Post na fb Świata Komiksu o nadchodzących Limited (wyraźnie zaznaczone: gwarancja braku dodruków):

Od razu komentarz, który ciężko sobie wyobrazić. Egmont dodrukuje bo ludzie kupili po kilka sztuk
Dopiero dzisiaj dostał 'kasę' i nie miał kasy przez ostatnie miesiące (albo tak długo jak trwała przedsprzedaż). Powtarza się sytuacja z większością szybko wyprzedanych tytułów: ludzie chcą kupić bo się wyprzedało, trollują wydawnictwa zamiast zaplanować zakupy z wyprzedzeniem. Jak komuś zależy na tytule z mocno ograniczoną liczbą egzemplarzy to powinien kupić w przedsprzedaży a nie rozpaczać po fakcie.
Beware wszyscy co kupiliście po kilka egzemplarzy!

Mam zwyczaj omijania forumowych dram. Unikam sprzeczek, niepotrzebnych utarczek, które do niczego nie prowadzą. Tym razem muszę zareagować.
Zacytowałeś mój komentarz i teraz mam do Ciebie pytanie. Po co te złośliwości? Nie wiem, poczułeś się dzięki temu lepiej? Nigdy Ci się nie zdarzyło wkurzyć, że coś Ci umknęło? Myślę, że każdy, przynajmniej raz w życiu miał taką sytuację. A jeśli Tobie udało się kupić ten komiks to cieszę się razem z Tobą. Trochę zazdroszczę (w zdrowy sposób) ale się cieszę, że Tobie będzie dawał radość.
Otóż wyobraź sobie, że nie "trollowałem wydawnictwa bo coś się wyprzedało". Długo czekałem na ten komiks i niestety nie udało mi się go zakupić. Trudno, czasem tak bywa ale przeżyję. Może kiedyś zostanie wydany w innej formie.
Wiesz, nie każdy śpi na pieniądzach i na niektóre tytuły musi ciułać miesiącami (to tak a propos zarzutu, że były miesiące na złożenie zamówienia), nierzadko tak operując budżetem, żeby starczyło na różne rzeczy (nie tylko komiksy) ale też są inne wartościowe tytuły, które staram się czasem zakupić choć są trudno dostępne. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że komiksy to drogie hobby. Wiele rzeczy udawało mi się kupować przed czasem (gdy innym się nie udawało) ale wiem, że w życiu różnie bywa i nie zawsze można mieć kasę od razu. Tym niemniej nigdy mi się nie zdarzyło drwić z kogoś, komu się nie udało czegoś kupić. I nie "rozpaczam", może nie wziąłem pod uwagę ewentualności, na którą już ktoś zwrócił uwagę, że inne tytuły z serii Limited zalegają do dziś, stąd można się było przejechać bo akurat ten album sprzedał się na pniu. Natomiast chciałem zwrócić uwagę na coś, co inny wydawca potrafił szybko rozwiązać, żeby nie było problemów ze spekulantami i jak najwięcej osób mogło się cieszyć kupionymi publikacjami.
Wydawnictwo Olesiejuk zaczęło wydawać limitki książek Star Wars. Zaczęli od książek z Thrawnem, którego nakład się wyczerpał. To nowe wydanie (z barwionymi kartkami i nowymi okładkami) można było kupić wyłącznie na Pyrkonie a to co ewentualnie by zostało, trafiłoby do sprzedaży w sieci. Wydawca wprowadził ograniczenie i na jedną osobę przypadał jeden zakup całego pakietu (trzech książek) czyli jednak można coś takiego wprowadzić. Tam była jeszcze inna sytuacja bo pieniądze miałem, ale nie mogłem jechać na Pyrkon. Takie uroki samodzielnego rodzicielstwa. Szczęśliwie, dzięki uprzejmości jednej z tłumaczek gwiezdnowojennych książek udało mi się je zdobyć bo wysłałem jej pieniądze i mi kupiła.
Kłócić się nie zamierzam bo tego nie lubię, proszę jednak, żebyś wziął czasem pod uwagę fakt, że nie każdy kto się potknie w taki sposób to debil, który "sam sobie jest winien" bo nie kupił czegoś w przedsprzedaży. Nie trzeba na każdego patrzeć z góry, bo są też komiksiarze, którzy np nie korzystają z tego typu forów gdzie można przeczytać o zmianach jakie zaszły na naszym rynku, że aby coś kupić to trzeba to zrobić zanim jeszcze towar trafi na sklepowe półki.
Nie mam zwyczaju marudzić i chyba pierwszy raz (od bardzo dawna) mi się zdarzyło, żeby sobie uczciwie ponarzekać

Pozdrawiam.