańska Anglia, brud, macki, deformacje, mrok, horror trochę w klimatach Edgara Alana Poe a z dużym wpływem Lovecrafta. Za warstwę wizulaną odpowiada Troy Nixey znany u nas z Zagaldy Gothma, Mignola rysował tylko okładki i odpowiada za scenariusz. Nie jest to część uniwersum Hellboya. Bardziej dla fanów samej twórczości Mignoli.
20 zł tańszy, ale o ponad 100 stron cieńszy. Pierwszy tom 588 stron, drugi 420 :(Patrzę na to z innej strony - do tej pory klasyczny Batman był za 199,99 zł niezależnie od tego czy miał 552, czy 744 strony, więc zawsze mogli tę cenę utrzymać również przy 420 ;) Nowa pokrywa się ze Spider-Man Epic Collection (tom 7 miał tę samą objętość i okładkową).
Dopiero teraz zobaczyłem że Jenny Finn kosztuje aż 80zł za 136stron... dla porównania Król Deadpool 90zł za 252 strony, Hulk też 90zł za 300stron... Liga sprawiedliwości tom 3 60zł za 144 strony ::)Obstawiam niższe nakłady niz Marvele i DC. Twarda oprawa wynika z tego aby ten komiks pasował do pozostałych pozycji Mignoli.
Rozumiem że to przez HC ale czy jest sens takie cienkie w HC pchać za taką cene :o
Zastanawiam się nad Spider-Man Noir (...) Co myślicie na temat tema Noir-a? Warto przeczytać?Jeśli spodziewasz się że charakterem to postać będzie zbliżona do tego jak została zaprezentowana w filmie Spider-man Uniwersum to możesz się zawieść. Widzę, że w zbiorczym znajdują się 3 główne mini serie z tym bohaterem oraz kilka one shotów powiązanych luźno ze Spider-verse. Te 3 mini serię mają charakter klasycznej pulpy, w której bohater mierzy się nazistami i sprzyjającymi im wersjami złoli z rzeczywistości Noir. 2 pierwsze mają bardziej poważny charakter, trzecia jest luźniejsza bardziej przgodowa.
Oj egmonty, egmonty... poprawcie to.No ale co jest nie tak z tym opisem?
No ale co jest nie tak z tym opisem?Nie jestem biografem rodziny Sakai, ale AFAIK Julie to córka Stana, a jego żona, Sharon, od kilku lat nie żyje (niestety).
Julie Fujii-Sakai to druga żona Stana.Dzięki Motyl.
https://emifujiiphotography.com/wp-content/uploads/2015/11/17-451-post/Sakai-Fujii_0159-685x1024.jpg
https://www.facebook.com/officialstansakai/posts/my-wife-julie-fujii-sakai-has-created-her-brand-chibi-time-and-they-now-have-a-f/1441342329225833/
Od kiedy skończyło im się stare Vertigo, najwyraźniej zarazem skończyły im się pomysły.Z tym że się skończyły serie Vertigo to nie do końca prawda. Prawdą jest że wydali chyba te najbardziej znane, ale spora część to wznowienia/dokończenie tego co wydawała Mandargora (100, Y, Transmetropolitan, DMZ, Hitman - dobra tu trochę naciągam bo to DC), wznowienia ich serii wydawanych w latach 2000 (Sandman, Lucyfer, komiksy Gaimana z Vertigo, Amerykański Wampir, Kaznodzieja, Top 10, Hellblazer, Saga o Potworze z Bagien, Baśnie) wraz dodatkowymi częściami, albo komiksy opierające się na konkretnym znanym w Polsce twórcy: Alan Moore (Promethea, Tom Strong, V jak Vendetta - to wznowienie po Poście), Grant Morrison (Doom Patrol, Niewidzialni, Animal Man), Ed Brubaker (Śpioch), Warren Ellis (Globalne Pasmo), Tom King (Szeryf Babilonu), Jeff Lemire (Łasuch), Brian K. Vaughan (Ex Machina), Jason Aaron (Skalp). Tak naprawdę tylko tylko Ludzie Północy (choć Barian Wood może był znany, ale nie tak popularny jak wcześniej wymienienie) i Shade – Człowiek Przemiany to są serie z Vertigo, które dla Egmontu były nowościami, bez wsparcia znanego twórcy.
20 zł tańszy, ale o ponad 100 stron cieńszy. Pierwszy tom 588 stron, drugi 420 :(Patrząc na zawartość idziemy 1:1 do rozpiski która swego czasu była w nitce z Batmanem, więc była do przewidzenia mniejsza ilość stron. Liczę w sumie, że w jakimś tomie dodadzą Batman: Harley Quinn, bo nie widziałem jej w żadnym tomie, a całkiem przyjemna historia, która mimo wszystko dzieje się podczas Ziemi Niczyjej (Tak wiem Bazylu, że to byłby dubel bo była w 2 tomie BiZ ;) )
Ale trzeba chcieć je wydać.No właśnie, a już dłuższy czas Vertigo wydaje mi się u nas zaniedbane.
2) The Losers (Straceńcy) Andy Diggle (scenariusz), Jock (rysunki) sensacyjny komiks, gdzie specjalny oddział zostaje zdradzony przez CIA i szuka sposobności aby się odegrać. Pierwszy TPB wydał wieki temu Taurus, 32 zeszyty zebrane w 7 zbiorczych.
5 zbiorczych.
Napisałem, że skończyło IM się Vertigo, a nie, że w ogóle.No właśnie IM się też nie skończyło jak pokazałem powyżej, bo jednak większość tego ma zahaczenie w tym co wydają lub wydali. Zasadniczo to można byłoby powiedziećze, że IM się skończyło Vertigo jakbym zaczął tu wymieniać tytuły które wyszły w Vertigo, ale nie polskiemu czytelnikowi nic totalnie nie mówią: American Carnage, Madame Xandau itp.
Im się skończyło -> przestali je wydawać. Poza Hellblazerem. W tym rzecz.
Wygląda na to ze nic nie przestali tylko wydaja wszystko w swoim tempie....W przypadku (byłego) Vertigo przez dwa pierwsze miesiące 2024 ilość pozycje jakie wyjdzą wyniesie równe 0. I to chyba o to głównie chodzi.
W przypadku (byłego) Vertigo przez dwa pierwsze miesiące 2024 ilość pozycje jakie wyjdzą wyniesie równe 0. I to chyba o to głównie chodzi.
@jedrol
Powtórzę się, ale Knightfall i pozostałe grube, klasyczne Batmany od Egmontu, to najlepsze rzeczy z tą postacią, od tego wydawnictwa, jakie przeczytałem. Warto to było kupić, jeśli nie miało się wcześniej choćby wersji z TM Semic albo oryginalnych wydań po angielsku. Sam jestem zdziwiony, jak gładko mi to wchodziło. Ale jeśli w sercu lubi się Batmana, to się docenia takie dobre serie. Z Supermanem podobnie.
Zasadniczo to można byłoby powiedziećze, że IM się skończyło Vertigo jakbym zaczął tu wymieniać tytuły które wyszły w Vertigo, ale nie polskiemu czytelnikowi nic totalnie nie mówią: American Carnage, Madame Xandau itp.Zostało jeszcze choćby Mystery Theater o którym chyba Kołodziejczak kiedyś mówił czy Dead Boy Detectives z bardziej znanych. Poza tym jak sam wspomniałeś mniej znane rzeczy w stylu The Exterminators czy pojedyncze strzały jak Bite Club czy Enigma. Chyba po prostu muszą zobaczyć jak się Shade The Changing Man będzie sprzedawał.
Będę się jeszcze bił z myślami o Tintinie. Czyta mi się z przyjemnością ale takie trochę na jedno kopyto się robi.Mówisz o tomach 1 i 2?
i Miluś. :-*
Po wojnie Herge założył magazyn "Tintin" i utrwaliła się główna piątka bohaterów: Tintin, Kapitan Baryłka, Lakmus i Tajniak i Jawniak.
Po wojnie Herge założył magazyn "Tintin"
Gdzieś mi kiedyś mignęło info o tym, że Egmont ma wydawać Ultimate Spider-Man z Milesem. Tylko nie pamiętam, czy była to plotka, czy zapowiedź. Ktoś coś kojarzy?Padła taka wypowiedź na spotkaniach na festiwalach (KW lub emefka). Ale to było bardzo ogólne stwierdzenie bez szczegółów i kiedy ma to nastąpić.
Mówisz o tomach 1 i 2?
Ta seria miała jeszcze tyle zmian, że to co było na początku, to nie ma nic wspólnego z tym, czym ta seria się stała na koniec. Wg mnie w tomach 3 i 4 są dopiero albumy, które ostatecznie definiują serię. W 3. debiutuje kapitan Baryłka, a w 4. profesor Lakmus.
postaci Tintina nie da się lubić. Kawał uja.
I dlatego go lubię.
postaci Tintina nie da się lubić.
potrafisz pamflety po 3 strony pisać o jakimś kaczorku Disneya
A ja sobie i reszcie życzę jeszcze (poza tymi wymienionymi wcześniej) więcej komiksów Warrena Ellisa. Jest to autor, któregow u nas trochę prac wyszło, ale jeszcze też dużo dobra zostało. Avatar, Image i inne wydawnictwa sporo go wydały, a i prawa mogą należeć do niego.
Ale z Marvela wielki nieobecny to Nextwave. Toż to cudo nie z tej ziemi. Jeden ładny tom. Super scenariusz i genialne rysunki. Że też nikt tego nie wydał. Nawet tutaj na forum cicho. A to jedna z lepszych rzeczy, jakie ma Marvel. Genialny komiks.
W sumie zapowiedziano powrót do Thunderbolts Ellisa. Problem tylko w tym, że to pewnie będzie podwójne wydanie, czyli kosztujący o wiele za dużo półdubel.No cóż, Hachette podziabało wiele serii, to teraz inni wydawcy muszą je dublować, jeśli chcą wydać całość.
Mi nie chodzi o wydawanie od drugiego trejda. Tylko o to, żeby wydać pierwszy trejd osobno a drugi osobno. Tak jak było z Daredevilem 1 Millera, albo ostatnio ze Spider-Manem 1 Straczyńskiego. A nie że łączy się np. She Hulk i ci co mieli już pierwszy tom muszą płacić za niego jeszcze raz.
@Up
Tylko paradoks polega na tym, że jak nie było kioskowych kolekcji, to żadne inne "porządne wydawnictwo" nie wydawało tych twoich kompletnych tomów. ;) Dopiero Hachette odbudowało rynek komiksowy w Polsce po latach posuchy. I wtedy inni przyszli na gotowe. I jeśli Kolekcje są takie złe, to czemu Egmont powtarza tą ideę wydając Milestones X- Men? Albo pojedyncze tomy typu Wojna Domowa lub Tajna Inwazja?
Mi nie chodzi o wydawanie od drugiego trejda. Tylko o to, żeby wydać pierwszy trejd osobno a drugi osobno. Tak jak było z Daredevilem 1 Millera, albo ostatnio ze Spider-Manem 1 Straczyńskiego. A nie że łączy się np. She Hulk i ci co mieli już pierwszy tom muszą płacić za niego jeszcze raz.Najlepsze jest to, że nikt nic nie musi robić, że ty masz jakiś problem z uzależnieniem od komiksów to nie każdy tak ma, żę MUSI wszystko co zły Egmont wydaje kupować. ;D
Mamy zapowiedzi Egmontu na luty (https://filmozercy.com/wpis/zapowiedzi-na-luty-2024-roku-od-egmontu-batman-joker-deadpool-i-inne).
Coś długo nie ma tych zapowiedzi na luty. Wyczekuję ostatniego tomu Niewidzialnych i drugiego Shade'a, w przypadku tego drugiego pewnie marne szanse na luty...
Mamy zapowiedzi Egmontu na luty (https://filmozercy.com/wpis/zapowiedzi-na-luty-2024-roku-od-egmontu-batman-joker-deadpool-i-inne).
Plus Weapon X w Marvel Limited w okolicach jesieni (MFKiG).Weapon X w Marvel Limited to wiadomo już od czasu poprzedniej emefki, nadal jednak nie wiadomo na jakim papierze zostanie to wydane, a pytanie o to padało już kilka razy ze strony czytelników.
Daredevil Znowu w czerni Charlesa Soule'a w 3 tomach.
Weapon X w Marvel Limited to wiadomo już od czasu poprzedniej emefki, nadal jednak nie wiadomo na jakim papierze zostanie to wydane, a pytanie o to padało już kilka razy ze strony czytelników.
Weapon X w Marvel Limited to wiadomo już od czasu poprzedniej emefki, nadal jednak nie wiadomo na jakim papierze zostanie to wydane, a pytanie o to padało już kilka razy ze strony czytelników.Wiem, że wiadomo, nie musisz się czepiać. Napisałem że na jesieni, co nie było wiadome.
@Brzon gdzie ty widzisz czepianie się? Wyluzuj trochę. Chodziło mi o zaznaczenie, że do tej pory nie podali na jakim papierze chcą to wydać, a takie pytanie padło nawet na emefce, kiedy była zapowiedź. I trzeba było się przyczepić o Dardevila, nie miałbym z tym problemu.Takie odniosłem wrażenie. Ale Ok. Luzuje.
Każdy Limited jest wydany na tym śnieżnobiałym grubym offsecie, a ten komiks nie zasługuje na taki papier, tylko na szary offset na jakim jest wydrukowany np. Black Kiss, aby zachować kolory jakie zaplanował Barry Windsor-Smith, żeby nie świeciły się tak jak psie jajca w kolekcji Hachette.
W Weapon X papier to jedno, ale po okładce wnoszę, że wydanie bedzie zawierało dodatkowe zeszyty, czy nie?Jeśli się nie mylę to będzie wydanie oparte na Wolverine Weapon X Gallery Edition HC.
Pani Alicja powiedziała że [piszę z pamięci] że Deadpool/Spiderman to będzie jedyny na razie Modern Era Epic Collection. Tylko pytanie czy to będzie tylko materiał pokrywający się z oryginalnym wydaniem zbiorczym czy tom wydany jako MEEC? Może być tak, że jednak to wyjdzie jako "zwykły" komiks bez logo MEECollection. Z tym że takie deklaracje "jedyny dotąd komiks z serii Modern Era Epic Collection" mogą wprowadzać w błąd, no bo w końcu ta seria wyszła jako samodzielny zbiór zeszytów, więc jeśli nie wyjdzie jako MEEC, to nie warto o tym wspominać.Okładka jaka jest pokazana w tym filmie sugeruje, że będzie to oparte na Modern Epic Colletion, a nie żadnym innym wydaniu.
Michał, no, ale nie o to mi chodzi na czym będzie oparte tylko czy to będzie taka polska wersja tego Epika: logo i układ graficzny oryginalnego Epika + prastara polska tradycha sztywnych opraw dla Epików.Masz już pokazaną okładkę, czyli będzie taka jak oryginalnego epika. Będzie na miękko, było to potwierdzane kilka razy. Rozmiarem jak inne miękko okładkowe Marvel jak Now, Now 2.0 oraz Fresh. Nie wiadomo jak będzie wyglądał grzbiet, ale nie zdziwiłbym się, że będzie normalna numeracja oraz tytuł, bo jest to seria zamknięta. Patrząc, że pierwszy epic zawiera 3 pierwsze tpb, to całość zmieści się w 3 tomach.
Masz już pokazaną okładkę, czyli będzie taka jak oryginalnego epika. Będzie na miękko, było to potwierdzane kilka razy. Rozmiarem jak inne miękko okładkowe Marvel jak Now, Now 2.0 oraz Fresh. Nie wiadomo jak będzie wyglądał grzbiet, ale nie zdziwiłbym się, że będzie normalna numeracja oraz tytuł, bo jest to seria zamknięta. Patrząc, że pierwszy epic zawiera 3 pierwsze tpb, to całość zmieści się w 3 tomach.Piszesz "taka jak oryginalnego epika" ale nie wiemy czy będzie logo. Z logo to będzie Epik 1:1 a bez logo to... w ogóle nie będzie Epik czyli nie będzie to zaczątek nowej serii (bo jak już raz dadzą logo to mogą np. raz do roku wydać pod tą marką). Nie muszę mieć w KAŻDEJ serii twardej oprawy, żaden problem.
Taka moja refleksja: zaprawdę, powiadam wam, prędzej dostaniemy każdy nowy komiks Toma Kinga w oryginale kolejno: w zeszytach, trejdach (czasem po 2 tomy), zwykłych HC, deluxe HC, aniżeli Egmont to coś nowego wyda/zapowie. Już wyszedł "Strange Adventures" deluxe edition, na wiosnę "Supergirl: Woman of Tomorrow" deluxe edition (na razie była tylko na miękko, ale ponoć to spora inspircja dla filmu który jest aktualnie w produkcji). Liczę na "Danger Street" deluxe do końca 2025 roku (na razi mamy zapowiedziane trejdy a sam nabyłem HC z oryginalną serią "DC 1st issue special", która jest bezpośrednią inspiracją tej właśnie zakończonej 12-zeszytowej maxi-serii).Ja już kupuję w oryginale to co mnie interesuje z DC. Ostatnio przeczytałem w końcu Animal Man Omnibus by Jeff Lemire i rany, ale to było dobre. Nie wiem dlaczego Egmont tego nie wydał, zwłaszcza że ta pozycja idealnie zazębia się z Swamp Thing Snydera. Brak Superman Smashes the Clan czy fenomenalnego Wayne Family Adventures (webtoonowy komiks, wychodzący obecnie w formie papierowej) też mnie dziwi.
Ale czy to takie ważne czy to sobie nazwą epic czy nie epic.Dla mnie ważne. Bo to jednak otwiera - jak pisałem - pewną małą furtkę. Wydasz jeden pod logo, potem wydasz może i drugi. Bez tego to po prostu podczepisz się pod inne serie (np. pod miękko okładkowe trejdy Marvela). Po prostu ja tak wolę. I chciałbym wiedzieć jak taka okładka będzie wyglądać, a na raiz enikt mi tego nie powie. Może po prostu pewni ludzie (ja) lubią zbierać seriami?
Człowieku to interesuje tylko ciebie. Takie czy inne logo, co za różnica? Logo zawsze mogą zmienić, mało razy to robili? Z takim czy innym logiem to tylko kolejny Marvelek. 10 głębokich wdechów i pomyśl co na twoim miejscu zrobiłby spider Man?Może nie generalizuj "tylko ciebie", dobrze? Bo wiem, że nie tylko mnie. Jesteś pewien że jestem "jedne na milion" czy jakoś tam? Bo ja myślę, że CIEBIE może to nie obchodzić, ale znajdzie się niejedna osoba, która podobnie patrzy na sprawę. Oczywiście ostatecznie zadecyduje samo wydawnictwo. Też lubisz mówić w podobnej manierze o różnych sprawach "komu to przeszkadza?" ? No więc, jak dobrze wiemy, pewne rzeczy/pewne stany komuś nie przeszkadzają a innym nie. I proszę mi tu protekcjonalnie nie pisać o "wdechach", jeszcze może mi każesz "gumę w majtach zluzować" bo bym chiał zobaczyć jakiś komiks wydany wa taki czy inny sposób, a ciebie to nie interesuje?
W filmie nadmieniono też, że nie podjęto jeszcze decyzji o wydawaniu Epic Spider-Mana z lat 60-70. Informacje na ten temat bliżej 2025 roku.Tak, tak po mojemu to (w przeciwieństwie do "Punishera", którego mało zostało do wydania) to nie będzie brakowało przez kolejne kilka lat nowych (czyli kolejnych w chronoilogii wydarzeń) Epików Spider-Mana do wydania (chociąż to ,może będzie głównie Clone Saga) i mam pewne wieści w tym temacie. W zeszły czwartek Marvel podał za pośrednictwem kanału Near Mint Condition na YouTube listę wznowień oryginalnych Epików, a w przyszły czwartek mają być podane (ponoć 18 tomów) zapowiedzi premierowych tomów serii, a w lutym kolejne 18. Są to komiksy planowane do wydania w 2024 i 2025 roku (i część już zapowiedzianych tomów z aktualnymi datami). Zatem na 100 % nie zabraknie tam zapowiedzi kolejnych chronologicznie Epików pajączka.
Piszesz "taka jak oryginalnego epika" ale nie wiemy czy będzie logo. Z logo to będzie Epik 1:1 a bez logo to... w ogóle nie będzie Epik czyli nie będzie to zaczątek nowej serii (bo jak już raz dadzą logo to mogą np. raz do roku wydać pod tą marką). Nie muszę mieć w KAŻDEJ serii twardej oprawy, żaden problem.Ale jesteś świadom, że te współczesne epiki pod kontem wizualnym wyglądaj inaczej niż klasyczne epiki, które do tej pory zostały u nas wydane? Tam zamiast czarnego poziomego paska u góry okładki gdzie jest napis Epic Colletion, masz czarny pionowy pasek na okładce po lewej stronie, gdzie jest Modern Epic Colletion. Do tej pory Egmont zawsze wydawał tak jak wyglądało to oryginalnie, każda okładka jest taka sama. Jest tylko jedna zmiana tytułu, ale okładka pozostała ta sama.
Nie, nie mam pokazane okładki bo to wciąż ORYGINALNA okładka - jest np. napis po angielsku, ocywiście moga go zostawić w polskim wydaniu, ale z tego co widzę (a ledwo co widać) to wciąż okładka amerykańskiego wydania.
Reasumując: nie wiemy wszystkiego na temat ostatecznej wersji tego komiksu, ja nie wiem, ale ty także nie :-)
Ale jesteś świadom, że te współczesne epiki pod kontem wizualnym wyglądaj inaczej niż klasyczne epiki, które do tej pory zostały u nas wydane? Tam zamiast czarnego poziomego paska u góry okładki gdzie jest napis Epic Colletion, masz czarny pionowy pasek na okładce po lewej stronie, gdzie jest Modern Epic Colletion. Do tej pory Egmont zawsze wydawał tak jak wyglądało to oryginalnie, każda okładka jest taka sama. Jest tylko jedna zmiana tytułu, ale okładka pozostała ta sama.To chyba ty mnie nie zrozumiałeś: nie chcę KLASYCZNEGO logo Epic Collection, tylko to logo z Modern Era Epic Collection, czyli dokładnie to co pokazała pani Alicja (z tym że to chyba nie jest polska wersja jeszcze). Gdzie ja napisałem że chcę takiego logo jak np. na Spider-Manach czy Punisherze poslkim? Przecież wyraźnie podawałem PEŁNĄ nazwę tej nowej serii Epików. Nie bardzo rozumiem po co się tak rozpisałeś czyniąc mi zarzut z czegoś czego NIE napisałem, z rzeczy których nigdy się nie domagałem. Ja jedynie - o ile to możliwe - chciałbym aby (skoro polska edycja ma bazować na tym wydaniu) miała takie logo jak oryginalne Modern Era Epic Collection. Chyba mnie po prostu NIE ZROZUMIAŁĘŚ. Słowa pani Alicji "wydamy tylko ten MEEC" dają pewne nadzieje na to, że jednak to będzie zbliżone do takiego oryginalnego wydania. Ja pisałem o jednym a ty o czymś zupełnie innym.
Jeśli egmontu kupiłby inną licencję na ten komiks np. na standardowe wydanie tpb np. 2w1 to by to opisywał jako zwykłe wydanie tpb 2w1, ale cały czas jest to przedstawiane jako Modern Epic Colletion, czyli tą konkretną licencję pewnie kupił. Wątpię więc, aby nagle stwierdzili robimy swoje epiki, tym bardziej że od jesieni przedstawia konkretną okładkę tego wydania tylko, że oryginalną, bo może jeszcze nie jest gotowe tłumaczenie tytułu.
Masz dziwny problem, którego nie rozumiem.
@Kandor naucz się czytać ze zrozumieniem, napisałem wyraźnie tak jak oryginalne wydanie. ORYGINALNE WYDANIE MODERN EPIC COLLETION. Wytłumaczyłem ci, że klasyczne epiki wyglądają inaczej niż współczesne, a ty ciągle swoje, a teraz nawet piszesz, że chcesz, żeby było tak jak pani Alicja pokazał, o czym pisałem od początku. Naprawdę nie wiem o co ci chodzi? Oczekujesz jakiś obietnic od Egmontu? Że inne współczesne epiki też będą na miękko? To się raczej nie doczekasz. I nie bez powodu pokazują kolejny raz tą samą okładkę tego epika.Po kiego grzyba mnie atakujesz? Jeszcze raz: napisałem że od początku tylko sobie tego życze żeby wyszło tak jak pani alicja pokazała tego Deadpoola? Co ty piszesz że ja chcę inne epiki na miękko? Współczesne to jakie? Chyba właśnie Modern Era Epic Collection? Ktoś pisał że to na miękko wyjdzie, ja na to nie mam wpływu, wolałbym na twardo. Wciąż uważam, że to TY nie potrafisz przeczytać tego co ja piszę ze zrozumieniem i "głupiego" ze mnie robisz? Wkładasz mi w usta stwierdzenia ("Oczekujesz jakiś obietnic od Egmontu? Że inne współczesne epiki też będą na miękko? To się raczej nie doczekasz."), których ja nie sfoermułowałem. Naprawdę to ty masz problem. Tak w ogóle ma tę nową serię po angielsku więc wiem jak wygląda, żadnego problemu nie robię, tylko ty mi wciąż coś, nie wiadomo co imputujesz. To proste jak matematyka: jest sobie taka okładka https://www.amazon.com/SPIDER-MAN-DEADPOOL-MODERN-EPIC-COLLECTION/dp/1302951645/ref=sr_1_4?crid=XMUWKGNNM4E8&keywords=modern+era+epic+collection&qid=1704571257&sprefix=modern+era+%2Caps%2C196&sr=8-4 i on jest sobie na filmiku (8:33) https://www.facebook.com/swiatkomiksu/?locale=pl_PL i taki oto Kandor, jakoś tak z rana, napisał że fajnie jakby z taką wersją okładki wyszło, a taki michał81 mnie, nie wiem do tej pory, za co/o co atakuje! No, jaki w końcu masz/miałes za problem? Chyba że sobie ubzdurałeś że chcę aby te KLASYCZNE Epic Collection na miękko wydawać ja nigdy tego nawet nie sugerowałem.Jeśli "współczesne" to dla ciebie te "klasyczne", no to sory, ale jeśli zdarzyło mi się napisać "współczesne" to tak po mojemu to oznacza "modern era" bo tak by się to przekładało. I o to ci chodziło? Bo znudziło mi się zgadywanie.
Pokrótce - dyskusja jest o tym, czy w polskiej wersji na okładce będzie napis "Modern Era Epic Collection". Możecie już się rozejść.A jak nie będzie to w czym problem? Znowu jak będzie to też w czym problem?
Pokrótce - dyskusja jest o tym, czy w polskiej wersji na okładce będzie napis "Modern Era Epic Collection". Możecie już się rozejść.No właśnie chyba koledze się wydawało że ja sobie życzę wydawania tych starych epików u nas na miękko czy coś i może "współczesne" to dla niego te "klasyczne" (czyli te podstawowe, te pierwsze, te co mają u nas swoją wersję). Jednak dl amnie "współczesne" = "modern era" bo na to wskazuje logika. Jednak wciąż tylko ZGADUJĘ.
No właśnie chyba koledze się wydawało że ja sobie życzę wydawania tych starych epików u nas na miękko czy coś i może "współczesne" to dla niego te "klasyczne" (czyli te podstawowe, te pierwsze, te co mają u nas swoją wersję). Jednak dl amnie "współczesne" = "modern era" bo na to wskazuje logika. Jednak wciąż tylko ZGADUJĘ.Wyraźnie ci napisałem czym różnią się klasyczne, a czym różnią się współczesne. To ze ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem to nie jest moja sprawa.
A jak nie będzie to w czym problem? Znowu jak będzie to też w czym problem?Kandorowi chyba chodzi o to, że jak zostawią to oznaczenie, to będzie sugerować, że to może być start nowej serii w Egmoncie i w przyszłości może wydadzą kolejne współczesne Epiki.
Kandorowi chyba chodzi o to, że jak zostawią to oznaczenie, to będzie sugerować, że to może być start nowej serii w Egmoncie i w przyszłości może wydadzą kolejne współczesne Epiki.Nikt im tego nie zabroni. I nie ma znaczenia czy kolejne będą na miękko czy na twardo, bo przecież Marvel Now wydają zarówno na miękko jaki na twardo.
Naprawdę nie wiem już o co ci chodzi.Ale ja nadal nie wiem po co na mnie wjechałeś? Od początku mi chodziło o to że NIE CHCĘ żeby coś zmieniali (a wciąż moga to zrobić, prawda?), tylko żeby było tak jak na tym projekcie na filmiku: i u nas i u nich. Czyli że to byłby pierwszy numer serii i może kiedyś zdecydowaliby się na kolejny (ale nie wiem co to by mogłoby być - musiałoby być coś popularnego)z Modern Era Epic Collection. A ty jakoś to sobie w głowie przeinaczas i po mnie ZUPEŁNIE BEZ CELU jedziesz. Tylko zmarnowałeś swój i mój czas. Głupi jestem że tego twojego wpisu nie olałem już na początku, ale już tak mam, że nie cierpię jak ktoś mi coś zarzuca bez słuszności kiedy ja pisze o - zdawałoby się - prostej rzeczy. Jeszcz mi bezczelnie wmawiasz że to JA czytam bez zrozumienia.
Piszesz o jakimś zmianie logo. O jakiś furtkach. O tym że masz to w oryginale. Nie oczekujesz obietnic, ale piszesz o jakieś nadziei. Nie bez powodu pokazali okładkę współczesnego epika. Powiedzieli, że ma być na miękko. Napisałem ci na początku - ma być tak jak oryginalne wydanie.
A ty cały czas masz o coś problem.
Kandorowi chyba chodzi o to, że jak zostawią to oznaczenie, to będzie sugerować, że to może być start nowej serii w Egmoncie i w przyszłości może wydadzą kolejne współczesne Epiki.No, DOKŁADNIE o to, i tylko o to ale ktoś jakieś dziwne teorie na tym zbudował.
Nikt im tego nie zabroni. I nie ma znaczenia czy kolejne będą na miękko czy na twardo, bo przecież Marvel Now wydają zarówno na miękko jaki na twardo.Nie wydają. Wydają na miękko i twardo komiksy z Marvel Now w tym sensie, że się pierwotnie w USA w nim ukazały. U nas to już jest na miękko ze skrzydełkami jako różne inkarnacje marvel now, a starsze komiksy z MN jako Marvel Classic na twardo (chyba że coś jeszcze przegapiłem, choć nie wydaje mi się). Jak już ruszą z jakąś serią u nas, w sensie U NAS to będzie jakaś seria zapoczątkowana, to już będzie tak albo tak, jednolity format i oprawa (wyjątek to Marvel Limited, podobnie jak z DC Limited). To jak i w jakiej serii wyszło/było wznawiane w USA w Marvelu, to kwestia poboczna. Coś też może kiedyś trafić do Marvel Deluxe czy innej serii.
Nie wydają. Wydają na miękko i twardo komiksy z Marvel Now w tym sensie, że się pierwotnie w USA w nim ukazały. U nas to już jest na miękko ze skrzydełkami jako różne inkarnacje marvel now, a starsze komiksy z MN jako Marvel Classic na twardo (chyba że coś jeszcze przegapiłem, choć nie wydaje mi się). Jak już ruszą z jakąś serią u nas, w sensie U NAS to będzie jakaś seria zapoczątkowana, to już będzie tak albo tak, jednolity format i oprawa (wyjątek to Marvel Limited, podobnie jak z DC Limited). To jak i w jakiej serii wyszło/było wznawiane w USA w Marvelu, to kwestia poboczna. Coś też może kiedyś trafić do Marvel Deluxe czy innej serii.Czyli zapowiedziany Daredevil Soula to wg ciebie nie jest Marvel Now 2.0? Zapowiedziany Loki Agent Asgardu to nie jest Marvel Now? Wydani Lepsi wrogowie Spider-Mana to nie jest Marvel Now? Dwa tomy Daredevila Waida to nie jest Marvel Now?
Widzisz, o TAKICH niuansach byśmy sobie podyskutowali miast marnować czas na to abym ja tobie musiał tłumaczyć (o ile już po niewczasie zrozumiałeś) że "nie jestem wielbłądem", jak to się mawiało.
I takim tempem skończymy z tymi żółtkami za ponad cztery lata. Nie dość że seria fatalna, to jeszcze to tempo wydawania... Dramat.Tempo wydawania dostosowuje sie do tych ktorzy kupuja, a nie do tych, ktorzy nie kupuja...
Tempo wydawania dostosowuje sie do tych ktorzy kupuja, a nie do tych, ktorzy nie kupuja...To raczej oczywiste, niemniej Egmont tak już ma, że na początku wydaje częściej daną serię, by później spowolnić i raczej wyniki sprzedaży nie mają tu nic do rzeczy, bo to jest zaplanowane (wcześniej) działanie.
Prosimy o zapowiedzi na marzec !!!
będą na dniach@glutamiluta
ORŁY RZYMU zbiorczy tom 5 albumów. No tutaj oczekuje komentarza od wydawcy. Co dalej planują z tą serią ?Nie zapowiadali, że wydadzą to w dwóch integralach po 3 tomy? To skoro teraz wydadzą 5 w 1 to co z tomem 6?
Nie zapowiadali, że wydadzą to w dwóch integralach po 3 tomy? To skoro teraz wydadzą 5 w 1 to co z tomem 6?Najprawdopodoniej mają informację od wydawcy/twrócy ile będzie finalnie tomów (albo chociaż przybliżoną), więc moga zaplanować ilość tomów. Taurus taką miał informacje, ale chyba jest ona już nieakualna, bo z tego co wiem seria miała zakończyć się wcześniej, a zapowiedzi Mariniego wychodzi, że jeszcze trochę potrwa.
Najprawdopodoniej mają informację od wydawcy/twrócy ile będzie finalnie tomów (albo chociaż przybliżoną), więc moga zaplanować ilość tomów. Taurus taką miał, ale chyba jest ona już nieakualna, bo z tego co wiem seria miała zakończyć się wcześniej, a zapowiedzi wychodzi Mariniego wychodzi, że jeszcze trochę potrwa.
No dobra, ale teraz po integralu będą wydawać na bieżąco pojedyncze na miękko czy co? Mogliby się skonkretyzować co do planów.Na miekko to mozna zapomnieć. Predzej pojedyncze w HC jak w przypadku Lanufesta. Choć mi to wygląda, że będą zbiorcze, tylko nie wiem czy po równo na tom.

Wezmę Pająki, She-Hulk, pewnie również Orły Rzymu.Taki sam zestaw jak kolega, poproszę. I frytki do tego ;)
Z tego co pisał Marini na FB odnośnie Orłów Rzymu to 6 tom jest tak jakby przejściowy, a dwa następne ( 7 i 8 ) mają być dyptykiem. Zobaczymy jak to Egmont ugryzie. Pewien jestem tylko jednego - i tak zrobią to szybciej niż miałby to wydać Taurus (pozdrawiam wszystkich czekających na kolejne tomy Mureny, Orbitala, Pożogi, Elryka, Ira Dei, Shi, Ekho, Aristophani czy Zamku Zwierzęcego)
Uniwersum DC wg Gaimana warto? Jedna historia powtarza się z BiZ, a reszta warta jest zakupu?Z wyjątkiem krótkiej historii z Metamorpho, to w całości dubel z BiZ tom 3 i tom 5. Moim zdaniem, osoby mające te tomy kolekcji mogą spokojnie odpuścić.
Spider-Man/Deadpool (2018-2019) - Til Death Do Us:Problem jest taki, że cały ten crossover został wydany w tomie Deadpool. Tom 8: Póki śmierć nas… (Deadpool #28-29, Deadpool & the Mercs For Money #9-10 oraz Spider-Man/Deadpool #15-16).
Spider-Man/Deadpool #15-16, 19-32; Deadpool (2015) 28-29; Deadpool and the Mercs for Money #9-10
Swoją drogą Venom ma już 4 tomy, może to byłaby ciekawa propozycja no kolejny Modern Era Epic Collections od E.Tom pierwszy to ma być całość runu Daniela Waya, czyli to, co kiedyś zaczęła Mandragora. Wtedy po 20 latach dostalibyśmy całość historii po polsku, aczkolwiek nie wiem, czy ten komiks jest warty wydawania - choć z sentymentu to może i bym kupił :P
Coś tam zapowiadali, że będzie.Tylko niech Disney się wcześniej upewni, że nie w tym "czymś" żadnego Zombie Bombie czy innych Murzynków ;D
Tylko niech Disney się wcześniej upewni, że nie ma w tym "czymś" żadnego Zombie Bombie czy innych Murzynków ;D
Posty z filmikami i podsumowaniem, jak zrobił Wielki Rodrigues, to ja lubię i szanuję. Takich wspaniałomyślnych i dobrych ludzi nam trzeba!!i bezinteresownych!
Syn Dathomiry jest jeszcze z czasów Dark Horse.Bardziej chodziło mi o serie typu "Republic" czy "Empire".
Bardziej chodziło mi o serie typu "Republic" czy "Empire".Które "Republic"? Czy chodzi ci o epiki The Old Republic czy The New Republic? Bo to znaczna różnica, a twoja wypowiedź jest mało precyzyjna. ;)
Samo "Republic" ;)
https://starwars.fandom.com/wiki/Star_Wars:_Republic
Fajna rozpiska. Chyba trzeba będzie stare zeszytowe wydania ułożyć chronologicznie i jakoś fajnie je obłożyć. Oczywiście dopóki E nie wyda tego w zbiorczych. Już czas najwyższy na trochę klasycznego SW.
Nie kojarzę tych 0-6 w kolekcji.
.Cieszy dokończenie Skorpiona i Pasażerów wiatru.Mają być kolejne komiksy Mariniego, więc znowienie Drapieżców też nastąpi wcześniej lub później.
Gwiazdę pustyni w dwóch tomach zapowiedzieli wcześniej. Przydałoby się porządne wznowienie Drapieżców, tzn. tak jak zrobili to z Cyganem.
Liczę też na Imię róży Manary.
.
Dzięki. Mam kieszonkowe wydanie z czasów kiedy PIW miał prawa i tam nie było tej zapowiedzi.
Odnośnie Conana to jeszcze zabrakło jednego tomiku z nowoczesnego Marvela zanim prawa przejął Titan, a mianowicie King Conan (2021): https://www.marvel.com/comics/collection/93634/king_conan_trade_paperbackDwóch - brakuje nadal Age of Conan: Valeria (2020):
Czy E zapowiadał kiedyś Blueberry'ego wg Sfara i Blaina?
Czy E zapowiadał kiedyś Blueberry'ego wg Sfara i Blaina?Ależ bym chciał to przeczytać.
Ja czuję w kościach, że ta grudniowa niespodzianka to może być właśnie jakiś epic z SW. Egmont z buta wszedł w te nowe SW wydawane po 2020, wydają wszystkie serie, eventy i spin-offy, więc chyba im się to sprzedaje całkiem zadowalająco.Ja osobiście obstawiam segment dziecięcy od Dark Horse'a. Legendy nie sprzedawały się za dobrze, a po kolekcji DeAgostini ciężko będzie znaleźć chętnych na nowe wydania.
U mnie 5 pozycji miało być ale za 680zł ceny okładkowej, trochę mam dość tej sytuacji więc wywalę z tego co najmniej 2 pozycje.
Swoją drogą widzę że E. kombinuje jak może, Mroczny Kryzys w dwóch częściach, jedynka 366 stron więc jak drugi tom będzie miał podobnie to mógł to wrzucić w jednej cegle za np 250zł zamiast rozdrabniać się na dwie części?
Drugi tom ma 392 str., czyli 758 str. za 250? Powodzenia.Strasznie inflacyjny ten Flash się zrobił, rok temu była taka sam cena za 100 stron więcej :)
Wydali tak jak Urban Comics bo mieli już gotowe wydanie, za to Flasha złożyli inaczej niż amerykanie.
Kurcze kolejny miesiąc i dalej nie ma pierwszego interala XIII :(
Kurcze kolejny miesiąc i dalej nie ma pierwszego interala XIII :(Kolejny miesiąc i brak "Śmierci Supermana(itd.)".
Kolejny miesiąc i brak "Śmierci Supermana(itd.)".Czy była gdzieś informacja co dokładnie będzie zawierać to wydanie?
Strasznie inflacyjny ten Flash się zrobił, rok temu była taka sam cena za 100 stron więcej :)Masło też było tańsze rok temu :) ty pewnie chciałbyś za darmo? ;D
Masło też było tańsze rok temu :) ty pewnie chciałbyś za darmo? ;DZa darmo to Gieferg do recenzji by chciał, bo inaczej to by jej o komiksie nie napisał 😃😉
Masło też było tańsze rok temu :) ty pewnie chciałbyś za darmo? ;D
eh... widać że masła nie kupujesz, jakbyś kupował to byś wiedział że masło staniało, kiepski przykładWędliny za to mają takie ceny że musiałem zrezygnować z masła. Z tego wynika moja niewiedza ;)
Skarga utraconych ziem wychodzi na tyle szybko, że spokojnie mogli zbierać chociaż po dwa albumy, a nie wydawać takie cieniasy w HC.
Gdzie nowy Corto człowiek czeka i czeka i doczekać się nie może.No właśnie.
Nic tak nie wrukwia w komiksowie jak cieniasy w HC. Za to powinny być tortury.Co ty piszesz? Widziałeś temat Thorgala od Hachette? Same zachwyty.
(https://i.ibb.co/s299wCd/13-wyd1-tytus-okladka1.jpg)
Co ty piszesz? Widziałeś temat Thorgala od Hachette? Same zachwyty.To jest zupełnie insza inszość. Thorgale wychodzą od początku pojedynczo w kolekcji, a Skarga została wznowiona w dwóch powiększonych integralach i Egmont mógł spokojnie poczekać na materiał, na kolejne integrale, zamiast dorzucać takie cieniasy z przodu i z tyłu.
To jest zupełnie insza inszość. Thorgale wychodzą od początku pojedynczo w kolekcji, a Skarga została wznowiona w dwóch powiększonych integralach i Egmont mógł spokojnie poczekać na materiał, na kolejne integrale, zamiast dorzucać takie cieniasy z przodu i z tyłu.Tylko kiedy Egmont zapowiadał ten cykl nie było jeszcze wszystkich tomów, czyli licencja była kupiona dużo wcześniej na pojedyncze tomy. Zresztą identyczna sytuacja jest z 3 cyklem. Obecnie są rozgrzebane dwa cykle, gdzie żaden nie jest zakończony. 4 powinien zakończyć się w tym roku, a 3 do tej pory nie wiadomo kiedy dostanie ostatni tom. Mógł czekać kilka lat, a tak podtrzymuje zainteresowanie serią, albo ktoś mógł podkupić serię, jeśli chciałby wydać pojedyncze jak teraz wydaje Egmont.
Czy była gdzieś informacja co dokładnie będzie zawierać to wydanie?Nie było, jedynie podano (wstępnie) że rozplanowali to na 3 tomy. Zerknąłem na ten oryginalny omnibus (wydanie z 2022 roku) i on liczy sobie 1408 stron więc takie 400-500 stron na tom to dla Egmontu to i tak nadto, bo on teraz nie szaleje z objętością (jeszcze kilka lat temu wiele wydań zbiorczych miało po 600-700 stron) i wiele komiksów ma po 350 stron na tom. Więc wydadzą materiał z omnibusa podzielony na 3 tomy (możliwe że oprą się tradycyjnie na jakiejś francuskiej serii integrali z Urban Comics). To wszystko oczywiście spekulacje, najlepiej poczekać na pełny katalog, który ukaże się na przełomie kwietnia i maja. Ja stawiam na to, że pierwszy tom ukaże się w czerwcu-lipcu, a drugi w listopadzie :-)
"THE DEATH AND RETURN OF SUPERMAN OMNIBUS" czy coś więcej?
(możliwe że oprą się tradycyjnie na jakiejś francuskiej serii integrali z Urban Comics).Raczej nie. Urban Comics ma to wydane w 2 tomach i brakuje jakiś 300 stron w porównaniu do omnibusa.
Nie było, jedynie podano (wstępnie) że rozplanowali to na 3 tomy. Zerknąłem na ten oryginalny omnibus (wydanie z 2022 roku) i on liczy sobie 1408 stron więc takie 400-500 stron na tom to dla Egmontu to i tak nadto, bo on teraz nie szaleje z objętością (jeszcze kilka lat temu wiele wydań zbiorczych miało po 600-700 stron) i wiele komiksów ma po 350 stron na tom. Więc wydadzą materiał z omnibusa podzielony na 3 tomy (możliwe że oprą się tradycyjnie na jakiejś francuskiej serii integrali z Urban Comics). To wszystko oczywiście spekulacje, najlepiej poczekać na pełny katalog, który ukaże się na przełomie kwietnia i maja. Ja stawiam na to, że pierwszy tom ukaże się w czerwcu-lipcu, a drugi w listopadzie :-)Poprzednie wydanie omnibusa zawierało 1100 stron, więc było cieńsze od obecnego. Szczerze, to wolałbym, aby E wydał historię Doomsdaya, wg mnie idealne domknięcie historii z omnibusa ( Semic tego chyba nie wydał).
Poprzednie wydanie omnibusa zawierało 1100 stron, więc było cieńsze od obecnego. Szczerze, to wolałbym, aby E wydał historię Doomsdaya, wg mnie idealne domknięcie historii z omnibusa ( Semic tego chyba nie wydał).Tm-Semic nie wydało tych komiksów z Doomsdayem, jedynie Arek Wróblewski wstępnie obiecywał wydanie Hunter/Prey ale do tego nie doszło (podobnie jak do wydania takich komiksów jak: Dark Knight Returns, Hulk: Future Imperfect, Daredevil: Lot ślepca [nie wiem czy chodziło o historię "Flying Blind", która zaczęła się w "Daredevil" #375], a w "fazie" FunMedia oboecywał np. Planetary, Authority [to nawet zapowiedziano w formie reklamy na końcu jednego z komiksów] czy Daredevila ze scenariuszem Kevina Smitha). "Dowody" - strony klubowe z lat 1996-2002, a że nie mam obecnie w swoich skromnych zbiorach tych komiksów (nie wiem czy mam coś z Tm-Semic - "shame!shame! ;-)), to piszę wszystko z pamięci (o dziwo da się zapamiętać "pierdoły" przeczytane 28 lat temu ;-)).
https://www.atomcomics.pl/pl/p/SUPERMAN-DOOMSDAY-TP/74854
Nie pamiętam jedynie tego Lotu ślepca, ale reszta zapowiedzi była. I reklama Authority z dopiskiem Wyższej władzy.Jakoś w lipcu 1996 roku wyszedł drugi tom "Avengers: Ex Post Facto" (historia z Proctorem, obecnie zebrana np. w omnibusie "Avengers: The Gathering Omnibus") i tam chyba było na stronach klubowych o tym Daredevilu ("Lot ślepca" to wstępne, luźne tłumaczenie Arka, ale takie pamiętam). Jeśli ktoś ma ten komiks to proszę rzucić okiem :-)
Dodali jeszcze jedną pozycje z klasyki Marvela, na kwiecień:
Kapitan Ameryka. Stare rany, nowe porządki. Tom 9
Dodali jeszcze jedną pozycje z klasyki Marvela, na kwiecień:
Kapitan Ameryka. Stare rany, nowe porządki. Tom 9
to ostatni tom?Tak i Nie.
Tak i Nie.
Został jeszcze Winter Soldier do domknięcia całości, ale to oddzielna seria.
Tak i Nie.
Został jeszcze Winter Soldier do domknięcia całości, ale to oddzielna seria.
Cieszy mnie, że wskakuje kolejny Epic Spider-Mana.
Martwi, że nadal nie dostaliśmy pierwszego tomu Śmierci Supermana.
Coś mi się wydaje, że było mówione na spotkaniu z zapowiedziami na 2024, że Supek będzie wydawany na zmianę z Ziemią Niczyją. Ale może mi się tylko wydawać i nie dam sobie żadnej części ciała za to uciąć.
Dobra, to zapytam inaczej. Jak bardzo jest to oddzielna seria?9 tom to zbiorcze wydanie dwóch serii o Kapitanie Ameryce jakie pisał jednocześnie Brubaker w tym samym okresie. Jedna skupiona na Stevie i jego powrocie do roli Kapitana po powrocie z za grobu i druga skupiająca się na przeszłości Steve i Buckiego. Osobiście mi bardziej podobało się ta druga utrzyma w klimatach pulpy w czasie drugie wojny światowej z nazistami w tle, pierwsza to bardziej klasyczne superbohaterskie przygody. Nie jest to jakiś wielki finał, ale solidne zakończenie. W tym samym czasie do dwóch serii z Kapitanem (dokładnie pod ich koniec) Brubaker rozpoczął pisane serii z Winter Soldierem, która skupiała się już tylko na samym Buckim (choć z gościnnymi występami innych bohaterów). Ta seria to jest naturalna kontynuacja przygód Buckiego z serii z Kapitanem i z tego co było zapowiadane dostaniemy ją w jednym zbiorczym tomie.
Czy tom 9 to wielki finał, po którym następuje nowa seria, czy też jest to finał, który jest kontynuowany w Winter Soldier.
DODRUKI – PIERWSZA POŁOWA 2024 R.
Kajko i Kokosz Szkoła latania
Kajko i Kokosz Skarby Mirmiła, tom 5
Asteriks Przygody Gala Asteriksa, tom 1
Asteriks Wyprawa dookoła Galii, tom 4
Asteriks Walka wodzów, tom 6
Asteriks Asteriks legionista, tom 10
Asteriks Asteriks na igrzyskach olimpijskich, tom 12
Asteriks Asteriks w Hiszpanii, tom 14
Asteriks Obeliks i spółka, tom 23
Asteriks Asteriks u Reszechezady, tom 28
Enola i niezwykłe zwierzęta, tom 1
Studio tańca, tom 2
Śledztwa Enoli Holmes Sprawa dwóch zaginięć, tom 1
Światła Północy W dolinie trolli, tom 1
Światła Północy Uczennica Wyroczni, tom 2
Kamila i Konie Miłość Oceana, tom 1
Lil i Put Jak przelać kota do kieliszka?, tom 1
Louca Piłka w grze!, tom 1
Kaczogród. Carl Barks Siedem miast Ciboli i inne historie z lat 1954–1955, tom 3
Kaczogród. Carl Barks W Krainie Wielkich Jezior i inne historie z lat 19 56–1957, tom 6
Kaczogród. Carl Barks Zagubieni w Andach i inne historie z lat 1948-1949, tom 24
Najwybitniejsi Naukowcy Arystoteles. Głód wiedzy
Najwybitniejsi Naukowcy Darwin. Ewolucja teorii
Najwybitniejsi Naukowcy Maria Skłodowska - Curie. Pierwiastki promieniotwórcze
Najwybitniejsi Naukowcy Newton. Grawitacja w akcji
Sisters To ona zaczęła, tom 3
Sisters Plątać się pod nogami, tom 9
Smerfy Z życia Smerfów, tom 8
Smerfy i wioska dziewczyn Zakazany las, tom 1
Minecraft. Na pastwę mobów, tom 1
Sandman Preludia i nokturny, tom 1
Star Wars Wojna łowców nagród
Star Wars Ścieżka przeznaczenia, tom 1
Star Wars. Darth Vader Prosto w ogień, tom 2
Star Wars. Darth Vader Wojna łowców nagród, tom 3
Bloodborne Pieśń wron, tom 2
Thorgal Wyspa lodowych mórz, tom 2
Thorgal Ponad krainą cieni, tom 5
Thorgal Upadek Brek Zarith, tom 6
Thorgal Gwiezdne dziecko, tom 7
Thorgal Łucznicy, tom 9
Thorgal Oczy Tanatloca, tom 11
Thorgal Miasto zaginionego boga, tom 12
Thorgal Arachnea, tom 24
Thorgal. Saga Żegnaj, Aaricio, tom 1
Szninkiel
Dodrukowują Asterixa i zaczynają go jednocześnie wydawać w twardych?
Dodrukowują Asterixa i zaczynają go jednocześnie wydawać w twardych?
Asteriks w twardych? Coś mi umknęło. Brałbym.
Asteriks w twardych? Coś mi umknęło. Brałbym.Zapowiedzieli w Łodzi, szkoda, że nie w integralach.
Zapowiedzieli w Łodzi, szkoda, że nie w integralach.
Będzie dobrze :) Mam takie jakieś przeczucie, że będzie dobrze :)Nie uwierzę, dopóki nie zobaczę Tadeusza w stopce ;)
Będzie dobrze :) Mam takie jakieś przeczucie, że będzie dobrze :)
Proszono mnie, abym nie rozwijał, bo sprawy są w toku, a wiele rzeczy może podlegać zmianom. Ale jeśli plany, o których słyszałem, uda się zrealizować, to sądzę, że fani Asteriksa będą zadowoleni z nowego wydania.
Fanów Asterixa można zadowolić integralami, albo starym tłumaczeniem...
Są jeszcze inne sposoby :)
Fanów Asterixa można zadowolić integralami, albo starym tłumaczeniem...Są gdzieś takie integrale? Po ile tomów to zbiera?
Są gdzieś takie integrale? Po ile tomów to zbiera?
Niestety nie ma.Jak nie ma jak są. W języku angielskim są integralne i omnibusy. Nawet po francusku zdaje mi się że gdzieś na necie widziałem wydanie zawierające po dwa albumy.
Jak nie ma jak są. W języku angielskim są integralne i omnibusy. Nawet po francusku zdaje mi się że gdzieś na necie widziałem wydanie zawierające po dwa albumy.
Niestety nie ma.Czesi mają
Jak nie ma jak są. W języku angielskim są integralne i omnibusy. Nawet po francusku zdaje mi się że gdzieś na necie widziałem wydanie zawierające po dwa albumy.W wersji angielskiej zbiorcze w twardej okładce mają po 3 albumy. Mam tak wydaną prawie całą kolekcję. ;)
Kurcze troche lipa. Liczyłem na brakujące tomy Baśni, 100 naboi, Invincible czy Hellboya a tutaj nic a nic :(
Kurcze troche lipa. Liczyłem na brakujące tomy Baśni, 100 naboi, Invincible czy Hellboya a tutaj nic a nic :(
Albo jak dobrze szło klasyczne wydanie, to nie chcieli nic kombinować.Ja się skłaniam do tej koncepcji. Wydanie integrali pewnie jakoś by wpłynęło na sprzedaż pojedynczych tomów, które co jakiś czas się wyprzedają i dodrukowują. Dodatkowo, pewnie pojawiło by się sporo używek (a i tak przecież jest ich od groma). Jeśli marża na pojedynczych tomach jest wyższa (takie moje niczym niepoparte założenie), to może w ich oczach nie ma to większego sensu. Przynajmniej póki te pojedyncze tomy jakiś przychód generują. Kiedyś pewnie przyjdzie pomysł, żeby zarobić na tym samym kolejny raz i wtedy zobaczymy te mityczne już integrale.
Sprostowanie - Libertago wydało 4 tomy Thorgala.Kolejne sprostowanie, Libertago wydało 5 tomów Thorgala w kolorze. Wiosną ma być 6 i kolejny slipcase.
Sam bym nabył stare tm-semiki ale trochę się boję zatęchłych egzemplarzy z piwnic, może trochę na wyrost, ale "profesjonalne" antykwariaty wysyłały mi książki zatęchłe, więc nigdy nie wiadomo ;-)
Sprostowanie - Libertago wydało 4 tomy Thorgala.
Kolejne sprostowanie, Libertago wydało 5 tomów Thorgala w kolorze. Wiosną ma być 6 i kolejny slipcase.
Kolejne sprostowanie, Libertago wydało 5 tomów Thorgala w kolorze. Wiosną ma być 6 i kolejny slipcase.
Ludzie mają różną potliwość dłoni. Ktoś może umyć dokładnie ręce a za 5 minut i tak będzie wszystko palcował ::)
Po co zadajesz pytania, na które sobie sam odpowiadasz i jeszcze komuś coś w ciemno imputujesz? Widzisz wymianę zdań powyżej, czy to już problem prześledzić kilka sentencji i najważniejszy jest dla Ciebie aspekt komediowy na żenująco niskim poziomie?Mi jak się kiedyś Egmont palcował to zacząłem myć ręce przed czytaniem i się przestał palcować.
Serio będziesz szedł w zaparte ze swoim chamskim i prymitywnym tekstem o braku higieny? Brak szacunku to jedno, ale bzdurne rady to już absolutna groteska. Jeśli nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia w temacie, to lepiej w ogóle się nie odzywaj, bo tylko sam sobie wystawiasz świadectwo. Niezbyt pochlebne dodam.
W kwestii wad - rys na okładkach nie stwierdzam; ślad po zakładce faktycznie jest, ale gdyby temat nie został nagłośniony - mógłbym nie zauważyć nawet; w ZABÓJCZYM ŻARCIE na jednej ze stron tytułowych faktycznie lekko odbiła się miejscami czerń z strony przeciwnej, ale to również detal; grubość kartek jest jak na mój gust przesadzona; nie wiem czy to kwestia papieru czy druku, ale potwierdzam - "palcuje się" niemiłosiernie (w zestawie powinny być białe rękawiczki zamiast tej zakładki ;) ). Na ten moment nie mam więcej uwag.
Tez uwazam go za slaba opcje. Palcuje sie niesamowocie, i tez widzialem jak nowosci mialy juz odchodzaca warstwe gumy. Na plus piekne nasycenie kolorow. Czern widac swietnie np na okladkach Potwora z Bagien od E, a kolory wlasnie na Paper Girls.
Marvel Classic, Hellboye, Bagniak na pewno. Nie wiem, czy coś jeszcze. Z początku mi się ten materiał podobał, ale istotnie znienawidziłem go podczas praktyki - nie dość, że się palcuje, to najgorsze jest wycieranie się go. Pierwsze tomy z tymi okładkami wyglądają teraz u mnie jak ciągane po podłodze i z tym niewiele się da zrobić. Słabo.
Między innymi dlatego okładam komiksy w folię zaraz po zakupie _ ani się nic nie palcuje, ani nie wyciera.
Z tych emocji musiałem aż odłożyć czytanie Hellboya w piekle, bo mi się soft touch palcuje od tych spoconych dłoni ;)
No i zdecydowanie większym problem od 'niewidocznego' paska po zakładce, są te nieszczęsne ślady palców na kartkach...
- Co do palcowania - ja mam taki sposób, ze jak kartka mi się popalcuje (o co bardzo łatwo, nawet przy stosunkowo suchych i czystych rękach) to biorą kawałek chusteczki higienicznej, albo nawet bawełny (koszulka?) i po prostu wycieram, najpierw leciutko a potem - jak nie schodzi - mocniej naciskając. Czasami nic nie daje, ale 2 na 3 przypadki udaje się pozbyć lub wyraźnie zniwelować ślad...
Dieta też może mieć znaczenie. Kiedyś czytałem, że pracownicy zoo karmili niedźwiedzia dużymi ilościami czosnku. Chodziło o to, żeby wypacał go przez skórę, w ten sposób odkażał ranę. Trudno było mu zmieniać opatrunki, wiec wpadli na taki właśnie pomysł. ;D
Doceniam ten efekt edytorski w Spider-Man Noir, ale książki zawsze odrzucały mnie z takimi bajerami. Kojarzy mi się to z tandetą. Może z komiksem będzie inaczej 🙂
Zawsze to coś nowego, kwestia jak to jest zrobione i czy po czytaniu nie będziesz mieć czarnych rąk :)
Zawsze to coś nowego, kwestia jak to jest zrobione i czy po czytaniu nie będziesz mieć czarnych rąk :)
Trzeba będzie myć ręce przed i po czytaniu komiksów.
Czarno widzę, te całkowicie czarne strony w Spider-Manie Noir na podstawie swoich dotychczasowych doświadczeń. No chyba, że wydawca przypilnuje drukarnie i jakość będzie na akceptowalnym poziomie.
Myślałem, że na tym forum są poważni ludzie, kolekcjonerzy, jednak odnoszę wrażenie, że wasza wiedza w zakresie wydań komiksowych jest na poziomie Tik Toka.
Nie chodzi o to, czy ktoś gustuje w takich komiksach bądź mangach, ale o jakąś elementarną wiedzę z zakresu wydań komiksów lub książek w naszym kraju.
Ja wiem, ze to nie nowość, nowość to jest w wydaniach Egmontu chyba, że już coś takiego zrobili wcześniej.
Poza tym jesteśmy w temacie Egmont 2024 a nie wydania światowe czy Scream Comics.
Zawsze to coś nowego, kwestia jak to jest zrobione i czy po czytaniu nie będziesz mieć czarnych rąk :)No było z tasiemką, później zaczęli dawać białą zamiast czarnej, może się na umieli i nie będzie tak jak z tą tasiemką, ja tego nie stestuje bo nie mam w planach kupowania tego.
@Koalar zwykle nie odpowiadam na takie zaczepki
Myślałem, że na tym forum są poważni ludzie, kolekcjonerzy, jednak odnoszę wrażenie, że wasza wiedza w zakresie wydań komiksowych jest na poziomie Tik Toka.
Nikt tu nie napisał, że wcześniej nikt czegoś takiego w historii książek/komiksów nie zrobił.Nie kojarzę takich komiksów od Egmontu, tylko że Egmont drukuje tam gdzie wiekszoś wydawców, którzy to już robili, wiec jakieś zarzuty, że im bedzie to brudzić palce to są jakieś bzdury.
No to jeszcze raz bo się nie mogę dowiedzieć, czy Egmont wydał coś takiego z barwionymi brzegami kartek czy nie ?
Ale ty wiesz, że to żart był.Komiksy to za poważny temat żeby sobie żartować.
Scream Comics wydał Aliens - The Original Comics Series, Volume 1.
Studio JG wydało Kolekcję Lovecrafta autorstwa Tanabe Gou, gdzie brzegi są barwione na czarno, w szare wzory macek.
Nie jest to pierwszy raz, kiedy wydawca komiksowy zrobił coś takiego, Scream jak narazie chyba najwięcej takich komiksów wydał, wspomniane Studio JG czy KBoom też mają takie komiksy i jakoś żaden nie brudził palców.
Ja nie mam nic do wydań innych wydawców, bo nie wydają Marvel/DC, więc ich nie kupuję i nie znam. Natomiast powtarzam - kupiłem i czytałem Knightfalla tom 4 od Egmontu z masą czarnych ramek, które farbowały sąsiednie strony, o masie proszków nie wspominając. Jeśli Spider-Man Noir będzie takiej samej fatalnej jakości to będzie to wyglądać tragicznie. Tego się boję.Nic się nie martw. Spider-man Noir to akurat takie dziadostwo, że farbowanie stron to jest najmniejszy problem:)
Co z tego, że Scream czy JG wydali dobrze, jak my tu rozmawiamy o nadchodzącym Egmoncie? Hachette dobrze wydrukowało Wojnę Domową czy DD:MWaF, a to nie zapobiegło temu, żeby Egmont źle złożył podwójne panale, czy że mu rast się posypał.
michał81 nie może wytrzymać, jak ktoś śmie krytykować "jego" Egmont i od razu wściekle atakuje takie osoby. Przypominam - odkąd Egmont wrócił do drukowania superhero, to popełnia błędy drukarskie - choćby odwrócony Wieczny Batman czy Red Son. Zresztą to statystyka. Egmont chwali się, że drukuje z roku na rok coraz więcej. Im większa skala produkcji, tym możliwość błędów jest większa.
Nie mówię kategorycznie, że nadchodzący Spider-Man Noir cały na czarno na pewno będzie źle wyglądać. Ale mam takie doświadczenie w kupowaniu ich komiksów i sporo przykładów błędów, że uważam, że ryzyko skopania istnieje i nie jest minimalne.
Dlaczego dziadostwo? Akurat przymierzam się do tego tytułu więc jestem ciekawKomiks jest dobry przez pierwsze dwa zeszyty, tam gdzie głównym bohaterem wydaje się być Ben Urlich. Jest klimat, narracja w pierwszej osobie, femme fatale (Felicia Hardy) czyli wszystko za co kocham noir. Niestety, potem do głosu dochodzi Peter Parker i to co w historii było fajne, znika bezpowrotnie. Przede wszystkim szwankuje scenariusz - sposób w jaki nasz pajęczak otrzymuje moce jest idiotyczny. Co więcej, po zaledwie kilku stronach, nasz dzielny bohater już jest z nimi oswojony i ładuje przestępców aż miło. A właśnie, co do przestępców to sam pomysł na odświeżenie ich originu jest nawet spoko, szkoda tylko że autorzy tej serii są tak marni że nie wykorzystali ich potencjału.
Co z tego, że Scream czy JG wydali dobrze, jak my tu rozmawiamy o nadchodzącym Egmoncie?Widzę bazyl, że jak zwykle czytasz wybiórczo posty, bo pominąłeś drugi. Może jednak dobrze wiedzieć, jak wychodzi to u innych, kiedy drukują tam gdzie wydawnictwo, którego kupujesz tony komiksów.
Dlaczego dziadostwo? Akurat przymierzam się do tego tytułu więc jestem ciekaw@Raveonettes się myli 😉 Dziadostwem to są X-men Noir. Spider-man Noir jest tylko średni. Chyba najlepsze historie z tego uniwersum będą u nas wydane w Marvel Noir, całe szczęście X-men tam nie będzie.
@Raveonettes się myli 😉 Dziadostwem to są X-men Noir. Spider-man Noir jest tylko średni. Chyba najlepsze historie z tego uniwersum będą u nas wydane w Marvel Noir, całe szczęście X-men tam nie będzie.Pamiętam, że Spiderman Noir czytałem w tym samym czasie co Aquaman Omnibus Geoff Johnsa i różnica poziomów była zatrważająca. Spiderman Noir nie jest średni, jest po prostu słaby i naprawdę szkoda kasy na coś takiego.
A czytał ktoś Uniwersum DC wg Neila Gaimana i mógłby się wypowiedzieć czy warto? Z góry dziękuję 🙂Dla mnie pół na pół tj. Whatever happened to the Caped Crusader i historie z Secret Origins jak najbardziej są warte poznania. Natomiast crossover między Supermanem i Green Lanternem oraz historia z Metamorpho niczym poza szatą graficzną się nie wyróżniają. Aha, i w tym wydaniu jest chyba jeszcze króciótka historia duetu Gaiman/Bisley z Batman Black and White, no i ona jest super.
Ja Noir czytałem na bieżąco i nie pamiętam za wiele. Początek fajny w tych seriach, potem spadała jakość. Muszę poszukać czy jeszcze to gdzieś i mam i przeczytać od nowa. Jak przeczytam, to coś skrobnę.
W zapowiedziach kolejnego tomu DC Deluxe widnieje Batman Długie Halloween.Mówiłem zeby wstrzymać się z pochopnymi osądami po ogłoszeniu Mrocznego Zwycięstwa podczas zeszłorocznej emefki ;)
Nie zapomnijcie o tym:
Ogólnie jak dla mnie super zapowiedzi. Szczególnie stare Vertigo:Też mam takie zdanie. Zapowiedzi fajne, ale brakuje takiego Animal Mana Lemire'a, Aquamana Johnsa czy Strange Adventures Tom Kinga. Do tego brak masy tytułów z Supermenem: od All Star Superman przez Secret Identity aż po Up in The Sky. Egmont mógłby też skusić się na antologie Blue and Red, która moim zdaniem jest najlepszym zbiorem krótkich opowieści od czasów Black and White Batmana. O braku Superman smashes the clan, Wayne Family Adventures czy Man of Steel Byrne nawet nie wspomnę, a na Flasha Waida, serie 52 czy JSA Johnsa już nawet nie liczę.
- Sandman Mystery Theatre (Tak!)
- Unwritten
- 7 against Chaos
ale poza tym:
- kontynuacja Hellblazera (o której już wiedzieliśmy)
- Gotham City YO
- Human Target
- Swamp Thing Lemire'a
- chętnie też sprawdzę restarty obu serii Batmana.
Śmierć Supermana mam w Semicach, Batmany Loeba i Sale'a od Muchy, więc pas.
Niemniej zabrakło poszerzenia horyzontów wydawniczych o bohaterów innych niż Batman, Superman, Flash, JLA. Tak, wiem, ci się sprzedają, więc po co? W mojej opinii jednak, w porównaniu do Marvela, DC jest u nas mocno upośledzone. W Marvelu udało się wprowadzić różne klasyczne runy czy przynajmniej one-shoty. Mamy Kapitana Amerykę, Daredevila, Fantastyczną Czwórkę, Hulka, Punishera, Wolverine'a, She-Hulk, itd. Tam się dzieje, a nie tylko Spider-Man, X-Men i Avengers. A teraz spójrzcie na DC. Cóż, mam nadzieję, że to się zmieni w przyszłych latach, a tymczasem jaram się tym co powyżej :)
Nie zapomnijcie o tym:
Sobota z Kołodziejczakiem. :)
ile tomów będzie miał ten Jenkins?
Zastanawiam się, czy kiedykolwiek uświadczymy wydania przez Egmont intergrala Batman vs. Predator. Czekam na ten tytuł od lat. :(
ps. Czy wiadomo coś o dodruku Hellblazer tom 2 (Azzarello)?
O braku Superman smashes the clan, Wayne Family Adventures czy Man of Steel Byrne nawet nie wspomnę, a na Flasha Waida, serie 52 czy JSA Johnsa już nawet nie liczę.A ja liczę, świat i Egmont nie kończy się na 2024 roku i nie wiem skąd to ciśnienie by miał wszystko interesujące wydać w tym.
Śmierć Supermana, dobre to? Można czytać bez znajomości tysiąca innych komiksów?Złe, można czytać, ale nie warto :) Wg mnie ten cały cykl o śmierci i zmartwychwstaniu jest dobry jak on nie żyje i pojawiają się nowe postacie, czyli gdzieś tak od połowy.
Podoba mi się określenie "cena kolekcjonerska" dla Swamp Thing :D
W mojej opinii jednak, w porównaniu do Marvela, DC jest u nas mocno upośledzone.Nie jest upośledzone to czytelnicy mają wywalone na tytuły DC nie będące Batmanem. Ja jestem nadal zaskoczony, że Supermana dostajemy regularnie a teraz będzie też klasyka z nim, bo Ligę to jeszcze rozumiem, da się na okładce Batmana i czytelnik ma gdzieś, że to komiks grupowy, bo jest Batman.
Czy kiedykolwiek było coś wspomniane o Bagniaku Nancy Collins?Nie.
Ja to jestem zaskoczony, że Flasha wydają.Ja byłem zaskoczony tym do pewnego czasu. Wbrew pozorom postać Flasha jest u nas popularna dzięki stacji AXN i serialowi z Gustinem w roli głównej. Gdyby nie AXN to by ten serial nie zyskał rozgłosu w Polsce.
Swamp Thing Wrightsona (...) To sa sciany tekstu i 100% horror pulpa czyli potwory, szaleni naukowcy, roboty itp.Jeśli to wszystko prawda, to chyba powinienem zainteresować się tym tytułem.
Z Green Arrowem też był serial.Ale on byl transmitowany na AXN?
Nie jest upośledzone to czytelnicy mają wywalone na tytuły DC nie będące Batmanem. Ja jestem nadal zaskoczony, że Supermana dostajemy regularnie a teraz będzie też klasyka z nim, bo Ligę to jeszcze rozumiem, da się na okładce Batmana i czytelnik ma gdzieś, że to komiks grupowy, bo jest Batman.
Ale on byl transmitowany na AXN?
Ależ oczywiście, że jest upośledzone. Jeśli wychodzą szczątkowe tytuły w porównaniu do Marvela, to jest upośledzone. Nie piszę czy z powodu czytelników, czy z powodu wydawnictwa - to już zupełnie inna dyskusja, niemniej jeśli masz rynek DC składający się z 4 bohaterów, a w Marvelu masz 10, to chyba widać realny rozjazd i deficyt po stronie DC.No przecież zrobili otwarcie przy Rebirth jak w Marvel Now, ale jakoś ludzie nie chcieli kupować.
Ale on byl transmitowany na AXN?
Ależ oczywiście, że jest upośledzone. Jeśli wychodzą szczątkowe tytuły w porównaniu do Marvela, to jest upośledzone. Nie piszę czy z powodu czytelników, czy z powodu wydawnictwa - to już zupełnie inna dyskusja, niemniej jeśli masz rynek DC składający się z 4 bohaterów, a w Marvelu masz 10, to chyba widać realny rozjazd i deficyt po stronie DC.Bo czytelnicy nie chcą czytać przygód innych bohaterów, najwidoczniej starcza im tych 4, których wydaje Egmont. Zapominasz o szerokim otwarciu jakie Egmont zafundował przy DC Odrodzeniu. Zapominasz, że próbował z Ptakami Nocy. Hexa pchał Kołodziejczak, dlatego wyszedł w całości (co nie uchroniło go przed skasowaniem serii z Nowego DC Comics).
Nie, pierwsze 3 sezony były na Universal Channel, reszta na Netflix.Widzisz, a Flash był na AXN, która jest w kablówka. To, że teraz jest dostępne wszędzie to inna sprawa. Kiedy te seriale startowały czyli jakieś 12 lat temu (chyba, niech mnie ktoś poprawi), to Netflix zaczynał być popularny, reszta platform dopiero startowała, a AXN wyświetlał tego Flasha w kółko.
Tak w ogóle cały Arrowverse jest dostępny na Netflix i HBO Max, więc wszystkie te seriale są znane polskiemu widzowi.
No przecież zrobili otwarcie przy Rebirth jak w Marvel Now, ale jakoś ludzie nie chcieli kupować.
Bo czytelnicy nie chcą czytać przygód innych bohaterów, najwidoczniej starcza im tych 4, których wydaje Egmont. Zapominasz o szerokim otwarciu jakie Egmont zafundował przy DC Odrodzeniu. Zapominasz, że próbował z Ptakami Nocy. Hexa pchał Kołodziejczak, dlatego wyszedł w całości (co nie uchroniło go przed skasowaniem serii z Nowego DC Comics).
To już generalizowanie. Jeśli wcześniej nie było kapitana Ameryki to znaczy, że ludzie nie chcieli czytać Kapitana Ameryki? Jak się pojawił w dobrej formie z fajną historią i runem, to i sprzedaje się dobrze. Jak na start proponuje się średnie historie serii z bohaterami, to też zainteresowanie średnie.W klasyce mamy Brubakera (i tylko dlatego zostało to wydane), czy liczysz na jakaś inną serię z tym bohaterem po zakończeniu jego runu?
Oczywiście, że nie chcieli. Sam też nie chciałem. Trzeba zrobić selekcję co warto wydawać, a nie iść na łatwiznę i wyrzucić ławą multum serii z jednego okresu, które jakościowo są dyskusyjne. Czy z Marvelem zrobili taką akcję? Nie. Wprowadzili różne wartościowe serie z różnych okresów i się przyjęło. Trzeba mieć też dobrą strategię a nie tylko chęć.I zrobili selekcję. Tak naprawdę to można było tylko zamienić Nastoletnich Tytanów z Tytanami, ale chyba Egmont celował w młodszego czytelnika, tylko że rodzice którzy mogli ją kupić swoim pociechom, woleli wybrać trzy serie z Batmanem. To co wyszło w DC Odrodzeniu miało duży sens, tylko czytelnicy nie dopisali (wg mnie było już na rynku za dużo serii superbohatetskich, nie tylko z DC ale też z Marvela i czytelnicy zrobili swoją własną selekcję). Zresztą zapominasz, że jednak Egmont wydaje coś poza tymi 6 seriami. Bo jest Nightwing, był Joker, były Zielone Latarnie Morrisona.
Widzisz, a Flash był na AXN, która jest w kablówka. To, że teraz jest dostępne wszędzie to inna sprawa. Kiedy te seriale startowały czyli jakieś 12 lat temu (chyba, niech mnie ktoś poprawi), to Netflix zaczynał być popularny, reszta platform dopiero startowała, a AXN wyświetlał tego Flasha w kółko.
W klasyce mamy Brubakera (i tylko dlatego zostało to wydane), czy liczysz na jakaś inną serię z tym bohaterem po zakończeniu jego runu?
W Marvel na miękko seria z Kapitanem była wymagana ze względu na event. I podobnie Egmont wydaje obecnie komiks DC, które są ważne dla eventów. Jakoś nie wydali drugiej serii z Kapitanem, która wychodziła w tamtym czasie. Myślisz, że dostaniemy nową serię na miękko z tym bohaterem, bo trochę czasu minęło i nic z nim nie ma?
I zrobili selekcję. Tak naprawdę to można było tylko zamienić Nastoletnich Tytanów z Tytanami, ale chyba Egmont celował w młodszego czytelnika, tylko że rodzice którzy mogli ją kupić swoim pociechom, woleli wybrać trzy serie z Batmanem. To co wyszło w DC Odrodzeniu miało duży sens, tylko czytelnicy nie dopisali (wg mnie było już na rynku za dużo serii superbohatetskich, nie tylko z DC ale też z Marvela i czytelnicy zrobili swoją własną selekcję). Zresztą zapominasz, że jednak Egmont wydaje coś poza tymi 6 seriami. Bo jest Nightwing, był Joker, były Zielone Latarnie Morrisona.
Oczywiście, że nie chcieli. Sam też nie chciałem. Trzeba zrobić selekcję co warto wydawać, a nie iść na łatwiznę i wyrzucić ławą multum serii z jednego okresu, które jakościowo są dyskusyjne. Czy z Marvelem zrobili taką akcję? Nie. Wprowadzili różne wartościowe serie z różnych okresów i się przyjęło. Trzeba mieć też dobrą strategię a nie tylko chęć.No właśnie zrobili taką samą akcję z Marvel Now, ale co ty porównujesz produkt, który realnie można było kupić za 25 zł to takiego za 100.
No jak ludzie nie chcą kupować Green Arrowa za 25 to raczej nie kupią za 100, to chyba nie jest skomplikowane.
Te serie co pokasowali jak np. Aquaman to były lepsze od tego całego Bartmana.
Ale on byl transmitowany na AXN?
Ale czy ja gdziekolwiek pisałem, że chcę by Egmont wydawał ongoingi? Napisałem, że nie ma innych bohaterów DC w ofercie Egmontu. Mogą wydawać w formie zamkniętych runów jak powyższy Kapitan, mogą wydawać dobre one-shoty w zamkniętych pojedynczych albumach, ale tego nie robią.Wydawali komiksy Morriosna z superbohaterami. Wydawali świetne tytuły w DC Deluxe - Planetary, Authority, WW Rucki, Nową Granicę Cooke'a. To jest selekcja o które piszesz. I co się ostało? Tylko te cholerne Batmany (choć na ten rok w DC Deluxe są mocne tytuły batmanowe). Tylko komiksy Kinga jak widać jeszcze się trzymają (choć ostatni to Batman ;) ).
