"Najwyraźniej nie da się wszystkim dogodzić."
Hmm...można spróbować. Po pierwsze: "paskarskie"* ceny okładkowe winne być ścięte o 50% z jednoczesnym rabatem w internetowej sprzedaży detalicznej na poziomie minimum 45%. Po drugie: wydawnictwo Egmont winno zainicjować specjalną procedurę akceptacji materiałów do druku, w ramach której powołana by została specjalna komisja trójstronna której zadaniem byłoby dopilnowanie aby żadna publikacja Egmontu nie naruszała praw kolekcji komiksowych wydawnictwa Hachette oraz Kolekcjonerów (trzeciej strony komisji). Jakiekolwiek odstępstwa od wspomnianej procedury i w ogóle jakiekolwiek błędy w publikacjach wydawnictwa Egmont skutkowałyby niezwłocznym, każdorazowym, rytualnym, rejestrowanym w systemie audio-wizualnym**, seppuku Wydawcy, z obowiązkowym przekręceniem noża/miecza we wnętrznościach, wraz ze wcześniejszym stworzeniem krótkiego wiersza***, przy czym obowiązkowe byłoby podanie dokładnej lokalizacji kwatery cmentarnej, aby Bazyl mógł (każdorazowo) tańczyć na jego grobie. WTEDY może wszystkim by dogodzono!
[*wyrażenie zazwyczaj używane w tym kontekście przez Wielkiego Forumowicza, Pana B.
** cosobotni stream, jak znalazł***zgadnijcie kto jest publikowanym poetą? ;-)]