Mają serię Marvel Deluxe, gdzie wydali rzeczy w podobnym formacie i świeże. Zamiast tego podpinają pod Marvel Limited, gdzie do tej pory szły "starocie", ale w wielkim formacie (przy którym FF to mikrus).
(...) format plansz w tym komiksie jest po prostu innych proporcji - ta sama szerokość, co wszystkie Marvel Limited, ale wysokość 4 cm mniej. Taki sam format mieli "Najwięksi superbohaterowie na świecie" w DC Limited.
To jest podobna sytuacja jak z komiksem Liga Sprawiedliwości Najwięksi superbohaterowie na świecie, gdzie format też był inny niż "podstawowe" komiksy z tej linii.
Właśnie
Największych superbohaterów chciałem przytoczyć w kontekście pierwszej wypowiedzi @Leyek. Formatem zaskoczony nie byłem, bo wcześniej się zorientowałem jakie wymiary, ale już biorąc w rękę odczułem pewien "niedosyt", zwłaszcza w zestawieniu z ceną okładkową, która, jak w przypadku opisu odnośnie
FF, została "sztucznie" zawyżona - komiks podpięto pod tą najdroższą linię wydawniczą, kiedy poza iluzorycznie lepszym papierem wydanie mogłoby spokojnie zostać podpięte pod tą Marvelowską linię odpowiednika DC Deluxe.
O ile wydanie
Największych superbohaterów w tej linii o niższych nakładach w pewien sposób rozumiem (nie jest to typowy komiks [w większości bliżej mu do ilustrowanego opowiadania] to może i mniej byłoby chętnych, a iluzja "ekskluzywności" [nakład, cena] wręcz mogą zachęcić do zakupu osoby jakie "kolejnych Marveli/DC" normalnie nie kupują), tak wypowiedź powyższa odnośnie
FF... Na filmiku prezentującym komiks wyglądało to bardzo zachęcająco, znacznie lepiej niż statyczne przykładowe plansze, wydawało mi się jednak, że format jest większy (zbliżony do
Doctora Strange'a), tymczasem znów podpięto pod tą linię Limited komiks, który mógłby zostać wydany w standardzie bardziej akceptowalnym dla "masowego" czytelnika.
Pytanie czy nawet w takim przypadku cena jaką @Leyek wskazuje ~70zł w wydaniu nie-Limited wciąż nie byłaby za wysoka? Frapujący dobór tytułów do tej linii Limited, niby tytuły jakie miałyby problem ze znalezieniem klientów gdyby były wydane "normalnie" (chociażby przywołane wyżej
Doctor Strange i
FF), ale też tytuły jakie mogłyby równie dobrze być w stałej sprzedaży, jak np.
Weapon X, który jak
Zabójczy żart doczekałby się najpewniej wielu dodruków...
Ten Ross (
FF) to akurat komiks jaki mnie średnio interesuje, ale co do samej linii Limited - wspomniałem wyżej o "iluzorycznie" lepszym papierze - papier, przynajmniej w
Największych superbohaterach jest dobry, grube kartki bez połysku. To czy jest lepszy to kwestia subiektywna, jest inny niż w pozostałych Egmontach, stąd wrażenie obcowania z czymś "lepszym", no i dodatkowy argument wobec ceny, jako mało obeznany w cenach różnych papierów klient nie mogę go podważyć (gdy wydawnictwo mogłoby się na niego powołać tłumacząc rozstrzał cenowy między Limited a chociażby Deluxe).
PS. W zestawieniu z obecnie stosowaną przez E kredą (czyli zmniejszona gramatura względem komiksów sprzed kilku lat) papier w Limited jest znacznie lepszy, ale zestawiając z dawnym standardem kwestia jest bardziej subiektywna tj. czy ktoś preferuje połysk czy nie.