(https://i.ibb.co/NsF40ft/vertigo.jpg)"MMMMMMMM...", indeed ;D
Wydawali komiksy Morriosna z superbohaterami. Wydawali świetne tytuły w DC Deluxe - Planetary, Authority, WW Rucki, Nową Granicę Cooke'a. To jest selekcja o które piszesz. I co się ostało? Tylko te cholerne Batmany (choć na ten rok w DC Deluxe są mocne tytuły batmanowe). Tylko komiksy Kinga jak widać jeszcze się trzymają (choć ostatni to Batman ;) ).
W ogóle to brzmisz jak Bazyl. "Powinni selekcje zrobić". "Green Arrow za 25 nie wziąłem." "Zielonych Latarni na miękko nie wziąłem". Przytoczyłem ci że wydają one-shoty, też ci nie pasują. Z takim podejściem czytelników, ja się nie dziwę, że Egmont woli wydawać tylko te Batmany.
Planetary i Authority - fajne, mam, ale to nie superbohaterowie DC i też nie było co się spodziewać kontynuacji, bo ich nie ma.Patrząc po zapowiedziach filmowych DC to jednak Authority to superbohaterowie DC ;)
GL Morrisona - naprawdę uważasz, że to był przystępny run dla nowego czytelnika, by zainteresować go tym bohaterem? :)
Wonder Woman - tu faktycznie trochę wydali i myślę, że run Rucki im się dobrze sprzedał / sprzedaje. Z Azzarello chyba raczej nie poszło.
Brzmię jak czytelnik, który nie kupuje wszystkiego jak leci w podziękowaniu, że łaskawe wydawnictwo cokolwiek wydaje. Tak samo jak nie idę do kina na każdy film, albo nie kupuję każdej książki, choćby była najlichsza. To normalne, najzdrowsze podejście. Dokładnie odwrotnie - podejście, które sugerujesz, że powinienem kupować cokolwiek nie bacząc na jakość, by pokazać Egmontowi jak bardzo warto wydawać danego bohatera, jest chore.I przecież Egmont wydaje. Podałem przykłady powyżej, ludzie jakoś jednak nie kupili tych komiksów. WW Rucki z DC Deluxe zalega od 6 lat na półkach. Do tej pory nakład się nie sprzedał. Ludzie wolą kupować Batman niż te droższe i lepsze komiksy. Wolą kolejny raz zobaczyć i przeczytać pojedynek Gacka z Nietoperzem. Nie wiem jak ci mam to prościej wytłumaczyć. To że ty wybierasz lepsze dzieła kultury nie ma znaczenia. Nie sugeruje ci co masz kupować. Ja obecnie miękko okładkowych Marvel czy DC nie kupuje. Nie kupuje też wszystkiego co Egmont wydaje w różnych liniach wydawniczych. Wolę to przeczytać cyfrowo. Tylko, że większość ludzi tak nie robi. Są tacy co każde gówno z kolekcji łykną, a na egmont będą psioczyć, kupując tony jego komiksów. Tylko nie rozumiem pretensji do Egmontu, że czegoś nie wydaje, jak się grubo przejechał, kiedy poszerzał swoją ofertę. Jakby to Odrodzenie zaskoczyło to byśmy pewnie mieli więcej komiksów jak w przypadku Marvela, przy czym wg mnie ostatnio oferta marvelowa w Egmoncie jest uboga. Idą tylko pewniaki na miękko, nie ważne czy dobre czy gówniane. Większa selekcja jest w klasyce, którą teraz można w końcu nazwać klasyką, tylko to nadal są bezpieczne tytuły.
i ci w tym gallery edition polskie czcionki wstawia? jprdl
Batman Noir, chyba się powoli kończy wybór nowych pozycji, mogliby Batman Gallery Edition Kelley'a Jonesa wydać, skoro pomineli go w swoim wydaniu.Na pewno są jeszcze do wydania:
Patrząc po zapowiedziach filmowych DC to jednak Authority to superbohaterowie DC ;)
I muszę cię zaskoczyć, ale Authority ma kontynuację: Revolution którą napisał Brubaker. Następnie jest run Giffena/Morrisona a następnie run Abnetta/Lanninga (czyli dobrze znani u nas twórcy ze współczesnego kosmosu Marvela). Zresztą Urban Comics wydał jeszcze dwa tomy Ellisa poprzedzające Authority: Stomwatch (to jest seria Stomwatch tak naprawdę). Więc jest co wydawać z tymi bohaterami nie mówiąc już o solowej serii Midnightera (a ta z DC YOU jest rewelacyjna, żeby nie szukać daleko).
Ja tam Morrisona komiksy lubię. Nie twierdzę, że wszystkie są dobre, jednak w porównaniu do większości pozycji superbohaterskich się wyróżniają, a nie są kolejną historią o tym samym.
Tak zajebiście się ta WW Rucki sprzedała, że seria z Odrodzenia którą pisała, została anulowana i dostajemy tylko pozycje z DC Black Label.
I przecież Egmont wydaje. Podałem przykłady powyżej, ludzie jakoś jednak nie kupili tych komiksów. WW Rucki z DC Deluxe zalega od 6 lat na półkach. Do tej pory nakład się nie sprzedał. Ludzie wolą kupować Batman niż te droższe i lepsze komiksy. Wolą kolejny raz zobaczyć i przeczytać pojedynek Gacka z Nietoperzem. Nie wiem jak ci mam to prościej wytłumaczyć.To że ty wybierasz lepsze dzieła kultury nie ma znaczenia. Nie sugeruje ci co masz kupować.
Tylko nie rozumiem pretensji do Egmontu, że czegoś nie wydaje, jak się grubo przejechał, kiedy poszerzał swoją ofertę. Jakby to Odrodzenie zaskoczyło to byśmy pewnie mieli więcej komiksów jak w przypadku Marvela, przy czym wg mnie ostatnio oferta marvelowa w Egmoncie jest uboga. Idą tylko pewniaki na miękko, nie ważne czy dobre czy gówniane. Większa selekcja jest w klasyce, którą teraz można w końcu nazwać klasyką, tylko to nadal są bezpieczne tytuły.
Patrząc po zapowiedziach filmowych DC to jednak Authority to superbohaterowie DC ;)Odrodzenie nie "zaskoczyło" z bardzo prostego względu. Większość serii wydawanych u nas to po prostu był chłam. Egmont zdecydował się jednak na taki ruch, mimo iż w momencie zapowiedzi tej inicjatywy u nas, było wiadomo, że opinie o poszczególnych tytułach, są delikatnie mówiąc średnie. Mi się wydaje, że w wydawnictwie albo nie ma osoby, która potrafi trochę głębiej zainteresować się ofertą DC i znaleźć perełki pokroju dajmy na to Superman Space Age, albo tak jak piszesz jadą po najniższej linii oporu wydając ścieki typu One Dark Knight.
I muszę cię zaskoczyć, ale Authority ma kontynuację: Revolution którą napisał Brubaker. Jest jeszcze run Gartha Ennisa czyli Authority:Kev. Następnie jest run Giffena/Morrisona a następnie run Abnetta/Lanninga (czyli dobrze znani u nas twórcy ze współczesnego kosmosu Marvela). Zresztą Urban Comics wydał jeszcze dwa tomy Ellisa poprzedzające Authority: Stomwatch (to jest seria Stomwatch tak naprawdę). Więc jest co wydawać z tymi bohaterami nie mówiąc już o solowej serii Midnightera (a ta z DC YOU jest rewelacyjna, żeby nie szukać daleko).
Ja tam Morrisona komiksy lubię. Nie twierdzę, że wszystkie są dobre, jednak w porównaniu do większości pozycji superbohaterskich się wyróżniają, a nie są kolejną historią o tym samym.
Tak zajebiście się ta WW Rucki sprzedała, że seria z Odrodzenia którą pisała, została anulowana i dostajemy tylko pozycje z DC Black Label.
I przecież Egmont wydaje. Podałem przykłady powyżej, ludzie jakoś jednak nie kupili tych komiksów. WW Rucki z DC Deluxe zalega od 6 lat na półkach. Do tej pory nakład się nie sprzedał. Ludzie wolą kupować Batman niż te droższe i lepsze komiksy. Wolą kolejny raz zobaczyć i przeczytać pojedynek Gacka z Nietoperzem. Nie wiem jak ci mam to prościej wytłumaczyć. To że ty wybierasz lepsze dzieła kultury nie ma znaczenia. Nie sugeruje ci co masz kupować. Ja obecnie miękko okładkowych Marvel czy DC nie kupuje. Nie kupuje też wszystkiego co Egmont wydaje w różnych liniach wydawniczych. Wolę to przeczytać cyfrowo. Tylko, że większość ludzi tak nie robi. Są tacy co każde gówno z kolekcji łykną, a na egmont będą psioczyć, kupując tony jego komiksów. Tylko nie rozumiem pretensji do Egmontu, że czegoś nie wydaje, jak się grubo przejechał, kiedy poszerzał swoją ofertę. Jakby to Odrodzenie zaskoczyło to byśmy pewnie mieli więcej komiksów jak w przypadku Marvela, przy czym wg mnie ostatnio oferta marvelowa w Egmoncie jest uboga. Idą tylko pewniaki na miękko, nie ważne czy dobre czy gówniane. Większa selekcja jest w klasyce, którą teraz można w końcu nazwać klasyką, tylko to nadal są bezpieczne tytuły.
Ani jedna z serii wydanych przez Egmont nie była chłamem, z wyjątkiem podobno Ligi Sprawiedliwości (tej na początku) której do dzisiaj nie przeczytałem (na temat Harley i Flasha się nie wypowiadam bo tego nie mam). A Rebirth w momencie startu miało w USA bardzo dobre opinie a dzisiaj ma jeszcze lepsze. No i oczywiście, że sporo ludzi kupuje Batmana tylko dla Batmana a nie ze względu na jakieś poziomy komiksu.Nie zgodzę się, z wyjątkiem Nightwinga, wszystko było słabe lub co najwyżej średnie. Do tego nie przypominam sobie, aby nawet taki Batman miał na początku dobre recenzje (one dopiero zaczęły pojawiać się gdzieś w okolicy vol. 4).
Ani jedna z serii wydanych przez Egmont nie była chłamem, z wyjątkiem podobno Ligi Sprawiedliwości (tej na początku) której do dzisiaj nie przeczytałem (na temat Harley i Flasha się nie wypowiadam bo tego nie mam). A Rebirth w momencie startu miało w USA bardzo dobre opinie a dzisiaj ma jeszcze lepsze. No i oczywiście, że sporo ludzi kupuje Batmana tylko dla Batmana a nie ze względu na jakieś poziomy komiksu.Dokładnie tak było, Liga Hitcha to był straszny chłam, ale reszta serii na przyzwoitym/dobrym poziomie.
Jeśli to wszystko prawda, to chyba powinienem zainteresować się tym tytułem.
Nie zgodzę się, z wyjątkiem Nightwinga, wszystko było słabe lub co najwyżej średnie. Do tego nie przypominam sobie, aby nawet taki Batman miał na początku dobre recenzje (one dopiero zaczęły pojawiać się gdzieś w okolicy vol. 4).
Ale nawet abstrahując od inicjatywy Rebirth, Egmont w zakresie DC miał jeszcze więcej przestrzelonych decyzji. Dla przykładu, w okolicy premiery pierwszej części Aquamana, zamiast wydać run Geoff Johnsa, to wydali Antologie, z historiami wyrwanymi z kontekstu. Mogli też uzupełnić run Snydera w Swamp Thingu poprzez wydanie Animal Mana Lemire'a. W końcu Green Lantern wspomnianego już wyżej Johnsa - znów wydanie jakiś strzępów historii.
W Polsce, mamy o tyle specyficzną sytuację, że przynajmniej jeszcze do niedawna byliśmy 100 lat za murzynami w temacie a rynek jechał na wydawanych "best ofach", a teraz mamy na bieżąco wydawane serie bez przerwy i chyba sporo czytelników przyjmuje, że to jest jakiś normalny stan gatunku. I nagle mamy zderzenie z rzeczywistością, że ktoś otwiera nowego Supermana i stwierdza, że nie jest tak dobry jak "Człowiek ze Stali" Byrne'a.
Z Odrodzenia jedyne co dla mnie było warte odnotowania to Nightwing i Green Lantern. A zacząłem praktycznie każdą z tych serii. Niestety dla mnie od średniawki w dół.
Odnośnie wyprzedaży - czyli Flash też tak tragicznie się sprzedaje? Przecież na ostatniej wyprzedaży całość była obniżona o 60%, a jednak kontynuują ;)
No i tutaj w pełni się zgodzę. Rynek jechał na wspomnianych "best offach", tylko że nie pojechał po tych "best offach" w kategoriach nowo wystawionych tytułów / bohaterów. Sięgnął po ten słabszy wariant zamiast zainteresować czytelników i zaangażować w postać / tytuł takimi "best offami" Green Lanterna czy Teen Titans. A potem dopiero jak już postaci i tytuły będą miały swoich fanów przejść do standardu, który zakładam utrzymałby tych zagorzałych fanów przy sobie mimo spadku poziomu. Jeśli jednak zaczęli od średniawki - czytelnicy machęli ręką, bo nie mają pozytywnych doświadczeń z daną pozycją, zero przywiązania. Dla mnie Egmont popełnił strategiczny błąd.No właśnie chcieli to zrobić wydając zbiorcze komiksy po 25 zł po rabatach. A jak ty byś to zrobił, jesteś takim TK, co robisz żeby DC sprzedawało nie tylko Batmany.
Falsha urwali razem z tymi innymi seriami, tylko jako jedynego wznowili po 9 miesiącach, zresztą coś mi się wydaje, że te Flashe mają wyższą cenę (zapewne mniejszy nakład) Ten najnowszy co ma być cenę ma praktycznie taka jak odpowiednik amerykański, tylko, że ma mniej stron.Właśnie też to sprawdzałem i są dwie opcje. Licencja wymaga aby wydawali określoną ilość serii lub Flash zyskał na ucieciu innych serii i ruszyła przez to jego sprzedaż, bo ludzie mieli na to pieniądze.
Ale to całe komiksowe superhero powstało na tym, że co miesiąc był jakiś komiks, lepszy gorszy, ale był a ty chcesz to zrobić od drugiej strony.
Tylko jak to jest, że z Marvel Now się udało, a nie było best offów, jest tak teoria, że niby WKKM wydało best offy tylko, że to wychodziło równocześnie.
DC też miało swoją kolekcję WKKDC, z którą co się stało, została urwana, także twoja metoda chyba nie zadziałała, później te tomy można było kupić po 10 zł o ile dobrze pamiętam.
Tyle, że to autor sprzedaje tytuł, zwłaszcza wśród starszych czytelników bo wśród młodszych to aktualna moda. Taka specyfika rynku i to nie tylko naszego, reszta to już chyba tylko fantazja.
Kwestia dobrze przeprowadzonej analizy i wyboru serii o najprawdopodobniejszej szansie na sukces.A co jeśli dobrze przeprowadzono analizę i ta pokazała, że opłaca się wydawać w Polsce jedynie 4 tytuły DC?
Nigdy nie wiadomo na 100% czy i który tytuł się przyjmie, ale są pozycje, które mają większe szanse niż inne. Kwestia dobrze przeprowadzonej analizy i wyboru serii o najprawdopodobniejszej szansie na sukces. Wonder Woman zawsze była żeńską odpowiedzią na Supermana. U nas, w przeciwieństwie do Stanów, nie ma potencjalnych odbiorców na tego typu postać.
Generalnie zgadzam się z Tobą odnośnie WW Pereza - jest zbyt oldschoolowa scenariuszowo nawet dla niektórych oldschoolowców ;) Chociaż szata graficzna urzeka.
A co jeśli dobrze przeprowadzono analizę i ta pokazała, że opłaca się wydawać w Polsce jedynie 4 tytuły DC?No, ale to właśnie tak jest przy New52 wydali tak jak wydali, jest miejsce na rynku na "4 tytuły" + jakieś pojedyncze tytuły.
Nie twierdzę, że tak nie jest, ale moim zdaniem jest przestrzeń na poszerzenie oferty wydawniczej DC o inne pozycje, bo nie każdy ma żołądek, by wchłaniać takiego Batmana w hurtowych ilościach, a chętnie kupiłby coś w zastępstwie :) Nie wspominając o tych, co kupują Batmana, ale chętnie wzięliby dodatkowo coś innego. W mojej opinii zdecydowanie jest tu przestrzeń do zagospodarowania. Widać jak prężnie rozwinęła się strona Marvela - czyli potencjał jest, by wyjść poza sztywne ramy 4 sztandarowych tytułów. Dlaczego w DC miałoby być inaczej?No bo nie ma, przecież zrobili to samo co z Marvel Now i się nie sprzedawało a myśleli tak samo jak ty, że jest przestrzeń bo Marvel się sprzedaje, rzeczywistość pokazała, że jest inaczej.
No bo nie ma, przecież zrobili to samo co z Marvel Now i się nie sprzedawało a myśleli tak samo jak ty, że jest przestrzeń bo Marvel się sprzedaje, rzeczywistość pokazała, że jest inaczej.
Teraz załóż, że to są twoje piniądze już raz utopiłeś, zrobisz to ponownie ?
Na razie problem z DC jest taki, że ludzie po prostu za bardzo nie znają innych bohaterów poza tymi paroma głównymi.
Ale jak to się stało, że przy Marvelu się udało ?
O to to, z tym się zgadzam w pełni. Brakuje dobrego wprowadzenia tych bohaterów na rynek. Nie dla każdego znajdzie się film, ale przynajmniej pierwsza styczność z nowym tytułem powinna być na tyle wartościowa, by ktoś chciał kontynuować.Dziwne bo Ptaki Nocy i HQ miały film i wprowadzenie. Obie serie przepadły. A są to jedne z lepszych serii komiksowych w tym gatunku, obecnie juz klasyka i "best of" o ktorym tak pisałeś. A feedbacku jaki tu był na forum w stosunku do Ptaszyn to lepiej nie wspominać. Zresztą sprzedaż pewnie tez była marna.
Ale jak to się stało, że przy Marvelu się udało ?
Dziwne bo Ptaki Nocy i HQ miały film i wprowadzenie. Obie serie przepadły.Tylko "Ptaki Nocy" sukcesem kinowym nie były, więc nawet tego nie da się porównywać do obecnego przez dekadę na ekranach "Kapitana Ameryki".
Wonder Woman były filmy - nie pomogłoPo pierwsze - poziom popularności Marvela a DC szczególnie ok. 2019 to dwa zupełnie różne poziomy.
Aquaman były filmy - nie pomogło - pierwszy był w tym samym roku co wychodziła seria z Rebirth
Przecież oni to wydają tylko dlatego, że Brubaker napisał, jakoś czegoś podobnego np. z Iron Manem czy z Hulkiem nie ma.
Catwoman też wydali tylko dlatego, że Brubaker
Dziwne bo Ptaki Nocy i HQ miały film i wprowadzenie. Obie serie przepadły. A są to jedne z lepszych serii komiksowych w tym gatunku, obecnie juz klasyka i "best of" o ktorym taki pisałeś. A feedbacku jaki tu był na forum w stosunku do Ptaszyn to lepiej nie wspominać. Zresztą sprzedaż pewnie tez była marna.
Przecież oni to wydają tylko dlatego, że Brubaker napisał, jakoś czegoś podobnego np. z Iron Manem czy z Hulkiem nie ma. Catwoman też wydali tylko dlatego, że Brubaker
Daredevil przeleciał od Bendisa przez Brubakera i jakoś po tym ostatnim serii nie zamknęli. Lecimy przez kolejne runy i nazwiska bez opamiętania, więc nie wiem skąd takie silne przekonanie, że nie będzie kontynuacji Kapitana po Brubakerze.A tego sam bym nie był pewny, bo jednak nie ma tak wiele ciekawych rzeczy do wydania z Kapitanem, a sam Kapitan już nie jest obecnie tak popularny, a trudno powiedzieć, jak u nas zostanie odebrany nowy film z Samem Wilsonem.
Gdyż Marvel w powszechnej opinii jest kolorowy, bardziej szalony. DC za to zachowawczy, w kijem w tyłku.Ja to słyszałem, że Marvel jest dla dzieci a DC dla dorosłych.
Tylko "Ptaki Nocy" sukcesem kinowym nie były, więc nawet tego nie da się porównywać do obecnego przez dekadę na ekranach "Kapitana Ameryki".To nie jest tak, że wszystkie filmy DC nie zarabiały :
Co do HQ - tu sytuacja jest bardziej skomplikowana, bo gigantyczny sukces "Harleen" (pewnie jeden z najlepiej sprzedających się komiksów DC ostatnich lat) pokazuje, że jeśli grupa pt. "osoby 15-25 głównie płci żeńskiej" się tym zainteresuje, to sprzedaż idzie świetnie, a jak po prostu to trafi do księgarń i przemknie bez większego echa, to nikt tego nie kupi.
Po pierwsze - poziom popularności Marvela a DC szczególnie ok. 2019 to dwa zupełnie różne poziomy.
Po drugie - sam napisałem, że tu chodzi o to, żeby trafić jednocześnie do fanów komiksu i fanów popkultury.
Po trzecie - to teraz odpowiedz sobie, czemu "Catwoman" ostatnio była na wyprzedażach Egmontu, gdy "Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz" doczekał się dodruku. I to mimo że komiks był przedrukiem historii z WKKM.
Tylko "Ptaki Nocy" sukcesem kinowym nie były, więc nawet tego nie da się porównywać do obecnego przez dekadę na ekranach "Kapitana Ameryki".Czyli wychodzi, że komiksy DC stoją u nas na straconej pozycji, czyli poza Batmanem i nostalgicznymi tripami z semica wszystko inne przepadnie.
Co do HQ - tu sytuacja jest bardziej skomplikowana, bo gigantyczny sukces "Harleen" (pewnie jeden z najlepiej sprzedających się komiksów DC ostatnich lat) pokazuje, że jeśli grupa pt. "osoby 15-25 głównie płci żeńskiej" się tym zainteresuje, to sprzedaż idzie świetnie, a jak po prostu to trafi do księgarń i przemknie bez większego echa, to nikt tego nie kupi.
Czyli wychodzi, że komiksy DC stoją u nas na straconej pozycji, czyli poza Batmanem i nostalgicznymi tripami z semica wszystko inne przepadnie.
@Warpath od 2013 roku Egmont wydawał regularnie serię z Nowego DC Comics, czytelnicy chcieli więcej, pytając ciągle o nowe tytuły (między innymi o Aqumana, Zielone Latarnie, Green Arrowa). Chcieli na miękko jak Marvel Now, dostali na miękko jak Marve Now. Egmont wykorzystał moment jakim było DC Odrodzenie aby im to dać. Byłem na spotkaniach kiedy to ogłaszano, ludzie się cieszyli. To gdzie są ci czytelnicy? Gdzie tu widzisz brak rozeznania? Wiedzieli jak im się sprzedają komiksy DC i to jeszcze droższe. Jaki strategiczny błąd? Bo poszerzyli ofertę? Przecież tego chcieli czytelnicy.Serio ktoś się cieszył z Green Arrowa Perciego?😀 Moim zdaniem, mogli ruszyć z nowymi bohaterami, ale z runami które były już zakończone i mają opinie bardzo dobrych. Na przykład Flash Waida, Aquaman czy nawet Green Lantern Johnsa. Sądzę, że spokojnie powyższe tytuły znalazły by swoich odbiorców na naszym rynku. Poza tym jako, że środowisko polskich komiksiarzy jest małe, powyższe tytuły miały by silną podbudowę sprzedażową, w postaci darmowej reklamy i "polecajki" osób, które te komiksy czytały. Egmont wolał jednak zaproponować czytelnikom "popłuczyny" z Rebirth , które nie były w stanie się obronić poziomem.
Może niech Egmont wydaje wydaje to DC w ilości 800 sztuk jak robi to Studio Lain, tylko kto im zapłaci za komiksy 150 zł liczący 200 stron?
@Warpath od 2013 roku Egmont wydawał regularnie serię z Nowego DC Comics, czytelnicy chcieli więcej, pytając ciągle o nowe tytuły (między innymi o Aqumana, Zielone Latarnie, Green Arrowa). Chcieli na miękko jak Marvel Now, dostali na miękko jak Marve Now. Egmont wykorzystał moment jakim było DC Odrodzenie aby im to dać. Byłem na spotkaniach kiedy to ogłaszano, ludzie się cieszyli. To gdzie są ci czytelnicy? Gdzie tu widzisz brak rozeznania? Wiedzieli jak im się sprzedają komiksy DC i to jeszcze droższe. Jaki strategiczny błąd? Bo poszerzyli ofertę? Przecież tego chcieli czytelnicy.
Może niech Egmont wydaje wydaje to DC w ilości 800 sztuk jak robi to Studio Lain, tylko kto im zapłaci za komiksy 150 zł liczący 200 stron?
Serio ktoś się cieszył z Green Arrowa Perciego?
Trochę z boku - jeśli Batman jest najlepiej sprzedającym się komiksem SH w Polsce (i to istotnie lepiej niż inne SH), to świadczy o tym, że są czytelnicy DC, tyle że pozostała oferta DC nie spełnia ich oczekiwań.Ale przecież w Polsce nie ma żadnej oferty DC, z wyjątkiem Batmana, więc trudno mówić czy spełnia ona oczekiwana czy nie. Tak jak piszesz, Rebirth było niestrawne, przez co Egmont się "sparzył" i już nawet nie próbuje ponownie. I tutaj właśnie popełnił strategiczny błąd tj. nie próbował wystartować z runami, które mają już status klasyki, proponując tym samym czytelnikom na start serie z Rebirth.
Poziom komiksów SH z zasady nie jest wysoki. Ale nawet jeśli dostrzegać istotne różnice (np. dla mnie Odrodzenie było zupełnie niestrawne po Nowym DC, po kilku numerach Odrodzenia przestałem je kupować, zresztą łącznie z Batmanami, co więcej, w ogóle było pierwszym kamieniem milowym na drodze do nieortodoksyjnego zaprzestania czytania współczesnych SH) to fakt, że każdy Batman dobrze się sprzedaje, nie ważne czy chwalony, czy wręcz przeciwnie, świadczy o tym, że czytelnicy po prostu nie lubią/nie interesują się postaciami z DC.
Trochę z boku - jeśli Batman jest najlepiej sprzedającym się komiksem SH w Polsce (i to istotnie lepiej niż inne SH), to świadczy o tym, że są czytelnicy DC, tyle że pozostała oferta DC nie spełnia ich oczekiwań.
Poziom komiksów SH z zasady nie jest wysoki. Ale nawet jeśli dostrzegać istotne różnice (np. dla mnie Odrodzenie było zupełnie niestrawne po Nowym DC, po kilku numerach Odrodzenia przestałem je kupować, zresztą łącznie z Batmanami, co więcej, w ogóle było pierwszym kamieniem milowym na drodze do nieortodoksyjnego zaprzestania czytania współczesnych SH) to fakt, że każdy Batman dobrze się sprzedaje, nie ważne czy chwalony, czy wręcz przeciwnie, świadczy o tym, że czytelnicy po prostu nie lubią/nie interesują się postaciami z DC.
Ale przecież w Polsce nie ma żadnej oferty DC, z wyjątkiem Batmana, więc trudno mówić czy spełnia ona oczekiwana czy nie. Tak jak piszesz, Rebirth było niestrawne, przez co Egmont się "sparzył" i już nawet nie próbuje ponownie. I tutaj właśnie popełnił strategiczny błąd tj. nie próbował wystartować z runami, które mają już status klasyki, proponując tym samym czytelnikom na start serie z Rebirth.
Cofnijmy się do czasów prehistorycznych. Tm-Semic wydawał 3 serie z DC plus one-shoty w wydaniach specjalnych (a tak naprawdę to Lobo i crossovery bohaterów DC - głównie z Predatorami/Aliensami). Zielona Latarnia wytrzymała 10 zeszytów, Batman 82 zeszyty, Superman też 82 zeszyty. Wydawca aby ratować dwa ostatnie tytuły łączy je w Batman/Superman, który wytrzymuje zaledwie 15 zeszytów. Porównajcie to sobie z ilościami Marvela wydanymi w tamtym czasie. Takie G.I.Joe doszło do 33 zeszytów, czy Alf który miał ich 21 (tak, obie serie były z Marvela ;) ).
Wy naprawdę myślicie, że wydawanie klasycznych komiksów, które kosztują drożej uratuje sytuację? Że ludzie zaczną kupować komiksy z bohaterami DC? Jeśli dostaliśmy WW Rucki, a wcześniej Azzarello, dwa rewelacyjne runu to Perez się sprzeda? Jeśli regularna seria Zielonej Latarni zostaje zamknięta po 4 tomach, gdzie jest to jedna z lepszych serii na start, aby poznać bohaterów to nagle run Johnsa, który jest tasiemcem komiksowym się sprzeda? (Najczarniejsza noc noc jakoś się przez 5 lat nie wyprzedała.) To są czołowi bohaterowie DC i problem, żeby sprzedać komiksy z nimi.
Wy naprawdę myślicie, że wydawanie klasycznych komiksów, które kosztują drożej uratuje sytuację? Że ludzie zaczną kupować komiksy z bohaterami DC? Jeśli dostaliśmy WW Rucki, a wcześniej Azzarello, dwa rewelacyjne runu to Perez się sprzeda? Jeśli regularna seria Zielonej Latarni zostaje zamknięta po 4 tomach, gdzie jest to jedna z lepszych serii na start, aby poznać bohaterów to nagle run Johnsa, który jest tasiemcem komiksowym się sprzeda? (Najczarniejsza noc noc jakoś się przez 5 lat nie wyprzedała.) To są czołowi bohaterowie DC i problem, żeby sprzedać komiksy z nimi.
Cofnijmy się do czasów prehistorycznych. Tm-Semic wydawał 3 serie z DC plus one-shoty w wydaniach specjalnych (a tak naprawdę to Lobo i crossovery bohaterów DC - głównie z Predatorami/Aliensami). Zielona Latarnia wytrzymała 10 zeszytów, Batman 82 zeszyty, Superman też 82 zeszyty. Wydawca aby ratować dwa ostatnie tytuły łączy je w Batman/Superman, który wytrzymuje zaledwie 15 zeszytów. Porównajcie to sobie z ilościami Marvela wydanymi w tamtym czasie. Takie G.I.Joe doszło do 33 zeszytów, czy Alf który miał ich 21 (tak, obie serie były z Marvela ;) ).Ja sądzę,że taki Flash Waida, Animal Man Lemire'a, Man of Steel Byrna lub nawet Supersons Gleasona spokojnie by się sprzedał. Czasy, od wydania takiej Wonder Woman Azzarello, się zmieniły tj. pojawiła się większa świadomość wśród czytelników komiksów, też za sprawą kolekcji Bohaterowie i Złoczyńcy, która przedstawiła dobre historia z innymi bohaterami niż tylko Batman. Brnięcie w stwierdzenie, że nie ma popytu na DC bo się Rebirth nie sprzedał pokazuje jedynie brak świadomości/odpowiedniego rozeznania rynku przez Egmont.
Wy naprawdę myślicie, że wydawanie klasycznych komiksów, które kosztują drożej uratuje sytuację? Że ludzie zaczną kupować komiksy z bohaterami DC? Jeśli dostaliśmy WW Rucki, a wcześniej Azzarello, dwa rewelacyjne runu to Perez się sprzeda? Jeśli regularna seria Zielonej Latarni zostaje zamknięta po 4 tomach, gdzie jest to jedna z lepszych serii na start, aby poznać bohaterów to nagle run Johnsa, który jest tasiemcem komiksowym się sprzeda? (Najczarniejsza noc noc jakoś się przez 5 lat nie wyprzedała.) To są czołowi bohaterowie DC i problem, żeby sprzedać komiksy z nimi.
DC Odrodzenie to było właśnie takim przedstawieniem postaci. Nie drogo, regularnie, na miękko. Jakoś nie znalazło nie zainteresowało czytelników.
@Raveonettes Supersons Gleasona? Tfuu przecież to jest to złe i słabe DC Odrodzenie. Nie czytałeś tej całej dyskusji powyżej?Hahaha. Widzę, że ty chyba nie czytałeś dyskusji powyżej. Mowa tu przecież cały czas o seriach wydanych u nas w kraju. To raz. Dwa, nikt tu nie piszę o taśmowym wydawaniu jednocześnie kilkunastu serii, tylko jednym tytule na jakiś czas, z bohaterem mniej znanym, nawet w DC Deluxe. Taki Animal Man Lemire'a to dwa tomy i mamy całość. Natomiast co do kolekcji, to napisałem tylko, że poszerzyła ona horyzonty czytelnikom DC, że istnieje co więcej niż Batman. Ja sam zlewam kolekcje, ale nie dyskutuje z faktem, że kilka tomów zawiera bardzo dobre historie.
@Warpath jak Ty sobie wyobrażasz sprzedawanie tej klasyki? Tak jak wydawanie DC Odrodzenie? Czyli Egmont musiałby zrezygnować na kilka lat z wydawania współczesnych komiksów. Rynek nie pomieścił 20 serii z DC Odrodzenia to nagle znajdzie się miejsce na klasykę w takim samy wydaniu? Ludzie czekają na bieżące serii i wydarzenia ze świata DC. Zarzucasz mi nie czytanie dyskusji, ale widzę, że całkowicie nie czaisz rynku komiksowego. Egmont obecnie jest prawie na równi z tym co wychodzi w USA, bo tak wolą czytać to odbiorcy, a nie za jakieś kilka lat z opóźnieniem.
@Warpath jak Ty sobie wyobrażasz sprzedawanie tej klasyki? Tak jak wydawanie DC Odrodzenie? Czyli Egmont musiałby zrezygnować na kilka lat z wydawania współczesnych komiksów. Rynek nie pomieścił 20 serii z DC Odrodzenia to nagle znajdzie się miejsce na klasykę w takim samy wydaniu? Ludzie czekają na bieżące serii i wydarzenia ze świata DC. Zarzucasz mi nie czytanie dyskusji, ale widzę, że całkowicie nie czaisz rynku komiksowego. Egmont obecnie jest prawie na równi z tym co wychodzi w USA, bo tak wolą czytać to odbiorcy, a nie za jakieś kilka lat.
Czasy, od wydania takiej Wonder Woman Azzarello, się zmieniły tj. pojawiła się większa świadomość wśród czytelników komiksów, też za sprawą kolekcji Bohaterowie i Złoczyńcy, która przedstawiła dobre historia z innymi bohaterami niż tylko Batman.Tak, tak się zmieniła, że WW Rucki jest na wyprzedaży 60% :)
No właśnie widzę jak wolą czytać odbiorcy po tym jak przyjęło się Odrodzenie. Tak bardzo chcieli być na równi z US, że przestali kupować. Nie da się wejść w jakimkolwiek miejscu z marszu i oczekiwać, że chwyci, bo przecież w Stanach to teraz akurat wychodzi. To żadna przesłanka ani determinant sukcesu.No jak się nie da jak z Marvel Now się dało i wszystko zrobili tak samo :)
@Warpath to czym było Nowe DC Comics. Czy to nie było wprowadzaniem nowych tytuły i bohaterów DC na polski rynek?
Nie ma nowej puli klientów na sh i nie będzie w USA te komiksy lepiej się sprzedają czy gorzej.
Poza tym to nie jest nowy produkt tylko stary i przestarzały w porównaniu do nowy produktów, gdzie za te same pieniądze dostajesz więcej.
Po drugie, jeśli chodzi o Odrodzenie, to poza tym, że było mało ciekawe, to przede wszystkim było za dużo na raz. Trzy Batmany części czytelników zupełności wystarczy, a jeszcze Nightwing. Do tego dwa Supermany i jeszcze Liga. No to gdzie miejsce na Aquamana, Flasha czy Green Arrowa. Rozumiem, że idea była taka, żeby każdy mógł wybrać to co chce, ale w takiej sytuacji i tak zawsze pójdzie Batman na pierwszy ogień i dużej części ludności na więcej już nie starczy budżetu.Ale obecnie tak jest. Masz 2 Batmany, 2 Supermany, Flasha, Liga Sprawiedliwości i eventy. Plus jakieś pojedyncze rzeczy jak Joker.
To, że została podjęta próba nie znaczy, że została zrobiona poprawnie (na wielu poziomach), i w tym cały szkopuł, o którym rozpisujemy się od 2 dni. Naprawdę uważasz, że jeśli w jakiejkolwiek branży wypuścisz nowy produkt bez zastosowania właściwej strategii lub zbudowania zawczasu puli potencjalnych konsumentów, to jak się nie sprzeda i jesteś zmuszony wycofać go z rynku, to jest wina konsumentów albo braku przestrzeni na produkt?Ale to jest to o czym tak usilnie piszesz. Badaniem rynku. Dodawaniem nowych bohaterów i nie na hura, rzucamy wszystkich jakich ma DC. A jednym błędem było wydawanie w HC tak jak napisał Sędzia.
Dziękuję niebiosom, że nie doradzacie Egmontowi w kwestiach wydawniczych, gdyż do tej pory tkwilibyśmy w superbohaterskiej epoce kamienia łupanego z czterema seriami na krzyż wydawanymi niegdyś przez TM-Semic.Wiedzę, że cwaniakujesz na całego. Przedstaw zatem plan uzdrowienia sytuacji DC na polskim rynku, mając do dyspozycji ograniczone zasoby finansowe, zasoby ludzkie, miejsce w magazynie i kulejącą dystrybucje komiksów. Coś więcej niż "powinni wydać te najlepsze rzeczy". Miej też na uwadze, że musisz wydawać inne komiksy a nie samo DC.
Ale to jest to o czym tak usilnie piszesz. Badaniem rynku. Dodawaniem nowych bohaterów i nie na hura, rzucamy wszystkich jakich ma DC. A jednym błędem było wydawanie w HC tak jak napisał Sędzia.
Wiedzę, że cwaniakujesz na całego. Przedstaw zatem plan uzdrowienia sytuacji DC na polskim rynku, mając do dyspozycji ograniczone zasoby finansowe, zasoby ludzkie, miejsce w magazynie i kulejącą dystrybucje komiksów. Coś więcej niż "powinni wydać te najlepsze rzeczy". Miej też na uwadze, że musisz wydawać inne komiksy a nie samo DC.
Dziękuję niebiosom, że nie doradzacie Egmontowi w kwestiach wydawniczych, gdyż do tej pory tkwilibyśmy w superbohaterskiej epoce kamienia łupanego z czterema seriami na krzyż wydawanymi niegdyś przez TM-Semic.
Moim zdaniem błędy były co najmniej dwa.W odrodzeniu miałeś powrót do tego co było przed New52 (w sensie wprowadzili tych bohaterów, których nie było)
Po pierwsze, źle się stało, że Nowe DC było w twardej oprawie. Było stosunkowo drogie, jak na swoje czasy, więc część czytelników się nie załapała. Potem Egmont to skorygował, ale ktoś kto się nie załapał na Nowe DC nie koniecznie zdążył się związać z DC i pewnie dlatego nie był zainteresowany tymi mniej istotnymi postaciami z Odrodzenia.
Po drugie, jeśli chodzi o Odrodzenie, to poza tym, że było mało ciekawe, to przede wszystkim było za dużo na raz. Trzy Batmany części czytelników zupełności wystarczy, a jeszcze Nightwing. Do tego dwa Supermany i jeszcze Liga. No to gdzie miejsce na Aquamana, Flasha czy Green Arrowa. Rozumiem, że idea była taka, żeby każdy mógł wybrać to co chce, ale w takiej sytuacji i tak zawsze pójdzie Batman na pierwszy ogień i dużej części ludności na więcej już nie starczy budżetu.
Dzięki twoim radą to w ogóle Marvel Now by nie wystartowało ;D Gdzie wg ciebie wszystko zrobili źle, ale się sprzedawało ;D
Badanie rynku robi Hatchette wypuszczając 4 tomy kolekcji w danych okręgach i analizując słupki sprzedaży. Nijak to się ma do wyrzucania z niespodzianki dużej partii nowych ongoingowych serii na rynek.I co z tego ich badania wyszło? Patrząc jak taki Bazyl kupował ile się da przekłamując im te badania rynku. Zapominasz też, że rok wcześniej Egmont wydał 3 Batmany, które pokazały im że jest większe zainteresowanie niż 1 raz do roku.
Nie cwaniakuję lepiej niż Ty. Kto zaczął wytykać komu nieznajomość rynku? Myślisz, że masz monopol?Nie mam monopolu, ale rozmawiam z ludźmi, którzy tym się zajmują codziennie. Uważasz, że wydawanie komiksów jest proste? Kilka lat temu miałem podejście, że doby komiks obroni i sprzeda się sam. No niestety tak nie jest.
Nic nie muszę Ci przedstawiać, nie jestem zatrudniony w Twoim wydawnictwie komiksowym. Zapraszam Egmont do kontaktu jeśli chciałby podyskutować :)Jakie moje wydawnictwo? To, że coś więcej nieraz wiem nie znaczy, że pracuje w Egmoncie, ale musiałeś pojechać po bazylowemu, bo brakuje ci argumentów. Niech się Egmont zgłasza do ciebie, zweryfikowało by to twoją teorię, co tak naprawdę się sprzedaje.
Zdajesz sobie sprawę, że piszemy o strategii odnośnie DC, a nie Marvela? Jak już pisaliśmy Marvel miał zupełnie inną sytuację, więc inne środki i podejście były wystarczające. I to nie ja piszę, że cytuję: "Nie ma nowej puli klientów na sh i nie będzie". Bardzo prorozwojowy ogląd sytuacji, każda firma doceni.Ale xanar ma rację. Taki Moon Knigt nie miał prawa się udać. Pierwsze tomy Thunderbolts dostały dodruki, a to jest niezła kaszana. Miałeś 3 serie Avengers jednocześnie, kiedy w DC jest wydawana tylko jedna serii Ligii (a w USA też były 3 jednocześnie wydawane). Marvel to inna całkiem bajka.
I co z tego ich badania wyszło? Patrząc jak taki Bazyl kupował ile się da przekłamując im te badania rynku. Zapominasz też, że rok wcześniej wydali 3 Batmany, które pokazały im że jest większe zainteresowanie niż 1 raz do roku.
Nie mam monopolu, ale rozmawiam z ludźmi, którzy tym się zajmują codziennie. Uważasz, że wydawanie komiksów jest proste? Kilka lat temu miałem podejście, że doby komiks obroni i sprzeda się sam. No niestety tak nie jest.
Jakie moje wydawnictwo? To, że coś więcej nieraz wiem nie znaczy, że pracuje w Egmoncie, ale musiałeś pojechać po bazylowemu, bo brakuje ci argumentów. Niech się Egmont zgłasza do ciebie, zweryfikowało by to twoją teorię, co tak naprawdę się sprzedaje.
I co z tego ich badania wyszło? Patrząc jak taki Bazyl kupował ile się da przekłamując im te badania rynku. Zapominasz też, że rok wcześniej Egmont wydał 3 Batmany, które pokazały im że jest większe zainteresowanie niż 1 raz do roku.A może faktyczne Egmont powinien przyjść na konsultacje społeczne bo nietrafionych pomysłów to oni mieli sporo: od wydawania Rebirth przez strzępy Green Lanterna Johnsa aż po żółtą kolekcje X-men. To tak out of topic. Natomiast, chłopie ogarnij się i skończ już z tym Bazylem bo prawie w każdym twoim poście się On pojawia, nawet jeżeli nie bierze udziału w dyskusji. A tutaj jego jedyną winą jest to że kupował kilka sztuk danego komiksu.
Nie mam monopolu, ale rozmawiam z ludźmi, którzy tym się zajmują codziennie. Uważasz, że wydawanie komiksów jest proste? Kilka lat temu miałem podejście, że doby komiks obroni i sprzeda się sam. No niestety tak nie jest.
Jakie moje wydawnictwo? To, że coś więcej nieraz wiem nie znaczy, że pracuje w Egmoncie, ale musiałeś pojechać po bazylowemu, bo brakuje ci argumentów. Niech się Egmont zgłasza do ciebie, zweryfikowało by to twoją teorię, co tak naprawdę się sprzedaje.
Ale xanar ma rację. Taki Moon Knigt nie miał prawa się udać. Pierwsze tomy Thunderbolts dostały dodruki, a to jest niezła kaszana. Miałeś 3 serie Avengers jednocześnie, kiedy w DC jest wydawana tylko jedna serii Ligii (a w USA też były 3 jednocześnie wydawane). Marvel to inna całkiem bajka.
Zdajesz sobie sprawę, że piszemy o strategii odnośnie DC, a nie Marvela? Jak już pisaliśmy Marvel miał zupełnie inną sytuację, więc inne środki i podejście były wystarczające. I to nie ja piszę, że cytuję: "Nie ma nowej puli klientów na sh i nie będzie". Bardzo prorozwojowy ogląd sytuacji, każda firma doceni.A jaką miał sytuacje Marvel, przecież nikt wcześniej nie zrobił tego co Egmont (nie licząc Semica 30 lat wcześniej), zasadniczo to sytuacja była jeszcze gorsza niż przed Rebirth, bo tam wcześniej było New52 i było widać co jak się sprzedaje.
Myślę że znaleźli by się kupcy na mniejsze serie po Polsku, może wydane w grubszych tomach by uzupełnić kolekcje , wielu zbiera N52 czy Odrodzenie i na pewno by dokupili
A jaką miał sytuacje Marvel, przecież nikt wcześniej nie zrobił tego co Egmont (nie licząc Semica 30 lat wcześniej), zasadniczo to sytuacja była jeszcze gorsza niż przed Rebirth, bo tam wcześniej było New52 i było widać co jak się sprzedaje.
Natomiast, chłopie ogarnij się i skończ już z tym Bazylem bo prawie w każdym twoim poście się On pojawia, nawet jeżeli nie bierze udziału w dyskusji. A tutaj jego jedyną winą jest to że kupował kilka sztuk danego komiksu.Ma nadzieje, że będziesz tak skrupulatnie ganił też Bazyla, który robi to często w stosunku do mojej osoby, czego wcześniej nie robiłeś.
Nie pracuję w Hatchette, nie mam dostępu do danych, i nie jest to przedmiotem dyskusji.Przecież to ty zacząłeś o Hachette, pomimo że to dyskusja o Egmoncie w temacie mu poświęconemu.
Moje gratulacje, nie znaczy to, że jesteś alfą i omegą, nieomylnym guru świata komiksu z jedynym właściwym i prawdziwym poglądem sytuacji, a Ci, którzy się z Tobą nie zgadzają po prostu nie znają rynku komiksowego. Trochę otwartości, pokory i dystansu.To może trochę logicznego myślenia i wyciągania wniosków z zaistniałeś sytuacji, a nie bajdurzenia i pisania roszczeniowego co powinien wydać Egmont. Mi wyjeżdżasz teraz z jakimś "alfą i omegą" kiedy sam od kilku stron piszesz jak to dobrze wiesz co powinien wydać Egmont. Może jednak warto poznać jak funkcjonuje ten rynek.
A teraz jeszcze raz przeczytaj mój komentarz. Nie pisałem, że pracujesz w Egmoncie - czytanie ze zrozumieniem często pomaga uniknąć nieporozumień. No ale rozumiem, że bardzo byś chciał, więc stąd taki podświadomy wniosek i dlatego tak na każdym kroku Egmont bronisz.Gadamy o Egmoncie w jego temacie. Z tego zdania wynika, jakby to było moje wydawnictwo. Wiem gdzie pracuje i co robię i nie jest to praca dla tego wydawacy. Nie chciałbym tam pracować. Po jaką cholerę mi tu sugerujesz takie rzeczy.
I naprawdę, odpuść Bazylowi, bo czepiasz się człowieka non-stop, gdy to Tobie brakuje argumentów. Próbujesz sprawdzać dyskusje do porównywania kogoś do Bazyla i nawiązać jakąś negatywną konotację. Przykre to, bo jest to czyste pomówienie i bullying. Aż wstyd, że Admini nie reagują.Przecież bazyl identycznie jak ty wiele razy uświadamiał tutaj wszystkich jak i co powinien wydawać Egmont i nie tylko jego. Gadasz dokładnie tak jak on.
Ma nadzieje, że będziesz tak skrupulatnie ganił też Bazyla, który robi to często w stosunku do mojej osoby, czego wcześniej nie robiłeś.Nie robiłem tego, bo z tego co kojarze to ty jesteś prowodyrem takich zachowań.
Ma nadzieje, że będziesz tak skrupulatnie ganił też Bazyla, który robi to często w stosunku do mojej osoby, czego wcześniej nie robiłeś.
Nie robiłem tego, bo z tego co kojarze to ty jesteś prowodyrem takich zachowań.Proponuje czytać uważniej forum.
Jeśli ktoś jest ciągle szturchany i popychany mimo tego, że jest bierny bądź nieobecny w rozmowie, jasna sprawa, że w końcu zostanie sprowokowany, odpali się i będzie chryja. To tak jak w szkole - pewnego dnia ten wciąż karcony chłopak wpadnie do klasy z karabinem maszynowym.No widzisz, może mam powód.
No widzisz, może mam powód.
Proponuje czytać uważniej forum.A ja proponuję, nie robić nagle z siebie ofiary bo ci ktoś zwrócił uwagę, że atakujesz kogoś za jego plecami, w tym przypadku osobę, która nawet nie bierze udziału w dyskusji.
No widzisz, może mam powód.
Sądzę, że ten statek już odpłynął. Może za kilkanaście lat, jak te tytuły wydane u nas staną się podobną sentymentalną kopalnią jak obecnie TM-Semic :)No, ale nie wiedziałeś czy to się przełoży na sprzedaż komiksów, jak nie wydałeś komiksów.
Zgodnie z tym co pisaliśmy, Marvelowi bardzo pomogły filmy, MCU.
Nowe DC komiks sprzedawało się bez filmów, więc skąd pomysł, że z filmami będzie się sprzedawać gorzej albo tak samo jak Marvelowi pomogło.Mówisz o linii, która wystartowała dzięki temu, że latem 2012 z okazji premiery "Mrocznego rycerza powstaje" Egmont zaryzykował i wydał 3 komiksy z Batmanem, które wyprzedały się na pniu?
Tak w ogóle to w całych tych zapowiedziach na 2024 nigdzie nie ma słowa o finałowym tomie DCeased. Czyżby Egmont nie miał zamiaru dokończyć serii? Jeśli odkłada to na kolejny rok to słaby pomysł.Bo to jeszcze na 2023 zapowiadali. W katalogu się dowiesz czy będzie w tym roku.
Mówisz o linii, która wystartowała dzięki temu, że latem 2012 z okazji premiery "Mrocznego rycerza powstaje" Egmont zaryzykował i wydał 3 komiksy z Batmanem, które wyprzedały się na pniu?Zawsze były jakieś filmy z Batmanem, sam byłem na takim w 89r. Mucha też tam coś wydała z Batmanem.
Oczywiście - to nie jest tak, że bez filmów coś się na pewno nie sprzeda, a z filmami się sprzeda, ale popularyzacja MCU w Polsce bardzo pomogła komiksom Marvela w Polsce. Natomiast DC jednak nie przebiło pewnej bariery popularności.
Zawsze były jakieś filmy z Batmanem, sam byłem na takim w 89r.Byłeś za granicą? Bo w Polsce Batmana w tym roku raczej obejrzeć nie mogłeś (premierą miał we wrześniu 1990).
Chyba Universum Marvela się rozwijało, teraz to się raczej zwija.Fakt, odpuściłem Marvela od MarvelNow. Jak wszystko we współczesnej kulturze dobije ich lpg.
Byłeś za granicą? Bo w Polsce Batmana w tym roku raczej obejrzeć nie mogłeś (premierą miał we wrześniu 1990).W Polsce, także mogło to być w 90r.
Kto wpadł na pomysł żeby w roli Wonder Woman obsadzić kontrowersyjną Gal Gadot? Universum Marvela się rozwija, a DC co i rusz strzela sobie w kolano.Gal Gadot jest kontrowersyjna? Nie wiedziałem. :D Trochę słaba aktorka, przyznam, ale w pierwszym WW była ok, a druga WW była po prostu bardzo złym filmem, nie uważam, że z jej winy.
Byłeś za granicą? Bo w Polsce Batmana w tym roku raczej obejrzeć nie mogłeś (premierą miał we wrześniu 1990).
Gal Gadot jest kontrowersyjna? Nie wiedziałem. :DJak ktoś ma satysfakcję, że po sąsiedzku giną niewinni ludzie, to chyba nie jest do końca korekt! Wiadomo dla amerykanów będzie Wonder.
W ogóle to brzmisz jak Bazyl. "Powinni selekcje zrobić". "Green Arrow za 25 nie wziąłem." "Zielonych Latarni na miękko nie wziąłem". Przytoczyłem ci że wydają one-shoty, też ci nie pasują. Z takim podejściem czytelników, ja się nie dziwę, że Egmont woli wydawać tylko te Batmany.
Gal Gadot jest kontrowersyjna? Nie wiedziałem. :D Trochę słaba aktorka, przyznam, ale w pierwszym WW była ok, a druga WW była po prostu bardzo złym filmem, nie uważam, że z jej winy.To zaczęło już się sypać przed Endgame - Ant-Man and the Wasp, Captain Marvel. Infinity War i Endgame robili bracia Russo, w sumie to chyba najlepsze filmy zrobili w tym uniwersum.
Z kolei ja mógłbym zadać pytanie, kto wpadł na pomysł by w roli Cpt Marvel obsadzić "kontrowersyjną" Brie Larson? Nie wiem czy to ma znaczenie w kontekście popularności komiksów Marvela u nas.
Wg mnie Disney od ~5 lat (po Endgame) co rusz strzela sobie w kolano i wypuszcza z MCU w zdecydowanej większości gnioty.
To co jednak filmy przekładają się na sprzedaż czy przekładają się na sprzedaż tylko Batmana a u Marvela na wszystkoPrzecież piszę o tym od kilkunastu stron - nie zawsze film (a nawet sukces filmu w Polsce) przekłada się na sprzedaż komiksów, ale czasem tak, dlatego jest to dobry punkt zaczepienia. I takim punktem zaczepienia w tym wypadku był "Mroczny rycerz powstaje". Egmont postanowił wykorzystać okazję obecności Batmana w mediach, wydać 3 albumy i okazało się, że sukces był większy niż się spodziewali i ruszyli z tym mocniej.
Ty to masz chyba masz obsesję na moim punkcie. Jestem w pracy, nic się nie odzywam, deleguję na Warpatha :), a ty tylko jedno w głowie masz. ::)Już się nie wybielaj, zapomniałeś to co pisałeś na swoim blogu o mnie? Zapomniałeś jak odpowiadałeś na moje posty z forum gildii na forum avalonu, bo ci na tam zbanowali? Sam to zacząłeś a teraz udajesz, że nic takiego nie było. Więc nie wyskakuj mi z obsesjami, bo to jednak ty masz problem. To jak cię tu na forum traktuje, to sam sobie wypracowałeś.
Ale obecnie tak jest. Masz 2 Batmany, 2 Supermany, Flasha, Liga Sprawiedliwości i eventy. Plus jakieś pojedyncze rzeczy jak Joker.
W odrodzeniu miałeś powrót do tego co było przed New52 (w sensie wprowadzili tych bohaterów, których nie było)
W New52 myłeś trzy serie Batmanowe z czego tylko jedna była dobra i dochodziły jeszcze dwie poboczne jak nie trzy
W Rebirth miałeś dwie i Nightwinga.
Tak trochę zmieniając temat... W ostatnim filmie pokazali okładki kolejnych tomów z "Sandman Universe" i z tego, co widzę, zapowiedzieli, że "Nightmare Country" wydadzą na podstawie oryginalnej wersji HC (po prawej), zamiast SC (po lewej), jak w przypadku pozostałych serii. Według mnie trochę dziwny wybór, żeby nagle jeden tom był w innej szacie.Podejrzewam, że ktoś po prostu nie ogarnął. Tak samo, jak World's Finest Waida i Mory z Batkiem i Supkiem zostało zapowiedziane jako event, którym oczywiście nie jest.
(https://i.ibb.co/LYpcgLq/e94709835581ce58a0054940f87518ab.jpg) (https://i.ibb.co/s6n0zXH/81ghg-Aig-S4-L-SL1500.jpg)
Ty to masz chyba masz obsesję na moim punkcie. Jestem w pracy, nic się nie odzywam, deleguję na Warpatha :), a ty tylko jedno w głowie masz. ::)
Sprawę już omawialiśmy na forum. W Marvelu Egmont ma konkurencję, to musi się wysilać, wydawać półduble, żerować na nostalgii TM Semic i doczepiać się do Kolekcji. W DC w latach 2019-21 konkurencji nie było, to komiksy tego universum zostały ograniczone i zaniedbane. Teraz to w BiZDC wychodzi więcej fajnych historii niż kolejne słabe spin-offy White Knighta.
Cieszę się, że wyjdzie Dark Victory. Może jak się dobrze sprzeda, to w 2025 dostaniemy jeszcze raz Rzymskie wakacje.
Śmierć Supermana, dobre to? Można czytać bez znajomości tysiąca innych komiksów?
Chcemy więcej takich wydań chcemy Supermana chcemy Green Lanterna
Podejrzewam, że ktoś po prostu nie ogarnął. Tak samo, jak World's Finest Waida i Mory z Batkiem i Supkiem zostało zapowiedziane jako event, którym oczywiście nie jest.No tylko, że pokazano już te okładki w spolszczonej wersji, więc ktoś nad tym musiał pracować, a nie tylko wkleić obrazek z neta.
To jest ciekawe pytanie. Pamiętam, że jako mały kasztan czytałem to, co było w semikach i podobała mi się ta historia. Nawet z sentymentu może bym wziął to nowe wydanie. Może ktoś z Was zna całość tego wydarzenia i zechce się podzielić opinią?Straszenie -
A skąd ty wziąłeś tą okładkę ?Nie do końca rozumiem, o co pytasz.
Podejrzewam, że ktoś po prostu nie ogarnął. Tak samo, jak World's Finest Waida i Mory z Batkiem i Supkiem zostało zapowiedziane jako event, którym oczywiście nie jest.Jest prologiem do Planet Lazarus (pierwszy tpb) i dlatego zapowiadają to jako event, choć jest to odzielna seria.
W kinie nie mógł, ale w PRL działała prężna scena piracka VHS więc jest bardzo prawdopodobne że można się było w kraju zapoznać z Batmanem przed oficjalną premierą chociaż głowy nie dam.Batman na VHS wyszedł w USA 15 listopada 1989 roku, w Europie jeszcze później, więc nie wiem czy pierwsze piraty z bazarowym lektorem dotarłyby do nas jeszcze przed 1990. W każdym razie, @xanar napisał, że "był na takim", co raczej jest przekazem, że był na nim w kinie.
Śmierć Supermana, dobre to? Można czytać bez znajomości tysiąca innych komiksów?Bardzo dobre. Sama śmierć to dopiero początek. Potem jest pogrzeb, potem masz rządy Supermanów i jeszcze na koniec wielki powrót (w końcu to klasyczne sh). Jest ciekawie, różnorodnie scenariuszowo i rysunkowo, są zaskakujące zwroty akcji i wielka tragedia (jakby sam zgon wielkiego S to było za mało). Moim zdaniem warto.
Sama Śmierć Supermana została wydana w WKKDC i jest to 200 stron "bicia się" potem jest, nie pamiętam 100 stron czy 200 umartwiania się i dopiero potem jest to dobre.
Jak ktoś nie ma sentymentu do samej Śmierć Supermana to się od tego odbije.
Po co się katujecie i czytacie takie rzeczy? :oPanie! Jakie katujecie! Jest to jedna z lepszych rzeczy wydanych w początku lat 90. XX wieku w świecie komiksowym! Także zbastuj i zachęcam do lektury ;) :)
[...], bo z dotychczasowego obcowania z Hachette, zwykle ich wybór/antologie mi się podobały. [...]
I dlatego dobrze, że Egmont nie oglądając się na to wszystko wydaje swoje (mniejsza o powody), bo dostajemy rzeczy, które wielu z nas chciało i o które bezskutecznie prosiło, a teraz są. Plus daje to też nadzieję na kolejne, mniej oczywiste tytuły w następnych latach (w co gorąco wierzę). Up
Ja liczę na smaczki typu wycięte kadry/strony [...]
Uciesza mnie tez zeszytu (zapchaj dziury) których tez w Polsce nie mieliśmy [...]

"Długie Halloween" zostało zapowiedziane w najnowszym odcinku "Wieści ze Świata Komiksu" :) Zapowiedzi spisałem w swoim poście na FB:
https://www.facebook.com/UniwersumDCComics/posts/pfbid031rTSFD5RZAgVSCm15wnYnJPVfUemj6WMiDroi1AxnqcJ2VCxdCbxPtasjxnbGnC1l
Na pewno są jeszcze do wydania:Też znalazłem te trzy. Dark Victory nie wydadzą, skoro będzie w tym roku w DC Deluxe, większość z Eduardo Risso chyba też już wydali, więc obstawiam, że za rok będzie sequel Franka Millera, a potem koniec, albo jakiś NOIR zrealizowany by Egmont PL.
Batman Noir: Dark Victory
Batman Noir: The Dark Knight Strikes Again
Batman Noir: Eduardo Risso
większość z nas czytała i podejrzewam że puściła dalej lub resztka ma jeszcze na półce, czy naprawdę kupicie kolejną wersję żeby mieć obie (pytanie do tych co czytali/mają na półce) ???
P.S Wiem że tematy dubli są drażliwe ale naprawdę pytam z czystej ciekawości ;) nie, nie jestem z Hachette czy z Muchy :P
DH i MZ większość z nas czytała i podejrzewam że puściła dalej lub resztka ma jeszcze na półce, czy naprawdę kupicie kolejną wersję żeby mieć obie (pytanie do tych co czytali/mają na półce) ???Miałem wydanie DH i MZ od Muchy. Po ogłoszeniu na emefce wznowień obu komiksów sprzedałem w dobrej cenie, aby wymienić na te w DC Deluxe. Z dwóch powodów - bo rysunki Sale wyglądają cudownie w powiększonym fomacie, - bo chce jej postawić obok Roku Piewszego, bo tak to wypada mniej wiecej chronologicznie (wiem, mogłem to zrobić wcześniej, jednak na półkach układam komiksy rozmiarem, bo jest tak dla mnie wygdniej).
Opdowiadając na twoje pytanie, tak kupie nowe wydanie. I pewnie też wymienie Nawiedzonego Rycerza oraz Catwoman (i pewnie Superman na wszystkie pory roku) jeśli będzie taka możliwość ;).Wiesz ja mam problem z wydaniami Delaxe bo nienawidzę tych obwolut bo to nie sposób utrzymać w stanie mint (przynajmniej u mnie gdzie kolekcja ciągle się zmienia a chce żeby mieć uniwersa/wydania obok siebie więc zmieniają co jakiś czas miejsce na półce). Gdyby to było w wersji limited/NOIR to nie dziwiłbym się.
Te tytuły należą do kategorii komiksów, które powinny być stale dostępne.i tak i nie, E wydaje już tyle że jeśli miałby wszystko co "kultowe" mieć ciągle dostępne to by zbankrutowali na magazynowaniu takich ilości pojedynczych tytułów a tytuł który się nie sprzeda w ramach określonej żywotności zaczyna być mało opłacalny czy nawet generować straty :)
Ja się zastanawiam na ile duble z Muchy są opłacalne dla E (m.in Sprawiedliwość a teraz DH i MZ). Niby Sprawiedliwość pokazuje że ostatnie sztuki ale tu magnesem mogła być powiększona wersja. DH i MZ większość z nas czytała i podejrzewam że puściła dalej lub resztka ma jeszcze na półce, czy naprawdę kupicie kolejną wersję żeby mieć obie (pytanie do tych co czytali/mają na półce) ???Mam oba tytuły od Muchy, ale jak trafi się fajna promocja na wydania DC Deluxe (tak z -40-50%) to może kupię je po raz drugi. Czemu? Po pierwsze, bo również chcę je postawić obok Roku pierwszego (układam komiksy rozmiarami, czyli większe w obwolucie mają osobną półkę). Po drugie, Długie Halloween to mój ulubiony komiks z Batmanem ever, więc go nigdy za wiele (wydanie z WKKDC też posiadam i jeszcze kupiłem do niego obwoluty). Wreszcie po trzecie - papier/tusz w wydaniu Muchy (nie wiem co jest temu winne) są takie, że lekko dotkniesz kartki, a już zostaje na niej odcisk palca, którego ciężko zetrzeć, no i - choć czytałem najstaranniej jak mogłem - przekoślawił mi się grzbiet Mrocznego zwycięstwa i nie wygląda to dobrze na półce. Wydania Egmont będą w obwolucie (więc z grzbietem może się dziać co chce), problem z odciskami palców pewnie będzie mniejszy (choć i tak Egmont nie wytrzymuje pod tym względem porównania z czeskimi CREW lub BBartKOMiKS, gdzie można nawet obślinionym paluchem przejechać po kartce, a na niej nic nie zostaje), a format obrazu minimalnie większy + może będą jeszcze jakieś nowe dodatki.
Dochodzą jeszcze ludzie, którzy nie kupili tego 10 lat temu bo nie interesowali sięDokładnie. Jeden komiks wydany 11, drugi 10 lat temu (ten pierwszy wznowiony w kolekcji ponad 7 lat temu). Dla kogoś to może być szmat czasu, szczególnie jeśli wszedł w hobby komiksowe w ostatnich pięciu latach i nigdy nie miał okazji kupić inaczej, niż używki za chore pieniądze. Teraz będzie okazja, w dodatku to dobry ruch wydawnictwa, bo oba są pewniakami sprzedażowymi, a w ubiegłym roku wznowiono w DC Deluxe Rok pierwszy, którego TLH i DV są nieoficjalną kontynuacją.
Przynajmniej mają wkur*iające obwoluty ;)Nie rozumiem o co chodzi z tymi obwolutami. Są takie jak być powinny. Obwoluta to obwoluta. Czy to w oryginale czy w rodzimym wydaniu. Jeśli czegoś czepiać się (w linii Deluxe) to tych wytłoczeń. A właściwie ich braku na grzbietach i braku jakiegokolwiek barwienia.
Nie rozumiem o co chodzi z tymi obwolutami. Są takie jak być powinny. Obwoluta to obwoluta. Czy to w oryginale czy w rodzimym wydaniu. Jeśli czegoś czepiać się (w linii Deluxe) to tych wytłoczeń. A właściwie ich braku na grzbietach i braku jakiegokolwiek barwienia.
Ale mija 9 lat od pierwszego "Czerwonego Syna", sporo ludzi narzeka na samo czarne płótno, ale Egmont nie reaguje.
W grudniu 2023 Egmont zmienił format Marvel Classic w New Mutants i pogrubił papier.Przestałbyś trollować.
W grudniu 2023 Egmont zmienił format Marvel Classic w New Mutants i pogrubił papier.
W grudniu 2023 Egmont zmienił format Marvel Classic w New Mutants i pogrubił papier.A słyszałeś pan o linii wydawniczej Marvel Deluxe?
Gdyby Egmont zmienił wygląd DC Deluxe w trakcie jego wydawania, to dopiero zrobilibyście aferę. Mogłyby się nawet pojawić głosy co poniektórych fanatyków, że cała kolekcja do śmieci.Zamknąć DC Deluxe i otworzyć DC Deluxe 2.0 w nieco innej szacie graficznej (obwoluty + lepsze okładki) to akurat żadna sztuka...
Harleen na miniaturce, to myślałem, że może coś poruszy kwestię dodruku tego tomu. :/
Harleen na miniaturce, to myślałem, że może coś poruszy kwestię dodruku tego tomu. :/
To przepraszam za swoją pomyłkę.Jak można nazwać swoje stwierdzenie "w grudniu 2023" pomyłką, kiedy od zapowiedzi New Mutants w katalogu wydanego w połowie 2023 są oni przypisani do Marvel Deluxe. Dla mnie twój post to nie żadna pomyłka, tylko celowe i zawistne pisanie bredni i wprowadzanie innych użytkowników forum w błąd. Przestań trollować.
Jak można nazwać swoje stwierdzenie "w grudniu 2023" pomyłką, kiedy od zapowiedzi New Mutants w katalogu wydanego w połowie 2023 są oni przypisani do Marvel Deluxe. Dla mnie twój post to nie żadna pomyłka, tylko celowe i zawistne pisanie bredni i wprowadzanie innych użytkowników forum w błąd. Przestań trollować."Fear is the path to the dark side … fear leads to anger … anger leads to hate … hate leads to suffering"
(jak uniwersum Ultimate ostatecznie scalone z głównym)Uniwersum Ultimate nie zostało scalone z głównym. I nawet nie mówię tu o tym nowym Hickmana.
Ale mija 9 lat od pierwszego "Czerwonego Syna", sporo ludzi narzeka na samo czarne płótno, ale Egmont nie reaguje.8azyl, nie poznaję cie! Czyżbyś właśnie nawoływał E do DUBLA z ich własnej stajni i powtórnego wydania Czerwonego Syna? Bazyliszek chce dubla, świat się kończy...
Format standardowy mamy od 2012 r. Zdecydowana większość komiksów SH wydanych do tej pory była jednego rozmiaru i po tych 12 latach panował porządek na półkach pod tym względem. Czy warto płacić więcej za ten niewielki wzrost rozmiarów?... Aż sprawdziłem. U mnie na półkach stoją 5 różne rozmiary. A pewnie Hachette ma jeszcze inny >_<
Zamknąć DC Deluxe i otworzyć DC Deluxe 2.0 w nieco innej szacie graficznej (obwoluty + lepsze okładki) to akurat żadna sztuka...
Te czarne, proste okładki to niestety szajs nie z tej ziemi.
Z DC Deluxe chodzi o to, że pod tą obwolutą, powinna być zwykła okładka. Mogłaby być nawet uproszczona, ale żeby była, jeśli się upierają przy tych obwolutach. Mucha ze swoją "Sprawiedliwością" pokazała jak to należy zrobić. Ale mija 9 lat od pierwszego "Czerwonego Syna", sporo ludzi narzeka na samo czarne płótno, ale Egmont nie reaguje.
Obecnie DC zapowiedziało DC Finest, które będzie odpowiednikiem marvelowych epików i tam też będzie zeszyt po zeszycie od najdawniejszych czasów.
Nie w każdym przypadku będą to najdawniejsze czasy. Z Wonder Woman zaczynają od Gail Simone (2007-2009).Docelowo DC cofnie sie też do pierwszych, kiedyś w przyszłości. Jak narazie tylko Superman wychodzi od tych pierwszych zeszytów.
Nie bez powodu Timof w dodrukach Donżona zrezygnował z obwolut, aby utrzymać cenę, za co i tak już wieszano na nim za to psy, że nie pasuje one do kolejnych tomów.A ceny i tak nie utrzymał, poszybowała w kosmos. Tom 1 z 140 na 200, tom 2 z 169 na 250. Jeszcze do tego przestał foliować, co przy tak drogich pozycjach jest zwykłym draństwem. Egmont pod tym względem ma duży plus, obwoluty i okładki nie są porysowane, jakby szorowały po asfalcie.
Źle wyglądają te czarne okładki pod obwolutą, jak coś wydanego w latach 80. ZMasz po to obwolutę, żebyś nie musiał patrzeć na te czarne okładki.
Zamiast obowlut i tych czarnych okładek mogliby robić normalne okładki.A potem przyjedzie taka maruda jedna czy druga i napisze, że mu nie pasuje do wcześniejszych DC Deluxe. I jeśli liczysz, że cena spadanie po usunięciu jej i drukowaniu normalnej okładki to możesz sobie o tym tylko pomarzyć, co znowu też spowoduje marudzenie innych, że im coś zabrano. Inna sprawa, że takiej edycji (mającej obwolutę) może wymagać licencja, o której nic nie wiemy.
Z kolei ja czekam aż Egmont wyda "Batman & Dylan Dog". Może w drugiej połowie tego roku.Przecież padła zapowiedź, że będzie w tym roku, więc na 100%.
Jak sądzicie, jakie szanse są na to?
Brak Świata Akwilonu 🤔
Brak Świata Akwilonu 🤔
Mam nadzieję, że to jakiś błąd...
Zawsze myślałem, że na Mazebook skusi się mucha bo trochę komiksów Jeffa już wydali.
Skąd im się wzięło 468 str. w Długim Halloween, jak oryginał ma 416. Co oni tam dodali?
https://egmont.pl/Batman-Ziemia-Niczyja.-Walka-o-Gotham.-Tom-3,81174560,p.html
Kiedy to się pojawiło? Bo mam już marcowy preorder zrobiony i nie widziałem wcześniej, żeby był ten tom. Coś mi umknęło? Zwłaszcza, że drugi tom NML przecież miał premierę dwa tygodnie temu, a w marcu byłby kolejny już? Chyba, że to jakiś błąd...
chyba dorzucili razem z tym
https://egmont.pl/Nightwing.-Bitwa-o-serce-Bludhaven.-Tom-2,81174543,p.html
Może to ma być jednak maj a ktoś źle kliknął w klawiaturę?
Już poprawili tego Nightwinga na 29.05Pozostałe też.
Zapowiedzi na maj 2024 roku od Egmontu. Spider-Man, Thorgal i inne (https://filmozercy.com/wpis/zapowiedzi-na-maj-2024-roku-od-egmontu-spider-man-thorgal-i-inne)
Niby też "cegła", ale jednak 420 str. stojące przy poprzednich ośmiu tomach wypada dość szczupło. Jeśli kolejny będzie jeszcze chudszy (a raczej będzie, bo amerykańska wersja zawiera o zeszyt mniej od tomu poprzedniego = 392 str.) to liczę na większą obniżkę ceny, bo nie tak dawno Zegar zagłady mając 456 str. kosztował 129,99 zł, Batman/Catwoman też jest grubsza i kosztuje 159,99 zł.
Zapowiedzi na maj 2024 roku od Egmontu. Spider-Man, Thorgal i inne (https://filmozercy.com/wpis/zapowiedzi-na-maj-2024-roku-od-egmontu-spider-man-thorgal-i-inne)
W Skrócie, Maciej Kur podsumowuje: czekaliście 40 lat na powrót Milusia, ja wymyśliłem scenariusz w 40 minut.Ale w zasadzenie to nie chciałem tego robić :)
Ale w zasadzenie to nie chciałem tego robić :)Ale ciągle o to prosiliście.
W Skrócie, Maciej Kur podsumowuje: czekaliście 40 lat na powrót Milusia, ja wymyśliłem scenariusz w 40 minut.
...a później wkroczył Papcio Kołodziejczak i powiedział mi jak to powinno wyglądać i jaki powinien być tytuł.Cześć Kur. :)
(...)
I tym samym witam się z forum. Dzień dobry!
Ktoś może słyszał o ewentualnym dodruku trzeciego tomu Sagi o potworze z bagien? Dwójkę dorzucili w ubiegłym roku.Z tego co pamiętam to dodruki "dorosłych" serii mają być w drugim półroczu
A dlaczego u Martyny Chrzanowskiej wyświetla się podpis kierownik a nie kierowniczka, to w ogóle jeszcze legalne jest. :)Bo była w tym odcinku tylko gościnią. :)
E nie podaje ilości sprzedanych komiksów, ani nakładów.Łamignat Straszliwy (wyd.l)
Zaskoczyła mnie ta historia o Sandmanie. Jak ktoś mógł nie wyłapać czarno-białych stron, tylko dopiero zauważył to TK? Czyli co, rozumiem że wydruk sprawdzała osoba, która nie miała zielonego pojęcia jak wygląda komiks? 🙄Nawet mnie kupuje ta wersja, że akurat w tym komiksie mogłoby tak faktycznie być, więc redaktor nie zainterweniował.
Nawet mnie kupuje ta wersja, że akurat w tym komiksie mogłoby tak faktycznie być, więc redaktor nie zainterweniował.Nie w tym rzecz. Chodzi o to, że redaktor nie miał pojęcia co sprawdza. Co z tego że w tym komiksie mogło tak być, jeżeli nie było? To jak miał sprawdzić, jeżeli nie wiedział jak było w oryginale?
Nie w tym rzecz. Chodzi o to, że redaktor nie miał pojęcia co sprawdza. Co z tego że w tym komiksie mogło tak być, jeżeli nie było? To jak miał sprawdzić, jeżeli nie wiedział jak było w oryginale?No ogólnie masz rację. Nie wiem, jak dokładnie wygląda taka praca, chodziło mi o to, że akurat w tym komiksie to nie musiało wyglądać podejrzanie.
Castiglione, ja nawet nie wiedziałem że tu w weekend zaglądają aż 22 osoby. Brawo, ja jestem 23. ;-DMichał81 zaburzył statystykę ;)
Zysk mniejszy, przychód większyNo a ponoć tak nieprzyzwoicie podnieśli marże.

jeszcze dwa tomy Amazing Spider-man z Marvel Fresh w 2023
To nie jest "bardzo duży nacisk na kontrolę jakości", tylko tak po prostu wygląda kontrola jakości. Jeszcze czasami wysyła się do akceptacji za granicę.Tylko tak wygląda kontrola jakości w Egmoncie czy w każdym wydawnictwie? I czy Egmont zawsze tak miał czy na przykład w ostatnich latach to wprowadzili? Bo chyba jednak każde wydawnictwo ma swoje własne standardy. Inaczej nie mielibyśmy takich baboli jak X-statix 2
Tylko tak wygląda kontrola jakości w Egmoncie czy w każdym wydawnictwie? I czy Egmont zawsze tak miał czy na przykład w ostatnich latach to wprowadzili? Bo chyba jednak każde wydawnictwo ma swoje własne standardy. Inaczej nie mielibyśmy takich baboli jak X-statix 2W Mucha Comics nie znają takiego pojęcia jak "kontrola jakości":)
Tylko tak wygląda kontrola jakości w Egmoncie czy w każdym wydawnictwie? I czy Egmont zawsze tak miał czy na przykład w ostatnich latach to wprowadzili? Bo chyba jednak każde wydawnictwo ma swoje własne standardy. Inaczej nie mielibyśmy takich baboli jak X-statix 2
I ktoś już zdążył zapytać o epiki X-Menowe w komentarzu do materiału
Mnie zaciekawił ten proces produkcyjny, bo z wypowiedzi wynika, że bardzo duży nacisk położony jest tam na kontrolę jakości przed finalnym wydrukiem.
Inni wydają w rok tyle, co Egmont w miesiąc, a i tak poważniejsze wpadki ostatnio zdarzają się u konkurencji.Stąd moje pytanie właśnie o kontrolę jakości w Egmoncie. Bo wygląda to na wieloetapowy proces, gdzie niektóre czynności wręcz się powtarzają. I jak widać przynosi to zamierzony efekt. Ale z drugiej strony jest niestety czasochłonne.
Bo chyba jednak każde wydawnictwo ma swoje własne standardy.Branża wydawnicza ma standard, a dane wydawnictwo może się do tego standardu stosować, bądź nie.
Stąd moje pytanie właśnie o kontrolę jakości w Egmoncie. Bo wygląda to na wieloetapowy proces, gdzie niektóre czynności wręcz się powtarzają.O której części procesu dokładnie mówisz?
