Konsekwencje odkrycia cywilizacji pozaziemskiej byłby z pewnością daleko idące itd., itp. Ja odnoszę się tylko do tego, że możliwość istnienia takiej cywilizacji nie podważa żadnych dogmatów religijnych.
Co do udowodnienia przez kosmitów, że oni stworzyli życie na Ziemi. Nawet wtedy pozostaje pytanie - skąd wzięli się ci kosmici?
Nieco nieuczciwym jest stawianie sprawy w taki sposób, że ewentualne istnienie kosmitów stanowi problem dla religii i wykazałoby ich bezsensowność. Równie dobrze mogę np. zapytać co by było, gdyby zjawili się kosmici, powiedzieli że stworzyli życie na Ziemi, ale np. Chińczycy są jakąś aberracją, zanieczyszczeniem który wdarło się w ich plan.