Dla mnie na pewno "Punisher" i może wciągnę naraz oba tomy "Miłego domu nad jeziorem". Cavazzano w zależności jak mi podejdzie pierwszy tom, ale pewnie wezmę. I to w sumie chyba na tyle.
Też się przymierzam do zamknięcia Sandmana. Czy te 10 tomów + uwertura to wszystko, czy jeszcze potrzebne są mi jakieś tomy (chodzi o te nowe wydania)?
Ogólnie sporo tego jest, ale czy potrzebne, to kwestia dyskusyjna. Ja sporo spin-offów lubię, ale taka podstawa to oryginał Gaimana, a więc tomy 1-10 głównej serii. Generalnie na tym lekturę można skończyć, bo historii niczego nie brakuje.
"Noce nieskończone" i "Uwerturę" można doczytać jako dodatek, choć osobiście obie uważam za średnie. Za to bardzo miło wspominam "Sennych łowców", ale to już typowy dodatek, do którego raczej nic więcej nie nawiązuje.
Spin-offy innych autorów to już raczej w momencie, jeśli podstawowa seria siądzie.
Wreszcie koniec Sandmana
No ja mam nadzieję, że serial spowodował na tyle hype'u, że teraz pociągną dodatkowe serie, których nigdy u nas nie było.