Branża wydawnicza ma standard, a dane wydawnictwo może się do tego standardu stosować, bądź nie.
O której części procesu dokładnie mówisz?
Wolverajn to wiadomo, ale nie wiedziałem że mówi się finiks a nie feniks. Człowiek się całe życie uczy. Wracając do X-Men, to faktycznie mogliby powiedzieć tak jak xanar napisał, że według nich to bardziej opłacalna opcja. Nawet bym to zrozumiał. Ale pewnie i tak nic nie skomentują. Zresztą, w du**e mam teraz te ich epiki, czytam w oryginale i o dziwo nawet ten papier cienki zaczyna mi odpowiadać🙂Nie ma czym się przejmować. Amerykanie wyraźnie wymawiają Hulk jako "holk" (trochę jak "hawk"), ale w Polsce nikomu nie przetłumaczysz i będą to wymawiać "halk" (przy okazji powołując sie np. na wymowę brytyjską). Z kolei słowo "woman" uczono nas wymawiać coś jak "łumen", więc często mówi się u nas "łonder łumen" ale jak słyszę wymowę amerykańską w jakimś materiale to słychać po prostu "łomen". Jeśli chodzi o tego "finiksa", to są tacy co już dawno nauczyli się wymawiać "sword" cos jak "sord", a są tacy co im wygodnie (choć nie do końca poprawnie) mówić "słord". Pamiętam jak "Spawn" wyszedł po polsku, to się jeszcze za dzieciaka upieraliśmy przy "spałn" bo nam "społn" (a może nawet "spon") dziwnie brzmiało, dzisiaj nikt się o to nie wykłóca, co najwyżej część osób wymawia z przyzwyczajenia po staremu. Kurt Vonnegut za życia stwierdził że życzy sobie wymawiać swoje nazwisko bardziej z amerykańska (coś jak "woneget"), a imię tak jak w Niemczech, ojczyźnie przodków, ale co rusz ktoś się upiera że ma się wymawiać jego nazwisko z niemiecka (bo się wie jakie są nazwiska w Niemczech i kto miał jakich przodków, ale twórczości i biografii autora już się tak dokładnie nie zna). Przykłady można by długo mnożyć. Tak więc miast walczyć z wiatrakami mówię: nie ch każdy wymawia JAK MU WYGODNIE :-) Z doświadczenia wiem, że dyskusje na temat wymowy do niczego nie prowadzą, każdy się podpiera innym autorytetem, innymi źródłami, każdy trochę inaczej słyszy itp., itd., nie ma co się denerwować :-)
Edit: ale wiadomo, jakby wyszły w PL epiki to też bym kupił😅
Inni wydają w rok tyle, co Egmont w miesiąc, a i tak poważniejsze wpadki ostatnio zdarzają się u konkurencji.
Posiadam drugi tom She-Hulk i pamiętam, jak wspominali o tym kreatywnym rozwiązaniu na grzbietach. Niestety nic takiego nie ma :(
Jest. Tom 1 ma jedną buźkę She-Hulk na grzbiecie, tom 2 ma dwie buźki.Ty tak serio? W którym miejscu to jest kreatywne? Przecież takie obrazki są w co drugim komiksie superhero, który ma dodatkowo numerację.
Nie ma czym się przejmować. Amerykanie wyraźnie wymawiają Hulk jako "holk" (trochę jak "hawk"), ale w Polsce nikomu nie przetłumaczysz i będą to wymawiać "halk" (przy okazji powołując sie np. na wymowę brytyjską).Na pewno Tomasz Knapik czytał poprawnie. Jak czytał jakis film albo serial Grom w Rajuz Hulkiem Hoganem to zawsze wymawiał jego nazwisko jako Terry Hollk Hogan, tak samo jak czytał stare filmy tv z Billem Bixbym i film z Nortonem z 2008.
Jest. Tom 1 ma jedną buźkę She-Hulk na grzbiecie, tom 2 ma dwie buźki.No dobra, trochę poczułem się przekonany.
A jak tam tłumaczenie w tym tomie, też są jakieś gościnie ?Daj im chwilę dojść po tych dwóch She Hulk na grzebiecie ;)
A jak tam tłumaczenie w tym tomie, też są jakieś gościnie ?Som
Som
Czy poza tomem 10 kolekcji Dona Rosy, jakieś jeszcze inne dostały "bana"? TK na filmie mówi o tym w liczbie mnogiej, a że nie ma nigdzie 3 tomu, to zastanowiło mnie to.
Tylko po co wydawać 20 zł, na półdubel?
W zeszłym tygodniu informowaliśmy o tegorocznej premierze albumu "Joker: Świat", w którym zespoły kreatywne z 13 krajów świata zaprezentują własną wizję Księcia Zbrodni.
✅Dziś możemy ujawnić, że Polskę będą reprezentować scenarzysta Tomasz Kołodziejczak (pisarz, publicysta, wieloletni szef Klubu Świata Komiksów wydawnictwa Egmont) oraz rysownik Jacek Michalski, współtwórca magazynu "Awantura", ilustrator wielu komiksów science fiction, historycznych i biograficznych.
✅Premiera albumu "Joker: Świat" zaplanowana jest na wrzesień tego roku.
Niezrozumiały wybór... Kołodziejczak przy Batmanie pokazał, że nie ma kompletnie nic ciekawego do powiedzenia w temacie superhero, więc wchodzenie drugi raz do tej samej rzeki, będąc również wydawcą tego komiksu, to kolejny lewel żenady.
Cały czas działa przy Egmoncie, więc podciągam go pod bycie wydawcą.
Taka polska specyfika. W przypadku polityków można być ministrem, albo premierem przez kilka tygodni, a dziennikarze już do końca życia będą zwracać się do Ciebie per "panie ministrze...", "panie premierze..." ;)
Trochę naciągnięte to podciągnięcie :) To z byciem wydawcą jest jak z Avengerem: "Once a publisher, always a publisher"?Moze i naciagane, ale mnie by duzo bardziej jarala perspektywa czytania np. Sztybora z rysunkami serkowskiego czy budziejewskiwgo.
Taka polska specyfika. W przypadku polityków można być ministrem, albo premierem przez kilka tygodni, a dziennikarze już do końca życia będą zwracać się do Ciebie per "panie ministrze...", "panie premierze..." ;)
Poprzednie numery na stronie Egmontu są po 16,99, czyli największy fan Donalda w Polsce musi przepłacić całe 3 zł ;D ;D No ja bym się poważnie zastanowił.
A tak na poważnie, to ja już zamówiłem, bardzo fajna akcja z tym przedrukiem.
Niezrozumiały wybór... Kołodziejczak przy Batmanie pokazał, że nie ma kompletnie nic ciekawego do powiedzenia w temacie superhero, więc wchodzenie drugi raz do tej samej rzeki, będąc również wydawcą tego komiksu, to kolejny lewel żenady.
Dobrze że jest Jacek Michalski - młody, perspektywiczny, z nietuzinkową kreska. Może ten szort pomoże mu w podłapaniu kolejnych fuszek dla zagranicznych wydawców... NOOOT.
Calvin i Hobbes nie mają swojego wątku, dlatego wrzucę tutaj.I dlaczego skończy jak Tintin i Barks z Rosą. Śpieszmy się kupować komiksy póki jeszcze można. :)
Poniżej lista powodów dlaczego w dzisiejszych czasach to dzieło jest niewłaściwe, dlaczego teraz nie mogłoby powstać, czy też jest problematyczne we współczesnym świecie. Miłej lektury ;D
https://www.cbr.com/calvin-and-hobbes-aged-poorly/
Calvin i Hobbes nie mają swojego wątku, dlatego wrzucę tutaj.Myślę że to jest napisane z przymrużeniem oka ;)
Poniżej lista powodów dlaczego w dzisiejszych czasach to dzieło jest niewłaściwe, dlaczego teraz nie mogłoby powstać, czy też jest problematyczne we współczesnym świecie. Miłej lektury ;D
https://www.cbr.com/calvin-and-hobbes-aged-poorly/
Myślę że to jest napisane z przymrużeniem oka ;)
Myślę że to jest napisane z przymrużeniem oka ;)
jeszcze jeden tytuł dojdzie
jeszcze jeden tytuł dojdzieJonka Jonek i Kleks - Integral :-*
Mój świat się kończy, ale zupełnie nie wiem czy chce mi się brać tych X-Men. A kiedyś to był tytuł od którego rozpoczynałem układanie list zakupowych.
No, chyba że okaże się, że to kolejny rozdział Batvengers.Nie, to jest kolejny rodział "Jestem #%@& Batmanem". ;)
Dla mnie Zdarski nie ma pomysłu na Batmana, bo wygląda to jak runu Snydera pod kątem akcji (właśnie ten pierwszy tom), allbo nieudana próba zrobienia czegoś odjechanego jak Morrison (drugi tom). Trzeciego story arcu nie sprawdzałem, ale coś tam było o genezie Jokera, więc (totalnie strzelam), że bawi się w Moore lub Johnsa.Zdarsky uzależnił istnienie Jokera do konwencji multiwersum. Bardzo specyficzny i szalony pomysł, który niekoniecznie mi siadł. To i tak lepiej, niż rewelacje odkryte w "Joker. Year One" podczas, którego klaun stracił trochę na swojej niezależności od Batmana.
To i tak lepiej, niż rewelacje odkryte w "Joker. Year One" podczas, którego klaun stracił trochę na swojej niezależności od Batmana.Żeby nie okazało się, że lepszą historie o Jokerze stworzy Kołodzijczak do Joker: Świat niż Zdarski w tym ostatnim story arcu. ;)
Żeby nie okazało się, że lepszą historie o Jokerze stworzy Kołodzijczak do Joker: Świat niż Zdarski w tym ostatnim story arcu. ;)To akurat nam nie grozi ;)
U mnie na ten moment tylko Batman Zdarsky'ego. Naprawdę to takie słabe?Też się zastanawiam nad nim, dawno nie czytałem współczesnego Batmana i coś bym z nim poczytał, ale patrząc na głosy tutaj chyba lepiej zaczekać na run Rama V w Detective Comics.
WRESZCIE CESARZ SMITH. 9 lat po pierwszym polskim wydaniu tego komiksu i 8 lat od restartu egmontowych Lucky Luke'ów. Masakra po prostu z tych ich tempem. Polecam każdemu kto się waha. Naprawdę fajna historyjka.Jak 9, skoro wyszedł po polsku w 2004?
Jonka Jonek i Kleks - Integral :-*Ten kleks to coś pewnego?
(https://i.postimg.cc/Wb0T9KkB/zxxz-z.jpg)
...
Lucky Luke. Cesarz Smith. Tom 45
Biore!!!
Kołodziejczak robił długi research do postaci Jokera na pewnym forum komiksowym. Podobno ma być to coś w rodzaju originu, tym razem źródłem szaleństwa będzie duże wydawnictwo blokujące kioskowe kolekcje. DC kontaktowało się z Tynionem w sprawie późniejszego crossovera z serią Departament prawdy ;)Intrygujący pomysł na fabułę. W takiej wersji to faktycznie musiałby być niezły błazen, ale z drugiej strony opis sugeruje, że byłby to raczej król głupoty, nie zbrodni.
@UP
A to przepraszam - myślałem, że wcześniej Egmont go nie wydał. Zatem w 2015 było 2 wydanie, teraz będzie trzecie.
Ten kleks to coś pewnego?Tak.
XIII też potwierdzili? Oby w integralach...W integralach. Było na prezentacji w Łodzi. Dobrze, że Katalog wkrótce, powinno się sporo wyjaśnić.
Tak.No, dokładnie, i jeszcze... Superman #$&&_-#@##aaa!!! 😛
Ja tylko nie wiem czemu tak długo czekają z rozpoczęciem XIII, Asterixa w HC, oraz wspomnianego wyżej Kleksa. Pierwsze pół roku bez tych tytułów, zapowiedzianych na ten rok, jeszcze w październiku.
U mnie na ten moment tylko Batman Zdarsky'ego. Naprawdę to takie słabe?Jak na poziom, który Zdarsky prezentował w innych seriach jest po prostu rozczarowująco. Czy jest to słabe? Raczej nie, od kolejne superbohateskie mordobicie, nie są to też rzeczy, których w Batmanie już nie było. Może komuś się spodoba Batman robiący "superhero landing" z kosmosu. ;D
Bazyl Ty naprawdę sprawdź sobie np na Gildii info zanim coś napiszesz. W kółko jęczysz że Egmont robi duble, a teraz wydają komiks po raz trzeci i jęczysz, że tak długo trzeba było czekać. Niektórzy ten komiks mają od 20 lat. Trochę konsekwencji w tym co piszesz, bo właśnie przez takie akcje nikt tu nie traktuje poważnie tego co piszesz.
Ile razy mam przepraszać, że przeze mnie nie ruszyła Kolekcja Lucky Luke'a?Ty chyba naprawdę spadłeś ze stołka, że takie bzdury wypisujesz.
Kupił wszystkie testowane tomy, doprowadził do restartu i dziś wiele osób miałoby całość LL po polsku.
Bazyl sobie rzucił żarcikiem, a wy zaraz ura bura i będziecie się potem bana domagać.Czy ty widzisz gdzieś ikonę emotki w jego wypowiedzi? One te bzdury pisze od kilku lat. On powtarza to z pełną premedytacją, więc coś raczej z nim jest nie tak, bo na pewno nie jest to zabawne, a raczej żenujące.
Czy ty widzisz gdzieś ikonę emotki w jego wypowiedzi? One te bzdury pisze od kilku lat. On powtarza to z pełną premedytacją, więc coś raczej z nim jest nie tak, bo na pewno nie jest to zabawne, a raczej żenujące.
Jak koleś piszę to samo od iluś tam lat to ciężko to nazwać żartem, a jeżeli to jest cały czas ten sam żart powtarzany w kółku to też co jest nie tak.niech każdy pilnuje siebie. :)
Widzę, ze wbija narracja, której dawno nie było, człowieka wszędzie pobanowali, ale to nie on jest problemem tylko wszyscy dookoła ::)
Nie widzę, ale nie uczyli mnie w szkole emotek, więc ogarniam słowo pisane bez ich pomocy.Michał81 i Xanax bez bazyla straciliby sens życia.
Równie żenujące są te wasze gównoburze o wszystko co on napisze. I też robicie to do kilku lat.
Jak koleś piszę to samo od iluś tam lat to ciężko to nazwać żartem, a jeżeli to jest cały czas ten sam żart powtarzany w kółku to też co jest nie tak.Jakbyś pisał o sobie 🙂
Widzę, ze wbija narracja, której dawno nie było, człowieka wszędzie pobanowali, ale to nie on jest problemem tylko wszyscy dookoła ::)
W temacie o komiksach Disneya napisałem o tym, że ujawniono, że tłumaczem pierwszego wydania "Życia i czasów Sknerusa McKwacza" był Tomasz Kołodziejczak. Specjalnie nie robiłem w tym poście żadnej aluzji do Bazyliszka, bo stwierdziłem, że nie warto. Ale puff! i pojawiły się potem dwa posty analizujące, jaki wpływ ta sytuacja będzie miała na Bazyliszka - zanim w ogóle się pojawił w temacie. Jeżeli niektórzy mają go dość, to po co go przywoływać, gdy sam nie pojawia się w rozmowie?
Zamiast powiedzieć nam kiedy będą te Asterixy z leksykonem, albo zapowiedzieć ile czasu jeszcze potrwa wydawanie głównej serii LL, to na filmiku znowu jesteśmy zanudzani gadaniną o seriach dla dzieci. Na szczęście w przeciwieństwie do spotkań na żywo, te nudne fragmenty na YT można pominąć.
Skąd ty bierzesz te 96? Bo mi z tym małym LL wychodzi 84, a ze specjalnymi 90.
Asterixy z leksykonem
Cóż, ja czekam aż Egmont ogarnie się z integralami. Dla mnie za dużo pojedynczych tomów w miękkiej. Do tego czasu wystarczą mi te mini-integralki wydane jakiś czas temu. To łącznie tylko 21 albumów, ale nie mam aż takiego parcia by kupować prawie setkę pojedynczo w miękkich.
Cóż, ja czekam aż Egmont ogarnie się z integralami. Dla mnie za dużo pojedynczych tomów w miękkiej. Do tego czasu wystarczą mi te mini-integralki wydane jakiś czas temu. To łącznie tylko 21 albumów, ale nie mam aż takiego parcia by kupować prawie setkę pojedynczo w miękkich.
Standardowo, kwestia gustu.Też tak myślę. Poza tym fajnie zapoznać się z pierwszymi pracami Morrisa (dla tych co mi napiszą "z biblioteki se wypożycz" -> i do nich wrócić, w chwili, gdy będziesz tego chciał) oraz z wieloma równie ciekawymi scenariuszami, które nie były napisane przez Gościnnego.
A jakbym był Egmontem i robił integrale, to postarałbym się o to, by zrobić je w sposób:Lepiej nie podsuwać im takich pomysłów, bo jeszcze podchwycą . :D
1 integral = 2 scenariusze Gościnnego + 2-3 pisane przez inne osoby
Jeśli nie ma szans - trudno, zatem Egmont na mnie na Luke'ach nie zarobi :) Zgodnie z powyższym - nie mam aż takiego parcia, by zbierać dziesiątki albumów w miękkiej.
(https://i.ibb.co/w6cnzQT/marvelki40.jpg)
https://tiny.pl/dr76v (https://tiny.pl/dr76v)- tylko w ten weekend 40% rabatu na serie komiksowe omawiane w odcinku!
Świetny i bardzo wartościowy jest dzisiejszy film. Po raz kolejny utwierdził mnie w przekonaniu, żeby od tego chaotycznego bełkotu, kierowanego przez korpo i pozbawionego odrobiny twórczego zaangażowania, a za to nastawionego wyłącznie na wyciągnięcie kasy, trzymać się jak najdalej.I po raz kolejny obejrzysz filmik za tydzień. :)
To co za tydzień prezentacja katalogu 2024, wepchną TK czy Martyna zdecyduje się na prezentacje?TK ma gadane więc po co psuć efekt 😉
Świetny i bardzo wartościowy jest dzisiejszy film. Po raz kolejny utwierdził mnie w przekonaniu, żeby od tego chaotycznego bełkotu, kierowanego przez korpo i pozbawionego odrobiny twórczego zaangażowania, a za to nastawionego wyłącznie na wyciągnięcie kasy, trzymać się jak najdalej.
I po raz kolejny obejrzysz filmik za tydzień. :)
No chyba, że się obrazisz na korpo i przestaniesz oglądać ich filmiki oraz kupować ich komiksy. :)
Nie rozumiem. Przecież piszę, że świetny i wartościowy. Więc oczywiście, za tydzień też obejrzę. A DC i Marvela nie kupuję już od bardzo, bardzo dawna.A to sorry. Odczytałem Twojego posta jako krytykę korpo-strategii samego Egmontu, w tym filmików, które uważam za sympatyczną inicjatywę. :)
To co za tydzień prezentacja katalogu 2024, wepchną TK czy Martyna zdecyduje się na prezentacje?
...I jak to wygląda!?
(https://i.imgur.com/AUcisI2.jpeg)
Wygląda jakbyś nie był świadomy, że się równa do przedniej krawędzi a nie do tylnej. Ty naprawdę musisz mieć jakieś specyficzne połączenia między neuronami.
Co ty za przeproszeniem ...? I znowu byle się doje... do Bazyla.Człowiek latami "pracował" na takie reakcje, to samo z siebie się nie bierze.
Co ty za przeproszeniem ...? I znowu byle się doje... do Bazyla.I Bazyl znowu byle się doje... do Egmontu.
Wygląda jakbyś nie był świadomy, że się równa do przedniej krawędzi a nie do tylnej.
A te w twardych okładkach nie dośc że wyższe, to jeszcze są kawałeczek szersze i na półce wystają. Jednocześnie są one niższe niż komiksy Muchy i ten Marvel Limited typu New Mutants. I jak to wygląda!?
(https://i.imgur.com/AUcisI2.jpeg)
Czy katalog na rok wydawniczy 2024 też ma zaraz wyjść?Tak, był zapowiedziany na koniec kwietnia. Patrząc jak było w zeszłym roku, powinien być dostępny piątek/sobota pod nowy odcinek na youtube.
Tak, był zapowiedziany na koniec kwietnia. Patrząc jak było w zeszłym roku, powinien być dostępny piątek/sobota pod nowy odcinek na youtube.
W temacie Muchy wydawnictwo jest ostatnio jechane za ich błędy drukarskie i mówi się, że popełniają ich więcej niż Egmont.Tam mówiło się, że stosunek błędów do wydawanych pozycji jest mniejszy. E wydaje w miesiącu ile? 30 komiksów? To nawet jak 3 będą błędne, to znaczy, że około 10% pozycji było z błędami. Mucha ostatnio wydaje 1-2 komiksy miesięcznie, z czego przy każdym jest jakaś wpadka.
W tym odcinku Pan Tomasz instruuje, jak wąchać komiksy.
W temacie Muchy wydawnictwo jest ostatnio jechane za ich błędy drukarskie i mówi się, że popełniają ich więcej niż Egmont. Otóż ja bym się z tym nie zgodził. Wystarczy wziąć do ręki choćby Giganty Poleca z ostatniego roku. W temacie o kaczkach pisałem już o błędach numeru 1 i 2 2024. W trzecim tomie sytuacja się nie zmienia, tylko pogarsza. Jedynie kolor plam się zmienia. Po otwarciu tego komiksu w trzech miejscach widać różowe plamy na całej wysokości strony komiksu. Jakby magenta wyciekła z maszyn drukarskich wprost na papier. Tak nie powinien wyglądać pełnowartościowy produkt.W tym przypadku to akurat prawda, choć np. ja pisząc o ilości błędów w Egmoncie, miałem na myśli to, co wydają pod szyldem KŚK. Publikacje prasowe faktycznie kuleją.
W 2022 katalog opublikowano w poniedziałek, więc może być nawet 29.04, ale też trzymam kciuki aby mile zaskoczyli nas już jutro :)No to teraz trzymam kciuki, żeby był jutro do południa...
W ubiegłym tygodniu przeczytałem pierwszy tom Ultimate X-Men od Egmont. W komiksie jakość materiałów, bądź druku bywa kiepska (dużo gorsza niż w wydaniach DobryKomiks z lat 2004-2005) i jest masa błędów, jak chociażby zdublowane chmurki z tekstem na niewłaściwej stronie.
Przez wydawanie Ultimate X-Men, zamiast innej serii mutanckiej z 616 to Dobry Komiks nie spełnił wymagań finansowych RASPu i serię zamknięto.
I gdzie ten katalog. Płącę-żądam! :PNa fejsie, pod sobotnim filmikiem z Panem Tomaszem, Świat Komiksu komentuje, że katalog będzie jutro
I gdzie ten katalog. Płącę-żądam! :PNo, skoro "płącisz" 😄
Zabawne jest co pisze Bazy, bo Ultimate X-Men pociągnęło dłużej (8 zeszytów) niż New X-men wydawane w tym samy czasie (4 zeszyt).
A czy New X-men nie wystartowało znacznie później?
UX chciałem tylko tom 1, aby mieć całość, którą zbierałem z DK w sztywnej oprawie, kolejnych tomów już nie biorę
Pasażerowie wiatru, w końcu.Też to zauważyłem. Lipa straszna. W wolnej chwili muszę zajrzeć na oficjalną stronę Asteriksa i poszukać tego wydania.
Ten Asterix w twardych to tylko 5 pierwszych tomów? Co to za wynalazek?
Kolego @Kandor serdecznie dziękuję za link do katalogu w PDF! :-)Eee, tam - ponarzekaliśmy na Fejsie KŚK, to mnie Egmont przekierował, a ja podałem dalej :-)
Jesteś debeściak. :-)
Pasażerowie wiatru, w końcu.
Ten Asterix w twardych to tylko 5 pierwszych tomów? Co to za wynalazek?
Normalny. Pierwsze 5 tomów w tym roku, reszta pewnie w 2025 i dalej. Logiczne. Chcielibyście już mieć rozpiskę do 2027 w katalogu na 2024?
Normalny. Pierwsze 5 tomów w tym roku, reszta pewnie w 2025 i dalej. Logiczne. Chcielibyście już mieć rozpiskę do 2027 w katalogu na 2024?
Też to zauważyłem. Lipa straszna. W wolnej chwili muszę zajrzeć na oficjalną stronę Asteriksa i poszukać tego wydania.
Zauważyłem, że będzie Marvel Knights Spider Man. Czyli dobrze rozumiem, że to będzie całość tego co aszet wydało bez finalnej części?Tak, to będzie komplet. Dobre posunięcie pod kątem wydania Thunderbolts. Kto przeczyta całość ten zrozumie.
Tak, to będzie komplet. Dobre posunięcie pod kątem wydania Thunderbolts. Kto przeczyta całość ten zrozumie.Nie przejmować się tym, robić swoje, hehe. Fajnie, że zostanie to wydane w całości.
pisanie o dublach za 3...2....1...
Mnie zastanawia brak w zapowiedziach ostatniego tomu DCeased.
Mnie zastanawia brak w zapowiedziach ostatniego tomu DCeased.
Okładka Mrocznego zwycięstwa taka sama, jak w wydaniu Muchy i kompletnie niepasująca do DC Deluxe Długiego Halloween. Nie wiem kto to wybierał, ale jak tak ma to wyglądać, to ja podziękuję, ew. wezmę samo Halloween.Myślę, że jednak będziesz chciał wziąć Mroczne Zwycięstwo pomimo tej samej okładki, jak już się pojawi oficjalna zapowiedź.
Też czekam na Moralesa - jest w ogóle jakaś szansa na dokończenie Strażników Galaktyki Bendisa? To było chyba All New Guardians of the Galaxy, ok. 18 zeszytów + Black Vortex w całości.Nikt ci tego nie wyda, All-New Guardians of the Galaxy to było Duggana.
2. Asteriks z dodatkami tylko 5 albumów? Łaj?To jest błąd w katalogu. Będzie cała seria.
egmont wchodzi w limitowane okładki? :)
(https://i.postimg.cc/rmXMYdHQ/Screenshot-20240430-101049.jpg)
nie wiem czemu wciaz nie mamy batman r.i.p. na przykładdlatego że Egmont wydaje klasycznego Batman od Knightfalla chronologicznie, więc spokojnie RIP też będzie jak dojdą do Morrisona, a może nawet wcześniej, wszystko zależy też pewnie od ogłoszeń związanych z filmem
Jak nie doczytałeś to się nie mądruj. Wyraźnie napisane że cykl to 5 tomów a w tym roku wydają 4
Świat Komiksu: Do opisu wkradł się błąd. Będzie całość, a w tym roku 4 tomy.
Nikt ci tego nie wyda, All-New Guardians of the Galaxy to było Duggana.
Ta seria Bendisa po Secret Warsach jest gorsza od tej przed i tutaj zaczął się już "upadek" Bendisa.
Tyle już jest towaru na rynku plus mnóstwo zapowiedzi a Komiksowym Drapieżnikom dalej mało ;) co za czasy, chwilo trwaj !heh, dokładnie, ja łapię się za portfel i głowę skąd na to brać czas i kasę a ludzie marudzą ;)
Z katalogu wynika, że Egmont zamyka linię 5+, :( :( :(
1. Czy jeśli coś jest w katalogu, a nie ma na rynku, to czy to zwiastuje przyszły dodruk?Ano właśnie, dobre pytanie. Przy "Calvinie i Hobbesie" podane jest, że całość dostępna, a tomów 1,4,5,10 nigdzie ni huhu.
O czym szumią wierzby 1-4.
(https://i.imgur.com/Ad7U7Rz.jpeg)
Wspaniała komiksizacja brytyjskiej perły literatury dla dzieci. A tak naprawdę dla dorosłych, bo to ten przypadek w stylu Muminków, że niby dla dzieci, ale to dla nich zbyt: mądre, poważne, nostalgiczne i mroczne. W latach 80., kiedy w Wielkiej Brytanii wyświetlano serial na podstawie, nie bójmy się tego słowa, arcydzieła Kennetha Grahame'a, nie obyło się bez protestów. Nie wiem czy O czym szumią wierzby w końcu zdjęto z ramówki, czy, nie, ale faktem jest, że zbyt mroczna animacja poklatkowa wywołała protesty rodziców i nie obyło się bez tysięcy przysłanych listów do brytyjskiej telewizji ITV. Jak byłem mały też się bałem tego filmu animowanego - doskonale to pamiętam. :)
Michel Plessix podszedł do oryginału z dużym szacunkiem i narysował wierną adaptację. Szczególne wrażenie zrobił na mnie rozdział Błękitna godzina, który jak na razie jest najlepszą krótką formą jaką przeczytałem w tym roku. Bardzo dobry komiks, choć Egmont dałby sobie siana i wydał to w integralu, a nie w czterech zeszytach w puchatych HC. A już wrzucenie tego subtelnego dzieła do serii Mój pierwszy komiks 5+, to nieporozumienie i osoba, która podjęła taką decyzję powinna zostać skazana na 20 lat zapieprzania na galerze, niczym Ropuch na 20 lat kryminału.
Fragment Błękitnej godziny:
(https://i.imgur.com/cQV0s6S.jpeg)
Niedługo kontynuacja. Niestety 5 x 32 strony...
(https://i.imgur.com/BYri0BY.jpeg)
No nic, będę kupować.
2. Asteriks z dodatkami tylko 5 albumów? Łaj?
1. Czy jeśli coś jest w katalogu, a nie ma na rynku, to czy to zwiastuje przyszły dodruk?Najprawdopodobniej pozycje w katalogu to te, do których Egmont obecnie posiada prawa/licencje. Bez związku z dodrukami, o których decydują tabele w Excelach.
brak nowej kaczej serii zastępującej Czarodzieje i ich dzieje również.
Śmierć Supermana trochę późno i szkoda że tylko jeden tom. Kolejna Ziemia niczyja też późno 😔 Cieszy Human Target i tomy Swamp Thinga 🤘 og jakoś bez zaskoczenia...chyba że 💰💰💰Tylko że bez żadnych niespodzianek bo ludzie z Egmontu (a zwłaszcza współpracujący z Egmontem pan Tomasz Kołodziejczak) już się "wygadali" co do nowosci z drugiej połowy roku w czasie sobotnich "pogadanek" (ogłoszono Unwritten, Sandman M.T., World's Finest , Human Target). Z katalogu mają frajdę ci, którzy rzadko tam zaglądali w tym roku :-) Można by powiedzieć że nie jesteśmy niczym zaskoczeni ale za to całkiem nieźle (o ile ktoś, tak jak ja, jest maniakiem śledzenia niusów o nadchodzących nowościach) poinformowani :-)
Taka mała pierdoła/ciekawostka to to że drugi epik Wolverine'a ma inną okładkę niż oryginałNo trudno, jeśli faktycznie wyjdzie z tą zmienioną okładką i zdecyduję się nabyć drogą kupna egzemplarz, to i tak będę go kochał tak, jakby to było oryginalne, miękkokładkowe wydanie po angielsku z nierówno przyciętą okładką :-)
Tyle już jest towaru na rynku plus mnóstwo zapowiedzi a Komiksowym Drapieżnikom dalej mało ;) co za czasy, chwilo trwaj !"Komiksowym Drapieżnikom" - Yes, I Am! Mam podobne odczucia. Muszę skołować jakieś pieniążki...na półki (chyba się szarpnę w przeciągu roku na 3 kallaxy, takie po 25 ścianek, jeszcze pmyślę... :-)), bo to stanowi główny problem obecnie (np. promocyjny kompet "Paper Girls" i "Sweet Paprica" dzielą obecnie półeczkę z moimi starymi t-shirtami ;-)). O dziwo na komiksy ZAWSZE wysupłam jakąś kasę.
I żeby nie było że jestem jakiś inny, mi dalej brakuje w zapowiedziach zbiorczego Titeufa i Kida Paddle 8)
Czemu ma nie obejmować wszystkich dotychczasowych albumów?
Co do XIII, to nie zamierzam dublować, tym bardziej, że wydanie Egmontu nie będzie obejmować
wszystkich dotychczasowych albumów. Poczekam (kurde, znowu lata polecą), aż zaczną
wydawać te albumy nie wydane przez Taurusa.
Tak ale pani dyrektor mówiła że wszystko zależy od sprzedaży, więc rocznicowe wydanie rocznicowym ale jak będzie odpowiednia sprzedaż to pociągną wszystko.
https://www.bedetheque.com/serie-42792-BD-XIII-Integrale-30-ans.htmlO kurcze nie wiedziałem/nie doczytałem dzięki za odpowiedź, muszę jeszcze przemyśleć ewentualny zakup
To seria z okazji 30-lecia, obejmuje tylko 19 albumów autorstwa Van Hamme'a
https://www.bedetheque.com/serie-42792-BD-XIII-Integrale-30-ans.html
To seria z okazji 30-lecia, obejmuje tylko 19 albumów autorstwa Van Hamme'a
14 stron dodatków w każdym Integralu. Kurde.
Dla mnie kolejny argument by nie brać :( Dodatki to przekleństwo.
Przez nie komiksy są grubsze i przede wszystkim droższe.
Chcielibyście już mieć rozpiskę do 2027 w katalogu na 2024?Czy Ty aby na pewno przemyślałeś to pytanie? ;)
Ktoś w komentarzach na BatCave słusznie zwrócił uwagę, że ten grudniowy tom No Man's Land to piąta, a nie czwarta okładka z oryginalnego wydania. Czy ktoś może dopytać na fb Świat Komiksu, czy to pomyłka, bo pomylono okładki (i polski tom czwarty będzie miał front piątego?), czy może to błąd katalogu i jednak nie będzie ponad 6-miesięcznej przerwy, tylko wyjdzie jeszcze jeden tom w sierpniu, którego zapomnieli umieścić?
Ciekawe czy jest szansa na reprint Powrotu Mrocznego Rycerza np. w DC Deluxe kiedyś.Powrotu Mrocznego Rycerza jest w "kanonie komiksu", który miał być zawsze dostępny więc dodruk się pojawi, nie nastawiałbym się na wydanie DC Deluxe.
Przejrzałem ten katalog kompletnie bez żadnych emocji, no ale coś tam dla siebie wyłuskałem.
PS. Ciekawe po ile chodzą komplety (o ile takie są dostępne) niebieskiego Asteriksa "z leksykonem" (wersja z twardą oprawą)? :-) Muszę sprawdzić...
Było info, że będą 3 Batmany rocznie, a nie 4 bo będzie Superman. Tom 2 był w lutym, 3 będzie w maju, we wrześniu Superman, tom 4 NML końcem roku. Wygląda że zgodnie z info z festiwalu rok temu.No ja to wiem, mówię tylko jak jest. Okładka z katalogu nie pokrywa się z tym, na czym bazują, o czym pisałem tutaj:
A co do okładki to się nie wypowiem bo nie wiem 😀
Dla mnie kolejny argument by nie brać :( Dodatki to przekleństwo.Parę razy chciałem to tutaj na forum napisać, ale się bałem, że komiksowi wyjadacze mnie tu zjedzą. ;) Nie lubię dodatków w ogóle, gdy są w nich napisane jakieś ciekawostki to może jeszcze ok (choć parę razy już tam trafiłem na spoilery do przyszłych tomów z właśnie czytanej serii, co mnie wkurzyło mocno), ale jakieś wstępne, gołe szkice to nie wiem po jaką cholerę wszędzie wciskać. Interesuje mnie finalny produkt, nie uczę się sam rysować czy coś.
Przez nie komiksy są grubsze i przede wszystkim droższe.
Myślę, że jednak będziesz chciał wziąć Mroczne Zwycięstwo pomimo tej samej okładki, jak już się pojawi oficjalna zapowiedź.Jeśli poszerzą swoje wydanie o Batman: The Long Halloween Special #1 z 2021 roku to pewnie tak. Ale jeśli nie będzie w tym Deluxie nic ponad to, co już mam, to nie widzę sensu.
Co się stało z kolejnym GarfieldemA to jest bardzo ciekawa sprawa, ponieważ 16. tom jest przekładany od miesięcy. Mi to bardziej wygląda na jakieś zawirowania z licencją niż na słabą sprzedaż.
oraz z serią "Opowieści z Bukowego Lasu" - 4 komiksy i nic dalej?W tym wypadku we Francji wyszły tylko 4 tomy, ale warto zauważyć inną rzecz - EGMONT PRAKTYCZNIE W CAŁOŚCI SKASOWAŁ LINIĘ "Mój pierwszy komiks 5+". "Dziobak Toto" skasowany, "Mały Ptyś i Bill" skasowany, "Ana Ana" skasowana, "O czym szumią wierzby" bez kontynuacji. Jedynie uchowało się "Pan Borsuk i pani Lisica", które faktycznie jest hitem.
"Dziobak Toto" (na pewno 1. tom - reszty już nie kupiłem) też nie jest dla 5+, oj nie...
"(...)czy jak będzie wydany Weapon X." - co to jest, nie widziałem w katalogu... 😄
Weapon X/Broń XNo, taa...to żart taki miał być (nawet chciałem usunąć potem, ale się nie dało) :-) Czemu nie "Oręż X"? Tak, tak, zaraz mi ktoś "wytłumaczy" ;-)
Ktoś pytał też o to jak Egmont to wyda. No to wygląda na to, że będzie to wydanie w dwóch wariantach okładkowych. (https://forum.komikspec.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2F&hash=efb00f979d81d13fdc723547f256b283)
W sumie oręż tu lepiej pasuje :P . Nieważne, ważne jest to, że dwa wydania są limitowane ;DEee, nie wiem co mnie BARDZIEJ przeraża: to, że jestem tak $#$%%#%#%-y że gotów jestem zamówić OBA, czy fakt że na ŻADEN z nich już dawno nie mam miejsca :-(
Dla mnie ogromnym minusem jest to że dalej nie zapowiedzieli Dc universe by Alan Moore...Dla niewtajemniczonych: ZAPOWIEDZIANO ten komiks w katalogu na 2021 rok... i od tego czasu CISZA (pozycja na razie usunięta z katalogu) :-) Dla mnie NIE JEST to żadnym zaskoczeniem, tylko jest to B.PRZYKRE. Chyba nawet mogę powiedzieć w imieniu wielu potencjalnych czytelników tej pozycji, że jest to wręcz NAPRAWDĘ W.....CE :-)
Tyle już jest towaru na rynku plus mnóstwo zapowiedzi a Komiksowym Drapieżnikom dalej mało ;) co za czasy, chwilo trwaj !
I żeby nie było że jestem jakiś inny, mi dalej brakuje w zapowiedziach zbiorczego Titeufa i Kida Paddle 8)
Dla mnie ogromnym minusem jest to że dalej nie zapowiedzieli Dc universe by Alan Moore...
ale taki zbiór oznaczałby chyba kolejne wydanie "Dla człowieka który miał wszystko", które było już w WKKDC i BiZDC.
Z tą ciszą bym nie przesadzał. Do któregoś momentu TK mówił, że są jakieś problemy z materiałami :D
Ucichło chyba w ostatnim roku coś.
Kolejne komiksy LEO, czy też kontynuujące dzieło LEO będą wydawane przez Egmont, ale nie w tym roku19:50 w filmiku.
Czyli jednak Amazonia i Szkocja nie zostały skreślone co cieszy :)Od pewnego czasu Egmont wydaje Leo raz do roku, i przez 6 lat z rzędu mieliśmy "Światy Aldebarana", ale w przyszłym roku, jeśli w tym roku nie skończy się kolejna seria - "Bellatrix", nie będzie nic do wydania, więc to będzie najlepszy czas na "Amazonię".
No taki prawus, a cytuje tytuł książki Urbana :)Cha, o tym samym pomyślałem (nawet wygooglałem tę książkę J.U.) :-)
No taki prawus, a cytuje tytuł książki Urbana :)Pewnie to wiesz, ale geneza tego powiedzenia sięga tow. Moczara, który swoje przemówienia zaczynał często od "Ja jako były partyzant", więc ulica żartobliwie nazywała go "Jaja kobyły".
Czy tylko ja w programie KW nie widzę indywidualnego spotkania z Egmontem? Jest tylko ogólny panel zatytułowany Spotkanie z wydawcami komiksów. Jeśli tak od teraz ma być, to słabiutko.
Pewnie to wiesz, ale geneza tego powiedzenia sięga tow. Moczara, który swoje przemówienia zaczynał często od "Ja jako były partyzant", więc ulica żartobliwie nazywała go "Jaja kobyły".Ja to wiedziałem (m.in. z przygotowań do egzaminu maturalnego ponad 20 lat temu), ale już nie chciało mi się drążyć, mieszać, bo to jednak różne persony różne zapatrywani polityczne, różne biografie, inne okresy historyczne: Moczar, Urban (który z pewnością dobrze pamiętał skąd się owe jaja wzięły), nasz kolega z forum :-)
Kołodziejczak niby nie pracuje, ale ogarnia projekty i coś czuję, że jest taką szarą eminencją. Jest z nim spotkanie podczas KW w niedzielę w temacie Kajkoszy, może coś tam ciekawego zapowie.I kim jeszcze, może "Szarym Jedi"? :-) Nie przesadzajmy, to że nie masz wglądu do dokumentu umowy (może jakieś zlecenie, może umowa o pracę jako np. "konsultanta", jest wiele możliwości, ale to sprawy TK i wydawnictwa, jak zechcą to nam kiedyś wyjawią szczegóły) na podstawie której TK kontynuuje swoją współpracę z Egmontem, nie oznacza jeszcze że kryje się za tym jakaś większa tajemnica. Termin "szara eminencja" ma swoje (choć, oczywiście, nie w pełni dookreślone) konkretne znaczenie i nie wydaje się tu mieć zastosowania. Pan Tomasz był szefem, teraz nie jest, ale "kręci się" (czego nikt nie ukrywa) po Egmoncie i ma niby "pociągać za sznurki", "mieć wpływy", niby jakby to miało w praktyce wyglądać? Egmont to nie KGB ;-)
A druga rzecz to wydawanie klasycznego Batmana. Niby jadą po kolei, a przegapili Batmana Douga Moencha i Kelleya Jonesa. Toż to zbrodnia!! Do tego ich Batman Dracula. Na szczęście mogą to wydać po Ziemii Niczyjej, ale i tak powinno być przed. Czy też mamy zapomnieć o tych pozycjach?4 zeszyty były w Epidemii z tego co patrzę. Ale ogólnie widać Egmont skupił się na wydaniach oryginalnych strikte które idą drogą: Knightfall potem Epidemia i Dziedzictwo a potem No Man's Land, omiiamy więc właśnie zeszyty które nie są z związane z tym, co za tym idzie właśnie wydania zbiorcze które bardziej się skupiają po prostu na tym, że zbierają zeszyty pisane przez jednego autora.
Myślicie że będą jeszcze jakieś dodruki oprócz 1 tomu Batmana z Rebirth? Ostatnio te dodruki idą bardzo opornie...
na którymś z filmików ostatnich TK zapowiedział chyba że nic z NoweDC i Odrodzenia nie będzie dodrukowywane
Kolejna gownoburza bedzie. I to gruba. Zobaczycie.
No właśnie ją nakręcasz i po co. Przy każdym kolejnym komiksie z lini limited, możesz dać kopiuj wklej ten tekst. Bo zawsze będzie ktoś kto napisze dokładnie to samo, dlaczego tak a nie inaczej to wydają.Nie zgodzę się, ta pozycja to jest klasyk, dziady takie jak ja pewnie po raz pierwszy miały styczność w MM z poważną trykociarską historią. Żadna pozycja z limited nie ma startu do Weapon X, pod każdym względem, historii, rysunków, postaci występujących w komiksie. Sam się gryzę czy czasem nie kupić obu wersji, na pewno zaważy cena, jak będę miał wywalić tysiaka lub coś koło to raczej nie ;)
No właśnie ją nakręcasz i po co. Przy każdym kolejnym komiksie z lini limited, możesz dać kopiuj wklej ten tekst. Bo zawsze będzie ktoś kto napisze dokładnie to samo, dlaczego tak a nie inaczej to wydają.
Odsluchalem wlasnie sobotnia pogadanke pana Kolodziejczaka i chociaz zazwyczaj nie komentuje jego slow to tym razem musze. Weapon X - fajnie, ze bedzie, to swietny i zdecydowanie wart posiadania komiks. Od lat niewznawiany (bieda kolekcyjnego pazdzierza nie licze), zasluguje na to jak malo co. Tylko czy to musi isc do linii wydan kolekcjonersko-inwestorkich jak TK to okresla? Panie, pierdolisz pan. To tytul kultowy, ktory zejdzie na pniu, bo kupia go takze ludzie takze spoza kolka laserowych spandexow. Dla fanow BWS to must have bez znaczenia czy czytaja sh czy nie. Do szybkiej sprzedazy cegielke dolaza ci, ktorzy nie umieja w wybieranie i kupia obie wersje okladkowe. Nie mozna tego puscic w normalnym nakladzie, w normalnej edycji? Nie mozna wydac w dwoch wersjach? Ech... kolekcjonerstwo, unikalnosc, elitarnosc... Kolejna gownoburza bedzie. I to gruba. Zobaczycie.Nie wiem jak będzie, ale na logikę to bardziej oplacalne jest na początku puscic kolekcjonerskie wydanie mega drogie, a potem uzupelnic normalnym wydaniem w normalnej cenie i mysle, ze tak to sie skonczy.
Ok rozumiem, mam nadzieje że wam trochę ulży jak ponarzekacie przez kilka stron jak już pokażą cenę :)W ogóle nic nie piszmy na forum, bo co to zmienia?
Bo teraz jedyny wybór to kupię albo nie kupię. Samo pisanie nic nie zmienia.
Tak, to pamiętam, ale chodzi mi bardziej o inne series, Invincible, 100 naboi, Baśnie czy inne superhero.Dodruki z tego co pamiętammają się pojawić w drugim półroczu. Co tam będzie to tylko Egmont wie.
W ogóle nic nie piszmy na forum, bo co to zmienia?
Baśnie chyba są serią, która jeśli dobrze pamiętam z emefki 2022 miała dostać dodruki, tym bardziej, że są nowe tomy do wydania, które jeszcze nie miały premiery, a seria ma być kontynuowana, tylko nie pod szyldem DC (tu Egmont pewnie będzie musiał dogadać się z autorem). Obstawiam, że dodruków możemy doczekać się jeśli padną zapowiedzi tych nowych tomów.
O Invincible wg mnie można zapomnieć. Tym bardziej, że brakuje już teraz 2 tomów.
Jezu, ktoś jeszcze dalej męczył bułę z Baśniami?Tak, autor Bill Willingham ;)
(...)Możliwe, że serial Prime Video swoją popularnością nakręca sprzedaż.
Z tego co pamiętam TK nie był zadowolony ze sprzedaży Invincible, więc tym bardziej nie spodziewałbym się dodruków.
Zgadzam się, że TAKIE klasyki powinny być dostępne. Egmont ma przecież linię Kanon komiksu. Świetnie się tam nadaje.Amen.
(...)
Możliwe, że serial Prime Video swoją popularnością nakręca sprzedaż.Nakręca czy nie, problemem może być samo Image. Nie jest to pierwszy wydawca, ale też nie ostatni, który się wyłożył na współpracy z tym wydawnictwie, które robi po górę. Ostatnio do tego grona dołączył Scream z jednym tytułem, na którego kontynuację sobie poczekamy nie wiadomo do kiedy.
Czyli jeśli nie wydadzą tego we wrześniu porządnie to np. Mucha potem kiedyś wydaje właściwą wersję i dopiero wtedy Egmont to ponownie wyda? :o ::) :PNie - najwłaściwsze wydanie jest w kolekcji, zawsze tak było jest i będzie ;)
Nie - najwłaściwsze wydanie jest w kolekcji, zawsze tak było jest i będzie ;)
Zaraz, zaraz... bazyl pisze teraz, że wydanie semicowe jest bee i fuj, kiedy mi zawsze wypominał jak krytkował semicowe wydania i bronił ich. Hiporykzja do kwadartu z jego strony.Jakiego kwadratu? do sześcianu to już mało....
Kolory będą takie jak w Gallery Edition czy Deluxe Edition, nie liczyłbym na nic innego.Uncanny X-Men 205 będzie motywacją do zakupu
Uncanny X-Men 205 też już u nas wyszedł, co najmniej dwa razy.Gdzie oprócz TM-Semic?
Kolory będą takie jak w Gallery Edition czy Deluxe Edition
Gdzie oprócz TM-Semic?Staruszek Logan tom 3: Na granicy wydany przez Egmont.
Zaraz, zaraz... bazyl pisze teraz, że wydanie semicowe jest bee i fuj, kiedy mi zawsze wypominał jak krytkował semicowe wydania i bronił ich. Hiporykzja do kwadartu z jego strony.
Przy Gallery edition jest napisane, że grafiki odtworzono z oryginalnych prac.
https://www.atomcomics.pl/pl/p/WOLVERINE-WEAPON-X-GALLERY-EDITION-HC/175830
Na filmiku widzę, że papier nie jest świeccy, jak przy deluxie, a i kolory są jaśniejsze.
Smith zrobił intensywne kolory, aby były reprodukowane na gorszym papierze. Nie tym świecącym, jakiego się teraz używa, a E daje go gdzie się da.
I teraz pytanie: czy Gallery jest najbliższe jego wizji? I jeśli tak, to czy tak to zostanie u nas wydane? Pożyjemy zobaczymy. Ale jeśli zrobią nakład jak w poprzednich tomach, to może zejść do premiery... Nie ważne, czy dobrze zrobione, czy też nie.
Loki agent dobre to?
Zimowy ŻołnierzZdecydowanie. Jeśli czytałeś Kapitana Amerykrę Brubakera to można powiedzieć, że to też epilog dla postaci Zimowego Żołnierza. Ale jeśli nie czytałeś to nie szkodzi, bo to jest też samodzielna historia w klimatach szpiegowskich.
Loki: Agent AsgarduZdecydowanie. Nie musisz znać serialu, bo nie jest on związany z tym co jest przedstawione w komiksie.
ThunderboltsTak, ale nie jest to pozycja którą można czytać tak z marszu, bo wymaga znajomości kontekstu i wydarzeń, w których jest osadzona. Świetnie napisane relacje pomiędzy bandom psycholi zarządzanych przez innego psychola na usługach rządu. Zanim po nią się siegnie wg mnie obowiązkową lekturą jest ....
Marvel Knights: Spier-ManKomiks w którym Peter w końcu wsadza Osborna do więzienia zmieniając pewne ustalone status quo pomiędzy nimi, co niesie pewne konsekwencje. Jest tu też zmiana dotycząca postaci Venoma. Komiks zdecydowanie należy czytać przed wspomnianymi Thunderbolts.
Po trzecie - Czytałem pierwszy tom Kapitana Ameryki Brubakera i jakoś mnie nie porwało. Trochę żałuję, że nie dałem mu szansy, ale wychodzi tyle różnych komiksów, że ciężko wszystko przeczytać. Czy Zimowego Żołnierza można czytać bez znajomości runu Bru?
Weapon X na papierze który ma oddać kolory jakie zaplanował Barry Windsor-Smith. Nie będzie wydany na błyszczącej kredzie.No i super. Chętnie powtórzę ten komiks po latach. Mój ulubiony Marvel ever.
a co z ultimate x men???pociagną do 12 -do konca?12? Raczej zamkną się w 9 tomach, patrząc po zawartosci tomu 7. Jedynie nie wiadomo co z zeszytami #98-100, które są częścią Ultimatum, chyba że je dorzucą do ostatniego tomu.
12? Raczej zamkną się w 9 tomach, patrząc po zawartosci tomu 7. Jedynie nie wiadomo co z zeszytami #98-100, które są częścią Ultimatum, chyba że je dorzucą do ostatniego tomu.
To mój pierwszy post, więc proszę bez linczu - w jakiej kolejności Egmont wydaje te Batmany? Na ich stronie jest tylko ogólny katalog, a chciałbym przeczytać w jako takiej kolejności.Od 2013 wydaje większość serii regularnie i chronologicznie od Nowego DC, poprzez DC Odrodzenie aż do Uniwersum DC w tym wątku (https://forum.komikspec.pl/komiksy-amerykanskie/chronologia-marvel-i-dc-comics/) masz grafiki z ułożonymi chronologicznie komiksami, które do tej pory się ukazały.
Od 2013 wydaje większość serii regularnie i chronologicznie od Nowego DC, poprzez DC Odrodzenie aż do Uniwersum DC w tym wątku (https://forum.komikspec.pl/komiksy-amerykanskie/chronologia-marvel-i-dc-comics/) masz grafiki z ułożonymi chronologicznie komiksami, które do tej pory się ukazały.Dzięki. Grafiki świetna sprawa, ale przy takim Batmanie mocno podejrzewam pracochłonna.
Od 2022 wszedł w "klasycznego" Batmana od okresu Knightfall i obecnie jest w okresie Ziemi Niczyjej, bazując na eventach.
Wychodzą też pojedyncze strzały jak np. Sekta, czy też ostatnio crossovery. Dodatkowo też wydaje Batmany w linii DC Deluxe głównie klasyki plus klika elswordów, ale są też komiksy z linii DC Black Label jak seria Biały Rycerz.
Jest pewien plan na podobne grafiki jak powyżej dla samego Batmana, pewnie kiedyś @nori wrzuci linki na forum.
Dzięki. Grafiki świetna sprawa, ale przy takim Batmanie mocno podejrzewam pracochłonna.Składem w całość zajmuje się @nori, ja mu jak na razie przesłałem wstępną listę albumów oraz sam koncept jak ja to widzę rozłożone na grafice.
Jak ten lipcowy Zimowy żołnierz ma się do tego wydanego w 2019 przez Egmont, a wcześniej w kolekcji WKKM w 2013?Mylisz serie. Egmont w 2019 wydał Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz, czyli tom 1 z 9 (w WKKM ten tom został podzielony na dwa tomy). Teraz ma wyjść Zimowy Żołnierz całkiem oddzielna seria skupiająca się na Buckym, a zarazem będąca epilogiem do wątków z serii Kapitana Ameryki.
Mylisz serie. Egmont w 2019 wydał Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz, czyli tom 1 z 9 (w WKKM ten tom został podzielony na dwa tomy). Teraz ma wyjść Zimowy Żołnierz całkiem oddzielna seria skupiająca się na Buckym, a zarazem będąca epilogiem do wątków z serii Kapitana Ameryki.
Przeoczyłam czy jeszcze nie było zapowiedzi na lipiec ? Oficjalnych zapowiedzi.Właśnie nie było, dziwne to jest bo zwykle był to pierwszy piątek miesiąca, mamy 14 maja a nadal właśnie nis bo było zapowiedzi na lipiec
Właśnie nie było, dziwne to jest bo zwykle był to pierwszy piątek miesiąca, mamy 14 maja a nadal właśnie nis bo było zapowiedzi na lipiec
Przeoczyłam czy jeszcze nie było zapowiedzi na lipiec ? Oficjalnych zapowiedzi.Nie ma co się z nimi śpieszyć, bo dopiero był katalog, więc wszystko poza cenami jest znane.
Właśnie nie było, dziwne to jest bo zwykle był to pierwszy piątek miesiąca, mamy 14 maja a nadal właśnie nie bo było zapowiedzi na lipiecNie wiem skąd ty to wytrzasnąłeś. Śledzę zapowiedzi Egmontu regularnie od początku 2020 roku i nigdy nie było takiej reguły. Zapowiedzi pojawiają się w różne dni tygodnia, czasami na samym początku miesiąca, czasami później (np. kwietniowe w lutym 2022 opublikowano dopiero 18.02).
- nie podoba się, nie kupuj.a weź spier... z takim podejściem.
a weź spier... z takim podejściem.Jeśli mam problem z wadami jakiegoś wydawnictwa -> nie kupuję ich komiksów dając komentarz z jakiego powodu to robię -> spada sprzedaż -> wydawca coś z tym w końcu robi. Kupowanie komiksów Egmont na potęgę miesiąc w miesiąc i ciągłe marudzenie na to samo, choć i tak ciągle się je kupuje - to dopiero podejście.
Jeśli mam problem z wadami jakiegoś wydawnictwa -> nie kupuję ich komiksów dając komentarz z jakiego powodu to robię -> spada sprzedaż -> wydawca coś z tym w końcu robi. Kupowanie komiksów Egmont na potęgę miesiąc w miesiąc i ciągłe marudzenie na to samo, choć i tak ciągle się je kupuje - to dopiero podejście.Jak chcesz poczytać super hero to niestety jesteś skazany na Egmont. A skoro błędy się powtarzają to czemu im tego nie wypominać? Co innego oczywiście monotonna i często nie prawdziwa nawijka o kolekcjach (jak np komentarz wyżej, w połowie łapał się na łapkę w górę ale w drugiej połowie postanowił że jednak nie).
Zapowiedzi założone, czekamy na chomiki, aż przemielą (pewnie jutro).Chyba za slabo karmicie te chomiki.
Jak chcesz poczytać super hero to niestety jesteś skazany na Egmont.Są oryginaly, po angielsku, prosty jezyk w wiekszosci, czasami nawet taniej, niz od Egmontu.
„Marvel Knigths: Spider-Man” #1–18"
Zapowiedzi na lipiec 2024 roku od Egmontu. Nowy Spider-Man, Batman, Star Wars i inne (https://filmozercy.com/wpis/zapowiedzi-na-lipiec-2024-roku-od-egmontu-nowy-spider-man-batman-star-wars-i-inne).W spisie nie jest wymieniony "Kaczogród", którego okładka wisi niżej.
Zerknąłem na tę She-Hulk i ja jednak wracam do Byrne'a xD
(https://emp-scs.img-osdw.pl/img-p/1/egmont/44ca7fa2/std/492-452/82326585o.webp)
Z jakimi tomami czytać Thunderbolts Ellisa by zrozumieć kontekst? Z Wojną Domową ? Z innymi?Spider-Man Marvel Knights
Spider-Man Marvel KnightsDzięki, a gdzie pomiędzy nimi rozpocząć Thunderbolts? A może na końcu lub początku? I czy wystarczy tylko Marvel Knights Millara?
Wojna Domowa
Tajna Inwazja
To jak wydają całe Marvel Knights a nie tylko run Millara to jednak się skuszę. Plus Thunderbolts obowiązkowo. Jeszcze jak wydawali WKKM to był jeden z moich ulubionych tomów.
Dzięki, a gdzie pomiędzy nimi rozpocząć Thunderbolts? A może na końcu lub początku?Spider-Man Marvel Knights
I czy wystarczy tylko Marvel Knights Millara?cały amazing spider-man od początku, aby wiedzieć skąd obsesja Osborna na punkcie Spider-man ;)
@dreamer36
Ale Kodi to nie one-shot :)
Czy ktoś wie, czemu Marvel Knights Spider-Man ma tom 1? Wg Wiki cała seria miała 22 zeszyty, ale jakoś nie sądzę, żeby mieli dać 4 zeszyty w drugi tom.
With the consolidation of the Marvel Knights line,[1] Marvel Knights Spider-Man was renamed The Sensational Spider-Man as of issue 23. At this time, Roberto Aguirre-Sacasa took over writing duties on the book. The Sensational Spider-Man was canceled after issue 41.
Czy ktoś wie, czemu Marvel Knights Spider-Man ma tom 1? Wg Wiki cała seria miała 22 zeszyty, ale jakoś nie sądzę, żeby mieli dać 4 zeszyty w drugi tom. No chyba, że wydadzą to razem z Sensationa Spider-Man, ale coś mi się nie chce w to wierzyć...4 zeszyty te są częścią The Other, będą w 4 tomie Amazinga Straczynskiego.
A ktoś może coś więcej powiedzieć o Heroes Reborn? To jest bardziej elsworld? W sensie jak mocno to siedzi w ongoingu? Bo ogólnie z opisu to wygląda mi na Ród M w wersji Avengers :)
Sam nie wiem czemu nie wierzę - może po prostu wolę się zaskoczyć niż rozczarować :)Dokładnie, ale zawartość 2 tomu to moje gdybanie, więc nie brałbym tego za pewnik mimo wszystko. Ale co do Marvel Knights to tak, w 1 tomie i 4 tomie Straczynskiego będziemy mieć zebrane wszystkie zeszyty. Za dużo pająka się robi? I to ma być wada? Bardzo dobrze, że Egmont wreszcie rusza nam z kopyta i wydaje nam Pająka z początku XXIw, i to nie tylko Amazinga Straczynskiego, dla mnie to ogromna zaleta, a nie wada :D
Czyli mamy zeszyty 1-18 w tomie 1, 19-22 w Straczyńskim, i potem 23-41 w drugim tomie - nie wiem jaki poziom seria ma później (jako Sensational Spider-Man), poza tym jakoś dużo się tego pająka robi...
Wychodzi na to że Spider-man dla Egmontu w Marvelu jest odpowiednikiem Batmana z DC. A patrzac że semic też z czasem ograniczał inne serie pozostając tylko przy tych dwóch bohaterach, okazjonalnie dorzucając Lobo, to chyba mamy kolejny schyłek Superbohaterów w komiksowe.Nie przesadzasz? Egmont do końca roku zacznie 3 tomową Śmierć Supermana w wielkich tomach, w samym lipcu da nam Zimowego Żołnierza, sierpień to Agent Loki, wrzesień Marvel Noir z Daredevilem, Iron Manem, Luke'iem Cage'm i Punisherem, Broń X z różnymi okładkami do wyboru, Epici z Loganem i Punisherem, X-Men Punkty Zwrotne też są wydawane. Z DC też czeka nas Human Target, Potwór z Bagien Lemire'a w Black Label jak i ten Weina w DC Limited, Gotham Year One Kinga - jeśli to wszystko jest dla ciebie schyłek no to chyba mamy przed oczami inny katalog na 2024.
Porównywałeś ile wychodziło komiksów w innych latach?
Ile tych regularnych serii DC wychodzi? I tak dominuje Batman w każdej linii wydawniczej.
Ile tych regularnych serii Marvel wychodzi? I tak dominuje tylko ostatnio Spider-man (co mnie nawet zaskoczyło patrząc jaki szał był na Deadpoola).
Powtórka jaką miał semic u schyłku swojej działalności.
GlutaminutęWyobrazilem sobie, ze jeszcze przez "przypadek" wystepujaca tu po raz drugi litere "u" zastepujesz litera "e". I pewnie kiedys palec Ci sie "omsknie" ;) Miazga.
Czytałem ostatnio księgi dżungli z serii adaptacji literatury, i Egmont popełnił tam błąd który pojawiał się w tłumaczeniach książki, że czarna pantera Bagheera także w tłumaczeniu komiksu jest opisywana jako postać żeńska, podczas gdy w oryginalnej książce i licznych ekranizacjach Bagheera to samiec.
Niekoniecznie błąd, to mogła być świadoma decyzja tłumacza książki.Świadome uproszczenie, bo "imię kończy się na A" i "czarna pantera to ona". Na szczęście od tego typu przekładów się odchodzi, bo nie jest sztuką zmienić płeć bohatera, by ułatwić sobie przekład powieści.
Coś podobnego z Godzillą jest u nas, sam przez wiele lat myślałem że to ona.
Coś podobnego z Godzillą jest u nas, sam przez wiele lat myślałem że to ona.Też było tak z Myszką Miki (Mikim?), mimo że myszon to oczywisty facet.
W filmie z 1998 Godzilla znosi jaja, więc autorzy też tak myśleli.
Wracając do Bagheery, omyłkowa płeć żeńska to oczywisty ignorancki błąd pochodzący z czasów, kiedy Polakom nie mieściło się w głowach, że imię kończące się na "a" może być męskie. I żadna świadoma decyzja tylko lenistwo tłumacza.Czy to były czasy, kiedy nie używano już jakże męskich imion Barnaba, Bonawentura czy Zawisza? :)
Czy to były czasy, kiedy nie używano już jakże męskich imion Barnaba, Bonawentura czy Zawisza? :)
Wracając do Bagheery, omyłkowa płeć żeńska to oczywisty ignorancki błąd pochodzący z czasów, kiedy Polakom nie mieściło się w głowach, że imię kończące się na "a" może być męskie. I żadna świadoma decyzja tylko lenistwo tłumacza.
I w sumie bez sensu, że nie dodali tego do sequela, przecież fabularnie toczy się po drugiej części.Tak. Będzie tu zgrzyt fabularny bo pojawia się w tym specialu Robin, który jak wiadomo debiutuje dopiero w Mrocznym Zwycięstwie. Z tego co wiem jest to decyzja wydawcy, bo sam tłumacz sugerował dodanie dopiero do MZ. Być może Egmont chce w ten sposób zachęcić osoby, które jeż ten komiks posiadają, bo w końcu będzie to już 4 edycja.
🔥Przez ostatnie dni ujawniliśmy fragmenty tajemniczej okładki i przyszedł czas na ostateczne rozstrzygnięcie zagadki!
✅Oto specjalne wydanie albumu "Kajko i Kokosz: Szkoła latania", który wydamy 17 lipca z okazji 90. rocznicy urodzin Janusza Christy! Każdą z 35 stron (a także okładkę i stronę tytułową) oryginalnego komiksu narysował inny polski twórca! Całkowicie w swoim stylu, ale z zachowaniem oryginalnej fabuły i wszystkich dialogów. Kolejni artyści przedstawili swoje interpretacje okładek kilku innych tomów Kajka i Kokosza. A więc ostrzegamy: ten komiks to nie jest "Szkoła latania" Janusza Christy! Jednocześnie zapewniamy, że: to jest "Szkoła latania" Janusza Christy!
✅To unikalny na skalę światową projekt, opublikowany tylko w jednym wydaniu – na rocznicę. Dodruków nie będzie! Więcej szczegółów podamy przed premierą albumu.
Widzę, że Egmont ściąga od najlepszych, bo ta Szkoła latania to odpowiednik Encyklopedii kreskówek wyssanych z miętówek jaką zrobiła KG dla Baranowskiego.W tamtym "odpowiedniku" były przerysowane na nowo komiksy Baranowskiego?
tak tak, dodruku miało też nie mieć kilka pierwszych tomów mistrzów komiksu - azyl, kingdom i major.
No i nie miały, doczekały się nowego wydania w innym formacie. To nie to samo co dodruk.Dokładnie, w dodatku nowe "Kingdom Come" technicznie rzecz biorąc nie ma nawet grafiki na okładce, więc posiadacze wydania z serii "Mistrzowie Komiksu Exclusive" wciąż mają jedyne wydanie po polsku z "prawdziwą" okładką (wydania z kolekcji Eaglemoss czy Hachette nie było) :-)
Dziwne posuniecie z tym zadeklarowaniem braku dodruku, pozycja spokojnie sprzedawała by się przez wiele lat, po co ograniczać się biznesowo na następne lata?
Dokładnie, w dodatku nowe "Kingdom Come" technicznie rzecz biorąc nie ma nawet grafiki na okładce, więc posiadacze wydania z serii "Mistrzowie Komiksu Exclusive" wciąż mają jedyne wydanie po polsku z "prawdziwą" okładką (wydania z kolekcji Eaglemoss czy Hachette nie było) :-)
Tutaj będzie to w zasadzie własny komiks Egmontu (pomijając szczegóły praw Fundacji Kreska). Nikt nie drukuje nakładu na 10 lat, więc jak to się wyprzeda w rok, to Egmont w zasadzie będzie w plecy.
Dziś Szymon Holtzman na panelu wydawców mówił o tym jak bardzo teraz przez konkurencję skrócił się czas życia komiksu. I powiedział jeszcze, że jak nakład nie wyprzeda się do roku czasu, to potem niesprzedane egzemplarze już zalegają.
wait what? Czy rozwinął to jakoś? Chodzi o komiks jako zadrukowany papier czy tytuł/pomysł/twórczość? Bo wyczuwam w tym jakiś socjalistyczny bełkot. Niesprzedane egzemplarze zalegają nie dlatego, że konkurencja pracuje, tylko dlatego, że ma się kiepską ofertę i słaby marketing. Czasy złotych strzałów jak Wielki Zły Lis będą rzadziej, to prawda, ale mam wrażenie że tylko Marks mógłby oskarżyć o to konkurencyjność rynku.
Nie jest dziwne, skoro to edycja jubileuszowa. Podobnie tak Thorgal artbook - to było wydawnictwo celebrujące 40 lat serii, które przypadało na dany rok a nie inny. Kalendarzy na minione lata też nikt nie dodrukowuje. Po prostu niektórzy muszą ogarnąć słowo 'jubileuszowe'.
wyczuwam w tym jakiś socjalistyczny bełkot.
tylko Marks mógłby oskarżyć o to konkurencyjność rynku.
Jeśli dobrze kojarzę, to tam chyba nawet padł krótszy termin niż rok (pół roku?). Sytuacja od lat znana na rynku książki - nowości sprzed kilku miesięcy znikają w świadomości klientów pod naporem setek kolejnych, które też są promowane i windowane na listach "do kupienia".
Po sobie też to widzę - jeśli odkładam zakup nowego komiksu miesiąc czy dwa, to pojawia się już tyle nowych "musiszmieciów", że te poprzednie nie wydają się tak atrakcyjne i przegrywają pod naporem nowej makulatury.
A koniec końców i tak wszystko ląduje na hałdzie wstydu :)
Hahahahahahahahahahaha!
Timof, Mucha i KG zaprzestały praktycznie wydawania. A był to też ostatni moment na tańszy druk, dzięki któremu magazyny zalały głównie komiksy Egmontu. Potężny błąd m.in. Holcmana
A właśnie. Jest spadek sprzedaży po covidzie, czy może jak już ruszyło, to się utrzymuje?
Odebrałem dziś paczkę Egmontu z nowościami. Joe Golem drukowany w krakowskiej Leyko. Grzbiet komiksu luźny strasznie i "lata" jak pojebany. Ogólnie poziom wydania jak w najgorszych jakościowo pozycjach Muchy.
Też to wczoraj zauważyłem - strasznie licho to zszyte i jak postawiłem na półce, to jakiś taki lekko zdeformowany stoi.... Ale w sumie nie pomyślałem, żeby sprawdzić drukarnię. To coś nowego jak na Egmont?tak, zazwyczaj drukują w Edice w Poznaniu
He, he, pierwszy efekt polityki pani od tabelek Excel'a?
A do tego jest nieźle - Joe Golem w Egmoncie za 139,99 zł, a w Atomie za... 107,99 zł.
To nie jest post sponsorowany.
Tylko to nie jest pierwszy komiks od tej drukarni od Egmontu.Tylko z mojego punktu widzenia, co mnie to obchodzi że nie dali rady? Mam zapłacić za bubla ponad stówę?
Od jakiegoś pół roku wszystkie komiksy ze "Star Wars" są właśnie tam drukowane.
Ostatnio kupiłem też "Opowieści jutra" i ten komiks też tam był wydrukowany, i według mnie to jakościowo nie odstawało za bardzo od standardów Ediki czy BZGraf.
Choć w tym wypadku jest możliwa opcja, że po prostu drukarnia nie poradziła sobie z tak grubym komiksem.
Tylko z mojego punktu widzenia, co mnie to obchodzi że nie dali rady? Mam zapłacić za bubla ponad stówę?Nie, ale pojawiły się wcześniej sugestie, że to pierwszy lub jeden z pierwszych komiksów Egmontu drukowanych przez tę drukarnię. Co jest nieprawdą, bo drukują od co najmniej 9 miesięcy i na razie nie było żadnych większych zastrzeżeń. Więc to raczej problem z tym, że drukarnia ma problem z grubszymi komiksami, niż ogólnie z każdą publikacją.
Pokażcie jakieś zdjęcia tego źle wydanego Golema.Proszę:
Druga część pakietu majowego oficjalnie wylądowała w dystrybucji! Wśród piętnastu tytułów znajdziecie m.in. długo wyczekiwany "Batman: Długie Halloween", pierwszy tom fantastycznego "Pałacu wszystkich przyszłości", dwie propozycje z X-Men w tytule, nowy album Jeffa Lemire'a czy Harlana Ellisona WYszedł też czwarty tom "Przygód Tintina", ale niestety nie załapał się na zdjęcie grupowe.
Które z tych komiksów chcielibyście znaleźć na swoich półkach?
https://egmont.pl/nowosci?sortBy=dayOfAppearanceDesc
i nic nie widać...Prawie doslownie, jakosc zdjecia tak niska, ze logo Dark Horse nie da sie przeczytac :P
Jako, że jestem kobietą i wizualnie miło mi się patrzy na półkę z komiksami, lubię jak wszystko dobrze leży. Dziś
Mamy śmieszki, że "w pył", ale ok. Jest to przerysowane, bo o to tu chodziło.
Jako, że jestem kobietą i wizualnie miło mi się patrzy na półkę z komiksami, lubię jak wszystko dobrze leży. Dziś stety/niestety światło dzienne poświeciło mi na wspomnianą półkę gdzie obok Hellboya i Baltimore pojawił się Golem i razi moje oko to, że grzbiet robi się delikatnie wypukły, jest ruchomy(może razi mnie wiedza, że o tym wiem). Patrzę też na Ziemie niczyją, wszelkie inne twarde okładki i nic takiego nie ma miejsca. Pewnie nie rozpadnie się w pył, jak uwaga bo tu inny kaliber, ale się rozleciało ostatnie wydanie Prosto z Piekła na miękko, gdzie też grzbiet jak dotarł komiks już był pofalowany(ale to było jedno z gorszych wydań jakie widziałam, nie ma porównania sytuacja). Natomiast wydaje mi się, że skoro płaci się okładkową 199,99, a nie wierzę, że od tej pozycji znajdą się nowi fani Mike'a, tylko są to ludzie, który kupują raczej wszystko z tego świata, to warto było dać dychę więcej albo poczekać ze 2 miesiące, gdyby miało być lepiej zrobione. Wydźwięk tego jest taki, że Egmont raczej przyzwyczaił mnie do naprawdę dobrej roboty z grzbietami, nie chciałabym by to się zaczęło zmieniać.
Ale idą jak burza z tym Tin Tinem, tak dobrze się sprzedaje?
Czy ta jubileuszowa Szkoła latania będzie w szerszej dystrybucji?
wydaje mi się że jest jakieś spowolnienie w wydawaniu SH, zwykle w środku roku było ok 2500 do nawet 3k stron na miesiąc a teraz jak dobrze liczę tylko 1900. Zmiana nacisku w swoim portfolio ::)zobacz cenę loki agent Asgardu, 170zl na miekko za niecałe 400 stron. Pod koniec roku, początek przyszłego te grubsze miękkie okładki będą po 200zl. Nie ma co się dziwić że sh zwalnia.
zobacz cenę loki agent Asgardu, 170zl na miekko za niecałe 400 stronLoki jest zapowiedziany na twardo
I gdzie są nowe Star Treki?Było na którymś z filmów, że w tym roku nie będzie nowego Star Treka.
Moim zdaniem wyjątkowy charakter wydawnictwa i jego limitowany nakład mogą budzić obawy co do szerokiej dostępności tytułu. Wydawnictwo nic takiego nie napisało, ale wolałbym potwierdzenie, że nakład jest wystarczająco duży, by w ogóle przy premierze być dostępnym. Na razie tylko poszczuli, że "kupujta, bo nie bedzie".
zobacz cenę loki agent Asgardu, 170zl na miekko za niecałe 400 stron. Pod koniec roku, początek przyszłego te grubsze miękkie okładki będą po 200zl. Nie ma co się dziwić że sh zwalnia.
Ktoś wie jaki komiks dostał numer 3000 KŚK?
Ktoś wie jaki komiks dostał numer 3000 KŚK?
Ktoś wie jaki komiks dostał numer 3000 KŚK?W sumie to "Nasz wielki Donald" byłby na to spoko opcją.
Nowe ZOO Wymarłych zwierząt ma już numer 3043, więc coś przegapiliśmy w numeracji. Widocznie nie było dostępne dla publiczności :).
W sumie to "Nasz wielki Donald" byłby na to spoko opcją.Akurat "Nasz wielki Donald" ma 3050.
Mroczna Otchłań(Carthago) - warto, czy niekoniecznie?Nie warto.
Ktoś wie jaki komiks dostał numer 3000 KŚK?Thorgal Wendigo to nr 3006.
Miniaturka filmu rządzi. :)
Jeśli mnie pamięć nie myli to będzie slipcase i zestaw ma mieć limitowany nakład. Ale nie bierz tego za 100% informację, bo zupełnie nie pamiętam skąd ta wiedza w mojej głowie.
Ale że jak to już nie ma tego pakietu X-Mieczy? Egmoncie chyba sobie jaja robicie...Premiera za dwa dni a już nie ma :) Trochę śmiech :)
Takie zjawisko nazywamy efektem Studia Lain ;)
Ale że jak to już nie ma tego pakietu X-Mieczy? Egmoncie chyba sobie jaja robicie...jest jeszcze w internetach ale po wyższych cenach, np:
Pewnie tak, że Matfel nie zaktualizował stanu. Podobnie zresztą jak sam Egmont na allegro, bo zamówiłem w weekend, a dzisiaj odwołali zamówienie >:(
Jako egmont.pl dostaliśmy 60szt
i faktycznie wpadło dosłownie kilka zamówień ponad i musieliśmy anulować.
Bardzo przepraszam, chętnie wynagrodzę to kodem rabatowym
to jeśli sklep matka ma tylko 60sz a taki Matfel ma niby 95szt to coś pachnie dużym wałkiem...Wątpię, żeby to były rzeczywiste stany sklepu. Raczej ilości zassane od dystrybutora, hurtowni itp.
Co znaczy dużo nie będzie 10, 20, 50, po co to robić takie rzeczy.A dlaczego mają nie robić takich rzeczy, fajnie że największy wydawca też potrafi dać coś kolekcjonerom, może dzięki tak szybkiej sprzedaży wyciągną jakieś wnioski na przyszłość.
Niech zrobią to tak żeby miało ręce i nogi jak ma np. JPF z oprawami na twardo i dadzą jakiś deadline, kto będzie chciał sobie zamówi, bo tak nie wiadomo dla kogo to jest.
Te tytuły z Marvel Limited też limitowane i tylko jeden się na razie wyprzedał.
O co walczysz Xanax?
A dlaczego mają nie robić takich rzeczy, fajnie że największy wydawca też potrafi dać coś kolekcjonerom, może dzięki tak szybkiej sprzedaży wyciągną jakieś wnioski na przyszłość.
A dużo nie będzie to znaczy że limitowane wydania trzeba kupować w miarę szybko bo jest duże prawdopodobieństwo że znikną z rynku a jak pokazuje Marvel Limited ta reguła nie zawsze działa z tak dużą dynamiką. Jpf ma swój system , Studio Lain swój, Egmont swój i tyle.
