Turucorp - to że Christa w 1958 rysował jeszcze prakomiksy nie oznacza, że był to jakiś inny gatunek, np. postprakomiks
Marten Toonder rysował takie archaiczne rzeczy znacznie dłużej, bo tak lubił.
To, że np. Loustal robi cały czas komiksy w takiej formie nie czyni z nich prakomiksów

Podobnie jak to, że Christa po prostu zrobił komiksy, w takiej a nie innej formie, a to, że dzisiaj wyglądają one na bardziej "przestarzałe" niż komiksy np. McCaya nie daje podstawy żeby nazywać je prakomiksami.
A możesz mi wymienić te większość badaczy używających słowa "prekomiks"? Bardzo jestem ciekaw.
tak na szybko: Katarzyna Heska-Kwaśniewicz, Agnieszka Wolańska, Anna Albingier, Joanna Papuzińska, do tego praktycznie wszyscy publicyści w Zeszytach Komiksowych, o, nawet Kinga Dunin nie oparła się dyskretnemu urokowi tego określenia.
Ja wiem, nisza w niszy, Kajkosze rządzą, a nie jakieś wykształciuchy będą ci farmazony wypisywać w tych swoich uniwersyteckich publikacjach
