Jednej rzeczy z mojego zamówienia nie było i zwrócili mi kasę za nią, a resztę realizują normalnie.
Dzięki, to już jest konkret. Czyli przypuszczalnie nie traktują tej promocji jako "specjalne warunki" uniemożliwiające standardową realizację ewentualnej reklamacji.
Przypomniał mi się przykład z odzieżówki, który ilustruje moje wątpliwości - promocja w stylu "dodatkowy rabat" przy zakupie kolejnej rzeczy, a dopiero przy kasie napisane, parafrazując: "produkty zakupione z wykorzystaniem tej promocji nie podlegają zwrotowi"...
Przy okazji odnośnie innych odpowiedzi:
Regulaminy przeczyłeś ?
Regulaminu promocji "3za2" nie widzę, proszę podeślij jeśli możesz. Regulamin sklepu przeczytałem, ale jw. często sklepy rozpatrując reklamacje podchodzą indywidualnie do każdego przypadku, nie zawsze tak, jak jest to wyspecyfikowane w regulaminie (ale przeważnie z korzyścią dla klienta). Dla przykładu - w elektronice x-kom czy morele procedura jak w regulaminie, ale markety agd czy właśnie komiksy często "przeskakują" rozwiązania (zakładam że celem szybszego rozwiązania sprawy), takie moje doświadczenia.
Smyk to duży sklep, reklamacje będą uznawane bez problemu.
No tak, ale warunki promocji mogłyby wpłynąć na warunki reklamacji...
Wołanie jednak o dodatkowy rabat, za uszkodzenia komiksów, to według mnie już Januszerka. :/
W regulaminach zwykle o rabatach nic nie ma (dlatego nie ma sensu "wołać" o rabat, bo się go nie dostanie), ale sklepy same proponują gdy jest to dla nich mniejszy koszt niż logistyka zwrotu/wymiany.
Dla mnie z kolei kupowanie uszkodzonego produktu w cenie pełnowartościowego jest niepojęte (pomijając uszkodzenia w przesyłce, komiksy są pakowane do zamówień losowo, do jednego zamówienia idą normalne, a do innego np. obite, zdarza się, a mało kto reklamuje...).