Chyba, że nie chcą tego więcej sprzedać, no to faktycznie może być tak jak jest.Pytanie, czy zależy im, żeby sprzedać więcej w takiej cenie. To bardziej taka akcja promocyjna, zamiast zwykłej obniżki wsadzili taką samą pulę egzemplarzy w karton i przy okazji od razu ludzie wzięli oba tomy. Tak to raczej wiadomo, że bardziej im się opłaca puścić resztę nakładu osobno drożej.
czemu? gildia ma zawsze 200 sztuk naszych limitek :) a my 10Arek ale ty nie sprzedajesz osobiście :)
Jak się limitki w innych wydawnictwach kończą to też tak marudzicie? Przecież była informacja że dużo tego nie będzie to nie czaję skąd takie zdziwienie. Na limitki się poluje i trzeba być na oriencie jak się chce takie wydania a nie czeka Bóg wie na co :)widząc zamieszanie z tymi kartonikami, jedyne co chciałbym żeby mieć pewność że to co zamówione nie będzie anulowane a to się już dzieje i to jest słabe. Nie ważne czy to sklep egmontu czy inny. Jeśli coś jest limitowane i to kupujesz to chciałbyś mieć pewność że jednak transakcja dojdzie do skutku a nie zostanie anulowana za pięć dwunasta. Przy SL nie miałem takich problemów bo gildia jako tako działa (inna sprawa była z zamówieniami nieopłacony u nich)
Cześć wszystkim,
Chciałem wam zwrócić uwagę na jedną rzecz. Poczytajcie uważnie regulamin sklepu Egmont (lub tam gdzie dokonywaliście zamówienia na ten pakiet: allegro, Gildia, whatever). Jeśli złożyliście zamówienie na dany tytuł, a potem przyszedł do was mail z potwierdzeniem tego zamówienia / przyjęciem go do realizacji, to sprzedawca zawarł z wami umowę kupna/sprzedaży i zgodnie z prawem konsumenckim nie ma prawa jej zerwać! Czas na weryfikację tego ile sztuk danej pozycji mają na stanie, czy zgadza się jego cena, czy wszystko jest poprawnie w zamówieniu, itp. sprzedający mają od momentu odczytania waszego zamówienia po wysłanie odpowiedzi zwrotnej, że je potwierdzają. I później - choćby skały srały - prawo obliguje ich, aby z danej umowy się wywiązać, jako że wy - kupujący - nigdzie nie naruszyliście jej warunków i nie chcecie od niej odstąpić.
f. Klient składa Sprzedawcy Zamówienie poprzez uruchomienie funkcjonalności Sklepu oznaczonej komunikatem „Zamawiam i płacę” oznaczającej, że Zamówienie składane przez Klienta pociąga za sobą obowiązek zapłaty Ceny. Funkcjonalność, o której mowa w zdaniu poprzednim, staje się aktywna z chwilą, gdy Klient zaakceptuje Regulamin. Złożenie Zamówienia stanowi oświadczenie woli Klienta wyrażające bezpośrednią wolę (ofertę) zawarcia Umowy Sprzedaży na odległość, za pośrednictwem Sklepu;
g. po złożeniu Zamówienia Klient otrzyma wiadomość e-mail zatytułowaną „Potwierdzenie złożenia zamówienia” zawierającą wszystkie istotne elementy Zamówienia, która potwierdza otrzymanie Zamówienia przez Sprzedawcę (wpłynięcia Zamówienia do systemu obsługującego Sklep) i nie stanowi oświadczenia woli Sprzedawcy zawarcia Umowy Sprzedaży pomiędzy Klientem a Sprzedawcą;
h. Umowę Sprzedaży uznaje się za zawartą z momentem otrzymania przez Klienta drugiej wiadomości e-mail zatytułowanej „Twoje zamówienie zostało przyjęte do realizacji” zawierającej potwierdzenie przyjęcia Zamówienia do realizacji (oświadczenie woli Sprzedawcy zawarcia Umowy Sprzedaży z Klientem składane przez Sprzedawcę). W przypadku niemożności przyjęcia Zamówienia do realizacji Sprzedawca poinformuje o tym Klienta wiadomością e-mail;
(...)
bo teraz choćby mieli dodrukować te czarne slipcase'y w tylu egzemplarzach ilu osobom je potwierdzili, powinni to zrobić! I nie wasza sprawa czy wydanie było zapowiedziane jako "limitowane bez dodruków" czy też nie, bo jeśli to sprzedający zj#*ał potwierdzając za dużo egzemplarzy = nierzetelnie weryfikując przyjmowane zamówienia - to niech teraz sprzedający główkuje jak z sytuacji, w którą siebie i was wpakował wyjść z twarzą.
I nie, egmont.pl wbrew nazwie nie jest sklepem Egmontu. Sprzedawcą jest epwn sp. z o.o. i nie, nie może dodrukować "nadmiarowych" egzemplarzy. Zresztą Egmont też by nie musiał.
Natomiast oczywiście warto pisać - bo epwn może ściągnąć to od innego sprzedawcy albo wręcz wykorzystać swoje kontakty z Egmontem żeby Egmont jednak wydrukował więcej, bo ludność się burzy. Ale to nie jest tak, że wywalczysz coś, bo prawo stoi po Twojej stronie. Jeśli się uda, to dlatego że komuś się chciało coś zrobić żeby mieć święty spokój.
Nigdy nie przyszloby mi do glowy, ze mozna isc do sadu i wyklucac sie o niesprzedane mi komiksy, filmy czy inne tego typu bzdety. Z grzecznosci nie powiem, co trzeba miec w bani, zeby uskuteczniac takie pomysly.
Wiem że to już pewnie było i zaraz ktoś napisze że jestem leniwy... ale do którego momentu tych x menów pisze Hickman?
Nigdy nie przyszloby mi do glowy, ze mozna isc do sadu i wyklucac sie o niesprzedane mi komiksy, filmy czy inne tego typu bzdetyNie no, spoko. Można i tak. Dawać wszystkim kasę dookoła tak po prostu :D
Zapewne duże ilości cebuliNigdy nie walczycie o swoje? Odpuszczacie? Gratuluję bogactwa, naiwności i bycia leszczem 8)
Nigdy nie przyszloby mi do glowy, ze mozna isc do sadu i wyklucac sie o niesprzedane mi komiksy, filmy czy inne tego typu bzdety. Z grzecznosci nie powiem, co trzeba miec w bani, zeby uskuteczniac takie pomysly.
Nigdy nie przyszloby mi do glowy, ze mozna isc do sadu i wyklucac sie o niesprzedane mi komiksy, filmy czy inne tego typu bzdety. Z grzecznosci nie powiem, co trzeba miec w bani, zeby uskuteczniac takie pomysly.
Walczący komiksiarze - to cisi bohaterowie naszych czasów 8)
Każdy ma prawo walczyć o swoje, dopóki robi to legalnymi metodami. Dzięki temu coś się poprawi - regulaminy nie są tylko wykrętem dla sprzedawcy i wirtualnym świstkiem, który można dowolnie naginać jak komu wygodnie (wiem, wiem, żyję iluzjami, że kogoś to nauczy czegoś). Walczący komiksiarze - to cisi bohaterowie naszych czasów 8)Można też zaakceptować, że druga strona być może nie chciała nikogo naciąć, tylko popełniła zwykły błąd, za który przeprosiła i oddała pieniądze. I nie kręcić z tego powodu afery, żeby na złość narobić komuś problemów.
To ja Wam powiem, że wczoraj dostałem pakiet i ten slipcase jest tak marnej jakości, że bałem się wyciągnąć komiksy , żeby się nie podarł. To nie jest slipase z prawdziwego zdarzenia, to nawet nie jest z tektury tylkoz grubszego papiery - jako slipaces - DRAMAT. Ale cena w pakiecie była niższa i w sumie tyle mnie obchodzi ten zestaw, że był taniej niż dwa tomy oddzielnie.No, ja chce zamówić tego limitowanego Wolverajna, może mi powiesz jak mam to zrobić ::)
A robicie dramę teraz, że nie dostaliście już czegoś co było limitowane (chyba miesiąc albo dwa temu mówiła o tym Alicja w filmiku), a za chwilę będą robić dramę Ci, co zamówili i zobaczą, jakie to jest straszne gówno...
Chcecie coś limitowanego - zamawiacie od razu. Potem wina jest tylko Wasza, a nie sklepu, który nie poczekał, aż mama da kieszonkowe...
A robicie dramę teraz, że nie dostaliście już czegoś co było limitowane (chyba miesiąc albo dwa temu mówiła o tym Alicja w filmiku);D ;D ;D Miesiąc albo dwa ;D ;D ;D Szkoda, że to było 10 dni temu ;D
Można też zaakceptować, że druga strona być może nie chciała nikogo naciąć, tylko popełniła zwykły błąd, za który przeprosiła i oddała pieniądzeJak oddała to OK, gorzej jeśli dalej obracali i zwlekali czy kombinowali ze zwrotem.
To nie jest wydanie limitowane w znaczeniu, że będzie 100o i nic więcej.Hehe, no i się wyczerpał nakład bez określonego limitu :)
Jest to produkt jak każdy inny.
Nakład kiedys sie wyczerpie, ale nie ma określonego limitu.
To ja Wam powiem, że wczoraj dostałem pakiet i ten slipcase jest tak marnej jakości, że bałem się wyciągnąć komiksy , żeby się nie podarł. To nie jest slipase z prawdziwego zdarzenia, to nawet nie jest z tektury tylkoz grubszego papiery - jako slipaces - DRAMAT.Panie dzieju, toż to czyste złoto ten slipcase. Im lichszy i łatwiej się rwie, tym lepiej, wartość będzie tylko rosła.
Natomiast oczywiście warto pisać - bo epwn może ściągnąć to od innego sprzedawcy albo wręcz wykorzystać swoje kontakty z Egmontem żeby Egmont jednak wydrukował więcej, bo ludność się burzy. Ale to nie jest tak, że wywalczysz coś, bo prawo stoi po Twojej stronie. Jeśli się uda, to dlatego że komuś się chciało coś zrobić żeby mieć święty spokój.Tak właśnie było przy dystrybucji albumu na 40-lecie Thorgala. I może tak będzie i tutaj.
Istnieje jednak jeszcze rozum i godność człowieka.I honor i biznes.
Dzień dobry,
Kontaktujemy się w sprawie zamówienia o numerze 000000.
Niestety, musimy poinformować, że mimo zapewnień dystrybutorów,
otrzymaliśmy znikomą ilość pakietu "X-Men. X mieczy T.1-2",
co nie pozwala nam zrealizować zamówień dla wszystkich klientów. Po
kontakcie z dystrybutorami oraz wydawnictwem Egmont okazało się, że nie
jesteśmy w stanie pozyskać dodatkowych egzemplarzy, a Egmont nie planuje
dodruku tego pakietu.
W związku z tym, piszemy do Państwa z przeprosinami oraz zapytaniem,
czy zamówienie, jeśli zawiera więcej pozycji, wysłać bez tego pakietu,
czy może zamienić pakiet na dwa osobne komiksy, które są dostępne
luzem. W ramach rekompensaty proponujemy je po 66 zł brutto za sztukę,
aby łączny koszt nie przekraczał ceny pakietu. Oczywiście można także
anulować całe zamówienie.
Jeszcze raz przepraszamy za zaistniałą sytuację, która nie
wyniknęła z naszej winy i była niezamierzona. Mamy nadzieję, że
podobne problemy nie powtórzą się w przyszłości; nigdy wcześniej nie
mieliśmy problemów z dostępnością produktów Egmontu.
Czekamy pilnie na odpowiedź, aby móc wysłać pozostałą część
zamówienia lub ewentualnie wspomniane komiksy "X-Men. X mieczy
T.1" i "X mieczy T.2".
Z poważaniem SmakLiter.pl
A pamięta ktoś jeszcze dodatek do Hugo? Albo artbook Thorgala? Ludzie pozamawiali przedpremierowo i nie dostali. Takich wtop u krEdmontu była już masa.Czyli bez zmian.
Nosz kurwa, ja wiem, że to nie towar pierwszej potrzeby, ale specjalnie zamówiłem z wyprzedzeniem!Czaję, że chodzi tu o chęć posiadania slipa. Ja czekam na info z TaniejKsiążki, co tam u nich w temacie się zadzieje.
Nosz kurwa, ja wiem, że to nie towar pierwszej potrzeby, ale specjalnie zamówiłem z wyprzedzeniem!
Też kupiłem pakiet, bo po prostu wychodziło taniej.
Czemu debile?Xanar zamieścił powyżej post Egmontu z ich mediów społecznościowych. M.in. właśnie dlatego to debile.
A czym powinni zajmować się dorośli faceci ? Piciem piwa i oglądaniem meczu ;D
To pytanko takie, tego limitowanego Wolverajna to do kiedy trzeba zamówić żeby dostać ::)
Bo np. już chciałbym zamówić, ale nie bardzo wiem gdzie i jak ::) A później już nie będzie ::) ;D
No, ja chce zamówić tego limitowanego Wolverajna, może mi powiesz jak mam to zrobić ::)
Może mi ktoś z firmy Story House Egmont sp. z o.o. powiedzieć do kiedy i gdzie mam zamówić tą limitowaną Broń X żeby to dostać do ręki :)
Weź ty mi powiedz, jak ta twoja matematyka działa ;D
ciekawe kto im doniósł :pXanar. Nie czytasz dyskusji?
Nie czytasz ironii?Nie czytasz sarkazmu?
Ciekaw jestem ile tych zestawów wyprodukowano?
Biorąc pod uwagę, że sklepy miały po kilka sztuk a w Gildii nie było w ogóle, obstawiam jakieś 100-200.
Nie wiem, co masz na myśli. Ja dzisiaj rozfoliowałem, przekartkowałem, „poprzeginałem” w różne strony i nic nie zatrzeszczało.Chodzi o filmik.
No i odebrałem swój slipcase że sklepu gildii. Fajnie, że pomimo tych zawirowań z dostępnością nie anulowano mojego zamówienia. Szkoda natomiast, że jak wyciągnąłem komiksy z tego pudełka, to okazało się że są porysowane, a narożniki pozaginane 🥲 Cóż... A samo pudełko faktycznie tandetne, niemniej fajny ma design i z daleka wygląda ładnie.
Brak najważniejsze informacji. Czy było warto? ;)Kupiłem na gildii ze standardowym rabatem 30%. Czy było warto? Tak.
Co do fabuły to nie wiem, bo dopiero w weekend planuję zabrać się za czytanie, ale jeżeli to będzie poziom dotychczasowych serii wydanych przez Egmont w ramach Świtu X to będzie ok. Nic nadzwyczajnego, ale ok 🙂Będzie. Co prawda nie tak dobre jak otwierające HoX/PoX, ale to jeszcze dobry kawałek historiii, bo piecze nad nim miał Hickaman. Do Inferno, będącym ostatnim eventem Hickman w kwestii mutnatów historia Krakoi trzyma poziom, po Inferno wg mnie ten poziom leci na łeb i szyje. Może niektórym osobą się spodobać, ale ja już odpadłem i nawet nie śledzę teraz ich powrotu ponownie do szkoły.
Może mi ktoś z firmy Story House Egmont sp. z o.o. powiedzieć do kiedy i gdzie mam zamówić tą limitowaną Broń X żeby to dostać do ręki :)
Nigdy nie walczycie o swoje? Odpuszczacie? Gratuluję bogactwa, naiwności i bycia leszczem 8)
Patrzcie jaki mam rarytaso-unikat :)
(https://i.ibb.co/bP5x7Pz/img20240621125117.jpg) (https://ibb.co/bP5x7Pz) (https://i.ibb.co/sHs0H0V/img20240621125137.jpg) (https://ibb.co/sHs0H0V) (https://i.ibb.co/XFJ6cNn/img20240621125236.jpg) (https://ibb.co/XFJ6cNn)
Zazdraszczacie :)
Moje zamówienie na ten niesławny pakiet Tania Książka zrealizowała. To co, usuwamy z listy wstydu? ;)
tak z ciekawości kiedy zamawiałeś?
4 czerwca, opłaciłem chyba w tym samym dniu lub dzień później, teraz już nie pamiętam dokładnie.
Gdzie jest Kołodziejczak, myślałem, że dzisiaj się pojawi.Na kanale fantastycznym. Choć chyba urlopuje bo dziś nie było z nim filmu. Zresztą Kołodziejczak nie jest już pracownikiem Egmontu.
Zresztą Kołodziejczak nie jest już pracownikiem Egmontu.
Egmont co prawda jeszcze nie ogłosił tytułów superhero, które ma zamiar dodrukować w najbliższym czasie (to ma nastąpić w połowie roku, więc zapewne niedługo), jednak po analizie dostepności w sklepie Gildia można zauważyć, że w czerwcu wracają do sprzedaży następujące pozycje:
- Amazing Spider-Man tom 2: Przyjaciele i wrogowie (Marvel Fresh) - z 39,99 zł na 49,99 zł
- Spidergedon (Marvel Fresh) - z 79,99 zł na 99,99 zł
- Doktor Strange tom 1 (Marvel Fresh) - z 69,99 zł na 79,99 zł
- Batman. Biały Rycerz - z 79,99 zł na 89,99 zł
- Batman. Ostatni rycerz na Ziemi - z 69,99 zł na 79,99 zł
- Batman Imposter - z 69,99 zł na 79,99 zł
Ech, a ja cięgle wypatruję "Człowieka z Ciguri"...Ja też. Tylko tego tomu mi brakuje.
Czyli do zestawu dorzucamy złe czy słabe tłumaczenia.
Czyli do zestawu dorzucamy złe czy słabe tłumaczenia. Wcześniej mieliśmy papier, złe klejenie czy szycie, niechlujność lub brak redakcji, słabą korektę, kiepskie dodatki, gównianą obsługę sklepu, kijowy czy prawie żaden kontakt z klientem, pójście na łatwiznę i drożyznę lub słabą dostępność i nastawienie ściśle na kolekcjonerów i/lub skalperów. To, co napisałem można przykleić prawie każdemu wydawnictwu. Ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że od pewnego czasu jest jakaś czarna seria lub po prostu ludzie więcej o tym piszą. Rozkręca się 8)
Egmont wydaje masę komiksów, więc moim zdaniem, należy brać pod uwagę jaki to jest procent. Co innego jeśli wydawnictwo ma 20 komiksów na rok, w tym 5 jest z fuszerką, a co innego, jeśli wydaje 300.
czuć jakby ona na oczy tego komiksu nie widziała, tylko tłumaczyła sam tekst, kompletnie w oderwaniu od tego co dzieje się na kadrach.No i pewnie tak jest.
Z tego co wyczytałem w linku, tłumaczenie nie jest słabe/złe tylko pozbawione kontekstu z tłumaczonym komiksem i które to powinno dostać się w ręce redaktora.
Egmont dalej trolluje ludzi bez kartonika.
(https://i.imgur.com/nhLOzqv.jpg)
Szanowny Panie,
Niestety, nakład pakietu był ograniczony, nie dysponujemy żadnym wolnym egzemplarzem czy slipcasem. Popyt przerósł nakład, a problem wyniknął ze specyfiki rynku – większość sklepów internetowych zaopatruje się w hurtowniach a nie bezpośrednio od Wydawcy, stąd przepływ informacji jest wydłużony. Dołożymy wszelkich starań by uniknąć takich sytuacji w przyszłości.
Pozdrawiam,
Jan Sidorczuk
Kierownik działu sprzedaży – albumy komiksowe
Jak Mandioca chciała dodrukować limitowaną Drogę, to forumowicze zarzucali jej brak honoru.
Egmont uczy się na cudzych błędach, więc idzie w drugą stronę - nie tylko nie dodrukuje, ale jeszcze ma wywalone na tych co już zamówili i dodatkowo drze z nich łacha i trolluje. Wykażcie zrozumienie, to sprawa honoru. ;)
Tam to był normalny preorder z deadlinem, zbierali zamówienia do określnego terminu i wtedy zamawiali określoną ilość w drukarni.
Co do "Drogi".Do sprzedaży i tak trafiło nieco więcej sztuk niż planował wydawca:
Obie wersje ładnie się sprzedają ale de luxe B&W jest w limitowanej wersji (1/3 tego co standardowa) więc już wiemy, że nie będziemy dystrybuować tego komiksu w hurtowniach. Czyli ograniczamy się do swojej strony, targów, potem Gildii i sklepów komiksowych.
Tym razem, w przeciwieństwie do etui czy kilku innych komiksów, nie mamy opcji rozszerzenia nakładu w ostatniej chwili ponieważ drukujemy w kooperatywie zagranicą.
Wersja czarno biała tylko dzięki nie przewidzianej w zamówieniu nadprodukcji jeszcze w sprzedaży!!!
Mandioca tym się różniła od Egmontu, że dystrybuowała limitowany komiks głównie własnymi kanałami sprzedaży, więc miała nad nią większą kontrolę w czasie rzeczywistym, do tego na bieżąco raportowała potencjalnym klientom tempo sprzedaży.
Niektórzy mogliby już przestać emanować swoją ignorancją wobec faktów.O widzę, że wrócił mój kolejny "ulubiony" nowy użytkownik, o czym chcesz teraz porozmawiać ::)
Niektórzy mogliby już przestać emanować swoją ignorancją wobec faktów.Był tym tam deadline do zamawiania czy nie był ? O jakiej kontroli ty piszesz ::)
Mandioca tym się różniła od Egmontu, że dystrybuowała limitowany komiks głównie własnymi kanałami sprzedaży, więc miała nad nią większą kontrolę w czasie rzeczywistym, do tego na bieżąco raportowała potencjalnym klientom tempo sprzedaży.
Egmont dalej trolluje ludzi bez kartonika.Kota nie ma - myszy harcują ;)
Był tym tam deadline do zamawiania czy nie był ? O jakiej kontroli ty piszesz ::)
Inna sprawa, że nawet pracownica (gluta) OFICJALNEGO sklepu Egmontu nie wiedziała że to limitka. To kto miał wiedzieć?
Nie było żadnego deadline'u - wydawca na bieżąco informował, ile procent z góry zamówionego nakładu zostało już sprzedane (sam zamówiłem po informacji o 90%), a widział to w czasie rzeczywistym, bo niemal wszystko szło przez jego sklep. Tym była ta kontrola, że mógł wyłączyć sprzedaż od razu, gdy spłynęło zamówienie na ostatni egzemplarz. Egmont zanim zebrał i przetrawił informacje od wszystkich dystrybutorów, to się zdążyło sprzedać za dużo.
Deadline u Mandioki był, ale dotyczył on (jak zawsze) możliwości uzyskania bonusa preorderowego - czyli zakładki, a nie samego komiksu.
Ja wiedziałem. Trzeba oglądać, a nie czytać streszczenia na komikspec ;DMogła oszukać :)
Od 3:30
Ja wiedziałem. Trzeba oglądać, a nie czytać streszczenia na komikspec ;DOglądam. Komiks kupiłem jak tylko pojawił się na gildii i dziś już stoi na półce. Niemniej, info od gluty było na długo przed tym filmikiem.
Od 3:30
Ja z innym tematem :)Niekoniecznie... Kiedys (bodajze) TK mowil przy seriach superhero, ze ma to na celu pokazanie calosci runow jako informacji co wyszlo dla sprzedawcow i czytelnikow.
Czy pojawienie się Arq w kataolgu, sugeruje plany dodruku brakującego 3 tomu?
Sorry za emanowanie ignorancją, ale czy są gdzieś dostępne plany dodruków Egmontu?Wyraźnie jest powiedziane w filmie że będą opublikowane na ich socialach, po prostu obserwuj ich na facebooku.
Tu będą publikować?
https://www.facebook.com/swiatkomiksu/?locale=pl_PL
Przegapiłem odpowiedź czy nie udało się ustalić, który album dostał numer 3000?
Tak.
Jeszcze nie ukazał się album nr 3000. Zapewne numer zarezerwowano dla jakiegoś szczególnego komiksu, który ma dopiero wyjść, stąd zaburzenie kolejności. Wyszukiwarka Biblioteki Narodowej nie pokazuje żadnego komiksu z nr. 3000 (wyszukiwanie po innych numerach przynosi skutki).
https://katalogi.bn.org.pl/discovery/search?query=any,contains,Klub%20%C5%9Bwiata%20komiksu%203000&tab=LibraryCatalog&search_scope=NLOP_IZ_NZ&vid=48OMNIS_NLOP:48OMNIS_NLOP&offset=0 (https://katalogi.bn.org.pl/discovery/search?query=any,contains,Klub%20%C5%9Bwiata%20komiksu%203000&tab=LibraryCatalog&search_scope=NLOP_IZ_NZ&vid=48OMNIS_NLOP:48OMNIS_NLOP&offset=0)
Na stronie Egmontu pojawiły się wrześniowe zapowiedzi :)Wydają starszy spin-off "Sandmana". Dobry kierunek, liczę na więcej.
https://egmont.pl/zapowiedzi?sortBy=dayOfAppearanceDesc (https://egmont.pl/zapowiedzi?sortBy=dayOfAppearanceDesc)
No i już wszystko jasne, pokazali Broń X i Potwora z Bagien. Zaraz przybędzie człowiek cena ;)Ja myślę że to jest ok cena, myślałem że będzie coś bliżej 300zł na okładce.
Gdzieś się zapodział "Joker - Świat", który miał mieć premierę według katalogu we wrześniu.Bo to jest/będzie takie wybitne dzieło (i w redakcji Egmontu pewnie skakali z radości jak się dowiedzili że DC znów ogłosiło tego typu projekt) że nie przebolejemy miesiąca "obsuwy" ;-) Może w tym miesiącu znajdzie się jakiś inny komiks na otarcie łez?
Jubileuszowa edycja "Jonka, Jonki i Kleksa" w... B5.Moim zdaniem przemyślany ruch. To jest wersja dla dzieciaków do poczytania. Jak sobie wyobrażasz, że dziecko czyta w samochodzie komiks wysokości 35 cm? Potem wydadzą wersję dla kolekcjonerów, a najlepiej żeby zrobił to Ongrys, bo oni umieją w kolekcjonerki.
Niesamowicie mądra decyzja biorąc pod uwagę, że komiksy z późniejszych tomów prezentują się w tym formacie fatalnie.
Niniejsza edycja oprócz komiksów będzie zawierać także wspominkowe wstępy pisane przez osoby, które miały styczność z samą Szarlotą i jej twórczością, a także obszerne posłowie Macieja Jasińskiego o historii serii, zawierające wiele cennych informacji, ciekawostek oraz dodatków i uwieńczone archiwalnymi zdjęciami, okładkami, ilustracjami, szkicami oraz paskami komiksowymi autorki.Rozumiem, że tego typu dodatki to są w każdym przeciętnym wydaniu kieszonkowym przeznaczonym dla dzieciaczków? Poza tym tworzysz wizję świata, w którym istnieją tylko dwa typy wydań: dla masowej publiczności i kolekcjonerskie, jakby te dwa światy nigdy się nie łączyły. A potem masz takiego "Kajko i Kokosza", w którym musiało być parę kompromisów, ale ogólnie wydanie zostało ciepło przyjęte zarówno przez kolekcjonerów jak i bardziej niedzielnych czytelników. I mam wrażenie, że nie tylko ja liczyłem, że wydanie "Jonki, Jonka i Kleksa" będzie czymś podobnym.
Moim zdaniem przemyślany ruch. To jest wersja dla dzieciaków do poczytania. Jak sobie wyobrażasz, że dziecko czyta w samochodzie komiks wysokości 35 cm? Potem wydadzą wersję dla kolekcjonerów, a najlepiej żeby zrobił to Ongrys, bo oni umieją w kolekcjonerki.To jest jedyny komiks dla dzieci, którego nie dałem rady doczytać ze względu na wielkość czcionki (a czytam ich masę z synkiem)... Jak to wydają znów w B5 to podziękuję.
To jest jedyny komiks dla dzieci, którego nie dałem rady doczytać ze względu na wielkość czcionki (a czytam ich masę z synkiem)... Jak to wydają znów w B5 to podziękuję.Fakt i niektóre dzieci mają wadę wzroku, noszą specjalne okulary korekcyjne. Można jednak dodać do zestawu lupę, wtedy będzie dodatkowa zabawa, interaktywny komiks. Jubileuszowy Kaczor Donald też miały różne gadżety i sprzedało się na pniu. Pamiętam, że jak byłem dzieckiem, to lupa była bardzo pożądanym przedmiotem.
Bez sensu są ci X-Men Hickmana wydawani. Powinni to tytułować X-Men Tom 1, X-Men Tom 2, itd. Rządy X Tom 1 nie znaczy absolutnie nic a wprowadza zamieszanie. Te nazwy "świt", "rządy" etc. nie oznaczają tak naprawdę żadnych okresów a ich jedynym celem było wzbudzenie ponownego zainteresowania u czytelników w Stanach, dodaniu paru jedynek i zmiana scenarzystów. Polski czytelnik sobie pomyśli: "o rządy x to jakaś nowa epoka!", a tak naprawdę to jest w kółko kręcenie się wśród tych samych tematów.Jak bez sensu, jedynki lepiej się sprzedają :)
Fakt i niektóre dzieci mają wadę wzroku, noszą specjalne okulary korekcyjne. Można jednak dodać do zestawu lupę, wtedy będzie dodatkowa zabawa, interaktywny komiks. Jubileuszowy Kaczor Donald też miały różne gadżety i sprzedało się na pniu. Pamiętam, że jak byłem dzieckiem, to lupa była bardzo pożądanym przedmiotem.Muszę dopytać, bo nie mam pewności - trollujesz, prawda? 🙃
Muszę dopytać, bo nie mam pewności - trollujesz, prawda? 🙃No oczywiście, od początku, ale tak serio myślę, że to jest błąd, okładka podobna do Złotek kolekcji KiK (taki sam gradient) więc pewnie ma być taki sam format.
Jak bez sensu, jedynki lepiej się sprzedają :)
Panowie, "Potwór z bagien" Weina & Wrightsona jest wart grzechu? ;) Bardzo ustępuje Alanowi?
Może jest za dużo białych hetero mężczyzn.zważywszy że na okładce drugiego tomu jest czarnoskóry koleś (i babka) to nie trafiłeś
Czy te ściany tekstu, to są opisy tego co na ilustracji, czy coś sensowniejszego?
Ale to wprowadza w błąd. Ktoś sobie pomyśli, że kupuje pierwszy tom Rządów X a tak naprawdę jest to drugi tom X-Men Hickmana, bo hasło Rządy X nie wnosi absolutnie niczego do fabuły.Ale to nie ma znacznie, najważniejsze, że się więcej sprzeda.
zważywszy że na okładce drugiego tomu jest czarnoskóry koleś (i babka) to nie trafiłeśJa tylko okładkę pierwszego tomy widziałem i tam jest biały łysy koleś - skrajana prawica jak nic :)
chciałem jakoś mądrze skomentować Twój wpis ale się nie da :)
No ja właśnie tego zachwytu rysunkami w bagniaku nie kumam. To co ma wyjść we wrześniu to powstawało oryginalnie gdzieś na początku (albo w połowie) lat 70-tych. Rysunki mają oczywiście swój urok, klasyczny, trochę ramotkowy sznyt. Ja lubię, tak jak ramotki europejskie. Mam to w tpb i dałem za to z 70-80 zł i bawiłem się dobrze. Ale tu to widzę okładkowa 300, to i chyba rozmiar absolute'a będzie. Jak dla mnie to odważne posunięcie.W Absolucie dali nowego kolory, rysunki to akurat tam są dobre.
Historie zupełnie inne niż u Moore'a. Bardziej przygodowo, sensacyjne fabuły. Śmieszne (no trochę dzisiaj już tak) potwory w stylu Frankensteina.
Nie zniechęcam, ale cena wysoka a komiks raczej dla fanów postaci / gatunku. No chyba, że rzeczywiście rysunki tak wymiatają, a ja w małym formacie zupełnie tego nie wyłapałem.
Dopóki ich się nie będzie cisnąć i to porządnie (piszę o KAŻDYM wydawcy), tak to właśnie będzie wyglądać. Zlewka, babole i bezczelność 8) Już gdzieś na fejsbukach czytałem, że pomimo formatu ludzie "i tak kupią". No właśnie, więc po co się wysilać?E tam, zaraz wpadnie ktoś oświecony i napisze, że to tylko na forum jojczą, nikomu to nie przeszkadza i przecież się sprzedaje, a w ogóle wydawca super.
W kwestii numeru 3000 niezmiennie obstawiam wrześniowego Kleksa.
Przez te Limited się mi koszyk jakiś drogi zrobił... Bieżące Marvel, Sandman, Superman, Delisie, Akwilon i Hill House Comics i koszyk ponad 7 stówek... A tak jak napisał Michał, to sam Egmont, a gdzie jeszcze wszystkie premiery na festiwal od innych wydawców.
Będzie gruby miesiąc, oj gruby...
Jubileuszowa edycja "Jonka, Jonki i Kleksa" w... B5.B5 >:(
Niesamowicie mądra decyzja biorąc pod uwagę, że komiksy z późniejszych tomów prezentują się w tym formacie fatalnie.
@UPWątpię, żeby było coś takiego bo jesteś jedyną mi znaną osobą która aż tak kocha Semici i jak coś pokrywa się z nimi to nazywasz to dublem ;D
Tak, ja widzę. Ale pytanie jest o zawartość WKKDC i TM Semiców. Ktoś to wie, czy muszę szperać w swoim segregatorze?
A i zawartość wydania WKKM masz na filmożercach
Wątpię, żeby było coś takiego bo jesteś jedyną mi znaną osobą która aż tak kocha Semici i jak coś pokrywa się z nimi to nazywasz to dublem ;DZaskoczyli mnie w tym Egmoncie - 2 dni temu mój brat (który jak cie nie było na swiecie miał wy%%%$%-e na komiksy, ale złapał kilka lat temu bakcyla;-D) mi robił dziurę w brzuchu kiedy w końcu ta "Śmierc Supermana" sie ukarze a ja ze powinny być zapowiedzi wkrótce ale to będzie z 360 stron maks i takie łącznie 3 tomy, a tu tymczasem tomiszcze jak pierwszy knightfall zapowiedzieli :-)
Nawet jeśli duża część była to nadal jest to perełka, świetne wydanie na twardo, 630 stron, bardzo dobrze, że śladem klasycznych Batmanów mamy coś takiego, ale z Supermanem :)
A i zawartość wydania WKKM masz na filmożercach, możesz sobie porównać z tym Egmontu.
Reszta była w WKKDC i w TM SemicachTo policz jeszcze te wycięte strony (i chyba kadry) których nie było w semikach.
Tyle że to było w WKKDC.Było 192 strony, wydanie Egmontu ma 630 - więc była mała część tego, przypominam, że czekają nas jeszcze dwa tomy Egmontu, więc tym bardziej będzie tego dużo więcej.
Heh - miałem to pisać pod twoim poprzednim postem, jak mówiłeś, że skończyłeś rok akademicki. Czyli w czasie jak Śmierć Supermana miała premierę w Polsce i ja kupiłem częśc tej sagi i ją czytałem, to małego wayne'a nie było jeszcze na świecie. ;) Pora umierać.
(https://a.allegroimg.com/s1024/0c0793/7d4c0b5b4e5995823953c2cfc9df)
Było 192 strony, wydanie Egmontu ma 630 - więc była mała część tego, przypominam, że czekają nas jeszcze dwa tomy Egmontu, więc tym bardziej będzie tego dużo więcej.Wiesz, Tm-Semic nierzadko wydawało "od święta" powiększone 68-stronicowe (czyli 3 oryginalne zeszyty miast dwóch) zeszyty (a to z okazji wakacji, a to czasem w okolicy świat) wydania swoich mięsięczników super-hero. Wiesz jaką frajdę zafundował czytelnikom z okazji śmierci supermana (nr 8/1995) oraz przyjęcia roli Batmana przez J.P.Valleya/Azraela (nr. 6/1996)? W tych miesiącach te komiksy miały tylko 36 stron czyli 20-parę stron komiksu (jeden zeszyt oryginalny) + reklamy. Cena oczywiście pozostała "52-stronicowa" :-) P Nieźle co? Pewnie o tym słyszałeś, ale może kogoś to zaciekawi. Akurat co do Supermana to było o tyle wkurzające że DC dla "uczczenia" tak ważkiego wydarzenia w każdym kolejnym zeszycie skłdajacym się na tę sagę umieszczało coraz to mniej paneli z rysunkami, tak że ten "chudy zeszycik" miał już tylko jeden rysunek na całą stronę, więc to było tylko ze 20 obrazków, Jim Lee tego nie rysował i w dodatku SPOILER ALERT cały czas się tylko okładali z Doomsdayem pięściami. Kurczę, TO były czasy - więc taka cegła 630 stron chyba jak dla mnie będzie warta swojej ceny :-)
No widzisz, taki urok, że ty to czytałeś, ja nie miałem okazji, dlatego nie są to duble, mówimy też o słabej jakości wydaniach na słabym papierze - więc jeśli dla ciebie to wyznacznik, że nie ma potrzeby wydawać znów tych rzeczy bo już były to moim zdaniem jest to pozbawione sensu, bo jak napisałem już - wydania Egmontu przebijają Semici tysiąckrotnie względem jakości.
O ile dobrze pamiętam, to śmierć Supermana od tm-semic ukazała się w czarnej folii. Tak było czy coś podkręciłem?Pokręciłeś i to BARDZO. W USA ten komiks tak wydali (u nas zrobili tak jak to opisałem):-) To i tak było jedno z kilku alternatywnych wydań tego numeru czyli oryginalnego Supermana #75. "Adventures of Superman" #500 miało z kolei wariant w białej folii :-) W Polsce było fajnie jak czasem jakiś plakat dorzucili (i to taki który nie zawiera kart komiksu i jest wydrukowany oddzielnie, na kredzie) ale akurat przy śmierci Supermana byli w fazie "oszczędzania" (i tak w sumie pozostało do końca działalności wydawnictwa w sierpniu ). W sierpniu 1994 Spider-Man miał dwie wersje okładki z hologramem, to było w zasadzie fajne :-)
Dlaczego XIII jest oznaczona "Tylko dla dorosłych"? Co tam mamy? Wulgaryzmy, przemoc, golizna?
Kurczę, TO były czasy - więc taka cegła 630 stron chyba jak dla mnie będzie warta swojej ceny :-)Warta, jak najbardziej, szczególnie, że czekają nas jeszcze dwa takie grubasy w postaci Reign of The Supermen i The Return of Superman - więc nic tylko brać :)
Jakieś opinie o "7 przeciw chaosowi"? Czy to jest dla fanów superbohaterstwa, czy bardziej dla fanów fantastyki lub Ellisona itp.?Dla fanów fantastyki oldschoolowej (w sensie klimatu), choć zakończenie takie sobie w porównaniu do reszty komiksu.
Warta, jak najbardziej, szczególnie, że czekają nas jeszcze dwa takie grubasy w postaci Reign of The Supermen i The Return of Superman - więc nic tylko brać :)Reign i Return będą wydane w kolejnym tomie razem.
W Polsce było fajnie jak czasem jakiś plakat dorzucili (i to taki który nie zawiera kart komiksu i jest wydrukowany oddzielnie, na kredzie)Tak szczerze to nie pamiętam żadnych plakatów w zeszytówkach Semica, jedynie wydanie osobne plakatów X-men i chyba Spidera (ale nie dam głowy). Po za tym nie pamiętam żadnych plakatów ani dodatków (tylko rozkładane okładki czy z hologramem).
Superman #1/95, Batman #1/95, Spider-man #12/93
Superman #1/95, Batman #1/95, Spider-man #12/93no kurcze, faktycznie jest info ale totalnie nie mogę sobie przypomnieć jak on wyglądał :D
@UP
Było specjalne oddzielne jednorazowe pismo z plakatami od TM Semic. Poza tym plakatów w komiksach superhero nie dawali. To zaczęło robić Hachette i DeAgostini.
(https://1.allegroimg.com/s1024/0c2884/8c56ab774f319d3a307cfed4c211)
Reign i Return będą wydane w kolejnym tomie razem.Skąd ta informacja? Wydawało mi się, że właśnie tak podzielą to, że każdy będzie odpowiednio 2 i 3 tomem - w takim razie czego możemy się spodziewać w tomie 3 skoro w 2 jak mówisz będą te dwie rzeczy?
Tym bardziej, że nawet okładki im się nie chciało zmieniać, jak choćby w Weapon X.Może dlatego drogi Bazylu, bo jest to jedna z najbardziej ikonicznym okładek w historii dlatego było by ciężko wydać Śmierć Supermana z inną okładką? ::)
(https://4.allegroimg.com/s1024/0c16d5/97da7900416db0a5d9b412b9e904)
Moim zdaniem w wydaniu Egmontu nie będzie mimo ich wylistowania całych zeszytów:Będą całe, 630 stron ma ten tom, więc spokojnie będą całe zeszyty - nie przypominam sobie sytuacji w której Egmont napisał w zawartości jakiś zeszyt i dał tylko jego fragment w postaci jeden sceny ;)
„Action Comics” 683
„The Adventures of Superman” 496
„Superman: The Man of Steel" 17
„Superman” #73
To będzie po jednej stronie tylko (na których widać rękę Doomsdaya uderzającego w ścianę i finalnie ją przebijającą).
nie przypominam sobie sytuacji w której Egmont napisał w zawartości jakiś zeszyt i dał tylko jego fragment w postaci jeden sceny ;)
Tutaj można obejrzeć prezentację tomu "Asteriks i Kleopatra" z serii "Les Archives Astérix" wydawnictwa Atlas, która posłuży za podstawę naszego wydania.
@JubyNie mam WKKDC, więc nie odpowiem na to pytanie. Czekam aż Egmont to wyda, ale jeśli kiedyś trafię na wydanie kolekcyjne w jakimś antykwariacie w spoko cenie, to może kupię i na Egmont nie będę się już oglądał. Podałem tę okładkę po prostu jako przykład tytułu, którego chętniej bym kupił niż kolejnego tasiemca.
A czym się różni Secret Origin Superman Deluxe od wydania z WKKDC??
Gdzieś się zapodział "Joker - Świat", który miał mieć premierę według katalogu we wrześniu.Albo nie mają jeszcze dokładnej daty premiery/ okładki/ opisu/ zawartości, więc trafi do zapowiedzi później, albo premiera przesunięta na pierwszy tydzień października pod premierę filmu z Phoenixem.
Kochani, prezentujemy obiecaną listę dodruków na trzeci kwartał tego roku.
UKAZAŁY SIĘ W MAJU i CZERWCU 2024 R.
Sandman. Koniec światów, tom 8
Sandman. Przebudzenie, tom 10
Mistrzowie Komiksu. Persepolis
Kajko i Kokosz - Złota Kolekcja, tom 3
Lil i Put: Chodu!!!, tom 2
Emma i Wioletta. Marzenia, tom 1
Malutki Lisek i Wielki Dzik! Świt, tom 3
Malutki Lisek i Wielki Dzik! Tamtędy, tom 4
Batman. Biały Rycerz, tom 1
DC Black Label. Batman. Ostatni rycerz na Ziemi
Batman Imposter
DC Powieść graficzna 13+ Młodzi Tytani. Beast Boy kocha Raven
Batman. Powrót Mrocznego Rycerza, tom 1
Strażnicy
Deadpool. Najemnika śmierć nie tyka, tom 1
Deadpool. Weasel idzie do Piekła, tom 3
Doktor Strange, tom 1
Tony Stark – Iron Man, tom 1
Amazing Spider- Man. Przyjaciele i wrogowie, tom 2
Amazing Spider- Man. Ścigany, tom 4
Amazing Spider- Man. Rzeź absolutna, tom 6
Venom, tom 2
Venom, tom 3
Spidergeddon
UKAŻĄ SIĘ W TRZECIM KWARTALE 2024 R.
Thorgal. Zdradzona czarodziejka, tom 1
Thorgal. Trzej starcy z kraju Aran, tom 3
Thorgal. Czarna galera, tom 4
Thorgal. Między ziemią a światłem, tom 13
Thorgal. Aaricia, tom 14
Thorgal. Władca gór, tom 15
Thorgal. Wilczyca, tom 16
Thorgal. Strażniczka kluczy, tom 17
Thorgal. Słoneczny miecz, tom 18
Thorgal. Niewidzialna forteca, tom 19
Thorgal. Piętno wygnańców, tom 20
Thorgal. Aniel, tom 36
Thorgal. Tupilaki, tom 40
Thorgal. Tysiąc oczu, tom 41
Thorgal - Kriss de Valnor. Nie zapominam o niczym!, tom 1
Thorgal - Kriss de Valnor. Czyn godny królowej, tom 3
Thorgal - Kriss de Valnor. Czerwona jak Raheborg, tom 5
Thorgal – Louve. Dłoń boga Tyra, tom 2
Thorgal – Louve. Królowa czarnych elfów, tom 6
Thorgal - Młodzieńcze Lata. Sydonia, tom 10
Thorgal - Młodzieńcze Lata. Grym, tom 11
Asteriks u Brytów, tom 7
Asteriks i Normanowie, tom 9
Asteriks i kociołek, tom 13
Asteriks u Belgów, tom 24
Asteriks w Italii, tom 37
Asteriks. Imperium smoka
Pamiętniki Wisienki. Skamieniałe zoo, tom 1
Sisters. Podobieństwo rodzinne, tom 1
Hugo
Invincible, tom 1
Invincible, tom 2
Invincible, tom 3
DC Black Label. Harleen
Doktor Strange, tom 2
Ultimate Spider-Man, tom 4
Spider-Man. Historia życia
Batman. Świat
Amasing Spider-Man Epic Collection. Inferno, tom 3
W PAŹDZIERNIKU 2024 R.(tylko fragment, pozostałe podamy na początku 4Q)
Smerfy. Czarne Smerfy, tom 1
Smerfy. Smerfowanie biżuterii, tom 17
Smerfy. Smerf dzikus, tom 19
Ja się powtórzę. Polskie wydanie Śmierci Supreman będzie bazować na edycji 7 albumowej. Patrząc co zawiera 1 tom można już przewidzieć zawartość pozostałych.A możesz wkleić szczegóły? Dzięki
A gdzie 4 tom KiK w kosmosie??? :(
A możesz wkleić szczegóły? DziękiZapytaj @Leyeka. On uważnie śledzi moje wpisy na facebooku (nawet je na forum cytuje), bo już tam napisałem co będzie zawierał tom 3. ;)
Thorgal, Thorgal, Thorgal, Thorgal, Thorgal...
Asterix, Asterix, Asterix...
:) :) :) :) :) :)
Uwielbiam Efekt Kolekcji w działaniu. :)
A bardziej serio - zamiast dodruków zwykłych Asterixów, wolałbym szybki druk jak największej ilości tomów z dodatkami (jak we francuskiej kolekcji).
I zaś ani śladu "Człowieka z Ciguri"...
Tak szczerze to nie pamiętam żadnych plakatów w zeszytówkach Semica, jedynie wydanie osobne plakatów X-men i chyba Spidera (ale nie dam głowy). Po za tym nie pamiętam żadnych plakatów ani dodatków (tylko rozkładane okładki czy z hologramem).
Superman #1/95, Batman #1/95, Spider-man #12/93
no kurcze, faktycznie jest info ale totalnie nie mogę sobie przypomnieć jak on wyglądał :D
Były dwa takie pisma od tm semic. Jedno ze spidermanem i drugie z x-menami. I na pewno w jednym Spidermanie był plakat z venomem i carnage jeśli dobrze pamiętam
Ten Thorgal to jest jednak potęga. Ciekawe ile osób, które nie interesuje się innymi komiksami ma w domu komplet Thorgala, powiedzmy przynajmniej 1-16 czyli do Wilczycy lub 1-23 czyli do Klatki...
Na gildii można już zamawiać Potwora z Bagien w wersji DC Limited. Nie ma jeszcze Weapon X w Mavel Limited.ta limitka potwora z bagien to jest to samo co saga o potworze z bagien w 3 tomach?
@xanra, żebyś potem nie mówił, że przespałeś. ;) I specjalnie dla ciebie zapytałem gildie, kiedy chce uruchomić przedsprzedać Weapon X :)
ta limitka potwora z bagien to jest to samo co saga o potworze z bagien w 3 tomach?
ta limitka potwora z bagien to jest to samo co saga o potworze z bagien w 3 tomach?Nie. To jest seria z lat 70. Saga o potworze jest z lat 80.
Nie. To jest seria z lat 70. Saga o potworze jest z lat 80.Dzięki za info to w takim razie będe zainteresowany🙂
To są po prostu zeszyty sprzed Alana Moore'a. Na pewno kupię, bo chcę poznać początek tej historii:)To jest straszne uproszczenie. Pierwsza seria wychodziła w latach 1976-1979 i liczy 24 zeszyty (my dostaniem w edcyji DC Limited 13 pierwszych, czyli kompletny run Lena Weina*). Seria wróciła w 1982 z tytułem The Saga of the Swamp Thing, pod kątem zainteresowania na jakie liczyło DC w wyniku filmu Wesa Cravena. I tą serię od #21 zeszytu pisał Alan Moore (i to dostaliśmy wcześniej wydane w 3 tomach).
U mnie lajtowy miesiąc, tylko śmierć supka. Nie chcę narzekać na ceny, ale powoli robi się to jakiś kosmos, coraz więcej tytułów odpuszczam właśnie ze względu na ten czynnik.
Zgadzam się, patrząc na cenę Bagniaka to jednak mam wrażenie że Egmont zaczyna jechać po bandzie. 344 strony i 3 stówy na okładce? Kurcze dużo za dużo.Zapominasz o dwóch rzeczach to jest format 225x344 (na dużo grubszej i lepszej kredzie niż inne komiksy) i ograniczony nakład, który przez to podwyższa cenę. Przy czym realnie kupujesz za 209,90, co pokazuje tylko jak rabaty też windują cenę okładkową.
@wayne
Hola, hola. Takie Opowieści z Atlantydy miały 320 stron, a i teraz Młodzi Tytani czy Batgirl są naprawdę grube, a nie że tylko 200 stron.
Ja się powtórzę. Polskie wydanie Śmierci Supreman będzie bazować na edycji 7 albumowej. Patrząc co zawiera 1 tom można już przewidzieć zawartość pozostałych.
Masz na myśli chyba to 5 tomowe wydanie z panoramą? Bo nie kojarzę 7 tomów...Nie. Jest 7.
3. Doomsday: Superman/Doomsday Hunter/Prey #1-3, Doomsday Wars #1-3,Doomsday Annual #1 oraz Day of Doom #1-4.Tylko takiego wydania nie ma.
Tomasz Sidorkiewicz wspomniał, że Day of Doom znajdzie się w trzecim tomie z uwagi na spoilery do tomu drugiego.Zgadza się, ale ta mini seria ma swoje wydanie, nie jest zawarta w żadnym innym. Została wydana na 10 rocznicę Śmierci Superman, stąd spoilery w fabule dotyczące głównej historii.
CytujNie. Jest 7.
Tylko takiego wydania nie ma.
Kurczę to teraz się pogubiłem bo ja mam te 5 tomów z panoramą. I bardziej chodziło mi o to, że Day of Doom znajdzie się w trzecim tomie wydania Egmontu, a nie, że jest w tym 5 oryginalnym tomie.
(https://forum.komikspec.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Ffile%3A%2F%2F%2FC%3A%2FUsers%2FDARTH%2FDownloads%2F9fbdfe63-a630-4892-af9c-0dbe4a3c77fe%2520%28Kopiowanie%29.jpeg&hash=e86eebdf580a844e23e81a5514494455)CytujJest Doomsday: Superman/Doomsday Hunter/Prey #1-3, Doomsday Wars #1-3,Doomsday Annual #1 jako vol. 5.
Tak, to wiem.CytujDay of Doom #1-4 jest odzielnym wydaniem i to jest właśnie vol. 6
A co jest jako vol 7 to już okaże się przy ostatecznej zapowiedzi. ;)Zgadza się, ale ta mini seria ma swoje wydanie, nie jest zawarta w żadnym innym. Została wydana na 10 rocznicę Śmierci Superman, stąd spoilery w fabule dotyczące głównej historii.
Tylko przytoczyłeś rozmowę Tomka, gdzie odnosił się do wydań tpb. I tak to Egmont planował. Dlatego po emefce napisałem 7 tomowe wydanie, bo wtedy już taką informacje otrzymałem.Czyli trzeci tom to już będzie w sumie "Superman vs Doomsday" ale to dobrze bo z jednej strony więcej komiksów z Supkiem zawsze na propsie (no i wielu z nas nie zna tych komiksów z Doomsdayem - ja "Hunter/Prey" kojarzę z kilku zapowiedzi Arka Wróblewskiego z drugiej połowy lat 90-tych "tak, wydamy to wydamy, już szykujemy" ;-)), a z drugiej obawiałem się że podzielą omnibusa/to co wydane przez tm-semic (z uzupełnieniami) na 3 tomy po niecałe 400 stron, a tu już zapowiedziano pierwszy tom ponad 600-stronicowy :-) Fajnie! :-)
Druga sprawa, to zdjęcie z wydaniem, które linkujesz nie zawiera Day of Doom #1-4.
Trzecia sprawa to DEATH OF SUPERMAN 30TH ANNIVERSARY DELUXE EDITION HC, też nie ma w sobie wszystkiego bo brak Doomsday: Superman/Doomsday Hunter/Prey #1-3, Doomsday Wars #1-3,Doomsday Annual #1, ale zawiera Day of Doom #1-4
Więc polskie wydanie Śmierci Supermana będzie wyglądać tak:
tom 1 - The Death of Superman TPB + Funeral For a Friend TPB
tom 2 - Reign of the Supermen TPB + The Return of Superman TPB
tom 3 - Superman Doomsday TPB + Superman Day of Doom TPB + coś jeszcze ;)
Więc polskie wydanie w 3 tomach będzie najpełniejsze.
Jaka to była nieśmiertelna odpowiedź TK na pytania czytelników: "jest dobrze"?
Ale wiecie, że po tym pierwszym fatalnym tłumaczeniu było kolejne wydanie, w którym najbardziej radykalne "kwiatki" wycięto?Serio? :o
Serio? :oMusiało być, bo u mnie Wróża Macieja i innych najbardziej krytykowanych baboli już nie ma. Tak tylko informuję, bo wydawca najwyraźniej zrobił to po cichutku. :)
w którym miejscu jest ten wróż to sobie sprawdzę?
Szkoda, że nie mam tej poprawionej wersji, bo wiedziałbym czym to zastąpili.Proszę bardzo:
skoro się wyprzedało to raczej ludziom nie przeszkadza to tłumaczenie. dzieciak jak to czyta to pewnie zakłada że tak ma być. narzekają tylko zgredy znające poprzednie wydanie.dziękować, że to tak nie działa np. w motoryzacji czy elektronice, bo Fiat 126p i telewizor Rubin też się dobrze sprzedawały.
Ale wiecie, że po tym pierwszym fatalnym tłumaczeniu było kolejne wydanie, w którym najbardziej radykalne "kwiatki" wycięto?super!!!
a kto przetłumaczy smocza krew?
super!!!W analogii do zaprezentowanego zdjęcia - obecne wydanie "Hugo" to nie jest droga ładna, w pełni funkcjonalna i estetyczna, bez wątpienia zasługujemy na lepszą. Ale przedtem prezentowała się gorzej, a teraz przynajmniej jakoś działa. O ile więc nie mamy dojazdu z innej strony (tj. wydania Orbity) to mamy na chwilę obecną wybór - korzystać z drogi mimo jej wad albo nie wychodzić z domu do czasu kompleksowej wymiany nawierzchni (tj. zrezygnować z posiadania kultowego komiksu).
(https://i.postimg.cc/rFmYNtw4/atanie.jpg)
Ktoś mi wyjaśni na czym miał polegać żart z Robertem Fasolą, bo nie kumam czaczy, jak mawiała kiedyś młodzież?
"podoba nam sie nasze tłumaczenie"Dokładnie to chyba było "nam się podoba...". Różnica taka, że był nacisk na pierwsze słowo ;)
W Gildii nie opłaca się zamawiać takich drogich komiksów.zawsze gdzieś indziej można dostać maila "sorki ale wyszło, i co Pan nam zrobi?" ;)
jak coś Weapon X dostępne w sklepie gildii (żeby potem nie było marudzenia że wykupili ;) )pro tip, podstawowa 35% taniej
W pierwszej chwili gdy E. ogłosił co wydaje i jak wydaje nastawiałem się na zakup, ale teraz patrzę na papier, patrzę na tłumacza i myślę, że jednak postoję i jeszcze raz przeczytam Mega Marvel...Nie będzie kreda. Gildia wiele razy miała takie wpadki.
Nie będzie kreda. Gildia wiele razy miała takie wpadki.
Tłumaczy też ktoś inny? Bo jak dla mnie to dopiero jest wpadka.
Czytam teraz "X-Tinction Agenda" w ramach punktów zwrotnych i po tych wszystkich "blastach", "X-Mankach" i "atakach psychologicznych" dochodzę do wniosku, że gdyby tłumacze Egmontu przykładali się do swojej roboty tak mocno jak przykładają się do pchania ideolo to ich tłumaczenia zapierałyby dech w piersiach.
Tłumaczy też ktoś inny? Bo jak dla mnie to dopiero jest wpadka.Tu masz Gallery edition, ktoś za stówkę sprzedaje tylko lekko obite.
Czytam teraz "X-Tinction Agenda" w ramach punktów zwrotnych i po tych wszystkich "blastach", "X-Mankach" i "atakach psychologicznych" dochodzę do wniosku, że gdyby tłumacze Egmontu przykładali się do swojej roboty tak mocno jak przykładają się do pchania ideolo to ich tłumaczenia zapierałyby dech w piersiach. Jednocześnie jeżeli E. zatrudnia ich tak konsekwentnie i te tłumaczenia tak "mu" się podobają to chyba jednak trzeba mocniej skręcić i bardziej inwestować w oryginalne wydania. I nie wiem czy pod kątem "Weapon X" nie pomyślę właśnie o jakimś oryginale.
Tłumaczy też ktoś inny? Bo jak dla mnie to dopiero jest wpadka.
Czytam teraz "X-Tinction Agenda" w ramach punktów zwrotnych i po tych wszystkich "blastach", "X-Mankach" i "atakach psychologicznych" dochodzę do wniosku, że gdyby tłumacze Egmontu przykładali się do swojej roboty tak mocno jak przykładają się do pchania ideolo to ich tłumaczenia zapierałyby dech w piersiach. Jednocześnie jeżeli E. zatrudnia ich tak konsekwentnie i te tłumaczenia tak "mu" się podobają to chyba jednak trzeba mocniej skręcić i bardziej inwestować w oryginalne wydania. I nie wiem czy pod kątem "Weapon X" nie pomyślę właśnie o jakimś oryginale.
Poważnie już zamawiacie limitki egmont pomimo że jeszcze 2 miechy? To aż tak może szybko zejść?Poważnie. X-mieczy pokazało co w Egmoncie znaczy słowo "limitowane"
Poważnie. X-mieczy pokazało co w Egmoncie znaczy słowo "limitowane"ano słyszałem jak szybko wymiotło im z magazynu kurde tylko za bardzo teraz nie mamy kasy i mam problem co robić
To aż tak może szybko zejść?
Ja też już zamówiłem, ale wersję podstawową. Bardziej mi się podoba.To i tak jest limitowany nakład ;)
ano słyszałem jak szybko wymiotło im z magazynu kurde tylko za bardzo teraz nie mamy kasy i mam problem co robić
Bierzesz w Gildii na przedpłatę i robisz przelew za miesiąc.albo nawet za trzy bo tyle chyba max można przetrzymać (ja płacę max po dwóch)
Bierzesz w Gildii na przedpłatę i robisz przelew za miesiąc.
To bardzo źle że chcieliby to zlikwidować. Ja biorę rzeczy z SL w przedsprzedaży i nie mam często czego dobrać do darmowej przesyłki a tak w ciągu tych 2 miesięcy coś się pojawi dobieram i dopiero finalizuję zamówienie.
Dla ludzi z Warszawy i okolic jest jeszcze myk żeby opłacić i odebrać osobiście jak się więcej pozycji nazbiera, ale to taka ułomna zamiana dobrego systemu.
Na Tantis limitki Potwór z bagien, batman noir i Wolverine alternatywna jeszcze taniej jest
Dla ludzi spoza Warszawy też rozwiązaniem jest odbiór osobisty. Kupujesz od razu z odbiorem osobistym ale w komentarzu piszesz, żeby nie przekazywali do punktu odbioru, tylko będziesz składał kolejne zamówienia i poprosisz o wysyłkę jak przekroczysz limit darmowej wysyłki. Wtedy leży odłożony.Dzięki dobrze wiedzieć że można o taką przysługę poprosić w komentarzu.
Może napiszcie do Jacka Żuławnika (ma tu na forum swoje konto) co dokładnie tłumaczył w tym komiskie. Ja do tłumaczeń Czartoryskiego anu do Żuławnika nie ma zastrzerzeń.
Tantis jeżeli nic się tam nie zmieniło to Ci to zapakuje w kartonową kopertę, mocno zwiększając szanse na uszkodzenia w transporcie.
Ja się dzisiaj zdziwiłem bo zamówiłem w egmont.pl kilka miękkich komiksów z dc odrodzenie i przyszły pancernie zapakowane, owinięte w folie, potem podwójny gruby karton z dużymi marginesami na brzegach. Może w końcu cos zmienili w pakowaniu.
Kolekcjonerskie rzeczy, a zwłaszcza na twardo odradzam. Podobnie jak sklep Egmontu - jak mi wpada kod na dodatkowe 10% to kupuję miękkie komiksy, a wszystko co na twardo to jednak przez Gildię.
W moim przypadku to właśnie J. Żuławnik otworzył swoim ekhem... "przekładem" "Batman: White Knight Presents: HQ" moje prywatne translatorskie limbo do którego teraz dołącza N. Sztorc.
No widzisz. A ja go czytałem. Znaczy się - wydałem na to złotówki. I w zw. z tym będę to nazywał "przekładem".
Do tego stopnia serce mnie boli - jako konsumenta historyjek obrazkowych a nie tłumacza - na co pozwala się tłumaczom w Egmoncie.
A flekuje się radosną twórczość tłumaczy we wczesnych kaczorach 8)
Na tej liście błędów, którą przedstawiłeś w zalinkowanym temacie, nie znajduję niczego, co stawiałoby ten komiks o Harleen w jednym rzędzie z pierwszym przekładem "Powrotu Mrocznego Rycerza" albo "Wolverine'a" z KSM #2 czy jakimiś innymi osławionymi tłumaczeniami.Zgadzam się z tym, też nie widzę na tej liście niczego wielkiego, chyba że ktoś oczekuje przekładu osobno każdego słowa po słowie, tak jak to zrobi google translator.
Zachowajmy jakiś umiar w krytyce
Kadet, umówmy się, że Ty byś najchętniej wszystkie wypowiedzi sprowadził do poziomu "flatline".
Twoja generalizacja wydaje mi się krzywdząca.
Może to też oznaczać że argumenty są tak absurdalne, że odnoszenie się do nich jest pozbawione sensu.albo poprostu dla świętego spokoju odpuszcza
Jako jeden z obecnych tlumaczy kaczorowych
Inaczej jest w tych tworzonych przez klasowych twórców jak Barks, gdzie nie trzeba tak kombinować), do nowego pokolenia tłumaczy (do którego skromnie się zaliczam) wychowanego na Drewnowskim i kontynuującym jego tradycję, dorastając też w innych czasach, przez co nawiązania poszły w inną stronę i obok bareizmów pojawiają się walaszkizmy i powszechnie znane klasyki internetuPowinniście zrobić ankietę, kto czyta "kaczory", giganty, mamuty itd. Myślę, że wyniki mogłyby być ciekawe ;) Także w kontekście tłumaczeń. Używam "argumentu kaczkowego", bo nie lubię hipokryzji w stylu: w jednym miejscu damy swoje bareizmy, walaszkizmy i inne "powszechnie" znane internetowe cudeńka, a w drugim niekoniecznie. Jedne są spoko, bo nasze, inne be, bo tak. Skoro tak było od początku:
W tych komiksach naginanie oryginalnego tekstu, dodawanie polskich nawiązań i generalne upłynnianie tekstu jest standardem i tradycjąNie ma zatem problemu, żeby dośmieszyć przekład, aby nie był taki sztywny, prawda? 8)
Jednocześnie to od twoich sugestii bije tłumaczeniem z translatora i przekładaniem słowo w słowo.
(szkoda, że omnibusy tak paskudnie zaprojektowali)
Odchodząc od kaczych tematów, dla mnie złą praktyką jest ponowne wykorzystywanie tłumaczeń, o których wiadomo, że nie są dobre. Zrobiono tak w przypadku na przykład 100 naboi, przez co komiks dużo traci, a ja jestem zmuszony do polowania na komplet oryginalnych trejdów/deluxów w ludzkiej cenie(szkoda, że omnibusy tak paskudnie zaprojektowali)
Oni podobne wstawki mają chyba w prawie wszystkich książkach ze starszym materiałem.
Nie wiem czy oni tego nie robią, bo po prostu taniej jest dać taką ramkę niż poprawiać komiks.
Odchodząc od kaczych tematów, dla mnie złą praktyką jest ponowne wykorzystywanie tłumaczeń, o których wiadomo, że nie są dobre. Zrobiono tak w przypadku na przykład 100 naboi, przez co komiks dużo traci, a ja jestem zmuszony do polowania na komplet oryginalnych trejdów/deluxów w ludzkiej cenie(szkoda, że omnibusy tak paskudnie zaprojektowali)
Uliszewski to jedna z najczarniejszych plam Egmontu.
A co on jeszcze tłumaczył?
A dlaczego komiksy Barksa i Rosy można inaczej traktować? To właśnie wynika z tego, że obecnie komiksy Barksa są wydawane w edycji dla kolekcjonerów, gdzie wyraźnie są zaznaczone daty ich publikacji. Z tego powodu zbyt widoczne nawiązania popkulturowe w polskim przekładzie mogłyby wybijać z immersji (co nie oznacza, że ich wcale nie ma). To nie jest "Gigant", gdzie obok siebie jest komiks z 1960 roku i z 2020 roku.
Tak jak w książkach.Książki też mają zmieniane tytuły w kolejnych wydaniach.
Mozna? Nadal historie w ramach molocha, ktorym jest Disney Company.U nas też jest ten dopisek, przynajmniej w tomach Barksa.
A zainteresowanych Kleksem - niestety, jednak nie będzie to format Złotej Kolekcji Kajko i Kokosza, a bliżej linii Klasyka Polskiego Komiksu, czyli format jak Złoto Alaski i Kleks w krainie zbuntowanych luster... Słabo...Jestem zawiedziony.
https://egmont.pl/wyprzedaz?sortBy=nameAsc&limit=60
Lubię te promocje Egmontu bo można zobaczyć, które komiksy im słabo się sprzedają. A im większy rabat tym bardziej im dana pozycja nie schodzi.
Lubię te promocje Egmontu bo można zobaczyć, które komiksy im słabo się sprzedają. A im większy rabat tym bardziej im dana pozycja nie schodzi.Raczej czyszczenia magazynów. Większość rzeczy to są starocie. Batman słabo sprzedający się? Wolne żarty.
Raczej czyszczenia magazynów. Większość rzeczy to są starocie. Batman słabo sprzedający się? Wolne żarty.
Taka ciekawostka w omnibusie z Predatorem, ktory zostal wydany przez Marvela:
Mozna? Nadal historie w ramach molocha, ktorym jest Disney Company.
W mojej opinii Tobie wszystko wydaje się być przesadne i krzywdzące. ;)
Swego czasu gdy użytkownik jalawnik (jeśli dobrze pamiętam pseudo) wdał się ze mną w dyskusję nt tłumaczenia, poprosił o przykłady tego co mi się nie podobało. Podałem je. Uważam, że to była właśnie ta konstruktywna krytyka i w tamtej sytuacji spodziewałem się, że się do niej odniesie i punkt po punkcie zacznie zbijać moje zastrzeżenia. Tylko, że po tym gdy rozpisałem co mi się nie podobało to użytkownik jalawnik zwyczajnie zamilkł. Może ja tłumaczem nie jestem, ale jak dla mnie jest to milczące przyznanie się do braku argumentów.
Tak, wiem - założenie, że drugiej stronie zabrakło argumentów jest przesadne i niesprawiedliwe. :)
Kto flekuje? Przecież były różne dyskusje na temat przekładów pierwszych kaczorów, że nie miały nic wspólnego z oryginałem czy jakimkolwiek tłumaczeniem, a pamiętamy z uwagi na rymy czy sentyment. Jednocześnie w przypadku podawania przykładów uwspółcześniania przez Drewnowskiego czy aluzji, których również nie było w oryginale, ta ocena nie była tak krytyczna -> chociażby przytoczony przeze mnie Las Kwabacki. Być może dla wielu jest to dopuszczalne i ciekawe czy śmieszne, dla mnie niekoniecznie. I osobiście wolę starsze przekłady, nawet jeśli nie stały koło półki z przekładem, bo są zapamiętywalne po latach (tak, wiem, sentyment). Odśmieszone przekłady egmontowskie są po prostu drętwe i tyle. Zresztą, bywały w różnych tematach dyskusje odnośnie wtop tłumaczy (z różnych wydawnictw). To nie jest żadna tajemnica i raz są wyciągane, innym razem niekoniecznie, bo przecież "im się ich robota podoba". No fajno, ale ja nie muszę tego czytać ani kupować 8)
Oryginał: Donald and his nephews are at a northern lake, where Donald is feeling so cocky that he has entered a canoe contest against his lucky cousin Gladstone Gander!
Tłumaczenie Jacka Drewnowskiego (z "Kaczogrodu", t. 4): Donald i jego siostrzeńcy wybrali się nad Jezioro Łabędzie. Donald czuje się taki pewny siebie, że startuje w zawodach kanadyjek przeciwko swojemu kuzynowi Gogusiowi...
Tłumaczenie Michała Wojnarowskiego (z "Kaczora Donalda" 39/1997): Szanowna publiczności, kochani telewidzowie, drodzy czytelnicy. Znajdujemy się właśnie nad Jeziorem Północnym, gdzie Donald, ogarnięty niezrozumiałym napadem pewności siebie, rzucił wyzwanie swojemu kuzynowi i wiecznemu szczęściarzowi w jednej osobie, znanemu nam skądinąd pod jakże banalnym imieniem Gogusia...
Ta, ta, ta. Tyle że w przypadku Kolekcji Barksa są dwie drogi postępowania. Jeśli pierwszy raz ten komiks tłumaczył Wojnarowski, to pan Drewnowski robi drugi przekład, który kastruje wszelkie dobre żarty i zostawia komiks dość neutralnym, bezpłciowym, mniej śmiesznym (KACZA POCZTA JAJECZNICA WIELKA ŁADNY GIPS).
Ale jeśli dany komiks nie załapała się do starych KD sprzed 2001 roku i pierwsze tłumaczenie było robione przez Jacka Drewnowskiego w 2008, 2009 itp, to już nie ma żadnej refleksji i leci jak było, bez poprawek. Czyli z polonizmami i bareizmami. Dlatego nie wierzę w oficjalną wersję tłumaczenia wydawnictwa o tłumaczeniach.
Poza tym - co Egmontowi przeszkadzają klasyczne, pierwsze tytuły? Dlaczego się je zmienia? Był Fryzjer doskonały, to powinien zostać po wsze czasy. Tak jak w książkach. A nie że w 2011 robimy dubla, więc zmieniamy co się da, by się facetka nie połapała.
Kto ma sprawdzać te tłumaczenia skoro tam nie ma redaktorów z prawdziwego zdarzenia?
Mi się rzucił w oczy jakiś polonizm w Kaczogrodzie Barksa, w którymś komiksie tłumaczonym przez Jacka Drewnowskiego w okolicach 2011 roku dla pierwszej publikacji w polskim Kaczorze Donaldzie. Gdybym tego nie zapamiętał, to bym o tym nie pisał. Niestety wyleciało mi z głowy który to był komiks. Jeśli zatem jest jakaś weryfikacja tłumaczeń Drewnowskiego, to nie jest ona dokładna.
Mi się rzucił w oczy jakiś polonizm w Kaczogrodzie Barksa, w którymś komiksie tłumaczonym przez Jacka Drewnowskiego w okolicach 2011 roku dla pierwszej publikacji w polskim Kaczorze Donaldzie. Gdybym tego nie zapamiętał, to bym o tym nie pisał. Niestety wyleciało mi z głowy który to był komiks. Jeśli zatem jest jakaś weryfikacja tłumaczeń Drewnowskiego, to nie jest ona dokładna.Tyle czytać, a mieć takie problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego... Kadet napisał właśnie sporo mądrych rzeczy i wszystko jak krew w piach.
Natomiast od pierwszego tomu Kaczogrodu i przedruków kultowych dla mnie tenpagerów, narzekam na nowe tłumaczenia Jacka Drewnowskiego. Uważam po prostu, że Wojnarowski zrobił to lepiej.
Uważam po prostu, że Wojnarowski zrobił to lepiej.Nie wiem czy lepiej, ale wiadomo że stworzyłby całkiem inną historie do tej jaką stworzyli twórcy 😉
Jednak w swoim poście powtarzasz tezę podnoszoną także przez Bazyliszka, jakoby każda aluzja kulturowa umieszczona w tłumaczeniu Jacka Drewnowskiego była wyrazem hipokryzji i podwójnych standardówKażda? Raczej niektóre, bo skoro Las Kwabacki (Kwampinos też był) to czemu nie inaczej. Przecież czytelnicy kaczek nie mieszkają tylko w okolicach Warszawy ;) Wiem, że byłoby trudniej wymyślić inną puszczę z dodaniem kaczego. Pamiętam różne serie w KD czy starszych gigantach i tam było naturalne, że były odniesienia do bieżączki sportowej chociażby i to się szybko zestarzało, ale same komiksy czyta się dalej dobrze.
Albo nie mają jeszcze dokładnej daty premiery/ okładki/ opisu/ zawartości, więc trafi do zapowiedzi później, albo premiera przesunięta na pierwszy tydzień października pod premierę filmu z Phoenixem.
W czasach semica Jokera było bardzo mało 2 numery z 1991 a potem aż 1995 nr 1/95 i kilka zeszytów sagi Knightfall, a teraz jest go zdecydowanie za dużo a już komiksy typu Joker Świat to zdecydowana przesada
Jednak dodano go do zapowiedzi później. Do sprzedaży trafi 17 września:Czyli pewnie na emefce będzie można kupić. Idealnie pod wzięcie autografu w albumie od Kolodziejczaka.
(https://emp-scs.img-osdw.pl/img-p/1/egmont/44ca7fa2/std/492-452/83733525o.webp) (https://egmont.pl/Joker.-Swiat,83750913,p.html)
Ale ktoś Ci każe to czytać czy o co chodzi.
Różne g***oburze widziałem na tym forum, ale że jakiegoś łotra jest za dużo w komiksach o superbohaterach, to chyba nowość :D :D :D
Różne g***oburze widziałem na tym forum, ale że jakiegoś łotra jest za dużo w komiksach o superbohaterach, to chyba nowość :D :D :D
Mnie, troche od strony moralnej, ciekawi co innego - absolutne wcielenie zła jakim jest Joker (i jego była psychopatyczna dupeczka, z której zrobiono dobrą lesbijkę) cieszą sie większą popularnością niż cała reszta galerii bohaterów DC. Troche to przerażające jeśli pomysli się o społeczeństwie.
Gównoburzy nie widzę tak szczerze. Problem leży w tym, że jest na naszym rynku za mało historii z innymi villianami. Taki nietoperz ma plejadę różnorodnych przeciwników i miło byłoby przeczytać opowieści gdzie oni grają główne role.
zamiana logo to dwa kliknięcia na warstwie w programie graficznym.Zawsze mnie to bawi, kiedy ktoś mówi, że zrobienie czegoś w corpo, to jest 2 kliknięcia.
Mam pytanie co do Spider-Man Epic Collection z Egmontu. Chciałbym zebrać całą kolekcję z JEDNOLITYM logo (biały napis na czerwonym tle u góry grzbietu). Jak na razie zakupiłem wznowienie pierwszego tomu ("Kravena") z nowym logo (właśnie skończyłem kompletować polską edycję Ultimate spider-Mana :-)) i chciałbym uzupełniać kolekcję nowymi tomami i wznowieniami z nowym logo. Czy ktoś może mi podać które tomy są już dostępne z nowym logo (ono wystartowało od 4-go tomu, prawda? czy od 5-go?) tzn. które z tych pierwszych już wznowiono z nowym logo, lub ewentualnie którego dodruki (te mam na myśli gdy piszę o "wznowieniach") już zapowiedziano. Z góry Wielkie Dzięki :-)
Mam pytanie co do Spider-Man Epic Collection z Egmontu. Chciałbym zebrać całą kolekcję z JEDNOLITYM logo (biały napis na czerwonym tle u góry grzbietu). Jak na razie zakupiłem wznowienie pierwszego tomu ("Kravena") z nowym logo (właśnie skończyłem kompletować polską edycję Ultimate spider-Mana :-)) i chciałbym uzupełniać kolekcję nowymi tomami i wznowieniami z nowym logo. Czy ktoś może mi podać które tomy są już dostępne z nowym logo (ono wystartowało od 4-go tomu, prawda? czy od 5-go?) tzn. które z tych pierwszych już wznowiono z nowym logo, lub ewentualnie którego dodruki (te mam na myśli gdy piszę o "wznowieniach") już zapowiedziano. Z góry Wielkie Dzięki :-)Zmiana logo na czerwony następuje w tomie Powrót Złowieszczej Szóstki.
Zawsze mnie to bawi, kiedy ktoś mówi, że zrobienie czegoś w corpo, to jest 2 kliknięcia.
Mam pytanie co do Spider-Man Epic Collection z Egmontu. Chciałbym zebrać całą kolekcję z JEDNOLITYM logo (biały napis na czerwonym tle u góry grzbietu)
Zmiana logo na czerwony następuje w tomie Powrót Złowieszczej Szóstki.OK, dzięki wielkie. Czyli za jednym dodrukiem trzeba by zaczekać, a jednego "logo" mi braknie na razie. I tak mam spporo do kupienia :-)
Tomy Ostatnie łowy Kravena, Venom mają dodruki już z czerwonym Logo. Inferno na razie nie ma jeszcze dodruku i tego tomu brak na rynku, ale dodruk jest zaplanowany na 3 kwartał 2024.
Kosmiczne przygody mają stare białe logo. I na obecną chwilę inaczej ich nie kupisz.
Spider-Man Todda McFarlane'a chyba też ma dodruk (2023) z czerwonym logo.
Pozostałe tomy epików mają już logo czerwone.
Aby być pewnym, że epik ma zmienione logo musisz kupić tom (przynajmniej tak jest na gildii) z dopiskiem wydanie z ..... (rok). Na sklepie Egmontu masz zaznaczone, że jest to dodruk z ..... (rok), ale w opisie. W pozostałych nie sprawdzałem.
Wobec nowej polityki dodruków EgmontuJaka to nowa polityka?
Jaka to nowa polityka?Właśnie też chciałem zapytać. Niewątpliwie jest to polityka:
Na San Diego Comic-Conie zaprezentowano nowe logo DC. W praktyce jest to tak naprawdę powrót do starego i popularnego logo, zaprojektowanego przez Miltona Glazera i obowiązującego w latach 1976 - 2005. Nowe-stare logo pojawi się na okładkach komiksów DC począwszy od października. Czyli u nas najprawdopodobniej też nastąpią zmiany na okładkach komisów DC, tak jak to już było wcześniej.
