sprzedaż kompletnych szkicowników jest dla mnie już żerowaniem na komplecistach i kolekcjonerach.
Z twojej wypowiedzi wnioskuję, że nie jesteś komplecistą i kolekcjonerem. Ja jestem (kolekcjonerem, komplecistą nie do końca), więc coś ci powiem. To nie jest żerowanie, tylko stwarzanie możliwości. Ja, jako kolekcjoner, w każdym takim przypadku jestem wdzięczny, że jakiś wydawca zaproponował mi nową opcję, z której mogę skorzystać lub nie. Jeśli nowe wydanie mi się podoba, to korzystam i z radością kupuję. Jeśli mnie nie przekonuje, to bez żalu rezygnuję i nie mam bólu dupy, że jakiegoś wydania nie mam.
Mam prośbę do ciebie i autorów innych podobnych wypowiedzi - przestańcie zachowywać się jak pies ogrodnika, przestańcie stawać w obronie komplecistów i kolekcjonerów, którym w waszym pojęciu dzieje się krzywda, bo jakiś wydawca (w waszej opinii) chce zbić majątek ich kosztem. Jeśli nie jesteś komplecistą i kolekcjonerem, to po prostu olej tego typu wydania, nie komentuj i nie pisz insynuacji. Chcesz wyrazić swoją opinię? Proszę bardzo, napisz "mnie takie coś nie interesuje" i już. Bez insynuacji, że "żerowanie" i "skok na kasę".
Ja nie czytam superhero i też pod każdym postem na ten temat mógłbym pisać, że publikowanie kolejnych trykotów to żerowanie na biednych ludziach, które zafascynowały się filmami MCU i postanowiły sięgnąć po jakiś komiks. I że po co im tyle tych komiksów sh, jakieś odrodzenie, now i inne. Wystarczyłoby wydać po jednym najlepszym albumie z każdym bohaterem i tyle, po co więcej, reszta to żerowanie i skok na kasę. Ale tak nie piszę, bo jak coś jest nie dla mnie, to nie krytykuję, ani czytelników, ani wydawców.
Byłbym wdzięczny, gdybyś nie stawał w mojej "obronie" i nie wyrażał niepochlebnych opinii o publikacjach, które z założenia w ogóle cię nie interesują, bo jeśli jest choć ułamek szansy, że wydawca to przeczyta i zrezygnuje z kolejnej takiej publikacji, to byłbym naprawdę wkurzony (choć pewnie nigdy byśmy się o tym nie dowiedzieli).