"Najeżdżasz w necie na jakiegoś losowego gościa, którego nigdy na oczy nie widziałeś, nazywasz go burakiem, wstawiasz jakieś durne obrazki na jego temat i jeszcze piszesz, że ty to się umiesz zachować xD W gruncie rzeczy tylko dlatego, że śmiał coś skomentować w innym tonie niż kolejny aplauz, gdzie ta cała uwaga miała raczej żartobliwy wydźwięk, a nie była jakimś atakiem."
No właśnie, nie jest OK kogoś wyzywać od warzyw, nawet jeśli kogoś na chwilkę "rozproszył" i komuś się to wydało "niegrzeczne". Poza tym nie taki on "losowy", bo wielu z nas poznało go po głosie, więc raczej go znamy i chyba nawet lubimy, szczególnie ze względu na "usługi" (różne recki, omówienia itp.) świadczone w naszym komiksowo-książkowym "półświatku" (nawet te "wtręty" z widowni nie były w końcu całkiem bezproduktywne). Chyba że źle usłyszałem, pomyliłem osoby, ale nie sądzę :-)