(https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg_G6ZOoxVeBFYYSn5ry_wmcxS7Nw1AP7Een_mXCZaKHLbKoTYOBAZFXqIUKXmw3AObjl0s2-wSDN5rZcBVsM_QLJYfJHFIsuZPzcNYcBikXLLi-QMRDpl8ZN1wxXpxTeQHEiO-p4WJu2mxxgzG6SuW9LD0o2orjeJEV3cOcVvrjjRZELrdCKovHJw87wM/s742/Logo.jpg)
A mnie bawi, jak ktoś mówi, że w korpo budżet przeznaczony na marketing można odchudzić, a te pieniądze dać pracownikom z innej sekcji. Zmiana logo jest elementem promocyjnym, jak każdy inny element promocyjny - DC ma tyle i tyle $$ rocznie na marketing i marketingowcy muszą się w nim zmieścić realizując wewnątrz niego swoje pomysły.Dziwnym trafem logo nie jest wymieniane co rok, ale ostatnio średnio co 8, więc na bank są uruchamiane na to dodatkowe środki. Poza tym "a mnie bawi, jak ktoś mówi, że" Zslav robiący cięcia po całym Warnerze i biorący się za porządkowanie treści jakie publikuje DCEU nie mógłby dojść do wniosku, że dział komiksów z których wywodzi się cała własność intelektualna szoruje po dnie swoimi wynikami finansowymi i w sumie wypadałoby go doinwestować obcinając kasę w innym dziale. Mógłby, ale tego nie zrobił i szkoda.
Masz jakieś potwierdzenie tej informacji? Bo z video Gunna i z newsa na Variety zrozumiałem to tak, że logo zmienia się tylko dla DC Studios, czyli dla filmów, seriali i gier, ale nie dla komiksów (co by nie miało sensu).Na https://www.dc.com już jest nowe, więc cała marka zmieniła logo. Do tego z oficjalnego newsa (https://www.dc.com/blog/2024/07/27/jim-lee-hosts-all-star-panel-at-san-diego-comic-con) "Lee revealed that, “bringing this powerful, iconic mark back into the world—back to its rightful place of prominence, on the front covers of everything DC” and that fans would start seeing the logo on comics this October."
Masz jakieś potwierdzenie tej informacji? Bo z video Gunna i z newsa na Variety zrozumiałem to tak, że logo zmienia się tylko dla DC Studios, czyli dla filmów, seriali i gier, ale nie dla komiksów (co by nie miało sensu).Jest dla całości.
DC says the Glaser logo will begin appearing on comics and merchandise from October and will also be used on DC Studios film and TV projects for consistency. Meanwhile, DC also unveiled a new chain-breaking Superman motion graphic to introduce its movies, starting with next year’s Superman (see the video above). It goes for a simpler approach compared to recent multi-character intros, which co-CEO Peter Safran said was inspired by the "simplicity of the MGM lion".
To aktualne logo jest bardzo dobre - proste, czytelne. Powinni się skupić na innych rzeczach a nie akurat na tym.Nic już na to nie poradzimy. Z tego co zrozumiałem ze słów Gunna, to szukali takiego logo, które pasowałoby do wszystkiego spod znaku Dc, także do (nowych) filmów. Może uznali że "pocisk" będzie się bardziej rzucał w oczy.
Przeoczyłam czy jeszcze nie było zapowiedzi na lipiec ? Oficjalnych zapowiedzi.
To co ? Czekamy na październikowe zapowiedzi 😎
To nie jest prequel Długiego Halloween.To nie był prequel, jednak od pewnego czasu funkcjonuje jako taki. Sami autorzy przy nowych wydaniach doprowadzili do tego, że jest on tak już określany, co widać na oryginalnych okładakch:
Nie było go ani w katalogu, ani na zapowiedziach z MFKi, a zarówno na festiwalu, jak i w sobotnich nagraniach utrzymywano, że w 2024 będą tylko cztery DC Deluxy. Albo sprytnie nas zwodzono, albo to będzie zamiast Mrocznego zwycięstwa (chyba że ono również nadal jest planowane na listopad/grudzień tego roku, a w przyszłym Catwoman: Rzymskie wakacje i będzie komplet)?
To nie był prequel, jednak od pewnego czasu funkcjonuje jak taki. Sami autorzy przy nowych wydaniach doprowadzili do tego, że jest on tak już określany, co widać na oryginalnych okładakchKwestia marketingu. Z "The Long Halloween" postanowiono zrobić osobną "linię wydawniczą", więc trzeba było Nawiedzonego jakoś reklamować. Ale warto podkreślać dla niewtajemniczonych i zainteresowanych tym tytułem, że treść komiksu nie ma związku z późniejszą serią i żadnej z trzech zawartych tu historii nie da się umiejscowić w chronologii świata z Długiego Halloween. Niemniej, polecam (mam oba poprzednie wydania od TM-Semic i Egmontu).
1. Ten Nawiedzony rycerz to jest to samo co kiedyś TM-SEMIC wydał w Top Komiks?
2. W drugim tomie Epic Wolverine poziom chociaż trochę rośnie? Pierwszy to niesamowita ramotka, jak dla mnie najsłabszy ze wszystkich Epików do tej pory u nas wydanych i nie wiem czy dalej to brać :-\Piszę to na podstawie tego co czytałem po polsku (Essential Wolverine tom 1 i 2 wydane przez Mandragorę, czyli główna seria Wolverine bez tych dodatkowych zeszytów dostępnych w epikach):
1. Ten Nawiedzony rycerz to jest to samo co kiedyś TM-SEMIC wydał w Top Komiks?
Kwestia marketingu. Z "The Long Halloween" postanowiono zrobić osobną "linię wydawniczą", więc trzeba było Nawiedzonego jakoś reklamować. Ale warto podkreślać dla niewtajemniczonych i zainteresowanych tym tytułem, że treść komiksu nie ma związku z późniejszą serią i żadnej z trzech zawartych tu historii nie da się umiejscowić w chronologii świata z Długiego Halloween. Niemniej, polecam (mam oba poprzednie wydania od TM-Semic i Egmontu).To wszytko zależy od rozpatrywania kiedy dokładnie dzieje się Długiego Halloween. Siedziałem nad tym trochę ostatnio i Nawiedzonego można uznać jako prequel. Problemy zawsze się dzieją w takich syutacjach, kiedy coś jest dopisywane z czasem.
Tylko dwa tomy Skorpiona w jednym integralu? Ciekawe, czy to oznacza koniec wydawania tej serii. Chyba, że kolejne dwa tomy nie stanowią jeszcze zamkniętego cyklu?
Szkoda, że Gwiazda Pustyni podzielona na dwa tomy, po cichu liczyłem na całość na raz.
Tylko dwa tomy Skorpiona w jednym integralu? Ciekawe, czy to oznacza koniec wydawania tej serii. Chyba, że kolejne dwa tomy nie stanowią jeszcze zamkniętego cyklu?
Ile tomów Niepisanych będzie w tej edycji ?Najprawdopodobniej 5 tomów.
Czyli tak. Batman w USA jako postać debiutował w marcu 1939. DC wprowadziło Dzień Batmana w lipcu 2014 r. A Egmont taką głośniejszą, niespodziankową historię z Gackiem wprowadza dopiero w październiku. Albo przykład kolejnego nieprzykładania się do szczegółów, albo Efekt Kolekcji w działaniu. Ten tytuł spokojnie pasowałby i do przedłużenia BiZDC i do tej kolekcji Panini/Hachette, co startuje teraz we Włoszech.Halloween?Hello?!
Dla mnie z tym DC Deluxe 8 pozycji, plus Kaczki. Więcej niż w zdublowanym wrześniu.
Czyli tak. Batman w USA jako postać debiutował w marcu 1939. DC wprowadziło Dzień Batmana w lipcu 2014 r. A Egmont taką głośniejszą, niespodziankową historię z Gackiem wprowadza dopiero w październiku. Albo przykład kolejnego nieprzykładania się do szczegółów, albo Efekt Kolekcji w działaniu. Ten tytuł spokojnie pasowałby i do przedłużenia BiZDC i do tej kolekcji Panini/Hachette, co startuje teraz we Włoszech.Urojeń ciąg dalszy ::)
Myślicie że po sukcesie jakim okazał się obecny "Ultimate Spider-Man" Egmont będzie chciał to wydać u nas?Ja bym tę (oraz pozostałe serie, nie sposób czytać nowego USM bez znajomości mini-serii Ultimate Invasion) serię chętnie "przytulił", niemniej jeszcze mamy w Polsce do wydania Ultimate Spider-Mana z Mięsem Moralesem. Marzy mi się też Ultimate Fantastic Four ("portret łotra z czasów młodości" 😁) po polsku - w USA ten komiks zostanie w pierwszej połowie 2025 roku wznowiony w formie omnibusa oraz Epic Collection.
Ja bym tę (oraz pozostałe serie, nie sposób czytać nowego USM bez znajomości mini-serii Ultimate Invasion) serię chętnie "przytulił", niemniej jeszcze mamy w Polsce do wydania Ultimate Spider-Mana z Mięsem Moralesem. Marzy mi się też Ultimate Fantastic Four ("portret łotra z czasów młodości" 😁) po polsku - w USA ten komiks zostanie w pierwszej połowie 2025 roku wznowiony w formie omnibusa oraz Epic Collection.
Ale Egmont chyba nic nie wspominał, że będzie wydawał Milesa? W sumie mogliby go pominąć jeśli w miarę szybko dostalibyśmy obecnego pajęczaka z "Ultimate..."
Ja nie wiem co by musiał wymyślić Egmont Polska, żeby komisiarzom obecnie wpychać swoje słabiej wyglądające wydania.Nie martw się, tak wymyślą, żebyś jeszcze niejednego dubla kupił :)
Tak. Thorgale Egmontu po 5 zł w twardej oprawie dalej bym kupował. Prawda.Jak nie "Thorgale", to z Marvela i DC się pięknie dublami obkupisz ;D ;D
Nie wiem czy zauważyliście, ale weszły thorgale
https://egmont.pl/zapowiedzi?sortBy=dayOfAppearanceDesc
Czyż nie najlepiej sprawdza się metoda, że wydawcami stają się osoby siedzące w danym temacie i wydające dla wszystkich to co sami by chcieli kupić? Było wiele takich historii.
Surżenko. Podziękuję ::)A, ja chętnie i z premedytacją kupię.
Surżenko. Podziękuję ::)Ja też kupię, choć trochę się boję.
Pojawiło się wznowienie Hugo: https://www.gildia.pl/komiksy/617822-hugo-wyd-2024 (https://www.gildia.pl/komiksy/617822-hugo-wyd-2024)już była o tym mowa, że był wcześniej dodruk z poprawkami dotyczącymi tłumaczenia
W opisie nie podano tłumacza. Obawiam się, że wznowienie powiela wydanie z 2016 roku.
już była o tym mowa, że był wcześniej dodruk z poprawkami dotyczącymi tłumaczeniahttps://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/egmont-2024/msg277843/#msg277843
Pojawiło się wznowienie Hugo: https://www.gildia.pl/komiksy/617822-hugo-wyd-2024 (https://www.gildia.pl/komiksy/617822-hugo-wyd-2024)
W opisie nie podano tłumacza. Obawiam się, że wznowienie powiela wydanie z 2016 roku.
W komentarzach, kiedyś, przewijała się taka opinia, że nie warto kupować samego Hugo bez tego dodatku, który w originale był, a tutaj został wycięty przez Egmont i sprzedawany jako oddzielna pozycja. Prawda to czy jednak zakup samego "Hugo" jest wystarczający, żeby cieszyć się w pełni lekturą?Wiesz... Myśmy ćwierć wieku czytali te komiksy bez dodatków i powiedzieć, że była radość z lektury, to niedopowiedzenie.
Pierwsze zbiorcze Tintina też chyba miały to poprzestawiane. Chyba pierwszy i ostatni tom razem? Nie jestem w domu i nie mogę sprawdzić.
ale co w tym jest dziwnego? :)
Bo to nie jest ten sam komiks? Nawet "seria" nie ta sama. Jak bym chciał kupić (a sie nie orientowal) to bym stwierdzil, ze wezme ten tanszy, bo po co przeplacac skoro to tylko inny format/edycja.
można by podlinkować kazdy inny tytuł gdzie występuje Potwór z bagienCo jest spoko pomysłem i chyba tak tutaj miało działać. Gildia podobnie działa z "seriami". Chociaż akurat Bagniak ma tylko jeden komiks, ale np.: Batmana (https://www.gildia.pl/szukaj/seria/batman) masz mase z różnych linii wydawniczych.
Wlasnie sie zastanawialem co ma kilka wydan od Egmontu i poza Straznikami nie moglem nic wymyslic.Nawiedzony Rycerz, choć starego wydania nie ma w sklepie.
wersje AsterixaW pojedyńczych i zbiorczych: Jonka Jonek i Kleks, Kajko i Kokosz,
Orientuje się ktoś, czy zeszyty Wolverine #166 i „Uncanny X-Men #205, zawarte w nowej edycji Broni X, były już wydane w Polsce? Bo o te numery będzie bogatsza ta edycja względem WKKM.
166 nie przypominam sobie, chyba że w jakiejś kolekcji Carrefoura, a 205 był w Semicu numer 3/93.
Kilka lat temu planowałem z Wami wywiad z Tomaszem Kołodziejczakiem. Udało mi się z nim przeprowadzić rozmowę, czego wynikiem jest niniejszy film. Dużo w nim o Thorgalu, ale też tematów czysto komiksowych.Nice! To jeszcze z Kasią żeby ci się udało :D Zerknij w wiadomości prywatne swoją drogą jakbyś mógł proszę tutaj bo coś ci napisałem i nie wiem czy widziałeś
Zapraszam do oglądania:
jakieś wydanie klasycznych X-Menów, które zbiera najważniejsze historie Claremonta (The Dark Phoenix Saga, Days of Future Past, Lifedeath, God Loves, Man Kills)w obecnej chwili to z tym może być duży problem, co prawda The Dark Phoenix Saga jest w Punktach Zwrotnych, ale jeśli Egmont wydaje ten okres przez wspomniane Punkty, a Mucha epiki/swoje składaki, to nie wiem jakby miał to ugryźć
run Supermana wedlug Johna Byrneprzez najbliższe dwa lata czeka nas kontynuacja Śmierci Superman, ale później którz wie co tam Egmont dla nas szykuje
Chętnie przeczytałbym po polsku komiks pt. "March" i "Ice Cream Man".
Z nowych najbardziej ciekawi mnie Ultimate Spider-Man.
Bardzo fajny materiał. Dobrze się słucha opowieści TK.
A wy? Jakie macie typy? Czego się spodziewacie albo co chcielibyście ujrzeć wśród zapowiedzi?Co bym chciał:
A wy? Jakie macie typy? Czego się spodziewacie albo co chcielibyście ujrzeć wśród zapowiedzi?
A wy? Jakie macie typy? Czego się spodziewacie albo co chcielibyście ujrzeć wśród zapowiedzi?
Oprócz tego Batman Morrisona (ileż można czekać), Batman Under the hood, JL International? 8)Batmany które wymieniłeś ogólnie jestem za, ale w tym momencie jak nadal wydają No Man's Land nie ma absolutnie żadnego sensu wydawać Morrisona i Under the Red Hood - niech Egmont po prostu skończy No Man's Land a później idzie dalej chronologicznie, z czasem dojdziemy i do tego.
Oczekiwałbym, że Egmont przedstawi plan na pogrążający się w kryzysie rynek, ale raczej nie ma się co tego spodziewać. Nawet może lepiej takie plany trzymać dla siebie.W jakim kryzysie? Poważnie pytam.
W jakim kryzysie? Poważnie pytam.Może kolega ma na myśli "kryzys" w sensie ogólnym, ale pewnie nie słyszał że "w Polsce nawet kryzys się nie udał"😀
Masz chyba dla każdego coś dobrego, może trochę mało frankonów ale od innych wydawców jest multum fajnych pozycji.
ale później którz wie co tam Egmont dla nas szykuje
Kilka lat temu planowałem z Wami wywiad z Tomaszem Kołodziejczakiem. Udało mi się z nim przeprowadzić rozmowę, czego wynikiem jest niniejszy film. Dużo w nim o Thorgalu, ale też tematów czysto komiksowych.
Zapraszam do oglądania:
Połowa tytułów o których wspomina bababatman i inni już wyszła po polsku. Jasne - początki runów, fajnie żeby były kontynuowane. Ale eventy już są. Pytanie czy moglibyśmy po polsku dostać tie iny właśnie do takiej np. World War Hulk czy nie? Zgadam się z Waynem - powinni zapowiedzieć chociaż Wojnę Zielonych Latarni po tym jak wydali 3 główniejsze eventy Latarni Johnsa. Byle premiery i żadnych półdubli.No są wydane, lata temu gdzie ceny są astronomiczne, lub w wydaniach WKKM które są po prostu brzydkie i równie drogie są te tomy. Więc sory, ale jeśli wydadzą np taką Wielką Wojnę Hulka w Marvel Classic to nie będę płakał jak ty bo dla mnie będzie to dobra okazja do kupienia tego tomu w ładnym wydaniu, a nie używany tom z kolekcji z brzydkim grzbietem. Tak samo będę brał za jakiś czas Długie Halloween w nowym wydaniu od Egmontu, bo te z kolekcji jest po prostu brzydkie.
używany tom z kolekcji z brzydkim grzbietem.
No wiesz? One są piękne. ;)Czyli mam płacić nieludzkie pieniądze za brzydkie wydania z kolekcji i jeszcze płacić dodatkowe 12zł za obwolutę? Chyba podziękuję ::)
(https://i.imgur.com/6uYaJAv.jpeg)
Poza tym są jeszcze obwoluty - dokładnie tak jak w DC Deluxe, które chcesz kupić.
https://www.facebook.com/Obwoluciarz/?locale=pl_PL
I niech sobie Egmont czy inni wydają ponownie Tajne Inwazje, Marvelsy, Długie Haloweeny czy inne zdublowane tytuły. Takie kompletne wydania są mi obojętne - ich pieniądze. Wpieniają mnie za to półduble takie jak ostatnie Thunderbolts. Bo wiem że nie mam innych szans na dostanie po polsku zeszytów 8-15 z runu Ennisa. Że jestem zmuszany przez wydawnictwo by płacić jeszcze raz za pół komiksu, który dawno już mam na półce.
Zaprawdę ktuż :)jak już poprawiasz to rób to dobrze "któż"
Czyli mam płacić nieludzkie pieniądze za brzydkie wydania z kolekcji i jeszcze płacić dodatkowe 12zł za obwolutę? Chyba podziękuję ::)
I jako całość wygląda to ładnie, ale jak kupujesz wybiórczo to już tam ładnie nie jest.
Po co mieli i tak mały tom rozbijać na dwa? Wyszło by drożej.
jak już poprawiasz to rób to dobrze "któż"
A kto ci bronił kupować to wcześniej? A zapomniałem - miałeś tylko 17 lat i byłeś za mały. :)WKKM swój start miało w 2012r, miałem wtedy 10 lat - coś źle liczysz Bazylu. Wtedy z komiksów to czytałem Kaczora Donalda a Superhero było mi praktycznie nieznane.
Bo tak już robili z Conanem Dark Horse tom 1, Diabłem Stróżem, Hushem, Thorem Aarona, Wasp, Spider-Manem na miękko itd. I jak wyszłoby drożej, skoro kupiłbym tylko jeden trejd a nie oba? Bo ten pierwszy kupiłem za 40 zł dawno temu.
WKKM swój start miało w 2012r, miałem wtedy 10 latJezus, jak ten czas zapier...
Jezus, jak ten czas zapier...
Głupoty wypisujecie, kto czyta komiksy ten się nie starzeje.
8)
No niewiem, z tej konwersacji właśnie wyszło że wayne_collector jest w wieku jednej z moich córek.. :)To koniecznie zmuś ją do czytania komiksów, bo może niedługo okazać się, że jest starsza niż Ty. :)
Nie wiem czy to dobre miejsce. Jeśli nie proszę o przeniesienie.To forum ma jednego admina + jednego moderatora i obaj mają wywalone przez większość czasu, więc nie sądzę aby ktoś ten post przeniósł... A ewidentnie powinien był trafić do wątku o tegorocznej edycji MFKiG, nie tutaj.
Ale takie pytanie do was - wiem, że pewnie większość z was już jest dogadana, ale jest jakieś spotkanie przed panelem Egmontu na MFKiG? Jeśli tak to dajcie znać, czy to tutaj czy w wiadomości prywatnej. Jako, że to moja pierwsza Łódź będzie zawsze raźniej z kimś z forum gdzie trochę wiadomości już się wymieniło, i miło poznać na żywo :D
Spójrz na kogoś innego niż na czubek własnego nosa, serio.Pisano mu to już z tysiąc razy. To niereformowalny psychol, odpuść.
Ostatnio z żoną zrobiliśmy sobie badania na wiek biologiczny. Traktuję to z przymrużeniem oka, ale wyszło że jestem 2 razy starszy od niej, mimo że kalendarzowo dzieli nas 12 dni.Miałem podobne badania w lutym - wyszły kiepsko. Wziąłem się za siebie (bieganie, trening siłowy, mocniejsze trzymanie się diety) i w pół roku zszedłem metabolicznie o 12 lat (7 mniej od żony, a jestem o 2 starszy) :)
Więc w moim przypadku czytanie komiksów nie chroni przed starością 😀
Ostatnio z żoną zrobiliśmy sobie badania na wiek biologiczny. Traktuję to z przymrużeniem oka, ale wyszło że jestem 2 razy starszy od niej, mimo że kalendarzowo dzieli nas 12 dni.Moze twoja zona czyta po prostu duzo wiecej od ciebie.
Więc w moim przypadku czytanie komiksów nie chroni przed starością 😀
WKKM swój start miało w 2012r, miałem wtedy 10 lat - coś źle liczysz Bazylu. Wtedy z komiksów to czytałem Kaczora Donalda a Superhero było mi praktycznie nieznane.No i proszę - rozsądny młody człowiek. W przeciwieństwie do wiele starszego ignoranta.
I dajesz za przykład Husha wydanego w 2005r - 19 lat temu. Egmont wtedy miał totalnie inną politykę wydawania komiksów. Mogę się założyć, że teraz byłby wydany na spokojnie na twardo w jednym tomie. Thor czy Wasp jest wydany 1:1 tak jak w wydaniach zbiorczych oryginalnych - też źle?
Jak ci Venoma Catesa Egmont wydał w większych tomach a nie takich po 130 stron jak było oryginalnie to nie pochwalisz Egmontu, tylko wytykasz co ci nie pasuje...
I właśnie, o tym mówiłem kupiłbym - jesteś całym światem Bazyl? Spójrz na kogoś innego niż na czubek własnego nosa, serio.
A wy? Jakie macie typy? Czego się spodziewacie albo co chcielibyście ujrzeć wśród zapowiedzi?
1) już od kilku lat liczę na 52 (DC). Jak dalej nic się w tym temacie nie ruszy, to chyba kupię oryginał, a szkoda bo wolałbym w PL.
A wy? Jakie macie typy? Czego się spodziewacie albo co chcielibyście ujrzeć wśród zapowiedzi?No to tak - nie wiem, czy czegoś z tego się spodziewam, ale chciałbym:
No to tak - nie wiem, czy czegoś z tego się spodziewam, ale chciałbym:A no i zapomniałbym, liczę jeszcze na bardzo dużo dubli Marvela, DC i komiksów z kaczkami :)
- "Punisher: Soviet", "Get Fury" i zbiorcze "Fury Max"
- kolejne komiksy z klasycznego Vertigo - najbardziej chyba "Śnienie", ale chętnie zobaczyłbym też następne tomy z serii, które po części już u nas wydano, np. Swamp Thinga (w Stanach wychodzi teraz reedycja zeszytów kontynuujących Moore'a) czy Animal Mana
- sprawdziłbym Daredevila Ann Nocenti
- kolekcja Gottfredsona
- informacja, co dalej z Hellblazerem i Punisherem, w przypadku tego pierwszego liczę, że Egmont postara się zebrać całość serii + dodatki
To co napisali @dreamer36 i Warpath. Eaglemoss potrafiło wydać "52" w dwóch tomach w kilku wersjach językowych. A Egmont na poważnie wydaje DC od 2013 i dalej nie daje rady. Bo jasne - łatwiej i taniej jest powtarzać tytuły po TM-Semic. Mamy 2024 a oni biorą się za Śmierć Supermana, którego to eventu 30-lecie było 3 lata temu. :/Co takiego obecnie Eaglemoss wydaje? A no tak, zapomniałem, zbankrutowało im się. Świetny przykład podałeś ::)
Jak ma się sprzedać jak tam Bamtana nie ma.O to właśnie chodzi. Trzeba było nie odpowiadać, a Bazyl by się sam wyłożył, bo przecież by go korciło wejść w polemikę "zły egmont". To nie jest jakaś tajemna wiedza, że jest tak jak piszesz. I szczerze to już kolejny raz trzeba będzie przypomnieć, bo niektórzy użytkownicy mają krotką pamięć że Egmont próbował wydawać dużo DC.
A jak inni bohaterowie się sprzedają to już rebirth pokazało.
O to właśnie chodzi. Trzeba było nie odpowiadać, a Bazyl by się sam wyłożył, bo przecież by go korciło wejść w polemikę "zły egmont". To nie jest jakaś tajemna wiedza, że jest tak jak piszesz. I szczerze to już kolejny raz trzeba będzie przypomnieć, bo niektórzy użytkownicy mają krotką pamięć że Egmont próbował wydawać dużo DC.Te serie co urwali to były lepsze od tego Batmana :)
Duh - teraz przecież ma wyjść komiks o samym Gotham bez Batmana.Proponuje najpierw przeczytać komiks, zamiast pisać domysły, bo może cię zaskoczyć kto się w nim pojawia.
(...) a ty pytasz czy takie 52, się sprzeda? Tytuł, który tym bardziej nic nie mówi czytelnikowi o czym jest komiks. Tytuł, który nie będzie jeszcze dodatkowo tani.
No nie, ale będzie trudniej. Z drugiej strony 52 ma bardzo duże nazwiska i opinie pozytywne, więc chyba mogliby spróbować.Nie bez powodu przytoczyłem Planetary i Authority, dobre oceny, znane nazwiska, a tomy zalegają. I to przy naprawdę dobrych cenach porównując do obecnych.
Zapowiedzi Egmontu na listopad (https://filmozercy.com/wpis/zapowiedzi-na-listopad-2024-roku-od-egmontu-batman-spider-man-i-wiele-wiecej).Czyli Egmont wydaje Batmana Leoba/Sale'a z nowych edycji usuwając z okładek dopisek sequel/prequel Long Halloween.
Chyba niepełne. Brak nowego Thorgala i Pasażerów Wiatru .Podejrzewam, że to pełne zapowiedzi. "Thorgal" i tak najczęściej wpada poza zapowiedziami, a "Pasażerowie wiatru" są pewnie wśród 3-4 tytułów, które "wypadły" z listopada. Oby tylko na grudzień.
Czyli Egmont wydaje Batmana Leoba/Sale'a z nowych edycji usuwając z okładek dopisek sequel/prequel Long Halloween.To chyba było oczywiste już po zapowiedziach na październik.
Nie bez powodu przytoczyłem Planetary i Authority, dobre oceny, znane nazwiska, a tomy zalegają. I to przy naprawdę dobrych cenach porównując do obecnych.
1) już od kilku lat liczę na 52 (DC).
Jedna z najlepszych historii DC, znani i rewelacyjni autorzy, a tak ignorowane.Miałem, przeczytałem, niczym mnie nie zauroczyło, bez żalu sprzedałem. I dlatego nie dziwię się, że nikt nie wszedł w ten tytuł. Ale! W związku z tym, że od jakiegoś czasu sprzedają się różnie fajne i gorsze historie w objętości zbliżonej do serii 52, to wydaje mi się, że i za jakiś czas Egmont sięgnie po ten tytuł.
Słuchajcie mam do was pytanko. Nie brałem pod uwagę kupna Thunderbolts, ale widziałem bardzo pozytywne recenzje na Paradoksie i Filmożercach. Może przy MFKiG wpadną jakieś fajne promki. Warto kupić ten komiks? Co o nim myślicie?Warto jak najbardziej, Thunderbolts Ellisa jest świetnie. Bierz bez zastanowienia :)
Warto jak najbardziej, Thunderbolts Ellisa jest świetnie. Bierz bez zastanowienia :)Na smakuliter jest minus 40% (jak wszystko właściwie)
I może na jakiś innych stanowiskach będą jakieś fajne promocje bo niestety bezpośrednio u Egmontu nadal tylko 25% od ceny okładkowej...
Słuchajcie mam do was pytanko. Nie brałem pod uwagę kupna Thunderbolts, ale widziałem bardzo pozytywne recenzje na Paradoksie i Filmożercach. Może przy MFKiG wpadną jakieś fajne promki. Warto kupić ten komiks? Co o nim myślicie?
Słuchajcie mam do was pytanko. Nie brałem pod uwagę kupna Thunderbolts, ale widziałem bardzo pozytywne recenzje na Paradoksie i Filmożercach. Może przy MFKiG wpadną jakieś fajne promki. Warto kupić ten komiks? Co o nim myślicie?
Spider-Man/Deadpool bardzo fajnie, że wreszcie się doczekaliśmy u nas - ale niby Marvel Classic a na miękko. Ciekawe. Cena na stronie Egmontu 105zł za 396 stron i to na miękko - ja rozumiem, że jest drogo, ale w tym samym miesiącu mamy za 119zł Mroczne Zwycięstwo które jest na twardo i jeszcze w powiększonym formacie. A mają 408 stron więc ilość stron podobna a cena to tylko różnica 14zł... Egmont popłynął z cenami miękko okładkowymi...Na miękko bo to w sumie Marvel Modern Era Epic Collection jest, tylko samo logo z nazwą serii usunęli (ale to i tak w oryginale jest ledwie zauważalne, w lewym górnym rogu).
Śmierć Supermana to na chwilę wywiało z Gildii czy Egmont osiągnął efekt Studia Lain? ;)Strzelam ze po wpadce limitki X-mieczy nie wypuszczają w przedsprzedaży 100% nakładu żeby potem nie ponosić dodatkowych kosztów za roszczenia klientów ;D
Wiecie może?
Wygląda że jednak nowe wydanie Weapon X nie będzie tak oczojebne w jak w wydaniu w WKKM. Czyżby jednak się udało Egmontowi to co Hachette nie potrafiło, czyli oddać zamysł kolorystyczny twórcy? Już nie mogę doczekać się na swój egzemplarz.Oczojebne nie jest na pewno. Świetny grubszy offset.
W końcu licencjonodawca go pewnie do tego zmusił.
W najnowszym filmiku Kołodziejczak mówił, że na integrale nie zgodził się licencjodawca.Nie chce mi się w to wierzyć. Kołodziejczak chyba nie lubi wydań zbiorczych. Ale doczekałem się zbiorczego Kajka i Kokosza, niedawno zamówiłem też zbiorcze XIII i Kleksa, więc się da.
To, że Kołodziej czyta forumBardzo lubię Dominium Solarne Panie Kołodziejczak.
Z Hachette przynajmniej mogę zamówić całą serię, w Egmoncie musiałbym zamawiać każdy egzemplarz osobno...To zamów raz, jak już wydadzą cztery tomy.
Nie chce mi się w to wierzyć. Kołodziejczak chyba nie lubi wydań zbiorczych. Ale doczekałem się zbiorczego Kajka i Kokosza, niedawno zamówiłem też zbiorcze XIII i Kleksa, więc się da.
Nie chce mi się w to wierzyć. Kołodziejczak chyba nie lubi wydań zbiorczych. Ale doczekałem się zbiorczego Kaja i Kokosza, niedawno zamówiłem też zbiorcze XIII i Kleksa, więc się da.Tylko że tu łączysz kilka różnych całkowicie niezwiązanych ze sobą rzeczy. To że takie "XIII" wyjdzie w integralach to nie jest nic zaskakującego, bo Egmont "dorosłe" serie frankofońskie od lat wydaje w integralach. No bo przecież to chyba Egmont wydał całego "Blueberry'ego" (razem z "Młodością") w takiej formie, masę komiksów z "Troy", "Armadę", serie Leo i jeszcze tu można byłoby wymieniać kilka innych przykładów. Więc to nie jest tak, że TK nie lubi wydań zbiorczych, bo wydał ich setki.
Ale doczekałem się zbiorczego Kajka i Kokosza, niedawno zamówiłem też zbiorcze XIII i Kleksa, więc się da.
Ledwie 12 lat temu byliśmy w fazie zwijającego się Egmontu, który w ramach KŚK nie wiem, czy wydawał 30 tytułów rocznie.Był taki moment, że zrobiło się słabo, wydawali mniej i podnieśli ceny i jakość papieru też spadła, ale było aż tak źle, że 30 albumów rocznie? To już zapomniałem.
Ale doczekałem się zbiorczego Kajka i Kokosza, niedawno zamówiłem też zbiorcze XIII i Kleksa, więc się da.
Był taki moment, że zrobiło się słabo, wydawali mniej i podnieśli ceny i jakość papieru też spadła, ale było aż tak źle, że 30 albumów rocznie? To już zapomniałem.
Czasami się da. Niejednemu licencjonodawcy na imię Burek.Oj tam, oj tam. A kto niby przez tyle lat zabraniał wydania zbiorczego Kajka i Kokosza? że o Kleksie nie wspomnę.
że o Kleksie nie wspomnę.Ty chyba nie wiesz jaka sytuacja jest z komiksami Szarlot Pawel, że takie rzeczy piszesz? To że spadkobiercy mieli przez pewien czas obiekcje do wznowień (Ongrys coś o tym pisał) a skończywszy na wyrzucaniu po jej śmierci całego dorobku do śmietnika i wybieraniu tych rzeczy przez fanów.
że o Kleksie nie wspomnę.
To, że Kołodziej czyta forum to było wiadome, ale, że odpowie mi kilka dni później po moich wątpliwościach co do Świata Akwilonu mówiąc na filmiku, że seria sprzedaje się dobrze, ma dobre recenzje i będzie kontynuowana to się nie spodziewałem.
Zgubiłem się. To TK odszedł z tego Egmontu, nie odszedł, odszedł, ale ma nadal dostęp do dokumentów i tabelek? Egmontowe ptaszki szepczą Mu na ucho co i jak w firmie? Ktoś wie jak to wygląda?Niby odszedł, ale jak widać wciąż utrzymuje się blisko wydawnictwa. Pewnie przed nagraniem dostaje update, skoro mówi o sprawach wydawnictwa, a moze jest tez swego rodzaju konsultantem? Ciezko tak naprawde powiedziec.
Za 40-50 to sobie kupisz zina czy Asteriksa.
Hachette też nie jest samobójcą i skoro nie udało im się wydać kolekcji Asteriksa, gdy konkurencja była mniejsza, na 99% nie spróbuje teraz, gdy Egmont wydaje coś znacznie lepszego od ich produktu.
Zgubiłem się. To TK odszedł z tego Egmontu, nie odszedł, odszedł, ale ma nadal dostęp do dokumentów i tabelek? Egmontowe ptaszki szepczą Mu na ucho co i jak w firmie? Ktoś wie jak to wygląda?
Nie udało się, bo w 2015 byłem za mało doświadczony kolekcyjnie i nie zorientowany w wielkim popycie na te albumy. Mojego Asterixa Legionistę i Kleopatrę od Hachette którego kupiłem w ramach testu, potem sprzedałem po 80 zł sztuka. Zakładam że Lucky Luke też mógłby tak dobrze pójść. Gdybym to wiedział, wykupiłbym cały Lublin w którym wtedy mieszkałem i posłał w Polskę. Tak jak to zrobiłem 2 lata później z Conanem.
Ja np. zbieram ten Kaczogród, ale że wydanie całości zajmie aż 7 lat do końca 2025 roku, to jest jakieś nieporozumienie. Z Lucky Lukiem to samo.
@Kadet
Moim zdaniem nie wyklucza, bo to jest jedyne wydanie na jakie możemy liczyć. Lepszego nie dostaniemy, więc niech chociaż szybko leci.
Znowu ta teoria, że "gołe" wydanie coś blokuje.
Ja jestem już przyzwyczajony przez te 12 lat, że można w 4 lata wydać 100 komiksów. Jeśli 30 tomowy Kaczogród jest ciągnięty 7 lat, to dla mnie jest to wolno. Porównywanie Polski z USA jest trochę naciągane - tam te komiksy ukazywały się przez lata w licznych wznowieniach.
Wydanie Kaczogrodu Barksa w takim tempie i takiej ilości, gdzie równocześnie wyszła kolekcja Rosy i pojedyncze tomy plus ruszenie z kolejną kolekcją pokazuje jaką mocną marką są Kaczki na polskim rynku, równą BatmanowiŚmiało można pisać o pokoleniu Kaczora Donalda. Prawie każdy, czy to fan, czy okazjonalny czytelnik, otarł się w swoim życiu o kaczki.
Ja jestem już przyzwyczajony przez te 12 lat, że można w 4 lata wydać 100 komiksów. Jeśli 30 tomowy Kaczogród jest ciągnięty 7 lat, to dla mnie jest to wolno.100 komiksów w 4 lata? W sensie że Hachette? Sprawdź ile w ciągu roku komiksów wydaje Egmont.
- jak się zapatruje na kontynuację Sagi o Potworze z Bagien po runie Moore'a oraz Doom Patrol po runie Morrisona
@zerodwatrzy odniosłem się tylko do tego co jest w katalogu i funkcjonowałoby jako kontynuacja, bo to co mogli by wydać lub wiem, że wydadzą to już inna bajkajasne, ja po prostu odbieralem wydanie Doom Patrol jako kompletowanie Morrisona przez Egmont, wiec pasowalo mi to pytanie do kontekstu, All-Stara też można podpiac pod reedycje komiksów DC wydanych wczesniej przez Muchę ;P
Śmiało można pisać o pokoleniu Kaczora Donalda. Prawie każdy, czy to fan, czy okazjonalny czytelnik, otarł się w swoim życiu o kaczki.Zwłaszcza jeśli dorastał w latach 90 XX wieku.
1. dlaczego Emma I Kapucyna w PL to Emma i Wioletta ?
Czekajac na panel Egmontu i tego co mogą zapowiedzieć, jestem ciekaw kilku rzeczy- Beyonda raczej wydadzą, było by dziwne jakby ucięli to
- Jak będzie wyglądać kontynuacja amazing spider-mana z linii Marvel fresh, bo od numeru 75 do 93, seria przechodzi w Spider-Man beyond, które skupia się na Benie Reilly, czy odpuszczą to i przejdą od razu do Spider-Mana vol6 Zeb Wellsa
- Co zamiast ligi sprawiedliwości po mrocznym kryzysie, Tytani jako komiks drużynowy?
- Nowe serie nowego Marvela, czy ograniczenie ilości? Skończył się Hulk, Venom, czeka nas ostatni tom strażników galaktyki
Rozczarowało mnie wydanie Kleksa, chodzi o format, niektóre historie są tak małego formatu, że żeby przeczytać dymki trzeba użyć lupy!Czyli to czego się spodziewaliśmy! Jeszcze sam muszę je fizycznie obejrzeć ale najprawdopodobniej odpuszczam to wydanie, szkoda oczu i nerwów. Żal, że to Egmont ma na Szarlotę Pawel licencję, a nie np. Ongrys bo KG też lubi ostatnio zmniejszać formaty.
...
Wydaje mi się, że taki jak KiK ale nie jestem teraz w stanie tego sprawdzić, okładki i grzbiety wyglądają tak samo.Grzbiety są podobne, ale format mniejszy. Kleks ma format w okolicach B5, natomiast Kajko i Kokosz w okolicach A4.
Komiks akurat i tak nie dla mnie, ale zupełnie tego nie rozumiem. Przecież to totalna głupota, ewidentnie widać, że należało zrobić właśnie wydanie pasujące formatem i wykończeniem do kolekcji Christy.
Wystarczy dorzucić trochę tekstów, twardą oprawę i mamona płynie. W dodatku autorka nie żyje, więc złego słowa nie powie. To nie głupota, to pazerność i brak pasji do wydawania komiksówWiadomo. Im się podoba 8)
mam już kolekcyjne wydanie.
Wydrukowali pewnie tak jak zawsze, ale ludzie się rzucili.
Bo to Klasyka i tyle.
Jeżeli Gildia nadal rezerwuje zamówione egzemplarze (podobno różnie to bywa) to na pewno do puli wrócą 2 egz. ode mnie, bo kupiłem już to gdzieś indziej, taniej, a nadal mi tam nie anulowali zamówienia. 16.07. składałem jakby co.
Przecież w którymś z filmów od pana Tomka było info ze edycje limitowane drukowane są w bardzo małym nakładzie, dla kolekcjonerów i jako lokata kapitału, więc nie ma co liczyć na dodruk.
No dobra ale Marvel Limited z innych komiksów wciąż są do kupienia. Na pewno zmniejszyli nakład w porównaniu do Eternals i Dr Strange. Tylko, że to jest Broń X, której długo na rynku nie było i jeżeli wyprzedała się po 5 dniach to trochę słabo. Może niech zaczną numerować te komiksy to będzie od razu wiadomo, że będzie ich sto sztuk i kto pierwszy ten lepszy…Nie wyprzedała się w ciągu 5 dni. Ja zamawiałem w lipcu jak tylko pojawił się preoreder, w sierpinu opłaciłem, a komiks był dostępny do kupienia prawie do premiery na emefce. Nie wiem jak ci wyszło 5 dni, bo mi wychodzi około 60.
No dobra ale Marvel Limited z innych komiksów wciąż są do kupienia. Na pewno zmniejszyli nakład w porównaniu do Eternals i Dr Strange. Tylko, że to jest Broń X, której długo na rynku nie było i jeżeli wyprzedała się po 5 dniach to trochę słabo. Może niech zaczną numerować te komiksy to będzie od razu wiadomo, że będzie ich sto sztuk i kto pierwszy ten lepszy…Na pewno nie zmniejszali nakładu, po prostu na komiks było ssanie, a do tego jest świetnie wydany.
No dobra ale Marvel Limited z innych komiksów wciąż są do kupienia. Na pewno zmniejszyli nakład w porównaniu do Eternals i Dr Strange. Tylko, że to jest Broń X, której długo na rynku nie było i jeżeli wyprzedała się po 5 dniach to trochę słabo. Może niech zaczną numerować te komiksy to będzie od razu wiadomo, że będzie ich sto sztuk i kto pierwszy ten lepszy…
Tylko, że to jest Broń X, której długo na rynku nie było i jeżeli wyprzedała się po 5 dniach to trochę słabo. Może niech zaczną numerować te komiksy to będzie od razu wiadomo, że będzie ich sto sztuk i kto pierwszy ten lepszy…No po coś jest to "Limited" w nazwie serii" ;)
Przecież w którymś z filmów od pana Tomka było info ze edycje limitowane drukowane są w bardzo małym nakładzie, dla kolekcjonerów i jako lokata kapitału, więc nie ma co liczyć na dodruk.
lokata kapitału XDDDDD, "pan Tomek" z pewnością tak powiedział XDDDDD
Udało ci się żuczku kupić i teraz będzie blokował cebulakom komiks, który w PL wydany był już 3 razy. Za 10 lat policzysz sobie, że udało się zarobić 3,16 zł.
lokata kapitału XDDDDD, "pan Tomek" z pewnością tak powiedział XDDDDDNo bo powiedział, i co?
lokata kapitału XDDDDD, "pan Tomek" z pewnością tak powiedział XDDDDDPowiedzial, wspominal o tym w conajmniej dwoch filmach, grzmichuju. Musisz przelknac to czym jest edycja limitowana i to zaakceptowac. Wierze, ze ci sie uda grzmichuju.
Udało ci się żuczku kupić i teraz będzie blokował cebulakom komiks, który w PL wydany był już 3 razy. Za 10 lat policzysz sobie, że udało się zarobić 3,16 zł.
I wystarczy. Amen. ;)
Bo kupiłem dwie sztuki i oczywiście dwie ubite przyszły i nie wiem czy to odsyłać czy nie.Ja kupiłem po 3 sztuki z obu wersji właśnie po to żeby mieć pewność że któraś będzie idealna.
Bo kupiłem dwie sztuki i oczywiście dwie ubite przyszły i nie wiem czy to odsyłać czy nie.to ja miąłem chyba niebywałe szczęście - zamówiłem 1 szt na empik.com z odbiorem w salonie i dostałem stan igła (przy czym mi akurat obicie rogu w niczym nie przeszkadza)
Nie wyprzedała się w ciągu 5 dni. Ja zamawiałem w lipcu jak tylko pojawił się preoreder, w sierpinu opłaciłem, a komiks był dostępny do kupienia prawie do premiery na emefce. Nie wiem jak ci wyszło 5 dni, bo mi wychodzi około 60.
to ja miąłem chyba niebywałe szczęście - zamówiłem 1 szt na empik.com z odbiorem w salonie i dostałem stan igła (przy czym mi akurat obicie rogu w niczym nie przeszkadza)Też zamówiłem w Empiku z odbiorem i też stan igła. Kupiłem limitowaną, kiedy gildia już nie miała i wyszło taniej. Zwykle kupuję szybciej, ale ponieważ komiks był już 2,5 miesiąca dostępny w wielu miejscach w przedsprzedaży, więc się nie spieszyłem.
Do tego wielu wzielo po kilka egzemplarzy, zeby odsprzedac z zyskiem. To nie fizyka kwantowa.Racja, to nie fizyka kwantowa tylko patokolekcjonerka.
Daleki jestem od zagladania ludziom do portfeli i wydzielania po ile kopii kupowac wolno lub nie, ale osobiscie tego nie pochwalam (mowiac najdelikatniej jak potrafie).Jasne, też nie zaglądam. Krytykuję jednak największe wydawnictwo komiksowe w PL za to że nie jest w stanie oszacować nakładu. Chociaż nawet nie nakład jest tu problemem (w końcu za kilka dni się okaże czy jeszcze będzie kolejny rzut do księgarni) tylko brak dodruków. Rozumiem to gdy robi tak małe wydawnictwo. Nie pochwalam ale rozumiem. Ale tutaj, uważam że to jest dość anty klientowa polityka wydawnicza.
Rozumiem to gdy robi tak małe wydawnictwo. Nie pochwalam ale rozumiem. Ale tutaj, uważam że to jest dość anty klientowa polityka wydawnicza.
Nieoficjalnie wiem, że okładka zwykła i limitowana miała taką samą ilość sztuk. Ale całościowo ile to nie wiem.
Od bardzo dawna jest sygnalizowane przez wydawcę, że nakład komiksów z lini DC Limited, Batman Noir oraz Marvel Limited jest dużo niższy niż standardowe nakłady ich komiksów. Więc pisanie że słabo z ich strony raczej pokazuje niezrozumienie czym w założeniu są te linie wydawnicze.michał81 przeczytaj jeszcze raz mój post, bo chyba nie zrozumiałeś o czym pisałem.
(...)
@Crono 800 sztuk o których piszesz to np. standardowy nakład dla Studia Lain. Egmont nie podaje nakładów tych swoich edycji Limited a może powinien, ale taka jest polityka wydawcy.
TK wspominal, ze jest to okolo 1,5k.A mógłbyś podać źródło tej wypowiedzi? Bo w 34. odcinku "Wieści ze świata komiksu" mowa jest o przedziale 800-1100 sztuk dla wydań Limited, przy czym dla tych kolorowych jest to raczej ta wyższa granica z uwagi na większe koszty druku wobec czarnobiałych edycji Noir. Plus zastrzeżenie, że około 10% całego nakładu nie trafia wcale do sprzedaży.
skoro limitowanej okładki było tyle samo co "normalnej" to skąd ta nazwa?;)Limitowane to jest tutaj wydanie. Druga okładka jest po prostu alternatywna wobec podstawowej, co nie przeszkadza w równym rozłożeniu proporcji między nimi (:
skoro limitowanej okładki było tyle samo co "normalnej" to skąd ta nazwa?;)Bo to semantyka. To nie jest okładka "limitowana", a "alternatywna" ;)
ale tu nie ma co kminić z nazewnictwem, to jest zwykły chwyt sprzedażowy, słowo LIMITOWANA działa bardziej na podświadomość kupującego niż ALTERNAWYNA
Pytanie czy ten komiks musiał trafić do Marvel Limited skoro było na niego tylu chętnych :) zamiast po prostu być dostępny w regularnej sprzedaży w dużym formacie, takim papierem jaki wybrali i takiej samej ustalonej cenie.
Beware wszyscy co kupiliście po kilka egzemplarzy!
Zakładając, że naprawdę jest tylu chętnych a nie jest to efekt 'szału na wyprzedany tytuł', to pewnie Egmont wróci do WX w innej lini wydawniczej.
Bardzo zabawnie na fb - zaczynają się teorie spiskowe i groźby (niech się udławią Ci co 3 kupili) :)
Stab zostaniesz ze swoim egzemplarzami na lodzie bo dodruk ukryty będzie (po cichu) ;D
(https://i.imgur.com/OpFvDUs.jpg)
Ja mam tylko nadzieję, że to się nie skończy taką awanturą, jak sprawa "Drogi" od Mandioki.Mowisz ze czeka nas druga ankieta "Honor czy Biznes"?
Mowisz ze czeka nas druga ankieta "Honor czy Biznes"?Jak coś, to założymy temat Limited czy biznes. Nie ma problemu. :)
Jak coś, to założymy temat Limited czy biznes. Nie ma problemu. :)
To nie jest równoznaczne z limitowanymi nakładami.Nakład 10000 tez może być nakładem limitowanym. Tłumaczyłem LIMITOWANY ma tylko przyciągnąć czytelników.
A jakby wszyscy zamówili w przedsprzedaży i nie starczyłoby dla wszystkich, to co wtedy.
Ja tam dalej twierdze, że to jest źle robione, powinien być jakiś deadline na zamaiwanie takich "limitowanych" rzeczy i wtedy drukują tyle ile potrzeba+ jakąś ilość na reklamacje.
Zresztą tak robią największe korporacje komiksowe.
Zabawni to sa ci co myślą, że nie będzie dodruku bo egmont im tak na fb napisał 😆🤣 i ci co bawią się skórą, bo kupili po parę szt i teraz myślą że sobie dom za to wybudują 🙃
Nie w takiej formie to w innej i jak nie teraz to za rok czy dwa, ale egmont to wyda ponownie.
Jak czytam opisy pozycji Marvel Limited to nie ma tam informacji o limitowanych nakładach. Jest tylko mowa o " ekskluzywnej, stworzonej z myślą o koneserach komiksowej klasyki kolekcji Marvel Limited".
To nie jest równoznaczne z limitowanymi nakładami.
Złamie obietnicę, czy nie?wtedy zrobimy na forum ankietę
Zabawni to sa ci co myślą, że nie będzie dodruku bo egmont im tak na fb napisał 😆🤣 i ci co bawią się skórą, bo kupili po parę szt i teraz myślą że sobie dom za to wybudują 🙃
Nie w takiej formie to w innej i jak nie teraz to za rok czy dwa, ale egmont to wyda ponownie. Zresztą, osobiście nie czaję podniety tym tytułem bo o ile rysunki i kolory to jest petarda, ale scenariuszowo to wieje nudą jak nad polskim Bałtykiem. Chyba efekt nostalgii zadziałał , nic więcej
Szprzedam. Wolverine. Broń X limited - okladka podstawowa- egmont. Nowka w folii. Prosze o propozycje na PW.
już zaczeła się licytacja :D
ja nie kupiłem w preorderze po hucpie z X-mieczy. Trudno teraz nie ma, może nigdy już nie będzie ale żyje się dalej :)
@xanarAle wtedy miałbyś czystą sytuacje.
I tak by było źle dla tych co obudziliby się po fakcie i też nie zamówili :D
Egmont nie dooszacował nakładu i tyle, ale nic w tym dziwnego skoro:
a) część wydań z Limited nadal im zalega w magazynach,
b) to jest historia która już kilka razy była w Polsce wydana.
No kto mógłby się spodziewać, że akurat na to taki popyt będzie...
Właśnie wydawnictwa mangowe mają to świenie ogarnięte, taki Dragon Ball Full Color w twardej oprawie można zakupić w przedsprzedaży do konkretnej daty i ma się pewność, że dany tom się otrzyma. A w miękkiej są co jakiś czas dodruki, żeby osoba zainteresowana tylko czytanie a nie kolekcjnowaniem mogła też zawsze przeczytać. I niech ktoś powie, że to nie jest proste i dobre rozwiązanie :)Oni to tam jeszcze lepiej zrobili, zarabiają na jednym produkcie po parę razy. :)
Zabawni to sa ci co myślą, że nie będzie dodruku bo egmont im tak na fb napisał 😆🤣 i ci co bawią się skórą, bo kupili po parę szt i teraz myślą że sobie dom za to wybudują 🙃Jeszcze zabawniejsi są ci, co nie wiedzą co to znaczy dodruk.
Nie w takiej formie to w innej i jak nie teraz to za rok czy dwa, ale egmont to wyda ponownie. Zresztą, osobiście nie czaję podniety tym tytułem bo o ile rysunki i kolory to jest petarda, ale scenariuszowo to wieje nudą jak nad polskim Bałtykiem. Chyba efekt nostalgii zadziałał , nic więcej
Są ludzie skłonni wydać kasę na niszowe hobby, to nie mogą, bo nakład LIMITED. I jeszcze się dobrze komiks w sklepach nie pojawił, to już zniknął. Trzeba siedzieć nonstop w temacie, żeby się nie obudzić z ręką w nocniku.(https://i.pinimg.com/736x/62/70/92/627092b8a87a5a7643227e2fe83809f0.jpg)
I super że się tak szybko dubel dubla dubla wyprzedał ;), gratulacje dla wydawnictwa za wydawniczy strzał w dziesiątkę. Przecież było info że to limitowana edycja bez dodruków a teraz są wygrywane jakieś żałosne gorzkie żale na fujarce bo ktoś przegapił. Ja w lipcu już sobie klepnąłem na Gildii , zapłaciłem jakoś pod koniec sierpnia i dzisiaj ma mi przyjść, z limitowanymi wersjami trzeba być czujnym i tyle w temacie.
Później nie dziwota, że w komiksowie brakuje nowych klientów, skoro takie pozycje są dostepne tylko przez kilka dni. Może wyjdzie w "must have" :)
wtedy zrobimy na forum ankietę
No i nie martwcie się. Jak się test powiedzie, to Hachette znowu wyda Weapon X. :)
Inna sytuacja jest z tymi wydaniami Noir. One znikają dość szybko.Bazyl bajki jak zwykle opowiadasz i jak zwykle zakłamujesz fakty w przypadku Egmontu. Batman Noir. Black & White. Pięść demona kupiłem jakieś dwa miesiące temu na gildii. Obecny nie jest tam już dostępny, ale na sklepie Egmontu (https://egmont.pl/Batman-Noir.-Black-White.-Piesc-demona,69146625,p.html) cały czas do kupienia, komiks miał premierę w 2022. Nie nazwałbym 2 lat w takiej sytuacji "szybko". Batman Noir Mroczne odbicie jest wszędzie do kupienia.
No tak, ale limitowana ma sens kiedy faktycznie jest jej mniej.Ale coście się tak uczepili tej okładki limitowanej, skoro Egmont nie nazywał jej limitowaną, tylko alternatywną?
Można domyślać się, że jesteś trochę rozżalony, że się nie załapałeś - ale z drugiej strony to pokazuje, że Egmont nie jest typowym molochem nastawionym na zysk, gdzie chodzi tylko wyłącznie o słupki w Excelach. Potrafi regularnie wypuszczać na rynek tytuł w niedoszacowanym nakładzie, intencjonalnie zarabiając na tym niewiele, choć mógłby doić z czytelników pro-kliencko ile tylko fabryka pozwoliłaby.Zwiększanie popytu poprzez ograniczenie podaży to jest właśnie dojenie klientów. No bo wiesz "limitowane" więc musisz kupić tu i teraz bo potem będziesz rozżalony. Dziwie się że nie tylko bronisz takiego podejścia ale jeszcze uważasz że dla firmy to plus i jest czym się chlubić.
Post na fb Świata Komiksu o nadchodzących Limited (wyraźnie zaznaczone: gwarancja braku dodruków):
(https://i.imgur.com/qVFn3YZ.jpg)
Od razu komentarz, który ciężko sobie wyobrazić. Egmont dodrukuje bo ludzie kupili po kilka sztuk :D Dopiero dzisiaj dostał 'kasę' i nie miał kasy przez ostatnie miesiące (albo tak długo jak trwała przedsprzedaż). Powtarza się sytuacja z większością szybko wyprzedanych tytułów: ludzie chcą kupić bo się wyprzedało, trollują wydawnictwa zamiast zaplanować zakupy z wyprzedzeniem. Jak komuś zależy na tytule z mocno ograniczoną liczbą egzemplarzy to powinien kupić w przedsprzedaży a nie rozpaczać po fakcie.
Beware wszyscy co kupiliście po kilka egzemplarzy!
(https://i.imgur.com/3eVLU5c.jpg)
Jeżeli ktoś ciuła ~130 zł na jeden komiks przez 3 pensje (wypłata w lipcu, wypłata w sierpniu, wypłata we wrześniu - liczę od momentu możliwości zamówienia), to naprawdę niech zmieni hobby
Nie biadolcie, bo egmont już zaczął wrzucać kolejne egzemplarze do swojego sklepu. Przed chwilą wziąłem sobie jeszcze egzemplarz z tzw. ALTERNATYWNĄ okładką. Oczywiście nie wiem czy to nie szrot ze zwrotu. Najwyżej zareklamuję. Dam znać jak przyjdzie.
A jednak to babol po stronie Egmontu wprowadzający Klienta w błąd:)I to jest sytuacja gdzie można mieć pretensje, a wręcz trzeba. Zamawiasz produkt, opłacasz, nie zamawiasz go w innych miejscach, a nagle dostajesz informacje, że nie mają go na stanie i nigdzie indziej nie możesz go zamówić.
Wiadomość dzisiaj z rana:
"Informacja o braku możliwości realizacji zamówienia!
Szanowny Kliencie,
Z przykrością informujemy, że realizacja zamówienia o numerze K028863167 nie będzie możliwa z powodu braku dostępności produktów w magazynie.
Dołożymy wszelkich starań, aby rozbieżności między ofertą prezentowaną na stronach sklepu a faktycznym stanem w magazynie nie miały w przyszłości miejsca.
Jeżeli zamówienie zostało już opłacone, środki pieniężne zostaną automatycznie zwrócone na konto bankowe w ciągu 7 dni.
Przepraszamy raz jeszcze!"
@rafa daj znać czy u Ciebie zrealizowali. Może jednak gdzieś ten jeden egzemplarz zachomikowali.
I to jest sytuacja gdzie można mieć pretensje, a wręcz trzeba. Zamawiasz produkt, opłacasz, nie zamawiasz go w innych miejscach, a nagle dostajesz informacje, że nie mają go na stanie i nigdzie indziej nie możesz go zamówić.
Gdyby to była kwestia 3 dni, to jestem w stanie zrozumieć, ale 3 miesiące?Twój post pokazuje, że żyjemy w patologicznej komiksowej bańce i akceptujemy ją bezkrytycznie jak normę. Książki kupisz trzy lata po premierze, a w komiksowe żyjesz w ciągłym FOMO, bo tytuł może się rozejść przed premierą. Dla kogoś, kto komiksami nie żyje, to sytuacja osobliwa. Trochę jakby kinowy hit był grany tylko jeden dzień.
Ale to nie może mieć pretensji do całego świata, że to ON ma problemy.
Czy to finansowe, czy z dzieckiem, czy cokolwiek innego
Możliwość kupna była przez bardzo długi czas, a mimo to mając wiele form zapłaty nie skorzystał z niej wylewając żale
Jeszcze tu ktoś pisał, że czekał aż komiks będzie fizycznie wydany i wtedy chciał zamówić, dlatego se wymyślił w swojej pokrętnej logice, że miał tylko 5 dni na to.
A kto mu bronił zamówić wcześniej, odebrać, poczekać na recenzje ludzi i ewentualnie oddać gdyby mu coś nie pasowało (ma 14 dni na to), albo sprzedać dalej.
Ludzie sami sobie szukają problemu i u kogoś widzą drzazge w oku (Egmont), a belki w swoim nie.
Chore czasy, społeczeństwo to już w ogóle, roszczeniowość i pretensjonalność w KAŻDEJ sprawie.
Ale żeby czasem spojrzeć z drugiej strony, krytycznym okiem w swoją stronę, to nie warto..
@Darth Lexus piszesz, że nie mogłeś wcześniej kupić bo nie miałeś kasy, rozumiem, ale ten temat został już dawno na forum rozwiązany. Kupujesz na gildii w dniu, kiedy komiks pojawia się w przedsprzedaży, gdzie masz możliwość opłaty w późniejszym terminie. Wiele osób tak robi i jak widać to działa.
Twój post pokazuje, że żyjemy w patologicznej komiksowej bańce i akceptujemy ją bezkrytycznie jak normę. Książki kupisz trzy lata po premierze, a w komiksowe żyjesz w ciągłym FOMO, bo tytuł może się rozejść przed premierą. Dla kogoś, kto komiksami nie żyje, to sytuacja osobliwa. Trochę jakby kinowy hit był grany tylko jeden dzień.Ale tylko się cieszyć, że nakład lini Marvel LIMITED schodzi w miarę szybko
Masz oczywiście rację z tą późniejszą płatnością. o tym akurat nie pomyślałem. Po prostu nie sądziłem, że akurat ten tytuł tak szybko zejdzie. Myślę, że to jest dobra lekcja na przyszłość :)
Twój post pokazuje, że żyjemy w patologicznej komiksowej bańce i akceptujemy ją bezkrytycznie jak normę. Książki kupisz trzy lata po premierze, a w komiksowe żyjesz w ciągłym FOMO, bo tytuł może się rozejść przed premierą. Dla kogoś, kto komiksami nie żyje, to sytuacja osobliwa. Trochę jakby kinowy hit był grany tylko jeden dzień.Nie jest tak piszesz. Ponieważ są setki jak nie tysiące komiksów, które zalegają od lat. @motyl od dawna marudzi w swoich postach, że komiksy Muchy się nie wyprzedają. Tak naprawdę to są skrajne przypadki i takich komiksów to można zliczć na palcach jednej ręki (Wolverien Broń X w wersji Limied, Cyngiel i CE), gdzie ludziom odwaliło i mają pretensje do wydawcy, kiedy było od razu komunikowane, że to będzie w niskich nakładach.
Możesz śledzić forum, w połowie lipca była dyskusja w tym wątku. Koledzy napisali, że lepiej kupić bo szybko zejdzie i dawali rady jak to zrobić, żeby odłożyć płatność w czasie.Dokładnie jak kolega pisze
odpowiednim papierze, jak np. New mutants ClaremontaPapier w wydaniu New Mutants nie pasuje do tego komiksu, wyszłoby pstrokato jak w przypadku wydania WKKM (blee). Ten którego użyli w tym wydaniu jest dużo lepszy.
Egmont po aferach ze slipem i z Marvel Limited widzę chce nawiązać do sukcesu Studia Lain.ale zgapiać to trzeba umić ;) Lain nigdy nie kojarze żeby miał afery typu "zamówiłem ale anulowali"
Jezeli taki układ i forma Ci nie pasuje, to co chcesz zrobić? Skargi do wydawnictwa pisać, że mają więcej drukować pozycji żeby zalegały? Bo nie wiem co masz na myśli pisząc, że "akceptuje taką sytuację i żyje w patologicznej bańce"To nie wina wydawcy, bo musi szacować wysokość nakładu w sposób finansowo bezpieczny dla siebie.
Papier w wydaniu New Mutants nie pasuje do tego komiksu, wyszłoby pstrokato jak w przypadku wydania WKKM (blee). Ten którego użyli w tym wydaniu jest dużo lepszy.Wiem. Nie napisałem "mogli użyć takiego samego papieru jak w New mutants", tylko napisałem "Nie mogli tego wydać równolegle w serii deluxe, a więc nieco powiększonym formacie i odpowiednim papierze, jak np. New mutants Claremonta?" Słowo klucz "odpowiednim", a przykład New mutants to właśnie przykład zastosowania odpowiedniego papieru.
to że komiks niedostępny bo się wyprzedał zanim się pojawił nie mam pretensji (a sam nie zdążyłem kupić) ale za te ciągłe afery że pomimo złożenia zamówienia komiks nie może zostać dostarczony to już powinien być pas na mokrą d*** >:( i jedyny dodruk jak wg mnie powinien mieć miejsce to dla tych ludzi co zamówili, opłacili w czasie a teraz mogą lizać pączki przez witrynę sklepową >:(Ale to nie jest wina wydawcy tylko sklepu.
Tyle ludzi lamentuje, ze nie mogli kupic Broni x a ja na forumowej gieldzie 2 dni temu wystawilem nowke sztuke w folii i dostalem doslownie jedno zapytanie:)A ja wystawiłem mój egzemplarz na zamianę na olx (jeszcze tam wisi, sprawdź) i średnio co godzinę dostaję zapytanie za ile go sprzedam. Już ponad 20 osób pisało.
To nie wina wydawcy, bo musi szacować wysokość nakładu w sposób finansowo bezpieczny dla siebie.Dokładnie wszystkie serie jakie wymieniłeś mam zebrane w komplecie. W komiksy wszedłem jakieś 8 lat temu, więc powiedzmy dobry to był okres.
To wina rynku komiksowego w Polsce, który jest ukształtowany w patologiczny sposób, który uniemożliwia mu właściwy rozwój. Mamy sytuację, że niewielu ludzi czyta komiksy, ale wybór tytułów jest na tyle duży, że nawet pasjonaci muszą robić selekcję. A to przekłada się na niskie nakłady, wysokie ceny oraz niewielką dostępność tytułów (nawet kanonicznych) na rynku (poza Egmontem, który robi regularne i częste dodruki), a to z kolei tworzy potężny próg wejścia dla osób, które dopiero zainteresowały się komiksem.
Ktoś polecił Ci Nestora Burmę? Spoko, ale pierwszego tomu nie uświadczysz. Kupuj kolejne tomy żeby nie uciekły i wstrzymaj się z lekturą do dodruku. Mroczne Miasta? Musiałeś czekać latami, żeby skompletować serię, bo tytuły nigdy nie są dostępne w tym samym czasie. Słyszałeś, że najlepsze rzeczy Moore'a to Prosto z piekła, Zagubione dziewczęta czy Halo Jones? Musisz uwierzyć na słowo, bo tego nie kupisz. Nawet wchodząc w Baśnie od Egmontu ryzykujesz, bo brakujące tomy latają na rynku wtórnym po 150 zł, o dodrukach nic nie słychać, a do zebrania jest sporo tomów. Podobnie z Blueberry - brak pierwszego tomu na rynku to wielki znak STOP dla ludzi, którzy chcieliby zacząć przygodę z komiksem od tej serii.
Ja czy Ty "siedzimy" w tym hobby, ale nasze pieniądze to tylko kroplówka dla rynku komiksu. Gdyby kultura czytania komiksów była u nas bardziej rozległa, to może nie musielibyśmy zaznaczać w kalendarzu interesujących premier byle tylko nam nie uciekło coś ciekawego. Może moglibyśmy spokojnie poczekać na pierwsze recenzje, opinie znajomych. Oczywiście wydania limitowane rządzą się swoimi prawami, ale też skala tej limitacji jest zatrważająca. Przykład z książkowa - Wydawnictwo Literacie wypuściło Księgi Jakubowe w wypasionym wydaniu jubileuszowym, limitowane, numerowane i z autografem noblistki. I nadal, mimo upływu trzech miesięcy, możesz je kupić.
Generalnie jestem trochę rozgoryczony ogólną kondycją polskiego rynku komiksowego, który przez te kilkadziesiąt lat poczynił znacznie mniejsze postępy niż bym się spodziewał i nadal jest w gruncie rzeczy niszą. Moje pokolenie wychowało się na komiksach i mimo to w przytłaczającej większości nie przeniosło zamiłowania i zrozumienia dla tego medium w wiek dorosły.
Tyle ludzi lamentuje, ze nie mogli kupic Broni x a ja na forumowej gieldzie 2 dni temu wystawilem nowke sztuke w folii i dostalem doslownie jedno zapytanie:)Sorry, ale ty nie wystawiłeś tego komiksu. Napisałeś, że masz i możesz się pozbyć i oczekujesz propozycji cenowej. Czyli że chcesz nie wiadomo ile za niego skosić. To ja postoję. Albo zapytam tu: za 200 sprzedasz?
Jeżeli ktoś ciuła ~130 zł na jeden komiks przez 3 pensje (wypłata w lipcu, wypłata w sierpniu, wypłata we wrześniu - liczę od momentu możliwości zamówienia), to naprawdę niech zmieni hobby, a nie ma pretensje do całego świata. Bo za drogie, bo za mało czasu na zamówienie, bo czekałem aż wydadzą i sprawdzę jakość. Pretensje do każdego wokół, zamiast zacząć od siebie
21 wiek, tysiąc rozwiązań ma podane
Mógł zamówić w gildii i zapłacić później, mógł skorzystać z jakiegoś paypo (bez odsetek), mógł zamówić w tantis! Jako jedyni mają 5 rat zero procent)
Ale lepiej wylewać żale czy to tutaj, czy na fejsie, bo "nie zdążył" kupić
Gdybyś chciał kupić jeden z drugim, to na pewno byś to zrobił, a pretensje możecie mieć tylko do siebie.
Gdyby to była kwestia 3 dni, to jestem w stanie zrozumieć, ale 3 miesiące?
Chyba raczej lepiej zmienic w tym przypadku prace niz hobby.:) Ale na powaznie to pewnie nie chodzi o to ze odkladal po 50 zl miesiecznie, ale po prostu chłop ma na głowie wazniejsze wydatki i sprawy (pisze ze sam wychowuje dziecko) niz planowac zakup jednego komiksu z trzymiesiecznym wyprzedeniem. Wracamy do tezy ze nikt nie przewidzial po prostu ze to tak szybko zejdzie bo nie bylo ku temu zadnych przeslanek.
Ale to nie może mieć pretensji do całego świata, że to ON ma problemy.
Czy to finansowe, czy z dzieckiem, czy cokolwiek innego
Możliwość kupna była przez bardzo długi czas, a mimo to mając wiele form zapłaty nie skorzystał z niej wylewając żale
Jeszcze tu ktoś pisał, że czekał aż komiks będzie fizycznie wydany i wtedy chciał zamówić, dlatego se wymyślił w swojej pokrętnej logice, że miał tylko 5 dni na to.
A kto mu bronił zamówić wcześniej, odebrać, poczekać na recenzje ludzi i ewentualnie oddać gdyby mu coś nie pasowało (ma 14 dni na to), albo sprzedać dalej.
Ludzie sami sobie szukają problemu i u kogoś widzą drzazge w oku (Egmont), a belki w swoim nie.
Chore czasy, społeczeństwo to już w ogóle, roszczeniowość i pretensjonalność w KAŻDEJ sprawie.
Ale żeby czasem spojrzeć z drugiej strony, krytycznym okiem w swoją stronę, to nie warto..
Podejrzewam, że duża część wpisów to zwykły trolling, bo ciężko wziąć na serio gościa, który se wyliczył, że na zakup komiksu miał 5 dni od premiery.
Rozumiem, że mang w twardej oprawie nie zamawia w pre orderze, bo boi się o "jakość" i czeka tylko na miękkie oprawy wylewając żale dalej?
A jednak to babol po stronie Egmontu wprowadzający Klienta w błąd:)
Wiadomość dzisiaj z rana:
"Informacja o braku możliwości realizacji zamówienia!
Szanowny Kliencie,
Z przykrością informujemy, że realizacja zamówienia o numerze K028863167 nie będzie możliwa z powodu braku dostępności produktów w magazynie.
Dołożymy wszelkich starań, aby rozbieżności między ofertą prezentowaną na stronach sklepu a faktycznym stanem w magazynie nie miały w przyszłości miejsca.
Jeżeli zamówienie zostało już opłacone, środki pieniężne zostaną automatycznie zwrócone na konto bankowe w ciągu 7 dni.
Przepraszamy raz jeszcze!"
@rafa daj znać czy u Ciebie zrealizowali. Może jednak gdzieś ten jeden egzemplarz zachomikowali.
Egmont po aferach ze slipem i z Marvel Limited widzę chce nawiązać do sukcesu Studia Lain. Za moje egzemplarze The Darkness i Witchblade moje wnuki kupią sobie mikrokawalerkę w patodeveloperce.
Problem jaki większość z nas ma, jest po prostu fakt, że nikt nie zakładał takiej sytuacji u największego wydawcy komiksowego w Polsce. Takie rzeczy są standardem np. u Studio Lain i tam wiem, że jeśli coś chce, to nie mam innej możliwości niż kupić wcześniej w przedsprzedaży, u Egmontu to (przynajmniej dla mnie) pierwsza taka sytuacja.
Mi jak i innym osobą, nie udało się kupić tego tytułu, trudno, żyje się dalej. Będzie to nauczka na przyszłość jak podchodzić do kolejnych zapowiedzi od Egmontu.
Ale tylko się cieszyć, że nakład lini Marvel LIMITED schodzi w miarę szybko
Skoro powtarzane jest na każdym kroku, że są to wersje dla kolekcjonerów, limitowane w jakimś tam stopniu, w mniejszym nakładzie i bez dodruków, to co pozostaje jak nie zaakceptować i zamówić w miarę możliwości jak najszybciej?
Wszystkie inne pozycje wydawnictwa Egmont leżą, czekają, są dodrukowywane.
A tu wygląda jakby ludzie czekali na jakąś wyprzedaż z rabatem 50%, zamiast brać i się nie martwić.
Podobnie, a nawet gorzej masz w przypadku Studia Lain.
Pelna przejrzystość, dokładnie podane kiedy startuje przedsprzedaż, codzienne aktualizacje ile zostało sztuk sprzedanych, gdzie jeszcze można zamówić, a i tak znajdują się krzykacze, że za mało, za krótko. Nie dogodzisz
Jezeli taki układ i forma Ci nie pasuje, to co chcesz zrobić? Skargi do wydawnictwa pisać, że mają więcej drukować pozycji żeby zalegały? Bo nie wiem co masz na myśli pisząc, że "akceptuje taką sytuację i żyje w patologicznej bańce"
Przykład z innej branży. Zaraz wyjdzie PS5 Pro
Startują pre ordery za tydzień. Być może będzie to trwało, dzień, dwa, trzy i się rozejdzie. Też mam mieć pretensje, że są skalperzy i wykupują, żeby sprzedawać z zyskiem?
Nie, mam informacje kiedy przedsprzedaż startuje, zamawiam i nie wylewam żalu. Nie uda się? Trudno
Możesz śledzić forum, w połowie lipca była dyskusja w tym wątku. Koledzy napisali, że lepiej kupić bo szybko zejdzie i dawali rady jak to zrobić, żeby odłożyć płatność w czasie.
Dokładnie jak kolega pisze
Podejrzewam, że ta Broń X i tak będzie wydrukowana za jakiś czas w innym formacie i problem się rozwiąże
A ja wystawiłem mój egzemplarz na zamianę na olx (jeszcze tam wisi, sprawdź) i średnio co godzinę dostaję zapytanie za ile go sprzedam. Już ponad 20 osób pisało.
Ale to nie może mieć pretensji do całego świata, że to ON ma problemy.
Czy to finansowe, czy z dzieckiem, czy cokolwiek innego
Możliwość kupna była przez bardzo długi czas, a mimo to mając wiele form zapłaty nie skorzystał z niej wylewając żale
Jeszcze tu ktoś pisał, że czekał aż komiks będzie fizycznie wydany i wtedy chciał zamówić, dlatego se wymyślił w swojej pokrętnej logice, że miał tylko 5 dni na to.
A kto mu bronił zamówić wcześniej, odebrać, poczekać na recenzje ludzi i ewentualnie oddać gdyby mu coś nie pasowało (ma 14 dni na to), albo sprzedać dalej.
Ludzie sami sobie szukają problemu i u kogoś widzą drzazge w oku (Egmont), a belki w swoim nie.
Chore czasy, społeczeństwo to już w ogóle, roszczeniowość i pretensjonalność w KAŻDEJ sprawie.
Ale żeby czasem spojrzeć z drugiej strony, krytycznym okiem w swoją stronę, to nie warto..
Podejrzewam, że duża część wpisów to zwykły trolling, bo ciężko wziąć na serio gościa, który se wyliczył, że na zakup komiksu miał 5 dni od premiery.
Rozumiem, że mang w twardej oprawie nie zamawia w pre orderze, bo boi się o "jakość" i czeka tylko na miękkie oprawy wylewając żale dalej?
Tylko weź proszę pod uwagę, że każdego miesiąca tytułów wychodzi dużo, a budżet nie jest z gumy :)Odpiszę krótko (może później po pracy odniosę się konkretniej)
Wiem czym jest PayPo bo z tego korzystam. Po prostu nie przypuszczałem, że Broń X tak szybko zejdzie. I niespodzianka: przekonałem się, że nawet zakup w preorderze nie daje gwarancji otrzymania komiksu. Kolekcjonerskie X Mieczy zamówiłem w preorderze a jednak moje zamówienie zostało anulowane i musiałem zadowolić się zwykłym. :)
A jedyny "żal" jaki mogę mieć to do kolegi, który znalazł sobie "ofiarę" bo gdzieś popełniła błąd i wyzłośliwianie się. Wg Ciebie mam w ogóle prawo przedstawić swoje zdanie, żeby jakkolwiek się bronić? Bo chciałbym, żebyś jednak wziął pod rozwagę i moje argumenty :)
I w tym miejscu serdeczne dzięki dla tych osób, które odpowiedziały mi bez niepotrzebnego poczucia wyższości, bez złośliwości, próbujący zrozumieć gdzie tkwi problem. Dzięki serdeczne!
Z tą zmianą pracy to niestety nie jest taka prosta sprawa ;) U mnie nałożyło się kilka czynników, niektóre wymieniłem więc to nie jest tylko jedna przyczyna, że zaliczyłem faila. Zawsze staram się coś ciułać awaryjnie. Miesięcznie wydaję dość sporo na komiksy, a oprócz tych ważniejszych wydatków pojawiały mi się miesiąc w miesiąc zamówienia specjalne od Atom Comics, które też swoje kosztowały. I dokładnie tak- nie przewidziałem, że akurat ten komiks tak szybko się sprzeda.
Ale ja nie mam "pretensji do całego świata" więc nie rozumiem skąd ta nadinterpretacja? Do tego masz jakieś dziwne tendencje do generalizowania. "Roszczeniowość w każdej sprawie, chore społeczeństwo" - Ty tak na serio? No to muszę Ci powiedzieć, że nigdy nie byłem i nie jestem roszczeniowy a jeśli gdzieś popełnię błąd to mierzę się z konsekwencjami. Zatem Twoja ocena jest niesprawiedliwa.
"Jeszcze tu ktoś pisał, że czekał aż komiks będzie fizycznie wydany i wtedy chciał zamówić, dlatego se wymyślił w swojej pokrętnej logice, że miał tylko 5 dni na to.
A kto mu bronił zamówić wcześniej, odebrać, poczekać na recenzje ludzi i ewentualnie oddać gdyby mu coś nie pasowało (ma 14 dni na to), albo sprzedać dalej."
- Ale o co Ci chodzi bo nie rozumiem? Napisałem tylko, że "Nie trzeba na każdego patrzeć z góry, bo są też komiksiarze, którzy np nie korzystają z tego typu forów gdzie można przeczytać o zmianach jakie zaszły na naszym rynku, że aby coś kupić to trzeba to zrobić zanim jeszcze towar trafi na sklepowe półki." - w czym problem? Jakie 5 dni? Pytam bo może jakiś wpis przeoczyłem.
"Ludzie sami sobie szukają problemu i u kogoś widzą drzazge w oku (Egmont), a belki w swoim nie."
- Akurat Egmont to moje ulubione wydawnictwo i jakoś nigdy go nie hejtowałem i nie zamierzam tego robić. A mang od lat w ogóle nie kupuję.
I żeby nie było: rozumiem Twój punkt widzenia, choć w niektórych miejscach się z nim nie zgadzam stąd moja polemika w niektórych miejscach.
Byłem bardzo ciekaw czy Ci się uda. No cóż... Szkoda, że nie wyszło, ale i tak gratki za czujność :)
Też właśnie zwróciłem na to uwagę.
Dokładnie tak. Co do Studia Lain to mając wiedzę, że CE rozejdzie się szybko, zamówiłem niemal od razu, gdy tylko ruszyła przedsprzedaż. Na Darknessa już kasę zbieram. Nie spodziewałem się jednak po Egmoncie takiej sytuacji więc i dla mnie jest to pewna lekcja :)
Ostatnio dostałem po kieszeni za zamówienie crossoverów DC vs Top Cow. Trafiły mi się Batman/Darkness, Darkness/Superman 1 i 2, JLA/Cyberforce i JLA/Witchblade oraz niemal wszystkie komiksy z "Energetycznym Supermanem". Ale cieszę się, że udało mi się je ściągnąć pomimo, że były trudne do zdobycia. Chłopaki z Atom Comics potrafią zdziałać cuda.
Ja Ciebie rozumiem tylko zwróć uwagę na różnicę pomiędzy Egmontem i SL. Egmont nie podaje liczby wydanych egzemplarzy limitowanego nakładu. W przypadku Studia Lain masz właśnie na odwrót i dzięki temu doskonale wiesz ile egzemplarzy wydrukują, i że jak się nie pośpieszysz to nie kupisz. Tutaj jest klarowna sytuacja. CE to mój pierwszy zakup od SL i nie żałuję. No i SL czasem robi dodruki swoich limitowanych tytułów.
Przy takiej ilości postów musiało mi to umknąć, ale teraz będę się bardziej pilnował :D
Liczę na to, że będzie pomniejszony format, który mi w zupełności wystarczy. Tak jak w przypadku Strażników, których limitkę odpuściłem, ale jak wspomniałem wcześniej nie spodziewałem się, że to tak szybko zejdzie. Może mi nie uwierzysz, ale ja cholernie rzadko na coś narzekam a na skalperów pierwszy raz narzekam bo i pierwszy raz mi się zdarzyło, że nie udało mi się zakupić tego na czym mi zależało. Przed laty musiałem sprzedać wydanie od TM Semic i na razie jestem bez tego tytułu w kolekcji. Przy czym zwróć jeszcze uwagę na politykę Olesiejuka bo to też jest ciekawe (i chyba nowe) podejście do klientów/fanów.
Właśnie zauważyłem to ogłoszenie. Też mam napisać czy tylko wymiana wchodzi w grę i za ile ewentualnie sprzedasz? ;)
Właśnie zauważyłem to ogłoszenie. Też mam napisać czy tylko wymiana wchodzi w grę i za ile ewentualnie sprzedasz? ;)
Jakby co, to ja mam odłożoną swoją Broń X na gildii (biała okładka), jeszcze dobieram rzeczy do zamówienia żeby mieć darmową wysyłkę. Ale mnie interesuje tylko przeczytanie tego komiksu, nie chcę go sobie zostawić. Normalnie po pół roku sprzedałbym z jakąś przebitką na Allegro, ale jeśli będziesz chciał i nie będzie Ci przeszkadzać że jest używany (stan będzie taki jak po odfoliowaniu, bo tak czytam komiksy że nie widać by były czytane) to mogę Ci go potem odstąpić za tyle ile mnie kosztował. Tylko to tak jak mówię, potrwa parę chwil, bo jeszcze mi nie wysłali, no i parę dni mogę to czytać.
Odpiszę krótko (może później po pracy odniosę się konkretniej)Jasne, nie ma problemu. Najbardziej cieszy mnie, że udało nam się jakoś dogadać bez skakania sobie do oczu jak to nieraz na forum bywa. :)
Może masz rację, że trochę i generalizowałem i wyolbrzymiłem, ale chciałem pokazać druga stronę jak wygląda. Staram się zrozumieć i Twój punkt widzenia, ale też proszę Cię żebyś zrozumiał drugą stronę, że jednak 2, czy 3 miesiące to był naprawdę długi czas na zamówienie.
Tym bardziej, że korzystasz z forum i gdzieś dało się wyczytać hajp na tytuł i możliwe problemy z dostępnością.
Nie wiem jak to funkcjonuje u innych, ale mam przeznaczony w każdym miesiącu budżet na komiksy. Wychodzą zapowiedzi - zamawiam, nie robię sobie żadnych ogonów, nie czekam aż gdzieś będzie 2% taniej, nie kombinuje
I powiem Ci, że taka taktyka mi się sprawdza od lat
A w dzisiejszych czasach, gdzie jest tyle możliwości płatności, sposobów na to, to można sobie pozwolić.
Co do sytuacji o której mówiłeś, że zamówiłeś produkt w przedsprzedaży i nie dostałeś, to jak najbardziej jestem po Twojej stronie - w 100% - i taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Ty jako klient zrobiłeś wszystko co się dało, a to sklep zawalił na całej lini
PS. A co do społeczeństwa tonie mów, że nie widzisz w jak złym kierunku to idzie
Jasne! Byłbym chętny :)
A jednak to babol po stronie Egmontu wprowadzający Klienta w błąd:)
"
Z przykrością informujemy, że realizacja zamówienia o numer
@rafa daj znać czy u Ciebie zrealizowali. Może jednak gdzieś ten jeden egzemplarz zachomikowali.
Jakby co, to ja mam odłożoną swoją Broń X na gildii (biała okładka), jeszcze dobieram rzeczy do zamówienia żeby mieć darmową wysyłkę. Ale mnie interesuje tylko przeczytanie tego komiksu, nie chcę go sobie zostawić. Normalnie po pół roku sprzedałbym z jakąś przebitką na Allegro, ale jeśli będziesz chciał i nie będzie Ci przeszkadzać że jest używany (stan będzie taki jak po odfoliowaniu, bo tak czytam komiksy że nie widać by były czytane) to mogę Ci go potem odstąpić za tyle ile mnie kosztował. Tylko to tak jak mówię, potrwa parę chwil, bo jeszcze mi nie wysłali, no i parę dni mogę to czytać.Gdyby ktoś podobnie jak Sędzia nie planował zostawiać Broni X na półce, to ja jestem chętny na przytulenie po przeczytaniu :)
ja będę miała z alternatywną okładkąTo ja wstępnie piszę się na wypadek gdyby sklep E. jednak skasował mi zamówienie.
ja będę miała z alternatywną okładkąW jaki sposób można "zaklepać"?
Po MFCe Egmont.pl dodał Ronina do zapowiedzi na listopad.Kurczę, wydanie Egmontu z 2007 ma 192 strony, to nowe ma mieć 342. Egmont napisał, że „dodano wstęp byłej prezes i wydawcy DC Jenette Kahn oraz kilkanaście szkiców i ilustracji promocyjnych Franka Millera”, więc nie wiem skąd taka duża zmiana objętości, chyba, że pomyłka.
W październiku w USA wychodzi zbiorcze wydanie kontynuacji, może Egmont ma w planach puścić niedługo u nas.Oo nie wiedziałem. To na bank pod kontynuację wydali, prędzej czy później się u nas pojawi.
Wszystkie inne pozycje wydawnictwa Egmont leżą, czekają, są dodrukowywane.
Wydanie Ronina z 2007r ma ok 300 stron.Nie mogłem swojego odkopać, więc oparłem się na info z gildii. WAK podaje 302 strony, więc odpada mi kupno po raz drugi.
Kto ma niech powie kto tłumaczył wydanie Egmontu. Bo dla Hachette/Muchy był to Tomasz Sidorkiewicz.
No i mi się narzuca jeszcze teoretyczne pytanie, Czy np. ponowne wydanie Wolverine Origin w jakiejś niestandardowej formie, też by się cieszyło taką popularnością.Ale po co wydawać osobno jak będzie w 13 epiku. W sumie to Egmont mógłby przeskoczyć do tych współcześniejszych właśnie.
To dam znać jak dojdzie, pewnie w połowie przyszłego tygodnia.
A ja wystawiłem mój egzemplarz na zamianę na olx (jeszcze tam wisi, sprawdź) i średnio co godzinę dostaję zapytanie za ile go sprzedam. Już ponad 20 osób pisało.279 zł na Allegro? Co tak tanio? Podnieś cene do 379 ;)
279 zł na Allegro? Co tak tanio? Podnieś cene do 379 ;)Dzisiaj dwa egzemplarze zeszły za 349 zł, także tego...
Co to za limitka jak robią dwie okładki po tyle samo sztuk ?Kolejny od okładek ;D No taka limitka, że za chwilę obu nie dostaniesz.
W tym kraju nie ma rynku kolekcjonerskiego i nigdy nie będzieSorry, ale cały rynek komiksowy to jest rynek kolekcjonerski patrząc jakie małe są nakłady komiksów w stosunku do nakładów książek.
No taka limitka, że za chwilę obu nie dostaniesz.Akurat ja już swoją sztukę mam jak wspominałem
Sorry, ale cały rynek komiksowy to jest rynek kolekcjonerski patrząc jakie małe są nakłady komiksów w stosunku do nakładów książek.To nie jest rynek kolekcjonerski tylko pseudo kolekcjonerski vel pato-kolekcjonerski
Akurat ja już swoją sztukę mam jak wspominałemTyle, że nie chodziło o ciebie, a o kwestię bycia limitką.
Akurat ja już swoją sztukę mam jak wspominałem
To nie jest rynek kolekcjonerski tylko pseudo kolekcjonerski vel pato-kolekcjonerski
Zaraz swoją sztukę wrzucę za tysiaka na internet i wiem, że znajdzie się szaleniec co to kupi, a muszę zrobić to teraz bo za rok egmont zrobi reedycje i te wydanie będzie już 💩 warte , ot taki to rynek mamy
To nie jest rynek kolekcjonerski tylko pseudo kolekcjonerski vel pato-kolekcjonerskiDobrze rozumiem, że twoim zdaniem nie ma rynku kolekcjonerskiego, tylko pato kolekcjonerski, bo Egmont wypuścił kolekcjonerskie wydanie bez zwykłego, komiksu który już miał na polskim rynku kilka wydań i pewnie zaraz będzie mieć następne?
Dobrze rozumiem, że twoim zdaniem nie ma rynku kolekcjonerskiego, tylko pato kolekcjonerski, bo Egmont wypuścił kolekcjonerskie wydanie bez zwykłego, komiksu który już miał na polskim rynku kilka wydań i pewnie zaraz będzie mieć następne?Kioskowe wydanie z lat 90-tych, komiks wydany w ramach kolekcji w 2014 roku, właściwie niedostępny w sprzedaży 2 tygodnie później. Któreś z "kilku wydań" pominąłem?
przygody Niesamowitego Człowieka Banana z połowy lat 80.
Kiedy startowali Mistrzowie Komiksu, reklamowano serię jako ekskluzywne, limitowane wydania dla kolekcjonerów. Obecnie w ich standardzie wydawane są tak wyjątkowe pozycje jak przygody Niesamowitego Człowieka Banana z połowy lat 80. Rolę ekskluzywnych, limitowanych wydań przejęło DC Deluxe, a potem jeszcze bardziej ekskluzywne i limitowane Marvel i DC Limited. Co będzie dalej? Komiksy w formacie, o wadze i cenie drzwi zewnętrznych?
No i super, powie ktoś. Nie chcesz, nie kupuj. Widać nie jesteś "ekskluzywnym i limitowanym kolekcjonerem". Problem w tym, że wiele tytułów jest kompletnie niedostępnych w innej formie. Kiedy mieliśmy ostatnie wydanie Husha? Czy kiedykolwiek mieliśmy inne wydanie B: Black & White (2 i 3)?Nie no, ja tam cały czas twierdzę, że najlepiej by było, gdyby zawsze obok wersji Limited była dostępna normalna wersja - czyli jak "Strażnicy" lub "Flashpoint" (abstrahując od tego, czy akurat ten komiks to dobry wybór). O ile jeszcze jestem w stanie kupić, że w pewnych przypadkach nie opłacałoby się wydać u nas standardowej edycji (choćby ten "Doctor Strange"), więc są do wyboru opcje Limited lub w ogóle, tak tytuł pokroju "Weapon X" już dawno powinien być wznowiony w Marvel Classic.
Ja jednak wolałbym wydanie na kredzie a nie na takim zwykłym papierze, ale co kto lubi ;)To nie jest zwykły papier, a naprawdę dobry offset, coś dużo lepszego niż mierna kreda Egmontu, której jedyną zaletą jest to, że się błyszczy.
No właśnie a Potwory cały czas nie wyprzedane.To komiks dużo trudniejszy w odbiorze, czarno-biały i do tego nie jest z Marvela. ;)
Przecież Egmont ma prawo pierwokupu. Jeśli Egmont wydaje "Broń X", to trudno byłoby Musze dostać licencję na "Broń X"...
No właśnie a Potwory cały czas nie wyprzedane.
Biorąc pod uwagę ilość zniszczonych egzemplarzy Weapon X z uwagi na złe pakowanie różnych sklepów, jak również zakupy przez część odbiorców dwóch egzemplarzy ze względu na różne okładki, trafiło ono do jakichś 600-700 osób.
Motyl i o takim wydaniu Broni X pisałem kilka dni temu. No ja pier****! Wydanie w czerni i bieli to byłby obłęd. Zły Egmont, złyRaczej perfekcyjny biznes. Mogą teraz to za rok-dwa wydać w Limited jako Broń X Noir...
Egmont się zachowuje jakby był niepełnosprawny.
Ciężko zrobić od razu dwa wydania , jedno normalne z większym nakładem i drugie faktycznie limitowane w powiększonym formacie i inna okładka ?
No ale mimo wszystko pamiętajmy, że w gruncie rzeczy Egmont to jest jednak biznes i korpo. Co jest bardziej racjonalnym biznesowo posunięciem: wypuścić naraz dwa takie wydania, żeby nawzajem odbierały sobie klientów (bo na pewno mniej osób wzięłoby Marvel Limited, gdyby jednocześnie wyszło tańsze), czy raczej wypuścić najpierw wydanie wypasione, zmierzyć reakcję na rynku i potem ewentualnie zagospodarować pozostały popyt bardziej ekonomicznym wydaniem? Nie mam tu żadnych danych ani przecieków, ale naprawdę bym się zdziwił, gdyby w bliskiej perspektywie Egmont nie wypuściłby "normalnej" "Broni X", skoro są na nią chętni. (EDIT: nawiasem mówiąc, ja ciągle czekam na "Batman: Black and White" w normalnym formacie i cenie... Niestety tutaj chyba sobie jeszcze trochę poczekam.Tylko zobacz - mamy już drugą w tym roku sytuację, że nakład jakiegoś komiksu Egmontu znika de facto w dniu premiery (dobra, tutaj to zajęło tydzień, ale mam wrażenie, że gdyby nie MFKIG, to pewnie zeszłoby w dniu premiery). Na dodatek jest to już kolejna sytuacja, kiedy przygotowywany do przodu przez Egmont PR rozmywa się z faktyczną dostępnością komiksu. Bo czy przedstawianie prezentacji niedostępnego komiksu, nawet z dopiskiem, że już nie jest dostępny, to nie jest trochę jak z tym memem, że Egmont pokazuje ci pomarańczę, a potem ją zabiera? Dobrego PR-u to Egmontowi nie przysporzy, a klienci, i to klienci często wydający spore pieniądze w Egmoncie, się tylko wkurzą.
A jaki był ten drugi tytuł, co znikną w dniu premiery?
X-Mieczy w wersji ze slipcase.
Egmont z Bronią X to porażka, rozumiem wersję limitowaną ale serio kto ustala taki nakład??
Lepiej by im może wyszła inwestycja w badania rynku, bo po ostatnich akcjach widać, że zielonego pojęcia nie mają, czego publika pożąda i w jakim stopniu.O czym mowisz?
Nakład idealnie trafiony, bo zszedł w ciągu niecałych trzech miesięcy.
(Nakład) idealnie trafiony
Egmont nic nie spieprzył, wersja LIMITED od 4 lat ma takie same nakłady i takie same zasady publikacji. Ja czułem w kościach że komiks wyprzeda się szybko i swój egzemplarz zamówiłem już w lipcu. Super że w końcu trafili w 100 procentach w hit sprzedażowy, może wydawnictwo wyciągnie jakieś wnioski co do doboru kolejnych tytułów a normalna wersja pojawi się prędzej czy później.Z Twoją wypowiedzią mógłbym się zgodzić jedynie w sytuacji, gdyby była jedną wersja okładki. Wówczas osób które kupowałyby po dwa egzemplarze byłoby mniej (nie mówię tu o osobach które kupują celem sprzedaży z zyskiem). A tak mamy pewną grupę osób która kupiła po egzemplarzu każdej z okładek, co automatycznie zawęziło grono klientów, bo komiksu zabrakło. Tak, Egmont spieprzył sprawę.
Egmont nic nie spieprzył, wersja LIMITED od 4 lat ma takie same nakłady i takie same zasady publikacji. Ja czułem w kościach że komiks wyprzeda się szybko i swój egzemplarz zamówiłem już w lipcu. Super że w końcu trafili w 100 procentach w hit sprzedażowy, może wydawnictwo wyciągnie jakieś wnioski co do doboru kolejnych tytułów a normalna wersja pojawi się prędzej czy później.No właśnie nie, poprzednie wersje LIMITED miały tylko jeden wariant okładki, ten ma dwa i zmienia to w perspektywie ilości egzemplarzy bardzo dużo (patrz jak wydaje Studio Lain). I tutaj według mnie leży problem, że wszystko zrobili tak samo tylko nie domyślili się, że dodatkowy wariant okładkowy podbije szybkość sprzedaży.
Człowiek lubi trzy Marvele na krzyż, tego najbardziej i akurat z nim są problemy na rynku.
Na pewno okazało się, że nakład jest trochę za mały, bo nie każdy musi brać w przedsprzedaży. Jednak wypadałoby, żeby album te 2-3 miesiące był na półkach, żeby ludzie mogli wejść do sklepu z komiksami, obejrzeć i kupić, jeśli im się spodoba. Z pewnością Egmont trochę spieprzył. A teraz to już klasyczne poczucie straty, więc popyt jest większy niż być powinien.
Egmont nic nie spieprzył, wersja LIMITED od 4 lat ma takie same nakłady i takie same zasady publikacji.To może właśnie Egmont powinien w przypadku jednego komiksu zmienić ten nakład (w szczególności jak już dodano były dwie wersje okładki). Chyba jest taka możliwość?
Egmont nic nie spieprzyl. Jak ktos spieprzyl to roszczeniowe placzki z komiksowa( z tego co obserwuje to dzieje sie to ostatnio przy wielkszosci wyprzedanych limitek)??? nawet nie wiem co odpisać. Najwidoczniej jestem roszczeniowym płaczkiem który pozwolił sobie na szaleństwo i śmiał skrytykować wydawcę na forum komiksowym. A przecież powinienem 3 miesiące temu planować zakup komiksu. To takie oczywiste. W końcu od największego wydawcy komiksów w kraju nie powinienem wymagać doszacowania nakładu aby więcej niż 700 osób mogło kupić sobie ich komiks. Cała odpowiedzialność i wina jest po stronie klienta. To logiczne.
Jesli ktos jest kolekcjonerem i nie ogarnal ze weapon x limited sie wyprzeda na pniu to jest slabym kolekconerem
jesli ktos jest fanem marvela i nie ogarnal ze weapon x limited wyprzeda sie na pniu to jest slabym fanem marvela
To może właśnie Egmont powinien w przypadku jednego komiksu zmienić ten nakład (w szczególności jak już dodano były dwie wersje okładki). Chyba jest taka możliwość? ??? nawet nie wiem co odpisać. Najwidoczniej jestem roszczeniowym płaczkiem który pozwolił sobie na szaleństwo i śmiał skrytykować wydawcę na forum komiksowym. A przecież powinienem 3 miesiące temu planować zakup komiksu. To takie oczywiste. W końcu od największego wydawcy komiksów w kraju nie powinienem wymagać doszacowania nakładu aby więcej niż 700 osób mogło kupić sobie ich komiks. Cała odpowiedzialność i wina jest po stronie klienta. To logiczne.
Po pierwsze - nie rozumiesz idei limitowanych wersji kolekconerskichEgmont nie ma czegoś takiego jak preorder, jest to przedsprzedaż a nakład o tego nie zależy, jakby wszyscy w tym pseudo-preorderze zamówili to by nie starzyło.
Po drugie - tak powinienes sobie zaplanowac ten zakup i tego przypilnowac - w koncu po to Egmont robi te konferencje, wydaje katalogi zeby nikt nie byl zaskoczony itd,itp gdzie chwali sie tymi limitkami a hajp na weapon x odczulem nawet ja gdzie jak pisalem wczesniej nie jestem wielkim fanem superhero
Podsumowujac
Jesli nie zlozyles preorderu to fakt ze nie masz tego komiksu jest tylko i wylacznie Twoja wina- nie egmontu, nie moja
Jesli zlozyles preoirder i swojego egzemlarza nie dostales to faktycznie jest kwas i wspolczuje
Panowie, bez uszczypliwosci z mojej strony, nie rozumiem wiec zapytam - po luj komus 2 okladki? To jest to "bycie komplecista"? Do ustawiania na polce frontem, nie grzbietem? Nie szkoda hajsu?
Panowie, bez uszczypliwosci z mojej strony, nie rozumiem wiec zapytam - po luj komus 2 okladki?
I ja to wszystko, co piszecie, rozumiem, ale mam pytanie.No właśnie Egmont nie spodziewał się, że zainteresowanie Bronią X będzie duże. Trudno mi wyrazić jak fatalne wystawia to im świadectwo.
Czy gdyby Egmont spodziewał się, że zainteresowanie na ten komiks będzie tak duże i wyprzeda się w ciągu tygodnia od premiery, to czy zamieściłby go w reklamowym filmiku zaplanowanym do publikacji ponad tydzień po premierze?
Egmont nic nie spieprzyl. Jak ktos spieprzyl to roszczeniowe placzki z komiksowa( z tego co obserwuje to dzieje sie to ostatnio przy wielkszosci wyprzedanych limitek)
Seria literalnie nazywa sie MARVEL LIMITOWANY, a są ludzie narzekający, że nakład za mały.
Panowie, bez uszczypliwosci z mojej strony, nie rozumiem wiec zapytam - po luj komus 2 okladki? To jest to "bycie komplecista"? Do ustawiania na polce frontem, nie grzbietem? Nie szkoda hajsu?
Szkoda że tak wszyscy nie rzucają się na tego Potwora z Bagien, może byśmy mieli go więcej na rynku, tam jest tyle dobra jeszcze do wydania co do tej postaci.
Do czego zmierzam - niby tylu oburzonych że nie mogło kupić bo niedostępne, ale ilu będzie oburzonych co kupiło limited bo to jedyne wydanie, a teraz by się dowiedzieli, że za chwilę wydanie trochę mniejsze a sporo tańsze (i nie-limitowane, a przecież niejeden kupuje dany komiks nie po to żeby przeczytać, tylko żeby mieć coś, czego inni w danym momencie mieć nie mogą).Jeśli ktoś aby posiadać ten komiks musiał zamawiać go w przedsprzedaży albo zaznaczać sobie w kalendarzu dzień premiery to raczej nie kupił go przypadkiem i niczego nie będzie żałował (i tak może go w każdej chwili sprzedać za cenę wyższą niż kupił).
Spodziewacie się, że Egmont zaraz zapowie niespodziankę Weapon X w nie-limited formacie?
I powtarza się tu sytuacja jak z "Gotham w świetle lamp gazowych". Absolutny klasyk, który wzbudza duże zainteresowanie, od lat niedostępny na rynku dostaje wraz z premierową kontynuacją tylko limitowane wydanie pozbawione kolorów.Które można było kupić długo po premierze, to nie jest ten sam przypadek co Weapon X.
Wydaje mi się że jeśli ktoś kupuje wszystkie wersje okładkowe, wersje zarówno droższe jak i tańsze to właśnie jemu najbliżej do miana kolekcjoner (w takim rozumieniu jak numizmatyk). Ja dla przykładu jestem raczej zbieraczem kupuję komiks dla historii albo rysunków, ale wybieram tylko jedną wersję okładki, ba nawet nie jestem za bardzo chętny żeby wymieniać miękkookładkowe bądź pojedyncze albumy na integrale jeśli się pokrywają z tym co już posiadam :DNie twórzmy jakichś dziwnych ideologii. Zbieranie komiksów to nie zbieranie znaczków, a definicja jest prosta:
kupili pierwszego dnia przedsprzedażyTrochę offtop, ale nie normalizujmy kupowania produktów w ciemno, żadnych. Czy to komiks, gra komputerowa, czy figurka.
Po pierwsze - nie rozumiesz idei limitowanych wersji kolekconerskichPo pierwsze - Dziękuję za wypunktowanie moje nie wiedzy. Fajnie że są tacy użytkownicy forum jak Ty. Od razu atmosfera robi się przyjemniejsza.
Po drugie - tak powinienes sobie zaplanowac ten zakup i tego przypilnowac - w koncu po to Egmont robi te konferencje, wydaje katalogi zeby nikt nie byl zaskoczony itd,itp gdzie chwali sie tymi limitkami a hajp na weapon x odczulem nawet ja gdzie jak pisalem wczesniej nie jestem wielkim fanem superhero
Podsumowujac
Jesli nie zlozyles preorderu to fakt ze nie masz tego komiksu jest tylko i wylacznie Twoja wina- nie egmontu, nie moja
Szkoda że tak wszyscy nie rzucają się na tego Potwora z Bagien, może byśmy mieli go więcej na rynku, tam jest tyle dobra jeszcze do wydania co do tej postaci.
Trochę offtop, ale nie normalizujmy kupowania produktów w ciemno, żadnych. Czy to komiks, gra komputerowa, czy figurka.100% zgody. Nie normalizowałem takiego podejścia, tylko chciałem uwypuklić absurdalność twierdzenia, że trzeba było przewidzieć sytuację i kupić wcześniej.
Każde ograniczenie dystrybucji - ilość egzemplarzy, miejsca sprzedaży (tylko u nas w sklepie!), czasu zakupu (tylko przez x dni!) jest patologią, która jest antyfanowska, antykliencka i jedynym beneficjentem jest firma sprzedająca ten produkt.
Każde ograniczenie dystrybucji - ilość egzemplarzy, miejsca sprzedaży (tylko u nas w sklepie!), czasu zakupu (tylko przez x dni!) jest patologią, która jest antyfanowska, antykliencka i jedynym beneficjentem jest firma sprzedająca ten produkt.Egmont niespecjalnie jest tu beneficjentem. Nakład był niewielki do tego sporo egzemplarzy zostało uszkodzonych, co przy dużym popycie oznacza de facto dużą potencjalną stratę dla wydawnictwa. W sumie zarobili na tym znacznie mniej niż powinni a do tego narobili sobie smrodu wśród klientów.
100% zgody. Nie normalizowałem takiego podejścia, tylko chciałem uwypuklić absurdalność twierdzenia, że trzeba było przewidzieć sytuację i kupić wcześniej.Jasne, cały Twój post sensowny, może mój cytat nie do końca trafnie dobrałem.
Egmont niespecjalnie jest tu beneficjentem. (...) W sumie zarobili na tym znacznie mniej niż powinni a do tego narobili sobie smrodu wśród klientów.Egmont nie zrobil tego calkiem swiadomie, to jest delikatna roznica, ale 100% zwrot kosztow i czysty zysk zanim wprowadzili produkt na rynek. Gdybanie, ze mogli zarobic wiecej to tylko gdybanie. Suche fakty sa takie, ze wydanie komiksu wyszlo na plus, tabelki swieca sie na zielono, temat zamkniety.
Komiksy są dla czytelników nie skalperów i chomików!
Po pierwsze - Dziękuję za wypunktowanie moje nie wiedzy. Fajnie że są tacy użytkownicy forum jak Ty. Od razu atmosfera robi się przyjemniejsza.
Po drugie - tutaj twój argument bym odwrócił, skoro jest hype, to wydawca powinien to przewidzieć i zwiększyć ilość egzemplarzy. Nie ma nigdzie napisanej zasady że te limitki to muszą być cały czas w tej samej liczbie egzemplarzy.
Po trzecie - nie uważam aby fakt że nie mam tego komiksu to była Twoja wina. Skąd ten pomysł? Nie uważam też że to moja wina. To tylko i wyłącznie niedoszacowanie Egmontu i durna polityka braku dodruków. Komiksy są dla czytelników nie skalperów i chomików! Dziwie się że nie tylko Ci to odpowiada ale też usilnie bronisz Egmontu. Tego komiksu dziś nie kupię, trudno, fajnie gdyby jednak następnym razem Egmont przy określaniu wysokości nakładu wziął pod uwagę popularność serii aby nie było takich sytuacji jak teraz. Czyli kilka dni po premierze komiks już jest na allegro za 400zł: https://allegro.pl/oferta/wolverine-bron-x-okladka-alternatywna-16537419760
Panowie, bez uszczypliwosci z mojej strony, nie rozumiem wiec zapytam - po luj komus 2 okladki? To jest to "bycie komplecista"? Do ustawiania na polce frontem, nie grzbietem? Nie szkoda hajsu?
Dla Ciebie zasady jakie dla tej serii ustalil wydawca czyli limitowany naklad i gwarancja braku dodrukow(zwlaszcza to drugie bylo wielokrotnie akcentowane przez owczesnego szefa Egmontu) to niedoszacowanie-czyli co robimy limitki ale takie zeby dla wszystkich starczylo :)? a brak dodrukow to durnotaBiznes to biznes. I nie kojarzę, żeby jakieś wydawnictwo, dystrybutor itp., w przypadku, jeśli na różne wydania danej limitowanej serii, było zupełnie różne zapotrzebowanie, wydawał wszystko w tym samym nakładzie. Zresztą kojarzę sytuacjęz jakąś serią Marvela, gdzie były limitowane okładki skierowane tylko dla sklepów komiksowych, to każdy tom wychodził z tą limitowaną okładką w trochę innym nakładzie, ponieważ różne było zapotrzebowanie. A co najlepsze - tam taki wielki kolos jak Marvel podawał dokładnie, ile jest egz. danego wydania, a Egmont nie potrafi. I to w sumie też kolejny zarzut - rzadko kojarzę sytuacje, by tego typu publikacje nie miały podawanego nakładu. My do dziś nie wiemy, czy okładka limitowana była jakoś bardziej limitowana. To śmiech na sali, a nie porządne zabieranie się za wydania ekskluzywne.
.A co najlepsze - tam taki wielki kolos jak Marvel podawał dokładnie, ile jest egz. danego wydania, a Egmont nie potrafi. I to w sumie też kolejny zarzut - rzadko kojarzę sytuacje, by tego typu publikacje nie miały podawanego nakładu. My do dziś nie wiemy, czy okładka limitowana była jakoś bardziej limitowana. To śmiech na sali, a nie porządne zabieranie się za wydania ekskluzywne.
I teraz ktoś wpadł na genialny pomysł aby ni z gruchy ni z pietruchy w wersji Limited (w praktyce 700 sztuk) wydać komiks, który
Nie róbcie już sobie jaj z tym nakładem. Kto przy zdrowych zmysłach ma zakładać ze strony wydawnictwa, że pojawi się "elitarna grupa fanów", co będą sobie 2 komiksy kupować, żeby mieć komplet?Wydawnictwo działające 25 lat na rynku (a tak naprawdę 34 lata) i największy gracz - powinien. Przecież to nie jest nowość, że wypuszczenie dwóch okładek powoduje, że pewna część osób kupi obie wersje. Wielokrotnie już tak się zdarzało w Polsce, a na świecie to jest norma. Czyli zima zaskoczyła drogowców, a kolekcjonerzy zaskoczyli Egmont?
Kto przy zdrowych zmysłach ma zakładać ze strony wydawnictwa, że pojawi się "elitarna grupa fanów", co będą sobie 2 komiksy kupować, żeby mieć komplet?
Idealnie? Chyba nie, skoro dla tylu potencjalnych nabywcow nie starczyło. Idealnie byloby gdyby podaz rownowazyla sie z popytem. Idac Twoim tokiem rozumowania idealnym nakladem bylby rowniez druk 1 egzemplarza. Tez zapewne zszedlby w ciagu niecalych trzech miesiecy.Gdyby podaż równoważyłaby się z popytem, to co to byłoby za limitowane wydanie? Jaki byłby sens takiej limitki?
My do dziś nie wiemy, czy okładka limitowana była jakoś bardziej limitowana. To śmiech na sali, a nie porządne zabieranie się za wydania ekskluzywne.A ja dalej nie wiem, w którym momencie Egmont coś mówił o limitowanej okładce?
(...) wypuszczenie dwóch okładek powoduje, że pewna część osób kupi obie wersje. (...) na świecie to jest norma.Norma dla zeszycików za 3 zł (w przeliczeniu na możliwości zakupowe względem zarobków), dla klaryfikacji.
...a brak dodrukow to durnota
Norma dla zeszycików za 3 zł (w przeliczeniu na możliwości zakupowe względem zarobków), dla klaryfikacji.No właśnie nie. Popatrz sobie co wychodzi w USA, a coraz częściej także we Włoszech czy Francji, i alternatywne okładki to nie jest już tylko specyfika zeszytówek, ale też wydań kosztujących po 100 euro/dolarów, a czasem nawet więcej.
A tak przy okazji, do wszystkich twierdzących, że Egmont wcale nie wydrukował za mało egz. i nie stracił na tym wielu potencjalnych klientów. Gdyby wszyscy, którzy krzyczą, kupiliby ten tom, to zabrakłoby go dla tych, co nie krzyczą, bo mają ten tom, i wówczas oni sami by krzyczeli. Tak naprawdę pod względem finansowym to może bronić tylko jedna rzecz - to była jakaś planowana strategia Egmontu, mająca na celu zmobilizować klientów do kupna kolejnych tego typu wydań. Tylko że ten ich wczorajszy filmik promocyjny psuję całą narrację, bo po prostu pokazuje, że znowu zaskoczyli ich właśni klienci.
Bez obrazy, ale ja tak się zastanawiam w jaki sposób funkcjonuje w otaczającej nas rzeczywistości mając o niej tak niewiele wiedzy, sporo osób tutaj. Idea wydań limitowanych sama w sobie jest strategią planowanego niedoboru. Pokazują nawet w teleekspresach przecież ludzi stojących gdzieś w kolejce całą noc za trampkami bo je rzucili w liczbie 20 par na Polskę. Jaki niby biznes może mieć jakiś tam raper zarabiający miliony z tysiąca par trampek własnego czy tam pseudo-własnego projektu po 400 dolarów sztuka? No, ale jednak tak robią.Problem jednak polega na tym, że ja nie widzę w Egmoncie żadnego dalekosiężnego planu, tylko bardziej zaskoczenie w stylu "zima zaskoczyła drogowców". Bo co wskazałem w poście, który zacytowałeś "to była jakaś planowana strategia Egmontu, mająca na celu zmobilizować klientów do kupna kolejnych tego typu wydań". Tylko tego nie widzę, szczególnie zwracając uwagę na mankamenty dystrybucyjne, które w przypadku tego typu wydań, nie powinny istnieć.
A w tym konkretnym przypadku podanie nakładu spowodowałoby pewnie to, że komiks wyprzedałby się jeszcze szybciej :DDałoby sporo, bo wtedy można mieć pretensje tylko do samego siebie. Egmont podaje wcześniej jaki ma być nakład i lampka się zapala - acha , mało tego będzie, to sobie już wcześniej zaklepie. A tak to zabawa w jasnowidza, mogłem przewidzieć, albo nie mogłem skoro reszta marvel limited zalega od roku w magazynach, albo jednak ch*j ze mnie nie fan Marvela, bo nie przewidziałem itd.
Więc nie wiem co by to miało dać komuś
A tak przy okazji, do wszystkich twierdzących, że Egmont wcale nie wydrukował za mało egz. i nie stracił na tym wielu potencjalnych klientów. Gdyby wszyscy, którzy krzyczą, kupiliby ten tom, to zabrakłoby go dla tych, co nie krzyczą, bo mają ten tom, i wówczas oni sami by krzyczeli.Długo już się tutaj tłumaczy oczywistości, ale no taka jest rola edycji limitowanej, że dla kogoś zabraknie ::) Wiadomo, że mogli sprzedać więcej, ale to jest akcja dla konkretnej grupy odbiorców. Z perspektywy tej grupy jest chyba lepiej posiadać w kolekcji komiks, który zniknął na dniach niż edycję "limitowaną", która po roku wala się w każdym sklepie z rabatem 30%.
Szkoda że tak wszyscy nie rzucają się na tego Potwora z Bagien, może byśmy mieli go więcej na rynku, tam jest tyle dobra jeszcze do wydania co do tej postaci.Z jednej strony ludzie kupują to co znają, a z drugiej Weapon X jest rewelacyjnym komiksem pod każdym względem. A jeśli chodzi o tego konkretnego Potwora z bagien, to istnieje ryzyko, że to żadne tam Alany Moory, raczej jakaś straszna ramotka z pięknymi rysunkami Wrightsona...
A co do szybkiej wyprzedaży Weapon X to tylko potwierdza, że ludzie kupują to co znają, bo takiej dramy jak teraz przy innych komiksach z Limited nie było.
A jeśli chodzi o tego konkretnego Potwora z bagien, to istnieje ryzyko, że to żadne tam Alany Moory, raczej jakaś straszna ramotka z pięknymi rysunkami Wrightsona...
Imo jeżeli egmont by podał wcześniej jaki będzie nakład, nie byłoby takiej jazdy na nich, nie wiem czemu egmont nie chce podawać nakładów, czemu mają z tym taki problem ?
Dobrze że ci się oczy na Egmont @radef otwierają. I mam nadzieję, że innym też. ;) Zgadzam się z tobą w twoich stwierdzeniach, poza tym że to nie jest co 5 lat tylko znacznie częściej wg mnie.Jeszcze raz wrócę do tego co już kilka osób napisało, ja również
Od lat wysłuchiwaliśmy pogadanek TK o tym jak polski rynek komiksowy jest specyficzny i mały. Żebyśmy kupowali i kupowali, to będzie lepiej, się rozwiniemy. I jak wreszcie pojawiła się pozycja którą ludzie i komiksiarze chcą kupować w dużych ilościach, to takiego - nie ma. Prosta, krótka piłka - wydaliście wreszcie tytuł, który ludzie bardzo chcą kupić. Wypadałoby nadrukować tego więcej. To by było jedyne wyjście z tej sytuacji - szybka zapowiedź dodruków, albo kolejnego wydania. Oczywiście z kolejną nową okładką. ;) Broń X ma to szczęście, że w trzech polskich wydaniach, dostało 4 różne okładki.
Dałoby sporo, bo wtedy można mieć pretensje tylko do samego siebie. Egmont podaje wcześniej jaki ma być nakład i lampka się zapala - acha , mało tego będzie, to sobie już wcześniej zaklepie.Jak ci się lampka nie zapaliła po wielokrotnych stwierdzeniach TK, że te linie są limitowane i nie będą dodrukowywane, to znajomość nakładu też by nie pomogła. Poza tym TK wspominał również o nakładach tych komiksów.
Jak ci się lampka nie zapaliła po wielokrotnych stwierdzeniach TK, że te linie są limitowane i nie będą dodrukowywane, to znajomość nakładu też by nie pomogła. Poza tym TK wspominał również o nakładach tych komiksów.Otóż to.
Wypadałoby nadrukować tego więcej. To by było jedyne wyjście z tej sytuacji - szybka zapowiedź dodruków, albo kolejnego wydania. Oczywiście z kolejną nową okładką. ;) Broń X ma to szczęście, że w trzech polskich wydaniach, dostało 4 różne okładki.Po co mieli drukować tego więcej, jak ty masz to w wydaniu szrotowym i takiego wypasionego wydania i tak byś nie kupił. Przestań pluć na Egmont, bo bez niego Twoje życie byłoby ubogie: nie miałbyś przebogatych kolekcji kaczek, a Twój zbiór superbohaterszczyzny byłby bardzo ubogi. Głównie dzięki Egmontowi realizujesz swoje pasje.
Dobrze że ci się oczy na Egmont @radef otwierają. I mam nadzieję, że innym też.Szanowny Bazyliszku, ja już krytykowałem Egmont przed tym, jak zawitałeś na dawne forum. Różnimy się tym, że ja krytykuję no może max. parę razy rocznie, gdy faktycznie Egmont coś przeskrobał, a ty tworzysz wydumane teorie.
Jedynie pretensje mogą mieć ludzie, którzy zamówili a nie dostali, bądź dostali uszkodzony.I to jest największy problem, o którym mówię od paru stron. Nakład nakładem, ale tu głównie chodzi o to, że mam wrażenie patrząc na całą sytuację, że Egmont nie panuje nad tymi wydaniami. Bo gdyby panował, to by nie byłoby całej tej dyskusji, a przynajmniej nie na taką skalę. Bo jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, że ten komiks nie wychodzi w okolicach rozpoczęcia roku szkolnego i MFKIG, posty promocyjne pojawiają się przed premierą, a nie po, i nagle wychodzi, że nakład komiksu jest przyjmijmy 1200 sztuk, a z hurtowni w dniu premiery wlatują zamówienia na powiedzmy 2000 sztuk. I wówczas cała twoja narracja i kilku innych osób się burzy, bo wówczas nie byłoby żadnych 3 miesięcy na zakup, ale wszystko zależałoby od totalnej loterii. Tu na szczęście liczba zamówień i liczba egzemplarzy była mniej więcej równa... chyba że okaże się, że osoby, które zamawiały "Broń X" z komiksami, które później mają premierę, ostatecznie jej nie dostaną.
Wszystkie inne Limited zalegały. Było to tu też już wielokrotnie pisane - komiksy zalegają na magazynach. Ten jeden się szybko wyprzedał. I takie odbiegnięcie od normy in minus wkurzyło ludzi, którzy chcieli mieć komiks.Uważam, że komiks powinien być dostępny cały czas
Przy testach Hachette to mnie nazywano Januszem Biznesu, spekulantem itp. kiedy sprzedawałem trochę drożej te komiksy na Allegro. I co teraz? To nie jestem ja, to jest cecha dużej ilości ludzi. Jak widzą, że coś się szybko sprzedaje, to też się sami rzucają do wykupywania, skoro to łatwy sposób na zarobek. Wychodzi na to, że ta 1/3 komiksowa co wykupiła po 2 sztuki, lub więcej to też scalperzy. ;)
I @Lipa - ale co źle napisałem? Ty uważasz że ta sytuacja, że przy szczupłości rynku komiksowego w Polsce, nagły hit sprzedażowy nie będzie dodrukowywany, jest normalna. Sporo osób tutaj i w innych kręgach uważa że jednak nie. Oprócz złośliwości ja często zarzucałem Egmontowi brak wizji i własnego planu wydawniczego. I to się przecież tutaj coś takiego okazuje. Ktoś wymyślił niski nakład, w dwóch okładkach popularnego komiksu i nie przewidział że będzie duży popyt. Tak duży, że księgarnie będą anulować zamówienia, a klienci zaczną się wkurzać. Ja w sumie też tego nie przewidziałem, bo swoje wydanie Broni X mam. Ale ja za to nie biorę pieniędzy, jak pracownicy wydawnictwa. Przecież mają tam chyba jakiś dział marketingu i sprzedaży? Ja tam zostaję przy swoim - ETZ i brak własnej wizji się kłania.
@Midar
Nie zgadzam się z tobą. Od 1995 do 2012 roku spokojnie sobie radziłem bez superhero od Egmontu. Punishera kupowałem od Mandragory a nie Egmontu. To Hachette rozpaliło ponownie ten ogień w 2012 i ono realizuje moje pasje. Egmont jest słabszy w moich oczach. Dużo Barksa miałem i mam dalej w zeszytówkach. Jakby nie one to nie wiedziałbym nawet kto to jest Barks czy Rosa. I to dzięki nim kupuję wydania na twardo. Nie na odwrót.
Protip dla Muchy - czemu oni tak nie zrobili z Marvels? Dwie wersje okładki, to chyba najlepszy sposób na szybką wyprzedaż nakładu. ;) A tak muszą magazynować.
Egmont jest słabszy w moich oczach. Dużo Barksa miałem i mam dalej w zeszytówkach. Jakby nie one to nie wiedziałbym nawet kto to jest Barks czy Rosa. I to dzięki nim kupuję wydania na twardo. Nie na odwrót.A te zeszyty to kto wydał, z kosmosu spadły?
Ło Panie zapraszam do lektury w tym temacie kilkanaście ostatnich stron
Magic the Gathering - Lord of the Ring - anulowali większość zamówień na karty byle tylko amerykanie znaleźli pierścień władzy i to było kurestwo. Weapon X się wyprzedał i to na szczęście tylko polska rzeczywistość. Jak wspomniano w temacie - jest kilka wydań tej opowieści po polsku i brak najnowszego wydania w zbiorach to nie tragedia. Tragedią jest brak dodruków Batman B&W lub wydania w normalnym formacie i cenie.
Jak ci się lampka nie zapaliła po wielokrotnych stwierdzeniach TK, że te linie są limitowane i nie będą dodrukowywane, to znajomość nakładu też by nie pomogła. Poza tym TK wspominał również o nakładach tych komiksów.To że Kołodziejczak gdzieś na jutubie, czy gdzie tam o tym wspomnial, to jest komunikat żaden, przecież ten chłop już tam nawet nie pracuje. Taka informacja powinna być podana oficjalnie , na stronie wydawcy , sklepie internetowym czy na profilu w social mediach
Ja się nie uważam za kolekcjonera. Czy ktoś ma porównanie do wydania po angielsku, tego z czerwoną okładką? Użyto tam tego samego papieru i tuszu? Jak tak to nad niczym się nie zastanawiam i biorę oryginał :)
Co innego jakby po pół roku ktoś sie obudził, ale KAMAN. 11 dni od premiery i to wina klienta, że nie siedzi 24/365 jak snajper i śledzi gdzie i kto co wydaje.
@Midar
Nie zgadzam się z tobą. Od 1995 do 2012 roku spokojnie sobie radziłem bez superhero od Egmontu. Punishera kupowałem od Mandragory a nie Egmontu. To Hachette rozpaliło ponownie ten ogień w 2012 i ono realizuje moje pasje. Egmont jest słabszy w moich oczach. Dużo Barksa miałem i mam dalej w zeszytówkach. Jakby nie one to nie wiedziałbym nawet kto to jest Barks czy Rosa. I to dzięki nim kupuję wydania na twardo. Nie na odwrót.
Tak jak pisał Castglione, Bazyliszku - przypomnisz, kto wydał te zeszytówki z Barksem? :)
No Egmont, ale co z tego? To jest ta sama sytuacja, że to TM Semic pierwszy wydał Broń X po polsku i zaszczepił w komiksiarzach miłość do Wolverine. To nawet było w tym samym 1994 roku.
Zresztą ja do zeszytówek Egmontu nic nie miałem. Nie podobała mi się tylko (i dalej czasem nie podoba) polityka ws superhero. I grubszych kaczek i drukowania półdubli.
Ej, ale to dzięki Kołodziejczakowi dostawaliśmy 10-pagery Barksa od pierwszego numeru Kaczora Donalda w 1994 roku, kiedy miałem 8 lat.
(...)
Normalnego wydania też zapowiedzieć nie może, póki nie dostanie zgody od licencjodawcy, a licencjodawca na prośbę odpowie, gdy będzie miał humor (vide "Garfield"). A i tak pewnie trzeba będzie modyfikować kalendarz na następne miesiące, bo coś będzie musiało się opóźnić, żeby ekonomiczna "Broń X" mogła wskoczyć na to miejsce.
Ja jebie..... Przeskoczylem chyba 8 stron watku a tu dalej napinka o braku broni x...... No nic czekam dalej az to sie skonczyJak się skończy, to i tak za jakiś czas będzie powtórka

Wszytko fajnie pięknie, ale to wydawcy tak reklamują swój produkt, a nie że klienci żądają od wydawcy aby wydał tylko określoną ilość egzemplarzy. Przy Marvel/DC Limited było to tylko nadmienione, ale pry Drodze od Mandioki to było to spamowane wszędzie i tu i na socialach.Masz rację, ale bądźmy ludźmi, a nie wilkami. Niech to wydawca zdecyduje, i tyle.
Tak czytam tą gó.... burzę, i zauważyłem jedną rzecz, a mianowicie, iż występuje swoista podwójna moralność - jak ktoś czegoś nie kupił, i pada pytanie o dodruk to jest po nim jazda, beka, jak zaś pojawiają się wypowiedzi o blokowaniu zakupu przez osoby wykupujace więcej egzemplarzy (bo inna okładka, czy też spekulacji), to wówczas czytamy prawilne wypowiedzi o wyższości kolekcji czy też prawach ekonomii. Ja mam prostą zasadę jak mi się podoba, to kupuje, jak się spóźnię to trudno, bo jest tak wiele na rynku, że w życiu tego nie przeczytam. Jechanie jednak po osobach które coś przegapiły z tego, czy innego powodu i chciałby dodruk jednak jest słabe. To taki wyraz snobizmu, i wyższości "ha ja mam, a inni nie". Uważam, że jak najwięcej osób powinno mieć dostęp do komiksów, bo dzięki temu rynek komisów będzie się powiększał, jak zaś sami będziemy się blokować to tak naprawdę będzie to nisza, podążająca w niewłaściwą stronę. Decyzja o ewentualnych dodrukach powinna należeć do wydawcy. Reasumując ból d... to mają Ci, co boją się, że inni mogą mieć to co oni, a wypowiedzi z sprawy mandioci to już był dla mnie szczyt żenady.
Masz rację, ale bądźmy ludźmi, a nie wilkami. Niech to wydawca zdecyduje, i tyle.
No ale przecież decyduje wydawca czy będzie nakład limitowany czy nie.No tak. Idą na łatwy pieniądz.
Ja jebie..... Przeskoczylem chyba 8 stron watku a tu dalej napinka o braku broni x...... No nic czekam dalej az to sie skonczy 😱
Tak naprawdę największy problem, to brak normalnego wydania Broni X. Mandioca wydała zwykłą wersję Drogi, która była dość długo dostępna i wersję limitowaną bez kolorów i z dodatkami. Więc tam de facto płacz o dodruk był dość głupi, bo dotyczył innej, kolekcjonerskiej wersji komiksu, moim zdaniem dla tych, którzy czytali najpierw kolorową, bo w Drodze ten kolor jest naprawdę ważny. A Broni X na rynku nie ma + tak naprawdę dobrego wydania nigdy nie było. Takiego z normalnym papierem i kolorami. I nagle wyskakują z Limited z 200 zł na okładce na komiksie, który jakimś grubasem nie wiadomo jakim nie jest. I nawet to poszło od razu. Zwykłe fajne wydanie Weapon X jest temu rynkowi potrzebne jak niemieckie srebrniki Tuskowi. :D
Bo tego nie było nawet za granicą (Gallery Edition miało kredę).
Patrząc że Wielki Projekt w Marvel Deluxe był wydany na offsecie to jest szansa, aby wznowienie Broni X też na takim papierze było, trzeba tylko by marudzić Egmontowi w socialach. Tak udało się to z Bronią X w Marvel Limited.Jak oni to wydadzą to pewnie najwcześniej w 2026.
Jak oni to wydadzą to pewnie najwcześniej w 2026.Na spotkaniu oficjalnie było powiedziane ze prezentacja obejmuje jakieś 3/4 tego co wydadzą w 2025. Zresztą w tym roku na koniec pojawią się też komiksy, których wcześniej nie było w zapowiedziach. Jeśli marudy forumowe przeleją całą tą swoją flustracje w sociale, gdzie jednak widać ją publicznie to może odnieść skutek, że ten komiks pojawi się wcześniej niż w 2026. Po prostu trzeba cisnąć Egmont tam a nie wylewać na forum żale, co stronę. Co jest też zabawne to Bazyl w socialach nie nawale w Egmont, a kiedy tu pisze o nich co chwilę taki tu z niego hardy zawodnik, a tam siedzi cichu.
Patrząc że Wielki Projekt w Marvel Deluxe był wydany na offsecie to jest szansa, aby wznowienie Broni X też na takim papierze było, trzeba tylko by marudzić Egmontowi w socialach. Tak udało się to z Bronią X w Marvel Limited.Mały format, gruby offset i miękka okładka ze skrzydełkami,
Mały format, gruby offset i miękka okładka ze skrzydełkami,
To jest moje marzenie, ale tak chyba już nikt w tym kraju nie wydaje komiksów a szkoda. Te duże wydanie weapon x, to tylko fajnie wygląda na półce , czyta to się fatalnie, dziadostwo nieporęczne strasznie.
Potwór z Bagien wyd. DC Limited - forumowicze podpowiedzcie, czy dla laika który nic kompletnie nie czytał o tym "potworze' ten tytuł jest spoko wyborem, czy tez ten komiks raczej dla fanów tematu. Widzę że tez jest Saga o Potworze z bagien Alana Moora tego tez nie czytałem. Ogólnie zawsze tego bohatera bokiem obchodziłem, bałem się że te historie będą "proste" bo co też ciekawego może dziać się przez tyle stron na bagnach :-)O, bardzo się mylisz. :) Dzieje się w różnych miejscach, nawet w kosmosie. Czytając Potwora Alana Moore'a widzisz ile rzeczy w Sandmanie było wziętych z Potwora. To jest rewelacyjny komiks. A ten nowy, co już pisało kilka osób, jest ramotką z ładnymi rysunkami. Alan Moore to podstawa potwornej kolekcji. :)
Masz rację, ale bądźmy ludźmi, a nie wilkami. Niech to wydawca zdecyduje, i tyle.Wydawca juz zdecydowal, q momencie nazwania serii marvel limited.
No tak, jakbym czytał to siedząc na kiblu to pełna zgoda z Twoim postem.. Tylko ze w takim przypadku wolałbym kredę i ostre kolory bo światło mam kiepskie w tym pomieszczeniu.. :)Czytanie na kiblu to jest klasyka ! Pamiętam na forum wraka kiedyś ktoś wrzucał zdjęcie swojej kolekcji, komiksy właśnie trzymał w kiblu, za muszla klozetową miał ścianę, którą całą zajmował regał wypełniony komiksami 🤣
Jakie nieporęczne, przez ten papier to prawie nic nie waży.Nic nie waży, ale ma rozmiar spory
Potwór z Bagien wyd. DC Limited - forumowicze podpowiedzcie, czy dla laika który nic kompletnie nie czytał o tym "potworze' ten tytuł jest spoko wyborem, czy tez ten komiks raczej dla fanów tematu.
Potwór z Bagien wyd. DC Limited - forumowicze podpowiedzcie, czy dla laika który nic kompletnie nie czytał o tym "potworze' ten tytuł jest spoko wyborem, czy tez ten komiks raczej dla fanów tematu. Widzę że tez jest Saga o Potworze z bagien Alana Moora tego tez nie czytałem. Ogólnie zawsze tego bohatera bokiem obchodziłem, bałem się że te historie będą "proste" bo co też ciekawego może dziać się przez tyle stron na bagnach :-)Z perspektywy czasu to ten tom z DC Limited jest ramotą. Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do współczesnej narracji to może być dla niego zderzenie ze ścianą. Fabularnie jest to też horror klasy Z. Jest to trochę kampowe w ten pozytywny sposób, nadal jednak broni się on wizualnie. Jeśli ktoś chce zapoznać się z tym bohaterem polecam najpierw wspomnianą Sagę Alana Moorea lub tom z DC Deluxe Scotta Snydera. Nadal jest to horror jednak z większymi wątkami metafizycznymi czy też akcją, a dopiero później wrócić do tomu z DC Limited. Osobiście polecam bo jakby nie patrzeć jest to klasyk.
Mały format, gruby offset i miękka okładka ze skrzydełkami,
To jest moje marzenie, ale tak chyba już nikt w tym kraju nie wydaje komiksów a szkoda. Te duże wydanie weapon x, to tylko fajnie wygląda na półce , czyta to się fatalnie, dziadostwo nieporęczne strasznie.
Ciekawe gdzie trafią te obite egzemplarze. Mnie takie defekty nie przeszkadzają, często ich nawet nie widzę. Trafi do jeszcze gdzieś do sprzedaży?Było na gildii przez moment w cenie 50% z uwagą że są uszkodzenia, zeszło od razu.
Było na gildii przez moment w cenie 50% z uwagą że są uszkodzenia, zeszło od razu.
Wydanie o którym piszesz zostało wydane przez TM-Semic w latach 90. Takie wydanie posiadam. Dziś jest to rozlatujący się kawałek szmaty.
Jak widać dla niektórych czas się zatrzymał i sentyment przesłania wszystko. Tak jak z jedzeniem pasztetu, oranżady i innego przetworzonego gówna za młodu, więc i na starość konsumuje się ze smakiem bo "w domu było".
Moim zdaniem powinni zrobić drugi rzut Limited, jako jednorazową akcję dla spóźnialskich i oficjalnie ogłosić, że to OSTATNI dodruk i więcej nie będzie. Lepiej to zaakceptować niż ostatnio. Tyle.
Ale chyba sporo trafi też do Egmont.pl z tego co widzę po komentarzach uzytkowników forum.
Moim zdaniem powinni zrobić drugi rzut Limited, jako jednorazową akcję dla spóźnialskich i oficjalnie ogłosić, że to OSTATNI dodruk i więcej nie będzie. Lepiej to zaakceptować niż ostatnio. Tyle.
Moim zdaniem powinni zrobić drugi rzut Limited, jako jednorazową akcję dla spóźnialskich i oficjalnie ogłosić, że to OSTATNI dodruk i więcej nie będzie. Lepiej to zaakceptować niż ostatnio. Tyle.A czemu ostatni? W czym spoznialscy z przyszlosci sa gorsi od tych z terazniejszosci? Niech oglosza, ze po prostu robia dodruk, a naklad jest wtedy limitowany, jak nie ma chetnych, wtedy bedzie sprawiedliwie.
A czemu ostatni? W czym spoznialscy z przyszlosci sa gorsi od tych z terazniejszosci? Niech oglosza, ze po prostu robia dodruk, a naklad jest wtedy limitowany, jak nie ma chetnych, wtedy bedzie sprawiedliwie.
A czemu ostatni?
Ciekawe gdzie trafią te obite egzemplarze. Mnie takie defekty nie przeszkadzają, często ich nawet nie widzę. Trafi do jeszcze gdzieś do sprzedaży?
Zakładam, że wszyscy zainteresowani są obecnie spóźnieni, więc w przypadku dodruku to by wystarczyło. A potencjalni nowi "spóźnieni" którzy żyją w błogiej nieświadomości to całkowita niewiadoma.Bycie caly czas w obiegu to jest wlasnie calkowita odwrotnosc sensu kolekcji limitowanych, ktorych niedostatek tkwi w ich zalozeniach. Dlatego cala dyskusja o dodruku jest dla mnie calkowicie bezsensowna. Niech zrobia kolejne wydanie, marvel deluxe czy cos, i to temat broni x calkowicie zamyka.
Choć generalnie się zgodzę, niech jest cały czas w obiegu. Choć tu już pojawia się logika, że dla takiego wydania nie opłaca im się cały czas robić dodruków.
Bo wtedy Antari zdążyłby już kupić. A kolejni spóźnialscy albo tacy, którzy dopiero zaczną się interesować komiksami, są już mniej ważni, więc dodruk ma być, ale jeden (: Oczyma wyobraźni widzę te nagłówki w socialach Egmontu "OSTATNI DODRUK WERSJI LIMITED" - niektórym naprawdę rozum już odbiera z powodu tej książki z obrazkami. Bądźcie uczciwi wobec siebie samych oraz wydawnictwa i pogódźcie się z faktem, że tego wydania już nie będzie w sprzedaży (może poza pojedynczymi sztukami), bo limitowany nakład się wyczerpał. Do dyskusji pozostaje, czy tak szybkie tempo spowodował jedynie wysoki popyt, czy pomogły mu niektóre działania wydawnictwa (choćby te dwie okładki), ale istoty rzeczy nie zmienia to w żaden sposób.
Zapewne pojawi się za czas jakiś kolejne wydanie Broni X, chociażby w innym formacie, bo to zbyt kultowa pozycja, by jej nie trzymać stale w sprzedaży, ale pociąg z napisem LIMITED już odjechał. A przynajmniej powinien, jeśli wydawnictwo nie chce pozwolić wejść sobie na głowę. Naprawdę, większość z nas to dorośli faceci, więc traktujmy poważnie samych siebie i słowa, jakie komunikuje w naszą stronę wydawnictwo - brak dodruków oznacza brak dodruków.
Niech zrobia kolejne wydanie, marvel deluxe czy cos, i to temat broni x calkowicie zamyka.I to jest najlepsza opcja. Taki sam papier, kolory etc.
O la la. Widać, że nie było Cię tu podczas historii z "Drogą" od Mandioki. :)
Niech zrobia kolejne wydanie, marvel deluxe czy cos, i to temat broni x calkowicie zamyka.
Mandioca chciala zrobic dodruk limitki POMIMO dostepnosci innej wersji komiksu. Inna sytuacja i nie powinna byc porownywana.
Widzę, że już po 400 chodzą, za miesiąc to będą po 1k :)
Zwróć proszę uwagę na wytłuszczone słowo "limitowana" :) Nie piszę o kolorowej drodze. Meritum tamtej awantury było "Bóg, Honor, Limitka" i wniosek że skoro wydanie jest "limitowane" to choćby skały srały nie ma opcji żeby dodrukować.
Wcale bym się nie zdziwił gdyby w katalogu 2025 pojawiła się "Broń X" w formie Marvel Deluxe (czy jak to się tam zwie) wszak na razie mamy tylko poglądowe zapowiedzi na przyszły rok. Zaś odwracanie kota ogonem w kontekście słowa "limitowane" co pół roku uważam za bezproduktywne marnowanie przestrzeni Internetu :)
Ja was po prostu za dobrze znam ;)
Moim zdaniem sprawa mandioci i egmontu jednak troche sie rozni.
Droga B&W byla w pierwotnej wersji wersja deluxe o ograniczonym nakladzie(ktory prawdopodobnie nie bedzie dodrukowany bo to kooperacja kilku krajow itd) Zawiodla komunikacja na linii wydawca klient bo na ktoryms etapie de luxe zmienilo sie w limitke bo taki przekaz zaczal uzywac/naduzywac wydawca - swiadomie/nieswiadomie
Natomiast w przypadku Egmontu od samego poczatku byl jasny przekaz - sa to wydania do kolekcjonerow w okreslonej ograniczonej ilosci z gwaranacja braku dodrukow. I co ciekawe do niedawna to nikomu nie przeszkadzalo( no moze za wyjatkiem psioczenia na ceny). Do niedawna bo jak sie okazalo ze zabraklo to zasady zle i najlepiej zeby kazdy mogl je ustalac sam
Wydawca juz zdecydowal, q momencie nazwania serii marvel limited.Oczywiście, ale jakby zdecydował się odpowiedzieć na głosy, że mało i zrobi dodruk, to nie powołujmy się na jakies bajki o honorze, tylko cieszmy się, że będzie więcej dobra na rynku
Oczywiście, ale jakby zdecydował się odpowiedzieć na głosy, że mało i zrobi dodruk, to nie powołujmy się na jakies bajki o honorze, tylko cieszmy się, że będzie więcej dobra na rynkuNo to byłoby zajebiste rozwiązanie i szacunek dla klienta w kontekście tych osób, które to kupiły, bo chciały mieć wydanie limitowane.![]()
No to byłoby zajebiste rozwiązanie i szacunek dla klienta w kontekście tych osób, które to kupiły, bo chciały mieć wydanie limitowane.
Zresztą w którymś filmie na kanale Egmontu już padło (przy okazji żenującej akcji Mandioki), że jak się obiecało brak dodruków, to się dodruków nie robi.
W którym miejscu widzisz tutaj podwójną moralność, albo jazdę po kimś?A jak nazwać teksty - zmień pracę, zmień hobby, płaczki, ból d .., wylewanie żalów? To takie przyjacielskie rady, czy też swoiste dowalenie? Każdy z Nas jest inny, ma inną sytuację i inne potrzeby, więc szanujmy to, a nie dowalajmy. Ja nie rozumiem fenomenu posiadania dwóch/trzech/ośmiu wersji różniących się tylko okładką, ale nie wyśmiewam się z tego. Zaś o skalperach to nie chce mi się gadać
Oczywiście, ale jakby zdecydował się odpowiedzieć na głosy, że mało i zrobi dodruk, to nie powołujmy się na jakies bajki o honorze, tylko cieszmy się, że będzie więcej dobra na rynkuNo nie, wtedy nalezy jeb** wydawnictwo za perfidne oszukiwanie klientow. Nie mozna czegos wydac zapewniajac ze naklad jest limitowany, nie bedzie dodrukow, i zakup jest lokata kapitalu, a nastepnie zrobic dodruk. Szczerze, to jestem w szoku, ze trzeba komus takie oczywistosci tlumaczyc.![]()
A jak nazwać teksty - zmień pracę, zmień hobby, płaczki, ból d .., wylewanie żalów? To takie przyjacielskie rady, czy też swoiste dowalenie? Każdy z Nas jest inny, ma inną sytuację i inne potrzeby, więc szanujmy to, a nie dowalajmy. Ja nie rozumiem fenomenu posiadania dwóch/trzech/ośmiu wersji różniących się tylko okładką, ale nie wyśmiewam się z tego. Zaś o skalperach to nie chce mi się gadać
I jak próbę zamiany płyty podrzucę: Ten Bagniak Wrightsona rzeczywiście taki archaiczny? Da się to czytać bez zgrzytania zębami i poczucia żenady, a może nawet z jakąś frajdą? Komentarze do tego co widać na obrazkach itd. mnie nie odtrącają, ale np. przy "Potwornej kolekcji" maiłem poczucie, że scenarzysta nie dowiózł.Scenariuszowo wg mnie się broni, choć to trochę taki miks motywów z klasycznych historii grozy i SF - zeszyt z wilkołakiem, zeszyt z czarownicą, zeszyt z potworem Frankensteina, itd. Mimo to fabularnie jest dosyć różnorodnie i jest tu trochę fajnych motywów. W komiksie widać też podwaliny pod późniejsze inkarnacje - debiutują tu praktycznie wszystkie postacie, które później rozwijał Moore. Na pewno jednak narracja jest niedzisiejsza i może wymęczyć. Narysowane to jest bardzo fajnie, ostatnie numery to już nie Wrightson, ale zastępujący go Nestor Redondo nie ustępuje kroku. Mimo wszystko dwóch stów bym za to nie dał, gdyby wydali normalny tom w HC - brałbym.
Ja jebie..... Przeskoczylem chyba 8 stron watku a tu dalej napinka o braku broni x...... No nic czekam dalej az to sie skonczy 😱
Egmont widzę przeprosił się z BZGraf.Egmont chyba nigdy w całości nie zrezygnował z BZGraf, albo był to naprawdę krótki okres. Np. integrale "Armady" są tam drukowane od samego początku, i kilka innych serii, których tytułów z pamięci nie wymienię.
Mimo wszystko dwóch stów bym za to nie dał, gdyby wydali normalny tom w HC - brałbym.
Dodruk "Broni X" być może przyniósłby zyski w krótkim terminie, ale w dłuższym ujęciu byłby dla firmy szkodliwy, bo od tej pory klienci byliby przekonani, że inne pozycje "Limited" też mogą być w razie potrzeby dodrukowane, i nie spieszyliby się z zakupem. A przecież jednym z założeń wydań limitowanych jest właśnie napędzenie popytu przez ograniczoną dostępność towaru i jego wartość kolekcjonerską wynikającą ze stosunkowej rzadkości (czy nam się takie praktyki podobają, czy nie).
To jak w tym starym komiksie Barksa, gdzie Donald sprzedawał coraz więcej rzadkich monet ze skarbca Sknerusa, aż wreszcie rzucił na rynek aż tyle, że straciły wartość.
Raveonettes, a jak wypada polska nowelka? I jak spisał się Jacek Michalski w roli jej ilustratora?Źle wypada:) tj. jest lepiej niż w przypadku naszej historii w Batman Świat, ale nie zmienia to faktu, że dalej jest chujowo. Ogólnie, to raczej nie jest spoiler, Joker przybywa do Krakowa, aby ukraść obraz Stańczyka Matejki, który w ramach wystawy czasowej pokazywany jest na Wawelu. Sam pomysł spoko, tylko nie wiem po co autorzy na siłę dali tu Kraków zamiast Warszawy, gdzie obraz ma swoje miejsce na co dzień. Poza tym, oprócz tego pomysłu, nic się więcej tu nie dzieje.
Tylko tak zapytam - w ogóle dobra jest ta "Broń X"? Pytam, bo czytałem jak tylko wyszła z MM, czyli 30 lat temu. I zapamiętałem jako strasznie nudną, przegadaną męczybułę z bardzo fajnymi rysunkami.
Dzięki za zdjęcia Joker Świat. Długie Haloween z DC Deluxe ciągle nie miało zwykłej okładki, tylko czarne płótno. Okazało się, że w tej serii jednak można zrobić zwykłą okładkę pod obwolutą. Po 9 latach od startu serii. W albumie w którym jest historia ze scenariuszem TK. :)Batman Świat i Joker Świat nie wyszły w linii DC Deluxe, mają mnieszy format, taki jak standardowe inne komiksy amerykańskie. Inna sprawa że te wydanie miały być takie bo są skoordynowane z premierą światową w innych krajach.
A to przepraszam. Widzę obwolutę od Egmontu, to myślałem, że to DC Deluxe. Komiksu nie kupiłem, bo po Action Comics 1000 i Detective Comics 1000 nie biorę takich antologii. Już kasuję swój poprzedni komentarz. Egmont po 9 latach od "Sprawiedliwości" dogonił Muchę. :)Wystarczyło sprawdzić w dowolnym sklepie gdzie te pozycje są dostępne że mają inny format, a nie pisać głupoty bo "to zły Egmont". Ogarnął byś się człowieku. W czym dogonił Muchę?
Widzę, że już po 400 chodzą, za miesiąc to będą po 1k :)
I to jest najlepsza opcja. Taki sam papier, kolory etc.
Twoja metoda dalej bylaby perfidnym oszukiwaniem klienta.
To podaj mi definicję perfidnego oszustwa w centymetrach. Od ilu cm zaczyna się oszustwo?Zmierz swojego a potem przypomnij sobie ile dodajesz jak się nim chwalisz. I od tylu cm zaczyna się oszustwo.
To podaj mi definicję perfidnego oszustwa w centymetrach. Od ilu cm zaczyna się oszustwo?Mysle, ze nie ma sensu ci czegokolwiek podawac, skoro robisz z siebie glupszego niz jestes udajac, ze wydanie tego samego o milimetr wezszego bedzie uczciwe wobec klientow ktorym obiecywalo sie brak dodrukow. Albo traktujemy sie powaznie i powaznie rozmawiamy, albo udajemy idiotow.
Mogą wyciąć wszystkie dodatkowe rzeczy i zostawić sam komiks, aby odróżnić nowe wydanie od Limited, zostawiając ten sam papier, wtedy byłoby najbardziej sprawiedliwie.
Zmierz swojego a potem przypomnij sobie ile dodajesz jak się nim chwalisz. I od tylu cm zaczyna się oszustwo.
Robienie na szybko wznowienia w innym formacie z tym samym papierem to jest dokładnie to samo co zrobienie wznowienia w formacie Limited. Nie ma żadnej różnicy. Tak czy siak obietnica jest złamana.Czyli wg ciebie dostępne na rynku standardowe wydanie "Strażników" i ich wyprzedana edycja z DC Limited to jest to samo?
Mysle, ze nie ma sensu ci czegokolwiek podawac, skoro robisz z siebie glupszego niz jestes udajac, ze wydanie tego samego o milimetr wezszego bedzie uczciwe wobec klientow ktorym obiecywalo sie brak dodrukow. Albo traktujemy sie powaznie i powaznie rozmawiamy, albo udajemy idiotow.
Gwarantuję ci, że miałbyś tu lawinę marud, że oni dali 200 zł za komiks, a Egmont ich oszukał bo wydał to samo pare miesięcy potem za 50 zł na miękko. Większość osób tutaj ma w dupie czy wydanie ma 20cm na długość czy 35.Zasadniczo jesteś w błędzie, sprawdź sobie wszystkie Limited DC i Marvel jaki się ukazały. Nie ma określonego formatu. Więc zmiana o której piszesz byłaby oszustem. Jak się nie orientujesz to chociaż sprawdzaj a nie bazyluj.
Sprawiedliwość ogranicza się do różnicy w kilku cm, dodatkach i okładce. Spoko. W sumie nie rozczarowałem się odpowiedzią.
Gwarantuję ci, że miałbyś tu lawinę marud, że oni dali 200 zł za komiks, a Egmont ich oszukał bo wydał to samo pare miesięcy potem za 50 zł na miękko. Większość osób tutaj ma w dupie czy wydanie ma 20cm na długość czy 35.Znaczy to jedynie, że to wydanie nigdy nie było adresowane do nich. Jeżeli ktoś nie wie, co kupuje, to jest jego sprawa. Ja np. uważam, że wersja kolekcjonerska nie jest mi potrzebna do szczęścia - nie ekscytuje mnie ani tak duży format ani ograniczona ilość egzemplarzy, średnio widzi mi się też wydawać z tego tytułu dwukrotnie większe pieniądze - w związku z tym limitowanego "Weapon X" nie kupiłem. Sam komiks natomiast jak najbardziej chciałbym mieć w kolekcji, więc czekam na normalne wydanie (ewentualnie wezmę w końcu po angielsku), a nie płaczę, żeby mi dodrukować limitkę.
Znaczy to jedynie, że to wydanie nigdy nie było adresowane do nich. Jeżeli ktoś nie wie, co kupuje, to jest jego sprawa. Ja np. uważam, że wersja kolekcjonerska nie jest mi potrzebna do szczęścia - nie ekscytuje mnie ani tak duży format ani ograniczona ilość egzemplarzy, średnio widzi mi się też wydawać z tego tytułu dwukrotnie większe pieniądze - w związku z tym limitowanego "Weapon X" nie kupiłem. Sam komiks natomiast jak najbardziej chciałbym mieć w kolekcji, więc czekam na normalne wydanie (ewentualnie wezmę w końcu po angielsku), a nie płaczę, żeby mi dodrukować limitkę.
Ja kupiłem bo było w prestiżowym uber formacie, żeby porównać z wersją amerykańską, no i ta z USA bardziej mi się podoba.
Podobnie było gdy wydali Weapon X w WKKM. Najpierw brali w ciemno a potem beczeli, że kolory złe i woleliby na kredzie.
Poza tym dziwne by było gdybyś płakał nad tą limitką skoro nie jest adresowana do Ciebie. Widzisz ja płaczę bo jest do mnie adresowana 8)Czyli jesteś odbiorcą linii wydawniczej, której wartość kolekcjonerską buduje ograniczona dostępność i niski nakład, a jednocześnie chcesz, żeby była powszechnie dostępna i stale wznawiana ::)
Było/jest na kredzie. Ludzie narzekali, że chcieliby offset żeby kolory tak nie biły po oczach. Tak jak teraz Hachette wydaje Thorgala.
Czyli jesteś odbiorcą linii wydawniczej, której wartość kolekcjonerską buduje ograniczona dostępność i niski nakład, a jednocześnie chcesz, żeby była powszechnie dostępna i stale wznawiana ::)
Dzięki za poprawienie. W tamtym poście chodziło mi o offset oczywiście.Pozostałe pozycje z tej lini wydawniczej nabyłeś? Czy akurat to jedno już wyprzedane tak bardzo Cię interesowało?
Serio jest ktoś kto kupuje tę serię wydawniczą z uwagi na ograniczoną dostępność i niski nakład? Myślałem że główną zaletą jest powiększony format, papier, dodatki, alternatywna okładka oraz no... historia sama w sobie.
Może to faktycznie nie jest wydanie dla mnie...
Pozostałe pozycje z tej lini wydawniczej nabyłeś? Czy akurat to jedno już wyprzedane tak bardzo Cię interesowało?
Kurde nie ogarniam tego🙂
Pozostałe pozycje z tej lini wydawniczej nabyłeś? Czy akurat to jedno już wyprzedane tak bardzo Cię interesowało?
Pisałeś, że wypadłeś z obiegu komiksowego na półtora roku tak? I idealnie się obudziłeś i znalazłeś na forum w momencie wyprzedanej Broni
Rozumiem, że dałeś radę półtora roku bez komiksów, to można przypuszczać, że gdyby za półtora roku wydali Broń X w innym formacie, bez dodatków, to nic się nie dzieje i dasz radę co nie?
Pisałem już o tym wczoraj zdaje się. Myślę, że na 100% tak będzie i stąd te obawy niektórych osób przed wznowieniem. Bo straciliby coś na czym można zrobić szybki flip i zarobić pare stówek.Kupiłem jedną sztukę i mam, za przeproszeniem w dupie szybki flip. Nie ma dla mnie znaczenia, czy to kosztować teraz będzie 80 PLN, czy 800 PLN. Znaczenie ma dla mnie, że kupiłem świadomie Marvel Limited, które zostało po wielokroć scharakteryzowane przez wydawcę jakie to jest wydanie, w ilu egzemplarzach, i
Ja kupiłem bo było w prestiżowym uber formacie, żeby porównać z wersją amerykańską, no i ta z USA bardziej mi się podoba.O, tu mnie zaskoczyłeś (bez ironii). Dlaczego?
Historia jest taka, że przypadkiem przeglądając FB wyświetliła mi się reklama tego tomu i kliknąłem. Zobaczyłem, że na stronie Egmontu niedostępne i zacząłem grzebać. Wielkiej teorii spiskowej dziejów tu nie ma. Możesz wierzyć lub nie.Jeszcze raz zapytam - czyli jak tyle czekałeś na Broń X, to nie będzie dla Ciebie problemem poczekać dajmy na to półtora roku jeszcze?
Jeżeli dobrze pamiętam pobieżnie przeglądałem jeszcze tytuły, które wydawał Egmont w okolicach Przedwiecznych...
Jak przejrzysz moje posty to widać, że ostatni raz byłem autentycznie aktywny w grudniu 2021 roku. Później kilka razy w 2023 ale tylko w wątkach zakupowych, chyba chodziło o jakieś zamówienie z Azylu.
Z tego co teraz przejrzałem, dla mnie żaden z tytułów w linii Limited nie jest warty zakupu, za wyjątkiem Weapon X.
Zrządzenie losu, algorytm FB, nazwij to jak chcesz.
Serio jest ktoś kto kupuje tę serię wydawniczą z uwagi na ograniczoną dostępność i niski nakład?Patrząc po dyskusjach wychodzi, że to główna zaleta. Nie sama pozycja a otoczka wokół niej 8)
Jeszcze raz zapytam - czyli jak tyle czekałeś na Broń X, to nie będzie dla Ciebie problemem poczekać dajmy na to półtora roku jeszcze?
Marvel Limited był jedynym wydaniem, które przykuwało uwagę, bo sporo z nich wyeliminował.Coraz bardziej wierzę, że twój czas powrot na forum jest nieprzypadkowy. ;)
Tylko tamte wydania poza historią posiadają szereg wad (dla mnie). Marvel Limited był jedynym wydaniem, które przykuwało uwagę, bo sporo z nich wyeliminował.
O, tu mnie zaskoczyłeś (bez ironii). Dlaczego?Wrzucę później zdjęcia porównawcze.
Sprzedaj "wadliwe" wydania, za zarobione pieniądze kup Marvel Limited z drugiej ręki, zacznij wreszcie cieszyć się z życia :)
W Marvel Limited będzie to, pod serial ;D
https://www.atomcomics.pl/pl/p/DAREDEVIL-BORN-AGAIN-GALLERY-EDITION-HC/216220
Nie przeczytałem jeszcze całego komiksu ale od razu rzuciło mi się w oczy na początku słowo "burzysko" a później słowo Wranglers czyli Kowboje zostało przetłumaczone na "Treserzy".co do "burzysko" w oryginale jest "big one" jeśli dobrze rozumiem tłumacza, chodziło mu o zaznaczenie, że nie będzie to zwykła "burza" tylko "duża/wielka/ogromna burza", może chodziło o uniknięcie powtórzenia w zdaniu, bo we wcześniejszym dymku pada też określenie "big one" (tak przyciąłeś kadr, że tego nie widać).
Z tym burzyskiem to jest na pierwszym zdjęciu, które ja wrzuciłem.Widzisz nie zwróciłem uwagi na to zdjęcie u ciebie. Może dlatego że w pomniejszeniu slabo widać.
Jakoś w oryginale nie przeszkadzały powtórzenia.
Można było tak:
Nadchodzi/nadciąga burza
Jedna z tych większych
Naprawdę ogromna
Właśnie na taką czekałem.
Burzysko - co to jest za słowo, kto tak w ogóle mówi.
czyli po prostu słowo.
Burzysko - co to jest za słowo, kto tak w ogóle mówi.
Burzysko - co to jest za słowo, kto tak w ogóle mówi.
Nie widzę problemu - przez analogię do chłopisko.
xD
Też wygooglowałem, bo pierwsze słyszę takie określenie. Na 2 str używają tego na dużą burze, może są z podlasia ;)
Takie to wspaniałe słowo jak ta goscini, że nawet słownik to podkreśla jak błąd.a mi podkreśla xanar ale jakoś nie trąbie o tym w każdym poście ;)
Rozumiem, że jak zbliża się burza, to ktoś w waszym otoczeniu zawsze powie - zbliża się burzysko.
Takie to wspaniałe słowo jak ta goscini, że nawet słownik to podkreśla jak błąd.
Tylko że ty musiałaś (...)
Można wiele powiedziecie
a mi podkreśla xanar ale jakoś nie trąbie o tym w każdym poście ;)Podkreśla bo to zakazane słowo.
Potwór dotarł, wygląda świetnie. Jeden minus za papier, tutaj też przydałby się taki offset jak w Broni X. Fajne dodatki.
A co to za jakiś "brudny" papier ?
Burzysko - co to jest za słowo, kto tak w ogóle mówi.
Potwór dotarł, wygląda świetnie. Jeden minus za papier, tutaj też przydałby się taki offset jak w Broni X. Fajne dodatki.
Zamiast offsetu dali kredę, która udaje offset :DTrochę dziwne, to już mogli dać normlaną kredę bo tam są nowe kolory.
Język polski ma to do siebie, że pozwala na szerokie słowotwórstwo. Jedną z kategorii słowotwórczych są zgrubienia. Poprzez dodanie odpowiedniego afiksu tworzy się słowo wskazujące na większy rozmiar. Burzysko to całkowicie poprawne słowo, tak jak kocisko, choróbsko, jabłucho itd.Tak samo dziwnie by brzmiało jakby ktoś to powiedział, podobnie jak kocisko czy jabłucho, z tych słów to tylko słyszałem choróbsko i to od osób, które już dawno nie żyją.
Czy ktoś tak mówi? Na papierze to wygląda dziwnie, ale pewnie część osób nieświadomie po dużej burzy powie, że przeszło burzysko na zasadzie analogii do innych zgrubień.
Język polski ma to do siebie, że pozwala na szerokie słowotwórstwo. Jedną z kategorii słowotwórczych są zgrubienia. Poprzez dodanie odpowiedniego afiksu tworzy się słowo wskazujące na większy rozmiar. Burzysko to całkowicie poprawne słowo, tak jak kocisko, choróbsko, jabłucho itd.
Czy ktoś tak mówi? Na papierze to wygląda dziwnie, ale pewnie część osób nieświadomie po dużej burzy powie, że przeszło burzysko na zasadzie analogii do innych zgrubień.
Zamiast offsetu dali kredę, która udaje offset :DNo i nie są oni głupi? Tym bardziej, że w tym samym czasie wydali Broń X z "oryginalnym" offsetem. :)
No i nie są oni głupi? Tym bardziej, że w tym samym czasie wydali Broń X z "oryginalnym" offsetem. :)Głupi? Nie słyszałeś że w dzisiejszych czasach offset może być kosztowniejszy od tych "śliskich" gatunków papieru? Dochodzi może do tego kwestia techniki drukarskiej. Zapewne było to dla nich mało opłacalne z logistycznego punktu widzenia.
Takie słowa jak „wstrętne kocisko”, „leniwe kocisko”, pododobnie zresztą jak „psisko”, to spotykam bardzo często.To ty żyjesz w jakieś przeszłości, teraz to się mówi psiecko albo kotecko :)
Trochę dziwne, to już mogli dać normlaną kredę bo tam są nowe kolory.
Tak samo dziwnie by brzmiało jakby ktoś to powiedział, podobnie jak kocisko czy jabłucho, z tych słów to tylko słyszałem choróbsko i to od osób, które już dawno nie żyją.
Zrobiłem ankietę :
Czy spotkałaś/spotkałeś/spotkało się żeby ktoś mówił na burze - BURZYSKO ?
https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/czy-spotkalasspotkalesspotkalo-sie-zeby-ktos-mowil-na-burze-burzysko/
NADCIĄGA BURZA.
NAPRAWDĘ POTĘŻNA.
FEST BURZA.
WŁAŚNIE TAKA, JAKIEJ WYPATRYWAŁEM.
Nie dziękujcie :).
Fajnie, że możemy się bawić takimi elementami, acz jak widać, ja tu płynę bez znajomości reszty; nadal jednak uważam, że wersja zaproponowana przez osobę tłumaczącą jest ciekawa.
[...] No ale znowu - wyrwane z kontekstu, nie znam postaci i jej stylu wypowiedzi, a dodatkowo tam jest bardzo mało miejsca po "Big one." w tym dymku/boxie - jak się zdaje.
Wyjątkowo silna? Komiksowy mordolejca (nie wiem, nie znam typa), który w sowim wewnętrznym monologu rzuca "wyjątkowo silna" to niemal jak dialog z "Klanu": "Kochanie, mamy bardzo wysoki rachunek za energię elektryczną".Już poprawiam dialog z Klanu: "Stara, badaj jakie przyjszło za sztrom rachunczysko!". :)
Jest tego więcej:Jprdl jaka amatorka. Takich prawdziwków jak ci tłumacze Egmontu, to nie ma nawet w lesie po trzech dniach deszczu i dwóch dniach słońca. Przecież to jest poziomu tłumaczenia w Powrocie Mrocznego Rycerza 20 lat temu. Komu to dali do tłumaczenia,12-latkowi po znajomości, bo mama pracuje w Egmoncie?
Eutanator
Pociski z trankwilizerem (w oryginale "Guards! Tranquilize Logan now!").
(https://i.ibb.co/T0tJ5D8/IMG-20240926-082309.jpg) (https://ibb.co/T0tJ5D8) (https://i.ibb.co/cLX4nm2/IMG-20240926-083454.jpg) (https://ibb.co/cLX4nm2)
w lesie po trzech dniach deszczu
NADCIĄGA BURZA.
NAPRAWDĘ POTĘŻNA.
W ...UJ WYJE...ANA BURZA
WŁAŚNIE TAKA, JAKIEJ WYPATRYWAŁEM.
Nie dziękujcie :).
Mam pytanie, ale boję się, że zginie w tej burzy postów...
Czy Swamp Thing w DC Limited ktoś porównał z oryginalem Absolute? Bo mam teraz zagwozdkę co z tych dwóch kupić? A może Bronze Age jest najlepszą opcją? Bo szkoda mi pieniędzy na kolejne niedoróbki...
- "trankwilizer / trankwilizator" to słowo istniejące i używane w języku polskim; w tym miejscu o tyle uprawnione, że strażnicy robią dokładnie to, o czym tutaj mowa, a więc wystrzeliwują w stronę Logana pociski zawierające środek uspokajającyA nie zawieraja srodka trankwilizujacego? Nie dalo sie uzyc slowa "uspokajajacy"? Albo, wiem, szalona mysl, przetlumaczyc jak tak jak autor napisal "uspokojcie go", bez dodawania od siebie pociskow. Przeciez widac w kadrach pociski, po co to objasniac?
Burzysko brzmi źle i jak to w przypadku niektórych tłumaczeń, podczas czytania ciężko się wczuć bo nikt by tak nie powiedział, takie coś odstaje i wybija.to zależy
i skojarzyło mi się ze starym tłumaczeniem DKR
Mnie zawsze bardzo zastanawia po chuj ci wszyscy samozwani tlumacze kupuja w ogole polskie wydania amerykanskich komiksow? Majac angielski na takim levelu mozna czytac z zamknietymi oczami.Jak kupiłem polskie i angielskie, żeby porównać, chyba jeszcze można takie rzeczy robić.
Otóż:
- "burzysko" jest bardzo prostym i moim zdaniem czytelnym dla każdego neologizmem; oczywiście każdemu wolno mieć odmienne zdanie co do tego, czy zostało tu użyte słusznie, czy nie - w mojej opinii tak - niemniej najbardziej zdumiewa mnie i poniekąd przeraża wasz irracjonalny lęk przed wyrazami, których "nie ma w słowniku"
- użyłem słowa "treserzy", ponieważ ci ludzie nimi są - ich zadaniem jest m.in. wytresować Logana jak zwierzę; "kowboje" w tym kontekście zabrzmieliby absurdalnie; to śmieszny zarzut
- "trankwilizer / trankwilizator" to słowo istniejące i używane w języku polskim; w tym miejscu o tyle uprawnione, że strażnicy robią dokładnie to, o czym tutaj mowa, a więc wystrzeliwują w stronę Logana pociski zawierające środek uspokajający
Które to wydanie i które było już dobre, bo nie wiem, jakie mam?Chujowe było to pierwsze z ładną okładką z Batmanem skaczącym podczas burzyska. A potem jakoś w 2012 wydali w twardej oprawie z żółtym pasem na dole i Robinem dziewczyną na grzbiecie (zapewne teraz byłaby przetłumaczona jako Robina, pomocnica Batmana, tak swoją drogą). I to było już ok.
Mnie zawsze bardzo zastanawia po chuj ci wszyscy samozwani tlumacze kupuja w ogole polskie wydania amerykanskich komiksow? Majac angielski na takim levelu mozna czytac z zamknietymi oczami.Na szczescie nie kupilem, bo nie jest dostepne.
Potwór dotarł, wygląda świetnie. Jeden minus za papier, tutaj też przydałby się taki offset jak w Broni X. Fajne dodatki.
Otóż:
- "burzysko" jest bardzo prostym i moim zdaniem czytelnym dla każdego neologizmem; oczywiście każdemu wolno mieć odmienne zdanie co do tego, czy zostało tu użyte słusznie, czy nie - w mojej opinii tak - niemniej najbardziej zdumiewa mnie i poniekąd przeraża wasz irracjonalny lęk przed wyrazami, których "nie ma w słowniku"
Jacek Żuławnik tłumacz Nemesiss jest pod takim wrażeniem komiksu, że kupił sobie wypasiony artbook.
(https://images.rebellion.click/productVersion/ae/ae/00.large.jpg)
Nie, nie denerwuje sie. Sorry za tego luja. Nie bardzo rozumiem, po co ktos zawraca sobie glowe wydaniami polskojezycznymi, majac jezyk Szekspira w malym palcu i posiadajac juz oryginalne wydania. Moze faktycznie, jest w tym jakas logika, ktorej nie dostrzegam. Peace.
Dzień dobry. Miałem się już tutaj nie wypowiadać, ale wiadro pomyj, które wylewacie na moją głowę, zmroziłoby każdego.
Otóż:
- "burzysko" jest bardzo prostym i moim zdaniem czytelnym dla każdego neologizmem; oczywiście każdemu wolno mieć odmienne zdanie co do tego, czy zostało tu użyte słusznie, czy nie - w mojej opinii tak - niemniej najbardziej zdumiewa mnie i poniekąd przeraża wasz irracjonalny lęk przed wyrazami, których "nie ma w słowniku"
- użyłem słowa "treserzy", ponieważ ci ludzie nimi są - ich zadaniem jest m.in. wytresować Logana jak zwierzę; "kowboje" w tym kontekście zabrzmieliby absurdalnie; to śmieszny zarzut
- "trankwilizer / trankwilizator" to słowo istniejące i używane w języku polskim; w tym miejscu o tyle uprawnione, że strażnicy robią dokładnie to, o czym tutaj mowa, a więc wystrzeliwują w stronę Logana pociski zawierające środek uspokajający
- "eutanator" również funkcjonuje, głównie w środowisku medycznym, ale funkcjonuje; w komiksie pojawia się tylko raz, w nagłówku, a te mają to do siebie, że winny być zwięzłe i wpadające w oko; gazeta chce przyciągnąć uwagę czytelników, dlatego używa brzmiącego niemal jak ksywa czarnego charakteru słowa
W kwestiach formalnych:
- mam trochę więcej niż 12 lat
- moja mama pracowała w innej branży niż wydawnicza, co zresztą nie ma żadnego znaczenia, ponieważ KAŻDY, kto używa argumentów ad personam albo w jakikolwiek sposób atakuje rodzinę, nie zasługuje na miano poważnego interlokutora
- z przykrością czytam o porównaniu do "Powrotu Mrocznego Rycerza"; w przypadku tamtego komiksu mieliśmy do czynienia z nielogicznościami i wieloma błędami natury gramatycznej i in., wypaczającymi sens wypowiedzi bohaterów, natomiast w przypadku "Broni X" chodzi wam o sformułowania, które tutaj, na tym forum odbieracie jako nietrafione - nietrafione jak porównanie do tamtej fuszerki; oczywiście jeżeli ktoś z was znajdzie w "Broni X" błędy takiego kalibru (gdzie bohater - dajmy na to - mówi: "Zabiłem", a ja to tłumaczę jako: "Nie zabiłem" [rzecz jasna z poszanowaniem kontekstu]), uderzę się w pierś
Dziękuję.
Dzisiaj odebrałem swoją Śmierć Supermana. Jeszcze nie czytałem, ale od samego przeglądnięcia nostalgia wjechała na wielkiej pi*dzie i się przekonamy, czy to wystarczy do udanej lektury. Stare Semici rozłożone na stole i zobaczymy, czym uraczy nas to komiksisko. Liczę poznać kilka nowych słów.
Półka „tłustych kotów” (kocisków?😃). Nie spodziewałem się, że Batman Noir tak się rozrośnie, to już 11 pozycji. Szkoda tylko, że Marvel Limited nie ma więcej.
Jak ktoś lubi Potwora, to niech się nie zastanawia, wydany jest naprawdę świetnie, potem będzie płacz, że nie ma. Ogląda się te rysunki, a czas ucieka, nie wiedzieć kiedy. Zobaczymy jak będzie z czytaniem 😀.
Ten Potwór z Bagien i Strażnicy, to najlepsze pozycje w tej linii.
(https://i.imgur.com/NO0YB7q.jpeg)
U mnie Potwór nie trzeszczy, za to, robi to Trybunał Sów z Batman Noir.U mnie ani jeden ani drugi tom nie trzeszczy.
Ja pierdziele.
Najpierw pieprzenie że ktoś nie kupił Bron X. Teraz temat o burzysko.
Ludzie!!! Ogarnijcie się!!
Ja pierdziele.
Najpierw pieprzenie że ktoś nie kupił Bron X. Teraz temat o burzysko.
Ludzie!!! Ogarnijcie się!!
Będę zatem wyczekiwał wieści :)
Spójrz na priva
Trzeba się cieszyć, że Egmont w ogóle ruszył ten event z Supermanem. Tak sobie myślę, że gdyby nie dobra sprzedaż Knightfalla to nie wiem czy by po to sięgnęli dlatego kupiłem sobie to 5 tomowe wydanie z krwawą eską na grzbietach i to jubileuszowe wydanie deluxe z dodaną historią Day of Doom. Jeśli Śmierć Supermana i reszta dobrze się sprzedadzą to nie wyobrażam sobie, żeby nie wydali wcześniejszych historii. No ale to Superman a on w Polsce nigdy dobrze się nie sprzedawał, a szkoda.
Z Noir mam tylko trzy tomy Black and White oraz Gotham w świetle lamp gazowych ( którego już się normalnie nie kupi ), reszta to były powtórki ale szkoda mi Batman Hush bo mam tylko dwu tomowe wydanie w miękkich okładkach.
Dodam jeszcze, że w dodatkowym komiksie Ranny Wilk w odniesieniu do Lady Deatstrike pada pytanie "czyli jest cyborgiem, jak my?". Nie "cyborżką" tylko "cyborgiem".No właśnie, dlaczego :)
Ja pierdziele.A co mamy dyskutować na tematy, które tobie się podobają ::)
Najpierw pieprzenie że ktoś nie kupił Bron X. Teraz temat o burzysko.
Ludzie!!! Ogarnijcie się!!
Odnośnie burzyska, to mnie zaciekawiło to co jest potem:
"The one I've been looking out for".
Przetłumaczone jako "taka jakiej wypatrywałem " a poprzednio chyba "ta na którą czekałem "...
Wydaje mi sie że sens tego zdania chyba taki że sie obawiał tego co nadchodzi, a nie że wyczekiwał z niecierpliwością... Chociaż z drugiej strony może autodestrukcyjny Logan właśnie przekornie chciał iść na zderzenie czołowe z losem/przeszłością/etc.
look out for somebody/something
to try to avoid something bad happening or doing something bad
synonym watch out for somebody/something.
BronX to istna kopalnia interpretacji.
No właśnie, dlaczego :)Macie dyskutować na tematy np. tlumaczen w wątku na forum, który temu służy. Proste?
A co mamy dyskutować na tematy, które tobie się podobają ::)
dyskutować na tematy np. tlumaczen w wątku na forum, który temu służy. Proste?
No widzisz, taki tu bałagan. Jest bardzo szeroki wątek "Egmont 2024". I niestety - zamiast o polityce wydawniczej, planach, nakładach itp. dyskutuje się tu też o pojedynczych tytułach. W tym Broni X. I teraz - zamiast rozmawiać o komiksie, jego treści, fabule, rysunkach (wiem wiem, marzenie ściętej głowy, opinie o komiksach to jakieś 5% treści tego forum) dyskutuje się o burzysku, którego to słowa ktoś nigdy nie słyszał i nie zna i nie lubi, mimo że sam dysponuje stosunkowo ubogą polszczyzną. Temat ginie w temacie, jak ruskie matrioszki, baba w babie, zamiast założyć odpowiedni wątek dla danego tytułu albo pisać o tłumaczeniach.
A potem mówią, że to w grupach na fejsie jest burdel xD
Dobra, przeczytałem tę Broń X (jeszcze mi został ostatni dodatkowy komiks i dodatki) i mogę powiedzieć konkretnie - żeby analizować prawidłowość tłumaczenia to jednak trzeba mieć trochę znajomości języka oryginału, bo inaczej można otrzeć się o śmieszność (to a propos Wranglers).
Odnosząc się do zarzutów:
1) Burzysko pasuje idealnie. Można by zamiast tego zrobić "wielgachna", ale to nie ma znaczenia. Burzysko jest super.
2) tak kurwa, kowboje. Wranglers w tym przypadku pochodzi od czasownika to wrangle, za Cambridge Dictionary "to take care of, control, or move animals, especially large animals such as cows or horses". Czyli dokładnie treserzy i to wynika z kontekstu. Jakby ktoś z tego zrobił kowboja to by spierdolił ten komiks.
Dlaczego wy zawsze musicie przytaczać Rosję, albo coś z nią związanego?
Tylko czekać aż wróci z łagru najwierniejszy moskal.
to w grupach na fejsie jest burdel xD
@SkandalistaLarryFlynt @Sędzia
Wrangler niby proste słowo każdy je rozumie, ale przełożyć na polski już cięższa sprawa. Problemem są nasze skojarzenia Kowboj to taki od indian i kowbojów, a treser to z kolei (np cyrkowy) osoba tresująca zwierzęta do wykonywania określonych sztuczek. Żadne nie pasuje do wranglera bo u nas takiego zawodu ani funkcji nie było. Jeśli mnie by ktoś zapytał to w mowie potocznej bym powiedział że to zaganiacz (poganiacz bydła to nawet synonim kowboja) bo taką funkcję pełnili na ranczach kiedy musieli przegonić stado z jednego pastwiska na kolejne. Ale to tylko w mowie potocznej nie wiem jak to powinno brzmieć w literaturze.
1. Burzysko to jakiś z czapy,pasujący tam jak siodło do świni wymysł tłumacza, którego nader mętnych wyjaśnień nie da się brać na poważnie skoro on nazwał to słowo "neologizmem".
2. Wranglers to kowboje i nic więcej. Wranglery to dżinsy dla kowbojów. Jak już czepiasz się znajomości języka u innych to może na siebie najpierw okiem krytyka bądź łaskaw spojrzeć. Podana definicja "to wrangle" za wuj nie wskazuje na jakiegoś tresera zwierząt. A panu tłumaczowi chyba umknęło bardzo, ale to naprawdę bardzo subtelne skojarzenie kowbojów jako uzbrojonych gości pilnujących zwierząt. Chapeau bas, poliglota się znalazł.
A co do tej cyborżki, to jest to oczywisty skutek rzeźbienia tłumaczeń sierpem i młotem przez absolwentów mentalnego wumlu. Cyborżka znowu musi stać się cyborgiem, bo bezmyślny tłumacz, ani nie ma pojęcia co robi, ani zdaje sobie sprawy ze znaczenia tego co robi.
@SkandalistaLarryFlynt @Sędzia
Żadne nie pasuje do wranglera bo u nas takiego zawodu ani funkcji nie było.
Nie wiem ile razy było to już powtarzane: wrangler to nie kowboj. W ogólnej grupie zawodowej kowbojów wrangler to konkretna specjalizacja. Taki jest źródłosłów, natomiast we współczesnym języku angielskim animal wrangler to osoba sprawująca nadzór i opiekę nad zwierzętami, najczęściej również zajmująca się tresurą owych. I nie jest to znaczenie wyciągnięte że słownika, tylko z faktycznego użycia.
- "trankwilizer / trankwilizator" to słowo istniejące i używane w języku polskim; w tym miejscu o tyle uprawnione, że strażnicy robią dokładnie to, o czym tutaj mowa, a więc wystrzeliwują w stronę Logana pociski zawierające środek uspokajający
- "eutanator" również funkcjonuje, głównie w środowisku medycznym, ale funkcjonuje; w komiksie pojawia się tylko raz, w nagłówku, a te mają to do siebie, że winny być zwięzłe i wpadające w oko; gazeta chce przyciągnąć uwagę czytelników, dlatego używa brzmiącego niemal jak ksywa czarnego charakteru słowa
To ja tylko przypomnę, dla zainteresowanych, kto tłumaczy wyczekiwany przez kilku z nas komiks "Nemesis the Warlock":
(bo może komuś ten fakt umknął i żeby nie było "rozczarowań" i "złorzeczeń", bo nikt nie "ostrzegł", a jednak może nie mieć to wcale znaczenia przy zakupie tego tytułu)
Czytam 1 zbiorczy tom XIII i nie mogę sprawdzić we wcześniejszych wydaniach, ale od razu rzuciła mi się w oczy choroba naszych czasów, czyli chirurżka na czwartej stronie.Dzięki, przymierzałem się żeby kupić te dwa tomu, także odpuszczam.
Kto porównaniem z oryginałem wojuje... ;) (mam nadzieję, że nikogo tym nie urażę, warto patrzeć na wiele rzeczy z przymrużeniem oka :D )Czas nie zmieni tego i nadal to będzie brzmiało śmiesznie, tak jak detektywa, pilotka/pilotkini czy jakkolwiek.
Zgadzam się, chirurżka nadal brzmi śmiesznie, potrzebuje czasu, jak większość feminatywów, z którymi nie jesteśmy osłuchani.
Kajam się za użycie określenia murzyn. Oświeceni faszyści z Facebooka proszę nie strzelajcie.
Tyle, że wygląda na to, że akurat we francuskim feminitywy mogą być bardziej popularne (co jest zrozumiałe patrząc na to, kto kim rządzi), bo choćby mały Robert z 2007 ma "Chirurgienne".
I powinieneś, bo Murzyn, a nie murzyn.
Niby dlaczego Murzyn a nie murzyn?
Czas nie zmieni tego i nadal to będzie brzmiało śmiesznie, tak jak detektywa, pilotka/pilotkini czy jakkolwiek.Muszę cię zasmucić, czas zmieni to, czego twierdzisz, że nie zmieni, i to szybciej niż ci się wydaje. Kwestia pięciu, dziesięciu, może piętnastu lat. Mi jeszcze kilka lat temu "psycholożka" wydawała się dziwna, a teraz nie wyobrażam sobie mówić pani psycholog, bo po prostu rodzaj męski w stosunku do kobiety mnie razi. To samo z panią doktor. A pilotka to nawet kilka lat temu brzmiała dobrze.
No to jak będzie? Jakieś pomysły inne dlaczego niby pisze się Murzyn a nie murzyn z wyjątkiem jakiejś rasistowskiej teorii, która przeczy sama sobie?
Muszę cię zasmucić, czas zmieni to, czego twierdzisz, że nie zmieni, i to szybciej niż ci się wydaje. Kwestia pięciu, dziesięciu, może piętnastu lat. Mi jeszcze kilka lat temu "psycholożka" wydawała się dziwna, a teraz nie wyobrażam sobie mówić pani psycholog, bo po prostu rodzaj męski w stosunku do kobiety mnie razi. To samo z panią doktor. A pilotka to nawet kilka lat temu brzmiała dobrze.
Z tego samego powodu, dla którego pisze się Słowianin czy Indianin. Weź ty się może nie wypowiadaj w kwestii tłumaczeń, skoro własnego języka nie ogarniasz.
Jejku, no - to jest ortografia. Ortografia zwykle jest trochę arbitralna, ale to po prostu konwencja, której się trzymamy, żeby było w miarę spójnie, i tu nie ma żadnych ukrytych motywów światopoglądowych. Piszemy nazwy grup etnicznych wielką literą, bo tak się przyjęło, a zwyczaj został przyklepany, i tyle. Możesz z tym dyskutować, możesz też np. rozpocząć kampanię, żeby nazwy planet zacząć pisać małą literą albo żeby zacząć pisać wielką literą nazwy różnych gatunków stułbiopławów, no ale po co? Piszemy "Słowianin", piszemy "Murzyn" (jeśli używamy tego słowa), piszemy "Patagończyk" czy "Hun", no i już.
Język nie jest w stu procentach logiczny. Teraz jest tak, że nazwy mieszkańców państw piszemy wielką literą, a miast - małą ("Niemiec" i "paryżanin"), no bo taka konwencja. Od 2026 r. nazwy mieszkańców miast będziemy pisać wielką literą. Też taka konwencja. Możemy kręcić nosem, ale czegoś trzeba się trzymać, żeby teksty po polsku w miarę spójnie wyglądały, albo cofniemy się kilkaset lat w tył i będzie jak wtedy, gdy pisarze sobie ustalali własne ortografie, a biedni czytelnicy musieli się w tym jakoś połapać.
Ja się nie wypowiadam tylko pytam bo nie ogarniam, ale to pytam kogoś kto będzie potrafił odpowiedzieć na to pytanie czyli jakby nie patrzeć w żadnym wypadku Ciebie.
Tylko sytuacja wygląda tak, że ci murzyni wcale nie brzmią spójnie z czymkolwiek. Słowo murzyn ma w naszym kraju oczywiste znaczenie a kryteria rasowe są zdaje się mocno problematyczne.
Mi jeszcze kilka lat temu "psycholożka" wydawała się dziwna, a teraz nie wyobrażam sobie mówić pani psycholog, bo po prostu rodzaj męski w stosunku do kobiety mnie razi. To samo z panią doktor.A do konkretnej osoby zwrócisz się "pani psycholog"; "psycholożko" czy "pani psycholożko" ? Tak samo: "pani doktor"; "doktorko" czy "pani doktorko" ?
Wydaje mi się, że według nowomowy powinno być chirurka.Pytanie co jest nowomową?
Ale w tym momencie to już zmieniasz temat. Równie dobrze możesz wyskoczyć z tym, że tego dylematu już nie będzie, bo po arabsku będziemy gadać. No i spoko, tylko jaki to ma związek z dyskusją? Żaden.To ty żeś zaczął "gdyby tu nagle było przedszkole w przyszłości ..."
Bywam często u lekarzy i zawsze mówię do kobiet „pani doktor” i jeszcze żadna mnie nie poprawiła, ani się nie obraziła. Do tego pracuję w dużej przychodni i wszystkie młode dziewczyny z recepcji mówią „pani doktor”. Z moich obserwacji, to feminatywy stosują głównie dziennikarze i niektórzy politycy.Takie kobiety już dawno tu zostały wyjaśnione - syndromem sztokholmskim.
Ja wielokrotnie słyszałem, jak ktoś się zwraca "pani/pan doktÓr" i też nigdy nie słyszałem, by ktokolwiek kogoś poprawiał czy się obrażał, a oczywistym jest, że nie jest to forma poprawna, niemniej wciąż wiele osób jej używa. Mało tego, sam do doktorki też bym powiedział "pani doktor" bo jednak jest to sformułowanie bardzo bezpieczne i oklepane. Tak jest teraz, a jak będzie za pięć, dziesięć czy piętnaście lat... :)Pytanie co jest nowomową?
Indianie, Eskimosi i Kreole to albo osobne ludy, albo grupy zamieszkujące konkretne regiony więc oni nie mają nic wspólnego z murzynami, Co do Metysów to istnieją jako narodowość, ale pierwsze słyszę szczerze mówiąc aby metys czy mulat w kontekście mieszanki białego z czarnym czy czerwonym pisało się z dużej litery, jakieś inne książki chyba czytałem.
To dlaczego mamy używać tylko femintaywów z 1500 r. mówmy tak jak wtedy mówiono.Ok, mówmy. Będzie to nowomowa?
Przypominam, że doktór nie jest błędem"Jedyną poprawną formą jest doktor. "Doktór" funkcjonuje w gwarach, jednak nie jest to zapis przyjęty za wzorcowy"
Jeśli Skandalista wcześniej nie wiedział, że Murzyn pisze się z małej, a teraz został już oświecony, że tak powinien pisać, to jeśli świadomie popełnia teraz ten błąd to nie nie podchodzi to już pod rasizm?Weźcie się w końcu zdecydujcie.
Przepraszam bardzo zainteresowanych za uproszczenie, ale: Indianie mają czerwoną skórę. Eskimosi żółtą. Murzyni czarną. Mulaci pośrednią między czarną a białą. Metysi pośrednią między czerwoną a białą. Reguła ortograficzna wyraźnie mówi, że wielką literą piszemy nazwy członków narodów, ras i szczepów - właśnie dlatego, żeby nie bawić się w rozstrzyganie, czy dana nazwa to może odnosi się do szczepu, a może do plemienia, a może jednak do rasy itp. itd.
A skoro pierwszy raz słyszysz, że "Mulat" i "Metys" pisze się wielką literą, to niestety chyba nie śledzisz ortografii w jej obecnym kształcie - zalinkuję jeszcze raz tę samą zasadę (https://sjp.pwn.pl/zasady/66-18-9-Nazwy-czlonkow-narodow-ras-i-szczepow;629384.html). I żeby uprzedzić oskarżenia o jakąś nowomodną politpoprawność, to mogę potwierdzić, że ta zasada obowiązuje co najmniej od blisko 20 lat, bo właśnie sprawdziłem ją w słowniku ortograficznym PWN z 2006 r.
Naprawdę nie mam pojęcia, czemu masz taki problem z tym, że słowo "Murzyn" pisze się wielką literą - od wielu, wielu lat, bo przecież pisane jest też wielką w słowniku języka polskiego pod redakcją Doroszewskiego, który wychodził od 1958 do 1969 r. (https://sjp.pwn.pl/doroszewski/murzyn;5453556.html) - i cały czas uparcie piszesz je w swoich postach małą. To nie jest żaden nowomodny wymysł. Taka jest ortografia od wielu lat, tego nie zmienisz, chyba że wybiorą Cię do Rady Języka Polskiego i przekonasz resztę członków do swoich racji.
Kadet, odpuść. Skandalista już od kilkunastu postów odczynia syndrom oblężonej twierdzy.Boli coś? Łyknij z kogutkiem.
Jeśli Skandalista wcześniej nie wiedział, że Murzyn pisze się z małej, a teraz został już oświecony, że tak powinien pisać, to jeśli świadomie popełnia teraz ten błąd to nie nie podchodzi to już pod rasizm?HAHAHAHAHAHAHAHA nie dałbym rady się ogolić albo zębów umyć. Trochę ci się pokręciło co prawda, ale w uniesieniu to nawet zrozumiałe mURZYN szybko dzwoń są odpowiednie instytucje i paragrafy na to.
HAHAHAHAHAHAHAHA nie dałbym rady się ogolić albo zębów umyć. Trochę ci się pokręciło co prawda, ale w uniesieniu to nawet zrozumiałe mURZYN szybko dzwoń są odpowiednie instytucje i paragrafy na to.Dobrze, że cię rozbawiłem. Szkoda, że jednak nie dociera do twojej świadomości, że to co robisz jednak podchodzi pod rasizm.
ciekawe jakiej ja jestem rasy?
Ok, mówmy. Będzie to nowomowa?Pytanie dlaczego nikt tak nie mówi, tylko jakieś jednostki odkopały sobie jedne słowa i uznały, że teraz będzie się tak mówić a inny nie.
Nie szczerze mówiąc nie śledzę ortografii w jej bieżącym kształcie
"Dziewczyna i murzyn"To teraz przyjrzyj się okładce.
(https://i.postimg.cc/fTDR1fBT/Dziewczyna.png)
Z tego co mi wiadomo "nie" z przymiotnikami zawsze pisało się tak samo.
To teraz przyjrzyj się okładce.
To takie bardzo interesujące kryterium rasa murzyńska, ciekawe jakiej ja jestem rasy?
A teraz przyjrzyj się tytułowi nad oceną.No niesamowite, ktoś w internecie napisał coś z błędem. A gdyby pracownik Gildii odpowiedzialny za uzupełnianie bazy danych napisał sobie "Mużyn", to też byłby argument za poprawnością takiej formy?
Przepraszam bardzo, to skoro na Murzyna mamy nie mówić Murzyn, to jak...? Czarny? Afroamerykanin? A czemu nie Afroeuropejczyk/Afroafrykanin/Afroazjata/itd.?
Przepraszam bardzo, to skoro na Murzyna mamy nie mówić Murzyn, to jak...? Czarny? Afroamerykanin? A czemu nie Afroeuropejczyk/Afroafrykanin/Afroazjata/itd.?Teraz, to chyba Francuz, Szwed czy Niemiec.
No niesamowite, ktoś w internecie napisał coś z błędem. A gdyby pracownik Gildii odpowiedzialny za uzupełnianie bazy danych napisał sobie "Mużyn", to też byłby argument za poprawnością takiej formy?
https://etykajezyka.pl/jak-mowic-i-pisac-o-osobach-pochodzacych-z-afryki/ (https://etykajezyka.pl/jak-mowic-i-pisac-o-osobach-pochodzacych-z-afryki/)
Potrzebowałabym tylko dwóch skrinów:
1. tej strony (całej i w miarę czytelnej), gdzie /chirurżka/ pojawia się w XIII (tłumaczenie z tego roku)
2. stopki redakcyjnej tego tomu.
HAHAHAHAHAHAHA to takie oczywiste, wcale nie mówimy. Nie ma wódki? No to trudno.
Niemniej, jeżeli już musimy w jakiś sposób wskazać na tę cechę, np. mówiąc o
przestępstwach z nienawiści w stosunku do takich osób, określenie czarnoskóry jest
najmniej obraźliwe
Cała walka ze słowem "Murzyn" jest idiotyczna, bo zakłada, że obraźliwe jest nazwanie kogoś na podstawie koloru jego skóry. Ale po to właśnie to słowo powstało. Nie widzę powodu, by wstydzić się koloru skóry.
No niesamowite, ktoś w internecie napisał coś z błędem. A gdyby pracownik Gildii odpowiedzialny za uzupełnianie bazy danych napisał sobie "Mużyn", to też byłby argument za poprawnością takiej formy?Błędy się zdarzają.
Trzeba się cieszyć, że Egmont w ogóle ruszył ten event z Supermanem. Tak sobie myślę, że gdyby nie dobra sprzedaż Knightfalla to nie wiem czy by po to sięgnęli dlatego kupiłem sobie to 5 tomowe wydanie z krwawą eską na grzbietach i to jubileuszowe wydanie deluxe z dodaną historią Day of Doom. Jeśli Śmierć Supermana i reszta dobrze się sprzedadzą to nie wyobrażam sobie, żeby nie wydali wcześniejszych historii. No ale to Superman a on w Polsce nigdy dobrze się nie sprzedawał, a szkoda.
Wiecie może kiedy EGMONT planuje wydać ostatni tom z cyklu Dceased ?
Wiecie może kiedy EGMONT planuje wydać ostatni tom z cyklu Dceased ?Podczas panelu Egmontu na MFKiG nie byli w stanie odpowiedzieć na to pytanie.
"Ta czarna chirurżka z tego serialu jest takim bad assem".
Dla komiksowej braci.Mam.
"Mam dwie sztuki na stanie. Mogę mieć jeszcze 3 . Po cenie okładkowej. Jak będą chętni. Broń X."
Odbiór w Warszawie gratis. Wysyłka nie wiem ile. Jak przez allegro to doliczam 16 pln prowizji
Czytam 1 zbiorczy tom XIII i nie mogę sprawdzić we wcześniejszych wydaniach, ale od razu rzuciła mi się w oczy choroba naszych czasów, czyli chirurżka na ósmej stronie.
niedawno wybuchła burza o chirurżkę, ale nie chciałbym się do tego odnosić, bo znalazłem coś lepszego: otóż Mangusta przeszedł zmianę płci...Też mi się rzuciło w oczy, ale nie chciałem „dokładać do pieca”, bo i tak rozpętało się niezłe burzysko😀.
ktoś na forum linkował stopkę, sugerując, że komiks miał szeroką redakcję... cóż...
Mangusta - to chyba rodzaj żeński, także raczej dobrze jest Ona-Mangusta :)Ale to w języku polskim. A jak jest we francuskim? Ta mangusta? Ten mangusta? To mangusta? Hmmmm...
Przecież ci ludzie co to tłumaczą to pewnie w większości nawet tego nawet nie czytali.Przypominają mi się historie o jednym z wydawców, może trochę przeinaczam, ale mniej więcej było tak: pretendujący do bycia zawodowym tłumaczem książek dostawali fragment książki i mieli przełożyć to na polski. Było ich, załóżmy dwudziestu, każdy dostał inną próbkę książki. Po otrzymaniu tłumaczeń dostawał je "redaktor" i składał to, bez większych poprawek, w całą książkę i puszczali to na rynek. Coś pomyliłem? Źle pamiętam? Ktoś mnie poprawi? ...
Przecież ci ludzie co to tłumaczą to pewnie w większości nawet tego nawet nie czytali.
burzaburzysko ;)
Z góry przepraszam, że ja nie o Murzynach, czuję się trochę jak wyrzutek.
Chciałbym zaryzykować i napisać coś o komiksach. W sklepie Egmontu "Śmierć Supermana" jako jedyny komiks niekaczkowy dostał się na listę "bestsellerów", więc o wyniki sprzedaży Supka bym się nie martwił. Pewnie zadziałała nostalgia level expert, zobaczymy jak kolejne tomy będą sobie radzić.
Co widać po tym, że 3 lata temu była okrągła 30-sta rocznica tamtej historii. A nasz Egmont wtedy się nie zdecydował, jak amerykańska centrala, żeby wydać specjalną edycję. Poszedł w Knightfalla.
Dalsze przygody po powrocie, zresztą też. Np. całą sagę z Supermanem Blue i Red.chyba jednak może lepiej nie, cofnięcie się przed Śmierć jest dużo lepszą opcją
chyba jednak może lepiej nie, cofnięcie się przed Śmierć jest dużo lepszą opcjąTakie słabe to było? Ja kojarzę jak przez mgłę zeszyt z Atomową Czaszką (?) i wydawało mi się to ciekawym konceptem. I chyba wynikało wprost ze "zmartwychwstania" Supka, więc jakby naturalny ciąg dalszy.
Też trzymam kciuki za dobrą sprzedaż Supka. Taką Panikę na Niebie i inne historie sprzed Śmierci to bym poczytał 😍
Dalsze przygody po powrocie, zresztą też. Np. całą sagę z Supermanem Blue i Red.
chyba jednak może lepiej nie, cofnięcie się przed Śmierć jest dużo lepszą opcją
DC ma zebraną większość od runu Byrne'a i sukcesywnie kontynuuje to. Już niedługo będzie pierwszy tom Ery Trójkąta i wznowienie wcześniejszych przygód w kosmosie. W takim tempie wydawania E spokojnie powinno mieć co wydawać na lata, po kolei i, co najważniejsze, są to najlepsze lata Supermana.
Dla mnie to jedyna słuszna droga. Potem reszta.
Nie wiem jak się tu wrzuca zdjęcia i krew mnie zalewa jak widzę, że coś jest nie tak z wielkością pliku (może ktoś pomoże?)
DC Black Label jest poza kontinuum? Ale jak to? Trzech Jokerów nie miało być w głównym uniwersum? Swoją drogą, wydali wreszcie jakąś kontynuację tego?Kontynuacją i swoistym epilogiem Trzech Jokerów jest amerykańska historia w Joker: Świat.
Ten Batman Noir ma taką samą wielkość? To jest format taki jak DC Deluxe? Pytam o wymiary.
DC Black Label jest poza kontinuum? Ale jak to? Trzech Jokerów nie miało być w głównym uniwersum? Swoją drogą, wydali wreszcie jakąś kontynuację tego?
I generalnie DC Black Label to w założeniu historie oderwane od kontinuum, jak jest w przypadku Trzech Jokerów to dobre pytanie, chyba nigdy nie padło jednoznacznie stwierdzenie jak jest. Ale zważywszy, że mamy tutaj rozwinięcie tego co padło w Darkseid War, sądzę, że można uznawać tą historię za kanoniczną.
Ten Batman Noir ma taką samą wielkość? To jest format taki jak DC Deluxe? Pytam o wymiary.
Hosting zdjęć (ja korzystam z imgur.com (http://imgur.com)) i przeklejasz link w BBcode, lub link bezpośredni i sam wrzucasz go w znacznik [img]
Na forum mamy przewodnik wklejania obrazków:
https://forum.komikspec.pl/o-stronie-i-forum/wstawianie-obrazkow/ (https://forum.komikspec.pl/o-stronie-i-forum/wstawianie-obrazkow/)
(https://zapodaj.net/images/b6e9d9bf9bb64.jpg)
Porównanie rozmiarów DC Deluxe i Batman Noir
Wow! No to już jest kawał komiksu! <3 Nawet nie wiedziałem, że takie duże wydają w Polsce. To już wiem co chcę na urodziny i Gwiazdkę ;)
Batman Noir, DC Limited i Marvel Limited mają ten sam format.Sprostuje. Są dwa komiksy z tej linii, które mają inny format niż te przedstawione na zdjęciu, ale wynika to z tego, że one od razu były wydane w innym formacie.
Sprostuje. Są dwa komiksy z tej linii, które mają inny format niż te przedstawione na zdjęciu, ale wynika to z tego, że one od razu były wydane w innym formacie.
A to mnie zaskoczyłeś. Które komiksy masz na myśli?
Dodam, że Liga Sprawiedliwości. Najwięksi superbohaterowie na świecie ma inny wymiar tylko na wysokość.Oba komiksy zachowały format oryginalnych wydań, przypadek sprawił, że oba robił Alex Ross.
Jest jeszcze Fantastyczna Czwórka. Pełne koło.
Oba wydane głównie dlatego, że autorem jest Alex Ross.
Dodam, że Liga Sprawiedliwości. Najwięksi superbohaterowie na świecie ma inny wymiar tylko na wysokość.
Jest jeszcze Fantastyczna Czwórka. Pełne koło.
Oba wydane głównie dlatego, że autorem jest Alex Ross.
Nie wiedziałem właśnie czy je tutaj wliczać :)Tak, jak napisałem powyżej. Jeśli Egmont wydałby je w formacie takim jaki jest przedstawiony na zdjęciu, to na każdej stronie miałbyś u dołu i u góry duże marginesy, bo plansze nie były rysowane w formacie standardowego zeszytu amerykańskiego.
Tak, jak napisałem powyżej. Jeśli Egmont wydałby je w formacie takim jaki jest przedstawiony na zdjęciu, to na każdej stronie miałbyś u dołu i u góry duże marginesy, bo plansze nie były rysowane w formacie standardowego zeszytu amerykańskiego.Dzięki za wykład jak to wygląda od strony edytorskiej. Fajnie, że taki przeciętny komiksiarz jak ja, jest w stanie dowiedzieć się tak ciekawych informacji. A pracami Rossa jestem oczarowany od momentu wydania Kingdom Come. Który to był rok? 1996? :)
Egmont np. źle wydał Inną historię uniwersum DC, bo poszło to w formacie DC Deluxe a powinno byc w formacie Prestige, tak jak Batman Przeklęty, Wonder Woman Martwa Ziemia, itd., gdzie plansze są powiedzmy "kwadratowe". I widać to wyraźnie. Polecam sprawdzić, bo to jedna z ciekawszych pozycji, szkoda, że jednak formatowo, źle wydana. Batman - Narodziny demona, też mają inny format, ale tu samo DC przystosowało komiks do wydania DC Deluxe, ale w przypadku Innej historii, to Egmont zwalił. Więc jakby wydał tak Ligę Sprawiedliwości. Najwięksi superbohaterowie oraz Fantastyczna Czwórka w formatach takich jak Limited to też byłby podobny efekt, więc tutaj zapadły dobre decyzje, aby zachować oryginalne formaty. Dodam też, że Liga Sprawiedliwości, miała oryginalnie nawet ten format w zeszytach.
Dodam też, że Liga Sprawiedliwości, miała oryginalnie nawet ten format w zeszytach.Nie miała. Była większa. W Czechach wydali te historie osobno (widziałem rok temu na żywo Supermana z obwolutą) w oryginalnym rozmiarze i było to większe od wydania Egmont, które posiadam. Egmont zachował właściwe proporcje strony, ale zmniejszył komiks pod szerokość DC Limited.
Nie miała. Była większa. W Czechach wydali te historie osobno (widziałem rok temu na żywo Supermana z obwolutą) w oryginalnym rozmiarze i było to większe od wydania Egmont, które posiadam. Egmont zachował właściwe proporcje strony, ale zmniejszył komiks pod szerokość DC Limited.ok, 20 mm różnicy jest masz rację
Przestańcie cytować w całości posty bezpośrednio nad waszymi. To nie ma sensu.
Czy to już nie czas na zapowiedzi na grudzień?
A jak ten Potwór limitowany ma się do Potwora Alana Moore ??
A jak ten Potwór limitowany ma się do Potwora Alana Moore ??
Odwołuję rekomendację dla Potwora. Szafa mi się poddała po dołożeniu go na półkę :o :-\ :'( :'(
Dla mnie to kolejny dubel. Po co to komu? Miejsca szkoda i portfel nie jest z gumy. Poza tym duży i nie poręczny. A tyle dobra na rynku.
...dzisiaj odebrałem z paczkomatu....
Ale to nie jest dubel, tylko premierowy materiał. Było to wydane po polsku wcześniej?
Ja też nie doceniłem wymiarów tej bestii i okazało się, że nie mam żadnej półki, na której mógłby stać w pionie. :)
To jest większe od Tytusopedii choćby?
Trzy wersje tego samego komiksu w dwa dni!Zawsze uważałem, że większy wybór jest dobry. Sam pewnie weźmie Giganta, bo są tam też inne komiksy, ale zastanowię się.
Chyba jesteśmy największym kaczym rynkiem w Europie, co nie, co nie?
Zawsze uważałem, że większy wybór jest dobry.Oczywiście. Problemem jest natomiast, że za duży wybór jest zły, ponieważ kończy się on słabą sprzedażą i cięciem późniejszych publikacji. Czy Egmont w przypadku "Dziesięciocentówki" przesadził czy nie - to już pozostawiam wam do oceny.
Oczywiście. Problemem jest natomiast, że za duży wybór jest zły, ponieważ kończy się on słabą sprzedażą i cięciem późniejszych publikacji.Ale ja oceniałem przez pryzmat konsumenta, zakładając, że wydawnictwo wie co robi ;) Duży wybór - dobrze, cięcie - złe, słaba sprzedaż - nie moje zmartwienie (no, nie bezpośrednio).
Egmont goni w piętkę. Zamiast wydać wreszcie PKNA, albo wznowić Życie i Czasy dla poszkodowanych, to robi cyrk, tylko dlatego, że Aaron napisał kaczy komiks. No zobaczymy jak to wyjdzie, czy im się i to sprzeda. Na razie jestem sceptyczny.
Bazyl dobrze wiesz, że niestety Życia i czasów nie mogą wznowić przez Disneya
To jest kwestia czwartorzędna, przede wszystkim po co wydawać dubla ;) ?Dokładnie, przecież ten komiks był 4 razy wydany w tym 3 razy był robiony dodruk jednotomowego wydania w HC
Faktycznie, Pieśń Egzekutora wyleciała. A czegoś mi właśnie brakowało :(
(...)
I co to jest ten Web Toon? Nowa linia wydawnicza dla dzieci/młodzieży?(...)
Komiks internetowy, Tutaj ten Batmanowy (https://www.webtoons.com/en/slice-of-life/batman-wayne-family-adventures/list?title_no=3180), a tutaj Red Hood (https://www.webtoons.com/en/action/red-hood-outlaws/list?title_no=4603).straszny kupsztal graficzny, przynajmniej te Przygody Rodziny Waynów... domyślam się fabularnie też nie ma szału
straszny kupsztal graficzny, przynajmniej te Przygody Rodziny Waynów... domyślam się fabularnie też nie ma szałuPrzygody Rodziny Waynów to najlepszy komiks DC obecnie. Serio. Kupuje wersję papierową na bieżąco (obecnie mamy już 5 tomów) i jestem pod wrażeniem, ile pomysłów mają autorzy. Ogólnie są to krótkie historyjki ukazujące w sposób humorystyczny i rozczulający codzienne sytuacje z życia Bruce'a i jego pomocników. Dla przykładu mamy tu epizod z wiązaniem krawata, który pod nieobecność Alfreda, staje się nie lada wyzwaniem dla Batmana i całej Ligi Sprawiedliwości. Albo wymianę czułości między Waynem i Catwoman... problem tkwi tylko w tym, że Gacek zapomniał wyłączyć komunikator i wszyscy jego pomocnicy słyszą co się dzieje:) Dla mnie to jedna z premier roku i bardzo się cieszę, że Egmont w końcu sięgnął po ten tytuł.
Ogólnie są to krótkie historyjki ukazujące w sposób humorystyczny i rozczulający codzienne sytuacje z życia Bruce'a i jego pomocników.Batman i humor? To ja w takim razie podziękuje.
Batman i humor? To ja w takim razie podziękuje.A ja właśnie wręcz przeciwnie. Wreszcie coś nowego i świeżego z Batmanem, bo ileż można czytać tego mroku ;D
straszny kupsztal graficzny, przynajmniej te Przygody Rodziny Waynów...Wlaczylem jakis dowolny odcinek i pierwszy kadr wtf ::)
Przygody Rodziny Waynów to najlepszy komiks DC obecnie. Serio.Serio? Chyba malo DC czytasz :)
epizod z wiązaniem krawata, który pod nieobecność Alfreda, staje się nie lada wyzwaniem dla Batmana i całej Ligi SprawiedliwościBrzmi raczej zenujaco, takie degradowanie obecnych superbohaterow. Z ciekawosci, kto okazuje sie na tyle potezny, ze potrafi zawiazac krawat?
Serio? Chyba malo DC czytasz :)
Brzmi raczej zenujaco, takie degradowanie obecnych superbohaterow. Z ciekawosci, ktos okazuje sie na tyle potezny, ze potrafi zawiazac krawat?
Ten Epik Punishera będzie bardzo dobry.Eurohit la mnie to był najgorszy Punisher semica, cała historia za długa plus za dużo cudacznych postaci przy których ten mieszany z błotem szatan wypada całkiem normalnie.
Przygody Rodziny Waynów to najlepszy komiks DC obecnie. Serio. Kupuje wersję papierową na bieżąco (obecnie mamy już 5 tomów) i jestem pod wrażeniem, ile pomysłów mają autorzy. Ogólnie są to krótkie historyjki ukazujące w sposób humorystyczny i rozczulający codzienne sytuacje z życia Bruce'a i jego pomocników. Dla przykładu mamy tu epizod z wiązaniem krawata, który pod nieobecność Alfreda, staje się nie lada wyzwaniem dla Batmana i całej Ligi Sprawiedliwości. Albo wymianę czułości między Waynem i Catwoman... problem tkwi tylko w tym, że Gacek zapomniał wyłączyć komunikator i wszyscy jego pomocnicy słyszą co się dzieje:) Dla mnie to jedna z premier roku i bardzo się cieszę, że Egmont w końcu sięgnął po ten tytuł.Czy ja to dobrze rozumiem ? Zrobili jakiś "sitcom" w śmiecie DC z tej całe bat-rodziny. Równie dobrze można powymieniać te postacie dać inny setting i będzie ot samo.
Dobrze, ze Sandmana tłumaczy Paulina Braiter. Wiadomo jak Egmont chce to wydawac dalej? Ten tom wzoruje sie na wydaniu z 2016, ktore nie zostalo dokonczone (2 tomy - 24 zeszyty lacznie), a wyszlo kompendium zbierajace 36 zeszytow, czyli okolo polowe serii i na razie tez nic nie slychac o kontynuacji.
z dołączonym wyjątkowym prezentem: jedną z 14 alternatywnych okładek- ciekawe jak to będzie wyglądać
Epic Punishera - jedzie Semiciem, także pas.
PASAŻEROWIE WIATRU, Wiedźmin, 2 x Asteriks, Blade Runner, Czwórka z Baker Street, zapewne też Sknerus Aarona, bo lubię Sknerusa i lubię Aarona.Jeszcze Sandman: Teatr tajemnic i Tom King. Przegapiłem Sandmana, bo patrzyłem tylko na okładki, a jej nie było i nadal nie ma na Filmożercach. Dużo tego w grudniu. A przecież to tylko Egmont. :)
- ciekawe jak to będzie wyglądaćCiekawy jestem reakcji, jak ktoś nieobeznany dostanie okładkę Millera xD
ale wszystkie epiki, no może po za Wolvim, to semiki w mniejszy lub większym stopniu :)
Planeta Łazarza to jakiś historia poboczna w "świecie" Batmana?To nie jest historia poboczna tylko główny event DC z tego okresu. My dostaniemy patrząc po zawartości tylko rzeczy dotyczące Batmana, plus główne zeszyty. Z tego co widzę to wyleciały zeszyty powiązane z Wonder Woman, Shazamem, Monkey Prince oraz wprowadzające do nowych serii po tym evenvie.
To nie jest historia poboczna tylko główny event DC z tego okresu. My dostaniemy patrząc po zawartości tylko rzeczy dotyczące Batmana, plus główne zeszyty. Z tego co widzę to wyleciały zeszyty powiązane z Wonder Woman, Shazamem, Monkey Prince oraz wprowadzające do nowych serii po tym evenvie.
Eurohit la mnie to był najgorszy Punisher semica, cała historia za długa plus za dużo cudacznych postaci przy których ten mieszany z błotem szatan wypada całkiem normalnie.Bzdura. Braithwaite to obok Romity Jr. najlepszy rysownik Punishera. Jego grafy to prawdziwe cacka.
Drodzy,
mam pytanie odnośnie Ziemi Niczyjej. Strasznie zmęczyły mnie trzy poprzednie tomy i zastanawiam się czy brnąć w to dalej. Czy kolejne części będą lepsze? Warto kontynuować serię czy poziom będzie taki sam (albo nie daj Boże jeszcze gorszy) jak poprzednie tomy? Na pewno wezmę Human Target, pewnie sprawdzę Sandman Mystery Theatre, a nad Batmanem muszę się poważnie zastanowić.
Dzięki!
W takim tempie to oni tą żółtą kolekcję mutantów skończą za 5 lat...Po prostu nie jest to Batman.
Podobno teraz dopiero zaczyna się prawdziwa Droga Niczyja a poziom ma być znacznie lepszy. Takie czytałem opinie. Sam sprzedałem poprzednie tomy ale te najbliższe cztery planuję już mieć w kolekcji.Ale ten grudniowy ma paskudną grafikę na okładce. :o
Bzdura. Braithwaite to obok Romity Jr. najlepszy rysownik Punishera. Jego grafy to prawdziwe cacka.Dokładnie, do tego scenariusze w większości to Abnett i Lanning. Kupiłem tego Epica w oryginale i bawiłem się bardzo dobrze.
A mi znowuż bardzo się podoba ta okładkaPodoba, czy nie podoba, ona powinna być w następnym tomie :P
Po prostu nie jest to Batman.Niestety, z nim też zwolnili (nowy NML po ponad 6 m-cach, a wcześniejsze były co 3). Mam nadzieję, że w 2025 wyrobią się z ostatnimi trzema tomami i na przyszłorocznym festiwalu w Łodzi dowiemy się już co planują dalej z tym cyklem (swoje nadzieje spisałem tutaj (https://forum.komikspec.pl/komiksy-amerykanskie/batman/msg273173/#msg273173)).
Podoba, czy nie podoba, ona powinna być w następnym tomie :P
(https://ireland.apollo.olxcdn.com/v1/files/ebm534ze2kz83-PL/image;s=2048x943)
Ta pominięta okładka była moją ulubioną ze wszystkich siedmiu. Ciekawe czy wykorzystają ją w przyszłości, bo po prostu ktoś się pomylił i namieszał, czy będzie coś całkiem innego?
Mam nadzieję, że w 2025 wyrobią się z ostatnimi trzema tomami i na przyszłorocznym festiwalu w Łodzi dowiemy się już co planują dalej z tym cyklem (swoje nadzieje spisałem).
Niestety, z nim też zwolnili (nowy NML po ponad 6 m-cach, a wcześniejsze były co 3). Mam nadzieję, że w 2025 wyrobią się z ostatnimi trzema tomami i na przyszłorocznym festiwalu w Łodzi dowiemy się już co planują dalej z tym cyklemTo juz było wyjaśnione dlaczego jest taki odstęp pomiędzy poprzednim, a zapowiedzieniam tomem. Wyszła Śmierć Supermana. Przyszły rok zapowiada się z wydawaniem podobnie, a że zostały 3 tomy tylko do wydania, to teoretycznie powinni zamknąć Ziemię Niczyją.
Z pewnych źródeł wiem, że z tomu na tom, te klasyczne Batmany sprzedają się coraz gorzej, spadki są duże więc cofnięcie się wstecz to jedyne logiczne rozwiązanie. Pokolenie TM-Semic w większości nie chce czytać superhero 2000+To akurat normalne, gdyby sprzedawały się coraz lepiej z tomu na tom, to by dopiero była dziwna sytuacja. Seria jest dość długa, a wydawanie rozłożone na 2 lata. Część ludzi pewnie nadrobi zakup kilku ostatnich tomów na raz. Na początku zawsze jest hype największy, wszyscy gadają o nowej serii, a potem stopniowo opada i ludzie zaczynają kupować swoim tempem. Zresztą półroczna przerwa między tomami nie zachęca, żeby rzucać się na lekturę.
To juz było wyjaśnione dlaczego jest taki odstęp pomiędzy poprzednim, a zapowiedzieniam tomem. Wyszła Śmierć Supermana. Przyszły rok zapowiada się z wydawaniem podobnie, a że zostały 3 tomy tylko do wydania, to teoretycznie powinni zamknąć Ziemię Niczyją.Wiem, że ten odstęp jest przez Supermana i dlatego obawiam się jak to będzie wyglądać w przyszłym roku. Bo wychodzi na to, że drugi Superman wyjdzie teraz w marcu, kolejny NML dopiero w czerwcu, ostatni Superman we wrześniu i 6. tom NML z grudniu = dupa zbita, ostatni tom Batmana zostanie na 2026 :P Obym się mylił...
Z pewnych źródeł wiem, że z tomu na tom, te klasyczne Batmany sprzedają się coraz gorzej, spadki są duże więc cofnięcie się wstecz to jedyne logiczne rozwiązanie. Pokolenie TM-Semic w większości nie chce czytać superhero 2000+Nie sądzę, aby to był powód. Po prostu NML to bardzo długa seria, która może odrzucać swoją objętością/ ceną/ czasem przez jaki jest wydawana. Następujące po niej Officer Down, Bruce Wayne: Murderer?, a potem Fugitive byłyby już eventami jednotomowymi (jak Epidemia i Dziedzictwo) i mogłyby się sprzedać zdecydowanie lepiej. Ja liczę, że jeszcze je wydadzą i dopiero po Hushu cofną się do końcówki lat 80. - początku lat 90., ale jeśli zrobią to szybciej też będzie super.
Ja bym chętnie dla odmiany poczytał jakiegoś Batmana np. z lat ~70. :)Kilkukrotnie podczas spotkań z Egmontem wydawnictwo wyrażało swoje stanowisko jasno - z Batmanem nie będą się cofać przed Kryzys na Nieskończonych Ziemiach. Tylko historie po Roku pierwszym Franka Millera.
Wiem, że ten odstęp jest przez Supermana i dlatego obawiam się jak to będzie wyglądać w przyszłym roku. Bo wychodzi na to, że drugi Superman wyjdzie teraz w marcu, kolejny NML dopiero w czerwcu, ostatni Superman we wrześniu i 6. tom NML z grudniu = dupa zbita, ostatni tom Batmana zostanie na 2026 :P Obym się mylił...Będzie tylko jeden tom Śmierci Supermana na rok, chyba że mowisz o Superman na wszystkie pory roku? Ale nie wiem jak oni planują to pogodzić z innymi komiksami z Klasyki DC, bo trzeba pamiętać że gdzieś jeszcze muszą upchnąć Batman Prey (i obstawiam że to ten tytuł prędzej spowoduje przesunięcie kolejnego tomu Ziemi Niczyjej niż sam Superman, a na pewno juz nie Ptaki Nocy). Jak napisałem powyżej teoretycznie powinni zamknąć Ziemię Niczyją w przyszłym roku. Ale jak ludzie nie chcą kupować to się nie ma co dziwić wydawcy, że będzie robił przesunięcia i wrzucił być może więcej tego co wydał dawno semik.
Będzie tylko jeden tom Śmierci Supermana na rokNie wiedziałem (myślałem, że od teraz będą wychodzić na przemian) :o W takim razie byłoby miejsce na wydanie trzech tomów Ziemi Niczyjej (i jeszcze gdzieś po drodze Prey i tego Pingwina z klasyki).
W kwestii No man Land właśnie to że to aż 7 sporych tomów odstraszało mnie od zapoznania się z tym komiksem.A Knightfall cię nie odstraszył? Bo tak naprawdę to Ziemia Niczyja będzie tylko dłuższa o jakieś 270 stron od wydanego Knightfall.
Ja liczę, że jeszcze je wydadzą i dopiero po Hushu cofną się do końcówki lat 80. - początku lat 90., ale jeśli zrobią to szybciej też będzie super.Dla mnie najbardziej optymalną wersją była taka, że jakby po skończeniu NML szli naprzemiennie. Czyli jeden tom który cofa nas do lat o których mówisz, a drugi niech idą dalej chronologicznie po Hushu czyli między innymi Under The Red Hood (rok temu wydano Deluxe Edition które ma 544 strony, Egmont mógłby wydać idealnie to wydanie) bądź War Games, czy finalnie tak bardzo oczekiwany cały run Morrisona.
W kwestii No man Land właśnie to że to aż 7 sporych tomów odstraszało mnie od zapoznania się z tym komiksem.Dokładnie to, mnie zachęciło.
Knightfall miał 5 tomów i faktycznie, choć kupiłem, to jednak trochę to odstraszało. NML ma mieć 7. Trudno zaprzeczyć, że to mnóstwo czytania, niekoniecznie na dobrym poziomie, sporo kasy i miejsca na półce. Nie wiem co z tym zrobić i być może zdecyduję się tylko na te 4 tomy stanowiące core historii.
Osobiście preferuję jedno- lub dwutomowe opowieści. Z tego powodu wiele dobrze ocenianych komiksów nie trafia na moją półkę, bo autorzy postanowili tworzyć jakieś wielotomowe sagi.
Trylogia Knightfall miała 3 tomy mowa tu o wydaniu oryginalnym z 2012, je kupiłem przed wydaniem polskiej wersji.Jasne. Myślałem po prostu, że rozmawiamy o polskich wydaniach, ale w takiej sytuacji Ziemię Niczyją powinieneś kupić w wydaniu zagranicznych omnibusów wtedy będziesz mieć też w 3 tomach, a nie w 7.
Wielotomowe sagi to masz Thorgala, Asteriksa, Smerfy, Yakariego, Żywe trupy, Fistaszki (w dodatku w nietypowym formacie) Usagiego Yojimbo, Hellblazer przy wydaniu wszystkich zeszytów zamknie się pewnie w blisko 20 tomach, Baśnie, Invincible, uniwersum Sandmana ze wszystkimi pobocznymi rzeczami jest ogromne, Czarny Młot, masz mangi, Dragon Balla, Naruto, wiele innych. Czy te serie fantasy, jakie wprowadza teraz Egmont w pojedynczych tomach, będą liczyły pod sto albumów czy coś w tym stylu. To Cię nie odstrasza, tylko 5 tomów Knightfalla lub 7 tomów Ziemi Niczyjej?Jak najbardziej odstrasza. Wielu z wymienionych przez ciebie tytułów nie kupiłem i nie kupię, bo odstrasza mnie objętość.
Jak najbardziej odstrasza. Wielu z wymienionych przez ciebie tytułów nie kupiłem i nie kupię, bo odstrasza mnie objętość.Zamykasz się Bibliotekarz na wiele świetnych długich serii. Ultimate Spider-Man - 13 tomów, run Eda Brubakera w Kapitanie Ameryce - 9 tomów + Zimowy Żołnierz, wspomniana już przez kogoś Invincible - 12 tomów. Wszystko to są świetne serie które czyta się rewelacyjnie od początku do końca. Więc moim zdaniem z góry uciekanie i strach przed długimi seriami jest nie na miejscu. Z resztą bierzesz wtedy pierwszy tom, jak ci się podoba kupujesz dalej, jak nie to sprzedajesz go i po problemie ;)
Czarnego Młota kupiłem tylko podstawowe cztery tomy. Z Sandmana mam tylko główną serię Gaimana. Resztę odpuszczam.
Jak mam do wyboru jedną historię w 10 tomach albo 10 różnych komiksów to dla mnie wybór jest oczywisty.
Zamykasz się Bibliotekarz na wiele świetnych długich serii. Ultimate Spider-Man - 13 tomów, run Eda Brubakera w Kapitanie Ameryce - 9 tomów + Zimowy Żołnierz, wspomniana już przez kogoś Invincible - 12 tomów.Dokładnie. USM kupiłem pierwsze trzy tomy i resztę odpuściłem, bo to dla mnie nie ma sensu.
No i sorry, ale 99% przypadków obecnie rozciągania historii na dziesiątki i setki zeszytów, historie poboczne, dodatkowe, zazębianie się różnych serii, gościnne występy itp. nie wynika w najmniejszym stopniu z potrzeby scenariusza. Tym wszystkim rządzą tabelki w excelu i panowie analitycy. Historia wcale nie staje się lepsza tylko krawaciarze z działu marketingu znaleźli sposób na wyłudzenie dodatkowych dolarów z naiwniaków.
Dokładnie. USM kupiłem pierwsze trzy tomy i resztę odpuściłem, bo to dla mnie nie ma sensu.Jesteś stratny bo nie przeczytałeś Invincible, najlepszego superhero ever.
Kapitan Ameryka i Invincible jak najbardziej były w gronie moich zainteresowań. Ale 10 tomów? Nie, dziękuję.
Czy cokolwiek jestem stratny? Absolutnie nic. Zamiast się zamulić jedną historią ciągniętą przez 10 tomów przeczytałem 10 innych świetnych komiksów.
Jesteś stratny bo nie przeczytałeś Invincible, najlepszego superhero ever.Przyjmij na wiarę, że dla niektórych "najlepsze superhero ever" brzmi podobnie jak "najlepszy paranormal romance ever". :)
W kwestii No man Land właśnie to że to aż 7 sporych tomów odstraszało mnie od zapoznania się z tym komiksem.
Knightfall miał 5 tomów i faktycznie, choć kupiłem, to jednak trochę to odstraszało. NML ma mieć 7. Trudno zaprzeczyć, że to mnóstwo czytania, niekoniecznie na dobrym poziomie, sporo kasy i miejsca na półce. Nie wiem co z tym zrobić i być może zdecyduję się tylko na te 4 tomy stanowiące core historii.
Osobiście preferuję jedno- lub dwutomowe opowieści. Z tego powodu wiele dobrze ocenianych komiksów nie trafia na moją półkę, bo autorzy postanowili tworzyć jakieś wielotomowe sagi.
Jak nie ma półdubli, to fajnie to stoi na półce i wygląda. No to jest chyba sens zbierania komiksów.
Jak nie ma półdubli, to fajnie to stoi na półce i wygląda. No to jest chyba sens zbierania komiksów.To się gryzie z tym co wygłaszałes kilka dni temu o Pieśni Egzekutora. Która jak by nie patrzyć jest pół duble bo posiadasz jak sam przyznałeś Mega Marvel od TM-Semic. I czekasz na wydanie droższe od Egmontu, zamiast kupić 3 zeszytowki TM-Semic, które przegapiłeś w młodości :'(
już zostawiłem zafoliowane i niech tak zostanie 😉
I serio myślisz że oni nie mają co tam robić tylko zbierać zapisy na dodruki??Właśnie. Strata czasu. A można go wykorzystać na lepszy sposób. Np. na mielenie komiksów, którym skończyła się licencja :P
I serio myślisz że oni nie mają co tam robić tylko zbierać zapisy na dodruki??Tak robi wiele innych wydawnictw książkowych. Często nawet większych niż Egmont. Więc to nie jest tak, że Egmont musi odkryć Amerykę by zrobić coś takiego jak "dodruk na żądanie".
Racja, mają lepsze rzeczy do roboty w końcu to wydawnictwo, które zarabia na sprzedaży drukowanych książek wcale nie zależy im na drukowaniu pozycji które ludzie chcieliby kupić.
10 taki dodruków po 50 sztuk i jest wartość nakładu nowego wydania i gwarancja, że wszystko się sprzeda … w momencie druku. Spokojnie można w ten sposób wykręcić 10% wzrostu sprzedaży.Żeby mówić o wyjściu na swoje, to skala dodruku musi zapewne iść w setki sztuk. Żeby na tym konkretnie zarobić - znacznie więcej. Więc jak zbierzesz zamówienia i zabezpieczysz kasę od 500 osób, to uderzaj z tym do wydawcy. Tylko się nie zdziw jak 10 osób marudzących na tym forum przełoży się na 20 osób chętnych w skali kraju - funkcjonujemy tutaj w banieczce, której rozmiary nie znajdują prostego przełożenia na ogół klientów.
Pytanie do tych co kupowali Marvel Noir, czy tylko mi sie trafił wadliwy egzemplarz czy i u was są kartki uwalone klejem przy szwach?? Przy Pająku Noir tego nie mam a tutaj niestety tak :(
Dlaczego wydawnictwa w to wchodzą? Ponieważ wiedzą, że nie są wszechwiedzące i czasem mogą nie zauważyć pewnego trendu, który się pojawił, a także wiedzą, że tego typu dodruki na żądanie wzmacniają aktywność fanów w różnego rodzaju mediach społecznościowych. Oczywiście, należy się zastanowić, w jaki sposób należałoby takie akcje prowadzić i czy koszty związane z wprowadzeniem tego nie są nieproporcjonalnie duże do potencjalnych zysków. Ale mówienie, że nie da się, bo nie, nie jest odpowiedzią w tej sytuacji.
Jakoś Apple potrafi wyprodukować prawie dokładnie taką liczbę iPhone’ów jaką potrzeba i każdy klient przy odrobinie cierpliwości ma możliwość nabycia dowolnego egzemplarza z bieżącej oferty w standardowej cenie. A iPhone znacznie droższy niż komiks i produkcja trudniejsza.
Może ja czegoś nie zauważam, ale akurat Egmont to ostatnie wydawnictwo, w przypadku którego martwiłbym się o brak dodruku jakiejś pozycji, więc w sumie nie bardzo rozumiem, skąd się nagle wzięła ta kwestia.
Właśnie: "z bieżącej oferty". Ale, o ile coś mi nie umknęło, jakoś nie zauważyłem, żeby Apple na życzenie robił "dodruki" swoich poprzednich modeli sprzed paru lat, jeśli ktoś chciałby je kupić...
Czepianie się słówek. Komiks to nie telefony nie starzeją się, dopóki licencja jest ważna to oferta jest bieżąca. Poza tym, czy Broń X, Thorgal, Asteriks, Smerfy, większość Dc Deluxe to nie jest bieżąca oferta? A Spidermana z marvel fresh? Thor gromowładny? Czy sam Pan Tomasz nie mówił że te komiksy są w stałej i ciągłej ofercie? A taki Invincible? Po co Ci 11 tomów na magazynie których nikt nie kupi bez tomu pierwszego?
Nie mam pojęcia, ile ważna jest taka licencja, ale obstawiałbym, że może to być okres zbliżony do czasu życia danego modelu iPhone'a... Wydaje mi się, że co do niektórych z Twoich przykładów sytuacja wygląda trochę inaczej.
"Broń X" została wydana w limitowanym wydaniu z uprzednio zastrzeżonym brakiem dodruków. Żeby ukazała się znów, konieczne jest przygotowanie innego wydania, a to trochę inny proces.
Co do "DC Deluxe", chyba Egmont deklarował, że nie wszystkie tomy z tej kolekcji będą dodrukowywane.
"Asteriksy", "Thorgale" i "Smerfy" są dodrukowywane w miarę na bieżąco, przynajmniej z tego, co wiem.
A pierwszy "Invincible" już został dodrukowany i jest dostępny...
Wracając do meritum, Egmont nie jest w stanie zaoferować pełnej dostępności komiksów, które podaje w SWOIM katalogu na dany rok, nie mówiąc o jakiś starociach, a Apple sprzeda Ci wszystko co reklamuje aktualnie na swojej stronie.
Zakładam, że aktualny katalog Egmontu na danych rok oznacza, iż oferują do sprzedaży komiksy w nim zawarte (minus wydania oznaczone wyraźnie jako limitki).
Kołodziejczak w ostatnim filmie na kanale Egmont pokrętnie „wyjaśnia” jak trudną sztuką jest dodruk komiksu. Całość ma wydźwięk jakby w Egomocie nie mieli nie tylko narzędzi analitycznych sprzedaży ale nawet internetu. Normalnie brand manager Batmana pyta gwiazd ile tych Knightfallów trzeba dodrukować.Powiedział, że oszacowanie nakładu jest najtrudniejszym zadaniem przy wydawaniu jakiegoś tytułu, co zapewne jest prawdą, bo odważnie założyłbym, że po 30 latach jakieś doświadczenie ma. W gruncie rzeczy to jest kolejna dyskusja, w której ktoś sobie założył, że wie lepiej, a jak wydawca coś "wyjaśnia", to dlatego, że się nie zna, no i tak sobie możemy rozmawiać.
Dlaczego wydawnictwa w to wchodzą? Ponieważ wiedzą, że nie są wszechwiedzące i czasem mogą nie zauważyć pewnego trendu, który się pojawił, a także wiedzą, że tego typu dodruki na żądanie wzmacniają aktywność fanów w różnego rodzaju mediach społecznościowych.
Może ja czegoś nie zauważam, ale akurat Egmont to ostatnie wydawnictwo, w przypadku którego martwiłbym się o brak dodruku jakiejś pozycji, więc w sumie nie bardzo rozumiem, skąd się nagle wzięła ta kwestia.
Zbiorcza XIII - wreszcie. Czyli nawet w Egmoncie to widzą. Tyle że beton kruszeje powoli.Betonem to raczej ty jesteś skoro nie wiedziałeś, że Egmont nie mógł ruszyć XIII, bo licencje miał na to inny wydawca w Polsce (który kontynuował serię) i dopiero po jego wycofaniu się mógł ponownie ją zakupić.
Było gdzieś oficjalne info, że Egmont nie wyda kontynuacji O czym szumią wierzby czyli O czym szumią piaski, choć było to zapowiadane z tyłu ostatniego albumu pierwszej opowieści?Chyba nie, ale ogólnie z nowego katalogu wynikało, że prawie cała linia "Mój pierwszy komiks 5+" została zaorana. Np. takiego "Dziobaka Toto" przerwali po 6 tomach z 8.
Powiedział, że oszacowanie nakładu jest najtrudniejszym zadaniem przy wydawaniu jakiegoś tytułu, co zapewne jest prawdą, bo odważnie założyłbym, że po 30 latach jakieś doświadczenie ma. W gruncie rzeczy to jest kolejna dyskusja, w której ktoś sobie założył, że wie lepiej, a jak wydawca coś "wyjaśnia", to dlatego, że się nie zna, no i tak sobie możemy
Chyba nie, ale ogólnie z nowego katalogu wynikało, że prawie cała linia "Mój pierwszy komiks 5+" została zaorana. Np. takiego "Dziobaka Toto" przerwali po 6 tomach z 8.
Chyba nie, ale ogólnie z nowego katalogu wynikało, że prawie cała linia "Mój pierwszy komiks 5+" została zaorana. Np. takiego "Dziobaka Toto" przerwali po 6 tomach z 8.Aż tak źle schodziło? Ten dziobak jest super rysowany, ma bardzo ładne kolory, dodatkowo jest przyjemnie egzotyczny, bo opowiada o kontynencie gdzie fauna jest niepodobna do niczego innego, bardzo atrakcyjny komiks. Inna sprawa, że wybór komiksów do mój pierwszy komiks 5+ jest mocno dyskusyjny, żeby nie powiedzieć głupi. O czym szumią wierzby to klasyka literatury, adaptacja jest narysowana realistyczną frankofońską kreską z mnóstwem szczegółów, komiksy dla dzieci pięcioletnich to ja bardziej widzę w stylu Hotelu dziwnego, to są małe dzieci. Dziobak też wygląda na skierowany do starszego niż pięciolatek czytelnika.
Czyli nie dość, że zaorali serie, to jeszcze siedzą cicho? Może jest jeszcze nadzieja lub są tak bezczelni, że nawet nie mają zamiaru poinformować czytelników, że ci utopili kasę w serie, które nie zostaną dokończone. Mam nadzieję, że jednak będą, tylko robią przerwę.Cicho nie siedzą, ponieważ w katalogu napis "Ostatni tom" pojawił się przy seriach:
Czyli też słabo. Bo kłamią, że to ostatnie tomy serii, nie pisząc, że to ONI nie będą dalej wydawać, a sam komiks się nie zakończył. Napisane tak, żeby nie napisać prawdy. Słabo. Nie jest rozróżnione co jest zakończone, bo to koniec serii, a co jest zakończone przez nich, choć seria się nie skończyła. Sprytnie.Death nie pierwszy raz tak zamykają serie, przy superbohaterskich seriach było identycznie. I nie kłamią. Po prostu dla nich ostatni tom oznacza ostatni jaki oni wydadzą. To raczej ty błędnie interpretujesz to oznaczenie.
Ale przynajmniej czytelnik wie, że już nic więcej się nie ukaże.
Czyli też słabo. Bo kłamią, że to ostatnie tomy serii, nie pisząc, że to ONI nie będą dalej wydawać, a sam komiks się nie zakończył. Napisane tak, żeby nie napisać prawdy. Słabo. Nie jest rozróżnione co jest zakończone, bo to koniec serii, a co jest zakończone przez nich, choć seria się nie skończyła. Sprytnie.
Ale przynajmniej czytelnik wie, że już nic więcej się nie ukaże.
Jeszcze raz powtórzę, bo pisałem już to na forum - wszyscy z grubsza wiemy, jakie pozycje powinny być dostępne na rynku i jakie trzeba wydać. Tylko dominujący podmiot robi to z oporami. Albo przesuwa rzeczy do droższych opcji, jak Noir i Limited. Daredevila Nocenti byśmy wzięli, kolejne serie Punishera też, Avengers sprzed Marvel Now, brakujące eventy typu Utopia czy okres Dark Reign. Ja bym z chęcią się zapisał na Maximum Security lub Armor Wars po polsku, jeśli byłaby taka możliwość.
Taki Asterix z dodatkami - wychodzi dopiero teraz, gdy konkurencja wydała podobną serię. Zbiorcza XIII - wreszcie. Czyli nawet w Egmoncie to widzą. Tyle że beton kruszeje powoli.
Post sponsored by Bazyliszek.Tym razem Bazyliszek miałby rację.
Taaaa - ale ile to trwa? To nie są miesiące, ale lata, pięciolatki, lub dekady nawet. Ponad 10 lat trzeba było czekać na kolejne wydanie np. takiego "Szninkiela" na polskim rynku. Na nowe "Kingdome Come" ponad 15.Wznowienia po Musze to też ponad 10 lat, mimo uznanej pozycji Loeba i Sale'a. All Star Superman wyjdzie ponownie po prawie 20 latach. A ja kurde nie młodnieję, no i mamy inflację a nie deflację, więc każdy kolejny rok czekania podnosi koszty. I to jest wkurzające.Na przynajmniej 300 komiksów rocznie wymieniłeś całe 2 z zamierzchłej przeszłości wydawnictwa + wymyśliłeś sobie, że dodruk komiksów Muchy powinien robić Egmont - iście zmieniający percepcję argument.
@Takesh - tu wrzuciłem tylko zbiorczo bo czytam trzeci komiks dzisiaj i jest mocno średnio pod względem druku.
Czyli to, że np. literki w dymkach XIII są raz grubsze i trochę rozmyte, raz cieńsze, jest zupełnie normalne?No i teraz w końcu wykazałeś prawdziwy, a nie wydumany problem. Edica cały czas ma problem z tym, choć wydaje mi się, że mniejszy niż w pewnym okresie, że zdarzają im się egzemplarze, gdzie część stron jest lekko rozmazana. I za to można faktycznie Egmont rozliczać, a nie za to, że komiks wygląda jak każde inne wydanie na świecie.
Zawsze wykazuję prawdziwe problemy.
XIII ma zauważalnie cieńszy papier.
I przejrzałem XIII, i jak dla mnie jest to jakość identyczna co integrali z klasycznymi komiksami Ongrysa czy Taurusa, więc nie mogę o tym powiedzieć złego słowa.
Jakość druku i 1 tomu zbiorczego XIII i ostatniego Lucky Luke'a "Śpiewający Drut" jest słaba. Albo wyblakłe kolory, albo przebarwienia i farbowanie, albo rozmazany tusz i przesunięte skany. I to jest ciągle to samo i ciągle się powtarza i Egmont nic z tym nie robi. To samo było już wcześniej - czy to w 1 tomie Włoskiego Skarbca, czy Gigantach, czy Knightfall 4 itp. Jakość druku jest mocno średnia, mimo już naprawdę wysokich cen. I tak jest od lat i nikt z tym nic nie robi i wydawnictwo olewa krytykę czytelników. Bo ciągle uważają, że nie mamy alternatywy i albo kupimy od nich, dane tytuły, albo od nikogo. Tylko potem niech nie oczekują pochwał. Skoro wszyscy wszystko mają w nosie, ja na pewno nie przestanę krytykować tak wydawanych komiksów.
XIII ma zauważalnie cieńszy papier.Porównanie tyczyło się jedynie jakości druku.
Zawsze wykazuję prawdziwe problemy.Tyle, że własne.
"Nam się podoba". Teraz należy sprawdzić, czy w oryginale był błąd, czy to osoby redaktorskie w Polsce trzymają formę.
Sprzedaż spadała z tomu na tom, wiec to co zalega w magazynie wrzucą w etui i jelenie się rzucą.Lepiej wrzucić w etui niż mieliby je mielić, ćwiartować czy topić w jeziorze. :)
Sam tego komiksu nie kupuję, bo jakoś nie mam serca do superhero, ale jeśli etui nie będzie dostępne osobno dla osób, które kupowały serię na bieżąco i wspierały Egmont, to mamy klasyczne ruchanie w tyłek czytelników. Bardzo słabe posunięcie. Do Jeremiaha sobie kupiłem etui osobno, a jak na razie nie wydaje się, żeby Egmont podążał drogą honoru. Raczej drogą biznesu i ruchania swoich dotychczasowych klientów.
Mam nadzieję, że będzie do kupienia osobno, mam bzika na punkcie etui. Chyba nie ukarzą czytelników kupujących na premierę, oby.Mam to samo. Uwielbiam wszelkie opakowania zbiorcze i tekturki (jestem fanem slipcoverów i slipcase'ów do filmów na Blu-ray i DVD). Ale chyba obaj się domyślamy jak to się skończy... >:(
Edit: po zastanowieniu nie wiem czy te komiksy nie są za ciężkie i za duże na takie etui, ciekawe jak to się sprawdzi.Jeśli zrobią to z porządnej tektury to powinno być okej (zerknij jak wyglądały pakiety z HP 1-7 w sztywnych oprawach). Dlatego warto poczekać na fotki jak to naprawdę będzie się prezentować, a nie zamawiać wyłącznie na podstawie stworzonej na kompie wizualizacji.
Zresztą i tak komiksy stoją na półce i widać tylko grzbietyMów za siebie. U mnie Knightfall stoi na półce tak, że grzbietów nie widać. Jakbym miał w etui, stałby stroną z symbolem nietoperza do salonu.
Ten zestaw kosztuje 700 zł, tyle co w normalnej sytuacji 5 tomów w Gildii. Tak na to patrząc, to etui jest gratis.Na Bonito masz tomy za 132zł każdy. Wychodzi 660zł za wszystkie. Etui więc kosztuje 40zł w tym wypadku. Totalnie nie opłacalna rzecz.
Śmieszą mnie te komentarze na Gildii, to tak jak ja miałbym pretensje, że kupiłem normalną wersję Strażników a później wyszła ta uber duża.
Na Bonito masz tomy za 132zł każdy. Wychodzi 660zł za wszystkie. Etui więc kosztuje 40zł w tym wypadku. Totalnie nie opłacalna rzecz.Nope, etui jest gratis. Cena okładkowa pakietu na Gildii to cena okładkowa pięciu tomów i rabat też jest taki sam, jak rabaty na pojedyncze tomy. To, że jakiś inny sklep sprzedaje taniej nie ma tu nic do rzeczy.
Śmieszą mnie te komentarze na Gildii, to tak jak ja miałbym pretensje, że kupiłem normalną wersję Strażników a później wyszła ta uber duża.Idiotyczne porównanie. Nawet nie chce mi się tłumaczyć na ilu poziomach nie ma ono sensu.
Idiotyczne porównanie. Nawet nie chce mi się tłumaczyć na ilu poziomach nie ma ono sensu.
jak takie coś trzymać na półce? Komiksami na zewnątrz, z zakrytą wówczas grafiką tego etui? Czy grafiką na zewnątrz, co uniemożliwi wyciągnięcie pojedynczych tomów, zwróconych w stronę ściany?Też mnie to ciekawi. Sam nigdy nie lubiłem etui i zawsze wyrzucałem je po zakupie kolekcji książkowych. Moim zdaniem dziwnie wygląda, gdy książki lub komiksy stoją w tekturowych opakowaniach.
Egmont nie umie w etui. Po tej akcji z X mieczy kolejny strzał w stopę.Już tyle razy ten Egmont strzelał sobie w stopę i tracił na wizerunku i co? I nic. Gdyż dobrze wie, że chwilowe psioczenia robią tylko reklamę i wzbudzają zainteresowanie tytułem. Nawet ci, co superhero nie kupują, wiedzą że istnieje coś takiego jak X-mieczy bo Egmont coś tam coś tam.
Egmont trafił na listę marek chronionych, przez co na koncie zwykłym nie można już sprzedawać komiksów tej marki na Allegro (można tylko na Allegro Lokalnie). Brawo, Jasiu! Nieźle muszą podrabiać te produkty Egmontu, że aż tak bardzo opłacało się utrudnić życie komiksiarzom.
Jeśli zrobią to z porządnej tektury to powinno być okej (zerknij jak wyglądały pakiety z HP 1-7 w sztywnych oprawach).Różnica taka, że książki nie ważą kilka kilogramów w 5 tomach. Faktycznie jak piszesz - poczekałbym i zobaczył co wymyślili, może będzie ok, bo jakby miała być taka grubość jak do Rogatego Boga to strach byłoby podnosić.
Tak działa świat, coś wychodzi w zeszytach, później w zbiorczych, w twardej okładce czy w slikpejsie, jakbyś nie kupił normlanego wydania to nigdy by nie powstało bogatsze to, że ty tego nie rozumiesz to ja ci nic na to nie pomogę.Chciałem napisać, że to nie jest nowe/inne/bogatsze wydanie a po prostu dodatek do zakupu w komplecie, ale... Faktycznie to jest praktykowane - seriale czy serie filmów na dvd/br, boxsety często są składane z już istniejących wydań pojedynczych tytułów/sezonów i tylko wkładane w tytułowego boxa (którym nierzadko jest właśnie taki kartonowy slipcase).
Czemu nie wiem, ani to praktyczne, ani ładne.Kolekcjonersko.
Problem jest w tym, że to dopiero drugi taki slipcase w komiksach w Polsce i nie jesteśmy przyzwyczajeni.Ja bym proponował najpierw zweryfikować pewne rzeczy, a nie pisać kolejny raz bzdury. Elemental, Scream, Słowobraz, JPF, Timof, itd. (https://forum.komikspec.pl/nasze-komiksowe-kolekcje/szekak-kolekcja/msg161317/#msg161317) Nawet sam Egmont wcześniej też wydawał komiksy w slipcase. Kolekcjonerzy są przyzwyczajeni, po prostu taki noob jak ty czytający głównie kolekcje jak widać dowiedział się dopiero jak Egmont wydał X-mieczy. Widzisz jak Egmont poszerza twoje wąskie horyzonty komiksowe.
Elemental, Scream, Słowobraz, JPF, Timof, itd. (https://forum.komikspec.pl/nasze-komiksowe-kolekcje/szekak-kolekcja/msg161317/#msg161317)Nawet Ongrys :-*
Nawet sam Egmont
Nie no Panowie, nie róbmy z siebie debili. Ten "box" jest zrobiony dla kolekcjonerów. Wątpię że ktoś "z ulicy" kupi sobie box z Batmanem za 7 stówek. Imo to, mimo wszystko, jest strzał w kolano, bo jak teraz wszyscy kolekcjonerzy zaczną czekać na boxy, to wydawca kiepsko na tym wyjdzie. To w ogóle jest dziwny sygnał do klientów. Lepiej kupować na bierząco czy czekać na box, który dostanę gratis jak wyjdzie cała seria?
Ale panowie, po co wam ten kawałek tektury? Co jest w nim takiego imponującego, żeby aż tak to przeżywać i drzeć szaty?Pytanie jakbyś urodził się wczoraj i nie wiedział czym jest kolekcjonerstwo i jacy są kolekcjonerzy. ;)
Pytanie jakbyś urodził się wczoraj i nie wiedział czym jest kolekcjonerstwo i jacy są kolekcjonerzy. ;)
Czemu tak ci się wydaje?
kolekcja - zbiór przedmiotów jednego rodzaju, gromadzonych przez kogoś ze względu na ich wartość artystyczną, naukową lub historyczną
Napisałem ci czym jest kolekcjonerstwo, to o czym mówisz to jedynie twoje własne wyobrażenie tego czym jest kolekcjonerstwo, daleko odbiegające od faktów zreszta, ale dla ciebie jest pewnie istotne to, że daje ci to złudne poczucie wyższości, a nie fakty. W innym wypadku bylbys je w stanie zaakceptować.
Nawet definicja ktora się posłużyłeś przeczy twoim tezom, a twoje jej interpretowanie jest wybiorcze i tendencyjne. Rozumiem, że masz problem z własnym zbieractwem, ale nie mierz wszystkich swoja miarą. Ty walcz ze swoimi problemami, powodzenia, szczerze cie dopinguje, jednak innym pozwol cieszyć się kolekcjonowaniem i kolekcjonerstwem. :)
Definicja jest prosta:
"kolekcjonerstwo - świadome gromadzenie przedmiotów, przede wszystkim dzieł sztuki, także książek (bibliofilstwo), broni, znaczków, kart pocztowych, okazów przyrody itp., o ściśle ustalonym zakresie merytorycznym, chronologicznym lub topograficznym."
Ty na swoje potrzeby, żeby obarczyć innych swoimi problemami, starasz się wmówić innym, że komiksów nie gromadzi się świadomie, a zakres nie jest ustalony. Fakty są jednak takie, że to jedynie twoje urojenia, absurdalne. I na tym zakończę dyskusję, bo dżentelmeni o faktach nie dyskutują, dżentelmeni fakty znają.
Miłego i powodzenia w twojej walce ze zbieractwem.
Może jesteś w stanie powiedzieć, jaki "ściśle" określony zakres ma Twoja "kolekcja"? Tak, żeby każdy komiks jaki posiadasz się mieścił w tym zakresie.No ja np. zbieram te komiksy, które chcę mieć, w takim wydaniu, w jakim chcę i w takim stanie, jaki mi odpowiada. W przeciwieństwie do tych, których nie chcę, w wydaniach, których nie chcę i w stanie, jaki mi nie odpowiada.
Ale panowie, po co wam ten kawałek tektury? Co jest w nim takiego imponującego, żeby aż tak to przeżywać i drzeć szaty?
No ja np. zbieram te komiksy, które chcę mieć, w takim wydaniu, w jakim chcę i w takim stanie, jaki mi odpowiada. W przeciwieństwie do tych, których nie chcę, w wydaniach, których nie chcę i w stanie, jaki mi nie odpowiada.
I jak to ściśle ma się do kolekcji sztuki? Jak ktoś kupuje obrazy za 10 mln dolarów, a jednocześnie za 1000 dolarów i kieruje się wyłącznie swoim gustem, to ma kolekcję czy nie ma?
I z drugiej mańki - pan Zdzisio, który kupuje wszystkie obrazy pani Jadzi namalowane po 2020 r. ma kolekcję obrazów czy nie ma?
Poza tym generalnie kolekcjonowanie to kupowanie dla kolekcjonowania, a nie do używania. Jeśli ktoś kolekcjonuje, to nie używa, a tutaj ludzie kupują i czytają komiksy, przez co one tracą swoją wartość (nie są mint, tylko używane). To nie są zachowania kolekcjonerów, kolekcjoner nigdy by nie obniżył wartości elementu swojej kolekcji.Nie zgadzam się. Są kolekcjonerzy, dla których aspekt korzystania z przedmiotu jest kluczowy, np. kolekcjonerzy płyt winylowych, którzy słuchają z nich muzyki. Mimo, że płyty się zużywają, to pasja do muzyki jest elementem kolekcjonowania i odgrywa większą rolę niż potencjalna cena sprzedaży.
Poza tym generalnie kolekcjonowanie to kupowanie dla kolekcjonowania, a nie do używania. Jeśli ktoś kolekcjonuje, to nie używa, a tutaj ludzie kupują i czytają komiksy, przez co one tracą swoją wartość (nie są mint, tylko używane). To nie są zachowania kolekcjonerów, kolekcjoner nigdy by nie obniżył wartości elementu swojej kolekcji.
Nie zgadzam się. Są kolekcjonerzy, dla których aspekt korzystania z przedmiotu jest kluczowy, np. kolekcjonerzy płyt winylowych, którzy słuchają z nich muzyki. Mimo, że płyty się zużywają, to pasja do muzyki jest elementem kolekcjonowania i odgrywa większą rolę niż potencjalna cena sprzedaży.
Komiksy, zwłaszcza wydania zbiorcze, są również elementem pasji, w tym wypadku do twórczości komiksowej, rysunków, scenariuszy, a ich czytanie jest ważniejsze dla kolekcjonera, niż sama cena.
@Sędzia już dostałeś odpowiedź, że definicje jakie przytaczasz niemalże przeczą Twojej ich interpretacji.
Ale wiem co masz na myśli, sam nie uważam siebie za kolekcjonera (chociaż jak ktoś mnie tak nazwie to nie będę przeczył), jak komiksów było u nas wydawane znacznie mniej to miałem np. cel zebrać wszystkie komiksy ze Spider-Manem jako głównym bohaterem (tj. tylko polskie wydania), stąd np. też poszukiwania "Mix Komiksów" czy "Spider-Man Magazynu", oba publikowały infantylne historyjki dla grupy wiekowej poniżej odbiorców zwykłych Marveli, a np. Spider-Man Magazyn to przedruki komiksów spod brytyjskiego Marvela, moje zainteresowanie tym Marvelem jest żadne, ale szukałem jw..
Plan porzuciłem jak na rynku zrobiło się "normalnie", tj. masa komiksów wydawana miesięcznie, więcej niż mogę/chcę kupić/przeczytać. Podobnie z innymi komiksami, np. Mandragorę kiedyś kompletowałem, ale nowe lepsze wydania i absolutny bezsens dublowania materiału na półkach (miejsce i $) wygrały racjonalnymi argumentami z "kolekcjonowaniem".
Wracając do definicji kolekcji - nie jest precyzyjna właśnie celem interpretacji, sam chyba wiesz, że to "społeczność" numizmatyków, filatelistów itp. narzuca "standard" i określa co nazywane może być kolekcją a co nie, to jest czysto subiektywne i tak się przyjmuje jak większość/autorytet definiuje, nie wiem po co się kłócić z semantyką.
W kraju kolekcja komiksów to zbiór komiksów, nie ma "standardów". Chociaż pamiętam jak chyba na Gildii czytałem "legendę" że ktoś śledzi rynek i kupuje "znajomemu" wszystkie komiksy jakie są na naszym rynku wydawane, potem to segreguje i kataloguje w dedykowanym komiksom magazynie i nikt tych komiksów nie czyta. Jeśli ktoś coś takiego kojarzy (może coś źle pamiętam?) i jest to prawda (o ile wciąż miałoby to miejsce, jednak czytałem to w czasie gdy wydawanych komiksów było bardzo mało względem aktualnej sytuacji), to gdzieś tutaj widziałbym "autorytet" wobec określania czym jest kolekcja.
Ale komiksy ogólnie (na świecie) nie mają sztywnych "reguł", jeden zbiera wszystkie zeszyty Uncanny X-Men (od lat 60), a inny zaczął od któregoś woluminu dopiero 10 lat temu i oboje mają kolekcje...
PS. boję się pytać co uważasz za "wartość artystyczną" ;)
Ale nie każdy może być Lexem Luthorem, żeby kupować sobie dwa egzemplarze - jeden do Kolekcji, drugi do czytania. Przy tych cenach komiksów, wiesz ile by to kosztowało? A jeszcze miejsce na to wszystko? Skąd brać takie środki, jeśli nie jesteś minimum zamożny? Bo jeśli u nas ktoś kupuje więcej niż jeden komiks, to zwykle robi to jak w przypadku Broni X, czyli na handel. ;)
A co z kolekcjami np. samochodów czy motocykli? Pacześ ma niby 13 wozów, które traktuje jak inwestycję kapitału, ale też nimi jeździ. Jay Leno jeździ swoimi wozami. Czyli oni też są tylko zbieraczami? Nie zgadzam się z twoim podziałem i uważam że nie masz racji. Ale kopii o to kruszyć nie będę.
sędzia zasądzi kto jest kolekcjonerem a kto zbieraczem. czekam jeszcze na jego definicję pasjonata.
sędzia zasądzi kto jest kolekcjonerem a kto zbieraczem. czekam jeszcze na jego definicję pasjonata.z tego co widzę to tylko @Alfman jest zbieraczem. :D
Jeśli np. ktoś kupuje sobie miesięcznie kilka komiksów i po kilku-kilkunastu latach ma ich kilkaset to on ma zbiór, a nie kolekcję.Nie mogę się tutaj zgodzić. Ktoś może bardzo konkretnie wybierać te kilka komiksów i tworzyć z nich właśnie kolekcję - vide osoby, które kupują gigany/mamuty i inne z kaczkami.
I to jest zbieractwo, bo nie ma ściśle określonego zakresu.No zakres jest właśnie bardzo ściśle określony.
z tego co widzę to tylko @Alfman jest zbieraczem. :D
Może Nextwave w miękkiej?Ja bym obstawiał Miles Moralesa.
A ja na ten moment nie jestem przekonany. Od zawsze preferuję książki i komiksy w twardej oprawie, i to się raczej nie zmieni.
Poproszę najtańszy papier, najtańszy klej, Szcześniaka jako najtańszego redaktora i obniżki cen.Genialne podejście. A potem płacz, że komiks ma masę błędów i się rozpada.
Genialne podejście. A potem płacz, że komiks ma masę błędów i się rozpada.I pisanie że Egmont nie potrafi wydawać komiksów.
Dla mnie świetna wiadomość z miękkimi oprawami, wszystkie tytuły bohaterskie powinny być tak wydawane.
A ja na ten moment nie jestem przekonany. Od zawsze preferuję książki i komiksy w twardej oprawie, i to się raczej nie zmieni.Ja się "wychowałem" z miękkimi oprawami, zbiorcze Mandragory czy Mistrzowie Komiksu Egmontu to były dla mnie anomalie, skierowane nie do "czytacza" a do "kolekcjonera" (chociaż w kontekście ostatniej dyskusji nie wiem czy możemy używać tego słowa). Twarde oprawy się przyjęły, mają swoje walory więc rozumiem, ale faktem to co inni piszą - większość komiksów, szczególnie mainstream/ongoingi Marvela czy DC nijak nie "potrzebują" wydań "kolekcjonerskich" (kiedy nie ma innej alternatywy na rynku).
A ja na ten moment nie jestem przekonany. Od zawsze preferuję książki i komiksy w twardej oprawie, i to się raczej nie zmieni.Tak samo. Może i to cięższe, ale dla mnie lepiej to się trzyma w ręce, i przede wszystkim ładniej na półce wygląda to. I też trudniej o uszkodzenia. Grube tomy na miękko po którymś czytaniu są ślady na zgięciach, w twardych nigdy nie miałem czegoś takiego.
Genialne podejście. A potem płacz, że komiks ma masę błędów i się rozpada.
E,e,e,e Ja nie miałbym problemu gdyby rozklejał się komiks w stylu Kolekcji Carrefoura, który kosztował mnie 18 zł w dniu premiery. Ale jak rozkleja mi się Daredevil Zero za ciężkie pieniądze, to się wkurzam. Jak boję się otworzyć Age of Ultron, bo poleci, to też się wkurzam. Jest różnica w rozklejaniu się taniej produkcji, a cenami Egmontu.I te dwa przypadki to powód na to, żeby wszystko zrównać do poziomu takiej kolekcji Carrefoura?
E,e,e,e Ja nie miałbym problemu gdyby rozklejał się komiks w stylu Kolekcji Carrefoura, który kosztował mnie 18 zł w dniu premiery.
Taaa. Tylko po nowym roku takie komiksy na okładce będą już miały 250 zł. To się już robi coraz bardziej chore jak na kieszeń przeciętnego Polaka.Komiksy to nie jest hobby dla przeciętnego Polaka, to jest obecnie hobby dla snobów i to egmont do tego doprowadził zaczynając te serie typu mistrzowie komiksu , potem przyszły cegły po 400 stron w twardej i to się przyjęło. Teraz egmont chce od tego odchodzić ? Czyżby sprzedaż spadła ? Nie zdziwiłbym się , wychodzi za dużo tytułów po cenie 150/200zl i cięcie kosztów imo będzie konieczne
Komiksy to nie jest hobby dla przeciętnego Polaka, to jest obecnie hobby dla snobów i to egmont do tego doprowadził zaczynając te serie typu mistrzowie komiksu
potem przyszły cegły po 400 stron w twardej i to się przyjęło.To jest to, co mnie przy Egmoncie (między innymi) trzyma i powoduje, że ich komiksy kupuję. Przy miękkiej oprawie w wielu przypadkach odpuszczam (z ulgą).
A nie mamy pourywanych serii; dubli, których nikt nie odkupi albo zagarniętych serii jak chociażby serie Mariniego. Miękko/twardo, przejęcie, wznowienie czy kontynuacja to jedynie decyzja biznesowa.Ale najwięcej serii pourywanych w tym Mariniego ma Taurus który jak pijany płota się trzyma modelu wydawania pojedynczo miękko i twardo okładkowego. A inni wydawcy w tym nowi chyba radzą sobie ok (LiT SL). Bez integrali na twardo tak jak pisze freshmaker nawet połowa tych tytułów by się nie ukazała na rynku, a nie dość że byłyby albumy pojedynczo na miękko to by kombinowali jeszcze z pomniejszonym formatem (Aldebaran).
Patrząc na to, jak reagujesz czasem na literówki albo kolorowanie w "Gigantach", które mają podobną cenę, pozwolę sobie wątpić ;)
Mnie natomiast jest wszystko jedno, czy okładka jest twarda, czy miękka, ale nawet za cenę niższej ceny nie zgodziłbym się na brak redakcji i korekty.
potem przyszły cegły po 400 stron w twardej i to się przyjęło. Teraz egmont chce od tego odchodzić ? Czyżby sprzedaż spadła ? Nie zdziwiłbym się , wychodzi za dużo tytułów po cenie 150/200zl i cięcie kosztów imo będzie konieczne
Z tego, co pamiętam, to Egmont zaczął te serie, bo ludzie nie chcieli kupować tańszych wydań komiksów, które Egmont publikował, no ale to było dawno i mogę się mylić ;)
Tyle, że teraz cena Giganta skoczyła już do 25 zł. One są już droższe niż dwa razy większe komiksy z Carrefoura.Jakie z komiks z Carrefoura? Przecież one już nie wychodzą.
Bo kiedyś Egmont w takiej formie wydawał tylko Star Wars Komiks. A czemu nie superbohaterów?? Czemu był tylko jeden Batman rocznie na twardo, ale SW mogły być dostępne w kioskach jako zeszytówki?? TK sam mówił, że nie lubi superhero. I trzymał się tego twardo aż do 2012 roku.Dlatego że w tamtym czasie superbohaterowie się nie sprzedawali. Co pokazuje zamknięcie Fun Media, Dobrego Komiksu oraz Mandragory, wydawnictw które w tamtym czasie bazowały swoją ofertę na tym gatunku.
potem przyszły cegły po 400 stron w twardej i to się przyjęło.Dziwi cię to? Przecież jakby wiecznie wydawali Superhero na cienko w tomach po 150 stron to by się serie ciągnęły latami. Spójrz sobie na Amazing Spider-Mana - Straczynskiego wydadzą właśnie w takich cegłach, 5 tomów i run trwający 6 lat zamknięty. Z Spencerem który pisał go trzy lata zaraz dostaniemy 13 (!) tom a to nawet jeszcze nie jest koniec jego runu. Zdecydowanie wolę tutaj więc cegły w twardej po 400 stron bo dzięki temu możemy ładnie zbiorczo w paru tomach wydać coś takiego.
egmont do tego doprowadził zaczynając te serie typu mistrzowie komiksu , potem przyszły cegły po 400 stron w twardej i to się przyjęło. Teraz egmont chce od tego odchodzić ? Czyżby sprzedaż spadła ?Te cegły 400 stronicowe to była odpowiedź Egmontu na kolekcje. Pojedynczych albumów w twardej nie mogli sprzedać za 40zł ale 2x pojedyncze w jednym tomie po rabatach za 80zł już tak. Zresztą miękkie marvele i dc to też odpowiedź na kolekcje aby utrzymać cenę okładkową 40zł. A teraz może cena kartonu jest dalej wysoka, stąd nowe standardy. Za to Hachette dla odmiany będzie pchać 120-140 stronicowe komiksiki w HC (jeśli nowa kolekcja Marceli ruszy)
Dziwi cię to? Przecież jakby wiecznie wydawali Superhero na cienko w tomach po 150 stron to by się serie ciągnęły latami. Spójrz sobie na Amazing Spider-Mana - Straczynskiego wydadzą właśnie w takich cegłach, 5 tomów i run trwający 6 lat zamknięty. Z Spencerem który pisał go trzy lata zaraz dostaniemy 13 (!) tom a to nawet jeszcze nie jest koniec jego runu. Zdecydowanie wolę tutaj więc cegły w twardej po 400 stron bo dzięki temu możemy ładnie zbiorczo w paru tomach wydać coś takiego.A gdzie ja napisałem , że mnie to dziwi ? Widocznie zrobili badanie rynku i uznali, że polski rynek komiksowy to rynek snobistyczny albo mieli nosa i jak widać opłaciło się bo odyseja z cegłami trwa już długo . Jedyne co mnie może dziwić , czemu mają je teraz ograniczać i przejść na miękkie wydania ? Tak jak pisałem , na moje mogła najzwyczajniej w świecie sprzedaż cegieł spaść bo koszty ich są spore , a komiksów w tej formie wychodzi od groma . Może też być tak jak Bazyl pisze , zejdą z jakości , ale nie z ceny
I ja byłbym spokojny, pod komentarzami na YT już są głosy negatywne odnośnie miękkich okładek w klasykach. Wydadzą tak parę tomów, ludzie odbiorą to negatywnie i szybciutko wróci twarda okładka.
Jedyne co mnie może dziwić , czemu mają je teraz ograniczać i przejść na miękkie wydania ?Też tego nie rozumiem. Niech już będą konsekwentni w tym co robią - jak tyle lat wydają Marvel Classic na twardo to niech wydają go tak nadal. Tyle lat na półkach tyle tomów na twardo a nagle na miękko? Nie widzę tego. Jeśli jeszcze dostosują format i będzie identyczny to jeszcze da się to przeżyć, ale jeśli format nie będzie zachowany to nie widzę tego.
Ale najwięcej serii pourywanych w tym Mariniego ma Taurus ...A podliczył ktoś kiedyś Egmont? Przemilczę LLuke 3w1 i inne dziwne manewry. Gdyby nie ilość i szeroki katalog wydawnictwa to bym narzekał, a tak proszę jedynie o równe traktowanie. Równe = znaczy się, że liczone według jednej miary.
Ja nie wiem skąd wam się wzięło, że Marvel Clasic będzie teraz na miękko. Zapowiedzieli jeden tytuł i że być może w przyszłości będą kolejne. A wy nadinterpretujecie, że cała linia będzie teraz na miękko.Nikt tak nie interpretuje. Natomiast jasno padło, że chcą puszczać więcej na miękko.
Obstawiał bym VenomBardzo bym się zastanowił, ale być może wziąłbym pierwszy tom. Nostalgia do "Venoma" Mandragory nadal we mnie żyje, mimo że kilka lat temu przeczytałem całość po angielsku i niestety jest to bardzo średnie.
Ja nie wiem skąd wam się wzięło, że Marvel Clasic będzie teraz na miękko. Zapowiedzieli jeden tytuł i że być może w przyszłości będą kolejne. A wy nadinterpretujecie, że cała linia będzie teraz na miękko. Moim zdaniem chodzi o Modern Era Epic Collections, bo dostaniemy więcej tytułów z tej linii wydawniczej i tyle. Obstawiał bym Venom i Star Wars, albo Young Avengers pod MCU.Wyraźnie Pani Alicja w filmie powiedziała, że ma nadzieję, że eksperymentalny tom Spider-Man/Deadpool który roboczo jest przypisany do Marvel Classic wydany na miękko sprawdzi się bo planują wydawać w ten sposób więcej klasyki
Miles Morales jeszcze nie wyszedł w epicach, ale jest już zapowiedziany. Więc raczej oprą swoje wydanie na ultimate collection na twardo, ale o to można dopytać Alicje w styczniu.
Miles Morales jeszcze nie wyszedł w epicach, ale jest już zapowiedziany. Więc raczej oprą swoje wydanie na ultimate collection na twardo, ale o to można dopytać Alicje w styczniu.Tylko że zawartość Modern Epic pokrywa się z zawartością Ultimate Collection, więc to nie ma znaczenia, bo mogą i tak wydać na miękko, choć wolałbym, aby wydali to na twardo aby pasowało do wcześniejszej serii z Ultimate Spider-manem.
integrale frankofońskieWłaściwie tylko to mnie interesuje. I w dodatku musi mieć elementy fantastyczne. Jeśli akcja dzieje się tylko na Ziemi, postacie to tylko ludzie i nie ma żadnej magii lub robotów/laserów, etc, to nie moje klimaty... Cóż, są wyjątki, np. kapitan Żbik.
To nie kupuj od Egmontu będziesz szczęśliwszy a i użytkownicy forum będą wdzięczni że nie będą tych wypocin już czytać
Można natomiast porównać sobie ceny komiksów Egmontu w miękkiej i twardej oprawie. Np. komiks około 400 stron potrafi różnić się okładkową ceną około 30-40 zł. Dzięki takiej zmianie na miękką okładkę, Egmont pewnie będzie mógł zjeść do ceny poniżej 100 zł przy 30% ceny promocyjnej jak jest to teraz.Możesz podać konkretne tytuły ? Bo patrzyłem na te nowości na grudzień , to porównując tego spidera z deadpoolem , który właśnie ma być na miękko , do innych komiksów z pakietu które mają po 400stron i są na twardo , to wychodzi raptem 10zl taniej.
Czy Amazing Spider-Man epic collection Inferno dostępny na stronie Egmontu to pierwsze wydanie (z białym logo) czy już dodruk z czerwonym? Cena sugerowałaby że to pierwsze wydanie, ale ten komiks był już niedostępny, a dodruk miał być w tym kwartale. To jakieś odnalezione egzemplarze?
Zamawiał ktoś może z was ostatnio Epica Inferno? Jak wygląda logo? Białe czy czerwone? Wolę zapytać bo wolę uniknąć, że wszystkie inne Epici będę miał z czerwonym logiem a ten jeden biały. Zabieram się wreszcie za Epici z Pajączkiem i zauważyłem, że pojawił się długo niedostępny trzeci Epic, i wreszcie mogę sobie zamówić parę po kolei nie mając dziur chronologicznych :)
Na Allegro Lokalnie pojawiło się ogłoszenie z Epickiem "Inferno" już z dodruku. Po trzech latach Egmont utrzymał nie tylko starą cenę tego tomu, ale również białe logo (ISBN jest ten sam). Zmienił się jedynie napis na dole tylnej okładki na "Marvel 2024". https://allegrolokalnie.pl/oferta/amazing-spiderman-inferno-marvel (https://allegrolokalnie.pl/oferta/amazing-spiderman-inferno-marvel)Czyli przy dwóch pierwszych dodrukach podnieśli cenę do 200zł okładkową i dali nam nowe czerwone logo a już przy kolejnym tomie mimo dodruku zachowali cenę starą i co jeszcze dziwniejsze stare logo mimo, że mówili, że muszą zmieniać bo Marvel im tak kazał. Widzę nikt tam nawet nie wpadł jak to będzie wyglądać teraz na półce >:(
Możesz podać konkretne tytuły ?tu porównywałem sobie
Czyli przy dwóch pierwszych dodrukach podnieśli cenę do 200zł okładkową i dali nam nowe czerwone logo a już przy kolejnym tomie mimo dodruku zachowali cenę starą i co jeszcze dziwniejsze stare logo mimo, że mówili, że muszą zmieniać bo Marvel im tak kazał.
Jestem ciekaw, czy takowy kiedykolwiek sie pojawi... imo nie będą utrzymywać całego epic spiderka w ciągłej dystrybucji i to jest ostatni dodruk tego tomu.
Z każdym kolejnym miesiącem utwierdzam się w przekonaniu że w Egmoncie to chyba ludzie z łapanki na ulicy pracują. Dramat, po prostu dramat.
A do filmów promocyjnych jak szukali, to chyba zaznaczyli "zero prezencji, koniecznie doczepiane włosy, mile widziany brak pewności siebie".
Na Allegro Lokalnie pojawiło się ogłoszenie z Epickiem "Inferno" już z dodruku. Po trzech latach Egmont utrzymał nie tylko starą cenę tego tomu, ale również białe logo (ISBN jest ten sam). Zmienił się jedynie napis na dole tylnej okładki na "Marvel 2024". https://allegrolokalnie.pl/oferta/amazing-spiderman-inferno-marvel (https://allegrolokalnie.pl/oferta/amazing-spiderman-inferno-marvel)Podobny przypadek był z ostatnim dodrukiem "Mroczny rycerz kontratakuje" Millera. Pierwsze wydanie serii na twardo nie miało na grzbiecie żadnego loga (tomy 1-2), tam 3 jak i dodruk 1 mają już logo DC. Liczyłem więc, że jak w końcu wznowią dwójkę, to całość nareszcie będzie spójna, tymczasem dodruk nadal żadnego loga nie ma.
Przypomnę tylko, że Epicki "Ostatnie Łowy Kravena" i "Venom" (premiera w 1 poł. 2021) zaliczyły chyba największy wzrost cenowy ze wszystkich dodruków, bo w styczniu 2023 ich ceny wzrosły ze 129,99 zł na 199,99 zł (o 54%!). Inferno miało premierę w listopadzie 2021.
A zatem, Egmont w dodrukach klasyki potrafi zmienić cenę i logo (to najczęściej) albo zmienia tylko cenę (Daredevil Bendisa t.1 i t.2 zachowały białe logo) lub nie zmienia nic, nawet po trzech latach od premiery, jak w Inferno (:
A co do analizy cen w kontekście różnych typów okładek - nie porównujcie gruszek z jabłkami. Ostatni tom jakiejś serii z Marvela będzie miał się nijak do pierwszego tomu czegoś z DC, nawet jeśli liczba stron i data wydania będą podobne.
Czy to jest jakaś niezbyt kulturalna próba skrytykowania filmików pani Alicji? Bo jeśli tak, drogi Grzmichuju, to niestety moim zdaniem dość chamska - nie znajdujesz niedoborów merytorycznych w wypowiedziach kobiety, więc czepiasz się wymyślonych problemów z wyglądem i tego, że redaktor komiksowa nie zachowywała się od razu przed kamerą jak influencerka z wieloletnim stażem (czyli że była po prostu naturalna, tak jak byłaby większość z nas).
Trochę Grzmichuj racji ma, babeczka wydaje się z całkiem innej planety, a komiksy czyta chyba od wczoraj albo ich w ogóle nie czyta
aż tak mnie nie zainteresowała żebym sprawdzał jej życiorys, piszę to co widzę. Może Pani operuje lepiej słowem pisanym niż mówionym, bo te filmiki z nią to bardziej męczą niż zachęcają
Czy ty widziałeś kiedyś naturalną kobietę? Bo pani Alicja stoi po drugiej stronie. Rozumiem, że środowisko supermiarzy kwitnie wszędzie, ale pani Alicja nadaje się do mówienia do kamery jak Liefeld do rysowania stóp. Schowana za puklem doczepianych włosów, "r" tylnojęzyczkowym, okropnym piszczącym głosem, beznadziejną tonacją i przede wszystkim niepotrafiącą wymawiać tytułów komiksów, które wydaje. EX MEN a nie IKS MEN do cholery. Może to dlatego, że nie otwiera buzi jak mówi...
Odpaliłem jej ostatni filmik i widać inspiracje z Jacka Sparrowa, gestykulacja, zachowanie i przede wszystkim treść :DDD Fajnie jak składa myśli, jak ja gdy mówię w języku, którego uczę się od 2 lekcji.
Czepiasz się.
Z jednej strony ludzie jadą po Egmoncie, bo korpo, bo się nie znają, bo wypowiedzi są okrągłe i z firmową gadką, a z drugiej strony kiedy wychodzą ci pracownicy, którzy znają się na rzeczy, są fanami i są autentyczni - z wszystkimi tymi drobnymi "niedoskonałościami", które przecież każdy z nas ma, to obrywa im się, że są normalnymi ludźmi i nie wstawiają gładziutkich reklamowych tekścików ze sztucznymi gestami i narracją zaplanowaną w stu procentach w jakimś gabinecie. No nie dogodzisz.
Rozumiałbym, gdyby wymowa była tak straszna, że nic się nie da zrozumieć, albo wypowiedź tak nieskładna, że w ogóle nie idzie dojść, o co chodzi - ale przecież tu nic takiego nie ma. Pani Alicja pracuje jako redaktorka, i bardziej mnie obchodzi, żeby była dobrą redaktorką niż dopiętą na ostatni guzik youtuberką, bo te filmiki to tylko dodatek do jej głównej pracy. Choć osobiście jej zakres pracy tak bardzo mnie nie dotyka, bo ostatnio mało Marveli czytam.
I wolę właśnie takich autentycznych ludzi niż czytanie z kartki pi-arowych opisów od wydawcy, z których tak naprawdę niewiele wynika.
Wolę żeby Gaiman nie napisał Sandmana
Joker zabił rodzinę Batmana
Asterix stracił ukochaną Galicję
Niż oglądać raz jeszcze panią Alicję
Zmieniając temat na chwilę, w maju ukazał się "Pałac wszystkich przyszłości", czy ktoś to czytał i może mi dać jakąś opinię o tej pozycji?Słabe.
Hm, Asteriks nie mieszka w Galicji, tylko w Galii. Jedna Galicja jest w Hiszpanii, a druga w Europie Środkowo-Wschodniej...Ale dosrałem z tą Galicją :D W ramach pokuty zamykam ryło. Ale że tylu simpów tutaj na forum i mylą chochoła z autentykiem...
W każdym razie oto moje rozwiązanie: skoro masz opinię odmienną od wielu innych osób, które lubią te filmiki, to nie oglądaj :) I wszyscy będą zadowoleni.
Grzmich.ju, pytanie odnośnie autentyczności Pani Alicji, czy szanowny Pan zna osobiście panią Alicję?Ja mam inne pytanie do grzmichuja, pytanie odnośnie autentyczności komiksu Incel, Jana Mazura. Czy środowisko Inceli jest w tym komiksie oddane naprawdę autentycznie?
Ja mam inne pytanie do grzmichuja, pytanie odnośnie autentyczności komiksu Incel, Jana Mazura. Czy środowisko Inceli jest w tym komiksie oddane naprawdę autentycznie?
Najbardziej mnie chyba rozbawiło czepianie się wymowy IKS MEN.
Czy jest to poprawna wymowa po angielsku? Oczywiście, że nie, ale raczej pani Alicja prezentuje materiał po polsku, a nie po angielsku, a w polskich przekładach (zarówno w dubbingach jak i wersjach lektorskich) utarła się wymowa IKS MEN, i nie widzę błędu w używaniu takiej wymowy. To trochę tak jakby się czepiać, że ktoś mówi DISNEJ, a nie DIZNI.
Jezeli zostawiamy oryginalna nazwe, warto byloby poswiecic ekstra 10 sekund swojej egzystencji na upewnienie sie jak sie cos wymawia, zeby nie strzelac baboli jak Wolverajn czy podobnych (w tym iks men). To ze cos sie utarlo, niczego moim skromym zdaniem nie zmienia.
Nie bede sie klocil. Byc moze to efekt 18 lat zycia w anglojezycznym kraju, ale dla mnie takie spolszczanie i odmienianie przez przypadki wyglada czesto, mowiac delikatnie - dziwnie.
Nie bede sie klocil. Byc moze to efekt 18 lat zycia w anglojezycznym kraju, ale dla mnie takie spolszczanie i odmienianie przez przypadki wyglada czesto, mowiac delikatnie - dziwnie.Nic na to nie poradzisz, taki jest usus językowy, np. [SupermEn] i [BatmAn].
Nic na to nie poradzisz, taki jest usus językowy, np. [SupermEn] i [BatmAn].Ja tam zawsze mówię Betmen.
Na syna Thorgala też mówimy [Jolan], a nie [Żolą].
Tyle razy wywołany przez przegrywów, że aż złamię swoją obietnicę zamknięcia ryja.Widzę że ktoś tu grubo leci w ostatnich postach. Może lepiej było posłuchać swojej rady bo jednak większy przegryw wychodzi z ciebie niż z innych, którzy ci odpowiadali.
Trochę Grzmichuj racji ma, babeczka wydaje się z całkiem innej planety, a komiksy czyta chyba od wczoraj albo ich w ogóle nie czytaPani Alicja pracuje w Egmoncie od 2017 roku więc raczej komiksy czyta nie od wczoraj, tym bardziej będąc redaktorką.
Schowana za puklem doczepianych włosów, "r" tylnojęzyczkowym, okropnym piszczącym głosem, beznadziejną tonacją i przede wszystkim niepotrafiącą wymawiać tytułów komiksów, które wydaje.Nie wydaje mi się aby to były doczepy, a raczej ondulacja. Tym bardziej porównując różne nagrania to widać, czy też jej zdjęcia z socialów. Rozumiem że jesteś specjalistą w tych sprawach skoro od razu takie rzeczy widzisz?
Ciemna szmina, biały podkład, peruka, za duże okulary, wygląda jak cosplay jakiegoś złola z Pokemonów.Jaka peruka? Serio wielkości okularów się czepiasz? Koloru szminki? Bardzo małostkowe. Ktoś ma nieprzepracowane problemy z kobietami, skoro pisze takie rzeczy. Tym bardziej pozostając jakimś anonimem. Uwielbiam takich twardzieli co to za klawiatury są mocni w gębie, ale nie daj boże jakby miało wyjść kim są naprawdę w życiu.
Ten typ, co zapytał o Incela, chyba Szekak: Widzisz, mam alibi. To jest Mazur. Nigdy nie kupię komiksów owego beztalencia, więc nieudana wrzutka.Komiksy Mazura są bardzo w punkt w tematyce o której pisze. I @szekak bardzo dobrze uderza w incelowe tony, którymi twoje wypowiedzi są nacechowane.
Ciemna szmina, biały podkład, peruka, za duże okulary, wygląda jak cosplay jakiegoś złola z Pokemonów.Nie sądzę, żeby to była peruka. Porównajcie z np. z odcinkiem 76 gdzie p. Alicja ma upięte włosy:
Sklep Egmontu to jest tragedia, od nieogarniania stanów magazynowych po brak zabezpieczenia w paczkach. Omijać szerokim łukiem, jest dużo alternatyw (tańszych!).
Odkładając na bok drame p. GrzmiIncela czy to nie czas na styczniowe zapowiedzi?Pewnie chomiki już pracują ;D Do piątku zgaduję, że będą
O co chodzi z tymi chomikami?
Wiadomo, skąd decyzja Egmontu o poszatkowaniu Planety Łazarza? Liczyłem na dwutomowe wydanie wzorem Urban Comics, a tu taka niespodzianka.Dlatego że reszta zeszytów nie dotyczy Batmana.
"Ona nie potrafi się nawet uśmiechać. Chowa zęby za każdym razem", przepraszam, że wyciągam z kontekstu to jedno zdanie, ale ono obrazuje słaby i absurdalny poziom dyskusji, czemu ma służyć takie pisanie?, W Pana wypowiedziach wyczuwam, może mylnie dużo złości i gniewu, może warto te emocje przekierować gdzie indziej i przekuć je w coś pozytywnego dla Pana, rzeczywistość jest dużo bardziej złożona niż Pan ją kreuje, bardzo łatwo ocenia Pan i wrzuca do jednego wora użytkowników, może Pan również powiedzieć o mnie, że jestem wg Pana przegrywem, mimo, że jestem szczęśliwym mężem i ojcem dwójki dzieci, bo Pan zna wszystkich najlepiej
Odkładając na bok drame p. GrzmiIncela czy to nie czas na styczniowe zapowiedzi?Nożyczki i stół, to zawsze działa
Kim w ogóle jest ten Grzmichuj? Co to za postać? Co to za uniwersum?
Oceniam profesjonalnie filmiki Egmontu i postać pani Alicji w kontekście tych filmików. Poczytaj coś Lowena, dowiedz się czym są odruchy somatyczne i będziesz widział w Alicji od razu to, co ja.
(...)Coś ten nasz E śpi...(...)Pewnie zaraz zostanę zjechany ale - nie pierwszy raz przecież.
I jak patrzę format jest taki jak np miękko okładkowe DC. Skoro to ma być Marvel Classic to dlaczego format jest inny niż do tej pory? Chyba, że Gildia podaje złe informacje. Mógłbyś Pocztar podrzucić jakąś fotkę na tle jakiegoś dowolnego Marvel Classic proszę?
Bo jeśli faktycznie jest inny format to sory Egmont, ale jak już zmieniacie część Classic na miękko to chociaż niech ma to ten sam format co te na twardo ::)
Jaki? Właśnie taki, żeby pasował do Marvel Classic na twardo. Przypuśćmy, że Miles będzie na miękko - ustawisz go obok Ultimate'a Petera i co? Niższy i którzy, na półce to będzie wyglądać po prostu słabo, że będziemy mieli dwa różne formaty, a seria ta sama, bo Marvel Classic.
Papier spoko, nigdzie nie mówiłem, że ma mniejszy format.
No ja wiem, ja tylko mówię, że no jeszcze to, że Marvel Classic i Marvel Fresh mają inne formaty to jest to całkiem normalne i zrozumiałe, bo to dwie różne linie wydawnicze. Ale właśnie fakt, że skoro planują na przejście w większej ilości klasyki na miękko to niech zachowują format klasyki na twardo, żeby to było 1:1 na półce co twarde okładki, wtedy ładnie to będzie wyglądać na półce. Bo tak to sory, ale nie akceptuję tego, że tyle lat wszystko z Marvel Classic szło na twardo i formatowo pasowało do siebie, a teraz nagle mam część dostawać na miękko w niepasującym formacie do reszty >:(
Proszę:Ale jesteś świadom że to seria z Marvel Now 2.0 które było wydawane na miękko? W tej serii powinien też być powtórzony crossover, który był w serii Deadpoola właśnie z Marvel Now 2.0.
(https://i.ibb.co/5870wrr/464676321-3001878626646106-6054887308069454880-n.jpg)
(https://i.ibb.co/fYfc3wf/462565407-3920742258170854-2050857301549873580-n.jpg)
Format jest dokładnie taki jak miękkookładkowe DC i Marvele (Fresh & NOW). Czyli odrobinę niższy i węższy niż Marvel Classic w twardej oprawie.
Jaki? Właśnie taki, żeby pasował do Marvel Classic na twardo. Przypuśćmy, że Miles będzie na miękko - ustawisz go obok Ultimate'a Petera i co? Niższy i krótszy, na półce to będzie wyglądać po prostu słabo, że będziemy mieli dwa różne formaty, a seria ta sama, bo Marvel Classic.Nikt na razie nie mówi o Milesie Moralsie na miękko. Nie wiadomo, które komiks z Klasyki będą wydane na miękko. I nie wiadomo też na bazie jakiej oryginalnej edycji będzie to wydane.
Papier spoko, nigdzie nie mówiłem, że ma mniejszy format.
Jeszcze Daredevila, czy Nieśmiertelnego Hulka którego masz na półce to rozumiem, bo to Marvel Fresh, inna linia, i tak wszystkie komiksy mają taki format. Ale to, że Spider-Man/Deadpool który jest linią Marvel Classic, i ma format niż inne Marvel Classic to sory, ale to jest słabe ze strony Egmontu.To nadal jest komiks z okresu Marvel Now 2.0. Więc dla tych którzy ustawiają sobie chronologicznie to takie rozwiązanie jest lepsze. Wspomniany przez ciebie Daredevil to są okresy Marvel Now i Marvel Now 2.0. To nie jest klasyka Marvela (choć może to już jest,) to są bardzo współczesne komiksy.
Nikt na razie nie mówi o Milesie Moralsie na miękko. Nie wiadomo, które komiks z Klasyki będą wydane na miękko. I nie wiadomo też na bazie jakiej oryginalnej edycji będzie to wydane.
To nadal jest komiks z okresu Marvel Now 2.0. Więc dla tych którzy ustawiają sobie chronologicznie to takie rozwiązanie jest lepsze. Wspomniany przez ciebie Daredevil to są okresy Marvel Now i Marvel Now 2.0. To nie jest klasyka Marvela (choć może to już jest,) to są bardzo współczesne komiksy.
W przypadku klasyki DC też masz komiksy wydawane na miękko i na twardo (lub w DC Deluxe), tam nawet Odrodzenie, Uniwersum też ma raz na miękko raz na twardo.
Błędem Egmontu jest to że wrzucił tego D/S w linię Klasyki Marvel, gdzie ten komiks nie jest "klasyką", to jest bardzo współczesna seria. Jakby nazwał to "współczesna klasyka" albo nawet tak jak jest w oryginale 'modern epic colletion" nie byłoby tej dyskusji.
Absurd rozpoczął się już gdy wydano Lepszych wrogów Spider-Mana na twardo.
Na okładce Batman: Mroczne zwycięstwo jest już nowe/stare logo DC. Można histeryzować.Jest już nawet na Batman/Superman: World's Finest. Dla mnie nie ma jakiegoś dużego problemu, że zmieniają je, i to nawet w regularnych seriach które na początku miały jeszcze stare - podczas New 52 było tak samo przecież.
Na okładce Batman: Mroczne zwycięstwo jest już nowe/stare logo DC. Można histeryzować.Nowe logo jest już na drugim tomie Detective Comics od Ram V.
Ja się cieszę, że więcej komiksów będzie na miękko. [..]a twarda okładka. Jak uderzysz to uszkodzi się tak samo jak miękka. Może trochę zyskuje przy bardzo grubych tomach. I tak komiksy po przeczytaniu stoją na półce.
"Ronin" nigdy nie był w Vertigo, choć w sumie możliwe, że teraz się doczeka.ale teraz chyba jest wydany w dc black label, i w usa i u nas
Strażnicy Galaktyki będą jeszcze kontynuowani czy to jest koniec serii w USA?
nie wydali też żadnych pobocznych rzeczy, np. po Civil War IIPrzecież Egmont wydał tie-iny do Civil War II i to nawet sporo, nie wszystkie, bo nie było sensu do serii których nie wydawał.
Dobrze zrozumialem ze Egmont probuje jakas dziwna akcje kolekcjonerska wykrecic przy okazji Wujek $knerus i Dziesięciocentówka Nieskończoności? 2 wersje okladkowe co jest ok ale do kazdego jest dodawana 1 grafika roznych znanych autorow( i wygladaja calkiem fajnie). Problem dla zbieraczy jest taki ze tych grafik jest 10. Ktos tu robi sobie chyba beke z kolekcjonerow
Komiksy Egmontu zamawiam tylko poprzez Empik.To gdzie zamawiasz ma małe znaczenie. Komplet Pasażerów wiatru jest dostępny w szerokiej dystrybucji (gildia, egmont, bonito, itd.), a to że nie tam gdzie kupujesz nie jest winą wydawcy tylko sklepu. Ale zasadniczo to słabo szukasz bo ten tom jest dostępny (https://www.empik.com/pasazerowie-wiatru-bourgeon-francois,p1103946000,ksiazka-p?utm_medium=oferty_cpc&%243p=a_custom_1121418919869422945&~campaign=Ksi%C4%85%C5%BCki%20%3E%20Komiks%20%3E%20Dla%20doros%C5%82ych&~campaignId=Ksi%C4%85%C5%BCki&~ad_set_name=p1103946000&~ad_name=17049&%24web_only=true&utm_source=ceneo.pl&utm_content=p1103946000&utm_term=Ksi%C4%85%C5%BCki&utm_campaign=17049&mpShopId=17049&_branch_match_id=1391663952552044984&_branch_referrer=H4sIAAAAAAAAA22Q2WrDMBBFv0Z%2Bs%2BNFSeyCKa3TQMljPkDIysRWrQ1Jxk0e8u2VHbrRghi4R9KdudN7b9zDaiX1G0jDh4QakwiuhtX2WGxEi7t0bB9RjgtTU8JG57UkWZZnOCurrCo3Fc7zCq%2BjG6PSUN6p%2BuA4ajAq16hZo%2Bdm4ChPUfES6kFLPrgvuRM01JO22s1Py%2FzC%2Bm%2Bf19Nfp%2BhGT8SBJ4pKqE2WpUWFN2maLhcLzLYprqIw8AQt0Upcam9HmMGZCtFSNpDRirqfc6PiCeX7cKZpSu7xmZZBG%2BroFayeOMQTp8EhbvVoO9AqPluqmOYhRvNjgKAGx%2Bl1oLFBxX70kkg48VGiYqfPYP2FMMOimbvgxKBmoEAnRiyMaeVB%2BV%2BRZu7Byn%2FWsHz53Pc9sTTHXpuwtLu8WQhdLVcdaUMOB7be88D0%2Bwdy6rI38gEAAA%3D%3D#ceneo_cid=1226515f-3cc5-581c-1a88-94b9d6a6237c), ale jak chcesz przepłacać to twoja decyzja.
Przecież Egmont wydał tie-iny do Civil War II i to nawet sporo, nie wszystkie, bo nie było sensu do serii których nie wydawał.
Egmont nie wydał tego:@Crono ja to wiem, jednak @lis22 podaje tytuł całkiem innej serii, którą Egmont wydał.
https://marvel.fandom.com/wiki/Guardians_of_the_Galaxy_Vol_4?so=search
A szkoda, bo tą serię akurat bym przeczytał.
Sprawdzałeś czy są dostępne? Tomu 1 ni ma.(https://i.ibb.co/nRDPwM3/96248-C44-C1-D3-40-E6-89-DD-698-D2-AC044-F9.png)
Albo dociągną stare logo do końca serii, to chyba była by spoko opcja. Jeszcze 3 tomy.Egmont chyba nie może zrobić czegoś takiego. DC zmieniło logo, więc w komiksach od niego też będzie nowe logo, i Egmont jako wyłączny wydawca DC u nas (oprócz kolekcji BiZ oczywiście, chodź ta kolekcja też już zmieniła logo) pewnie na nakaz zmiany. Sądzę jak kolega przed tą wiadomością, zapewne poszły już do druku gotowe opracowane tomy gdzie było stare logo i już nie było czasu na zmienianie. Wystarczy spojrzeć, że takie Detective Comics Rama V ma w 2 tomie już nowe logo np. więc nie będzie mowy o dociągnięciu starego loga w zaczętych seriach.
Dobrze zrozumialem ze Egmont probuje jakas dziwna akcje kolekcjonerska wykrecic przy okazji Wujek $knerus i Dziesięciocentówka Nieskończoności? 2 wersje okladkowe co jest ok ale do kazdego jest dodawana 1 grafika roznych znanych autorow( i wygladaja calkiem fajnie). Problem dla zbieraczy jest taki ze tych grafik jest 10. Ktos tu robi sobie chyba beke z kolekcjonerow
U nas (Egmont.pl) przy zakupie 2 Sknerusów dodajemy 6 kart okładkowych (losowo).Ale te 6 to totalnie losowo i może być 6 takich samych? I tak samo te dwie do komiksów? Teoretycznie może zdarzyć się 8 takich samych, w dodatku będących jedną z okładek egzemplarza?
Dodatkowo każdy tytuł zawiera 1 losową kartę.
U nas (Egmont.pl) przy zakupie 2 Sknerusów dodajemy 6 kart okładkowych (losowo).Fajnie, tyle że należało to ogłosić zanim komiksy trafiły do sprzedaży w innych miejscach.
Dodatkowo każdy tytuł zawiera 1 losową kartę.
To jest nic. Widziałem już komentarze osób, które kupiły w sklepie Egmontu wcześniej (nawet w ten weekend) obie okładki i nie miały opcji pokazującej dodatkowe grafiki. BRAWO sklep Egmontu, koncertowo to spierdoliliście.Haha, a właśnie się zastanawiałem, co z osobami, które kupiły w sklepie Egmontu wcześniej. No to brawa dla wydawnictwa, naprawdę nie ma to jak zmienić reguły przedsprzedaży na moment przed premierą i mieć totalnie wyrąbane na wszystkich, którzy zamówili na początku xD Sam wziąłem oba warianty okładkowe na innej stronie, dzięki za środkowy palec.
Być może, natomiast nadal trochę słabo w stosunku do osób, które już zamówiły z innych źródeł.
Ja nie jestem wydawnictwem, jestem sklepem.to pozwolę się powtórzyć
BRAWO sklep Egmontu, koncertowo to spierdoliliście.
Z ciekawości weszłem do sklepu i..
(https://i.postimg.cc/vTgTvXKJ/Screenshot-20241203-103125.jpg)
gdybym nie był w temacie to bym spodziewał się że dostanę komplet kart..
z obrazka tak wynika.. :)
Więc ciekawe kiedy klienci zaczną mieć dość cwaniactwa i fuszerki wydawców i zaczną głosować portfelem?
Tak sobie czytam ostatnie parę postów i stwierdzam, że na Was zawsze można liczyć. Znowu nieziemskie dramy o kawałek papierka. Wrzućcie na luz.
Coś brakuje?stara dobra zasada, nie ważne co mowią ważne żeby mówili, w żadnym innym temacie wydawcy poza Studiem Lain nie ma takiego poruszenia jak w temacie Egmontu
offtop: wyłączam promocję na karty sknerusa, wy wyprzedał się Sknerus i zeszły karty. Dam znać, gdy stan będzie uzupełniony.
- sposób wydania albumów "Kleksa" (profanacja klasyki)Rozumiem rozczarowanie sposobem (a raczej: formatem) wydania "Kleksa" ale profanacją to bym tego jednak nie nazwał
Tak sobie czytam ostatnie parę postów i stwierdzam, że na Was zawsze można liczyć. Znowu nieziemskie dramy o kawałek papierka. Wrzućcie na luz.
Czyli jednak ten "kawalek papieru" ma dla sporej liczby klientow znaczenie...Dla kogoś ma, a dla innego nie ma. Co to ma do rzeczy? Mowa jest o nieprofesjonalnych zagraniach wydawcy (nie pierwsze i nie ostatnie).
Jak na beznadziejną promocję, o której tu wyżej czytałam, to poszło powyżej oczekiwań.Super, ze promocja "sprzedala" sie. Na forum komiksowym najwazniejsze, ze sklep jest zadwolony, co tam fani :P
nie zdążyłam wrzucić info o promocji na stronę czy inne kanały poza forumA to, ze poszlo pierwsze info tutaj sie ceni, wiec dzieki sie nalezy :)
Zwłaszcza, że nawet nie zdążyłam wrzucić info o promocji na stronę czy inne kanały poza forum.Wystarczyło, że pewien fanpage podał ;)
Czyli nie tylko marudami to forum stoi ;)
Rozumiem rozczarowanie sposobem (a raczej: formatem) wydania "Kleksa" ale profanacją to bym tego jednak nie nazwał
Czyli jednak ten "kawalek papieru" ma dla sporej liczby klientow znaczenie...
Jak na beznadziejną promocję, o której tu wyżej czytałam, to poszło powyżej oczekiwań. Cały nasz nakład w jeden dzień.
Zwłaszcza, że nawet nie zdążyłam wrzucić info o promocji na stronę czy inne kanały poza forum.
Czyli nie tylko marudami to forum stoi ;)
Dla kogoś ma, a dla innego nie ma. Co to ma do rzeczy? Mowa jest o nieprofesjonalnych zagraniach wydawcy (nie pierwsze i nie ostatnie).
Super, ze promocja "sprzedala" sie. Na forum komiksowym najwazniejsze, ze sklep jest zadwolony, co tam fani :P
Gratulacje! Kołodziejczak od lat twierdził, że jego sposób wydawania jest oparty na polityce długoterminowej, nie chodziło o to, żeby wszystko od razu, ale zapewnić regularne przychody na długie lata. Przynajmniej takie było założenia.
Nowa władza, nowe zasady?
Super, ze promocja "sprzedala" sie. Na forum komiksowym najwazniejsze, ze sklep jest zadwolony, co tam fani
stara dobra zasada, nie ważne co mowią ważne żeby mówili, w żadnym innym temacie wydawcy poza Studiem Lain nie ma takiego poruszenia jak w temacie EgmontuA u Muchy :)
;)W sumie racja - z punktu widzenia wydawnictwa jest to jakiś sukces sprzedażowy, a to, że w zupie mają jak są postrzegani to nie ich zmartwienie dopóki zysk się zgadza.
Jest więc możliwość, że wystarczy kupic "tylko" dwa sknerusy i można tytułować się "kolekcjonerem" nie zrobionym w jajo XD
Można też kupić Giganta Poleca 257 który też zawiera komiks ,,Dziesięciocentówka Nieskończoności" i też nie być zrobionym w jajo ;)Ale tam nie ma dodatkowego kartonika z losową okładką, czego nie rozumiesz? ;)
A u Muchy :)@motyl za każdym razem płacze że za mało się czegoś sprzedało, więc chyba u nich ta zasada nie działa ;)
@Crono ja to wiem, jednak @lis22 podaje tytuł całkiem innej serii, którą Egmont wydał.
ale ja nie jestem wydawnictwem, tylko sklepem...Nie no, ja cały czas pisałem o słabych krokach wydawnictwa, a nie twoich. W końcu to raczej decyzją wydawnictwa było powierzać prowadzenie sklepu pod swoim logo zewnętrznemu podmiotowi o niskim poziomie profesjonalizmu, który psuje opinię o jego marce.
ale ja własnie jestem sklepem, nie wydawnictwem :D
Jak na beznadziejną promocję, o której tu wyżej czytałam, to poszło powyżej oczekiwań. Cały nasz nakład w jeden dzień.Natomiast tutaj już do ciebie. Na pewno zrobiłaś super obrót, a jak sprzedaż spadnie, to dorzuć do każdego egzemplarza komplet wszystkich grafik - pokaż jeszcze bardziej, jak masz wyjebane na czytelników wydawcy, pod którego logo działasz.
Zwłaszcza, że nawet nie zdążyłam wrzucić info o promocji na stronę czy inne kanały poza forum.
Czyli nie tylko marudami to forum stoi ;)
Jak na beznadziejną promocję, o której tu wyżej czytałam, to poszło powyżej oczekiwań. Cały nasz nakład w jeden dzieńMiałem w tym swój udział, docierając do starych kaczkofanów, skalperów, ludzi z miasta i w ogóle 8)
Rozumiem rozczarowanie sposobem (a raczej: formatem) wydania "Kleksa" ale profanacją to bym tego jednak nie nazwałCzytam drugi tom i profanacja to i tak delikatne określenie.
Nie chodzi tylko o format, ale także zakres materiału i jego prezentacjęOtóż to.
A tak marginesie: ja nie umiem w kaczki, a syn chce historie z Superkwękiem. Co polecicie?
Jak na beznadziejną promocję, o której tu wyżej czytałam, to poszło powyżej oczekiwań. Cały nasz nakład w jeden dzień.
Zwłaszcza, że nawet nie zdążyłam wrzucić info o promocji na stronę czy inne kanały poza forum.
Czyli nie tylko marudami to forum stoi ;)
Cały czas tutaj wiele osób myli Egmont z Egmontem.pl i też myli za co powinno odpowiadać wydawnictwo, a za co sklep.Zgadzam się. Chodź sklepowi Egmontu też można wiele zarzucić. Przede wszystkim skandaliczną jakość pakowania komiksów w paczkach. Z całym szacunkiem, ale dla tak wielkiego sklepu i wydawnictwa naprawdę kupienie zapasu folii bombelkowej i po prostu owijanie komiksów nią zanim się włoży komiksy do kartonu, to nie powinna być rzecz nie do przeskoczenia. Bo trochę smutne, że oficjalny sklep wydawnictwa pakuje gorzej niż sklepy pośrednie takie jak np. gildia.
Cały czas tutaj wiele osób myli Egmont z Egmontem.pl i też myli za co powinno odpowiadać wydawnictwo, a za co sklep.To raczej wydawnictwo wybierało, który sklep ich będzie obsługiwał. W tym przypadku to też raczej wydawnictwo przekazało grafiki do działań promocyjnych, komunikując wcześniej inną drogę ich dystrybucji. Wreszcie to wydawnictwo udostępniło swoje logo, pod którym działa sklep. Więc koniec końców za każdą wpadkę sklepu jest pośrednio odpowiedzialne właśnie wydawnictwo i to ono za to obrywa, bo nikogo nie obchodzi, czy jego oficjalny sklep do nich należy czy nie, ani na jakich umowach ze sobą współpracują.
Z całym szacunkiem, ale dla tak wielkiego sklepuOfftop: Egmont.pl jest wielkim sklepem? Przecież mają w ofercie tylko tytuły od jednego wydawnictwa...
A za miesiąc głosujemy na najlepsze wydawnictwo i kto wygra? ;)
No ale tak jak pisałem wcześniej, na przykład mniej osób będzie kupować w preorderach. Kilku ludzi zrazi się do Egmontu. Niektórzy znów narobią smrodu w mediach społecznościowych i wizerunek marki się pogorszy.no raczej nie sądzę, na forum ciska się jakiś 10 osób, max, wiec myślę że jeżeli kogokolwiek to obejdzie to raczej na zasadzie "o, fajnie, robią imbę o karteczki, niech robią hałas, zawsze coś się podzieje w temacie a ta opinia kilku osób mnie wali"
Takie rzeczy nie powodują kryzysu z dnia na dzień, ale stopniowe narastanie tych zjawisk w końcu może sprawić, że uzbiera się dość problemów, by odbiło się to jakoś na bilansie.
Obie wersje 10-centówki wróciły do sklepu Egmontu, ale bonusowe grafiki już się nie pojawiają w koszyku.
Zastanawiam się na wersją tańszą. Gdzieś jest jakieś porównanie jak to wygląda obok siebie? Co to za dodatki?Pisząc "tańszą" masz na myśli Giganta?
Będą bonusowe grafiki, ale czekam na dosyłkę, bo zostało mi kilka sztuk.
Dam znać, gdy uruchomię.
promocja ponownie uruchomiona
Niestety kupiłem zbyt szybko i tylko dwie wersje okładkowe, więc Egmont ma mnie w dupie i dostałem tylko 2 grafikiPrzypomnijcie mi jakiś moment, kiedy opłaciło się kupić komiksy w preorderze. Preordery z Mandioki typu Blast 2 i Droga: w pierwszym przypadku ja zamówiłem i zapłaciłem kilka miesięcy wcześniej, a mój kumpel wszedł na Gildię w dniu premiery i dostał komiks kilka dni wcześniej niż ja, Drogę można było kupić od ręki w Krakowie na festiwalu też znacznie wcześniej niż przyszła moja paczka, za Ernie Pike'a dałem 165 zł, a zanim wyszedł ludzie kupowali z kodami nawet za 88 zł, okazało się, że będzie dodruk Tytusopedii i drugie wydanie będzie lepsze. Zbierałeś sobie regularnie Batmanka bo jesteś fanem obrońcy Gotham City? To nowym klientom zrobimy super pakiet w fajnym boxie. Kupiłeś zbyt szybko Donalda na stronie Egmontu? Jesteś wyruchany na grafiki. I tak dalej, i tak dalej. My to chyba lubimy. :D Nikt kvvva nie szanuje twojego preorderu. Zapłaciłeś, to spierdalaj, zajmijmy się tymi, którzy jeszcze nie kupili. Czasem są to zdarzenia losowe jak z komiksem Ernie Pike, ale częściej, bo mają cię w dupie.
Przypomnijcie mi jakiś moment, kiedy opłaciło się kupić komiksy w preorderze...
Weapon X i X-Mieczy z tekturką, niektóre od Studia Lain, jak nie kupisz w preorderze to możesz nie kupić wcale.Tylko to był taki "polski preorder" znaczy, że jak zamówiłeś w preorderze te miecze to i tak mogłeś nie dostać.
dostałem tylko 2 grafiki:
Przypomnijcie mi jakiś moment, kiedy opłaciło się kupić komiksy w preorderze.
za Ernie Pike'a dałem 165 zł, a zanim wyszedł ludzie kupowali z kodami nawet za 88 zł
Tak, przyszło i wyszło. Ostatnia paczke dostane w przyszłym tyg.
Warto śledzić: https://egmont.pl/promocje
Jakby szło ustawić jakieś powiadomienie to by miało sens, ale jak trafić żeby akurat to kupić? Dasz znać tutaj jak wpadnie ta ostatnia partia? Chciałbym kupić oba tomy ale kurczę jeżeli coś trwa kilka godzin akurat jak się jest w pracy to trochę słabo :(
Odezwij się do mnie, to Ci włącze na chwilę
Wylecę teraz jak Filip z konopii, ale lepsze jest wydanie Sprawiedliwości z DC limited czy dwu tomowe z WKKDC?
Jeśli chodzi o komiksy to sprawiedliwość z wkkdc, gdyby nie panorama to ferrari wśród komiksów
Nie posiadam wydania sprawiedliwości od muchy. Jeżeli jednak jest to standardowe wydanie muchy, to może być ewentualnie golfem 4
.
Zadziwia mnie nieustannie, że te nowe Thorgale, mimo delikatnie mówiąc "średnich" scenariuszy, nadal są w top 5 sprzedaży Egmontu za 2024 rok. Ja wiem - sentyment, ale kurczę ludzie nadal się spodziewają, że dostaną starego dobrego Thorgala? W międzyczasie wychodzi tyle innych świetnych komiksów bijących te Thorgalowe popłuczyny na głowę.
No wreszcie jakieś konkretne informacje i newsy poza czystą reklamą. Przyznaję, że ostatnie filmiki już sobie odpuszczałem.
Tradycyjnie pod koniec roku przedstawiamy zestawienie najlepiej sprzedających się tytułów. W ostatnich Wieściach ze Świata Komiksu Tomasz Kołodziejczak omówił pierwszą dziesiątkę, a dziś prezentujemy kolejne miejsca.
1. Kajko i Kokosz. Szkoła latania
2. Thorgal Saga. Wendigo
3. Thorgal, tom 42. Wareg Ozur
4. Thorgal Saga. Shaigan
5. Kajko i Kokosz - Nowe Przygody. Powrót Milusia
6. Nasz wielki Donald
7. Cyberpunk 2077. Blackout
8. Wiedźmin, tom 8. Dzikie zwierzęta
9. Star Wars. Darth Maul. Syn Dathomiry
10. Thorgal tom 1. Zdradzona czarodziejka
11. Wujek Sknerus i Dziesięciocentówka Nieskończoności
12. Kajko i Kokosz. Szkoła latania. Wydanie urodzinowe
13. Cyberpunk 2077. XOXO
14. Kajtek i Koko w Krainie Baśni. Zły książę
15. Thorgal Saga. Żegnaj, Aaricio!
16. Szninkiel
17. Jonka, Jonek i Kleks. Wydanie Jubileuszowe, tom 1.
18. Thorgal, tom 41. Tysiąc oczu
19. Joker. Operacja specjalna, tom 1. (manga)
20. Kaczogród. Carl Barks, tom. 13. Dotyk Midasa i inne historie z lat 1961–1962
21. Deadpool, tom 1. (Marvel Fresh). Najemnika śmierć nie tyka
22. Cyberpunk 2077. Trauma Team
23. Kajtek i Koko w Krainie Baśni. Pojedynek z Abrą
24. Star Wars. Darth Vader, tom 6. Powrót dwórek
25. Wiedźmin. Adaptacje opowiadań Andrzeja Sapkowskiego. Ziarno prawdy
26. Król Deadpool (Marvel Fresh)
27. Kaczogród. Carl Barks, tom 15. Korona Majów i inne historie z roku 1963
28. Kaczogród. Carl Barks, tom 14. Walka o status i inne historie z lat 1962–1963
29. Kajko i Kokosz - Złota Kolekcja, tom 1.
30. Sisters, tom 18. Chcesz moje zdjęcie?